Partnerzy serwisu:

Ambasador Szwajcarii: Przykład naszych kolei może przydać się Polsce

Roman Czubiński 10.05.2021 209

Ambasador Szwajcarii: Przykład naszych kolei może przydać się Polsce
Zdjęcie ilustracyjnefot. Koleje Retyckie
Sprawny transport kolejowy musi opierać się na częstych kursach pociągów, ich skomunikowaniu z innymi środkami transportu oraz wspólnym bilecie. Konieczne jest też zapewnienie dużych środków na rozbudowę i utrzymanie infrastruktury – mówił podczas seminarium Parlamentarnego Zespołu ds. Zbiorowego Transportu Publicznego oraz Inwestycji Kolejowych oraz senackiej Komisji Infrastruktury ambasador Szwajcarii w Polsce Jürg Burri.
Dyplomata rozpoczął od przytoczenia danych statystycznych. – Przeciętny Szwajcar przejeżdża koleją ponad 2400 km rocznie. To zdecydowanie najlepszy wynik w Europie – podkreślił. Dla porównania – w Polsce wartość ta wynosi zaledwie 450 km.

Dobra infrastruktura, częste kursy, wspólny bilet

Jeśli chodzi o zmianę struktury modalnej transportu, Polska ma wiele do zrobienia. Zastępowanie innych środków transportu (głównie – samochodów, ale też samolotów) pociągami w coraz większej liczbie podróży przyczyni się do poprawy stanu środowiska, poprawy bezpieczeństwa i redukcji zatłoczenia dróg. Ambasador podzielił się w tym zakresie kilkoma wskazówkami. – Jeśli chcemy, by obywatele korzystali z publicznych środków transportu, musimy zainwestować bardzo dużo w tabor i infrastrukturę. Należy czynić to w sposób inteligentny. Wszystkie instytucje zajmujące się kwestiami transportowymi muszą być połączone, by nie było ich zbyt dużo, a system był spójny – radził.

Drugą sprawdzoną w Szwajcarii zmianą organizacyjną jest wprowadzenie wspólnego biletu niezależnie od środka transportu (w Szwajcarii częścią systemu są zarówno połączenia kolejowe, jak i autobusowe, rzeczne, a nawet gondolowe). – Pozwala to także włączać klientów do systemu, tak by byli jego częścią – zauważył dyplomata. Na własną rękę działają też w tym zakresie spółki oferujące usługi transportowe (w liczbie aż 60): połączyły się one w stowarzyszenia, by tym skuteczniej rozbudowywać wspólnie sieć połączeń.

Trzecie zalecane rozwiązanie to być dostosowywanie rozkładów jazdy do potrzeb pasażerów: pociągi muszą kursować przede wszystkim często, a różne środki transportu powinny być skomunikowane ze sobą nawzajem. – Naszym priorytetem jest jak największa liczba połączeń na poszczególnych trasach. Rozbudowujemy ten system. Na głównych trasach pociągi jeżdżą dziś co 30 minut, na pobocznych – co godzinę. Nasz cel do 2035 r. to zmniejszenie interwałów do odpowiednio: 15 minut i pół godziny – zaznaczył prelegent.

Finanse: Specjalny fundusz i budowanie lojalności

Czwartą, najszerzej rozwiniętą przez ambasadora Burriego lekcją ze szwajcarskich doświadczeń jest odpowiedni system finansowania publicznego transportu zbiorowego. Duże znaczenie miały dwa referenda, które dowiodły wielkiej presji społecznej na rozwój sieci transportu kolejowego. Najpierw, jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku, Szwajcarzy zatwierdzili finansowanie rozwoju sieci do tej postaci, w jakie działa ona dziś. – Nieco później odbyło się głosowanie w sprawie ochrony Alp: jego uczestnicy wypowiedzieli się przeciw budowie kolejnych przecinających je połączeń drogowych. Pociągnęło to za sobą inwestycje w linie kolejowe, które miały przejąć potoki ruchu z dróg. Powstał specjalny fundusz dla finansowania utrzymania i inwestycji w infrastrukturę kolejową. Jest on zasilany z podatków (w tym – podatku od paliw), wpłatami od samorządów, a także od sponsorów – poinformował ambasador Burri. Większa część pochodzących z niego środków jest przy tym przeznaczana na utrzymanie, a tylko mniejsza – na rozbudowę. W efekcie budżet państwa pokrywa bezpośrednio zaledwie 20% kosztów.

Aby przywiązać klientów do transportu zbiorowego, wprowadzono specjalne „legitymacje transportowe”. Dziś ma je już połowa obywateli Szwajcarii, a zainteresowanie ich zakupem wciąż rośnie. – Pozwalają one na zakup biletów jednorazowych i okresowych za połowę ceny. Za równowartość ok. 600 zł 2,7 mln Szwajcarów kupuje co roku dokument dający im taką możliwość. Najchętniej korzystają z niej ludzie młodzi i seniorzy – poinformował mówca. Powiązane z legitymacją narzędzia cyfrowe ułatwiają pasażerom planowanie podróży przez całą Szwajcarię. Istnieje możliwość połączenia dokumentu z kartą kredytową – odnawianie jest wtedy automatyczne.

Podjęte działania przynoszą wymierne efekty. W latach 2005-2015 udział publicznego transportu zbiorowego w strukturze modalnej zwiększył się w Szwajcarii z 20% do prawie 25%, a samochodów – zmniejszył się z 69% do 66%. – Nie jest to rewolucja, ale z pewnością rozwój we właściwym kierunku – skomentował dyplomata. – Przed nami wielkie plany. W ciągu 20 lat wykorzystanie transportowe kolei ma zwiększyć się o 50% – zapowiedział. Sprostanie temu zapotrzebowaniu będzie wymagało zgromadzenia ogromnych środków na dalsze inwestycje.

Raczej wspierać kolej, niż ograniczać samochody

W odpowiedzi na pytania uczestników konferencji ambasador Burri stwierdził, że władze Szwajcarii nie planują odgórnego ograniczania ruchu samochodowego. – Planowane opłaty za emisję dwutlenku węgla z pewnością zwiększą jednak jego koszty. Fakt, że w ciągu ostatnich 40 lat rozwój dotyczył transportu szynowego, a nie samochodowego, uważamy za duży sukces - zaznaczył. Tylko w wyjątkowych sytuacjach władze wyrażały zgodę na poszerzanie autostrad i dróg ekspresowych o kolejne pasy. – Głównym priorytetem są inwestycje w kolej, a nie ograniczanie ruchu samochodów. Nasze pokolenie ma jednak duże zadanie do wykonania: przyspieszenie połączeń kolejowych w miastach – dodał dyplomata.

Inne pytanie dotyczyło wpływu pandemii na działanie systemu. – To katastrofa dla całego systemu transportowego – przyznał prelegent. – Operatorzy ponieśli ogromne straty. Potrzeba więc dopłat dla nich – wyciągnął wniosek. Jak dodał, wielu przewoźników jest w całości lub w części własnością państwa lub kantonów. Pandemia podkopała też zaufanie do środków transportu zbiorowego: wiele osób, z obawy przed zakażeniem, woli dziś podróżować samochodem. – Konieczna jest odbudowa tego zaufania poprzez stosowne kampanie. Zanim jednak je rozpoczniemy, ważne, by sytuacja pandemiczna była pod kontrolą – zastrzegł ambasador Burri.

Wśród atutów i szans Polski w zakresie transportu publicznego dyplomata wymienił – między innymi – zaawansowanie procesu cyfryzacji. – Było i jest też w Polsce wielu wizjonerów kolei – zaznaczył. W porównaniu z innymi państwami europejskimi stosunkowo mało jest też ograniczających możliwości rozwoju połączeń dworców czołowych – większość stacji w dużych metropoliach ma charakter węzłowy lub przelotowy, a w wielu miejscach (choć niestety nie wszędzie) pociągi przejeżdżają przez centra miast.
PARTNER DZIAŁU




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony