Partnerzy serwisu:

Kenia: Chiny modernizują kolej, ale czy Kenijczycy na tym zyskają?

Łukasz Malinowski 27.10.2019 15

arrow
arrow
Kenia: Chiny modernizują kolej, ale czy Kenijczycy na tym zyskają?
fot. Macabe5387 CC-BY-SA-4.0
Kenia: Chiny modernizują kolej, ale czy Kenijczycy na tym zyskają?
Kenia: Chiny modernizują kolej, ale czy Kenijczycy na tym zyskają?
W połowie października prezydent Kenii – Uhuru Kenyatta oficjalnie otworzył linię kolejową biegnącą z Nairobi do miejscowości Suswa. To kolejny etap inwestycji w infrastrukturę transportową kraju realizowany we współpracy z Chinami. Wcześniejsze inwestycje budzą jednak kontrowersje.
Oddana do użytku kilkanaście dni temu linia kolejowa to drugi etap budowy normalnotorowej infrastruktury kolejowej w tym kraju. Projekt jest znany pod nazwą Standard Gauge Railway (SGR) i jest jedną z flagowych inwestycji obecnego rządu. Odcinek Nairobi do Suswy liczy 120 km długości i został oznaczony jako SGR 2A. W ramach projektu zbudowano sześć stacji kolejowych, trzy tunele – w tym jeden liczący aż 4,5 km długości, co czyni go jednym z najdłuższych w Afryce, 29 mostów oraz 148 przepustów. Prace były prowadzone przez China Communications Construction Company (CCCC). W ramach inwestycji zbudowano także zbiornik w Kimuka, który ma zapewnić lokalnej społeczności dostęp do czystej wody.

Inwestycja na pokolenia?

16 października w uroczystościach związanych z oddaniem do użytkowania linii do Suswy udział wzięli nie tylko kenijski prezydent Uhuru Kenyatta wraz z małżonką, ale i wielu innych przedstawicieli strony rządowej oraz chińskich firm aktywnych w Kenii. Pociąg wypełniony oficjelami przejechał po całym nowo wybudowanym odcinku i zatrzymał się na każdej stacji. Odsłaniano pamiątkowe tablice, a mieszkańcy mogli zobaczyć prezydenta. Ten przemawiał, zachwalając współpracę z Chinami i podkreślając znaczenie kolei dla rozwoju regionu.

– Nie ograniczajmy się tylko do myślenia o tym, co jemy dzisiaj lub jutro. Ta linia kolejowa, którą dziś krytykują, mówiąc, że biegnie donikąd, będzie podstawą do rozwoju. Nasze dzieci będą się cieszyć owocami z drzew, których ziarna dziś sadzimy – mówił Kenyatta. – Oczekuje się, że ukończenie odcinka SGR z Nairobi do Suswy zrewolucjonizuje rozwój tego regionu poprzez zwiększenie dostępności transportu. Pobudzi także turystykę w Wielkich Rowach Afrykański – dodał.

Współpraca z Chinami. Linia Mombasa – Nairobi

O korzyściach ze współpracy przekonywał także chiński ambasador w Kenii, Wu Peng. – Zwiększą się korzyści dla biznesu, powstaną nowe miejsca prac. Pojawiły się już korzyści społeczno-gospodarcze wynikające z oddania do użytku linii Mombasa – Nairobi, która ułatwiła turystykę, prowadzenie biznesu i przyniosła wzrost zatrudnienia – przekonywał Wu.

Czym więc była wspomniana przez Penga lina? Przede wszystkim największą inwestycją infrastrukturalną, jaka została zrealizowana w Kenii od dnia uzyskania niepodległości. Po kilku latach przygotowań i prac budowlanych, 1 czerwca 2017 roku pierwsi pasażerowie na pokładzie "Madaraka Express" pokonali trasę między Mombasą (port nad Oceanem Indyjskim) a Nairobi (stolica i największe miasto kraju). Za sfinansowanie projektu odpowiadała strona chińska. China Road and Bridge Corporation (CRBC), zatrudniające chińskich i lokalnych pracowników, zrealizowało inwestycję. Strony uzgodniły też, że w przyszłości, po przeszkoleniu personelu linia będzie obsługiwana tylko przez Kenijczyków.

Budowa normalnotorowej linii kolejowej (SGR) pomiędzy Mombasą a Nairobi pochłonęła 3,6 mld dol. Cała trasa liczy 485 km i biegnie trasą zbliżoną do dawnej linii z czasów kolonialnych. Pociągi pasażerskie mogą się po niej poruszać z prędkością 120 km/h, zaś towarowe 80 km/h. Ze względu na stosunkowo duże zróżnicowanie terenu znaczna część linii została zbudowana na wiaduktach. Jak na razie nie zdecydowano się na jej elektryfikację, ale jest to opcja rozważana w przyszłości. Tabor do obsługi SGR został dostarczony przez chińskie przedsiębiorstwa.

Z informacji podawanych przez agencję Xinhua, powołującą się na CCCC, wynika, że od roku 2013, gdy zaczęły się prace nad projektem SGR, wyszkolonych zostało 30 tys. pracowników i wygenerowano łącznie ok. 72 tys. miejsc pracy.

Nie wszystko poszło dobrze…

W roku 2018 z nowej infrastruktury skorzystało niemal 1,7 mln pasażerów i 5 mln ton ładunków. W zakresie przewozu osób można mówić o sukcesie, ale z transportem towarowym jest już znacznie gorzej. Linia może bowiem spokojnie obsługiwać 22 mln ton ładunków rocznie.

Kenijski rząd stara się przymusić do korzystania z kolei miejscowych przedsiębiorców, ale ci, jak pisze Reuters, nie są przesadnie zainteresowani korzystaniem z nowej infrastruktury. Przetransportowanie kontenera z Mombasy do Nairobi ciężarówką to bowiem koszt ok. 800 dol., a transportu kolejowego ok. 1100 dol. Wielu z nich uważa także, że wydłużanie linii w głąb kontynentu nie ma żadnego uzasadnia, a brakuje środków na modernizację dróg. Jest w tym sporo prawdy. Suswa i okolice nie są zbyt atrakcyjne dla inwestorów, a z zapowiadanych przez rząd planów utworzenia specjalnej strefy ekonomicznej w regionie dotąd nic nie wyszło.

W kwietniu tego roku rząd chiński odmówił finansowania kolejnego (trzeciego) etapu inwestycji, czyli wydłużenia linii do Malaby na granicy z Ugandą. Brakuje też środków na nową linię do Kisumu nad Jeziorem Wiktorii. To były bardzo złe informacje dla prezydenta Uhuru Kenyatty, który w kampanii wyborczej z roku 2017 podkreślał znaczenie rozbudowy infrastruktury. Kenijski minister transportu zapowiedział wprawdzie modernizację kolonialnej linii do Malaby, ale powodzenie tego projektu jest niepewne.

Niezadowolenie w Kenii budzi także fakt, że po dwóch latach od uruchomienia pierwszych pociągów na SGR ciągle pracuje wielu Chińczyków – odpowiadają nie tylko za sterowanie ruchem czy utrzymanie pojazdów, ale także prowadzą pociągi. Pełne przekazanie linii kenijskiemu personelowi ma nastąpić dopiero w roku 2027, co strona chińska tłumaczy koniecznością przejścia pełnych szkoleń, które są prowadzone w oparciu o chińskie standardy – np. szkolenie maszynisty trwa cztery lata.

Chiny w Afryce

Inwestycje kolejowe w Kenii prowadzone przez Chińczyków prowadzone są w ramach inicjatywy „Jednego pasa, jednej drogi” czy też Nowego Jedwabnego Szlaku, a więc tych samych strategicznych założeń Państwa Środka co rozbudowa połączeń kolejowych między Chinami a Europą, którymi żywo zainteresowane jest m.in. nasze PKP Cargo.

Chiny, które starają się zabezpieczyć sobie dostęp do afrykańskich bogactw naturalnych inwestują w kilku państwach na kontynencie. Koleje budowane są także w Etiopii, Dżibuti, Angoli i Nigerii. Chińskie firmy realizują także największe inwestycje kubaturowe w regionie, inwestują w energetykę i branżę wydobywczą.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony