Partnerzy serwisu:

Majewski: Drogi żelazne są dla pociągów

inf. pras oprac. RK 07.08.2021 7k

Majewski: Drogi żelazne są dla pociągów
Fot. Zdjęcie ilustracyjnefot. Radosław Drożdżewski (CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons)
- Drobne inwestycje w nieczynne linie kolejowe mogą przyczynić się do powrotu pociągów na nieużywanych szlakach. Taką możliwość mogą skutecznie zablokować drogowcy, którzy po wytyczonych szlakach planują ekspansję sieci kolejnych szos - mówi dr Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.
Nikt nie ma wątpliwości, że rozbudowa infrastruktury transportowej jest konieczna. Każdy chce podróżować szybko i wygodnie. Jednocześnie z kolejnych analiz i strategii wynika, że najefektywniejszym środkiem transportu masowego jest kolej. Pociągi wracają do łask, jako panaceum na wyzwania XXI wieku – w tym konieczności ochrony środowiska i przeciwdziałania zagrażającym nam zmianom klimatu.

- Nieustannie zwracamy uwagę na aspekt ekologii w kontekście transportu. Z naszych analiz, przedstawianych w raporcie „Kolej dla klimatu” wynika, że największym emitentem zanieczyszczeń ruch drogowy, który ma bardzo duży udział w ogólnokrajowej emisji tlenków azotu, sadzy, tlenku węgla, miedzi i niemetanowych lotnych związków organicznych. W przypadku dwutlenku węgla samochody odpowiadają za ponad 70% wszystkich emisji – tłumaczy dr Jakub Majewski, Prezes Fundacji ProKolej – Nic dziwnego, że wobec globalnych wyzwań wraca do kolei. Dlatego powinniśmy dbać nie tylko o modernizację, ale również odbudowę infrastruktury wszędzie tam gdzie została ona bezsensownie zniszczona - dodaje.

Tory wciąż postrzegane jako relikt


Fundacja ProKolej monitoruje inwestycje infrastrukturalne nie tylko na kolei ale również na drogach. Bo są nadal obszary, gdzie tory postrzegane są jak relikt, który należy wykreślić z mapy. Tak jest w przypadku linii kolejowej nr 176 która przeszkadza w budowie drogi Racibórz – Pszczyna, czy wykreślonego z projektów GDDKiA wiaduktu linii nr 372 Bojanowo - Góra Śląska nad drogą ekspresową S5. Podobnym przykładem jest nowy przebieg drogi wojewódzkiej nr 627 na odcinku Kosów Lacki – Sokołów Podlaski, zaplanowanej w śladzie przeznaczonej do odbudowy linii kolejowej nr 55 prowadzącej z Sokołowa Podlaskiego do Małkini.

Jak podkreśla Majewski, to przykłady działań, które mogą skutecznie zablokować przywrócenie ruchu kolejowego. Również w przypadkach szlaków ujętych w strategiach rządowych, takich jak „Program Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej – Kolej+ do 2028 roku”, „Zamierzenia inwestycyjne PKP PLK do roku 2030” czy samorządowy „Program rozwoju i modernizacji technologicznej transportu szynowego w województwie mazowieckim”.

Protest ProKolej w sprawie linii kolejowej na Mazowszu

W przypadku drogi wojewódzkiej nr 627 Fundacja ProKolej ponad rok temu złożyła protest wobec planów zakładających budowę drogi w kolizji z planowana odbudową brakującego fragmentu linii nr 55. Wobec braku reakcji organizacja złożyła wniosek o przystąpienie do postępowania administracyjnego w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego przedsięwzięcia. Mimo początkowej odmowy, po odwołaniu do SKO w Siedlcach, została do niego dopuszczona na prawach strony i zwróciła się o przeprowadzenie pełnej analizy oddziaływania na środowisko.

- Modernizacja i budowa dróg w Polsce jest potrzebna gospodarce i społeczeństwu. Ale nie może się odbywać kosztem kolei. Nie rozumiem filozofii która przyświeca samorządom domagającym się rozbierania i asfaltowania torów. To krótkowzroczne działanie nie tylko na szkodę środowiska naturalnego ale również obniża atrakcyjności inwestycyjną i turystyczną” - podsumowuje Majewski.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony