Partnerzy serwisu:

Są negocjacje na naprawę Pendolino po wypadku. Nawet 6 milionów euro

Jakub Madrjas 20.03.2018 250

Są negocjacje na naprawę Pendolino po wypadku. Nawet 6 milionów euro
Fot. Tomasz Wróbel
PKP Intercity poinformowało instytucje unijne o otwarciu procedury udzielenia bez przetargu zamówienia na naprawę składu ED250-002, który uległ wypadkowi w Ozimku.
Pod koniec lutego prezes PKP Intercity Marek Chraniuk poinformował dziennikarzy, że naprawa Pendolino po wypadku na przejeździe w Ozimku może kosztować około 25 mln złotych, a tylko 4 mln złotych pokryje ubezpieczenie kierowcy ciężarówki, który spowodował wypadek. Można o tym przeczytać tutaj.

W dniu 27 lutego tego roku – przeszło dziesięć miesięcy od wypadku – PKP Intercity rozpoczęło z Alstomem procedurę negocjacyjną. Poinformowała o tym spółka PKP Intercity w biuletynie zamówień unijnych w formie informacji o dobrowolnej przejrzystości ex ante.  W ogłoszeniu została podana wartość końcowa 5 942 906 euro netto, czyli w przeliczeniu prawie 31 milionów złotych brutto – według informacji "RK" jest to wartość oferty. To prawie jedna trzecia ceny, którą PKP Intercity zapłaciło za skład ED250 (w pierwotnej wersji tekstu pojawiła się informacja o otwarciu, a nie zamknięciu procedury udzielenia zamówienia, za co przepraszam – JM).

Jak czytamy w ogłoszeniu, przedmiotem zamówienia jest wykonanie pierwszego etapu naprawy poawaryjnej elektrycznego zespołu trakcyjnego ED250-002. Naprawa obejmuje w szczególności naprawę pudła wagonu G. Zamówienie zostanie udzielone bez przetargu, ponieważ usługi mogą być zrealizowane tylko przez jednego wykonawcę; Alstom jest jedynym producentem pojazdów serii ED250, a na rynku nie istnieją obiektywnie inni wykonawcy, którzy mogliby zrealizować zamówienie, ponieważ naprawa wymaga ingerencji w konstrukcję pojazdu.

Niezbędne obszerne naprawy 

– W celu przewrócenia pojazdu do pierwotnego stanu niezbędny będzie m.in. demontaż, wymiana urządzeń i poszycia, szczegółowe pomiary, spawanie całego pudła, montaż, próby członu na specjalistycznym stanowisku pomiarowym. Do wykonania tego typu naprawy niezbędne jest posiadanie dokumentacji technicznej o charakterze konstrukcyjnym oraz technologicznym pojazdu, którą to posiada jedynie producent. Dokumentacja ta jest też konieczna do opracowania dokumentacji naprawczej – wyjaśnia PKP IC, tłumacząc, że w warunkach rynkowych producenci taboru nie zbywają praw do dokumentacji technicznej o charakterze konstrukcyjnym oraz technologicznym. Zamawiający nie mógł więc pozyskać tej dokumentacji na etapie nabywania pojazdu, jak również i obecnie.

– Na etapie zakupu i dostawy pojazdu zamawiający zagwarantował sobie w umowie prawo do dokumentacji technicznej w najszerszym możliwym zakresie, na które zezwalały warunki rynkowe. Dokumentacja ta związana jest z eksploatacją i utrzymaniem planowym pojazdu, nie można na jej podstawie dokonywać napraw ingerujących w konstrukcję, a taki zakres naprawy jest niezbędny aby przywrócić Pendolino do sprawności technicznej. Spawanie pudła G (które będzie wchodziło w skład naprawy) musi odbyć się na szablonie spawalniczym, na którym pudła tego typu są produkowane. Z uwagi na samonośną strukturę konstrukcyjną pojazdu całe pudło pracuje w trakcie eksploatacji. Każdy wyodrębniony fragment poszycia przenosi siły, a zatem pojawiają się w jego materiale złożone stany naprężeń. Konieczność spawania oraz odtworzenia parametrów konstrukcji pudła musi zostać poprzedzone szczegółową analizą dokumentacji konstrukcyjnej i technologicznej oraz wymaga opracowania dedykowanej procedury dotyczącej procesu naprawy członu. Dodatkowo naprawa musi zostać wykonana z użyciem specjalistycznego oprzyrządowania dedykowanego do pudeł pojazdów tego typu, które ma obecnie jedynie producent – wyjaśnia przewoźnik. 

Nie wiemy jeszcze, jak długo potrwa naprawa, ale można zakładać, że będzie to kilkanaście miesięcy. Czeskie Pendolino starszego typu po wypadku w Studence zostało naprawione 2,5 roku po wypadku.

Szef Kancelarii Premiera krytykuje zakup

Wczoraj szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w rozmowie z Radiem ZET powiedział, że zakup pociągów Pendolino był błędną decyzją. – Mogliśmy za mniejsze pieniądze kupić pociągi, które mogłyby rozwijać odpowiednie prędkości możliwe na polskich torach –stwierdził. – Dodatkowo w pociągach Pendolino nie ma Wi-Fi – przypomniał Michał Dworczyk. Ministerstwo Infrastruktury podtrzymuje, że Wi-Fi pojawi się w pociągach na przełomie 2018 i 2019 roku.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony