Partnerzy serwisu:

Francja: Będą konsekwencje za występek kolarzy na przejeździe kolejowym?

SNCF/lp, Rynek Kolejowy 14.04.2015 237

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2015-04-14 09:19:02 Autor: kk
---.dynamic.chello.pl
chcialem zwrocic uwage na sume wydatkowana przez SNCF w 2014 na kampanie prewencyjne! A ile u nas?
2015-04-14 09:36:54 Autor: cham
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
A tym ofiarom sprzed rogatki i tak nikt nie odliczył czasu na czekanie na pociąg :)
Fajne to Tour de France - jesteś za wolny, to masz dodatkową minutę do nadrobienia.
2015-04-14 09:40:57 Autor: Luca
---.dynamic.chello.pl
A mnie bardzo ciekawi jaki idiota zaplanował trasę wyścigu przez rogatki w czasie gdy miał przejeżdżać pociąg. I jaki drugi idiota to zatwierdził? Jeśli ruch kolejowy na tej trasie jest niewielki, to można było inaczej zgrać przejazd czasowo, a jeżeli duży to poprowadzić trasę wyścigu inną drogą.
Kolarz, który jedzie w peletonie patrzy nie na znaki czy zapory, ale na tylne koło poprzednika i na to, żeby jak najlepszy czas wykręcić. Akurat do kolarzy bym się tu nie przyczepiał.
2015-04-14 10:06:19 Autor: ziomek
---.sta.asta-net.com.pl
Tym razem ludzie tzw. zachodu mogą się od Polaków uczyć. :)
2015-04-14 10:18:54 Autor: sbjj
---.dynamic.chello.pl
Fajnie że jako kolejarze ganiacie, ale gdybyście mieli coś wspólnego z kolarstwem to widzielibyście że trasa była zaplanowana tak żeby do takie sytuacji nie doszło. Kolarze jechali tempem szybszym niż organizator przewidział [a zrobił to na podstawie kilkudziesięciu poprzednich wyścigów]. Plan był taki że mieli przejechać za tym pociągiem. Na przejeździe zjawili się minutę za szybko. Wyścig miał 250km trwał prawie 6 godzin, zdecydowała minuta, zdarza się.
Peleton który zdążył przejechać, zaczekał na tych którzy stali.
2015-04-14 11:55:51 Autor: pasaz
---.199.251.1
Kiedyś jak był jeszcze wyścig pokoju to 2 godz. czekał pociąg pod semaforem przed Piasecznem (jechał do Radomia) aż wyścig przejedzie a na końcu autobus z napisem KONIEC WYŚCIGU. Dopiero wtedy puścili pociąg dalej.
2015-04-14 12:47:30 Autor: Luca
---.dynamic.chello.pl
W odpowiedzi na post sbjj:
"Fajnie że jako kolejarze ganiacie, ale gdybyście mieli coś wspólnego z kolarstwem to widzielibyście że trasa była zaplanowana tak żeby do takie sytuacji nie doszło. Kolarze jechali tempem szybszym niż organizator przewidział [a zrobił to na podstawie kilkudziesięciu poprzednich wyścigów]. Plan był taki że mieli przejechać za tym pociągiem. Na przejeździe zjawili się minutę za szybko. Wyścig miał 250km trwał prawie 6 godzin, zdecydowała minuta, zdarza się.
Peleton który zdążył przejechać, zaczekał na tych którzy stali."
Czyli winni są kolarza. Powinni jechać wolniej. Dooobre!
Nie uważasz że zakładanie minutowego marginesu błędu na etapie liczącym 6 godzin to lekka przesada?
Organizacja prawie jak u nas. Wszystko było dobrze zaplanowane tylko wyszło ch...wo.

Zaczekał. Aha, akurat...
2015-04-14 13:06:11 Autor: Wojciech
---.play-internet.pl
Luca - masz głupi komentarz co do tego wyścigu. 113 lat jest prowadzony dokładnie tą samą trasą. Sytuacja w czasie wyścigu, wiatry są ważnymi czynnikami wyznaczającymi średnią prędkość kolarzy - im dalej od startu to czas pojawienia się kolarzy w danym miejscu może i jest różny. Tak samo bywało u nas w czasie TdP - raz jechali szybciej zaskakując Langa, innym razem wolniej te samy trasy.

Mikole - jeśli nie znacie się na kolarstwie i w ogóle o poruszaniu się na rowerach to nie komentujcie, bo się kompromitujecie.

Dla mnie - odezwali się winni, czyli SNCF. Trzeba było szybciej zamknąć ten przejazd a nie w trakcie przejazdu peletonu zaskakując kolarzy i pozostałych (w tym paru motocyklistów). Rogatki dla mnie chyba są automatyczne - uruchamiają go czujniki w torach pod wpływem zbliżającego się pojazdu kolejowego, ale zawsze powinna być możliwość szybszego w razie czego ich opuszczenia.
2015-04-14 13:29:44 Autor: tomek janiszewski
---.static.ip.netia.com.pl
Gdy tylko zobaczyłem tytuł - zacząłem się zastanawiać o jaki to występek francuskich kolejarzy może chodzić. Ktoś wzorem naszego związchola na Cmentarnym ściągnął portki i odlał się na oczach stojących przed przejazdem kierowców?
2015-04-14 13:45:19 Autor: rangerek
---

rangerek
@Luca - tak zaczekali bo tak stanowia przepisy UCI - jeśli grupę kolarzy zatrzymają rogatki to zatrzymuje się WSZYSTKICH nawet jesli są w ucieczce 10km przed peletonem :)
2015-04-14 16:28:47 Autor: Stefan banderą
---.sggw.waw.pl
Przecie kolarze jadący na zjazdach >100km/h albo w gęstym peletonie 60km/h bez kasku ponoszą większe ryzyko niż omijając rogatki "8 s przed pociągiem".
SNCF to idioci, jeśli chcą im zrobić śledztwo!

@rangerek
UCI przynosi szkody światowemu kolarstwu, np.wykluczając użycie rowerów innych niż spełniające ich normy. Przypuszczam, że 95% kolarzy, którzy ukończyli klasyk Roubaix nie zna przepisów UCI dot.przejazdów kolejowych.
2015-04-14 16:52:29 Autor: Adam Zz
---.wapgw.era.pl
Mnie się to podoba! Wyścig sobie, kolej sobie. Każdy ma swoją brochę i się o nią martwi. Jakże to odmienne od Polski gdzie kolej zadawala wszystkich wokół oprócz pasażerów.
2015-04-14 17:51:51 Autor: GFM
---.warszawa.vectranet.pl
U nas powyżej 200 nie ma mowy o przejazdach w poziomie szyn.
A tam TGV znacznie szybciej śmiga.
Oni mają jakieś fatalne przepisy.
2015-04-14 18:32:37 Autor: mały wąsacz
---.opera-mini.net
U nas PLK juz miesiąc wcześniej ogłosiłaby zamknięcie i komunikację zastępczą. Bezpieczeństwo przede wszystkim!
2015-04-14 18:56:52 Autor: Adam Zz
---.wapgw.era.pl
GMF
Ironia?
Powyżej v160 muszą być. Jechał mniej niż v160.
2015-04-14 20:52:31 Autor: Luca
---.dynamic.chello.pl
W odpowiedzi na post Wojciech:
"Luca - masz głupi komentarz co do tego wyścigu. 113 lat jest prowadzony dokładnie tą samą trasą. Sytuacja w czasie wyścigu, wiatry są ważnymi czynnikami wyznaczającymi średnią prędkość kolarzy - im dalej od startu to czas pojawienia się kolarzy w danym miejscu może i jest różny. Tak samo bywało u nas w czasie TdP - raz jechali szybciej zaskakując Langa, innym razem wolniej te samy trasy.

Mikole - jeśli nie znacie się na kolarstwie i w ogóle o poruszaniu się na rowerach to nie komentujcie, bo się kompromitujecie.

Dla mnie - odezwali się winni, czyli SNCF. Trzeba było szybciej zamknąć ten przejazd a nie w trakcie przejazdu peletonu zaskakując kolarzy i pozostałych (w tym paru motocyklistów). Rogatki dla mnie chyba są automatyczne - uruchamiają go czujniki w torach pod wpływem zbliżającego się pojazdu kolejowego, ale zawsze powinna być możliwość szybszego w razie czego ich opuszczenia."
Aha, czyli winna jest kolej, bo nie przewidziała siły wiatru. Ciekawa koncepcja, zwłaszcza że to kolarze byli gośćmi na terenie kolei, a nie odwrotnie. Zapewnienie bezpieczeństwa imprezy masowej spoczywa na barkach organizatora, a nie jednostek czy instytucji przez teren których przebiega trasa wyścigu. Tak jest nie tylko u nas, ale w całym cywilizowanym świecie.
Powtarzam - zawalił organizator, zakładając zbyt mały margines czasowy pomiędzy przewidywanym przejazdem peletonu, a czasem przejazdu pociągu. A jeżeli na skutek czynników obiektywnych stało się to co się stało, czyli peleton pojawił się wcześniej (przecież nie spadł z księżyca, organizator cały czas powinien był znać jego położenie) to ORGANIZATOR powinien był zrobić wszystko by nie dopuścić do przejazdu całego peletonu i zatrzymać go najlepiej w całości PRZED PRZEJAZDEM. W końcu tylu żandarmów tam było. Wystarczyło by czterech na motocyklach odpowiednio wcześniej poinformowanych o sytuacji. Zapory czy półzapory są urządzeniami kolejowymi i jako takie nie służą do zabezpieczania imprez sportowych. Zwłaszcza automatyczne.
Jak sam może zauważyłeś tam są właśnie półzapory, które dla chcącego przejechać stanowią barierę mocno iluzoryczną.

To że TDF ma 113 letnią tradycję nie czyni organizatorów tego wyścigu świętymi i poza wszelką odpowiedzialnością za czyny lub zaniedbania. Rozumiem, że można być kibicem kolarskim, ale jak mawiali WOPiści - są granice.
2015-04-14 21:35:15 Autor: Stefan banderą
---.sggw.waw.pl
@Luca
Przecie TdF jest za 3 miesiące, a to był najsłynniejszy klasyk po bruku na świecie. Te bruki były tam przed SNCF i będą po SNCF.
Przecie nikt nie zawalił, nikt nie zginął, a kolarze, którzy się speniali puciongu stracili 15 s i tyle
2015-04-15 13:56:48 Autor: edek.
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Luca nie ma dzisiaj granic kasa sie liczy.
2015-04-15 23:58:48 Autor: Wiga Cembrzyńska
---.dynamic.chello.pl
Pragnę zwrócić uwagę na błąd w nazwisku prezesa SNCF: Guillaume to jego imię, nazwisko brzmi: PEPY.
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony