Partnerzy serwisu:

Centrale związkowe wzywają do wstrzymania sprzedaży PKP Energetyka

jm, Rynek Kolejowy 22.07.2015 178

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2015-07-22 14:32:24 Autor: Julian
---.243.143.202
Ujawnijcie wreszcie kto tak chce sprzedać PKP Energetykę. Komu na niszczeniu polskiej firmy zależy. Chcemy wiedzieć kto to jest!!!
2015-07-22 14:42:30 Autor: Wodzirej
---.56.7.240
@julian

Na pewno nie Komuniści, oni mieli wszystkie zakłady polskie.
2015-07-22 14:49:26 Autor: Julian
---.243.143.201
Dzisiaj komunistów już nie ma. Schowali się pod innymi szyldami. Np Miller - ile lat działa.
2015-07-22 14:56:40 Autor: Wodzirej
---.56.7.240
@Julian

Przecież Miler nic nie miał wspólnego z zakładami polskimi. Był Polski rząd, i on był władny. Dziś Polska jest pod panowaniem Watykanu,Brukseli i Związkowców.
2015-07-22 14:58:45 Autor: Marek56
---.190.158.75.static.midphase.com
O właśnie, zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu:

Przeciwne sprzedaży są:

Nie związki tylko centrale związkowe, de facto przybudówki pis i sld, dodatkowo bojące się utraty wpływów w spółce

Nie partie, tylko konkretni politycy. Zwłaszcza ci, którzy mają tam pracujących synów a sami mają etat w zarządzie - urlopowany

Nie opozycja tylko 2 partie, które nie mogą odżałować, że po jesiennych wyborach będzie jeden zarząd do obsadzenia mniej.

Nie protestują za to najbardziej zainteresowani: pracownicy - których rzekomo ma się zwolnić, firmy kolejowe - które nie alarmują że stracą dostęp do infrastruktury i dostaną drogi prąd, służby i resorty siłowe - że zaraz na kolei pojawi się alkaida a na torach ruskie czołgi

Tak moi państwo. Prywatyzacja przeszkadza tylko tym, którzy mają w tym prywatny interes
2015-07-22 17:29:04 Autor: Pasażer PKP
---.adsl.inetia.pl
Pasażerowie też nie są zawsze za, bo to utrudni dostęp do infrastruktury, a bilety mogą podrożeć. Ale po wyborach być może ta spółka wróci do państwa polskiego.
2015-07-22 17:50:34 Autor: zwiadowca
---.134.73.215
Za aprobatą nie kogo innego tylko prominentnych działaczy związkowych pozbawiono kolejarzy: 1. statusu pracownika mianowanego (nauczyciele nadal mają),
2. kolejowej służby zdrowia (MON i MSW ma nadal),
3. umundurowania służbowego (prominenci mają).

Sprzedano ośrodki wypoczynkowe i sanatoria kolejowe.
I co najważniejsze , pozbawiono pracowników godności i honoru, bo zwierzchnik (nawet lichy) ma zawsze rację, a podwładny jest przedmiotem, nie podmiotem.

Śmiać się, a raczej płakać się chce patrząc jak to dzielni i waleczni bohaterowie bronią ostatniego szańca, ale chyba przed samym sobą.
2015-07-22 21:26:09 Autor: admin
---.centertel.pl
Kolejna afera peło
2015-07-22 22:23:52 Autor: Gość
---.multimo.pl
Jakiemuś trollowi palec się omsknął widzę i ten sam post poszedł serią - to przydaje wiarygodności "słusznemu wzburzeniu"

A tak na serio - ci bezpośrednio zainteresowani faktycznie nie protestują: ani związki firmy, ani pracownicy, ani jej klienci.

Burzą się przedstawiciele republiki kolesiów: politycy - miłośnicy obsadzania "swoich" w zarządach. Jak to szło? Staszek chciałby się sprawdzić w biznesie?

Eksperci od siedmiu boleści. Prywatny właściciel nie kupi ich strategii i ekspertyz bo ma własne. Walczą więc o swoje źródło dochodu.

Związki - po tym, jak porozumienie po strajku na śląsku zostało podpisane tylko przez bodajże jedną centralę - Kolorza - pozostali trzęsą się o utratę wpływów w spółkach skarbu państwa. Wszak każdy prywatny zakład to mniej szabel do zwożenia na strajki a przede wszystkim mniej płatnych etatów związkowych.


Wszyscy zastanówmy się więc, kto naprawdę zyska na zablokowaniu prywatyzacji.
2015-07-23 10:58:55 Autor: inż.
---.dynamic.gprs.plus.pl
Centrale związkowe protestują a zakładowe organizacje podpisują różne "pacta konwenta", więc jak to jest panowie związkowcy ???
2015-07-23 12:53:18 Autor: Bryz
---.tktelekom.pl
Proszę państwa te apele związkowców to tylko słowa. Ważne są decyzje szczególnie polityczne. Podejmują je ministrowie rządzącej koalicji. Więc jeżeli Pani Premier z Panią Minister zdecydowały o sprzedaży Energetyki to sprzedaż nastąpi. Jest tylko pytanie czemu to ma służyć i komu przyniesie korzyści. Ani o jednym ani o drugim nie ma informacji w mediach. Na kolei funkcjonują jak najgorsze balcerowiczowskie praktyki rodem z początku lat 90-tych. Prywatyzuje się i sprzedaje nie to co zbędne tylko to co wartościowe - vide PNI. W sprywatyzowane spółki prywatni nabywcy nie inwestują - lecz prowadzą drenażową politykę cięć kosztów. Niestety państwa i rządu nie interesuje co dzieje się w spółce po jej sprzedaży. Pozyskany ze sprzedaży kapitał przeznacza się na spłatę starych długów PKP, czyli oddaje się państwu to co w latach dziewięćdziesiątych nagrabiło na kolei. Natomiast o inwestycjach w kolejową innowacyjność można zapomnieć. Przykład - brak jednolitego biletu na wszystkich przewoźników - nierozwiązany problem od 15 lat.
2015-07-23 13:14:36 Autor: szczur
---.dynamic.mm.pl
Czy po sprzedaży PKP Energetyka ceny prądu pozostaną takie same?
I czy nie dojdzie dodatkowa opłata za korzystanie z infrastruktury?
2015-07-23 20:57:06 Autor: Kolejarz realista
---.adsl.inetia.pl
[Admin: zmoderowano]
2015-07-25 01:54:14 Autor: Michcio
---.180.227.38
Sprzedać PKP energetykę! Pozdrawiamy podwykonawcy!Takich wrażeń jak z energetyką nie doświadczycie nigdzie! Energetyko powodzenia!
2015-07-28 08:16:05 Autor: szermer
---.net.pulawy.pl
Cześć związkowcy kolejowi wszelkiej maści i proweniencji. Zaproponujcie premierowi rządu jakby tu upaństwowić pasażerów.
A tak przy okazji zastanówcie się dlaczego każda sprywatyzowane firma w Polsce ma zdecydowanie lepsze wyniki od firmy państwowej. On może za wyjątkiem SKOK-ów.
2015-07-29 19:26:03 Autor: łoś1
---.static.ip.netia.com.pl
Oto słowa prezesa PKP
(będą pasować do PKP Energetyka)


Czy prawdą jest, iż po sprzedaży Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury, PKP wycofały się z umowy, na mocy której PNI miało świadczyć usługi bieżącego utrzymania infrastruktury kolejowej?
Nie ma mowy o wycofaniu się. Wraz ze zmianą właściciela, zmieniły się uwarunkowania, w ramach których działa PNI. Proszę pamiętać, że przed zawarciem umowy prywatyzacyjnej PNI było podmiotem zależnym od PKP, a w takiej sytuacji zgodnie przepisami prawa zamówień publicznych, do zawieranych umów na zamówienia publiczne sektorowe pomiędzy PKP PLK SA a PNI nie miały zastosowania przepisy prawa zamówień publicznych. PNI otrzymywało wówczas zlecenia realizacji prac utrzymaniowych w trybie „Regulaminu udzielania zamówień przez PLK SA na dostawy, usługi i roboty budowlane, do których nie ma zastosowania ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych”.
W wyniku zawarcia umowy prywatyzacyjnej PNI przestała być podmiotem zależnym PKP i w związku z tym nie było możliwe zlecanie PNI kontraktów na prace utrzymaniowe w dotychczasowym trybie.
Należy podkreślić, że wynika to wprost z przepisów prawa i spółki z Grupy PKP nie mają w tym zakresie żadnego pola manewru. Potencjalny nabywca PNI, w tym także Budimex, musiał uwzględnić powyższą okoliczność przed podjęciem decyzji o zakupie udziałów tej spółki.
Na marginesie, roboty utrzymaniowe stanowią tylko część prac zlecanych przez PLK, zaś pozostałe, dotyczące inwestycji opiewających na miliony lub miliardy złotych, są ogłaszane publicznie, a o ich wykonanie mogą ubiegać się wszystkie podmioty dysponujące odpowiednim potencjałem, w tym także PNI.

Czy, zatem, w sytuacji, kiedy PKP PLK SA nie posiada wystarczających środków, aby sprostać wymaganiom właściwego utrzymania setek, a nawet tysięcy kilometrów linii kolejowych, sprzedaż PNI miała sens?
Niezależnie od tego, czy PNI zostałoby w Grupie PKP, czy nie, wyzwania stojące przed PLK, odnośnie utrzymania linii kolejowych, pozostają takie same. Prywatyzacja PNI była elementem strategii Grupy PKP, działalność spółki PNI nie obejmuje działalności podstawowej i docelowej, jaką powinny zajmować się PKP. Ponadto środki z prywatyzacji przeznaczamy na spłatę zadłużenia, wynoszącego ponad 4 mld zł.
PKP Energetyka
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony