Partnerzy serwisu:

Kujawsko-pomorskie tnie połączenia na styku z Wielkopolską

Jakub Rösler 05.12.2022 6,3k

Kujawsko-pomorskie tnie połączenia na styku z Wielkopolską
Stacja kolejowa Mogilno. Grudzień 2022 rokufot. Jakub Rösler
Już za niecały tydzień w życie wchodzi nowy roczny rozkład jazdy pociągów. Województwo kujawsko-pomorskie znowu znajduje się w centrum uwagi, bowiem region znacząco ograniczył siatkę połączeń na ciągu Poznań – Mogilno – Inowrocław – Toruń/Bydgoszcz. Pociągów będzie znacznie mniej, a większość z nich pojedzie tylko od poniedziałku do piątku.
Z roku na rok postępuje regres połączeń kolejowych w województwie kujawsko-pomorskim. Mimo tego, że region w końcu udanie przeprowadził przetarg na przewozy, w wyniku którego zawarto wieloletnie umowy z Polregio oraz z Arrivą, to po raz kolejny przy okazji grudniowej korekty rozkładu mamy do czynienia z ogromnym zamieszaniem i problemami. Przez ostatnie dwa lata pasażerowie do ostatnich godzin nie wiedzieli, czy pociągi zaplanowane w nowym rozkładzie jazdy rzeczywiście wyjadą na tory. Teraz, mimo zawarcia wieloletnich umów na przewozy, sytuacja jest podobna, choć ma zupełnie inną przyczynę. Region chce bowiem okroić liczbę połączeń na niektórych trasach.

Mniej pociągów między Mogilnem a Inowrocławiem w dni robocze. W weekendy nie pojedzie nic

W poniższym tekście skupimy się na na jednym ciągu komunikacyjnym, który ma zostać dotknięty największymi cięciami w ofercie, a więc na trasie Poznań – Mogilno – Inowrocław – Toruń/Bydgoszcz. Ograniczenie oferty czeka też bowiem inne linie, jak chociażby odcinek od Laskowic Pomorskich do Grudziądza.

Zgodnie z nowym rocznym rozkładem jazdy, dostępnym w tym miejscu, w dni robocze między Mogilnem a Inowrocławiem zaplanowano 6,5 pary połączeń (7 kursów z Mogilna do Inowrocławia oraz 6 z Inowrocławia do Mogilna), przy 9,5 parach obecnie (10 pociągów Mogilno – Inowrocław, oraz 9 w relacji powrotnej). Co istotne, w nowym rozkładzie pociągi mają kursować tylko od poniedziałku do piątku, w weekendy między dwoma miastami powiatowymi, niespełna 12-tysięcznym Mogilnem oraz 72-tysięcznym Inowrocławiem nie pojadą więc żadne pociągi regionalne! Obecnie liczba połączeń w weekendy jest mniejsza niż w dni robocze, ale ciągle mówimy o 6,5 parach pociągów w sobotę i w niedzielę (w zależności od kierunku i dnia).

Praktyczny zanik regionalnych kursów międzywojewódzkich

Ograniczenie oferty między Mogilnem a Inowrocławiem jest skutkiem zmniejszenia liczby pociągów regionalnych kursujących między Poznaniem a Toruniem i Bydgoszczą. Obecnie między Poznaniem a Toruniem kursuje pięć par pociągów Polregio w dni robocze oraz 4,5 pary w weekendy. Do tego dochodzi jeden pociąg Polregio w relacji Poznań Główny – Inowrocław – Poznań Główny kursujący codziennie, a także dwie pary pociągów Polregio łączących Bydgoszcz z Poznaniem od poniedziałku do piątku. W weekendy jest to jedna para.

Obecnie zapewnia to więc mieszkańcom Inowrocławia oraz Mogilna osiem par połączeń Polregio do Poznania, a także pięć par kursów do Torunia i dwa do Bydgoszczy. Zarówno Mogilno jak i Inowrocław mają także jedną parę pociągów relacji Mogilno – Włocławek, która kursuje przez Bydgoszcz i Toruń, tak więc Mogilno ma w dni robocze trzy bezpośrednie połączenia Polegio z Bydgoszczą oraz 6 z Toruniem. Inowrocław może liczyć łącznie na 11 par kursów do Torunia oraz na 12,5 pary do Bydgoszczy. Oczywiście mówimy o dniach roboczych. W weekendy liczba kursów zmniejsza się, ale ciągle mówimy o przyzwoitym rozkładzie.

Ograniczenia rozkładu jazdy dla odcinka między Mogilnem a Inowrocławiem jest konsekwencją ograniczenia w kursowaniu pociągów Polregio z Torunia i Bydgoszczy do Poznania. Jak wspomniałem wcześniej, do tej pory do stolicy Wielkopolski docierało łącznie 8 par pociągów uruchamianych przez kujawski oddział Polregio, natomiast od 11 grudnia ta oferta zmniejszy się do… dwóch par. Zupełnie znikają bowiem pociągi regionalne z Bydgoszczy do Poznania, a oferta między Poznaniem a Toruniem zostanie okrojona z pięciu par do jednej. Drugą i zarazem ostatnią parą pociągów będzie kurs z Inowrocławia do Poznania i z powrotem.

Kujawy: “Prowadzimy intensywne negocjacje”

O ograniczenie oferty zapytaliśmy województwo kujawsko-pomorskie.

– Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego prowadzi intensywne negocjacje z samorządowymi władzami województwa wielkopolskiego, zarządcą infrastruktury kolejowej oraz spółką Polregio w sprawie utrzymania w nowym rozkładzie jazdy bezpośrednich regionalnych połączeń kolejowych do Poznania (linia 353) w niezmienionej liczbie. Ogłoszonego już rozkładu jazdy nie należy więc traktować jako ostatecznego. Zdajemy sobie sprawę z zaniepokojenia lokalnych społeczności, dla których kursujące na tej linii pociągi oznaczają dojazdy do pracy, do szkół i w interesach. Niestety, nie wszystko zależy tu wyłącznie od naszej woli – przekazała nam rzeczniczka samorządu województwa kujawsko-pomorskiego, Beata Krzemińska.

Wielkopolska ułożyła rozkład zgodnie ze swoimi potrzebami

Komentarz do obecnej sytuacji przekazał nam także samorząd województwa wielkopolskiego.

– Zgodnie z Regulaminem Sieci PKP PLK wnioski do rozkładu jazdy 2022/2023 zostały złożone w kwietniu. Od tego terminu również zaczęła się konstrukcja rozkładu jazdy i trasowanie wszystkich pociągów. W tym czasie organizator przewozów - Województwo Kujawsko - Pomorskie nie złożył żadnych wniosków na przydzielenie zdolności przepustowej w Rocznym Rozkładzie Jazdy oraz nie podpisał porozumienia dotyczącego połączeń stykowych pomiędzy Województwem Wielkopolskim oraz Województwem Kujawsko- Pomorskim. Wynikało to z prowadzonej przez sąsiednie województwo procedury przetargowej. W tej sytuacji, mając na uwadze zapewnienie mieszkańcom naszego regionu dojazdu do pracy/szkoły zaplanowany został rozkład jazdy pod potrzeby naszych pasażerów. Województwo Kujawsko - Pomorskie prace nad rozkładem jazdy rozpoczęło we wrześniu, zakładając kilka połączeń na liniach stycznych. Ponieważ rozkład jazdy został zatwierdzony przez zarządcę infrastruktury, możliwe było jedynie połączenie kilku relacji pociągów w celu ich wydłużenia do Inowrocławia czy Torunia. W chwili obecnej są to 2 pary połączeń realizowanych przez POLREGIO – napisał Robert Pilarczyk, dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Do słów Pilarczyka odniosła się Beata Krzemińska. – Niezwłocznie po wyborze operatorów przystąpiliśmy też do rozmów w sprawie uzgodnienia i współfinansowania siatki połączeń z sąsiednimi województwami. Ich efektem jest m.in. utrzymanie po 11 grudnia wszystkich połączeń do Olsztyna i do Gdańska. Problemy dotyczą połączeń Mogilno-Gniezno, gdyż województwo wielkopolskie wcześniej opracowało swoją siatkę połączeń i rozkład jazdy 2022/2023. Intensywne negocjacje w tej sprawie prowadzimy nadal. Niestety, ze względu na prowadzone prace remontowe na linii 353 i na stacji Poznań Główny, a także duży ruch pociągów towarowych (przede wszystkim z węglem) nasze możliwości są tu ograniczone. Jak na razie w nowym rozkładzie jazdy pewne są dwie pary bezpośrednich połączeń Toruń - Poznań Główny w ciągu doby – dodała Krzemińska.

Trzeba zaznaczyć, iż wspomniane przez rzeczniczkę samorządu z Kujaw dwie pary połączeń Toruń – Poznań nie wynikają bezpośrednio z dostępnego rozkładu jazdy, o czym wspomnieliśmy już we wcześniejszych akapitach tego artykułu.

Więcej pociągów KW do Mogilna nie zapełni luki

Województwo kujawsko-pomorskie postanowiło skrócić relację obecnych pociągów Polregio do Poznania, czego efektem jest to, że większość z nich od 11 grudnia będzie kończyć bieg na stacji w Mogilnie, a więc tuż przed granicą z Wielkopolską. Sytuację Mogilna mają częściowo uratować Koleje Wielkopolskie. Region z siedzibą w Poznaniu postanowił bowiem, że od 11 grudnia w Mogilnie będzie kończyć i zaczynać swój bieg aż siedem par pociągów KW. Do tej pory stacja ta była stacją końcową oraz początkową dla czterech par pociągów wielkopolskiego przewoźnika.

Siedem par pociągów Kolei Wielkopolskich oraz dwie pary kursów uruchamianych przez Polregio dają łącznie 9 par pociągów w relacji Mogilno – Poznań – Mogilno kursujących w dni robocze. Obecnie jest to łącznie 12 par (4 KW + 8 Polregio). O ile Mogilno może liczyć na wielkopolskie pociągi, o tyle znacznie gorzej wyglądać będzie sytuacja 72-tysięcznego Inowrocławia. Z 8 par połączeń regionalnych do Poznania mieszkańcom miasta zostają bowiem dwie pary pociągów do stolicy Wielkopolski.

Przesiadek nie ma i nie będzie

Możnaby pomyśleć, że skoro do Mogilna dojeżdżać będzie siedem pociągów Kolei Wielkopolskich z Poznania oraz trzy pociągi od strony Torunia, to pasażerowie chcący podróżować w obu kierunkach będą mogli swobodnie przesiąść się na pociąg w kierunku Poznania oraz Torunia właśnie w Mogilnie. Niestety nie będzie takiej możliwości, bowiem przyjazdy i odjazdy pociągów opłacanych przez obu marszałków praktycznie nie będą ze sobą skorelowane.

Przykładowo pociąg KW 77617 z Poznania przyjedzie do Mogilna o 13:48, żeby wyruszyć w drogę powrotną o 14:05, natomiast pociąg Polregio z Torunia przyjedzie do Mogilna o 12:26 i ruszy z powrotem o…13:45. Zabraknie więc 3 minut na to, aby podróżni z Poznania, Gniezna czy miejscowości pod Mogilnem mogli się przesiąść na pociąg do Inowrocławia i Torunia. Jedyne skomunikowanie uda się osiągnąć w przypadku kursu KW, który dotrze do Mogilna o 16:48. W tym przypadku pociąg Polregio do Torunia odjedzie o 16:55. Nieco lepiej będzie w przypadku jedynego kursu z Poznania do Inowrocławia, który dotrze do tego drugiego miasta o 6 rano, a pociągi w kierunku Torunia i Bydgoszczy wyjadą z Inowrocławia odpowiednio o 6:18 oraz o 6:40.

Wina po stronie Kujaw?

O to dlaczego doszło do takiej sytuacji zapytaliśmy władze obu regionów.

– W kwestii skomunikowań pociągów Kolei Wielkopolskich połączenia te zostały jak wspomniano wcześniej założone w Rocznym Rozkładzie Jazdy, uwzględniając przepustowość linii kolejowej ograniczoną zamknięciami torowymi na odcinku Poznań Wschód – Kobylnica. Połączenia Województwa Kujawsko - Pomorskiego założone zostały na Indywidualny Rozkład Jazdy na przełomie września/ października i to one powinny uwzględniać skomunikowania na stacji Mogilno z pociągami KW. Niewielka liczba założonych połączeń ze strony sąsiedniego województwa umożliwiła skomunikowania z niektórymi pociągami Kolei Wielkopolskich na stacji Mogilno – odpowiada nam Robert Pilarczyk reprezentujący wielkopolski urząd marszałkowski.

Natomiast Beata Krzemińska nie odniosła się do naszych pytań w kwestii braku skomunikowań.

Mogilno i Inowrocław mają także pociągi dalekobieżne. Janikowo czy Kołodziejewo już nie

Cięcia połączeń dotkną mieszkańców Inowrocławia czy Mogilna, ale przede wszystkim wszystkie osoby chcące dojechać do obu ośrodków powiatowych oraz obu stolic województwa kujawsko-pomorskiego z takich miejscowości jak Kołodziejewo, Janikowo czy Wydartowo. Mogilno i Inowrocław mogą liczyć bowiem ciągle na całkiem sporą liczbę zatrzymań droższych, ale szybszych pociągów dalekobieżnych uruchamianych przez PKP Intercity. Taki przywilej nie obejmuje już jednak Janikowa czy Wydartowa.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony