Partnerzy serwisu:

Kolejni poszkodowani przez rozbiórkę bocznicy kolejowej w Gdańsku

Michał Szymajda 11.01.2019 200

Kolejni poszkodowani przez rozbiórkę bocznicy kolejowej w Gdańsku
Rozebrana bocznica do zakładu ArcelorMittal Distribution Solutions PolandFot. Nikodem Wodowski
Po tym jak producent toalet Toi Toi rozebrał część torowiska bocznicy kolejowej, którą sprzedało mu miasto Gdańsk, rośnie liczba poszkodowanych tym faktem firm.
O sprawie szeroko pisaliśmy w grudniu. Miejscy urzędnicy, którzy sprzedali działkę spółce HMT Polska (spółka zależna Toi Toi Polska) twierdzili, że po torach nie poruszały się żadne pociągi, pomimo tego, że dla wszystkich przedsiębiorców w dzielnicy Kokoszki było jasne, że przynajmniej kilkadziesiąt razy w roku lokomotywy PKP Cargo odbierały materiały stalowe spod zakładu ArcelorMittal Distribution Solutions Poland. W 2018 roku, do momentu demontażu torowiska po bocznicy przejechały pociągi z łącznie 480 wagonami.

– Tory zlokalizowane na tej działce użytkowane są od 50 lat. Spółka AMDS Poland od 7 lat, czyli od kiedy stała się właścicielem majątku, nieprzerwanie korzystała z transportu kolejowego, w tym ze wspomnianej bocznicy kolejowej – wyjaśnia sprawę Marzena Rogozik, odpowiedzialna za komunikację z mediami w ArcelorMittal.

Od grudnia pociągi już nie kursują po bocznicy. Problem okazał się poważny nie tylko dla zakładu ArcelorMittal, ale też dla innej firmy zlokalizowanej przy torach. Spółka AMDS miała bowiem umowę dzierżawy fragmentu terenu z torowiskiem ze spółką Pekabex – sąsiadem HMT Polska. AMDS miesięcznie płaciła Pekabeksowi 2,5 tys. zł. Rocznie to 30 tysięcy złotych, których teraz zabraknie w kasie spółki.

– Jeden z torów bocznicy przechodzi przez nasz teren, następnie przez teren firmy Toi Toi Polska Sp. z o.o. aż do firmy ArcelorMittal. Firma Toi Toi na swojej działce zdemontowała tory bocznicy, pozbawiając tym samym możliwości korzystania z bocznicy firmę ArcelorMittal. Prawdopodobnie wystąpimy na drogę sądową przeciwko spółce, która dokonała rozbiórki, z roszczeniem odszkodowawczym. A na pewno dołączymy do pozwu, który, jak myślę, zostanie skierowany przez inne poszkodowane podmioty – powiedział na łamach trójmiejskiej „Wyborczej” Andrzej Marczak, dyrektor gdańskiego Pekabeksu.

Miasto straszy dodatkową opłatą

Tymczasem okazuje się, że ArcellorMittal płacił Pekabeksowi, ale już nie miastu, na którego terenie zlokalizowane były (i częściowo nadal są) tory. Miasto zastanawia się nawet nad tym, czy nie dochodzić zapłaty za bezumowne korzystanie z gruntu za okres ostatnich 10 lat! AMDS tłumaczy, że z torów korzystało na tych samych zasadach jak działający tu wcześniej Centrostal. Ponadto AMDS bazował na świadectwie bezpieczeństwa wydanym przez Urząd Transportu Kolejowego.

Dziennikarzom trójmiejskiej „Wyborczej” udało się skontaktować z rzeczoznawcą, który przed sprzedażą gruntu ocenił, że torowisko jest nieużywane. W rozmowie powiedział, że „nie pamięta” dlaczego uznał, że po bocznicy nie jeżdżą pociągi. Urząd miasta nie zamierza wyciągać wobec rzeczoznawcy konsekwencji.

Producent przenośnych ubikacji: informowaliśmy AMDS o planowanej rozbiórce

W sprawie głos zabrała wreszcie spółka HMT (wcześniej podjęliśmy kilka bezskutecznych prób kontaktu). – W styczniu 2018 przedstawiciele firmy HMT skontaktowali się z firmą AMDS, informując, iż w związku z zakupem działki nie będzie możliwości przewozu towarów na torze kolejowym przechodzącym przez wyżej wymienioną działkę. Poinformowano również, iż w miesiącach marzec/kwiecień 2018 na owej działce planowana jest inwestycja budowana. Staramy się o spotkanie z przedstawicielami firmy AMDS i omówienie wszelkich ewentualnych kwestii spornych – poinformowali.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony