Partnerzy serwisu:

Polska kolej neutralna klimatycznie? „Potrzebne duże inwestycje”

Kasper Fiszer 12.03.2021 1,2k

Polska kolej neutralna klimatycznie? „Potrzebne duże inwestycje”
Pociąg PKP Intercity w Otwockufot. Kasper Fiszer
Czy polska kolej ma szanse stać się neutralna klimatycznie? O wymaganiach, jakie stawia przed branżą unijny Nowy Zielony Ład, debatowano podczas konferencji zorganizowanej przez PKP Intercity. Producenci taboru deklarują, że ekologia to jeden z najważniejszych aspektów ich działalności, ale wyzwaniem pozostaje zarówno obsługa odcinków niezelektryfikowanych, jak i pozyskiwanie „czystej” energii elektrycznej.
– Do kwestii zielonego ładu podchodzimy w sposób odpowiedzialny i strategiczny – mówił Adam Laskowski, członek zarządu PKP Intercity. Spółka chce, by w roku 2030 podróże pociągami na odległość do 500 km stały się neutralne dla klimatu, – Nie jest to temat prosty i wymaga współpracy z producentami – ocenił, podkreślając, że osiągnięcie zamierzonego celu nie będzie możliwe bez znaczących inwestycji. Dodał, że już teraz zamawiany tabor ma spełniać warunki bezemisyjności. – Używamy takich komponentów, które w jak najmniejszym stopniu ingerują w środowisko – stwierdził. Jeszcze większy nacisk na ten aspekt ma zostać położony w nowej, nieogłoszonej jeszcze strategii taborowej spółki wskazującej założenia rozwoju do roku 2030. – Stawiamy na lokomotywy hybrydowe i wielosystemowe, na urządzenia takie jak ekologiczne myjnie na naszych stacjach postojowych, jak fotowoltaika – zapowiadał.

Unijne cele do osiągnięcia dzięki unijnym pieniądzom

Rafał Zgorzelski, członek zarządu Polskich Kolei Państwowych, powiedział, że kolej już dziś jest najmniej energochłonnym środkiem przemieszczania się. – Oczywiście nie oznacza to, że osiągnięcie neutralności emisyjnej w ciągu najbliższych dziewięciu lat nie stanowi wyzwania – zaznaczył. Ocenił, że fundamentalne znaczenie dla zmniejszenia negatywnego wpływu transportu szynowego na środowisko ma fakt zelektryfikowania większości sieci kolejowej kraju. – Zakładamy, że energia elektryczna powinna pochodzić z farm fotowoltaicznych czy wiatrowych i innych źródeł wykorzystujących siły natury – dodał. Przekonywał także, że niezbędne są wspólne wysiłki i inwestycje różnych podmiotów branży, co jest planowane w ramach Centrum Efektywności Energetycznej Kolei – organizacji, do której należą m.in. PKP Polskie Linie Kolejowe. W jego opinii na odcinkach niezelektryfikowanych wykorzystane mogą być z powodzeniem m.in. ogniwa wodorowe. Zwrócił uwagę, że PKP SA posiada nieruchomości, które mogłyby zostać wykorzystane m.in. jako stacje tankowania wodoru.

O dużej roli środków unijnych w finansowaniu inwestycji taborowych przekonywała Joanna Lech, p.o. dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych. – Nowy Zielony Ład to program bardzo wymagający, który stawia przed krajami członkowskimi dalekosiężne wyzwania – podkreślała. Przekłada się to na programy wspólnotowe, z których korzystać będą przewoźnicy. – Projekty będą już trochę inne niż w latach ubiegłych, inne są wymagania dotyczące bezemisyjności – stwierdziła przedstawicielka CUPT. Dodała, że wsparcie dla kolei w perspektywie 2021 – 2027 nie powinno być mniejsze niż w poprzedniej. – Nie zapominajmy też, że środki unijne dotyczą też przewozów towarowych czy transportu intermodalnego – wskazywała. Zapowiedziała też, że jeszcze w tym roku ogłoszony ma zostać konkurs dotyczący tzw. cichych hamulców w wagonach towarowych.

Polscy producenci zainteresowani „ekologicznymi” zamówieniami

Krzysztof Zdziarski, prezes Pesy Bydgoszcz, zapewnił, że producent jest gotowy, by dostarczać przewoźnikom tabor zgodny z oczekiwaniami dotyczącymi bezemisyjności. – Od dwóch lat pracujemy nad nową platformą pojazdów. Jednym z jej elementów będzie właśnie bezemisyjność, ale też komfort i bezpieczeństwo – powiedział. Pojazdy elektryczne mają być przystosowane do wyposażenia ich w baterie czy ogniwa wodorowe umożliwiające przejechanie odcinków niezelektryfikowanych. – Te pojazdy, które mają elementy silników Diesla, są już dziś projektowane jako niskoemisyjne – zaznaczył. Poinformował też, że jeszcze w tym roku zaprezentowana zostanie pierwsza lokomotywa wodorowa. Pesa chce, by w 2022 r. przeszła ona homologację.

– Liczymy, że rynek w Polsce na pojazdy hybrydowe to ok. 30 sztuk – stwierdził natomiast Zbigniew Konieczek, prezes Newagu – firmy, która wyprodukowała dwa pierwsze spalinowo-elektryczne zespoły trakcyjne dla województwa zachodniopomorskiego. Przywołał on tu m.in. ogłoszony przez ŁKA przetarg na trzy takie jednostki. – Rozmawiamy z klientami, aby jeszcze w tym roku w jednym z takich pojazdów zastosować superkondensator – zapowiedział. Urządzenie ma umożliwić rozruch jednostki przy wykorzystaniu energii wytworzonej w czasie hamowania. Zmniejszy to zużycie paliwa na odcinkach spalinowych. – Znacząco mniejsza jest też emisja – podkreślił. Ocenił natomiast, że na polskim rynku nie ma miejsca na pojazdy bateryjne o zasięgu mniejszym niż ok. 500 km, a takich jednostek na rynku obecnie nie ma. – Mam nadzieję, że wkrótce technologia się zmieni – dodał.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony