Partnerzy serwisu:

Jaka przyszłość czeka Przewozy Regionalne w Małopolsce?

Martyn Janduła 28.02.2017 92

Jaka przyszłość czeka Przewozy Regionalne w Małopolsce?
fot. PR
Marszałek województwa małopolskiego, Jacek Krupa, chwali powstanie Kolei Małopolskich. Gdyby nie ta decyzja, to zdaniem marszałka, pasażerowie nie mieliby zapewnionej usługi na wysokim poziomie. Marszałek opowiada też o współpracy z Przewozami Regionalnymi jej przyszłości w Małopolsce.
Martyn Janduła, „Rynek Kolejowy”: Jak układa się współpraca z Przewozami Regionalnymi w Małopolsce?

Jacek Krupa, marszałek województwa małopolskiego: Podpisaliśmy ze spółką kontrakt, czyli zleciliśmy jej wykonywanie zadania i wywiązuje się z niego. Są problemy, jednak cieszę się, że w końcu Przewozy Regionalne dostrzegły problem jakości, że pociąg to nie tylko sam przejazd, ale również uprzejma obsługa, punktualność i wysoka jakość całego serwisu. Mam nadzieję, że to przynajmniej dotarło do pracowników, a może nawet do władz spółki, że jednak musi być pewna konkurencja, która wymusza lepszą jakość.

Czyli powstanie Kolei Małopolskich przyniosło wiele dobrego dla pasażerów?

Jestem przekonany, że gdyby nie było Kolei Małopolskich, to jakość oferowana przez Przewozy Regionalne byłaby na bardzo niskim poziomie. My postawiliśmy tę poprzeczkę bardzo, bardzo wysoko. I co więcej, doceniają to Małopolanie – i nie jest to mój wymysł. Mieszkańcy naszego regionu chcą, żeby wszędzie obok nich jeździły Koleje Małopolskie i świadczyły taką usługę, jak np. na linii Wieliczka – Balice.

Czy to oznacza, że w dalszej perspektywie chciałby Pan zrezygnować całkowicie z usług Przewozów Regionalnych i zlecać usługi wyłącznie Kolejom Małopolskim?

Powiem tak, mi jest obojętne, komu będziemy zlecać tę usługę. Jednak pod jednym warunkiem, że to będzie jakość, którą wypracowaliśmy. A przynajmniej taką, z jaką mamy do czynienia teraz po zakupie nowych składów. Jeżeli będą inni przewoźnicy, którzy będą proponowali normalną i rozsądną cenę, to konkurencja jest zawsze wskazana, bo ona sprzyja podnoszeniu jakości. Co do wymagań, które stawia przewoźnikowi zlecający, to spółka Koleje Małopolskie dobrze wywiązuje się ze swojej pracy. Trochę się pogorszyła współpraca z Przewozami Regionalnymi, ale to wynika głównie z tego, że zbyt duży wpływ w tej spółce i na jej działalność mają związki zawodowe, dla których priorytetem jest praca, a nie usługa.

Z danych UTK wynika, że przybyło rekordowo dużo pasażerów Kolejom Małopolskim. Następny rok też przyniesie wzrosty?

Będą duże wzrosty. To nie jest też tak, że ludzie natychmiast się przesiadają. Próbują, chcą pewnych doświadczeń. Ważny jest też marketing – ten w dosłownym znaczeniu, ale też i ten szeptany. Oferta jest bardzo atrakcyjna właśnie z powodów punktualności, częstości jazdy, komfortu podróżowania i z powodu ceny. Jeżeli bilet miesięczny z Krakowa do Wieliczki kosztuje 90 zł, to żaden inny środek transportu nie jest tutaj konkurencyjny cenowo. Oczywiście, trzeba też uczciwie powiedzieć, że to wynika z dopłaty. W województwie małopolskim w tym roku z budżetu dopłacamy do samych przewozów 105 mln zł. To jest olbrzymi wysiłek, ale warty wykonania, bo on podnosi jakość życia mieszkańców, chroni też środowisko. Mamy problemy ze smogiem, a to jest dziennie mniej o parę tysięcy samochodów, które wjeżdża do Krakowa i porusza się po małopolskich drogach.

Jak przedstawiają się wyniki linii do lotniska?

Tutaj jestem bardzo zaskoczony, bo w przeciągu zaledwie roku, udało się zrealizować nasz projekt, który zakładaliśmy, że zostanie zrealizowany po 4-5 latach. Okazuje się, że 1/3 wszystkich pasażerów korzystających z lotniska w Balicach dojeżdża do niego lub odjeżdża z niego korzystając z kolei. Cel osiągnęliśmy już teraz. Aż 31% wszystkich latający z krakowskiego lotniska to również klienci naszych kolei.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony