Partnerzy serwisu:

Astaldi gotowe na sąd. „O problemach na projektach kolejowych mówią wszyscy wykonawcy"

Witold Urbanowicz 02.10.2018 7,5k

Astaldi gotowe na sąd. „O problemach na projektach kolejowych mówią wszyscy wykonawcy"
fot. PKP PLK
Jak pisaliśmy, Astaldi zerwało umowy na przebudowę odcinków linii kolejowych nr 7 i E59. – W ostatnim roku obserwujemy ogromny wzrost kosztów. To sytuacja, na którą zwracają uwagę wszystkie firmy działające na inwestycjach kolejowych. Sytuacja na liniach kolejowych nie ma nic wspólnego z innymi naszymi inwestycjami w Polsce [drogi, metro – red.] – podkreśla Francesco Scaglione, przedstawiciel Astaldi.
W zeszłym tygodniu Astaldi zerwało dwa ważne kontrakty kolejowe – na przebudowę linii kolejowej nr 7 na odcinku Lublin – Dęblin oraz E59 na odcinku granica województwa dolnośląskiego – Czempiń (zakres prac Astaldi obejmuje odcinek do Leszna). W oświadczeniu firma zwracała uwagę na niezwykle gwałtowny, znaczny i powszechny wzrost cen materiałów i siły roboczej, jednoczesny spadek podaży tych materiałów (np. tłucznia) i usług oraz brak możliwości transportu materiałów koleją. Jak podkreśla wykonawca – pomimo licznych zapewnień rządu i PKP PLK o zrozumieniu trudnej sytuacji na rynku budowlanym – nie pojawiły się żadne działania czy mechanizmy, które pomogłyby w normalizacji sytuacji.

Dzisiaj w Warszawie do sytuacji odnosili się bezpośrednio przedstawiciele Astaldi. – Po wielu miesiącach negocjacji z PKP PLK, ze względu na ogromny wzrost kosztów w ostatnim roku, zadecydowaliśmy – zanim w ogóle rozpoczęliśmy procedurę restrukturyzacyjną – o odstąpieniu od umowy. Więcej powiedzieć nie mogę, bo na pewno sprawa znajdzie swój finał w sądzie – mówi Francesco Scaglione, przedstawiciel Astaldi. Jak podkreśla, z takimi problemami na kolei boryka się nie tylko firma, którą reprezentuje. – To sytuacja, na którą zwracają uwagę wszystkie firmy działające na inwestycjach kolejowych – dodaje Scaglione.

Sytuacja na rynku budowlanym skłoniła firmę do zmiany charakteru działalności. – Od jakiegoś czasu zadecydowaliśmy, że będziemy angażować się w przetargi skomplikowane technicznie, o dużym stopniu trudności, które wymagają angażowania wysoko wyspecjalizowanego personelu z Włoch. Nie ma co ukrywać, że zdawanie się na potencjał, jakim dysponuje Polska, jeżeli chodzi o pracowników i sprzęt, jest w tym momencie trudne. Mamy szczyt inwestycyjny. Nie ma sensu ściągania z Włoch robotników do zwykłych prac, bo ich angażowanie będzie kosztować dziesięć razy tyle, co pracowników z Polski. Nie zamierzamy też ściągać robotników z Bangladeszu i Indii. Sens mają tylko roboty wysoko wyspecjalizowane – wyjaśnia Francesco Scaglione.

Dlatego też, jak podkreśla przedstawiciel Astaldi, inne inwestycje firmy w Polsce – rozbudowa II linii metra w Warszawie, budowa tuneli w ciągu Południowej Obwodnicy Warszawy (POW) czy Zakopianki – są niezagrożone. – Chciałem oświadczyć, że nie jest przeprowadzona żadna procedura upadłościowa ani nie ma żadnych przesłanek, by ją przeprowadzić.. Sytuacja na liniach kolejowych nie ma nic wspólnego z innymi naszymi inwestycjami w Polsce. Jeżeli chodzi o POW, roboty są prowadzone bez żadnych przeszkód i zakłóceń. Będą nadal prowadzone i zakończone w terminie. Odbyliśmy spotkanie z dyrektorem generalnym GDDKiA. Wyjaśniliśmy całą sytuację. Instytucja ta jest poinformowana o sytuacji i o tym, że nie ma żadnych zagrożeń – dodaje Francesco Scaglione, który na dzisiejszym briefingu wspólnie z władzami Warszawy i Metra Warszawskiego zapewniał, że budowa metra – jako wysoko wyspecjalizowana inwestycja – również nie jest zagrożona.

Przedstawiciel włoskiego wykonawcy odniósł się też do procedury ochrony przed wierzycielami wszczętej przed włoskim sądem. – Służy ochronie długów Astaldi przez niezbędny okres, to jednak w najmniejszym stopniu nie hamuje działania firmy. Z tej procedury wynika obowiązek regularnego płacenia zobowiązań, w tym dla podwykonawców. Jedynie przesuwa termin płatności wcześniejszych należności. Wszystkie należności zostaną uregulowane w terminie 3-6 miesięcy – mówi Scaglione. Jak wyjaśnia, problemy firmy pojawiły się w zeszłym roku w związku z nieuregulowaniem należności za roboty w Wenezueli w wysokości ponad 400 mln euro. Firma, w związku z sytuacją w Wenezueli, spisała tę kwotę na straty. Plan restrukturyzacji zakładał sprzedaż koncesji na III Most Bosforski w Turcji o wartości ponad 300 mln euro. Jednak w wyniku wysokich ceł, jakie Stany Zjednoczone nałożyły na Turcję, doszło do załamania się kursu liry względem dolara i do sprzedaży nie doszło. Przyjęcie przewidzianego włoskim prawem zabezpieczenia przed wierzycielami to element tymczasowego planu restrukturyzacyjnego, który ma umożliwić firmie normalne działanie.

Odpowiedź PKP PLK tutaj.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony