Partnerzy serwisu:

Feroco mimo upadłości nie zeszło z placu budowy

jm, Rynek Kolejowy 31.07.2014 229

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2014-07-31 17:33:31 Autor: rysiekchaszcz
---.235.121.206

rysiekchaszcz
Nie rozumiem może jestem za stary ale jak pracowałem na PKP dawno temu to w każdym okręgu a mieliśmy ich 8 były specjalne zespoły podlegające oddziałom Drogowym. Składały się one z pociągów/zestawów układkowo - zrywkowych, kompletu maszyn tzw Plaserów a więc podbijarki, zgarniarki tłucznia , oczyszczarki itd....
W Pomorskiej DOKP taka była w Stargardzie Szczecińskim a np. w DOKP Poznań były dwie takie bazy. Stwierdzano że dana linia idzie do remontu, opracowywany był regulamin techniczny tymczasowego prowadzenia ruchu pociągów i heja. Było trochę perturbacji przy np. ruchu jednotorowym Kostrzyn - Gorzów - Krzyż - Piła ale to ze względu na nietypowy układ rozjazdów na dawnym OSTBAHNIE. Szlaki były robione i potem latem wchodził nowy rozkład jazdy prędkości gdzie podnoszono prędkość z 3m/h na 100 km/h. Dzisiaj czytam że 40 km z Rudny do Legnicy będzie remont w 3 lata. Za tej wrednej złej komuny było by to zrobione w 3 miesiące a potem jeszcze tylko kosmetyka
2014-07-31 17:34:35 Autor: rysiekchaszcz
---.235.121.206

rysiekchaszcz
Literówka mi się wkradła z 30km/h na 100 km/h
2014-07-31 18:40:00 Autor: scorpio
---.icpnet.pl
Rychu bo dawniej za czasów wielkiego PKP (nie mnie oceniać jak było) to istniało coś takiego jak Drogowe Oddziały Zmechanizowane, które wchodziły z maszynami po telegramie Adresu 13 i robiło się remont szybko i porządnie. Po 2000 DOMy zostały sprywatyzowane - teraz są spółkami prawa handlowego należącymi do holdingu PKP, stąd takie cyrki, że w ramach holdingu PKP PLK płaci ZRK DOM a i tak są to wirtualne pieniądze.

Efekty remontów skomercjalizowanych DOMów są znane wszem i wobec.
Maciej Głowicki
2014-07-31 19:49:51 Autor: Kolejarz realista
---.dynamic.mm.pl
Ta próba upadłości to taktyka BUDIMEXU ( PNI )
2014-07-31 23:52:50 Autor: mathewicforum
---.centertel.pl
Jeszcze Polska nie zginęła...

...niestety Fablok czeka upadłość.

Bumar wycofał się z zakupu fabryki, doinwestowania produkcji czołgów w najstarszej fabryce lokomotyw Polsce, gdzie powstała legendarna Luxtorpeda. Szkoda, bo wojna wisi w powietrzu. Szkoda Chrzanowa, nie ma fabryki, SKA, nie będzie niczego. Małopolski marszałek też zapomniał skąd jest... też szkoda.
2014-08-01 00:43:30 Autor: arrivederci
---.adsl.inetia.pl

arrivederci
Po za tym na torach działali pensjonariusze santoriów np. z Żytkowic, a teraz się pajacom w d..ach przewraca, bo zupa za słona, bo cela za mała... Dlatego PKP powinno mieć własny sprzęt i kluczowe inwestycje robić samemu. Ale dochodzi też głupota przetargowa z jedynym kryterium pt. cena, kosztorys z księżyca - to co ma kosztować 100mln wycenia się na 80 mln, a firma wygrywa bo chce 67 mln...

Jeśli dali kryteria:
Cena - 35%
Czas wykonania - 35%
Utrudnienia - 15%
Gwarancja - 15%
Oraz jeśli zawalili jakiś kontrakt - to wakacje od przetargów przez 2 lata...

Badziewiarze by przestali startować, a robota by była co najmniej na 2 zmiany, a dziennie by robili co najmniej 2kmb toru...
2014-08-01 06:58:21 Autor: Głos z USA
---.hsd1.il.comcast.net
CZASY KIEDY JESZCZE NIE ISTNIALA SOLIDARNOSC, I WARTOSCI CHRZESCIJANSKIE.

1853 roku wybudowano odcinek Bochnia - Dębica, jednak bez połączenia z Krakowem (wykonano nasypy i inne roboty ziemne, ale nie ułożono torów). Wybuch wojny krymskiej (1853 i związane z tym napięcie w stosunkach austriacko-rosyjskich zmusiły rząd cesarza Franciszka Józefa II do podjęcia decyzji o usprawnieniu komunikacji w Galicji. Roboty przy linii podjęto ponownie w połowie września 1854 roku. Przebiegały one w błyskawicznym tempie dzięki zatrudnieniu przy niej 12 tysięcy żołnierzy. Prace trwały nieprzerwanie nawet w czasie ostrej zimy i zostały ukończone po 11 miesiącach. Próbna jazda pociągu z Krakowa do Dębicy odbyła się 15 października 1855 roku. Późną jesienią tegoż roku linia kolejowa Kraków - Bochnia - Tarnów - Dębica była gotowa do eksploatacji.

20 lutego 1856 Oficjalne otwarcie linii kolejowej Kraków - Bochnia - Tarnów - Dębica długości 111 km dla regularnej komunikacji towarowej i pasażerskiej. Kursowały dwa pociągi dziennie. Z Dębicy do Krakowa jechało się wówczas 4 godziny 10 minut, a do Wiednia - 19 godzin 10 minut.

28 lipca 1873 Cesarz Franciszek Józef podpisał rozporządzenie dotyczące budowy linii kolejowej Tarnów - Tuchów - Stróże - Nowy Sącz - Leluchów, a już 4 września rozpoczęto pierwsze prace. Linia leluchowska miała charakter strategiczny. Budowano ją jako połączenie trans karpackie tak dla handlu, jak i dla użytku wojska na wypadek wojny z Rosją. Eksploatację tej linii powierzono Towarzystwu Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej.

18 sierpnia 1876 Przekazanie do użytku linii kolejowej Tarnów - Tuchów - Stróże - Nowy Sącz - Leluchów (dł. 147,7 km). Jednocześnie uzyskała ona połączenie z węgierską linią preszowską. Tarnów zaś stał się stacją węzłową.

1878 W ciągu każdej doby przez Tarnów linią Kraków - Lwów przetaczało się sześć pociągów pasażerskich (dwa pospieszne, dwa osobowe i dwa “mieszane”). Osobowe z Krakowa i Lwowa meldowały się koło południa, pospieszne i “mieszane” przyjeżdżały w nocy i nad ranem. Raz dziennie o godzinie 1.45 po południu odchodził pociąg z Tarnowa do Leluchowa, a raz w tygodniu we wtorek o 6 nad ranem pociąg "mieszany" ”do Nowego Sącza .

1879 Rozpoczęto modernizację linii Karola Ludwika: przebudowa całej stacji w Tarnowie oraz mostów, które przygotowano do założenia drugiego toru.

1889-1891 Położenia drugiego toru na linii Karola Ludwika Kraków - Lwów.
15 października 1906 Otwarcie wybudowanej z funduszy prywatnych linii Tarnów - Żabno - Dąbrowa Tarnowska - Szczucin (dł. 48,6 km). Dziennie kursowały nią dwa składy pasażerskie lub mieszane. W 2000 roku zawieszono ruch pasażerski na tej linii.
28 września 1962 Zelektryfikowano linie kolejową na odcinku Kraków Podłęże - Tarnów Zachodni (Mościce).

25 września 1963 Uruchomiono trakcję elektryczną na odcinku z Tarnowa Zachodniego (Mościce) do Rzeszowa.
Kwiecień 1984 Rozpoczęto modernizację linii Tarnów - Tuchów - Stróże - Nowy Sącz - Muszyna - Krynica - Leluchów (elektryfikacja i zmiana profilu trasy).

30 listopada 1984 Oddano do eksploatacji pierwszy odcinek zelektryfikowanej linii leluchowskiej Tarnów – Tuchów. Prace na całej linii do Leluchowa i Krynicy zakończono w 1987 roku.
2014-08-01 08:12:48 Autor: Dzikus
---.static.ip.netia.com.pl
Ferocco mimo upadłości nie zeszło z placu budowy haha płakać się chcę. Co teraz robią? podobno wykonują dalej roboty? kim i czym? kto im da materiały? podwykonawcy poschodzili z budowy bo im nie zapłacili,czym dzielni chłopcy zatankują teraz maszyny? a PLK jeszcze podobno monitoruję tempo prac. Śmiech na sali, sami wiecie rozryć trzeba było. I nie skończymy ryć tego tematu...
2014-08-01 08:24:26 Autor: Siki_Weroniki
---.static.ip.netia.com.pl
Gratuluję doboru zdjęć.
Artykuł o Sroko-Feroko, zdjęcie zgrzewarki i ludzi z PNI.
2014-08-01 12:47:41 Autor: Uczestnik zamieszania
---.budimex.pl
Do kolegi Kolejarza Realisty..
Napompowano PNI jak balonik na straganie, portfel zamówień na kolejne lata aż pękał w szwach.. PNI wygrywało nowe kontrakty po 30% wyceny inwestorskiej, wychodząc "na zero" dzięki kontraktom utrzymaniowym na liniach PLK. Gdy sprzedano PNI, odebrano kontrakty utrzymaniowe prywatnej spółce i co zostało? Wielkie długi. Sprzęt gierkowski, więcej się psuje niż jeździ po torach, każdy Unimat rzyga olejem po tłuczniu. Robotnicy rodem z PRL ("czy się stoi czy się leży, wypłata się należy"), "pracują" od 8 (z 2 przerwami na śniadania) a o 14 już biegną "pod szyb" bo "wyjazd" się zbliża. Nieprzekraczalna norma to 20 podkładów i 4 spawy na dzień, a jak już pospawa to na długości 1,5metra trzeba robić szlif. Takich to pracowników i takie to "zamówienia" kupił sobie Budimex.

Ale najlepiej bez wiedzy, nap*niczać i ujadać że obce spółki wykupują i marnują "kury noszące złote jaja" PKP.
2014-08-01 13:55:48 Autor: abc
---.internetdsl.tpnet.pl
fajna koncowka hosta Uczestniku zamieszania
chyba wiedzieliscie tam co kupujecie? na pewno wiedzieliscie i to bardzo dobrze, a teraz wylewacie wiadro gnoju na pracownikow PNI, w dodatku nie chcecie wyplacac pieniedzy, ktore im zagwarantowaliscie przy odejsciach
2014-08-03 20:51:10 Autor: dertuf
---.mt.pl
Na linii Tarnów-Dębica prace prowadzi praktycznie tylko Intercor. Robią teraz wiadukty, most, przepusty. Feroco za to nie widać na linii, gdzie oni niby są? W Głowaczowej ponad 3 lata temu zamknęli przejazd kolejowy. Od dwóch lat jest gotowy wiadukt. Od tego czasu nie potrafią pogłębić drogi pod wiaduktem i zrobić jej do końca, przez co przejazd nie jest gotowy. W Grabinach zrobili przejście podziemne (nawet nie potrafili go zadaszyć), które nie jest używane i ludzie przechodzą przez tory. Do tego w Grabinach jest zrobiony wiadukt od kilkunastu miesięcy i nie widać, żeby mieli zamiar go skończyć. Nawet barierek nie zamontowali, tylko pręty wystają. O pracach prze pogłębianiu drogi nie ma mowy... dobrze, że w tym miejscu bokiem jest prowadzony ruch samochodów. W Dębicy przejście podziemne od kilkunastu miesięcy jest zrobione, ale ani nie widać płytek, nie ma wyjścia obok dworca (mają dopiero robić za kilka miesięcy) i trzeba przechodzić przez dworzec. Ogólnie na ich odcinku lipa w wykonaniu tej firmy. Coś PLK kłamie nas, bo od jesieni do wiosny Feroco nic nie robiło, a PLK twierdziło (informacje na tej stronie), że robią wszystko zgodnie z planem. Beka w PLK i tyle... Wydaje mi się, że skończy się na tym, iż będzie tak samo jak na odcinku autostrady A4 Tarnów-Dębica.
2014-08-04 08:25:19 Autor: Palomino XIII
---.internetdsl.tpnet.pl
Złożenie wniosku o upadłość nie oznacza upadłości - takie przypomnienie dla red. :>

Świadczy to tylko o jakimś zamyśle Feroco, a jakim to pokaże czas :>
2014-08-04 11:57:04 Autor: BX_zalewa_herbatę_wodą_po_parówkach
---.static.ip.netia.com.pl
@uczestnik zamieszania
Końcówka twojego IP mówi wszystko: jesteś tylko baranim łbem powtarzającym jak mantrę kłamstwa stworzone na Stawkach w celu wybrnięcia z wtopy z zakupem PNI.
Otóż pozwól, że wyjaśnię Ci parę rzeczy:
- PNI nigdy nie wygrywało żadnych kontraktów za 30% wartości kosztorysów inwestorskich. PNI zaliczyło dwie wtopy ofertowe na E30, z czego jedna nie była broniona w KIO, a z drugiej udało się wybrnąć. I wynikało to tylko z nacisków PKP przed prywatyzacją, żeby zaniżyć cenę. Na pozostałych kontraktach PNI wychodziło co najmniej na zero;
- gdy w toku była sprzedaż PNI to wasz miłościwie urzędujący prezes stwierdził, że kontrakty utrzymaniowe go nie interesują, bo są małej wartości - mimo, że tłumaczono mu, że są zyskowne;
- to ludzie od was, wybitni fachowcy od tabelek w excelu i niczego więcej prześwietlali PNI przed zakupem ze wszystkich stron - więc pretensję kieruj tam, że się bidluki nie połapały jaka jest sytuacja PNI;
- to ze Stawek nastąpił napływ "fachowców" od excela z przerośniętymi wynagrodzeniami, których całkowity koszt BX refakturował na PNI (a były to nie małe kwoty...);
- długów do czasu wejścia wybitnych specjalistów od finansów PNI nie miało
- mówisz, że każdy UNIMAT rzyga olejem na tory? A czyj to niby sprzęt robi wam cudownie wycenioną Iławę, z której straty w dużej mierze wrzucono w PNI???!!! Rzygasz człowieku to ty każdym słowem tych bredni;
- co do wydajności pracowników: nie wiem skąd wziąłeś te 20 podkładów i 4 spawy, ale ponowię pytanie: kto wam robi Iławę???!!!;
- co do 1,5 szlifów na spawach powiem krótko: 1,5 m szlifu to ty masz zamiast mózgu;
Taka jest prawda o zakupie PNI przez BX.
2014-08-04 12:09:23 Autor: Dzikunio
---.static.ip.netia.com.pl
Z tego co mi wiadomo przetargów się nie da wygrać za 30% inwestorskiego bo zlecenidawca by nie dopuścił takiej firmy do wykonania kontraktu. Z tego co mi wiadomo PNI to jedna z lepszych o ile nie najlepsza firma wykonująca tory w Polsce i przekre jest to co z nimi zrobił Budimex. Kolego co tak wylałeś żale na uczestnika zamieszania nie wyżywaj się na gościu ze stawek bo oni tam siedzą i nie mają pojęcia co się dzieje ile już firm położyli? w każdej to samo nie rentowne kontrakty, zamykane linie kredytowe w bankach, rzekoma agonia finansowa i zwonienia na łeb na szyję bez przesmyślenia i strategii liczy się tylko liczba a nie co kto sobą reprezentuje. Swoja drogą dziwi mnie wasza naiwność jak BX wchodził do PNI od razu było wiadomo, że nie będzie dobrze intersował ich tylko sprzęt i znajomości nic więcej. Swoich pracowników karmią bajkami a później taki paproch ma czeloność zabierać głos na rynku kolejowym jak to ich BX został oszukany - mistrzostwo!
2014-08-07 10:31:39 Autor: Gość
---.24.114.22
Cytat "W Grabinach jest zrobiony wiadukt od kilkunastu miesięcy i nie widać, żeby mieli zamiar go skończyć. Nawet barierek nie zamontowali, tylko pręty wystają. O pracach prze pogłębianiu drogi nie ma mowy... dobrze, że w tym miejscu bokiem jest prowadzony ruch samochodów".

Jeśli chodzi o wiadukt w Grabinach, to proszę zapytać Władze gminy Czarna, dlaczego nie można dalej kontynuować inwestycji. Rozmowy odnośnie zakresu przebudowy drogi powiatowej i drogi gminnej trwają z gminą Czarna od ponad roku (po Systrze).
Problemem jest m.in. przebieg drogi gminnej i konieczność wykupu terenu pod drogę, a tak naprawdę jednej działki. Właścicielem tej działki jest kolega Wójta.
Jest operat szacunkowy, ale właściciel ma żądaniaaaaaaa. Tyle w temacie.
Pozdrawiam
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony