Partnerzy serwisu:

Bezpieczeństwo nie może być towarem rynkowym

Redakcja 19.09.2017 1,1k

Bezpieczeństwo nie może być towarem rynkowym
Fot. Mariusz Tuszyński, SM42.pl
Mimo poprawiających się wskaźników bezpieczeństwa na kolei nadal jest wiele w tym temacie do zrobienia. Potwierdzają to tylko niedawne przypadki ze Smętowa, Trójmiasta czy w Kobylnicy. – W sprawach bezpieczeństwa bezwzględnie trzeba stosować zasadę zera tolerancji dla jakichkolwiek przejawów bylejakości – przekonuje Piotr Faryna, prezes Tor-Audytor. Jak zatem kolej powinna obecnie podchodzić do tematu bezpieczeństwa?
Kilka dni temu UTK opublikował coroczny raport ostanie bezpieczeństwa kolejowego, z którego wynika, że stan ten się podnosi i wskaźniki poprawiają. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Dzięki konsekwentnemu stosowaniu systemów bezpieczeństwa, działaniom UTK i rosnącej świadomości podmiotów kolejowych bezpieczeństwo się poprawia. Mierniki wypadkowości spadają i bardzo mnie to cieszy, jednak my, jako jednostka oceniająca zajmujemy się nie tym, co już się zdarzyło, a tym co może się zdarzyć, czyli mówiąc w skrócie analizą ryzyka. A tu jest jeszcze sporo do zrobienia.

Chodzi o podejście zarządców i przewoźników do takich analiz?

Od kilku lat, odkąd wdrożone zostały działania związane z ryzykiem w kontekście zmian systemu kolejowego stopniowo to podejście jest „ oswajane” przez podmioty kolejowe i współpracujące z kolejami. Tworzą się dobre praktyki, choć proces ten jest bardzo powolny. Nadal wiele zmian, nad którymi należałoby się mocniej pochylić i głębiej analizować jest uznawanych za tzw. zmiany nieznaczące, co powoduje , że praktycznie procedury oceny i wyceny ryzyka nie są przeprowadzane. Ale dodatkowo, nawet jeśli zmiany uznawane są za znaczące, to wiele do życzenia pozostawia podejście niektórych jednostek odpowiedzialnych za weryfikację takich procedur.

Jakich jednostek?

Mówię o akredytowanych jednostkach oceniających, których zadaniem jest sprawdzenie czy procesy oceny i wyceny ryzyka zostały przeprowadzone prawidłowo. Są to wyspecjalizowane jednostki ale funkcjonujące jako podmioty gospodarcze. Stąd, zdarza się, że oferują one swe usługi w cenach, za które praktycznie niemożliwe jest sporządzenie rzetelnej analizy. Oczywiście jest to zjawisko szersze . Taka konkurencja cenowa, w której niektórzy uczestnicy proponują wykonanie usługi za nierealnie niskie kwoty funkcjonuje przy różnych pracach i w różnych branżach. Ale tu mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją, bowiem dotykamy bezpieczeństwa a zatem zagadnień związanych z zagrożeniem życia, zdrowia oraz wielkich strat materialnych. Udział ekspertów, koszty akredytacji, bezstronność i niezależność jednostek oceniających kosztuje. Jakość analiz jest najważniejsza a prace te są unikatowe i każda wymaga specjalnego podejścia.

No tak, ale czy zatem zarządcy albo producenci mają wybierać oferty droższe?

Nie o to chodzi. Wybierać powinno się oferty nie najdroższe ale te, które gwarantują, ze ocena będzie profesjonalnie, rzetelnie i terminowo wykonana. Nie tylko z powodu powagi zagadnienia. Także dlatego, iż ten koszt jest zwykle tylko maleńkim elementem całego projektu. Jeśli na przykład mamy projekt modernizacji linii za kilka czy nawet kilkadziesiąt milionów złotych a usługa związana z bezpieczeństwem to koszt kilkunastu tysięcy, to wyraźnie widać , ze jakość powinna być priorytetem. Koszt usługi wynika z nakładu pracy i zaangażowania ekspertów. Jeśli jakaś jednostka oferuje tę samą pracę za 50% rzeczywistej wartości, to obawiam się , że można mieć wątpliwości co do jakości takiej analizy.

Jakie w związku z tym zamierzacie podjąć działania?

Bezpieczeństwo nie może być towarem rynkowym. W sprawach bezpieczeństwa bezwzględnie trzeba stosować zasadę zera tolerancji dla jakichkolwiek przejawów bylejakości. W poczuciu odpowiedzialności za właściwe funkcjonowanie systemu wystąpimy do właściwych instytucji z wnioskami o zajęcie stanowiska i zbadanie zarówno kwestii wynikających ze rygorystycznego stosowania norm jak i zachowania właściwych procedur w każdym przypadku ocen, o których mowa. W szczególności naganne wydają się być praktyki oferowania wyjątkowo niskich lub „ryczałtowych” cen co wyklucza indywidualne podejście do konkretnego projektu. Polska kolej jest bezpieczna, miedzy innymi dlatego, że coraz większą wagę przywiązujemy do prewencji. Przewidujemy zagrożenia i stosujemy środki mające na celu uniknięcie tych zagrożeń. To ważna praca i nie może być tak, że sprowadzana jest ona do biurokratycznego sporządzenia „papieru” jak najtańszym kosztem.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony