rss facebook twitter Pokaż panel
Praca
Katalog Kolejowy
Najnowsze wiadomości
więcej »
Konferencje
Partnerzy portalu:
Kategoria: Biznes
Data dodania: 2014-01-27 10:22:43
(źródło: dl, Rynek Kolejowy)
A A A drukuj
Oferta i marketing PKP Intercity, czyli wołanie na puszczy

Wielomiliardowe inwestycje narodowego przewoźnika kolejowego w tym zakup Pendolino to duży sukces, jednak 110 mln zł straty za 2013 rok powinno stać się mocnym sygnałem do poprawy wielu, nawet z pozoru mało znaczących elementów bezpośrednio dotykających pasażerów – komentuje Dominik Lebda, dziennikarz "Rynku Kolejowego".

 Fot. Jędrzej Pilarski Fot. Jędrzej Pilarski

110 mln zł straty finansowej PKP Intercity i spadek przewozów o 20 mln zł w ostatnich latach ma wiele przyczyn. Wielokrotnie wskazuje się na opieszałość w ograniczeniu takiego deficytu, wskazując na brak działań marketingowych czy tych w kierunku poprawy oferty przewoźnika. Intercity tłumaczy się ograniczeniami ze strony PKP Polskich Linii Kolejowych, ale co zrobiono, by ograniczyć wpływ inwestycji na ofertę i pasażerów?

W żaden sposób nie może to stanowić tłumaczenia wobec pasażerów, którzy otrzymują w zamian kiepską ofertę przewoźnika. Obecne narzędzia marketingowe takie niedogodności dla pasażera mogą praktycznie zniwelować. Niestety nie da się tego dokonać ignorując tym samym elementy wymagające poprawy od wielu lat. Które płaszczyzny stworzone dla pasażera nie spełniają swojej roli? Oto kilka z nich:

WWW – biuletyn sprzed dekady

Witryna PKP Intercity, choć przyjazna i w miarę przejrzysta, pozostawia bardzo wiele do życzenia. Niektóre aspekty można zmienić bez ponoszenia kosztów, z korzyścią dla przyjaznego obrazu spółki w sieci.

Inwestycje. PKP IC inwestuje 6 mld zł ale na próżno szukać podstrony ukazującej w ciekawy, zachęcający sposób te działania. Nawet obecni pasażerowie, którzy codziennie podróżują TLK Kraków – Rzeszów czy Wrocław – Warszawa nie mają jak się dowiedzieć, że warto zostać, bo za miesiąc/rok otrzymają nowe wagony, wyższy standard. Informacje o inwestycjach nie zostały zebrane i przedstawione w jeden, ciekawy, prosty sposób tak, by bezpośrednio trafiały do pasażera nową toaletą, wygodniejszym fotelem, czy gniazdem elektrycznym. A nawet dyskretnym nocnym oświetleniem, które robi naprawdę duże wrażenie. Mapa ogromnych inwestycji PKP IC ukryta jest w pliku pdf a pociąg EIC Premium, jako najbardziej prestiżowa inwestycja PKP Intercity, na głównej stronie reklamuje się grafiką z wizualizacji producenta Pendolino.

Aplikacja mobilna. Od kilku miesięcy w obrazku reklamującym aplikację mobilną IC Mobile Navigator nie dodano symbolu platformy Windows Phone. Szkoda, bo w tym aspekcie PKP Intercity wyprzedziło nawet Polskie Linie Lotnicze LOT, które swoją aplikację utworzyły w odróżnieniu od PKP IC tylko, na dwie platformy mobilne.

Kategorie. Zamiast opisu tekstowego potrzebna jest schematyczna prezentacja graficzna każdej kategorii z ikonami odnoszącymi się do udogodnień różnicujących kategorię i klasę: klimatyzacja, rezerwację, bar, restauracja, przedział menedżerski (w wybranych składach), poczęstunek, czas jazd, itp. Graficzny, spójny opis kategorii, na wzór linii lotniczych kategorii, poprawiłby niejasną dotąd identyfikację produktów PKP IC.

Prace torowe. Oferta połączeń kolejowych jest mocno ograniczona przez wydłużone czasy jazdy na wielu relacjach. To powód dużych inwestycji infrastrukturalnych PKP Polskich Linii Kolejowych. Na głównej stronie nie znajdziemy jednak prostego komunikatu: „Szanowny kliencie. Nasza Grupa PKP modernizuje właśnie kilka tysięcy kilometrów torów. Robimy to, by w przyszłości dowieść Cię do celu jeszcze szybciej. Niektóre relacje mają przez to wydłużony czas jazdy. Z biegiem czasu będziemy się zmieniać na lepsze. Za utrudnienia przepraszamy”. Empatia i przyjazne nastawienie do pasażera to klucz. Podejście typu „i tak pojadą” nie sprawdza się a opinia w mediach iż „wolne pociągi” to wina przewoźnika wciąż istnieje.

Frekwencja. Bardzo trafne i potrzebne rozwiązanie, jednak ukryte w nieczytelnym pliku pdf. Zamiast takiego rozwiązania, w rozkładzie jazdy dodać kolumnę „Zajętość” z zastrzeżeniem jako prognozowana. Koleje Szwajcarskie obok ikony kategorii pociągu umieszczają charakterystyczną miniaturową postać człowieka. Ilość takich ikonek (np. trzy) odpowiada aktualnej zajętości miejsc. Przejrzyste i widoczne już z poziomu wyszukiwarki rozwiązanie.

Nowości po cichu

Zdaje się jednak, że dopracowane do perfekcji kampanie reklamowe przewoźników autobusowych paradoksalnie uspokoiły spółkę, bo nie widać, by działano w celu przynajmniej zatrzymania tendencji spadkowej, jeśli mowa o ilości pasażerów czy nawet finansach. Spółka nie korzysta z narzędzi marketingowych sprawdzających się u konkurencji. W zamian za to tworzone są produkty bez przemyślanych podstaw i reklamy. 

Za przykład mogą posłużyć pociągi sezonowe uruchamiane cyklicznie, np. EIC Fregata Kraków – Kołobrzeg czy pociągi TLK do popularnych kurortów. W ostatnich latach, choćby na stronie internetowej PKP Intercity, nie znalazły się kampanie zachęcające pasażerów do wybrania np. pociągu EIC nad morze. Nie ukazano różnicy pomiędzy TLK a EIC. Zestawione z wagonów klimatyzowanych pociągi, pomimo wysokiej ceny, są nieraz bardzo dobrą alternatywą na wyjazdy krótko i długoterminowe. Dla pasażerów wciąż jedyną różnicą pozostała cena. Potencjał taborowy z punktu widzenia marketingowego nie jest w ogóle wykorzystywany.

Na samym początku drogi do odbudowania pozycji PKP Intercity, zwłaszcza w ciągu Kraków – Warszawa – Gdynia, zamiast pociągu TLK Norwid zamieniono skład na EIC. Co prawda połączenia EIC Warszawa – Gdynia objęte zostały „Biletem Relacyjnym”, ale czy miała miejsce jakaś widoczna kampania reklamująca nowy produkt? Nie opracowano jakiejkolwiek długotrwałej strategii marketingowej dla tych połączeń. Pasażerów TLK, którzy cenią swoje finanse, pozbawiono „szansy” zobaczenia, dlaczego od 10 lat koleją z południa na wybrzeże podróżuje się tak długo i dlaczego za rok warto będzie przesiąść się do szybszego EIC Premium. Efekty prac pozostawiono dla bogatszych.

Zamiana TLK na EIC (z dłuższym od zakładanego czasem jazdy) nie jest dobrym krokiem do klienta. Tym bardziej bez ostrych kampanii reklamowych dotyczących np. zmiany TLK Norwid i Warmia na EIC. Zastanawiającą są wyznaczniki, jakimi kierowano się przy tworzeniu oferty handlowej dla rozkładu jazdy 2014/2015. Przykładem pozostaje ciąg północ – południe.

Poranny pociąg TLK Pobrzeże z Krakowa do Gdyni jedzie 5 minut dłużej od popołudniowego EIC Norwid z odjazdem z Krakowa po godzinie 14. Dwa połączenia na tej samej relacji, z tym samym czasem jazdy, ale w różnych kategoriach. Czy połączenia poza szczytami przewozowymi nie miały być tańsze? Jaka była grupa docelowa dla EIC Warmia, skoro „Bilet Relacyjny” Warszawa – Olsztyn kosztuje 60zł w obliczu biletu konkurencji autobusowej za 20 zł z czasem jazdy krótszym od EIC?

Fragmentaryczne oferty

„Bilet Relacyjny” to dobry krok np. w kierunku maksymalnego wykorzystania potencjału końcowych fragmentów relacji składów TLK czy EIC. Jeżeli zostanie zachowany w pierwotnej formie i z początkowymi cenami, w połączeniu z zakończeniem prac remontowych będzie stanowił konkurencję, zwłaszcza dla połączeń Kraków – Rzeszów.

W niektórych przypadkach wprowadzony został powierzchniowo. Przykład: „Bilet Relacyjny” na trasie Kraków – Zakopane kosztuje dla TLK 25zł, dla EIC 40zł. Pomiędzy tymi miastami pociąg, ze względu na zmianę kierunku jazdy, ma trzykrotny postój – w Krakowie Płaszowie, Suchej Beskidzkiej i Chabówce. Odcinki pomiędzy tymi miastami nie obejmuje już Bilet Relacyjny. Za podróż pociągiem EIC z Chabówki do Suchej Beskidzkiej (35 km) zapłacimy… 45 złotych.

Kilka przykładów standardowej oferty handlowej z absurdalnymi cenami. Za pociąg TLK Poprad ze Stróż do Grybowa w woj. małopolskim (4 km, 5 minut jazdy!) pasażer zapłaci… 14 zł. Dla porównania „Bilet Relacyjny” na pociąg TLK z Krakowa do Tarnowa (77 km) kosztuje… 18zł. Jadący 6 godzin i 28 minut TLK Poprad z Krakowa Głównego do Krynicy (z Krakowa Płaszowa 5 godzin i 42 minut) kosztuje 52 zł. Autobus prywatnego przewoźnika jedzie 3 godziny a kosztuje 22 zł. To nie są działania, które w obliczu wydłużonych czasów jazdy zatrzymają (nie mówiąc o pozyskaniu nowych) pasażerów. Gdzie sens, a gdzie logika? Nie wspominając o wciąż działającym, przedstawiającym absurdalne kwoty module „Cena” na rozkład-pkp.pl. Niebywałe, że w ramach tej samej Grupy, jedna spółka tworzy i utrzymuje coś, co wyklucza lub zakłamuje aktualną ofertę drugiej spółki.

Złotówka czyni cuda

Bilety za złotówkę to woda na młyn „darmowej” reklamy. Niestety, jeżeli będzie się postrzegało takie bilety jako złe źródło przychodu, niczego się nie uzyska. Oczywiste jest, że nie da się oferować dużej ilości biletów za 1zł, ponieważ w dłuższej perspektywie może to przynieść więcej szkód niż korzyści. Ale nawet skromne a cykliczne wprowadzanie na niektórych relacjach biletów z cenami od złotówki działa niewyobrażalnie zarówno na świadomość pasażerów, jak również potencjalnych klientów.

O sile tak prostego z pozoru działania świadczy fakt, iż o Przewozach Regionalnych szeroko pisano nawet na portalach o tematyce lotniczej. A o ofercie Bilet Świąteczny na pociągi EIC i TLK? Nigdzie, poza witryną PKP Intercity i portalami branżowymi.

Zamiast tracić pasażerów na rzecz samochodów a tym samym tracić np. 20zł za bilet takiej osoby, warto ją przekonać do powrotu choćby biletem za złotówkę. Zamiast utraty 20zł zostaje złotówka, ale co najważniejsze - zdobywamy pasażera, który może – kolejnymi udogodnieniami – przekonać się do naszych usług. Dajemy mu jasny sygnał – „staramy się o Ciebie, poczekaj, daj nam szansę”. Pasażer widzi niedociągnięcia, ale widzi też, że przewoźnik stara się to złagodzić, że dba o niego bo chce, by on do niego wrócił – ukazuje mu, że to się może opłacać. Takie działania nie miały miejsca na linii Kraków – Gdynia, gdzie czas jazdy już jest konkurencyjny wobec autobusów. PKP Intercity też przewiduje, że pasażerowie wrócą. Ale czy o takich chęciach, o takich zamiarach poinformowano pasażerów? Wiedzą do czego wrócą? Wiedzą co im się zaoferuje i kiedy? Nie.

Sztywna oferta za granicę

Pociąg EC Polonia Warszawa – Wiedeń jedzie krócej (około 8 godzin), niż autobus prywatnego przewoźnika (około 12 godzin i 30 minut). Wystarczy ten aspekt, by zbudować niewyobrażalnie mocną kampanię reklamową, by trafić do pasażera nawet z znacznie wyższą ceną. W komfortowych wagonach znajdziemy bowiem (a przynajmniej powinniśmy znaleźć, skoro to połączenie EIC/EC) gniazda elektryczne, toalety, restaurację oraz dużo więcej miejsca niż w autobusie. I praktycznie brak ograniczeń związanych z bagażem.

Tak silne przesłanki marketingowe dla pasażera nie przekonały marketingowców z PKP Intercity do choćby symbolicznej próby pozyskania nowych pasażerów w relacjach międzynarodowych. By pokazać im, że autobus jest niewygodny, a pociąg może droższy, ale szybszy i wygodniejszy, ekologiczny. Dlaczego choćby w jeden dzień miesiąca PKP Intercity nie „wrzuci” symbolicznych biletów za złotówkę z Polski za granicę by chociaż zobaczyć jak to działa?

Trzeba umieć i chcieć to pokazać, trzeba zrozumieć klienta, porozmawiać z nim, podać mu rękę i zrobić to, czego oczekuje, dopieścić go (w granicach urealnionych działań). Nie da się przekonać pasażerów korzystających z usług konkurencji do własnego produktu, kiedy cena za bilet kolejowy Warszawa – Wiedeń wynosi 120 zł a autobusowy od 60zł. Tym bardziej, że pasażer nie wie, „nie widzi”, za co aż tyle płaci.

Czy da się to naprawić?

Odbudować zaufanie jest trudno tym bardziej, jeśli do jej utraty przewoźnik sam się przyczynił. Nie da się tego dokonać nie mając pomysłu na odbudowanie zarówno podstaw, czyli komunikacji z pasażerami, jak również innych aspektów wyżej omówionych. Spoglądając na kilka lat do tyłu można stwierdzić, że spółka nie ma planu na odbudowę swojej pozycji.

PKP Intercity „chce” ale wciąż „czeka”. Na nowe lokomotywy, zmodernizowane tory, system sprzedaży biletów, nowe wagony, na pasażerów. Pasażerowie ciągle słyszą „wdrażamy”, pracujemy”. O ile dla dziennikarzy oznacza to, że może rzeczywiście tak jest, to pasażer o tym nie wie. Nie szuka informacji tylko po to, by dowiedzieć się, że wciąż musi czekać. I nie dostaje informacji (sygnału w postaci oferty czy promocji), że warto poczekać. Ponad 20 mln takich ludzi straciło już cierpliwość. Czy zastanowiono się dlaczego?

Ukazane wyżej pomysły nie są nowością, ale są już standardem u wielu myślących wizjonersko, praktycznie i przyszłościowo. Niektóre przykłady to proste i może niewidoczne działania, ale bez ich poprawy trudno będzie uwierzyć w wolę budowy nowej marki PKP Intercity. Ich ignorowanie staje się dowodem na to, że spółka nie chce komunikować się z pasażerami poprzez proste, nawet nic nie kosztujące posunięcia. Nie można traktować pasażerów jak wszechwiedzących, cierpliwych i kochających kolej. Dotacja na przewozy kolejowe zamiast pomagać, stanowi środek nasenny dla PKP IC w kwestii oferty, podejścia do pasażerów czy promocji.

20 mln pasażerów otrzymało w ostatnich latach jasny sygnał z dwóch stron. Od konkurencji – „przytargamy cię żywcem, choćbyś tego nie chciał”. A od PKP Intercity – „rób co chcesz”.
Pasażera dojeżdżającego do pracy, turystę, matkę czy ojca z dzieckiem, narciarza, kuracjuszkę, studenta czy człowieka biznesu można łatwo stracić. Pasażer docenia lojalność usługodawcy wobec niego. Odejdzie, gdy da mu się ku temu powody lub gdy jego dyskomfortu niczym nie zrekompensujemy. Niesamowite i zdumiewające jest to, że Polskie Koleje Państwowe takich powodów w ostatnich latach dały blisko 20 milionom pasażerów.

Podziel się ze znajomym
RK Logo
Wpisz kod z obrazka : Kod obrazkowy
2
Komentarze:
2014-01-27 10:45:05 Autor: ---
---.tktelekom.pl
Nie ukrywam swojego krytycyzmu wobec RK, ale ten artykuł - poza kilkoma szczegółami - jest
dziełem WYBITNYM :)
2014-01-27 10:52:43 Autor: qwertz
---.pool.mediaWays.net
Czy w Polsce jest tak trudno spojrzeć za zachodnią granicę i zobaczyć jak funkcjonuje
współpraca przewoźników kolejowych. Wspólne oferty, wspólne bilety, wspólny pasażer,
korzyści dla wszystkich. A w Polsce wzajemne się pogrążanie i pseudo konkurencja z której
cieszą się busiaże.
2014-01-27 11:11:56 Autor: artur 793129636
---.17.96.97
Proponuje wladzom spolki PKP IC, zeby ze mnie zrobili doradce na probe na 1 rok i pozwolili mi
dobrac 5 fachowcow z dziedziny PKP, ktorzy sa tak jak ja MIlosnikami Kolei. Jestem w stanie po roku
czasu wprowadzic wielkie zmiany w tej spolce na korzystne.
2014-01-27 11:20:04 Autor: CiemnyLHS
---.138.227.40
Avatar
CiemnyLHS
@793129636
Musisz sobie jeszcze zapewnić tzw. wolną rękę w podejmowaniu decyzji.
Co z tego że kolej może mieć lepszych specjalistów, skoro będą mieli związane ręce.
2014-01-27 11:20:43 Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
"Czy da się to naprawić?"

Oczywiście - pod warunkiem wszakże, że "najsampierw" SIĘ TEGO CHCE. PKP IC nie spełnia tego
warunku, w związku z tym odpowiedź na początkowe pytanie brzmi: "Nie".

cbdo. Amen.

I drugi wniosek z powyższego: takie artykuły to gadanie po próżnicy. Nie dlatego, żebym nie
doceniał wysiłku autorów w ich powstanie, wręcz przeciwnie, tylko dlatego, że tyle się mówi -
choćby tu, na forum - o propozycjach rozwiązań problemów, sugestiach, gdzie, w jakich obszarach
działalności przewoźnik popełnia błędy i tak dalej - przecież nie dlatego, żeby kogokolwiek
dyskredytować tylko, żeby - mówiąc kolokwialnie - było dobrze.

I co? I nic. Jak grochem o ścianę. Jest źle, bo PLK robi nam źle. A innych spraw nie zmienimy,
bo nie.

Czy czasem nie jest to forma przestępstwa gospodarczego polegająca na celowym i świadomym
marnotrawieniu publicznych środków (wszak dotacje przyprawiają o zawrót głowy, zwłaszcza gdy
zestawi się je z obowiązującą oferetką (bo przecież nie ofertą)?
2014-01-27 11:20:49 Autor: el loko
---.tktelekom.pl
Połączenia międzynarodowe leżą i kwiczą od lat. Teraz nawet do Pragi nie da się dojechać
składami IC. Nie ma dobrych ofert dla pasażerów, likwiduje się pociągi, oddaje pole
konkurencji.
2014-01-27 11:21:59 Autor: #
---.adsl.inetia.pl
^^^ Celem obecnego rządu nie jest wprowadzanie zmian na lepsze, tylko wybicie popytu na wszelkich
trasach, na które nie starczy wyremontowanych wagonów oraz pendolino. To może zostanie z
kosmicznymi cenami i ofertą dla białych kołnierzyków oraz posłów i urzędników jeżdżących
za darmo. A reszta? No przecież pewien Szkot już zapowiedział, ile docelowo chce mieć pojazdów
do przewozu bydła.
2014-01-27 11:23:48 Autor: scorpio
---.icpnet.pl
Avatar
scorpio
Polityka prokliencka przez cięcia i podwyżki, panowie i panie to tylko w Polsce możliwe.
2014-01-27 11:24:02 Autor: Al el Stom
---.dynamic.chello.pl
Zakup Pendolino to duży sukces, ale dla Alstomu a nie PKP IC.
2014-01-27 11:27:52 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
Precz z premiowaniem PKP IC któe wycina połączenia, dotowane połączenia,.
gdy w tym samym czasie takie pociagi PRów jak IR Szyndzielnia Bielsko - Wrocław nic nie
dostają(!)
muszą płacić za PLK, przez to mają wycinane terminy i mogą zniknąć kiedyś całkiem..

PKP IC do spółki z PLK największym wrogiem polskiej kolei.

Ministerstwo ustawiając w ten sposób rynek kolejowy (kosmiczna kasa dla jednego własnego
przewoźnika, bez przetargu, obniżenie stawek PLK zwłaszcza tam gdzie on jeszcze jeździ,
symboliczne na gorszych liniach) betonuje rynek i de facto promuje transport drogowy. Czy ktoś się
kiedyś opamięta?!?!?!
2014-01-27 11:30:02 Autor: sebek
---.centertel.pl
W obecnym rozkładzie trwa dalsze zniechęcanie pasażera do podróży. Dlaczego na ciągu Katowice
- CMK - Warszawa, rano są tylko 2 EIC, do tego odstępy 2 godzinne między nimi i podobnie na
powrotach z Warszawy do Katowic, zostawiono Górnika i Ondraszka, a brak pociągu z Warszawy o
15.20, 17.20, coś dziwnego sie dzieje na tej trasie, godziny które przez lata generwowały potoki,
teraz nie ma połączeń.
Z Katowic do Warszawy o godzinie 7 brak pociągu, tak samo o 9.
Remonty są zrozumiałe, ale z takim ograniczeniem ilości połączeń to niestety odpływ
pasażerów. Pasażer wracający z Warszawy po godzinie 16 jeśli nie zdąży na Górnika, nie ma
już żadnego EIC do Katowic/Bielska, a Skarbek z czasem jazdy 3,5 godziny i słabym zestawieniem,
to żadna oferta.
2014-01-27 11:35:47 Autor: xx
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
"110 mln zł straty finansowej PKP Intercity i spadek przewozów o 20 mln zł w ostatnich latach ma
wiele przyczyn. Wielokrotnie wskazuje się na opieszałość w ograniczeniu takiego deficytu,
wskazując na brak działań marketingowych czy tych w kierunku poprawy oferty przewoźnika.
Intercity tłumaczy się ograniczeniami ze strony PKP Polskich Linii Kolejowych, ale co zrobiono, by
ograniczyć wpływ inwestycji na ofertę i pasażerów?"

Panie Lebda!
A komu to zawdzięczamy? Otóż matołom kolejowym mających pojęcie mniej niż zero o
funkcjonowaniu takiego przedsiębiorstwa, takim jakim jest kolej.
Przykład z ostatnich dni, gdzie odwołano fachowca z prezesa IC, a wzięto kolejnego muła, który
zna kolej z okna wagonu.
2014-01-27 11:37:36 Autor: anty-kolejarz
---.52.1.39
To ja dodam swoje 3 grosze: W tej chwili PKP Intercity ma dwie świetne promocje o których (prawie)
nikt nie wie:

Pierwsza to Bilet Podróżnika/Weekendowy - pozwalający podróżować w kilka stron przez cały
weekend. Idealna sprawa na weekendowe odwiedziny rodziny czy znajomych.

Druga to Bilet Abonamentowy (7 biletów w cenie5) - jako zniżka dla stałych klientów
podróżujących często na tej samej trasie. W efekcie wychodzi 30% taniej niż za 7 biletów
jednorazowych.

Tylko, że nikt spośród moich znajomych o tym nie wiedział!!! Nawet ci którzy od czasu do czasu
podróżują pociągami nigdy nie słyszeli o tych promocjach. Byli zaskoczeni jak im powiedziałem,
że jest taka fajna oferta! Kiedyś chociaż były ulotki i banery przy kasach - teraz już tego
nawet nie ma. Już nie mówiąc o tym jakie efekty mogłyby przynieść kilka bilbordów przy
drogach wyjazdowych z miast.

Niestety wygląda na to, że intercity "oszczędza" na marketingu traktując to jako zbędny
wydatek. W efekcie "oszczędzili" sobie miliony utraconego przychodu i wiernych klientów
2014-01-27 11:39:17 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
"kiedy cena za bilet kolejowy Warszawa – Wiedeń wynosi 120 zł"

to chyba w promocji SparDay, oni to uważają za super tanio.
Wiele osób i o tym nie wie i spodziewa się cen rzędu 400zł więc o tym by jechać pociągiem
nawet nie myśli.
2014-01-27 11:40:10 Autor: Siemens
---.dynamic.gprs.plus.pl
Avatar
Siemens
Artykuł pokazuje faktycznie braki w tej spółce. Ale czy one są najważniejsze należało by
zadać pytanie. Spółka i tak zrobiła skok milowy względem tego co było kilka lat wstecz. i o
tym się nie mówi. Fakt brak tu dobrego marketingu.
Gigantyczne inwestycje w remonty taboru w podejście do klienta.
Niestety nie zdążyło to zaowocować.
Znów zaczyna się rozgrywki na stołkach i wywala się prezesa, który na prawdę zrobił
kolosalną pracę.
Przyjdzie nowy i co?....
Ciekawe co będzie...?
2014-01-27 11:42:45 Autor: matt_katowice
---.internetia.net.pl
Czy da się to naprawić? Wątpię, a to z jednego prostego powodu. Polak Polaka za wszelką cenę
chce oszukać (czytaj: za marną jakość towaru lub usługi żąda ekstremalnych cen) i to nie
tylko w dziedzinie kolejowej. W Polsce nawet autostrady są najdroższe, ale jakiej jakości?
Ciągle słyszymy o łapówkach, aferach, bankructwach firm, zmowach cenowych itp. Często jeżdżę
tramwajem z Bytomia do Katowic i co widzę? Ludzie nie kupują biletów, jeżdżąc na gapę, a to
przecież nic innego jak oszustwo, wyłudzenie usługi. Pomijam fakt jaką patologią jest KZKGOP z
ich cenami biletów i marną jakością. Nawet jak przyjdzie nowa ekipa pokoleniowa to nie da się
wyplenić patologii, bo młodzi uczą się nawyków od starych wyjadaczy.
Z powyższego artykułu nie wynika nic nowego, co obserwujemy na zachodzie, a u nas to jakby
rewolucja. IC chce uchodzić za nowoczesnego przewoźnika, a w rzeczy samej brud, smród, karaluchy
i ceny jedynie dla wybrańców. A (niedo)rzeczniczka może powiedzieć jedynie to nie nasza wina...
A czyja?
2014-01-27 11:44:45 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
i tu jest według mnie pies pogrzebany. Ceny standardowe.
autobus Warszawa - Wiedeń na jutro? 90zł.
a pociąg? Jizdenka pokazuje 95EUR tj 402zł.
Za tą samą cenę można polecieć samolotem.

To oprócz braku bardzo-tanich-biletów także problem. Nawet istotniejszy może.
2014-01-27 11:45:25 Autor: anty-kolejarz
---.52.1.39
Z powyższego artykułu wynika to, że trzeba być BARDZO ZDETERMINOWANYM żeby jechać pociągiem
2014-01-27 11:45:51 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
nie mniej to nic.

problem numer 1:

Giewont i Szyndzielnia nie mają dotacji a płacą stawki PLK!
PKP IC bierze ponad 500mln rocznie i uruchamia głównie połączenia które powinny być
samograjem.
Skandal wszechczasów.
2014-01-27 11:50:20 Autor: paf
---.warszawa.vectranet.pl
PKP IC rządzą ludzie nie mający pojęcia o kolei - to może truizm, ale trzeba go powtarzać 1000
razy pod rząd, może do kogoś decyzyjnego wreszcie ta prawda dotrze.

Artykuł faktycznie wybitny, punktuje celnie dyletanctwo władz tego przewoźnika.

Dodam od siebie, że kompletnie rozwaliła mnie informacja, że w obliczu wielomiesięcznego
zamknięcia głównej linii do Zakopanego, PKP IC nie są w ogóle zainteresowane prowadzeniem
pociągów alternatywną trasą przez Żywiec. Bo linia w złym stanie, bo lok z wagonami nie
pójdzie, i tym podobne argumenty. No cóż, "złej tanecznicy i rąbek u spódnicy przeszkadza".
Przewozy Regionalne jakoś utrzymują na tej linii Giewonta (Kflik pisze z autopsji, że z całkiem
niezłą frekwencją), ale PKP IC zainteresowane nie jest, bo i po co? Jeden z podstawowych ciągów
pasażerskich w Polsce, z pasażerem przyzwyczajonym do kolei (poza mieszkańcami Krakowa), ale nie
, my z góry odpuszczamy, bo to, bo siamto, bo owamto. A gdyby nas -nie daj Boże- zmusili, to na
słabej czasowo linii damy taryfę EIC Premium, żeby przypadkiem nie było konkurencyjnie wobec
busiarstwa. Taka jest mentalność tego przewoźnika.
2014-01-27 11:52:13 Autor: WARSowiak
---.dynamic.chello.pl
Bardzo dziękuję autorowi za ukazanie nie medialnych, może naciąganych spraw, typu Pendolino, ale
kwestii, które tutaj i teraz dotyczą pasażerów.

Przykład EIC z Krakowa do Zakopanego dobitnie pokazuje patologiczne podejście marketingowców z
PKP Intercity do oferty. Jak na tak przegranym dla IC ciągu komunikacyjnym można tak bardzo
olewać ofertę, która fe facto miała tych pasażerów jakoś przyciągnąć?

Bardzo przenikliwy artykuł. Dotyka wszystkich aspektów, które dotykają pasażerów nie tylko na
wymienionych trasach, ale na większości z nich. Zwłaszcza w centralnej Polsce.

Ostatnio PAWEŁ RYDZYŃSKI pisał o jakimś połączeniu, chyba Berlin Gdynia Express. Bardzo dobrze
chłopaki, że trzymacie temat.

Szanowni Państwo z PKP Intercity - nie jesteście prywatną firmą, tylko przedsiębiorstwem
państwowym, które działa dzięki obywatelom i ich pracy. Nie możemy tym samym pozwolić, żeby
nasze pieniądze, które na was idą, były tak nieefektywnie wykorzystywane.
2014-01-27 12:04:16 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@paf

aczkolwiek duża pomaga Giewontowi frekwencja z odcinka Żywiec - Katowic.
Natomiast na Katowice - Częstochowa jest już całkiem pustawo, powinien być wpisany w takt KŚ
(Albo równo między KŚ) i jechać z ich taryfą
2014-01-27 12:06:15 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@WARSowiak

jest rozwiązanie. Zabrać dotację PKP IC. Dac PLK na wyzerowanie (najlepiej) stawek.

To zmniejszy też potrzebną dotację do przewoźników regionalnych
oraz zwiększy kreatywnośc przewoźników - zwłaszcza regionalnych w końcu będzie się opłacać
optymalnie wykorzystywac tabor i pracowników
a przyciągania podróżnych będzie kluczowe.
2014-01-27 12:10:34 Autor: pasazer1
---.internetdsl.tpnet.pl
Ha ha - W PKP (PKP IC) nikt jeszcze nie zauważył że pasażer za prawdziwe pieniądze oczekuje
prawdziwej usługi. Bajki o modernizacjach i że "za miesiąc" już będzie to dla czterolatka. Ja
jadę tu i teraz.
Poczytajcie sobie analizy innych branż konsumpcyjnych - trynd jest taki że jak kiedyś za x zł
ludzie oczekiwali że kupią sobie dwie bluzki teraz oczekują że za tę samą cenę otrzymają
trzy szmatki. A jak nie otrzymają to odwrócą się plecami i pójdą tam gdzie ich oczekiwania
zostaną spełnione (a zawsze znajdzie się taki który to zrobi). Sorry Gregory ale branża
transportowa (także kolej) nie różni się od innych niczym w tym aspekcie (patrz linie
lotnicze).
Pasażer za rozsądną cenę oczekuje normalnego (czytaj europejskiego) standardu podróżowania.
Rzeczywiście może na mnie zrobić wrażenie połączenie z szybkością 300 km/h, za normę
handlową prędkość uznaję 100km/h a wszystko poniżej omijam dalekim łukiem. Czysty wagon,
ergonomiczne siedzenie, lampka+Wifi+gniazdo w dalekobieżnych to standard. Nie ma standardu - nie ma
klienta. I żadne zaklinania miłośników dwóch szyn tego nie zmienią.
2014-01-27 12:13:09 Autor: pasazer1
---.internetdsl.tpnet.pl
cd.
W PKP (IC) jest mentalność z czasów sklepów mięsnych - koncepcja jest taka - zrobimy komercyjne
sklepy (czytaj podniesiemy ceny) to nie będą wykupywać więc zostanie trochę towaru bez kolejek.
Więc będzie realizowany etap pierwszy (EIC premium) tylko skutek będzie odwrotny od tego jaki
był 35 lat temu. Pozdrowienia.
2014-01-27 12:27:09 Autor: gryff (slaw68-8@wp.pl)
---.dynamic.gprs.plus.pl
Artykuł świetny ,celnie wytykający wszystkie absurdy przewoźnika IC .Tylko nie myślcie że pan
Celejewski to czyta, a co wiecej wyciągnie z tego jakieś wnioski .Ten pan tak uzdrowi IC że
pozostaną pociągi tylko na głównych szlakach i jak najwięcej pociągów TLK zamieni na EIC
.Sławomir Raflewski
2014-01-27 12:42:10 Autor: JP
---.dynamic.chello.pl
Dobry materiał, trafny tytuł - wołanie na puszczy, od lat dokładnie o to samo. O niepozorowaną
troskę o podróżnego. O świat ofert na miarę kolei XXI wieku, o komunikację z pasażerami i
tworzenie spółki, która potrafi coś więcej niż wyciągać rokrocznie zwiększaną dotację z
budżetu państwa.

Znamienne jest, że takie publikacje nigdy nie natrafiają na odpór, polemikę albo choć zgodę na
argumenty ze strony kolejowej czapy. Ona jest ponad to wszystko, tutaj. Jest od wyższych celów.
Nie musi przepraszać, nie musi pokazywać swoich twarzy w dniu kryzysu, nie musi nic. Realizuje
MISJĘ. Której finalny efekt widzimy np. w PKP IC.
2014-01-27 12:56:59 Autor: facet
---.icpnet.pl
@JP - Trochę cierpliwości. Toć Celejewski raptem kilka dni jest prezesem. Dał sobie miesiąc na
przedstawienie zmian. Wcześniej zajęty był ryciem pod poprzednikiem. To wina Karnowskiego, że
Celejewski nie mógł dotychczas pokazać, co potrafi. Gdyby wcześniej Malinowski utracił zaufanie
prezesa PKP S.A., może sytuacja nie byłaby tak tragiczna. No, chyba że Karnowski bał się
Massela?
2014-01-27 13:08:47 Autor: pasażer.
---.netia.pl
To przecież Celejewski odpowiadał za marketing i ofertę...
4mln pasażerów mniej, 110mln straty, zmiany TLK na EIC to efekty jego pracy.
Nie zakładałbym, że teraz nagle będzie inaczej.
Celejewski realizuje wszak MISJĘ.... likwidacyjną...
2014-01-27 13:14:38 Autor: JP
---.dynamic.chello.pl
@facet - mam cierpliwość od kilku lat. W tym czasie ubyło około 20 mln pasażerów. Nawet jeśli
ten ubytek to kwestia innego sposoby kwalifikacji przewozów kolejarzy, to i tak zmniejszenie
przewozów o około 8-10 mln jest tragedią w biznesie. To roczna strata rzędu kilkuset milionów
złotych.

Celejewskiego w swoim poście przed tablicę nie wzywałem, generalnie - raczej ich pion
komunikacji, w całej grupie. Marketing w PKP Sa liczy już niemal 40 osób, sami dyrektorzy i
eksperci - to nowe stanowisko stworzone przez tę ekipę - więc może pora zacząć rozliczać z
efektów? Półtora roku Celejewskiego także ma jakiś wymiar - nie interesuje mnie, czy rył i pod
kim. Spółka straciła 4,3 mln pasażerów, a pion handlowy podlegał właśnie jemu. Rozumiem
pęd, żeby teraz wszystko przypisać gębie odwołanego prezesa, ale... takie kłamstwa mają
krótkie nogi.

Poza tym pozdrawiam :-)
2014-01-27 13:20:44 Autor: zona
---.centertel.pl
Jest w tym jakaś logika, żeby naprawiał ten, co psuł.
2014-01-27 13:25:58 Autor: anty-kolejarz
---.atlanta.hp.com
Co do Celejewskiego to boję się, bo kilka dni temu zastanawiał się nad wcześniejszym
wprowadzeniem Pendolino, co przy obecnym stanie remontów było KATASTROFĄ!

Jeśli czas przejazdu nie będzie faktycznie krótszy ze względu na remonty (o linii katowickiej
już nie wspomnę) to naprawdę w oczach wszystkich Pendolino całkiem straci sens. Ci którzy
przejadą się nim z ciekawości stwierdzą "nic specjalnego" i już drugi raz nie będą chcieli za
taki przejazd przepłacać!

To byłaby totalna klapa zarówno dla Pendolino jak i dla KDP w Polsce - o czym wiele razy
ostrzegał Robert W.
2014-01-27 13:34:52 Autor: taki tam nieważne kto
---.dynamic.chello.pl
Najlepsze drodzy komentujący dopiero przed nami.



Wszyscy znamy sprawę z cenami na rozklad.pkp.pl gdzie pomimo ceny jak za TLK (bilet relacyjny)
wyszukiwarka pokazuje cene jak za EIC (dotyczy gł. pociagow Gdynia-Bydgoszcz-Warszawa).


Celejewski ma genialny plan przyciągnięcia ludzi do pociagow. Przemianujemy TLKi na EICe i
automatycznie ludzie przyjdą, bo przeciez EIC jest takie super.


Ale konkretnie i do rzeczy: jest plan przemianować TLKi ze zmodernizowanymi pudłami (Kossak,
Lubomirski, Dolnoslazak, Barnim etc) na EIC. W sumie pomysł niezły gdyby nie jeden szczegół,
mianowicie ceny na rozklad.pkp.pl


Efekt bedzie nastepujacy. Ktos wpisze w rozklad.pkp.pl Tarnow-Krakow albo Katowice-Krakow i co mu
wyjdzie? Bilet za 100 zł. To że będą ceny relacyjne to nic, bo system pokaże 100 zł. Będzie
dramatyczny odpływ klientów.


Z tymi cenami na rozklad.pkp.pl jest niesamowity przekręt. To tak jakby PolskiBus obkleił autobusy
nie "od złotówki" ale "wozimy od 200 zł w góre". Malo prawdopodobne. A w iC jednak mozliwe.
2014-01-27 13:43:46 Autor: facet
---.icpnet.pl
@JP: ...nie interesuje mnie, czy rył i pod kim.

Mnie wystarczy rzekoma afera, której "wykryciem" chwalił się Karnowski, a którą teraz
przypomniała "Gazeta Wyborcza", snując domysły o przyczynach odwołania Malinowskiego:

"Nieprawidłowości już były

W przeszłości w PKP InterCity dochodziło już do nieprawidłowości. Chodziło m.in. o ustawianie
przetargów na sprzątanie i remonty wagonów. W jednym przypadku wagony wysłano do naprawy, zanim
jeszcze został rozstrzygnięty przetarg. Okazało się, że wygrała go firma, do której wagony
wcześniej wysłano.

W 2012 roku po wykryciu nieprawidłowości odwołany został jeden z członków zarządu PKP
InterCity Tadeusz Matyla."

A insynuacje Warsewicza o korupcji przy przetargu na pendolino, to niby tylko jego wymysł?

Co zaś się tyczy efektów pracy Celejwskiego na stanowisku członka zarządu odpowiedzialnego za
sprzedaż i marketing, czyli tego, czym powinien był się zajmować, to pełna zgoda. Lepszej
rekomendacji dla awansowania go na prezesa spółki Bareja by nie wymyślił.
2014-01-27 13:45:10 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@JP
"Rozumiem pęd, żeby teraz wszystko przypisać gębie odwołanego prezesa, ale... takie kłamstwa
mają
krótkie nogi. "

Chyba, że ktoś faktycznie wierzy, że przyjdzie Pendolino, skończą się remonty i wszystko
będzie inaczej.

Mnie ciekawi stąd był pomysł, by czekać z 'nową ofertą' do grudnia 2014 do Pendolino, zamiast
przygotować ofertę 'remontową' na aktualny czas...

i tradycyjne:
obecna forma PKP IC i wyliczania stawek PLK to zło, PRy uruchamiają niektóre IR po trasach gdzie
pełnią funkcje 'misyjne' nawet jeśli nikt ich nie zamówił, więc też coś powinny dostać,
albo za coś nie zapłacić.
Zapłacimy kupę kasy PKP IC i jakoś to będzie to bardzo zła strategia ministerstwa.
2014-01-27 13:51:25 Autor: jac
---.rdns.blackberry.net
W jakim sensie "spadek przewozow o 20 mln zl"?
2014-01-27 13:54:14 Autor: jurasN
---.icpnet.pl
Avatar
jurasN
@xx: "a wzięto kolejnego muła"

Nie żadnego "muła" lecz awansowano odpowiedzialnego za to wszystko o czym wyżej :((. I tak się
to kręci...
2014-01-27 13:56:47 Autor: lewa szyna
---.dynamic.chello.pl
"zakup Pendolino to duży sukces"??? Czyj??? Z jakiego powodu???
2014-01-27 14:05:05 Autor: jurasN
---.icpnet.pl
Avatar
jurasN
...a artykuł - tylko celne strzały!
2014-01-27 14:47:56 Autor: Tubylec
---.free.aero2.net.pl
Dziekuje RK za wziecie sie w koncu za ten temat. Szczegolowo, choc zabraklo jojczenia ( tradycyjnie
juz przeze mnie podnoszonego, za co przepraszam, ale uwazam to za wazny problem) nt Relacyjnego,
ktory ma ograniczony zasieg, poniewaz nie dziala przy przesiadkach oraz z oferta Rodzinny, co znow
zniecheca rodziny z dziecmi, czyli gatunek na kolei prawie juz wymarly jak dinozaury.Ktory to
gatunek mogly z definicji szybko podbic frekwe, gdyby cos dla niego bylo.

Teraz, wezme na tapete fragmentarycznosc oferty na przykladzie... SNCF.

Doskonaly przyklad jak niby fajna promocja moze sie utopic w szczegolach.
Otoz OUIGO, TGV lowcostowe oferuje mi na trasie MarneLa Valle- Montpellier bilety dla 2+2 za -uwaga-
30E total + ewentualnie 5 euro za wieksza walizke, jesli zona nie bedzie w stanie pozbyc sie
tryliona p...l na wakacjach.
Razem 35 euro, cos kolo 900km jazdy w ponad 3.5 godziny.
Ladujac jednak na CDG, musze sie dostac do Marne La Valle.
I tu zonk. Pociag TGV ktory jedzie 9-12minut na tej trasie wola 54-85 Euro za cala czworke.
Busy taniej? 20euro dorosly, 16 dziecko razem 72 euro lub jak przez net kupiony bilecik ( halo, halo
IC,slyszycie?, za bilet w necie daja znizke!) to po 2 euro znizki.
Czyli tez drogo. Przez miasto juz mi sie nie chcialo szukac.
Podroz ma byc w sierpniu, OUIGO jeszcze nie ma otwartych rezerwacji( ceny podane powyzej byly z
lipca, wiec moze TGV rzuci jeszcze jakas oferte bezposrednia, n'est-ce pas caronen?
Ale chodzi mi o caly mechanizm, LOT dal super promo, OUIGO daje super promo, a w zasadzie stalo
oferte,ale wciaz gdzies jest to brakujace ogniwo, ktore w ostatecznosci zniecheca do takich lamancow
ofertowych.
Wszedzie tak jest, wiem. Moge w Torpie wyladowac za pare zlotych,ale potem do miasta to juz mala
fortuna.
W Polsce to samo,co z tego ze mam Relacyjny do Gdanska, jak do Kolobrzegu i tak mi wyjdzie jak za
zboze.
Tyle, ze te wspomniane przeszkody za granica wynikaja jednak z faktu uzycia dwoch, lub trzech
roznych instytucji.
Ale, zeby fragmentaryzowac oferte w ramach jednej spoleczki to cos nie halo, chyba...
2014-01-27 16:01:45 Autor: Maurycy__
---.97.199.25
A gdyby był Igrek i 20 Dziobaków, to byłby raj na ziemi,

a tak - nie będzie niczego ...
2014-01-27 16:35:04 Autor: max2
---.merinet.pl
Avatar
max2
Bez tanich biletów mogą być nawet wagony ze złota i kości słoniowej z siedzeniami
wyścielanymi jedwabiem a i tak pasażerów nie przybędzie. Standardem wagonów kieruje się może
z 10% podróżnych, zresztą przy kupnie biletu i tak nie wiadomo czym pojedziemy, nawet w EIC
trafiają się złomy. Kolej na całym świecie przyciąga do siebie pasażerów promocjami cenowymi
oraz przede wszystkim częstymi połączeniami w gęstej siatce, jakością skomunikowań, krótkim
czasem podróży "z centrum do centrum". Wystrój wagonów może być co najwyżej miłym dodatkiem,
zachętą do ponownego skorzystania w przyszłości. Niestety PKP Intercity robi wszystko oprócz
tego co powinno. Urządza upusty w dniach szczytów komunikacyjnych (sic!), zresztą upusty te z
jednej strony są zbyt małe by zachęcić klientów, z drugiej osłabiają wpływy przewoźnika w
dniach w których powinien on naprawdę zarabiać.
2014-01-27 16:58:10 Autor: Kamol
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Prosty przykład:

EIC Neptun: Bydgoszcz Gł. - Gdańsk Gł. - oferta Bilet Relacyjny (oczywiście dla wtajemniczonych,
bo skąd niby zwykły szary pasażer ma o niej wiedzieć), 40 zł.

PolskiBus - cena biletu zależnie od kursu: 12 a nawet 10 zł.

Chciałem wyjechać w wakacje z grupką młodzieży - ok 7 osób. Oczywiście biletu grupowego ze
zniżką kupić nie można - musi być co najmniej 10 osób.

Tak można by pisać i pisać, co widać powyżej.
Tylko, czy ktoś na tutaj czyta?
2014-01-27 17:32:22 Autor: ///
---.dynamic.gprs.plus.pl
Obnizyć ceny biletów i ludzie sami przybędą

dla EIC
2 kl. - 95 zł (obecnie 127 zł)
1 kl. - 125 zł

dla TLK obniżenie biletów co najmniej o 15% a tam gdzie jest fatalny stan torów/remonty nawet o
25%

im szybciej tym taniej: zamiast obecnych 10 i 15% wprowadzić odpowiednio 15 i 20% (+ oczywiście
ulgi ustawowe)

I wiadomo - reklama i jeszcze raz reklama, tak żeby ludzie o tym usłyszeli i rozpowiadali między
sobą. strona www to niestety za mało a i tam nie jest to zbyt czytelne
2014-01-27 17:35:14 Autor: eh.67
---.play-internet.pl
Drodzy,

odpływ pasażerów, to nie jest kwestia marketingu. Kiedyś jeździło się koleją, bo:

1) było dużo połączeń
2) nie było konkurencji w postaci autobusów i samochodów.


Sadze ze nalezy odebrac ustawowe ulgi pracownikom kolei i zwiekszyc dofinansowanie do przewozow
kolejowych o w/w wymieniona kwote, celem poprawienia oferty przewozowej dla LUDNOSCI !
2014-01-27 17:38:40 Autor: byly pasazer
---.dynamic.chello.pl
Oczywiscie bylo to do trolla pod nickiem Gooral. Ktos ma jego zdjecie jak wyglada w realu? Pewnie
typowy pryszczaty milosnik kolei, zdziczały od tej calej beznadziei.
2014-01-27 17:42:58 Autor: kolejowy men
---.139.32.203
Świetny artykuł bardzio trafnie opisujący obecną sytuację w PKP IC. Jeśli chodzi o promocje to
rzyda się np. oferta Bilet fuks, która miała zostać wprowadzona kilka lat temu, została
rozreklamowana, a została tylko wirtualna i nigdy wprowadzona nie została. może warto by ją
teraz wprowadzić. Miał to być bilet w cenie 20 zł na dowolną relację w pociągach TLK. albo
np. tańszy bilet jak się kupuje tam i z powrotem. taka oferta była o nazwie bilet szary, powrotny
bilet był tańszy o 20%. Powinny też być super bilety, czy tanie bilety jak później oraz last
minute, bilety relacyjne. Również oferty promocyjna dla rodzin i jak się jedzie w więcej osób,
żeby była konkurencja dla jazdy samochodem, bo niektórzy nawet TLK nie chcą jeździć, bo są
zbyt wolne i zbyt drogie. W 2 osoby autem już się czasem bardziej opłaca pojechać. A np. W
Austrii jest promocja, że można przez całą Austrię przejechać za 9 Euro i to nawet z
przesiadką bodajże, a dzieci do 16 lat pod opieką dorosłych jadą gratis. I to jest promocja.
Także autokuszetki być powinny. Trzeba też zrobić lepszą siatkę połączeń i więcej reklamy
jak przewoźnicy lotniczy np., czy autobusowi, bo obecnie żadnej reklamy promocji nie ma. Nawet
biletów relacyjnych, czy Podróżnika, które się bardzo opłacają zwłaszcza na dłuższe
weekendy. To powinno się zmienić. Pozdrawiam.
2014-01-27 17:48:56 Autor: jurasN
---.icpnet.pl
Avatar
jurasN
@eh.67: "Sadze ze nalezy odebrac ustawowe ulgi pracownikom kolei"

Te ulgi nie są "ustawowe". Są wynegocjowane z pracodawcami. A żeby je mieć, pracownik/emeryt
musi je wykupić.
2014-01-27 18:01:44 Autor: leemc
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Avatar
leemc
Genialny artykuł. Oczywistości, których nikt w PIC nie potrafi wdrożyć. Szkoda, że dotychczas
firma nie doczekała się odpowiedniej osoby na odpowiednim stanowisku. Mam na myśli również
prezesa C., który przez 1,5 roku w żaden sposób nie poprawił tego produktu, jakim jest PKP IC.
2014-01-27 18:30:58 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Oho, widzę że banowanie niepoprawnie (=anty-PIC-owsko) myślących znowu ma się dobrze na RK ;)

Tak, moderujcie dalej, przecież to jest prawdziwe jawnogrzesznictwo nienawidzieć PICu, prawda?

Pozdrawiam serdecznie Szanowną Redakcję
Goral
2014-01-27 18:56:46 Autor: JP
---.dynamic.chello.pl
@Goral - wystarczy, że nie będziesz nikogo obrażał. Tylko to i aż to. Po prostu nie nazywaj
nikogo matołem, dobrze? Ani tych, co jeżdżą w Intercity, ani tych co jeżdżą pociągami PR,
ani nikogo.

Z mojej perspektywy już tylko to pozwoli uznać twoje posty za wartościowe. A jeśli chcesz
pomatolić, pisz w Onecie. Tam też jest życie.
2014-01-27 19:24:26 Autor: jerzy1304
---.adsl.inetia.pl
Każdemu z Polaków nic się nigdy nie podoba,Jednak w tym temacie prawie wszyscy mają
rację.Marketing w firmach kolejowych to zatrudnianie w nim osób dla których nie ma gdzie indziej
miejsca.Zajmują się liczeniem Podróżnych przez konduktorów lub firmy zewnętrzne,co w dobie
komputerów i kas fiskalnych jest co najmniej parodią .Nie jestem zwolennikiem biletów za
1zł.Ale np.10zł do200 km na pół godziny przed planowym odjazdem( coś jak Last Minute).Ulga do
dzieci,które jeżdzą z rodzicami kilka razy w roku w wysokości ulgi studenckiej a nie 32 proc.
2014-01-27 20:31:35 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ JP

Co do meritum się oczywiście zgadzam, acz ciekawi mnie jedno. Mianowicie dlaczego jak "nawrzucam"
Kolejom Śląskim to admini tego nie usuwają (teraz dokładnie nie pamiętam, ale chyba nigdy
jeszcze nie zbanowano żadnego z moich, niecenzuralnych przecież nie raz, postów a propos KŚ), a
te odnośnie IC kasują często. Rzeczywiście - jak to coraz częściej można wywnioskować z
charakteru artykułów - Rynek Kolejowy stał się niemalże bezkrytycznym piewcą PKP Intercity?
2014-01-27 21:41:45 Autor: Gość
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Bardzo dobry artykuł, trafne spostrzeżenia, które ma kazdy podróżujący PKP Intercity.
Jęśli chodzi o ofertę zagraniczną i pociąg EC Polonia czy on spełnia wymogi EC tu bym
polemizował. Jest często bardzo brudny, są usterki w ogrzewaniu nie działąją kontakty.
Zostałem zrugany przez obsługę za ilośc bagażu ! Jak mam przewieżć narty w przedziale?
Kolejna sprawa dlaczego Koleje Czeskie reklamują się w berlińskim metrze i na lotnisku w Pradze o
biletach za 29 euro z Berlina do Pragi. Gdzie się reklamuje w polsce intercity ktoś wie? Proszę o
informację? Dlaczego nie ma nadal programu lojalnościowego ? Jak chcą związać Pasażera z
usługą? Co jest na zachętę? Moje bilety płaci pracodawca ale szlag mnie trafia jak kupuje bilet
z Krakowa do Warszawy i płacę 127 złotych, wiem mam miejscówke i 6 osób w przedziale ale
zdażało się w IR że też jechałem w 5 lub 6 osób za 55 zł. Czy miejscówka i herbata
kosztują 70 złotych ? Bo czas przejazdu jest taki sam 10 min nikomu to nie robi różnicy. Jak
mam jechać nad morze pociągiem jak przejazd do Kołobrzegu zajmuje 16 godzin i nigdy nie ma miejsc
sypialnych chyba jak sie kupuję 90 dni wcześniej ! Nie wiem kto je zajmuje byli pracownicy PKP ale
nigdy nie moge kupić przedziału. 22 godziny jedzie się z Krakowa do Splitu tak dla porównania.
15 godzin zajmuje przejazd z Krakowa do Venecji. Trasę Kraków Szklarska Poręba natomiast rozklad
PKP pokazuje czas przejazdu 10 godzin. To jest paranoia.
2014-01-27 22:08:04 Autor: japan1972
---.te1-0-0-631.elg-pe1.ege.no.customer.tdc.net
Zaraz po feriach zimowych, czyli z początkiem marca, chciałbym jechać z Gdyni na narty na Czarną
Górę (dla niezorientowanych poniżej Bystrzycy Kłodzkiej, a przed Międzylesiem). No i.......nie
ma szans, brak jakiegokolwiek sensownego, bezpośredniego połączenia. Nie wspominając o szybkim
przejeździe i dobrej cenie.
Tak właśnie wygląda sezon narciarski na kolei w Polsce. I znów będę się tłukł w pojedynkę
samochodem, co najmniej jakby mnie się chciało i opłacało. PKP to wciąż ...DNO.
2014-01-27 22:16:39 Autor: japan1972
---.te1-0-0-631.elg-pe1.ege.no.customer.tdc.net
Ceny biletów EIC, TLK na średnio - krótkich odległościach do 200 km to HORROR.
Wspominałem tutaj już parokrotnie, że uwielbiam jeździć pomiędzy Gdynią, a Toruniem.
Niestety, ostatnio czynię to prawie wyłącznie autem. I nie o A1 tutaj chodzi, bo jej parametrów
nie wykorzystuję należycie, ale o poziom komfortu w wagonach TLK na tej trasie, oraz cen obu typu
pociągów. Najtańszy niedoczyszczony i stary TLK, tam i z powrotem, 110 zł. Czas jazdy 4h
OBCIACH W BIAŁY DZIEŃ. Koszt PB od min. 30 do maks. 60zł , czas 2,20h
2014-01-27 22:30:21 Autor: mathewicforum (mathewicforum@gmail.com)
---.centertel.pl
@Dominik Lebda:

Doskonały artykuł! Nie po raz pierwszy. Z dystansem, obiektywizmem i prawidłowym rozeznaniem.
Dobrze dobrane i celne słowa, przykłady. Widać troskę, empatię i inne elementy elementy soft
skills, którą są dziś absolutną podstawą w trosce o klienta.

PKP IC nie wie i nie chce wiedzieć kim są (byli...) pasażerowie. Czego oczekują, jak można ich
zatrzymać czy na przyszłość zachęcić do jazdy czy do powrotu. Nie ma także przekucia, już
dokonanych, zakupów taborowych w konkretne, namacalne cele - widoczne, jasne. O ofercie cenowej i
promocyjnej szkoda gadać. Przetarg na DSS (na Pendolino tylko, oczywiście...) ogłoszony, ale
chyba za późno. Wcześniej myśleli, że sami dadzą radę... :D Niby jak? Skąd?

Dla PKP IC liczy się dotacja, nie ilość czy jakość klientów. Nie liczy się też zysk. Może
stawki się jeszcze liczą.
Pal licho PolskiBus, LinkBus, LajkonikBus, Voyager, VEOLIA, InterBus, UniBus, BPTour, ExpressTour...
Arriva RP - żarty się skończą się jak wjadą DB A.G., Leo Express czy nawet i Regio Jet. W
pół roku rozwalą PKP IC. A potem ją wykupią, na giełdzie. Ja bym tak zrobił (...).

***
Nie jechałem PKP IC od ponad roku, kiedy w marcu 2013 zlikwidowali Bilet Rewelacyjny i wprowadzili
obowiązkowe miejscówki w pociągach TLK.
Nie zamierzam dalej jeździć pociągami tej spółki. W Pendolino tylko siedziałem we Wrocku na
dobrze zrobionej prezentacji (jak sprzedano, poza kilkoma wywodami i fotami w TVN24, rekord
prędkości Pendolino na CMK?!). OK. Daję PKP IC czas do grudnia br. Chciałbym aby chociaż
Pendolino odniosło sukces. Żeby tej spółce wreszcie się coś udało w walce o klienta. Bo
klienta, piszę klienta, nie pasażera, trzeba dziś walczyć. A nie obrażać klientów i
lekceważyć konkurencję. Życie nie znosi pustki.
2014-01-27 22:35:56 Autor: mathewicforum (mathewicforum@gmail.com)
---.centertel.pl
W odpowiedzi na post JP:
"@facet - mam cierpliwość od kilku lat. W tym czasie ubyło około 20 mln pasażerów. Nawet jeśli
ten ubytek to kwestia innego sposoby kwalifikacji przewozów kolejarzy, to i tak zmniejszenie
przewozów o około 8-10 mln jest tragedią w biznesie. To roczna strata rzędu kilkuset milionów
złotych.

Celejewskiego w swoim poście przed tablicę nie wzywałem, generalnie - raczej ich pion
komunikacji, w całej grupie. Marketing w PKP Sa liczy już niemal 40 osób, sami dyrektorzy i
eksperci - to nowe stanowisko stworzone przez tę ekipę - więc może pora zacząć rozliczać z
efektów? Półtora roku Celejewskiego także ma jakiś wymiar - nie interesuje mnie, czy rył i pod
kim. Spółka straciła 4,3 mln pasażerów, a pion handlowy podlegał właśnie jemu. Rozumiem
pęd, żeby teraz wszystko przypisać gębie odwołanego prezesa, ale... takie kłamstwa mają
krótkie nogi.

Poza tym pozdrawiam :-)"
No właśnie, bo zrozumiałbym, gdyby PKP IC władali faceci z MPO. Ale to są wysokiej klasy
managerowie. Banki dźwigali z kłopotów, jak i liniom lotniczym dodawali skrzydeł, finansowych.
No więc co się dzieje? Co jest nie tak? A może warto przeanalizować rozkłady i potoki choćby z
lat 2001-2005, niech będzie i tylko w poc. posp?
2014-01-27 23:54:23 Autor: kolejowy men
---.139.32.203
Kolejna sprawa to oferta międzynarodowa jest bardzo słabo zareklamowana. Np. 29 euro na Kiepurę,
do Wiednia, Pragi, czy inne. A też wielu pasażerów uważa, że jest bardzo drogo pociągiem za
granicę, gdyż tych promocji nie znają. Poza tym jest zbyt mala oferta. A np. do Rzymu niektórzy
by skorzystali z nocnego komfortowego hotelowca, bo w samolocie niektórzy się niepewnie czują w
powietrzu, zwłaszcza, że zdarzają się turbulencje. ale nie ma dobrego połączenia, a ludzie
uważają ,że szybciej, taniej i bardziej komfortowo to się jedzie autobusem niż pociągiem, o
bezpośrednim to już nie ma co myśleć, a powinno być z w miarę dobrym czasem jazdy i z
promocyjnymi cenami. Pozdrawiam.
2014-01-28 11:08:27 Autor: 666iron
---.dynamic.chello.pl
Pamiętam IC za prezesury Jacka Przeslugi,była jakaś wizja, mniej przerostów administracji.To co
jest obecnie to porazka.
2014-01-28 12:18:00 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@kolejowy men

Brakuje ofert na podróże koleją na dłuższe trasy.
Powodów by tak robić jest całkiem sporo.
(od krajoznawczo-turystycznych po brak lotów w oczekiwanym przez nas terminie)

Niestety praktycznie zawsze taniej jest polecieć samolotem (nie wspominając o autobusie).

Ja rozumiem, że tak długi transport kosztuje i wiele osób, w różnych krajach na trasie musi na
to pracować
ale to byliby _DODATKOWI_ podróżni. Czyli extra kasa której teraz nie ma.

Owszem można kombinować z tanimi biletami w stylu typu SparDay do Wiednia i dalej Spar coś
tam/Allegro do Rzymu
ale...ale jest ryzyko utraty skomunikowania i wtedy drugi bilet przepada.
Sugestia:
Stworzyć ofertę podobną, tyle, ze na całą trasę, gwarantującą skomunikowanie(tzn
przeniesienie na następny pociąg) jeśli jeden z pociągów się spóźni.
W razie gdyby było to następnego dnia hotel wskazany....

Druga metoda kombinowania:
istnieje InterRail, bywa idealny dla osób które jeżdżą dużo ale brakuje wersji dla jadących
tylko tam/powrót.
Problemem jest tez podróż w kraju nabycia.
Sugestia:
Wprowadzić wersję na 5 dni wybranych z okresu 16 dni.
Wprowadzić możliwość korzystania z biletu w kraju nabycia jeśli jest to przejazd do/od granicy.


Jeszcze jedno:
Przeanalizować (W skali międzynarodowej...) możliwości tworzenia ofert zapychających okresy
słabego zapełnienia pociągów i wmontować je w bilety "długodystansowe" np. noc z soboty na
niedzielę na jakimś odcinku i sprzedawać je po promocyjnej cenie. Np. gdyby frekwencja w nocnym
Wiedeń - Rzym była słaba w nocy z soboty na niedzielę sprzedawać taniej bilety z "północy
Europy" do Włoch z wykorzystaniem tego pociągu.
2014-01-28 16:10:34 Autor: jurasN
---.icpnet.pl
Avatar
jurasN
@ G o r a l

To nie RK! Za tego "matoła" to ja zażądałem anulowania postu a RK uznał, że mam rację. Z
reakcji innych widać, że nie mnie jednego zbrzydzasz takim językiem.
2014-01-28 23:18:13 Autor: Patryk
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Ten artykul to jest koszmar. Odpowiadam na propozycję dziennikarza: jak już dysponować taborem na
odpowiednim poziomie, będziecie jeździć szybko, zagwarantujecie stabilność jakości
świadczonych usług to ja wtedy skorzystam z waszych usług. A dzisiaj mówię dziękuje i jadę
własnym samochodem. Po Pawle Rydzyńskim jest to kolejny "dziennikarz" z kosmosu. Pełna realizacja
jego pomysłów to nie strata 110 mln zł tylko pewnie 510 mln zł.
2014-02-02 14:28:21 Autor: Al7777
---.dynamic.chello.pl
Co do EC Polonia to marketingowo to połączenie leży i kwiczy. Relacja EC Polona to perła w
koronie PKP PLK z niewyobrażalnym potencjałem.
Po pierwsze jako linia krajobrazowa.
Po drugie dogodne połączenie w alpy
Po trzecie daje możliwość taniego dojazdu do Wenecji ( Warszawa - Wenecja od 58 euro )
Po czwarte wygoda i luksus,
Po piąte cena biletów do Villach od 39 euro


PKP IC od kilku lat nie ma żadnego marketingu.
  •  Metro: Prace wykończeniowe na Świętokrzyskiej - zdjęcia

    Metro: Prace wykończeniowe...

  •  Japonia: Luksusowy pociąg na torach za trzy lata

    Japonia: Luksusowy pociąg...

  •  Krócej o 50 minut między Toruniem a Laskowicami Pomorskimi

    Krócej o 50 minut między...

  •  Powstaje nowy przystanek na linii do Balic

    Powstaje nowy przystanek...

  •  Co Elfy dla BiT City wniosą na tory województwa?

    Co Elfy dla BiT City...

 
nie ma
 
Newsletter