Partnerzy serwisu:

Co słychać na kolei za oceanem?

Piotr Kumelowski/oprac. jm, Rynek Kolejowy 03.06.2018 35

Co słychać na kolei za oceanem?
Fot. AAPRCO
Wybór ciekawostek kolejowych z obu Ameryk przygotował dla nas Czytelników, korespondent „Rynku Kolejowego" w Stanach Zjednoczonych.
13,5 mld na komunikację zbiorową

Budżet federalny na rok rozrachunkowy 2018/19 jest pozytywny dla amerykańskiego kolejnictwa: bezpośrednie federalne dofinansowanie rozmaitych robot infrastrukturalnych – 3,1 mld dolarów, pasażerski Amtrak – 1,9 mld, krytyczne naprawy w programie Federal-State – 250 mln, na prace badawczo-rozwojowe R & D – 287 mln. Inną rubryka są wydatki ‘Infrastructure & Safety Improvements’ – 843 mln oraz rezerwa na dogodne pożyczki dla towarowych kolei lokalnych Short Lines. Na komunikację zbiorową przeznaczone jest całościowo 13,5 mld dolarów, jako federalne dofinansowania nowych oraz kontynuowanych inicjatyw.

Będą modernizować osiemdziesięcioletnie tramwaje

Władze miasta El Paso, leżącego nad graniczna Rio Grande, wybrały drugi z tych wariantów, wysyłając swoje historyczne tramwaje typu PCC (rok produkcji 1937!) do głębokiej modernizacji. 19 marca sześć pierwszych tramwajów powróciło na ulice El Paso z warsztatów Brookville Equipment Corp. w Pensylwanii. Firma Brookville od lat specjalizuje się w głębokich naprawach historycznego, miejskiego taboru, mając w swoim dorobku modernizacje 56 jednostek PCC oraz 88 innego typu, dla takich miast jak Filadelfia, San Francisco i Nowy Orlean.
 
Prywatne wagony

The Wall Street Journal zajął się historycznymi, prywatnymi wagonami pasażerskimi w liczbie około 150 które krążą po żelaznych szlakach dołączone do rozkładowych pociągów Amtraka. Ich właściciele pokonują szereg trudności i nierzadko wydając krociowe sumy na ich naprawy i utrzymanie Nie jest to tanie hobby: zakup samego wagonu to wydatek od 25 tys. do 800 tys. dolarów, remont spełniający wymogi Amtraka – 50 tys. do miliona w zależności od wyjściowego stanu i kaprysu klienta, miesięczny postój na trudnej do znalezienia, bezpiecznej bocznicy to 600 do 1000 dolarów.

Sama jazda kosztuje obecnie 2,90 dolara za milę plus wydatek na włączenie i wyłączenie ze składu Amtraka po ok. 500 dolarów za każdy manewr. Część z opisywanych wagonów służy wyłącznie ich właścicielom, lecz większość może być wynajmowana przez gości indywidualnych oraz grupy. Właściciele zrzeszają się w stowarzyszeniu AAPRCO (American Association of Private Railroad Car Owners, Inc.).

Kolej łącząca koleje

Wobec konkurujących miedzy sobą amerykańskich towarzystw kolejowych często pojawia się pytanie, w jaki sposób wagony wędrują z jednej sieci na drugą, gdy przewóz nie odbywa się w obrębie jednej kolei? Oprócz handlowych umów miedzy przewoźnikami, z pomocą przychodzą tu m.in. koleje terminalowe. Największa z nich to Belt Railway Company w Chicago. Jest wspólną własnością wszystkich kolei towarowych spotykających się na tamtejszym węźle. Łączna długość szlaków wynosi tylko 28 mil, natomiast torów określanych tu jako “switching’, czyli drugorzędnych, postojowych, bocznic itd. jest ponad 300 mil. Belt Railway zapewnia również manewrową obsługę 50 dużych klientów ulokowanych wzdłuż swoich torów w chicagowskiej aglomeracji.

Polska stacja w Brazylii

Brodowski (czasami spotkać można nazwę Brodosqui) – to niewielka stacja kolejowa w stanie São Paulo, leżąca przy magistrali kolejowej Companhia Mogiana de Estradas de Ferro, łączącej Ribeirão Preto z Uberabą. Nazwę stacji 5 września 1894 roku, w dniu uruchomienia magistrali kolejowej, nadali Brazylijczycy. Uczynili to dla upamiętnienia polskiego inżyniera Aleksandra Brodowskiego (1856-1899) specjalisty w zakresie kolejnictwa.

Brodowski ukończył studia na politechnice w Zurichu, przyjeżdżając do Brazylii rozpoczął pracę w kompanii kolejowej São Paulo Railway. Od 1880 roku współpracował z Companhia Mogiana de Estradas de Ferro. Aleksander Brodowski był budowniczym linii kolejowej São Paulo – Santos , a później górskiego fragmentu na płaskowyżu Serra de Caldas. Budował też drogi kołowe oraz porty rzeczne, między innymi w Manaus. Pełnił również funkcję generalnego inspektora kolejnictwa brazylijskiego. Nazwa miasta zachowała się do dnia dzisiejszego, obecnie liczy ono około 22.000 mieszkańców.

Ostatnia partia tygrysich funduszy

W przezwyciężeniu kryzysu finansowego roku 2008 jednym z narzędzi były wieloletnie, Choć stosunkowo niewielkie, granty na prace infrastrukturalne pod nazwa TIGER. Z mijającego budżetu 2017/18 rozdysponowano ostatnia transze 40 “tygrysich” grantów w łącznej wysokości 500 mln dolarów, z czego na drogownictwo idzie 77%, na żeglugę śródlądową i kabotażową 9%, zaś na rozmaite projekty kolejowe 14%.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony