Partnerzy serwisu:

Koleje Wielkopolskie: Przewieziemy 8 milionów pasażerów

Roman Czubiński 27.09.2017 1,5k

Koleje Wielkopolskie: Przewieziemy 8 milionów pasażerów
fot. Koleje Wielkopolskie
Mimo utrudnień spowodowanych modernizacją magistrali E20 liczba przewiezionych pasażerów prawdopodobnie przekroczy w tym roku 8 milionów – mówi w rozmowie z „Rynkiem Kolejowym” dyrektor pionu handlowo-finansowego Kolei Wielkopolskich Krzysztof Ryfa. Jak dodaje, spółka przygotowuje plan odbudowy potoków pasażerskich na trasie do Konina i Kutna po zakończeniu prac. KW zamierzają także zacieśnić współpracę z innymi przewoźnikami wojewódzkimi oraz wkraczać na kolejne trasy, także te, na których dziś przewozy pasażerskie nie funkcjonują.
Jaki wynik przewozowy spodziewają się osiągnąć KW w tym roku?

Przewozy w ostatnich latach rosły dynamicznie. W tym roku zakładamy przekroczenie liczby 8 milionów przewiezionych osób. Statystyki byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie modernizacja trasy E20 i całkowite wstrzymanie ruchu między Koninem a Wrześnią. Zatrzymało to wzrost, jaki obserwowaliśmy na tej trasie w poprzednich latach. Robimy wiele, by utrzymać czas przejazdu komunikacją zastępczą na atrakcyjnym dla pasażera poziomie, jednak spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach spadek liczby przewożonych pasażerów sięgnie nawet 25-30%.

W nowym rozkładzie jazdy zakres działalności spółki zostanie znacznie rozszerzony...

Rozpoczniemy w grudniu przewozy na trasie z Poznania przez Ostrów Wielkopolski do Kępna i z odgałęzieniem do Kalisza, a także między Jarocinem a Krotoszynem i – o ile PKP PLK w założonym terminie przywróci infrastrukturę do wystarczających parametrów – Gniezno – Września – Jarocin. Równocześnie pozostajemy na wszystkich trasach obsługiwanych do tej pory.

Czy KW planują przejąć docelowo obsługę wszystkich kolejowych połączeń wewnątrzwojewódzkich?

Tak. W miarę dostawy nowego taboru i modernizacji kolejnych linii będziemy się na nich pojawiać. Nasze plany obejmują trasy do Piły, Leszna i Krzyża. Na wielu z nich połączenia będą obsługiwane wspólnie z Przewozami Regionalnymi, które pozostaną przewoźnikiem międzywojewódzkim. Współpracujemy w zakresie wzajemnego honorowania biletów jednorazowych i okresowych, tak by podróżny mógł pojechać tym pociągiem, który będzie dla niego najbardziej dogodny.

Jakie inwestycje taborowe idą za przejmowaniem obsługi kolejnych odcinków?

Opieramy się głównie na taborze kupowanym przez właściciela naszej spółki – Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Trwa odbieranie zmodernizowanych przez ZNTK w Mińsku Mazowieckim EN57 – w najbliższych dniach dotrze do nas 5 sztuk. Rozstrzygnięto też przetarg na 10 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych – dostarczy je Pesa. Będą to pięcioczłonowe Elfy drugiej generacji. Ich dostawy rozpoczną się w drugiej połowie przyszłego roku. Co ważne, pojazdy nie będą przypisane do konkretnych tras zelektryfikowanych, choć na pewno pojawią się, między innymi, na E20.

Co z taborem spalinowym? Przetarg na cztery dwuczłonowe pojazdy zakończył się niepowodzeniem...

Oferty przekraczały nasz budżet. Planujemy jego powtórzenie w najbliższym czasie – jeszcze nie zdecydowaliśmy, czy wystąpimy o dodatkowe środki, czy raczej zweryfikujemy część oczekiwań związanych z wyposażeniem. Zakup ten będzie finansowany w 85% z funduszy europejskich. Niezależnie od tego proces rozbudowy floty jest kontynuowany – w grudniu Pesa ma dostarczyć spalinowe wagony motorowe z rodziny Link. 

Jak pod względem technicznym układa się współpraca z zarządcą infrastruktury?

PKP PLK jest trudnym partnerem. Zdajemy sobie sprawę, że priorytetem jest dla tej spółki sprawna modernizacja linii – dla nas najważniejszy jest podróżny. Nie zawsze udaje się pogodzić te interesy. Długo próbowaliśmy przekonać PLK do prowadzenia ruchu po jednym torze lub do zamykania krótszych odcinków. Prowadzenie komunikacji zastępczej po ruchliwej drodze krajowej między Wrześnią a Koninem powoduje wydłużenie czasu przejazdu. Układ dróg nie pokrywa się też z przebiegiem linii kolejowej, co powoduje, że nie da się w rozsądnym czasie dojechać autobusem do wszystkich stacji na trasie. Liczymy jednak na to, że skoro już zdecydowano się na takie rozwiązanie, to prace zostaną zakończone w terminie i w połowie lipca pociągi będą mogły powrócić na trasę.

W jaki sposób KW planują wykorzystać zwiększony potencjał linii po zakończeniu prac?

Chcemy powrócić do poprzedniej oferty – ponad 20 par pociągów zamiast 17-18, jakie obecnie kursują między Poznaniem a Wrześnią. Ponownie uruchomimy też pociągi przyspieszone, zapewniające najatrakcyjniejszy czas przejazdu między największymi miejscowościami na trasie. Chcielibyśmy, aby udało się ułożyć cykliczny rozkład jazdy, tu jednak kluczową rolę odgrywa PKP PLK. Skierujemy tam najlepszy tabor, rozwijający prędkość 160 km/h. Będziemy też myśleć nad promocjami taryfowymi, potrzebnymi dla odzyskania podróżnych, których na pewno przez ten rok stracimy.

Już obecnie są prowadzone przygotowania do projektu Poznańskiej Kolei Aglomeracyjnej. Następuje integracja samorządowego transportu publicznego. 1 września rozszerzono zakres obowiązywania biletu Bus-Tramwaj-Kolej, czyli strefowego biletu okresowego, uprawniającego do jazdy koleją i komunikacją miejską na terenie Poznania.

W województwie wielkopolskim nadal jest wiele linii nieczynnych w ruchu pasażerskim. Czy plany rozwoju KW biorą pod uwagę obsługę w przyszłości także tych tras?

Wiemy, że UMWW prowadzi w tej sprawie rozmowy z władzami sąsiednich województw. W ubiegłym tygodniu podpisano list intencyjny z samorządami województwa lubuskiego i dolnośląskiego oraz z władzami miast Leszna i Głogowa w sprawie obsługi trasy Leszno – Głogów. Wszyscy sygnatariusze wyrazili wolę przywrócenia połączeń. Dodajmy, że PKP PLK planują elektryfikację całego odcinka Krotoszyn – Głogów, co też byłoby poważnym argumentem za reaktywacją ruchu pasażerskiego. Wielkopolski samorząd jest też zainteresowany remontem trasy od Wągrowca w kierunku województwa kujawsko-pomorskiego i wznowienia przewozów osobowych na północ od Gołańczy. Rozmowy w tej sprawie trwają. Nie ma na razie planów przywrócenia ruchu między Lesznem a Jarocinem, choć samorząd Śremu zabiega o przywrócenie połączeń do Czempinia.

KW przystąpiły do porozumienia w sprawie Wspólnego Biletu Samorządowego. Jakie są wyniki jego sprzedaży w województwie po prawie dwóch miesiącach?

Na razie sprzedano dopiero kilkanaście biletów. Mamy za mało punktów styku z innymi przewoźnikami wojewódzkimi – jedynym takim punktem jest Kutno, do którego docierają pociągi Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej i Kolei Mazowieckich, jednak akurat w tamtym kierunku podróżuje teraz mniej osób z powodu komunikacji zastępczej między Wrześnią a Koninem. Poza tym kierunkiem na WBS nie można na razie wyjechać poza granice Wielkopolski – a taka oferta znajduje niewielu chętnych. Przewoźnicy samorządowi powinni mieć więcej punktów styku i lepiej koordynować rozkłady jazdy. W takim wypadku moglibyśmy wspólnie zaoferować naprawdę korzystny czas przejazdu np. z Poznania do Łodzi. Być może w przyszłości przybędzie nam kolejny punkt styku w Rawiczu z Kolejami Dolnośląskimi. Chcemy też pokazać atrakcyjność zwiedzania nawet samej Wielkopolski z wykorzystaniem takiego biletu. Na pewno będą prowadzone rozmowy w sprawie przystąpienia PR oraz PKP IC. Niektóre projekty rodzą się w bólach, ale myślę, że dla wszystkich przewoźników najważniejszy powinien być pasażer.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony