Partnerzy serwisu:

Koleje Mołdawskie wciąż działają. Kursuje 5 pociągów pasażerskich

Jan Mieszko Parszewski 04.09.2022 7,1k

arrow
arrow
Koleje Mołdawskie wciąż działają. Kursuje 5 pociągów pasażerskich
Fot. Jan Mieszko Parszewski
Koleje Mołdawskie wciąż działają. Kursuje 5 pociągów pasażerskich
Koleje Mołdawskie wciąż działają. Kursuje 5 pociągów pasażerskich
Koleje Mołdawskie wciąż działają. Kursuje 5 pociągów pasażerskich
W lutym ubiegłego roku Koleje Mołdawskie poinformowały o planach całkowitego zawieszenia przewozów pasażerskich wewnątrz kraju. Choć do planowanej likwidacji ruchu nie doszło to kondycja tutejszego kolejnictwa ciągle nie jest najlepsza.
Na dworcu w Kiszyniowie tablice informacyjne cały czas wyświetlają informację o pociągach dalekobieżnych w kierunku Moskwy, Sankt Petersburga czy Bukaresztu. Tylko przy tym ostatnim podróżni mogą znaleźć godzinę odjazdu – i to też tylko w wybrane dni tygodnia. Pomimo tego tuż obok piktogram wskazuje drogę do całodobowej kasy biletowej znajdującej się na stołecznym dworcu.

– Przecież jesteśmy na głównej stacji w stolicy kraju – odpowiada mi kasjerka na pytanie o sens działania całodobowych kas biletowych w sytuacji, w której liczbę pociągów kursujących w Mołdawii można policzyć na palcach jednej dłoni. Kiedy przyznaję, że jestem z Polski, pani stanowczo dodaje:

– A wyobraża Pan sobie aby na dworcu w Warszawie kasy biletowe nie działały całodobowo? – mówi.

Tego typu niuansów jest o wiele więcej. Na pierwszym piętrze bezproblemowo można skorzystać z możliwości noclegu (tzw. komnaty otdychania), całodobowo działa również kantor. Absurd?

Możliwe. A może właśnie teraz – w czasach niepewności związanej z wojną na Ukrainie – tak ważne jest, aby pokazać, że państwo mołdawskie działa? Wszak pomimo skromnej oferty przewozowej stołeczny dworzec sprawia wrażenie jakby „oddychał pełną piersią”.

Pociągiem tylko do stolicy

Obecnie koleje mołdawskie uruchamiają tylko pięć par pociągów, z czego trzy kursują codziennie. Analizując rozkład jazdy wręcz chciałoby się rzecz, że „wszystkie drogi prowadzą do Kiszyniowa” i nie ma w tym ani grama przesady – aktualna oferta przewozowa przewiduje kursowanie następujących składów:

1) dwie pary codziennych pociągów Kiszyniów – Jassy (Rumunia), obsługiwane taborem mołdawskiego przewoźnika (W tym miejscu należy wskazać, że pociągi nie docierają do centrum rumuńskiego miasta, lecz kończą bieg na jego obrzeżach – problem ten jest związany z różnicami w rozstawie torów. Więcej na ten temat piszemy tutaj),

2) międzynarodowy pospieszny „Prietenia” do Bukaresztu, kursujący trzy razy w tygodniu, obecnie zestawiany z wagonów mołdawskiego przewoźnika,

3) pociąg podmiejski („elektriczka”) do Bender, kursujący codziennie pozą niedzielą,

4) pociąg podmiejski („elektriczka”) do Ungheni, kursujący codziennie.

Pociągi widmo

Na dworcu w Kiszyniowie cały czas pokazują pociągi jadące m.in. w kierunku Moskwy czy Sankt Petersburga – tuż obok nich adnotacja o odwołaniu. Podobnie na tablicach systemu informacji pasażerskiej – te również ciągle wyświetlają nie kursujące obecnie składy. Jedyne czego brakuje to informacja o godzinie planowanego odjazdu i przyjazdu…

Nie kursują także obecnie pociągi lokalne pomiędzy Ukrainą a Mołdawią. Jest to o tyle ważne, że do wybuchu pandemii koronawirusa część połączeń lokalnych przecinała granicę obydwu państw. Od marca 2020 roku ich kursowanie jest zawieszone i raczej nic nie wskazuje na poprawę tej sytuacji. Według internetowego rozkładu jazdy trzy razy w tygodniu funkcjonuje także połączenie Bielce – Ocnita, aczkolwiek jednocześnie skład ten regularnie jest odwoływany.

Brak połączeń międzynarodowych spowodował iż obecnie nie są połączone z sobą najważniejsze mołdawskie miasta – Kiszyniów i położone na północy kraju Bielce. Nie zanosi się także na przywrócenie innych połączeń pasażerskich m.in do portowego Giurgiulesti czy Basarabeaski.

Jaka przyszłość?

Gdyby w odpowiednim momencie dnia pojawić się na dworcu w Kiszyniowie, można by odnieść wrażenie, że kolej w Mołdawii funkcjonuje co najmniej tak samo dobrze, jak przed pandemią COVID-19. W wybrane dni o poranku w peronach stołecznej stacji powinny znajdować się składy z Bukaresztu, Bender i Ungheni, niedługo potem podstawiać będzie się pociąg do rumuńskiego Jassy. Budynek i jego wnętrze prawdopodobnie będą tętnić życiem.

Niestety – to tylko pozory. W rzeczywistości narodowy operator mierzy się z szeregiem problemów na różnych płaszczyznach swojej działalności. Problemy z wypłatą zaległych pensji, problemy gospodarcze kraju czy wojna w sąsiedniej Ukrainie sprawiają, iż najbliższa przyszłość mołdawskiego kolejnictwa raczej nie wygląda zbyt „kolorowo”, a za ogromny sukces należy uznać to iż jakiekolwiek składy pasażerskie w ogóle kursują. Mimo wszystko – na horyzoncie widać także światełko w tunelu.

To inwestycje, których realizacja przyspieszyła w związku z rosyjską agresją – mowa m. in. o odtworzeniu połączenia towarowego pomiędzy Berezynem a Basarabeaską, które w drugiej połowie sierpnia zostało ponownie otwarte po ponad dwudziestu latach od zakończenia jego eksploatacji.

Z wypowiedzi przedstawicieli kolei mołdawskich, a także strony związkowej, wynika, iż geneza obecnego kryzysu jest znacznie głębsza, niż tylko pandemia czy inwazja rosyjska na Ukrainie. Przede wszystkim to stopniowy zanik połączeń towarowych, z których zysków finansowano między innymi funkcjonowanie przewozów pasażerskich. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że jedna z ubiegłorocznych koncepcji reformy funkcjonowania mołdawskiego kolejnictwa zakładała znaczącą wyprzedaż majątku przedsiębiorstwa celem spłaty istniejącego zadłużenia. O ile pomysł sprzedaży nieruchomości można jeszcze uznać za zrozumiały, o tyle analogiczne pomysły związane z taborem prawdopodobnie na długi okres uniemożliwiłyby jakikolwiek rozwój oferty pasażerskiej. Na szczęście na chwilę obecną tego typu założenia nie są brane pod uwagę.

W tym wszystkich warto także pamiętać o czynniku ludzkim. Gdyby nie zaangażowanie i determinacja szeregowych pracowników mołdawskich kolei, niewątpliwie dworzec w Kiszyniowie dziś świeciłby pustkami. To ważny, a często zapominany aspekt - a przecież w związku z problemami finansowymi narodowego przewoźnika zalega on również z wypłatami dla kolejarzy.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony