Partnerzy serwisu:

Kim, Mun i koreańska kolej

Łukasz Malinowski 30.07.2018 11

arrow
arrow
Kim, Mun i koreańska kolej
Kolej w Korei Północnej. Fot. Łukasz M.
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Kim, Mun i koreańska kolej
Linia demarkacyjna dzieląca Półwysep Koreański na dwa, pozostające ze sobą formalnie w stanie wojny państwa, od kilkudziesięciu lat dzieli dwa niemal zupełnie do siebie nieprzystające systemy transportowe. To jednak może się zmienić.
Wyrazem odwilży politycznej pomiędzy oboma państwami było kwietniowe spotkanie, podczas którego stojący na czele reżimu północnokoreańskiego Kim Dzong Un oraz prezydent Korei Południowej Mun Dze In podpisali Deklarację z Panmundżom, która zapowiada poważne zmiany w relacjach pomiędzy państwami. Południowokoreańskie media donosiły wówczas, że podczas mniej oficjalnej części spotkania przywódca Korei Północnej, co dla niego bardzo nietypowe, źle ocenił stan infrastruktury transportowej w swoim państwie.

Kolej w Deklaracji z Panmundżom

We wspomnianej Deklaracji jest m.in. mowa o niestosowaniu agresji i dążeniu do zakończenia wojny pomiędzy krajami, w czym mają pomóc rozmowy z udziałem Chin i Stanów Zjednoczonych. Obie Koree zapewniły także o dążeniu do rozbrojenia i potwierdziły, że ich celem jest denuklearyzacja całego półwyspu. Z naszego punktu widzenia najbardziej interesujące są jednak zapisy odwołujące się do wcześniejszej deklaracji z roku 2007 mówiącej o promowaniu współpracy i wzrostu gospodarczego. Strony zgodziły się także, że podjęte zostaną kroki do modernizacji infrastruktury kolejowej i drogowej w zachodnimi korytarzu transportowym tj. na liczącej 429 km linii kolejowej Gyeongui (Gyeonggui) biegnącej z Seulu przez okręg i miasto Kaesŏng, gdzie mieści się specjalna strefa ekonomiczna, w której mogą działać firmy południowokoreańskie, do Pjongjangu i dalej do Sinŭiju (Shinuiju) na granicy z Chinami.

Pod koniec czerwca Korea Południowa poinformowała o wynikach rozmów dwustronnych jakie podjęto już po Deklaracji z Panmundżom. Po pierwsze zdecydowana się na jednoczesne prowadzenie prac nad liniami kolejowymi Donghae i Gyeongui oraz podkreślono ich wagę dla rozwoju gospodarczego. Obie strony mają wspólnie przeprowadzić rozpoznanie w terenie na obszarze Gór Diamentowych oraz na odcinku Kaesŏng – Sinŭiju, na którym prace modernizacyjne mają być prowadzone w pierwszej kolejności. Wspólna komisja ma rozpocząć prace jeszcze w tym miesiącu, a później kontynuować prace na linii Donghae. Dalsze prace mają m.in. objąć okolice stacji kolejowych oraz określić potrzeby związane z urządzeniami sterowana ruchem kolejowym.

Linia Donghae biegnąca z południowokoreańskiego portu w Pusan wzdłuż wschodniego wybrzeża Półwyspu Koreańskiego do Namyang i portu Hasan, gdzie łączy się z trasą do Władywostoku i Koleją Transsyberyjską liczy ponad 1850 km. Uruchomienie linii Donghae wymagałoby nie tylko prac modernizacyjnych, ale także wybudowania nowego odcinka na północy Korei Południowej.

Strony ustaliły także, że prace modernizacyjne na trasach Donghae i Gyeongui będą uzgadniane na najwyższym szczeblu, a szczegółowe projekty i sposób prowadzenia modernizacji zostanie możliwie najszybciej określony, zaś ceremonia rozpoczęcia wyznaczona na możliwie najbliższą datę.

Południe potrzebuje kolei

Dlaczego to wszystko jest takie ważne? Otóż Korea Południowa jest obecnie praktycznie wyspą – leżąca w mogłoby się wydawać bardzo dogodnym miejscu obok wielkich gospodarek Japonii, Chin i Rosji może z nimi, oraz całą resztą świata, handlować tylko z wykorzystaniem szlaków morskich.

Odbudowa linii kolejowych przez Koreę Północną umożliwiłaby w końcu powrót do wykorzystania zbudowanych jeszcze przez Japończyków, korytarzy transportowych biegnących wzdłuż wschodniego wybrzeża do Władywostoku w Rosji oraz wzdłuż zachodniego wybrzeża od Seulu przez strefę gospodarczą w Kaesŏng po Pjongjang i dalej do granicy chińskiej. Dla Korei Południowej byłaby to fundamentalna zmiana natury geopolitycznej i ogromna szansa nie tylko na dalszą ekspansję gospodarczą, ale i na wciągnięcie Koreańczyków z północy do stałej współpracy.

W dalszej perspektywie Korea Południowa myśli o wykorzystaniu korytarza wschodniego do podłączenia się do Kolei Transsyberyjskiej i możliwości transportu ładunków do Europy, zaś korytarza zachodniego głównie na rynek chiński i dalej do Azji Centralnej.

Warto przy tym pamiętać, że powodzenie takiego projektu, pomijając sytuację w samej Korei Północnej, będzie także wymagało ścisłej współpracy z Chinami i Rosją, które starają się utrzymać możliwie duże wpływy w Korei Północnej. W ostatnich latach Koleje Rosyjskie zmodernizowały m.in. linię kolejową biegnącą z Władywostoku przez Chasan do portu Rason, który stał się ich przyczółkiem na półwyspie.

Władze Korei Południowej szacują całkowity koszt modernizacji najważniejszych szlaków transportowych w Korei Północnej na ok. 64 mld dolarów, z czego ok. 76% ma przypadać na infrastrukturę kolejową i drogową.

Tylko przewozy ładunków

Oczywiście plany południa mogą bardzo szybko trafić do kosza. Korea Północna nadal pozostaje opresyjnym reżimem obłożonym całą masą międzynarodowych sankcji i już nie raz podejmowała nieracjonalne z punktu widzenia zachodu decyzje. W roku 2003, gdy stosunki między obiema państwami były w miarę poprawne, udało się uzgodnić częściowe przywrócenie ruchu towarowego na linii Gyeongui – w latach 2007-2008 udało się przeprowadzić ponad 200 pociągów, ale później doszło do załamania współpracy.

Uważny czytelnik na pewno zauważył, że w tych wszystkich planach i deklaracjach nie ma mowy o ruchu pasażerskim. Ten nie jest brany pod uwagę ze względu na znaczące ograniczenia w poruszaniu się po kraju jakim poddani są mieszkańcy Korei Północnej. Południe jednak chętnie by na takie rozwiązanie przystało. Podczas jednej z poprzednich odwilży Korea Południowa zbudowała nawet dworzec kolejowy w Dorasan z myślą o obsłudze pociągów jadących na północ. Od lat stoi on pusty.




VII Kongres Kolejowy
 Kongres Kolejowy


7 listopada na stadionie warszawskiej Legii odbędzie się Kongres Kolejowy, największe w branży wydarzenie organizowane już po raz ósmy przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR oraz Magazyn Rynek Kolejowy. Po raz kolejny poruszone zostaną na nim najważniejsze kwestie dotyczące sektora kolejowego w Polsce: od spraw związanych z prowadzonymi inwestycjami infrastrukturalnymi, poprzez rozwój przewozów pasażerskich i towarowych aż po tematy dotyczące taboru czy wykorzystania nowoczesnych technologii informatycznych.

Zapraszamy do zapoznania się z programem i rejestracji udziału na stronie /www.kongreskolejowy.pl

Udział w Kongresie jest bezpłatny po rejestracji na stronie i otrzymaniu akredytacji.

Podziel się ze znajomymi:
 
 
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony