NUMER 07/2017
NUMER 07/2017
JUŻ W SPRZEDAŻY
Temat numeru:
Integracja biletowa
szukaj
Śledź nas:

Półwysep Helski czeka na elektryfikację kolei

| Paweł Rydzyński 21.07.2016 211

Półwysep Helski czeka na elektryfikację kolei
Fot. Michał Szymajda
Podana wczoraj przez „Rynek Kolejowy” informacja, że pociągi na Helu są „wzmacniane” przez autobusy drogowe pokazuje (kolejny rok z rzędu), z jak wielkimi problemami boryka się linia helska. I jak bardzo potrzebna jest jej elektryfikacja – pisze Paweł Rydzyński, dyrektor ds. projektów transportowych w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.
Przypomnijmy, iż gdyński oddział Przewozów Regionalnych zdecydował o doraźnym wzmocnieniu pociągów autobusami na trasie Władysławowo – Hel. Przedstawiciele przewoźnika tłumaczą, że ma to związek z niemożnością wydłużenia składów. „RK” przypomniał wczoraj, że najkrótsze perony na linii nr 213 Reda – Hel (wszystkie pomiędzy Redą i Władysławowem za wyjątkiem stacji w Pucku) mają 125 m, co oznacza, że mieści się przy nim maksymalnie skład 6-członowy (czyli np. dwa trójczłonowe szynobusy). Z jednej strony – dobrze się stało, że władze PR Gdynia podjęły decyzję, by próbować w ten sposób rozładować tłok w pociągach. Z drugiej strony – nie ma jednak wątpliwości, że takie rozwiązanie (biorąc pod uwagę choćby odległość przystanków autobusowych od stacji i przystanków kolejowych czy też fakt, że autobus jedzie wolniej od pociągu i jest narażony na korki) to nawet nie jest półśrodek prowadzący do poprawy komfortu podróżowania w tym obszarze.

Przepełnione ponad miarę pociągi na Półwyspie Helskim to temat znany doskonale. Jak ten problem systemowo rozwiązać? I dlaczego nie ma lepszego sposobu niż wysunięty kilka miesięcy temu przez redakcję „Rynku Kolejowego” postulat budowy nowych mijanek i elektryfikacji linii Reda – Hel (który, na szczęście, zyskuje coraz szersze grono zwolenników)?

Obalając mity

Najpierw warto obalić pewien mit. Nie brakuje głosów, że wystarczy kupić nowe wagony piętrowe i problem się rozwiąże. Oczywiście, „piętrusy” są bardziej pojemne od szynobusów. W tym sezonie wakacyjnym PR Gdynia uruchamia w sumie 4 pary pociągów z Gdyni do Helu obsługiwane wagonami piętrowymi (2 obiegi, w tym 1 para pociągów w relacji Chojnice – Gdynia – Hel), wszystkie pozostałe pociągi PR na trasie Reda – Hel (10 par) obsługiwane są autobusami szynowymi. Pytanie oczywiście, czy w bazie PR w Chojnicach (jak również w nieodległym Krzyżu czy Lesznie) nie ma większej liczby taboru piętrowego, dzięki któremu można byłoby, jeśli nie wszystkie, to przynajmniej zdecydowaną większość pociągów „helskich” obsługiwać w wakacje składami piętrowymi. Ale to nadal byłby tylko półśrodek. „Cały środek” stanowić będzie dopiero elektryfikacja linii helskiej i wpięcie jej w system trójmiejskiej kolei aglomeracyjnej.

Dlaczego rozwiązaniem problemów na linii helskiej nie mógłby być zakup nowego, wysokopojemnego taboru spalinowego (warto nadmienić, że władze woj. pomorskiego rozważają pozyskanie spalinowych składów typu push-pull)? Pomijając fakt lepszych parametrów trakcyjnych taboru elektrycznego (kluczowa sprawa na linii 213 pomiędzy Redą i Władysławowem, która ma de facto górski charakter) – trzeba pamiętać, że taki tabor byłby efektywnie wykorzystywany jedynie w okresie od 25 czerwca do 31 sierpnia, ewentualnie z rozszerzeniem na weekendy od 1 maja do 30 września i powroty z półwyspu z zabaw sylwestrowych. Czyli istnieje ryzyko zakupu taboru, który byłby wykorzystywany de facto przez 3-4 miesiące w roku. Zwłaszcza, że po planowanej elektryfikacji linii wchodzących w skład projektu PKM, na Pomorzu nie będzie już niezelektryfikowanych tras ze szczególnie dużymi potokami podróżnych. A spalinowe push-pulle nie bardzo będą się nadawać do obsługi linii wewnątrz aglomeracji; warto pamiętać, że władze woj. pomorskiego od początku zapowiadały, iż „spalinowość” PKM ma charakter tymczasowy.

Elektryfikacja i nowe myślenie o transporcie na Pomorzu

Elektryfikacja linii kolejowej na Hel i wpięcie jej w system kolei aglomeracyjnej (bezpośrednie pociągi do/z Gdańska, kursujące ze znacznie wyższą niż obecnie częstotliwością, w cyklicznym rozkładzie) pozwoliłaby nie tylko na racjonalne wykorzystanie taboru (w sezonie – więcej pojazdów na linii helskiej, poza sezonem – na obszarze Trójmiasta czy w godzinach szczytu na trasach dowozowych do Trójmiasta). Nie jest tajemnicą, że władze woj. pomorskiego poważnie zastanawiają się nad powołaniem instytucji będącej regionalnym organizatorem transportu. Jeśli tak, to elektryfikacja linii 213 i wpięcie jej w system kolei aglomeracyjnej, wraz m.in. z elektryfikacją PKM, stworzyłaby możliwość zupełnie nowego spojrzenia na organizację transportu publicznego (nie tylko kolejowego) w woj. pomorskim. Rok temu taką okazją było uruchomienie PKM – okazja ta została jednak niewykorzystana (dopiero teraz, w grudniu br., ma nastąpić radykalne przeprogramowanie rozkładu PKM). Decyzja o elektryfikacji wspomnianych tras (w połączeniu z innymi planowanymi inwestycjami: jak chociażby dyskutowanymi obecnie działaniami, takimi jak remont i reaktywacja połączeń na trasach z Kartuz do Sierakowic i z Wejherowa w kierunku Żarnowca) powinna być przyczynkiem do zbudowania zupełnie nowego modelu oferty przewozowej na Pomorzu.

Wracając jeszcze do samych postulatów związanych z dalszą modernizacją linii helskiej. Pamiętać należy, że „Rynek Kolejowy” wskazywał od początku, iż w ramach tej inwestycji należy myśleć nie tylko o elektryfikacji i budowie nowych mijanek, ale również m.in. o wydłużeniu wspomnianych najkrótszych peronów (tak aby mogły się przy nich zatrzymywać np. dwa 4-członowe składy ezt). Według szacunków, na samą elektryfikację trzeba byłoby wydać ok. 90 mln zł, a na budowę nowej i rozbudowę istniejącej infrastruktury stacyjnej – ok. 25 mln zł.
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Hel (0)
 
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Komentarze
zdjęcie autora

Paweł Rydzyński - redaktor

Dyrektor ds. projektów transportowych w Zespole Doradców Gospodarczych TOR. W przeszłości dziennikarz zajmujący się tematyką transportową oraz dziennikarz sportowy, od 2002 r. współpracownik "Rynku Kolejowego".

Wiecej z regionu:

Hel (0)
Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
RYNEK KOLEJOWY 07/2017
NUMER 07/2017
Sporą część lipcowego wydania miesięcznika "Rynek Kolejowy" poświęcamy kwestiom biletowym oraz organizacji transportu. Przedstawiamy problemy we wdrożeniu wspólnego biletu w Polsce i pokazujemy modelowe, szwajcarskie rozwiązania tej kwestii. W dziale "Infrastruktura" piszemy o planowanym powrocie do stolicy stacji Warszawa Główna. Rozmawiamy również z członkiem zarządu Stadler Polska o jubileuszu firmy i przedstawiamy perspektywy wejścia do taboru polskich przewoźników (głównie PKP Intercity) kolejnych elektrycznych zespołów trakcyjnych. W obszernym materiale "Więcej Dartów nie będziemy. Co poszło nie tak?" przedstawiamy historię najbardziej burzliwej dostawy taboru w Polsce. Opisujemy także wątpliwości dotyczące modernizacji magistrali E20 Warszawa - Poznań.

 

współpraca
  Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS