Partnerzy serwisu:

Kolej Nadzalewowa ścieżką pieszo-rowerową? Samorządy przeglądają opcje

Jakub Madrjas 27.03.2021 163

Kolej Nadzalewowa ścieżką pieszo-rowerową? Samorządy przeglądają opcje
Fot. Przykuta, GFDL
Czy Kolej Nadzalewowa może zostać rozebrana i przekształcona w ciąg pieszo-rowerowy? Niedawno samorządy spotkały się, aby omówić możliwe opcje. Jak podkreślają w rozmowach z "Rynkiem Kolejowym", żadne decyzje nie zapadły, ale zależy im na wykorzystaniu potencjału niszczejącej dziś linii. 
O nieczynnej od wielu lat linii nr 254, tzw. Kolei Nadzalewowej z Elbląga do Braniewa pisaliśmy już kilkukrotnie. Starania samorządów o jej przejęcie w przeszłości się nie udały. Był pomysł zgłoszenia odbudowy malowniczej linii do programu Kolej Plus, ale samorządom zabrakło pieniędzy na wkład własny. Przywrócenie ruchu w przyszłości postawiła pod znakiem zapytania sprawa sprzedaży dworca Elbląg-Zdrój.

Samorządowcy rozmawiają o przyszłości

W tym tygodniu Urząd Miasta i Gminy Frombork poinformował o spotkaniu samorządowców w sprawie zagospodarowania linii Kolei Nadzalewowej, a konkretnie "możliwości bezpłatnego przejęcia przez lokalne władze samorządowe Gmin - Elbląg, Tolkmicko, Frombork, Braniewo – nieczynnej linii kolejowej nr 254 w celu przyszłego zagospodarowania na ścieżkę pieszo-rowerową łączącą Elbląg z Braniewem, bądź umożliwienie przewozu drezynowego z możliwością rozbudowy pobliskiej architektury". Poprosiliśmy o szczegóły samorządy, biorące udział w spotkaniu. Jak podkreślają, było to pierwsze, robocze spotkanie, służące przeglądowi opcji, w związku z czym nie było wiążących decyzji.

- Głównym tematem były przyszłe możliwości zagospodarowania nieczynnej linii kolejowej Kolei Nadzalewowej, aby uniknąć jej dalszej degradacji. Niektóre części są już w chwili obecnej mocno zdewastowane, a niektóre zagospodarowane przez zieleń. W spotkaniu uczestniczyli także przedsiębiorcy, którzy przedstawili swoje pomysły na jej dalsze funkcjonowanie - informuje zastępca burmistrza Fromborka inż. Damian Krasiński dodając, że przedstawiono możliwości uruchomienia drezyn lub przebudowy na ciąg pieszo-rowerowy. - Obecni na spotkaniu przedsiębiorcy, mocno argumentowali swoje pomysły, które i nam się bardzo spodobały - przyznaje Anna Kapusta, zastępca burmistrza Braniewa.

Potencjał niszczeje

-  Temat ponownego uruchomienia Kolei Nadzalewowej wraca od lat. Nic dziwnego, gdyż jest to niesamowita atrakcja turystyczna dla Braniewa i sąsiednich samorządów położonych przy Zalewie Wiślanym. Lata wyłączenia z użytkowania powodują stałą degradację linii, dlatego każdy pomysł warto wspólnie omówić i dążyć do wypracowania rozwiązań, dzięki którym nasze małe miasteczka nadzalewowe, zyskają nowy blask i będą atrakcją zarówno dla mieszkańców jak i turystów - uważa Anna Kapusta. -

W podobnym tonie wypowiada się przedstawiciel Fromborka. - Kolej Nadzalewowa jest obiektem, który budzi sentyment wśród wielu, nie tylko mieszkańców naszej gminy. Tereny południowe Wód Zalewu Wiślanego, często mocno dziewicze, przy odpowiednim proekologicznym zagospodarowaniu mogą stanowić piękną atrakcję turystyczną dla wszystkich odwiedzających nasze tereny, a przy dodatkowych działaniach przywracających blask lokalnym obiektom architektonicznym staną się ciekawą ścieżką edukacyjną i historyczną. Dodatkowym atutem, będzie możliwość skomunikowania gmin, poprzez które trasa przebiega - informuje Damian Krasiński.

Dotychczasowe próby się nie udały

Oba samorządy podkreślają, że do ewentualnego powrotu kolei potrzeba ogromnych pieniędzy (szacowanych nawet na pół miliarda złotych - przyp. JM) - daleko poza budżetem miast i gmin. - Kolej Nadzalewowa jest tematem, który od lat funkcjonuje w naszej przestrzeni. Mieszkańcy z sentymentem wspominają lata świetności szlaku, kiedy to funkcjonowały przewozy osobowe. Jednak dotychczasowe pomysły na przywrócenie połączenia, okazały się niemożliwe do realizacji, ze względu na wysokie nakłady finansowe, jakie musiałby ponieść poszczególne samorządy. Utrzymanie infrastruktury i taboru to ogromne obciążenie dla budżetu miasta, szczególnie przy realizacji wielu bieżących inwestycji i planach na dalsze przedsięwzięcia. Oczywiście jesteśmy otwarci na kolejne pomysły i nowe rozwiązania związane z zagospodarowaniem obecnej infrastruktury. Mamy piękną trasę łączącą gminy nadzalewowe i niewątpliwie trzeba wykorzystać ten potencjał. Jeżeli w jakikolwiek sposób uda się zrealizować, któryś z proponowanych pomysłów, będzie to dla Braniewa wielki plus. Zyskamy nową infrastrukturę rekreacyjną, dzięki której nasi mieszkańcy, będą mogli miło spędzać czas na świeżym powietrzu, w łatwy sposób komunikować się z sąsiednimi samorządami, rozwijać swoje zainteresowania sportowe i turystyczne. Ruch ludności sprawi, że nasze miasto odwiedzi więcej turystów, a zyskają na tym także lokalni przedsiębiorcy, oferujący usługi gastronomiczne czy noclegowe - pisze Anna Kapusta, zastępca burmistrza Braniewa.

- Oczywiście dawne czasy, kiedy funkcjonowała kolej o charakterze przewozowym pozostają w naszej pamięci, ale należy zwrócić szczególną uwagę, że przywrócenie jej funkcjonowania w powyższym zakresie jest przedsięwzięciem bardzo budżetochłonnym. Nawet gdyby środki na jej przygotowanie pochodziły z zewnątrz, późniejsza partycypacja gminy w kosztach jej utrzymania pochłonęłaby większą część naszego budżetu, uniemożliwiając nam prawidłowe wykonywanie zadań własnych czy zadań zleconych, o jakichkolwiek inwestycjach nie wspominając. Gminy po prostu nie stać na partycypację przy tak wysokich kosztach utrzymania linii kolejowej i jej taboru zgodnie obowiązującymi przepisami - podkreśla inż Krasiński z Fromborka.

Czemu ciąg pieszo-rowerowy?

- Ścieżka pieszo-rowerowa jest jednym z rozwiązań proponowanych na spotkaniu, które odbyło się we Fromborku. Z pewnością jeszcze wiele rozmów przed nami, w które oczywiście się zaangażujemy. Wśród mieszkańców słyszymy różne opinie i oczekiwania co do przyszłego zagospodarowania nieczynnej linii kolejowej. W chwili obecnej trasa jest zaniedbana i ulega systematycznej degradacji. Jeżeli w najbliższym czasie nie wykorzystamy potencjału, to prawdopodobnie nikt, nigdy nie powróci już do pomysłów związanych z zagospodarowaniem tej urokliwej trasy - uważa Anna Kapusta dodając, że ścieżka pieszo-rowerowa byłaby atrakcją zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.

- Oczywiście zdania są podzielone, jak wiemy jest wielu zwolenników przywrócenia kolei przewozowej, ale mamy także wiele pozytywnych opinii przekształcenia właśnie w ścieżkę rowerowo-pieszą czy umożliwienie ruchu drezynowego. Główną zaletą funkcjonowania dawnej Kolei Nadzalewowej, oprócz oczywiście jej charakteru przewozowego, była możliwość zobaczenia i poznania pięknych terenów przez, które jej trasa przebiega. Idąc tym tropem takie także są nasze pomysły, aby każdy mógł przeżyć przejazd tą trasą na własny niezapomniany sposób. W chwili obecnej ciężko jest przemieszczać się tymi terenami pieszo, nie wspominając o rowerach czy drezynach. Jest to po prostu niemożliwe i niebezpieczne, czy patrząc pod względem proceduralno-prawnym zabronione. Jeżeli nie zostaną poczynione żadne kroki za kilka lat trasa zostanie zagospodarowana przez zieleń w taki sposób, że już żadne pomysły nie będą możliwe do realizacji, a Kolej Nadzalewowa stanie się tylko zapiskiem w historii. Nie zapominamy o tej trasie, ale musimy myśleć o jej rozwoju w sposób racjonalny, ekonomiczny, zachowując jej niezaprzeczalnie piękny charakter turystyczno-przyrodniczy - dodaje Damian Krasiński.

"PLK nie likwidują linii kolejowych"

Oba samorządy podkreślają, że wszelkie plany dotyczące wykorzystania linii uzależnione są od jej właściciela, PKP PLK. Przemysław Zieliński z zespołu prasowego tej spółki informuje, że obecnie "analizowany pod względem możliwości realizacji w kolejnych latach" jest projekt przywrócenia przewozów na Kolei Nadzalewowej (pod nazwą „Prace na linii kolejowej nr 254 (Elbląg) – Tropy – Frombork – Braniewo”). - PLK nie likwidują linii kolejowych. Tym samym również nie ma planów likwidacji linii nr 254 lub zmiany jej funkcji i przeznaczenia - podkreśla stanowczo przedstawiciel zarządcy infrastruktury.

Jak informuje Przemysław Zieliński, nie było żadnych wystąpień do PLK ze strony przewoźników o zamiarze przywrócenia regularnego kursowania pociągów na odcinku linii Elbląg Zdrój – Braniewo Brama (na prawie całej linii prędkość maksymalna wynosi 0 km/h, a środkowy odcinek nie jest, zgodnie z regulaminem PLK, udostępniany - przyp. JM). Jak dodaje Przemysław Zieliński, nie są też prowadzone żadne rozmowy w sprawie przekazania linii lokalnym samorządom.
PARTNERZY DZIAŁU




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony