Partnerzy serwisu:

Dlaczego Ostrołęka ma tylko jeden bezpośredni pociąg do Warszawy?

Jakub Madrjas 29.11.2019 70

Dlaczego Ostrołęka ma tylko jeden bezpośredni pociąg do Warszawy?
Fot. Fundacja Nowe Spojrzenie
Fundacja Nowe Spojrzenie apeluje do samorządu Mazowsza o większą liczbę połączeń bezpośrednich między Ostrołęką a Warszawą. W tej chwili pasażerowie mają do dyspozycji tylko jedną parę bezpośrednich pociągów.
Licząca ponad 50 tys. mieszkańców Ostrołęka to jedno z pięciu największych miast na Mazowszu. Można się z niego dostać do Warszawy pociągami Kolei Mazowieckich. Trasa o długości 115 km (do Warszawy Wschodniej) prowadzi liniami nr 29 i nr 6. Niedawno Fundacja Nowe Spojrzenie zwróciła uwagę, że tylko jedno z dziesięciu codziennych połączeń miasta prowadzi bezpośrednio do Warszawy (o godz. 4:53). Pozostałe wymagają przesiadki w Tłuszczu - najczęściej na pociągi docierające do Warszawy Wileńskiej (bezpośredni pociąg dociera do Warszawy Śródmieście). Warto zauważyć, że czas na przesiadkę w drodze do Warszawy nie przekracza zwykle pięciu minut. Trochę gorzej jest z powrotami z Warszawy.  

Społecznicy napisali w tej sprawie list do marszałka województwa. - Uruchamianie jednej pary bezpośrednich pociągów do miasta na prawach powiatu – stolicy subregionu, jest przejawem skrajnej i nieuzasadnionej dyskryminacji mieszkańców Ostrołęki. Konieczność przesiadki w podróżach do Warszawy na stacji Tłuszcz, z pozostałych pociągów odjeżdżających z Ostrołęki, obniża jakość usług, a także niepotrzebnie wydłuża czas przejazdu. Ustalony rozkład jazdy pociągów jest na tyle uciążliwy, że znaczna część pasażerów, która mogłaby korzystać z usług Kolei Mazowieckich, wybiera liczne bezpośrednie połączenia autobusowe. Przygnębiający jest fakt, że najbogatszy region w Polsce, szukając pozornych oszczędności, w sposób przemyślany zniechęca pasażerów do podróży koleją - napisali społecznicy.

Fundacja apeluje o ułożenie rozkładu jazdy w taki sposób, aby "zakładając pozostawienie pracy eksploatacyjnej na dotychczasowym poziomie wyeliminować konieczność przesiadki na stacji Tłuszcz". Jej zdaniem najlepsze byłoby wydłużenie trasy części pociągów jadących z Warszawy Wileńskiej, obecnie kończących bieg na stacji Tłuszcz, do Ostrołęki. Kursowałyby one w miejsce pociągów uruchamianych na trasie Tłuszcz – Ostrołęka. 

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy urząd marszałkowski. Jak odpowiada rzeczniczka urzędu Marta Milewska, polepszanie oferty przewozowej, w tym zwiększenie ilości bezpośrednich pociągów na trasie Warszawa – Ostrołęka wiąże się z koniecznością zaangażowania większej ilości taboru obsługującego linię nr 29. - Bezpośrednie połączenia Warszawy z Ostrołęką muszą być realizowane w zestawieniu co najmniej 2 elektrycznych zespołów trakcyjnych, tak aby obsługiwać przede wszystkim ruch pasażerów generowany na odcinku Warszawa Wileńska – Wołomin Słoneczna - tłumaczy.

Jak wskazuje, badania frekwencji prowadzone cyklicznie (ostatnio tej jesieni) przez Koleje Mazowieckie wskazują, że w pociągach kursujących na linii nr 29 zapełnienie pociągów plasuje się na średnim poziomie tj. ok. 30 osób (w pociągach kursujących w porze porannej lub popołudniowej frekwencja wynosi ok. 100 osób). - Taki poziom zapełnienia powoduje, że do obsługi większości połączeń w relacji Tłuszcz – Ostrołęka zadysponowane są pojazdy niskopojemnościowe (jednoczłonowe autobusy szynowe typu VT627) - informuje rzeczniczka. Co ciekawe, oznacza to jazdę pojazdem spalinowym na odcinku w pełni zelektryfikowanym, co niweczy część oszczędności uzyskanych z powodu wykorzystania niskopojemnego taboru. 

Połączenia bezpośrednie... po budowie drugiego toru?


Warto przypomnieć, że połączenie bezpośrednie Warszawa - Ostrołęka przywrócono stosunkowo niedawno - dopiero w 2016 roku. - Poprawę sytuacji przewozowej mieszkańców Ostrołęki, w tym zwiększenia ilości bezpośrednich pociągów z Warszawą, Samorząd Województwa Mazowieckiego upatruje w modernizacji linii kolejowej nr 29, w tym dobudowy (przynajmniej na odcinku Tłuszcz – Wyszków) dodatkowego toru umożliwiającego sprawne prowadzenie ruchu kolejowego. Za realizację tej inwestycji odpowiedzialne są PKP PLK - dodaje jeszcze Marta Milewska. 

To dość zaskakujące stwierdzenie, bo to nie brak przepustowości linii nr 29 jest wskazywany jako przyczyna wprowadzenia przesiadek, a brak zainteresowania ofertą. - To typowy przykład wygłaszania popytu. Nieatrakcyjne przesiadki powodują że w pociągach do Ostrołęki ludzi jest mało. To zdaniem urzędu jest wystarczającym uzasadnieniem psucia oferty. Błędne koło - komentuje Piotr Figiel, wiceprezes Fundacji Nowe Spojrzenie.

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy przyznają, że prowadzenie niskopojemnego autobusu szynowego może być zasadne dla przewoźnika nawet pod siecią trakcyjną - ale głównie dlatego, że pojemny ezt może wówczas szybko wrócić na główne linie. Korzystniejsze wydawałoby się jednak sprawdzenie w tej sytuacji praktykowanego np. w Niemczech rozłączania składów; jeden ezt mógłby wówczas jechać do Tłuszcza, a drugi do Małkini. 

Bilety dużo droższe niż do Płocka

Fundacja zwraca też uwagę na dużą dysproporcję cen biletów dla odcinka Warszawa – Ostrołęka w porównaniu do trasy Warszawa – Płock. - Przejazd Kolejami Mazowieckimi 107 km do Ostrołęki kosztuje 24,50 zł, za bilet na przejazd 178 km z Warszawy do Płocka pasażer płaci jedynie 19,50 zł. Dobrze byłoby aby koniecznym zmianom rozkładu jazdy na trasie Ostrołęka – Warszawa, towarzyszyła również modyfikacja cennika - piszą społecznicy. 

Czy ten postulat ma szansę się spełnić? - Spółka Koleje Mazowieckie aktualne dokonuje audytu własnych ofert specjalnych, celem którego jest optymalizacja ofert (zmiana obowiązujących/wprowadzenie nowych) w odniesieniu do potrzeb klientów - informuje Marta Milewska.

Modernizacja linii w zawieszeniu

Jeśli chodzi o modernizację linii nr 29, to od wielu lat jest ona zapisana w Kontrakcie Terytorialnym województwa. W pewnym momencie wydawało się, że będzie stanowić objazd na czas modernizacji linii Rail Baltica. Wykonano okumentację przedprojektową dla inwestycji, ale znajduje się ona tylko na liście rezerwowej Krajowego Programu Kolejowego; nie zawarto umowy na jej finansowanie z samorządem województwa mazowieckiego, który miał ją ewentualnie realizować w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Nie rozpisano też przetargu na projekt modernizacji. PLK prowadzi obecnie remonty kolejnych odcinków linii nr 29 z własnych środków.

Zmodernizowany zostanie na razie dalszy... odcinek połączenia z Warszawy na Mazury - w lipcu PKP Polskie Linie Kolejowe podpisały ze swoją spółką córką umowę na modernizację nieczynnego od 18 lat odcinka linii 35 Ostrołęka – Chorzele. Roboty planowane są od 2020 roku, a zakończenie w 2022. Projekt ubiega się o finansowanie ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014 – 2020. Nawiasem mówiąc, remontem następnego odcinka tej linii Chorzele - Szymany nie jest zainteresowane województwo warmińsko-mazurskie

Warto zauważyć, że znaczenie linii nr 29 docenili autorzy programu CPK, którzy uznają ją za jedną z kluczowych tzw. "szprych" (nr 3). W programie zapisano modernizację tej linii w celu skrócenia czasu przejazdu z Ostrołęki do Warszawy (do zaledwie 1 godziny ekspresem regionalnym), a nawet jej przedłużenie w kierunku Pisza.




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony