Partnerzy serwisu:

15 lat reformy kolei (cz. 1)

Łukasz Malinowski, Rynek Kolejowy 27.10.2015 280

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2015-10-27 10:56:10 Autor: .Piotr
---.imir.agh.edu.pl
"my od lat jesteśmy dość nietypowi. Przypominam, że Grupa PKP od 15 lat działa w sposób, który nie ma analogii w Europie. Każdy z krajów europejskich ma więc własną drogę, która różni się od pozostałych."
http://www.rynek-kolejowy.pl/59144/maria_wasiak_prywatyzacja_pkp_energetyka_sprawdzona_bardzo_dokladnie.htm

Może zmierzymy tą nowatorskość spadkeim udziału kolei w przewozach ogółem, np. tak:
http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/Passenger_transport_statistics
2015-10-27 11:03:22 Autor: .Piotr
---.imir.agh.edu.pl
http://ec.europa.eu/transport/facts-fundings/statistics/doc/2014/pocketbook2014.pdf
2015-10-27 11:09:58 Autor: podróznik
---.81.168.130
To nie jest 15 lat reformowania kolei, lecz 15 lat niszczenia kolei.
Celem reformy jest poprawa funkcjonowania czegoś, w przypadku kolei takich efektów nie osiągnięto.
Mało tego, wydaje się, że te działania były i dalej są zamierzone.
2015-10-27 11:20:21 Autor: Kryniczanin
---.146.3.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Kryniczanin
Oczywiście, ani słowa o gniocie ustawowym z 2000 autorstwa Tadzia, Marii i Adrjanka :-)

Prawda jest tylko po naszej stronie :-)
2015-10-27 11:24:26 Autor: BarteS
---.30.124.15
Adrian ładnie się przygotował na "po wyborach". :)
2015-10-27 11:41:29 Autor: Kflik
---.60.129.178
"ETS uznał za niezgodne z prawem wliczanie amortyzacji jako elementu kosztowego stawek za dostęp do infrastruktury. Stawki co prawda obniżono, ale wątpliwości nadal budzi sposób wyliczenia bezpośredniego kosztu prowadzenia ruchu kolejowego, wobec utajnienia szczegółowych kalkulacji. Gdzieś tę amortyzację trzeba schować, a im więcej linii będzie modernizowanych, tym większy będzie problem."

Właśnie tu jest problem.

Tymczasem od lat miesza się przewoźnikami a nie źródłem problemów na kolei w Polsce.
2015-10-27 11:55:11 Autor: PiotrW_
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Błądzić jest rzeczą ludzką. Jednak między "popełniać błędy" a "świadomie popełniać błędy" zieje ogromna przepaść. Na kolei w pełni świadomie, z cynizmem i premedytacją popełniło (popełnia?) się masę błędów licząc na zmarginalizowanie jej znaczenia. Oczywiście najlepiej byłoby w ogóle ją zlikwidować, no ale ta na Unia chociażby... Więc przynajmniej maksymalnie zmarginalizować.

Nadchodzi nowe. Co z tego wyniknie - zobaczymy. Wieszczenie, że to koniec wszystkiego jest grubą przesadą. Politycy głupi nie są i zobaczyli już, że społeczeństwo, mimo wszystko (50% frekwencja jest niezła, ale to i tak ciut przymało jak na chcące uchodzić za obywatelskie społeczeństwo), złapało już wiatr w żagle i zobaczyło, że jednak da się odspawać od władzy nawet starych, zasiedziałych wyjadaczy, co z pewnością podniesie pewnego rodzaju ducha w narodzie.

A w związku z tym nie można już ot, tak sobie, rzucać słów na wiatr i liczyć, że wszystko ujdzie na sucho. I obecni zwycięzcy dobrze o tym wiedzą. Więc jeśli za jakiś czas nie chcą skończyć jak ex-władza to muszą zrobić coś konstruktywnego. I nie mogą to być jakieś 2 elemenciki z puli obietnic, którymi potem będzie można mydlić oczy ludziom, że... "Ano widzicie? Widzicie? Obiecaliśmy i zrobiliśmy!" tylko muszą to być spektakularne, odczuwalnie pozytywne zmiany.

I na to też liczę, również w zakresie transportu kolejowego. Wszystkiego zrobić się nie da, a już na pewno nie od razu - to jasne. Ale chcieć to móc, a jest tyle spraw, które - jak się wydaje - można załatwić "od ręki" (choćby formuła prawna PLK), że... jest się czym wykazywać.

Zatem... do roboty, nowa władzo. Nie jesteś z mojej bajki, ale daleko mi do tych ponurych wizji różnej maści celebrytów, dziennikarzy, politologów itp., którym już od samego ogłaszania wyników sondaży robiło się gorzej niż źle. Źle wam? Droga wolna. Granice ciągle jeszcze są otwarte. Można wyjechać i szukać poprawy losu poza terenami między Odrą a Bugiem, wszak "emigracja to nie dramat tylko szansa" (czy jakoś tak - nie chce mi się szukać dokładnego cytatu pewnej znanej osoby).

PS. Niezmiennie bawi mnie to szukanie winnych porażki w wyborach (vide: "zmęczenie władzą" - jakoś zdarzają się sołtysi, burmistrzowie, wójtowie czy prezydenci rządzący po 20, 30 lat, którzy dotąd "nie zmęczyli" społeczności, w których rządzą, a często wręcz przeciwnie). Głupota to? Prowokacja? Something else? Jeśli byli już władcy naprawdę nie potrafią dostrzec PRAWDZIWYCH przyczyn porażki, to świadczy to tylko o tym, że kompletnie nie nadają się do sprawowania urzędów, gdyż nie potrafią łączyć przyczyn ze skutkami i wyciągać logicznych wniosków, co wszak jest elementem niezbędnym przy podejmowaniu kluczowych decyzji.

Prawda, jakie to proste?
2015-10-27 12:28:56 Autor: .Piotr
---.imir.agh.edu.pl
Mam dziwne przeczucie, graniczące z pewnością, że np. w Singapurze autorów takich "reform" już dawno by nie było między nami.
2015-10-27 15:26:52 Autor: asm.hucinski
---.dynamic.chello.pl
Cytat z pw. tekstu:

"Zamiast wdrożyć działania naprawcze, uruchomić proces rewitalizacji linii kolejowych, wysłano do Brukseli wniosek o przesunięcie 1,2 mld. euro na drogi".

To jest pochodna takiego, a nie innego (właściwego, pro - rozwojowego) podejścia d/s. tematyki i branży kolejowej, w kraju nad Wisłą i Odrą, ze strony władz i osób odpowiedzialnych za cały transport. Nawet z poprzedniej puli środków pomocowych, na kolej nie wykorzystano ze 7, 8 mld. zł. "Reforma" która się kończy dramatycznie niskim udziałem kolei w przewozach, nie jest reformą, tylko jest likwidacją kolei w Polsce. Tylko jedno ciśnie się na usta.
Winnych wypadałoby ukarać.
2015-10-27 15:46:59 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Kolej była przeinwestowana w PRLu. Do małych miasteczek jeździły Suki z Bipami, a drogi były wąskie i dziurawe.

Efektem było 7 tys. zabitych na drogach rocznie w latach 90-tych.

Nie było wtedy innego wyjścia. Trzeba było wyciąć część pucionguf i zainwestować w drogi. Gdyby tego nie zrobiono dziś mielibyśmy drogi jak Ukraina.
2015-10-27 15:49:18 Autor: asm.hucinski
---.dynamic.chello.pl
Cytat z pw. tekstu:

"Samochód, kiedyś dobro luksusowe, stał się dobrem powszechnym, wiec nic dziwnego, że ludzie zaczęli głosować "kołami", domagając się wpisania kolejnych odcinków dróg, do programów rządowych. Rządzący im po prostu ulegali, nikt nie próbował pokazywać że to droga donikąd"...

Rząd który ulega w ogromnej mierze ulega rozmaitym wpływom, jest rządem złym. To dowodzi że bardziej liczy się dla rządzących, własny interes, od dobra ogółu.
Mleko się rozlało, ktoś doprowadził do tego że mamy 21 000 000 samochodów osobowych, z których większość nie powinna już dawno jeździć, truć, hałasować... Widać to na każdym kroku, zwłaszcza w miastach.
Zamiast prowadzić politykę zrównoważonego transportu, do czego nakłania nas KE, powiela się błędy które kiedyś popełniły inne kraje na zachodzie.
Dlatego liczy się obwodnica drogowa w każdej wsi, które to muszą powstawać w wyniku błędnej polityki transportowej państwa, a nie zdrowych zasad - równoważenia transportu, poprzez poprawę dostępności, rozwój różnych tego form, zwłaszcza - transportu szynowego, a nie tylko drogowego.
2015-10-27 16:15:16 Autor: asm.hucinski
---.dynamic.chello.pl
No, może trochę przesadziłem z tym truciem większości aut, ale czarny dymek z rury wydechowej, snujący się za samochodem nie jest rzadkością na polskich drogach, jak i powalający smrodek na ulicach miast z 'dyzelków".
2015-10-27 16:24:26 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Singapur ma trochę wyższą gęstość zaludnienia niż Polska.
2015-10-27 16:26:58 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
@ Huciński

Zrównoważony transport miałeś w PRLu. Dotacje do kolei, Suki, Bipy i dziurawe drogi. Skończyło się 7000 zabitych na drogach rocznie.
2015-10-27 16:39:46 Autor: Radko
---.dynamic.chello.pl
Za tą restrukturyzację, a właściwie zniszczenie polskiej kolei do takiego stopnia jaki jest teraz, Jerzy Buzek wraz z tą swoją ekipą [Admin: zmoderowano]
2015-10-27 17:01:29 Autor: asm.hucinski
---.dynamic.chello.pl
@ aron mędrzec parczewski

Za komuny nie było na wsiach separacji ruchu pieszego od samochodowego, mnóstwo pętających się pijaków po drogach, stąd tyle ofiar wtedy.
O zrównoważonym transporcie wtedy też nie ma mowy.
2015-10-27 17:02:58 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
@ Huciński - otóż to właśnie - w PRLu zamiast na budowę chodników przy drogach kasa szła na Suki i Bipy.

I efekt był jaki był. Dlatego po 1990 roku postanowiono to zmienić wycinając część linii kolejowych i przesuwając kasę na drogi.
2015-10-27 17:37:00 Autor: asm.hucinski
---.dynamic.chello.pl
@ aron mędrzec parczewski

Zarówno trzeba dbać o ruch pieszy, rowerowy, samochodowy, czy pojazdami szynowymi. Aby mieć wybór, jak i czym się przemieszczać. O to chodzi aby jedna forma transportu nie odbywała się kosztem innych tego form. A kolej ewidentnie zaniedbano, skutek jest taki że mamy już niewydolność miejscami w transporcie samochodowym, szczególnie w obszarach silnie zurbanizowanych. Ratunkiem są inne formy i możliwości przemieszczania się i rozwój tego.

Nie może być tak że dopiero jak pojawiają się kłopoty w transporcie samochodowym, na skutek niewydolności komunikacyjnej, to dopiero wtedy sięga się po inne formy transportu na ratunek, aby tą niewydolność likwidować.
2015-10-27 18:04:29 Autor: EU07-106
---.azoty.pulawy.pl
@aron
jakieś dowody do twoich wywodów??
bo równie teraz dobrze można powiedzieć , ze zamiast dopłacać do katolickiego chłopa (którego tak cenisz) dotuje się buszy
2015-10-27 19:52:13 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
@ Huciński

kolej zaniedbano po 1990, ale dlatego że w PRLu drogi były zaniedbane i trzeba było to jakoś wyrównać.

Na pewno wolałbyś żeby przez ostatnie 25 lat dopłacano do Suk i Bip jeżdżących do Parczewa czy Sycowa i żeby nie budowano chodników na wsi?
2015-10-27 19:58:49 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
@ Huciński - niewydolność komunikacyjna to była w PRLu, gdy inwestowano w kolej a nie w drogi. W początku lat 90 tych było 7 tys. zabitych na drogach rocznie.
2015-10-27 20:07:06 Autor: EU07-106
---.azoty.pulawy.pl
@aron
a teraz jest wydolność komunikacyjna?? buhahaha
powiedz to starszym ludziom na wsiach pod Parczewem:))
a propos dróg

http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/n,1000169641,lubelskie-drogi-w-kilometrach-przez-9-lat-wiecej-o-4732-km.html

pitz posiada inne dane??
2015-10-27 21:28:03 Autor: ghjy4
---.173.19.178.tesatnet.pl
Stop likwidacji linii kolejowej 363, Rokietnica Pniewy Szamotulskie, Międzychód.
2015-10-27 21:46:01 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
@ EU07 - teraz przynajmniej są chodniki na wsiach, dzieci do szkoły już nie muszą iść między pędzącymi cięzarówkami.

W PRLu ważniejsze od chodników na wsiach było dotowanie Suki i Bipy.
2015-10-27 21:46:32 Autor: Luca
---.dynamic.chello.pl
Aronku zapominasz jeszcze o jednym ważnym aspekcie. O postępie technologicznym w dziedzinie motoryzacji, który zaowocował różnymi systemami nierzadko ratującymi życie typu ABS, ESP, ASR, SRS (Airbag gdybyś nie wiedział). Na początku lat 90 po polskich drogach jeździły Maluchy, Fiaty 125p, Syrenki i Zastawki oraz Nysy i Żuki niewyposażone w takie cuda. Od wielkiego dzwonu uświadczyłeś jakiegoś Passata, Golfa, Sierrę czy Merola. W tych ostatnich ludzie ginęli raczej z rzadka, a jeżeli już, to typowo na własne życzenie. W pierwszych wymienionych za to nagminnie. I nie dlatego, że drogi były do d..py, tylko dlatego, że nie umieli jeździć (czytaj: najczęściej dostosować prędkości do warunków), a samochód nie był w stanie sam ich uratować.
Teraz jest identycznie, tylko na skutek zastosowania w/wym wynalazków przeżywalność w sytuacjach niegdyś nieprzeżywalnych naturalnie wzrosła.

Procentowa ilość debili na drogach jest podobna lub nawet wzrosła. Dobry stan dróg wręcz nakłania do łamania przepisów (zwłaszcza tych ograniczających prędkość). Czyżby na naszych wspaniałych nowych autostradach dochodziło do mniejszej ilości wypadków w przeliczeniu na kilometr i ilość pojazdów?

Twierdzenie, że za ilość wypadków na drogach odpowiada wyłącznie stan tychże, jest tak naiwne, jak to, że po zmianie władzy (niezależnie z jakiej opcji na jaką) może nam być tylko lepiej.
2015-10-27 21:55:15 Autor: Luca
---.dynamic.chello.pl
Chodniki na wsiach? Może do tego na wszystkich?
Chodniki na wsiach powstają najczęściej z inicjatywy i przy współudziale bądź wręcz samofinansowaniu przez lokalne samorządy.
Bo jednak zdecydowana większość dróg przebiegających przez wsie to drogi nie krajowe, a nawet nie wojewódzkie, a gminne. Bo gminnych jest ok 5 razy więcej niż wojewódzkich i krajowych razem wziętych.
2015-10-27 22:29:19 Autor: EU07-106
---.net.pulawy.pl
@aron
no własni - jaki procent wsi ma chodniki?? np. z twojego podwórka w powiecie parczewskim? i w ilu wsiach pędzą te ciężatrówki?? po osiedlach w lublynie też pedzom??
kiedyś dzieci 2-3 km do szkoły podjeżdżały pks-em, a teraz piechota (w 90% nie po chodniku) lub rower
a twoje dzieci jak dojeżdżają do szkoły?? buszem?:)
2015-10-28 05:41:17 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Chodniki są na wsi przy drogach krajowych i wojewódzkich ( np. Niemce, Łucka, Firlej, Tyśmienica) oraz w wielu przypadkach przy drogach gminnych i powiatowych ( np. Siemień, Milanów).

W skali kraju na te chodniki poszły setki milionów. Jednak była to opłacalna inwestycja, na pewno lepsza niż PRLowskie inwestowanie w Suki i Bipy do Hrubieszowa.
2015-10-28 05:42:09 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Dziś dzieci do szkoły jeżdżą gimbusami, a ponieważ gimbus zabiera też przy okazji babcie do lekarza czy na targ, to PKS zmniejsza ilość kursów.
2015-10-28 05:56:26 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Ale postęp techniczny w samochodach nie uratowałby od śmierci pieszych i rowerzystów. A jednak ginie ich mniej - dlaczego? Dlatego że zainwestowano w chodniki zamiast w Suki i Bipy do Hrubieszowa.
2015-10-28 06:12:02 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Ale co innego jak dziecko idzie do szkoły po drodze gminnej gdzie jedzie 1 samochód na 5 minut, a co innego jak kiedyś szło po drodze krajowej gdzie jechało pełno ciężarówek.
2015-10-28 08:15:50 Autor: zeus04
---.play-internet.pl
Aron :) od 10 lat piszesz to samo i nie na temat. Już dawno powinni cię wypuścić z gimnazjum :)
2015-10-28 08:39:37 Autor: EU07-106
---.net.pulawy.pl
@aron
Niemce , Firlej to chyba gminy a nie wsie?
Czy pitz jest w stanie ogarnąć własne podwórko i zbadać jaki % wsi w powicie paczewskim posiada chodniki i gimbusy??
Kiedy ostatnio byleś w muzeum w Parczewie - w ogóle byłeś?? Raczej też jest nierentowne i od lat się dokłada do niego - do likwidacji??
Nowe drogi wcale nie zmniejszają liczby wypadków śmiertelnych - przykład obwodnicy Puław - od momentu jej otwarcia do dnia dzisiejszego było więcej ofiar śmiertelnych niż w analogicznym czasie przed jej otwarciem. Pewnie pitz ma te dane:) To nie znaczy, że now drogi nie są potrzebne,\. z reszta po wprowadzeniu opłat na s17 większość tirów wali starą drogą ( nie po chodnikach i w dzieci:))
2015-10-28 09:13:43 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
@ EU07 - ani Niemce ani Firlej nie majom praw miejskich - czyli to wsie. Podobnie Siemień, Tyśmienica, Milanów, Jabłoń itp. itd.

Nowe drogi zmniejszajom liczbę zabitych na drogach - 20 lat temu na polskich drogach ginęło 7 tys. osób rocznie - dziś 3,5 tys. osób rocznie. A przez 20 lat inwestowano w drogi i likwidowano kolej.
2015-10-28 09:14:40 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
@ zeus - czyli rozumiem że wg ciebie błędem było budowanie chodników na wsiach kosztem kolei?

Uważasz że lepsza była PRLowska polityka dotowania Suk i Bip do Parczewa i Hrubieszowa?
2015-10-28 09:55:30 Autor: EU07-106
---.net.pulawy.pl
@aron
ani Niemce ani Firlej nie sa wsiami:))
a wsie w powicie musztardowo-octowym?? majom chodniki czy nie?? i jak jest z tymi gimbusami??
to jak - jesteś za likwidacją muzeum w Paczewi na rzecz chodnika w najbliższej wsi??
czy w państwach które nie posiadają w ogól linii kolejowych nikt nie ginie na drogach??
2015-10-28 10:05:44 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Ani Firlej ani Niemce nie majom praw miejskich.

W powiecie musztardowo-octowym jest tylko jedno miasto - Parczew.
2015-10-28 10:08:32 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Najmniej ludzi na drogach ginie tam gdzie jest najwięcej autostrat - w Niemczech i Francji.
2015-10-28 11:41:09 Autor: EU07-106
---.net.pulawy.pl
@aron
w Francji i Niemczech najwięcej ludzi w Europie jeździ pociągami, no i nie majom buszów - równie dobrze można wysnuć tezę że z tego powodu najmniej ludzi ginie w wypadkach.
zrobiłeś już objazd po powiecie?? jaki % ma chodniki??:))
2015-10-28 14:11:09 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Nieprawda. Najwięcej procentowo ludzi jeździ puciongami w Szwajcarii ( jeżeli chodzi o Europę).

Natomiast jeżeli chodzi o cały świat, to puciongami więcej procentowo niż w Szwajcarii jeździ w Indiach albo Chinach.

Czy w Indiach i Chinach jest mało wypadków na drogach?
2015-10-28 15:17:58 Autor: EU07-106
---.azoty.pulawy.pl
@aron
ok, Szwajcaria, a jak tam jest z wypadkami i ofiarami śmiertelnymi na drogach w porównaniu z Polską?? i ile % ludzi korzysta z buszów??
Indie i Chiny - tam chyba buszów jak na Ruskiej w Lublynie:)
wniosek - gdzie buszy tam najwięcej wypadków
2015-10-28 18:18:13 Autor: aron mędrzec parczewski
---.nette.pl
Rok 1992 - zero busów na polskich drogach - 7000 zabitych na polskich drogach rocznie

Rok 2014 - tysiące busów na polskich drogach - 3200 zabitych na polskich drogach rocznie.
2015-10-28 18:24:46 Autor: EU07-106
---.azoty.pulawy.pl
@ aron
a teraz poproszę statystyki ze Szwajcarii , Niemiec i Francji gdie buszów nie majom
2015-10-28 18:30:30 Autor: EU07-106
---.azoty.pulawy.pl
a z Polski możesz podać jakie samochody jeździły w 1992 a jakie w 2014
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony