Partnerzy serwisu:

Grodno: PR zaproponowały zbyt wysoką cenę?

Kasper Fiszer 26.01.2016 279

Grodno: PR zaproponowały zbyt wysoką cenę?
Fot. Crusier, CCA-SA
Z wydłużeniem relacji pociągów z Grodna do Warszawy wiązałby się nieproporcjonalnie duży wzrost kosztów. Przewozy Regionalne argumentują, że nie dysponują zapleczem technicznym, które mogłoby obsłużyć skład w stolicy, więc konieczne byłoby korzystanie z usług innych przewoźników.
Nie kończą się echa grudniowej likwidacji połączeń kolejowych z Podlasia na Białoruś. Przewozy Regionalne wycofały z rozkładu oba wjeżdżające do Grodna pociągi interRegio – z Małkini i z Ełku – i nie wprowadziły w ich miejsce żadnych innych kursów. Nie doszło bowiem do porozumienia z ówczesnym Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju, które pierwotnie chciało finansować pociągi iR z Grodna bezpośrednio do Warszawy.

Resort tłumaczył, że uruchomienie kursów łączących stolicę z północną Białorusią nie było możliwe ze względu na ograniczone środki budżetowe przeznaczone na dotacje do połączeń międzynarodowych. Pomimo zapowiedzi ponownej analizy kwestii, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa w nowym rządzie PiS podtrzymało stanowisko poprzedniego rządu w tej sprawie i nie zamierza przywrócić finansowania dla połączeń do Grodna.

Jedną z przyczyn takiego stanowiska może być znaczny wzrost kwoty, jaką trzeba byłoby przeznaczyć na otwarcie połączeń do Warszawy w stosunku do tej, jaką resort wydatkował w poprzednim okresie. Jak informował w październiku „Kurier Poranny”, w zeszłym roku dotacja dla obu par pociągów miała wynieść ok. 3,5 mln zł. To z kolei przekładało się na kwotę dotacji rzędu 15 zł za każdy przejechany kilometr. Kwota dopłaty do pociągokilometra w przypadku połączeń do Warszawy miałaby być o wiele wyższa.

Przeszło dwukrotnie wyższy koszt pociągokilometra

Jak poinformowała w grudniu „Gazeta Współczesna”, dopłata z budżetu centralnego miałaby w tym przypadku wynieść około 13,2 mln zł rocznie. Choć relacja byłaby znacznie wydłużona (praca eksploatacyjna wszystkich pociągów byłaby większa o 374 km dziennie), wzrost dopłaty do każdego kilometra byłby nieproporcjonalnie wyższy niż wzrost odległości. Dotacja osiągnęłaby bowiem poziom ok. 34 zł do każdego pociągokilometra (biorąc pod uwagę przejazd rozważaną trasą przez Tłuszcz, Radzymin, Legionowo i Warszawę Centralną do Warszawy Zachodniej).

Michał Stilger z biura prasowego Przewozów Regionalnych nie potwierdza co prawda wysokości ani ubiegłorocznej, ani pierwotnie planowanej na ten rok dotacji do połączeń do Grodna, ale wskazuje, że stawka dopłaty do pociągokilometra istotnie musiałaby się bardzo zwiększyć. – Planowane uruchomienie pociągów z Warszawy do Grodna wiązałoby się ze znacznie większymi kosztami w porównaniu z utrzymaniem kursów w krótszych relacjach. Wynika to nie tylko z dłuższego dystansu, jaki miałyby pokonywać nasze pociągi (co przekłada się na wyższe koszty energii, utrzymania taboru i dostępu do infrastruktury), ale przede wszystkim z uwarunkowań logistycznych – wskazuje.

Wzrosłyby i koszty, i wpływy z biletów

– Przewozy Regionalne nie dysponują w Warszawie zapleczem technicznym, czyli bazą serwisową czy zespołem drużyn konduktorskich i trakcyjnych. Aby realizować zadania związane z utrzymaniem taboru i jego sprzątaniem, musielibyśmy korzystać z zasobów innych przewoźników – tłumaczy przedstawiciel przewoźnika. Jak można wywnioskować z zakładanego pierwotnie rozkładu jazdy, wysoki koszt stanowiłyby także niezbędne dojazdy drużyn konduktorskich i maszynistów, bo konieczne byłoby przynajmniej częściowe wykorzystanie transportu innego niż kolejowy.

Równolegle można by jednak spodziewać się znacznie większych niż w przypadku połączeń do Ełku czy Małkini wpływów z biletów. Prawdopodobnie wyraźnie urosłaby bowiem grupa podróżnych korzystających z połączeń na odcinku krajowym, więcej pasażerów jadących z Białorusi zdecydowałoby się też na bezprzesiadkową podróż do stolicy niż do Ełku czy Małkini. – W porannym pociągu z Ełku frekwencja wynosiła maksymalnie kilkanaście osób (mowa o odcinku do Białegostoku, podobnie było w drodze z Białegostoku do Ełku) – zauważa w liście do redakcji czytelnik.


Korzystałem m.in. z artykułów Pociąg Grodno – Białystok – Warszawa może zniknąć (ika, „Kurier Poranny”) oraz Koniec z pociągami do Grodna. Kolejarze mogą stracić pracę (Izabela Krzewska, „Gazeta Współczesna”).
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Rozkład jazdy
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony