rss facebook twitter Pokaż panel
Praca
Katalog Kolejowy
Najnowsze wiadomości
więcej »
Konferencje
Partnerzy portalu:
Kategoria: Pasażer
Data dodania: 2013-11-21 15:00:06
(źródło: PKP Intercity)
A A A drukuj
Nowy rozkład jazdy pociągów PKP Intercity

W niedzielę, 15 grudnia 2013 r. zmieniają się rozkłady jazdy kolei w całej Europie. PKP Intercity zaoferuje swoim pasażerom 366 pociągów, w tym 40 międzynarodowych. Zwiększy się liczba składów w standardzie Express InterCity, a oferta „Bilet Relacyjny” obejmie dodatkowe trasy. W związku ze zmianą rozkładu w połowie grudnia na 19 dworcach w całej Polsce podróżni otrzymają wsparcie informatorów mobilnych, a PKP Intercity rozda ponad 200 tys. ulotek.

 Fot. Hubert Wietrzyń„ski  Fot. Hubert Wietrzyń„ski
Przyporządkowane tagi:

Więcej pociągów EIC i TLK, dogodniejszy system przesiadkowy, a także stały rozkład jazdy pociągów od świąt aż do końca ferii. To nowości w rozkładzie jazdy, który zacznie obowiązywać w połowie grudnia. W związku z szerokim programem modernizacji linii kolejowych podróżnych czekają też utrudnienia w postaci dłuższych przejazdów, np. ze stolicy do Białegostoku. To utrudnienie czasowe,  bowiem, kiedy w 2015 r. zakończy się wiele remontów, czasy przejazdów znacznie się skrócą.   
 
Najważniejsze zmiany w komunikacji krajowej

W nowym rozkładzie jazdy PKP Intercity zaoferuje swoim pasażerom 326 pociągów w komunikacji krajowej. Liczba składów w standardzie Express InterCity (EIC) wzrośnie z 49 do 63. Nowe pociągi tej kategorii pojadą z Warszawy do Bydgoszczy i Trójmiasta, z Olsztyna do Krakowa i Zakopanego oraz
z Warszawy do Zielonej Góry. 

Na torach pojawią się również dodatkowe połączenia kategorii Twoje Linie Kolejowe (TLK), m.in. na liniach łączących stolicę z Bydgoszczą, Białymstokiem, Częstochową oraz na trasach Poznań – Szczecin, Wrocław  - Poznań i Gdynia – Bydgoszcz – Wrocław.

Przewoźnik podniesie standard podróży na linii Przemyśl - Kraków - Katowice – Wrocław – Poznań – Szczecin wprowadzając 14 składów zestawionych wyłącznie ze zmodernizowanych wagonów. Dostępnych będzie też więcej wagonów przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz restauracyjnych. 

Zmiana rozkładu jazdy jest efektem konieczności dostosowania godzin i tras kursowania pociągów do prowadzonych modernizacji, prac torowych i technologicznych. Obecnie inwestycje realizowane są na blisko 3 200 km torów, czyli na 16% wszystkich użytkowanych tras kolejowych w Polsce oraz wielu obiektach inżynieryjnych. Rezultatem prac będzie skrócenie czasów przejazdów pociągów. 

Modernizacja infrastruktury wpłynie również na ruch pociągów. W związku pracami remontowymi na Centralnej Magistrali Kolejowej, składy w obu kierunkach z Warszawy do Krakowa i Katowic odjeżdżać będą co 2h, jednak ich liczba i czasy przejazdów nie ulegną istotnej zmianie. Dodatkowo, do 8 marca 2014 r., w związku z pracami na linii Wrocław – Poznań, zostaną zmienione czasy przejazdów pociągów. Wydłużony czas jazdy dotyczy także pociągów na odcinku ze stolicy do Białegostoku oraz na linii Przemyśl – Kraków – Katowice. Zakończenie wielu prac planowane jest na 2015r.

…i międzynarodowej

W nowym rozkładzie jazdy, do dyspozycji pasażerów będzie 40 pociągów międzynarodowych. Zmieni się układ połączeń na południe Europy. Zawieszone zostanie kursowanie pociągu EIC Praha. W ofercie przewoźnika uwzględniono trzy dziennie połączenia z Warszawy do Pragi z gwarantowanym skomunikowaniem w Ostrawie oraz bezpośrednie połączenie nocne realizowane pociągiem Chopin, natomiast pociąg EuroNight Jan Kiepura, jadący do Amsterdamu, zostanie przyłączony, na odcinku Warszawa - Berlin, do składu EIC Berlin – Warszawa – Express.

Poznań – miasto dobrze skomunikowane

Wejście w życie nowego rozkładu jazdy niesie za sobą pozytywne zmiany w systemie przesiadkowym. Przykładem nowego podejścia do tworzenia rozkładu jazdy jest Poznań. Od 9 marca przyszłego roku w stolicy Wielkopolski obowiązywać będzie dobrze zaprojektowany i czytelny system przesiadkowy. Przewoźnik zaoferuje pasażerom dogodne skomunikowanie z Wrocławiem, Warszawą, Gdynią, Szczecinem oraz Trójmiastem, czy Berlina. Podróżni będą mieć od 5 do 20 minut na zmianę składu. Zgodnie z deklaracjami zarządcy infrastruktury cały system zacznie w pełni funkcjonować od 9 marca 2014 roku, czyli od zakończenia kolejnego etapu prac modernizacyjnych.

Więcej w ofercie „Bilet Relacyjny”

Na kolejnych odcinkach wprowadzony zostanie „Bilet Relacyjny”. Pociągami EIC w atrakcyjnej cenie  75 zł będzie można pojechać z Warszawy do Trójmiasta, a z Poznania do Zielonej Góry za 46 zł. Podróżni kupujący taki bilet mogą korzystać z ulg ustawowych tzn. od promocyjnej ceny odliczona zostanie kwota przysługującej mu zniżki, czyli np. w przypadku studentów jeszcze 51% i tym samym za pociąg ekspresowy ze stolicy nad morze, studiujący pasażer zapłaci 36,75 zł. W obowiązującej od czerwca ofercie „Bilet Relacyjny” można kupić bilety z upustami od 10 do 65%.
 

Podziel się ze znajomym
RK Logo
Wpisz kod z obrazka : Kod obrazkowy
5
Komentarze:
2013-11-21 15:11:50 Autor: bielszczanin
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
A kiedy wróci nocny Monciak z sypialnymi, z Bielska, Górnego Śląska, do Warszawy w standardzie
23/6?? (Tzn nie o 1.00- 2.30 jak ostatnio z Warszawy!)

Pociąg może dalej jechać do Gdańska, Olsztyna lub Suwałk na bazie np.:
Monciaka, Nosala, Kormorana czy Hańczy!
2013-11-21 15:13:17 Autor: koskenkorva
---.dynamic.gprs.plus.pl
Będzie tak wspaniale, że aż nie będzie czym jeździć.
Wskaż nam drogę, prestiżowa spółko!
2013-11-21 15:19:43 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
Wszystko skoncentrowane na kilku trasach a i tak ciągną kasę z dotacji.

Kolej dalekobieżna nie powinna być dotowana.

Jeśli jakieś połączenia trzeba dotować należy je uruchomić w pełnej integracji z
regionalnymi, na wzór niemieckich RE. Poza tym jest miejsce co najwyżej na nocne (a'la CNL, które
na końcówkach tras tez powinny być w pełni zintegrowane z Regio jeśli są dotowane, na
odcinkach "środkowych" nocnych, nie muszę)
2013-11-21 15:20:30 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
"nie muszę" prosimy o opcję edycji ;)
2013-11-21 15:22:13 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
poza tym proszę nie mówić "standard EIC" bo to nic wielkiego i powinno dotyczyć każdego
pociągu, natomiast można mówić "taryfa EIC" jeśli takie zjawisko występuje...:/

..i tu pytanie...za które pociągi PKP IC dostaje dotację a za które nie? Ktokolwiek widział
ktokolwiek wie?
2013-11-21 15:24:27 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
a bilet relacyjny zabija kolej, bo nie uwzględnia przesiadek i nie widac tej oferty w hafasie.
(hafas przez to nie pokazywanie stałych-zawsze dostępnych promocji narobił przez ostatnie
kilkanaście już? lat narobił ogromnych strat kolei w Polsce.
2013-11-21 15:27:55 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
"czyli np. w przypadku studentów jeszcze 51% i tym samym za pociąg ekspresowy ze stolicy nad
morze, studiujący pasażer zapłaci 36,75 zł."

to bardzo naciągane bo jeśli jedzie np. do Słupska to musi kupić dwa bilety z taryfą liczoną
od zera za drugi, albo jeden bilet z taryfą EIC...
2013-11-21 15:35:32 Autor: lukasz1202
---.adsl.inetia.pl
Avatar
lukasz1202
A bilety relacyjne na WARMIĘ na odcinku Olsztyn - Warszawa ??????????!!!!!!!!!!!!!!!

Czy ten pociąg ma na prawdę wozić muchy przez cały rozkład i czekać na wycięcie?
2013-11-21 15:37:06 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
"(...) Zawieszone zostanie kursowanie pociągu EIC Praha. W ofercie przewoźnika uwzględniono trzy
dziennie połączenia z Warszawy do Pragi z gwarantowanym skomunikowaniem w Ostrawie (...)"

Z Wawy do Pragi lepiej śmigać PolskimBusem. Już nie mówiąc w ogóle o planowanym połączeniu
Gdańsk-Praga, picnia na tej trasie może co najwyżej zaoferować informatora mobilnego do
osobistego użytku ;)

Albo Zakopane-Berlin, żegnaj "Wawelu" już na dobre ;)
2013-11-21 15:41:34 Autor: hahahahh
---.dynamic.chello.pl
Co w tym rozkładzie odcięło tym razem ICCC?





Tym razem odcięto Czestochowe od Poznania i Szczecina (likwidacja TLK Barnim)
2013-11-21 15:49:06 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ lukasz1202

A po co? Nie czekasz z utęsknieniem na extra kómfort w puciongu najwyszszej classy naszego
narodowego skarbu? A fe, wstydzić się ;)

Z Olsztyna do Wawy są 4 kursy PB, codziennie. Czas przejazdu do Młocin 3h 10 min. Cena max 35 zł
(+1 zł opłaty rezerwacyjnej, wg oficjalnego cennika PB). Pociągi są 2 ("Pojezierza" przez
Białystok i Ełk nie liczę), czas przejazdu nieco korzystniejszy (tzn. po uwzględnieniu
konieczności dojazdu metrem z Młocin do centrum), cena podstawowa na TLK 52 zł. Tylko że na PB
masz szansę na bilet za 2 zł (1+1), a w pociągu jest to marzeniem ściętej głowy.
2013-11-21 15:49:44 Autor: wdr
---.emea.ibm.com
Avatar
wdr
od relacyjnego nie obowiązuje ulga rodzinna, więc dla rodzin jest to znaczna podwyżka ceny.
2013-11-21 15:52:51 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ hahahahh

Rzekomo z tego powodu:

http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,14982693,Zlodzieje_ukradli_czestochowianom_pociag_S
zczecin.html

Jakby się nie dało przetrasować go p. Lubliniec, Kluczbork, ale nie, przecież dotacja i tak
sienależy srebrom rodowym Slavka Zegarmajstra...
2013-11-21 16:04:09 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
z Warszawy do Pragi autobusem to bardzo długa droga...jeśli komuś zależy na cenie i może tyle
siedzieć to PolskiBus może być rozwiązaniem...w przeciwnym wypadku najlepsze wyjście to nocny
Chopin i miejsce leżące/kuszetka...tu nie ma alternatywy. Tzn. jest..samolot...
2013-11-21 16:43:32 Autor: vlak
---.dynamic.chello.pl
Dobra "Perły", to od nowa. Punkt po punkcie, które zmiany według mnie spowodują spadek liczby
przewożonych pasażerów, albo oznaczają niewykorzystany potencjał, ale najpierw pozytywy, bo
niektórzy ich pragną:
1) Największym pozytywem jest termin - wszystko jest jasne mniej więcej miesiąc przed wejściem w
życie, przedsprzedaż zaczęła się zgodnie z 30-dniowym terminem. Łyżka dziegciu jest taka, że
np. EIC Odra, na który już się zaczęła przedsprzedaż, potem wycięto, ale to w sumie
drobiazg.
2) Czasy – rzeczywiście zaczyna być widać skrócenie na kilku ciągach, to już dużo. Niestety
w kilku miejscach ten potencjalny zysk zmarnowano przez fatalne trasowanie (o tym dalej), ale w
wielu miejscach poprawa jest widoczna. To trzeba reklamować – czasy, a zwłaszcza zysk czasowy!
3) Poprawa układu połączeń na CMK (rozkładu, nie cen) – generalnie na trasie Warszawa –
Kraków co ok. 2 godziny będzie pociąg, po południu co godzinę. Szczęśliwie udało się w
ostatniej chwili usunąć najgroźniejsze absurdy – 4-godzinnych przerw w sobotnie poranki i
niedzielne wieczory, które były planowane jeszcze dwa tygodnie temu jednak nie będzie. Ktoś się
wystraszył awantury medialnej?
4) Powrót bezpośrednich pociągów z Wrocławia do Rzeszowa – bardzo ograniczony, ale zawsze
coś. Trzeba było zjazdu frekwencji niemal do zera, żeby ktoś poszedł po rozum do głowy.
5) Trzecia dzienna para Wrocław – Trójmiasto jest bardzo pozytywna, tym bardziej, że mimo nowej
linii Polskiego Busa kolej jest tu konkurencyjna – czas przejazdu jest dużo krótszy, a w ciągu
roku pojawią się nowe wagony. Przykre, że wciąż ostatni pociąg z Poznania do Trójmiasta
będzie już o 18.30. Przez długie lata sprawdzał się pociąg po 20, przy coraz krótszym czasie
jazdy miałby sens tym bardziej.

I teraz lecimy po kolei po negatywach:
1) EIC „Warmia” – to jest absurd roku. Najdroższy pociąg będzie na trasie Warszawa –
Olsztyn najwolniejszy (TLK „Mazury” 3h06, EIC „Warmia” 3h33) i będzie ekspresem
zatrzymującym się w takich metropoliach jak Legionowo i Mława. Cena w tym ekspresie 60 zł z
Warszawy do Olsztyna, autobusy kosztują dwa razy mniej. Bilet z Krakowa do Olsztyna 127 zł –
zwłaszcza dla Warmii i Mazur, które są jednymi z najbiedniejszych regionów w Polsce to cena
absolutnie zaporowa. Bredzę oczywiście – zobaczycie frekwencję. Wycinka od marca czy czerwca?
2) Przekształcenie pociągów TLK w EIC („Warmia” i „Norwid”) na trasie Warszawa – CMK
– Kraków. Cena rośnie do 127 zł w momencie, gdy czas jazdy się wydłuża z powodu robót.
Autobusy przejmują coraz więcej pasażerów, przy tej cenie już i samochód w jedną osobę robi
się konkurencją. Przewozy tu może znacząco nie spadną, bo usunięcie 4-godzinnych dziur trochę
pomoże.
3) Czarna magia, czyli jak tworzyć rozkład – PIC pisze „Z uwagi na niską frekwencję TLK
Podlasie w kierunku Warszawy oraz TLK Kraszewski w obu kierunkach nie będą kursowały w soboty”.
Otóż, szanowni państwo, pociąg TLK Kraszewski w sobotni wieczór przywoził pasażerów na
„Karkonosze”, „Ustronie” i „Szczecinianina” i był jedynym wieczornym pociągiem z
Białej Podlaskiej do Warszawy. Takich pociągów się nie wycina, ponieważ traci się też
pasażerów z rana (nie można już pojechać na jeden dzień) i przy okazji spada frekwencja w
skomunikowanych pociągach nocnych. Naprawdę autorzy rozkładów nie znają podstaw teorii?
4) Powyższe dotyczy też TLK „Albatros” ze Szczecina do Gdyni, który nie pojedzie w sobotę
wieczorem i w drugą stronę w niedzielę rano. Tym samym oszczędzając symboliczne
pociągokilometry PKP IC odsyła do samochodów ludzi, którzy więcej do kolei nie wrócą. Nie
obcina się terminów pociągom, które nie mają alternatywy – gdy jest takt dwugodzinny można
wyciąć przedostatni pociąg, nigdy ostatni przy takcie czterogodzinnym.
5) Linia Warszawa – Lublin. PIC chwali się 9 parami. Porównajmy ich układ z obecnymi 8:
Zlikwidowany zostaje pociąg ok. 16 z Warszawy – będzie dwugodzinna dziura od 14.50 do 16.50 w
porze największych wyjazdów. Będzie codziennie pociąg o 4 rano z Lublina – podkreślam
codziennie, do Terespola i z Gdyni do Szczecina jedyny pociąg trzeba w weekendy ciąć, z Lublina
do Warszawy pociągi pojadą w niedzielę nad ranem co godzinę.
I najważniejsze (wiem, któryś raz piszę): Z perspektywy Warszawy najważniejszy jest pociąg
poranny do Lublina i wieczorny z powrotem. I ten pociąg pojedzie 3 h 05 (!), bo będzie stał 37
minut na stacji Warszawa Wschodnia, wieczorem z powrotem 29 minut postoju! To jest absolutny
skandal, który spowoduje odpływ pasażerów do transportu drogowego. W takiej sytuacji Karkonoszy
z Łokietkiem po prostu nie należało łączyć, jeżeli niedasie wysłać całego składu do
Lublina. Warto też zobaczyć, że „zasadniczo co 2h”, oznacza 3,5 godziny przerwy po południu
z Lublina – o 16.25 Solina, potem o 19.54 Karkonosze, w dodatku jadące trzy godziny do Warszawy
Centralnej. Za to, przypomnijmy, pociąg o 4 rano będzie codziennie.
6) Z Warszawy do Rzeszowa zamiast „Wieniawskiego” ok. 16-17 pojedzie „San” o 14.50. Dla
ludzi, którzy pracują normalnie lub załatwiają sprawy w Warszawie to za wcześnie, kolejna grupa
pasażerów zostaje odesłana do transportu drogowego. Oczywiście pociągu rano z Warszawy do
Rzeszowa i wieczorem z powrotem dalej nie ma.
7) Linia Warszawa – Kielce – obcięcie kolejnego pociągu, brak połączenia z Warszawy w porze
popołudniowych wyjazdów. Nie będzie nic od 15.50 do 19.50. PIC pisze w komunikacie, że
przywróci takt dwugodzinny po zakończeniu modernizacji. Do tego czasu ludzie zapomną, że tam
jeszcze istnieje kolej. Co ciekawe, w 2008 roku czas jazdy do Kielc był taki sam jak teraz, ale
pociągi jeździły co 2 godziny. Dziś nie postuluję powrotu do taktu dwugodzinnego, ale żeby na
tej trasie walczyć o pasażerów konieczne są dwie dodatkowe pary – z Warszawy ok. 8 i ok. 17.
Przypominam znów, że na linii W-wa – Kielce drastycznie podniesiono ceny likwidując bilety
promocyjne, a tuz potem zaczęto wycinać pociągi. W każdej chwili można uruchomić dwie
dodatkowe pary pociągów i przywrócić taryfę relacyjną. Wtedy byliby pasażerowie. Warto też
zauważyć, że po takiej rzezi nie da się z Kielc pojechać w głąb Polski, chyba że z
wielogodzinnym czekaniem w Warszawie. Na przykład jeżeli ktoś chce jechać ze Szczecina do Kielc
w nocy, to po wyjściu po 6 rano ze „Szczecinianina” w Warszawie najbliższy pociąg do Kielc
ma… w południe!
8) Likwidacja dziennego pociągu przez Sandomierz po robotach torowych skracających czas jazdy. PKP
IC nie zrobiło nic, żeby do „Sana” przyciągnąć pasażerów. Zero reklamy.
9) Z Lublina (400 tys. mieszkańców) do Krakowa (800 tys. mieszkańców), oba ośrodki akademickie
wciąż dwie pary pociągów, w tym poranny o 5.14. Takt czterogodzinny to minimum, w normalnym
kraju byłby dwugodzinny. Efektem ubocznym jest 8-godzinna przerwa w połączeniach z Krakowa do
Radomia (200 tys. mieszkańców) od 6 rano do 14.
10) Warszawa – Katowice przez CMK – pogorszenie z powodu remontów. Najgorszy jest brak EC
„Praha” – wszystko jedno, z czyjej winy, niech będzie, że Czechów. Za to zasługą PKP IC
jest ograniczenie terminów kursowania kuszetki w Chopinie do Pragi – przy braku dziennego
pociągu zainteresowanie nią byłoby na pewno dużo wyższe.
11) Warszawa – Częstochowa – W komunikacie pociąg się nazywa „Oleńka”, w rozkładzie
„Częstoch” (rycerz taki), ale wszystko jedno. Pojedzie w niedzielę rano do Częstochowy, w
soboty, gdy byłby bardziej potrzebny nie pojedzie. Generalnie ta sama zabawa, co z Lublinem –
pociągi co 2 godziny, ale po południu w stronę Warszawy oprócz niedziel przerwa czterogodzinna.
Naprawdę w południe jest więcej chętnych?
12) Warszawa – Łódź – trudno się wypowiadać, bo rozkład zostanie ograniczony, a PIC tabeli
na swojej stronie nie ujawnił. Wygląda, że co najmniej utrzymane zostaną obecne ograniczenia w
ofercie.
13) Warszawa – Poznań – likwidacja TLK „Lubuszanin”, zastąpiony wydłużonym „Lechem”.
Tym samym na nowej łącznicy będą nadal tylko trzy pociągi dalekobieżne. Spadek przewozów
gwarantowany – skrócenie czasu przyciągnie nowych pasażerów, ale z pewnością strata z powodu
dwukrotnej podwyżki ceny będzie większa. Istnienie tych dwóch pociągów równocześnie (z
korektą czasową, żeby się nie pokrywały) w niczym by nie przeszkadzało. Dziś jest autostrada
do Poznania, jest Polski Bus – nie ma powrotu do czasów, gdy w dzień na tej trasie jeździły
tylko ekspresy. Jeśli PIC i genialne ministerstwo chcą się w to bawić, to zobaczą szybko, ilu
pasażerów odpłynie.
14) Warszawa – Toruń – Bydgoszcz – znów PIC chwali się, że więcej pociągów, ale ostatni
z Torunia do Warszawy aż dwie godziny wcześniej (o 18 zamiast o 20) oraz – dzięki likwidacji IR
„Flisak”, nie będzie pociągu z Warszawy do Torunia o 16, czyli w najważniejszej porze.
15) „Karkonosze” czyli zestaw bzdur – kuszetka i wagon sypialny tylko do Jeleniej Góry
zamiast do Szklarskiej Poręby, wagony bezpośrednie z Lublina tylko do Wrocławia i absurdalny
postój na stacji Warszawa Wschodnia (w jedną stronę 37 minut, w drugą 29 minut). To jest rzecz
do korekty najpóźniej od marca – przywrócić normalnie „Łokietka”, a „Karkonosze”
trzeba skrócić do Warszawy, skoro z bliżej nieokreślonego powodu cały skład nie może jechać
do Lublina bez odłączania wagonów w Warszawie.
16) Dramatyczne pogorszenie oferty sezonowej – TLK „Korsarz” znów przez Łódź,
„Parsęta” do Warszawy, a wszystko dlatego, że „Lubuszanina” trzeba było wyciąć i
kołobrzeskie wagony nie zmieszczą się w „Szczecinianie”, ciągnącym wagony do Gorzowa.
Wracamy tym samym do idiotyzmu sprzed trzech lat, wszyscy pamiętają, jak to się wtedy
skończyło. Można od razu zapraszać dziennikarzy do TLK „Korsarz”.
17) Wycofanie „Barnima” – z bliżej nieokreślonego powodu kolej dalekobieżna na ważnym
ciągu północ-południe przez Ostrów Wielkopolski nie może istnieć. W normalnym systemie
powinien tam być klasyczny takt czterogodzinny.
18) Taryfa relacyjna w EIC „Artus”, „Kaszub”, „Neptun” i „Norwid” jest fajna pod
warunkiem, że pasażerowie się nie przesiadają. Dla jadących z Lublina, Kielc itd. do Bydgoszczy
czy Trójmiasta cena rośnie dwukrotnie! Poza tym wypadałoby cos zrobić z informacją o cenie na
stronie rozklad.pkp.pl, która wprowadza w błąd odstraszając pasażerów. Wszyscy święci twardo
zatykają uszy, gdy się o tym mówi i udają, że problem nie istnieje.
19) Poza tym bark poprawy na ogryzkach (Suwałki, Zielona Góra – Wrocław itd.), ale to już
margines, skoro w wielu miejscach jest pogorszenie.
2013-11-21 16:54:42 Autor: Bozia
---.as13285.net
Avatar
Bozia
Co do Karkonoszy, to kolejnym debilizmem jest bark postoju tego pociągu w Pabianicach, Łodzi
Żabieniec i Zgierzu! Przecież to najzwyklejszy sabotaż aglomeracji łódzkiej, żeby potem z
łatwością ten pociąg przywrócić na Koluszki - Częstochowę...
2013-11-21 16:56:53 Autor: Andrzej Massel
---.transport.gov.pl
Z uwagą czytam komentarze użytkownika Kflik dotyczące potrzeby rozwijania połączeń
regionalnych, także w dłuższych relacjach.
Zgadzam się, że takie połączenia są potrzebne. Co więcej, w wielu regionach one funkcjonują i
to z reguły zupełnie nieźle, na przykład w relacji Poznań - Jelenia Góra (a od zeszłej soboty
także Szklarska Poręba), Poznań - Szczecin, Poznań - Kołobrzeg, Szczecin - Słupsk czy
Bydgoszcz - Olsztyn. Od grudnia wrócą bezpośrednie pociągi regionalne z Lublina do Rzeszowa. Nie
zmienia to podstawowej zasady, że organizatorami takich połączeń są samorządy województw. One
też za te połączenia płacą - w skali kraju na segment przewozów regionalnych przeznacza się
kwotę rzędu 1,5 miliarda PLN rocznie.
Współpracy samorządów sąsiednich województw będą sprzyjały projekty taborowe w ramach
południowej i zachodniej grupy zakupowej. Nowy tabor ma kursować na przykład na trasie Zielona
Góra - Szczecin czy Kraków - Kielce, Katowice - Kraków - Rzeszów.
W cytowanych przez Kflika przykładach z Niemiec mamy do czynienia również z połączeniami
organizowanymi i finansowanymi przez Landy (Magdeburg - Frankfurt, czy długie relacje w Nadrenii
Północnej-Westfalii - zwłaszcza wspomniana RE1 czy RE7. Pociągi regionalny zastąpiły IC na
trasie Drezno - Hof - Norymberga.

Nie zmienia to postaci rzeczy, że poza publicznym finansowaniem przewozów regionalnych konieczne
jest także dofinansowywanie przewozów miedzyregionalnych (nazywanych w ustawie
międzywojewódzkimi). Gdyby takiego dofinansowania nie było z dnia na dzień wiele miast
straciłoby dalekobieżne połączenia kolejowe. Nie jest to kwota porażająca - w tegorocznym
budżecie zarezerwowano 330 mln PLN. Finansowanie połączeń w ramach PSC pozwala też na odnowę
floty taborowej. Inaczej nie wyjdziemy z zaklętego kręgu malejących przewozów i rosnących
kosztów przypadających na pasażera.
I nie jest to tylko polska specyfika. Na przykład w Czechach obowiązuje 10-letnia umowa z CD na
przewozy dalekobieżne, ważna do 2019 roku. Czy sądzicie, że w Szwecji utrzymałyby się bez
dotacji połączenia na daleką północ - do Lulea, Kiruny i Narwiku, czy na trasie do Storlien?
Co może się zmienić po upływie naszej umowy PSC to przejscie na przetargowy tryb wyboru
przewoźnika - takie założenia zawarte są w IV pakiecie kolejowym UE
2013-11-21 17:07:29 Autor: vlak
---.dynamic.chello.pl
W tym roku 330 milionów, w przyszłym sporo więcej. Zgadzam się z tym, że dofinansowanie być
powinno, ale powinno się wiązać z bardzo ścisłymi wytycznymi dotyczącymi nie pojedynczych
pociągów, a całych linii. Tylko wtedy można pokonać takie absurdy jak wypisałem powyżej,
gdzie zwiększenie liczby pociągów oznacza jednocześnie pogorszenie rozkładu (jak na linii
Warszawa - Bydgoszcz i Warszawa - Lublin). To rolą Ministerstwa jest wyznaczanie, co za te
pieniądze podatnicy mają dostać i nie powinno to być wykonywane tak, jak EIC "Warmia" do
Olsztyna czy TLK "Karkonosze". Powinno to też dotyczyć taryfy - i ja i Kflik i kilka innych osób
słusznie zwraca uwagę, że taryfa relacyjna drastycznie podnosi ceny dla przesiadkowiczów. Jest
również problem informacji, tj. strony rozklad.pkp.pl - czy doczekamy się, żeby ta cena
relacyjna była tam podana? Przypominam, wg strony rozklad.pkp.pl za przejazd "Kaszubem" do Gdańska
zapłacimy od 15 XII 134 zł, podczas gdy naprawdę będzie to 75 zł.
2013-11-21 17:10:12 Autor: fastcracker
---.xdsl.centertel.pl
Avatar
fastcracker
nadal nie ma tabeli Łódź-Warszawa
2013-11-21 17:13:12 Autor: sebek
---.158.216.52.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Praha ostatnio ma niezłe zapełnienie, pewnie promocje, bo czasem w Katowicach wsiada całkiem
dużo pasażerów, mimo wszystko szkoda kolejnej likwidacji składu międzynarodowego. Rozkład nie
przywrócił EC Wawel do Krakowa, choć czas przejazdu ulega niewielkiej ale poprawie.
Rano z Katowic do Warszawy pozostały tylko Ondraszek i Górnik, czyli jak za dawnych lat, ilość
połączeń maksymalnie ograniczona.
Rozkład ogólnie jest słaby, wszystko zwalają na remonty, ale ceny na wielu pociągach idą w
górę.
2013-11-21 17:28:54 Autor: Andrzej Massle
---.transport.gov.pl
Odnosząc się do listy plusów (krótkiej) i minusów (dłuższej) podanej przez użytkownika
vlak:

A dzienne połączenie z Warszawy do Szklarskiej Poręby to chyba jednak coś pozytywnego?

Z ważniejszych negatywów: ja też uważam, że ograniczenie terminów w weekendy to błąd
(podobnie jak wskazana niekonsekwencja). Długi jazdy pociągiem Karkonosze i łącznikiem z
Warszawy Wschodniej do Lublina też uważam za złe rozwiązanie.
Z kolei długi czas "Warmii" na odcinku Warszawa - Olsztyn to problem, ale jego skrócenie poprzez
wcześniejszy przyjazd do Olsztyna rozbiłoby układ pociągów regionalnych odwożących po pracy
na odcinku Olsztyn - Działdowo. Tak na marginesie - udało się zapewnić dogodne skomunikowania z
tego pociągu w kierunku Ełku i to dwiema trasami (przez Kętrzyn i przez Pisz)
2013-11-21 17:30:00 Autor: gm
---.opera-mini.net
Na EC Praha nie ma konkretnych promocji. To zawsze był dość popularny pociąg. Szkoda go. Ale
skoro nie potrafimy utrzymać na zadowalającym poziomie nawet oferty krajowej, to o czym tu
mówić...
2013-11-21 17:32:48 Autor: Maurycy__
---.97.199.25
Nowego rj to już komentować się nie chce,

wałkowane choćby "Karkonosze",
czym to coś będzie na odcinku Wrocław Gł. - Jelenia Góra/Szklarska Poręba?
kiedyś, za DOKP, w ruchu towarowym, w kategorii pociągów istniał "pociąg zbiorowy" ozn. TZ czy
jakoś tam,
czy oznacza to że wspomniane "Karkonosze" będą prowadzić grupy wagonów z:
- Warszawy
- Lublina,
- Gdyni
może jeszcze Szczecina?

czy to nie jest chore?

albo uruchamiamy pociągi w relacji kraj - Jelenia Góra, w sezonie Szklarska,
albo kończymy na Wrocławiu Głównym i przesiadka na KD dalej - Jelenia /Szklarska,
Kłodzko/Kudowa, Stronie Śl...
2013-11-21 17:35:59 Autor: gm
---.opera-mini.net
Panie premierze. Nie trzeba żeby Warmia wcześniej przyjeżdżała do Olsztyna, tylko później
wyjeżdżała z zachodniej. Postoje na Centralnym i Wschodnim nie zachęcą do korzystania, choćby
nie wiem jakie przesiadki były możliwe. A pozytyw w postaci pociągu do SPG? Raczej nie
zrównoważą odpływu pasażerów z linii lubelskiej, terespolskiej, kieleckiej i nawet CMK.
2013-11-21 17:38:39 Autor: admin54
---.play-internet.pl
Nie ma tabeli Łódź-Warszawa bo to jest kpina. Wycięte dwa pociągi po jednym wcześnie rano i
po południu. A w zamian ŁODZIANIN z postojami. LUDZIE OBUDZCIE SIĘ. PIC TRAKTUJE NAS JAK
NAJGORSZE ZŁO. Teraz są dwa pociągi i mają pełne 21 wagonów. A oni nas chcą zapakować do 11.
TO JEST SKANDAL!!! I jeden wielki syf ta prestiżowa spółka.
2013-11-21 17:39:34 Autor: vlak
---.dynamic.chello.pl
Gdybym miał wypisywać wszystkie plusy i minusy wyszłoby trochę za długo :)

Oczywiście, dzienna "Śnieżka" do Szklarskiej Poręby to plus, wydłużenie "Kraszewskiego" do
Terespola to plus (tam jest tradycja jeżdżenia koleją mimo łagodnie mówiąc za skromnej oferty,
dwie dodatkowe pary o 11 i 14 z W-wy to minimum), brak 7-godzinnej dziury między Częstochową a
Warszawą to plus, obiecywane skomunikowania od marca w Poznaniu to też plus.

Ale te plusy trzeba reklamować, co z tego że sobie o tym poczytamy na portalach branżowych -
pasażerowie nie zaglądają co dzień do rozkładu, jeśli się od kolei odzwyczaili przez
miesiące czy lata, to trzeba do nich dotrzeć. Podobnie jak trzeba walczyć o pasażerów
autobusów, a wciąż słyszymy, że "tylko samochody to konkurencja". Tymczasem jest coraz gorzej -
już nawet na trasie W-wa - Poznań, gdzie kolej jest dużo szybsza coraz więcej osób jeździ
Polskim Busem. Wycięcie "Lubuszanina" ten efekt jeszcze wzmocni! Na trasie Wrocław - Katowice PKP
IC powinno natychmiast zrobić "coś" - tymczasem za trzy tygodnie rusza Polski Bus i cisza. Jakieś
"eventy", dodatkową promocję, dodatkową reklamę nowego taboru, cokolwiek.

I zapomniałem o ważnym minusie - dalej pierwszy pociąg z Łodzi do Bydgoszczy i Trójmiasta poza
sezonem będzie w południe. To powinien jeden z pierwszych wypisanych błędów.
2013-11-21 17:42:06 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ vlak

Niech nic nie zmieniają w module cenowym. Tylko w ten sposób jest szansa na ostateczne
dorżnięcie picni z grzybnią przez transport drogowy :))) Już nie mogę się doczekać, ech,
byłaby bajka... :)))
2013-11-21 17:42:47 Autor: Śląskodolniak
---.internetia.net.pl
Ciekawe kiedy pasażer przestanie być kopany w tylną część ciała (zwaną potocznie dupą) za
to że zmienia przewoźnika chcąc kontynuować dalej podróż...I kiedy w końcu pociągi
regionalne zaczną współpracować z pośpiesznymi (i odwrotnie)
Przecież to jest jakaś porażka i jedna wielka spychologia samorządowo-rządowa.

Może przydałoby się panu Ministrowi i innym mistrzom pióra(lub klawiatury komputerowej) z PIC
pojeździć trochę pociągami, najlepiej TLK (a nie tylko lymuzynami) i posmakować tego cudu spod
marki PKP IC!!
2013-11-21 17:49:15 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ vlak

PB będzie miał 10 kursów na Katowice-Wrocek-Katowice CODZIENNIE. Myślę, że picnia jest po
prostu tak silnie zabetonowana, że nic do nich nie przemówi poza ostatecznym upadkiem ;)
2013-11-21 17:56:34 Autor: Śląskodolniak
---.internetia.net.pl
W odpowiedzi na post G o r a l:
"@ vlak

PB będzie miał 10 kursów na Katowice-Wrocek-Katowice CODZIENNIE. Myślę, że picnia jest po
prostu tak silnie zabetonowana, że nic do nich nie przemówi poza ostatecznym upadkiem ;)"
Przecież chodzi o to że do kolei trzeba wciąż dopłacać, a drogi spłacają się same!! Viatol
nie śpi!! Ominąć go ciężko, coraz ciężej!!Więc cóż...

Swoją drogą jak się popatrzy na ceny jakie PIC oferuje to jadąc S-kami (np. do Szczecina)
samochód okazuje się tańszy - zwłaszcza jeśli podróżuje więcej niż jedna osoba!!
2013-11-21 18:17:23 Autor: hugo
---.174.228.220
Cena relacyjna PICu Wrocław - Kraków to 59,90. Czas jazdy 5 h.
Polski Bus, tu bez żadnego problemu można dzisiaj kupić bilety po 1 i 5 złotych na praktycznie
dowolny termin. A czas jazdy to niewiele ponad 3 h.
A teraz zagadka. Kogo wybierze przeciętny Kowalski....?
2013-11-21 18:30:30 Autor: Tubylec
---.181.85.240.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Zacna jest obecnosc p. Massela na forum, gorzej, ze jak zaklety przemilcza rzeczy, ktore wydaja sie
proste do zalatwienia od reki.
Nieszczesne przesiadki na relacyjnych oraz brak Rodzinnych i ofert Wczesniej dobije do reszty
ostatnich zyjacych chetnych na podrozowanie koleja. Nie bede wspominal moja wakacyjna mordege proby
podrozowania z Trojmiasta do Wroclawia 4 osobowa rodzina zakonczona calkowita rezygnacja z podrozy
z powodu relacyjnych na BGE i Panoramie, ktore komletnie uniemozliwily mi sensowna kalkulacje
przejazdu. A tras takich bedzie coraz wiecej, wiec z 1 milion, jak nie wiecej pasazerow znow zniknie
nieodwolalnie.
Warmia mnie sie jawi juz jako jawna prowokacja, pytam sie czemu nie daliscie Panstwo EIC do Lodzi,
Bialegostoku, Lublina, Terspola, Mogilna, Wyszkowa?
Czesc z moich "propozycji" istniala i z hukiem padla.
Olszyn juz kupilem za 36 zl w PB na ferie zimowe.

Moge zrozumiec Panskie argumenty " ciezkiego" kalibru typu dofinansowanie, modernizacje torow,
wagonow, ze to wszystko trwa i generuje klopoty.
Ok, nie jestem jednak w stanie jednak zrozumiec dlaczego tak odpusciliscie poprawe kolei w sprawach
p...lowato-niskokosztowych a niezwykle wazne dla codziennego odbioru kolei.
Pytam sie wiec ponownie, jak wspomnieli wczesniej inni, jaki klopot i koszt jest z tym, zeby
zniknely nieprawidlowe, wysokie ceny w Hafasie na pociagi "Relacyjne"
Jaki problem dorzucic do e-IC ulgi na przejazd Rodzinny, bo w przypadku przesiadek to rozumiem,
musi juz byc zmiana calkowita systemu? Czy trwaja nad tym prace?
Czy naprade nie da sie dorzucic troche promocji dla niskobudzetowych pasazerow? Typu laczone bilety
dla rodzin w weekendy. Czy nie mozna pociagow biznesowych EIC przemianowywac na TLKi w weekendy?
Bylby tak duzy spadek przychodow? Bardziej oplaca sie puszczac nawet niby tylko 2 wagony 2 klasy i 1
w EIC w w dlugi weekend listopadowy w Kilinskim, gdzie jechalo nas gora 15-20 osob? To sie
oplaca?
Jak slusznie, juz drugi rok z rzedu, Jacek Przesluga marudzi na promocje w Swieta, kiedy wszyscy
normalni przewoznicy lotniczy i autobusowi podwyzszaja ceny, IC obniza. A w spleenowe dni
listopadowe drozyzna az dociska depresje.

Zeby nie bylo, ze wszystko jest niedobre, skorzystam z okazji i pochwale za obowiazkowe miejscowki w
TLK ( sprawdzaja sie idealnie, jak jest pustawo to siadamy gdzie chcemy a jak tlok to zawsze mamy
siedzenie). No i pociag do Wisly w kategorii TLK, bardzo dobry pomysl, szkoda ze musieliscie caly
zeszly rozklad zmarnowac na nauke, ze EIC to tylko muchy i pluskwy tam dowiezie...
Pozdrawiam, pol anonimowo Jerzy S
2013-11-21 18:38:24 Autor: michu1
---.117.22.35
Nie wiem czy pIC jest w stanie zaoferować pasażerom cokolwiek dobrego. I co z tego, że pojawią
się połączenia tu i tam skoro w innych miejscach znikną, a znikną też w takich gdzie ludzie
zostaną zupełnie bez pociągu. Bilans wyjdzie na zero albo i na minus. pIC opowiada już takie
brednie, że szkoda słów.
2013-11-21 18:40:23 Autor: Ziuta
---.ip.netia.com.pl
EC Praha zawieszona przez Czechów. PIC nic do tego
2013-11-21 18:57:04 Autor: sebek
---.158.216.52.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Na plus min.zamiast pustego EIC Comenius - TLK Skarbek,tutaj trafna decyzja i cena odpowiednia do
godziny(9.55) z Katowic, 18.20 z Warszawy zamiast Vltavy.
Wisła jako TLK, od lat czekałem na taki ruch, kolejny plus. Szkoda, że nadal brak bezpośredniego
EIC Katowice - Trójmiasto, przynajmniej 1 pociągu wyższej kat. na tej trasie. Jazda Dokerem czy
Pogorią to kiepski tabor, czas przejazdu też słaby.
Na plus bezpośrednie TLK Wrocław - Przemyśl, oraz Hetman do Poznania.
A jazda Katowice - Zakopane, tutaj temat praktycznie od lat zamknięty, czasem był Podhalanin,
czasem Pogórze, czasem i to najczęściej nic.
2013-11-21 19:38:22 Autor: dolnoślązak
---.adsl.inetia.pl
Hahaha ten rozkład to śmiech na sali...

"PKP Intercity zaoferuje swoim pasażerom 366 pociągów"

W 2009 PKP IC przejęło od PKP PR 381 pociągów pospiesznych a do tego doszło jeszcze
kilkadziesiat własnych klasy premium.

No panie Massel może nam pan powie gdzie przez cztery lata zniknęła ponad setka pociągów, i jak
to się ma do drastycznego zwiększenia dotacji na segment TLK który topnieje w oczach??????
Topnieje zarówno ilością uruchamianych pociągów jak i przewożonych pasażerów.
Jeden wielki przekręt, a PR-y padają...
2013-11-21 19:48:36 Autor: Kolejoman
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Vlak, bardzo fajne zestawienie plusów i minusów.

Pominąłeś jeszcze jedną tragiczną rzecz. POGÓRZE nadal 2 razy w tygodniu przy przetrasowaniu
KARKONOSZY na Ostrów. Co to oznacza ? Ano to, że poza piątkiem i niedzielą pociąg z Wrocławia
w kierunku Kędzierzyna, Gliwic czy Katowic mamy o 19:27 (MORCINEK) a kolejny o... 5:00 !!!
2013-11-21 20:14:26 Autor: nowy
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ Andrzej Massel : proszę nie pisać nieprawdy. Pociągi zachodniej grupy zakupowej na pewno nie
trafią na linię 273 żeby jeździc na trasie Szczecin - Zielona Góra. Zachodniopomorskie skieruje
2 szt na trasę Szczecin - Słupsk a pozostałe na trasę Świnoujście- Szczecin-Poznań. A
Lubuskie swoje 2 szt. na trasę Zielona Góra - Poznań. Było nawet na RK. Linia 273 jest to po
prostu gnój i tyle w temacie a remont tej linii jest spóźniony o jakieś 12 lat!!! Czas jazdy
Szczecin-Zielona Góra to 5 godz. o 2016 ma być wybudowana za ZG S3 która dobije linię 273. Dla
przykładu nowa S3 spowodowała że z Gorzowa do Szczecina jedzie się ok 90 min . A pociągiem czy
to przez Krzyż czy przez Kostrzyn ok 3 godz. I jak kolej ma być konkurencyjna
2013-11-21 20:16:21 Autor: gustaw
---.120.225.195.static.bait.pl
a do Cieszyna nie ma połączenia w Zebrzydowicach z poc z W-wy
2013-11-21 20:24:58 Autor: G o r a l
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ sebek

A po diabła picny złom z Katowic do Zakopanego? Jest "Giewont" jeżeli już koniecznie musisz
jechać pociągiem (do tego tańszy od p i z d n i, bo to interREGIO), ma być interREGIO Bus przez
Chrzanów i Wadowice, jest całkiem sporo innych autobusów, no i wejdzie PolskiBus z linią
Berlin/Wrocław-Zakopane. P i z d n i i tak nikt by nie wybrał przy tak dobrej ofercie.


@ dolnoślązak

Jak to? Nie wiesz gdzie? PR i ich znienawidzone iR są wszystkiemu winne, jak nie wierzysz, to
uwierz ;) Wszyscy światli obywatele o tym wiedzą ;)
2013-11-21 20:31:28 Autor: Fan Klub Iwana
---.168.196.70
Fan Klub Iwana tradycyjnie już przypomina W.Cz.Ministrowi Andrzejowi Masselowi jego oficjalne
obietnice dotyczące Centralnej Magistrali Kolejowej:
"Po zakończeniu robót modernizacyjnych, od rozkładu jazdy 2014/2015 długość odcinka linii CMK
przystosowanego do prędkości V=200 km/h wyniesie 158 km linii, tj.:
1) od km 5,000 do km 79,289 po torze nr 1 i 2;
2) od km 125,200 do km 213,100 po torze nr 1 oraz od km 125,200 do km 213,700 po torze nr 2 z
wyłączeniem stacji Włoszczowa Płn. (od km 151,900 do km 155,430).".

"Na CMK od grudnia 2014 r. czasy jazdy, które były założone w studium wykonalności dla dla
pociągów Pendolino, czyli z Warszawy do Krakowa 2 godz. 15 min i z Warszawy do Katowic 2 godz. 10
min, zostaną osiągnięte."

Trzymamy za słowo, przypominając, że liczymy na Pański honor. Sądzimy, że będzie się Pan
umiał zachować za rok, kiedy okaże się, że z tych obietnic nie wyjdzie nic. A jeśli Pan nie
będzie wiedział jak się zachować, to polecamy zapytać byłego już Ministra W.Cz.Sławomira
Nowaka.
2013-11-21 20:43:52 Autor: wdr
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Avatar
wdr
@G o r a l
jakbym chciał jeździć (i pewnie sporo innych tu obecnych) autobusem to bym szukał portalu
rynek-autobusowy a nie rynek-kolejowy.
2013-11-21 20:46:11 Autor: Maurycy__
---.97.199.25
Przestańcie czytać tego teoretyka od rj ...
Burdel, bajzel, idiotyzmy w rj - co się zmieniło od Engelhardta?
2013-11-21 21:07:05 Autor: emeryt
---.dzialdowo.vectranet.pl
Czy ktoś nad tym panuje?Tego nawet burdelem nazwać nie można bo w odróżnieniu od PKP w burdelu
panuję ład i porzadek
2013-11-21 21:07:34 Autor: Maurycy__
---.97.199.25
A jeszcze jeden kamyczek do tego burdelu

dlaczego poc TLK 27101 od Krakowa Płaszowa do odjazdu ze stacji Kraków Gł. ma czas circa 40
minut?
zmiana czoła?
wymiana drużyny?
dyżurny ma przerwę?
2013-11-21 22:40:38 Autor: wayfarer
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Leczcie się, wieczni malkontenci.
2013-11-21 22:43:29 Autor: gryff (slaw68-8@wp.pl)
---.dynamic.gprs.plus.pl
Do pana Andrzeja Massela .Tak jak pan kiedyś sugerował o możliwości powstania połączenia
międzyregionalnego z Grudziądza do Trójmiasta ,oczywiście pańskie sugestie były trafne
ponieważ od 15 grudnia takie połączenie pojawi się w rozkładzie jazdy ,być może po
modernizacji linii 207 wydłuży się do Torunia???Pozdrawiam!
2013-11-21 23:18:34 Autor: warmiak
---.dynamic.chello.pl
Pamiętam czasy gdy do Mikołajek jeździł pośpieszny z Berlina oraz dalekobieżne z Warszawy
Wschodniej i Łodzi Fabrycznej...
2013-11-21 23:37:00 Autor: ceglev
---.internetdsl.tpnet.pl
Marzy mi się taki IR lub TLK
Racibórz-Rybnik-Katowice-Sosnowiec-Zawiercie-Częstochowa-Łódź-Toruń-Bydgoszcz-Gdańsk-Gdynia i
drugi Świnoujście-Szczecin-Gorzów Wlkp.-Zielona
Góra-Wrocław-Opole-Gliwice-Katowice-Kraków-Tarnów-Zagórz.
2013-11-21 23:46:39 Autor: Bozia
---.as13285.net
Avatar
Bozia
W odpowiedzi na post ceglev:
"Marzy mi się taki IR lub TLK
Racibórz-Rybnik-Katowice-Sosnowiec-Zawiercie-Częstochowa-Łódź-Toruń-Bydgoszcz-Gdańsk-Gdynia i
drugi Świnoujście-Szczecin-Gorzów Wlkp.-Zielona
Góra-Wrocław-Opole-Gliwice-Katowice-Kraków-Tarnów-Zagórz."
Co do pierwszej propozycji, to wystarczy wydłużyć Dokera.
2013-11-21 23:54:11 Autor: kolejowy men
---.139.32.203
Z Łodzi, czy Zgierza to będzie gorzej jeszcze. Sukiennice przesunięte, 11.20 ze Zgierza dopiero
do Szczecina, Doker 12.38. Do trójmiasta, Poznania, Szczecina, Bydgoszczy, Torunia, czy Olsztyna
nie ma dojazdu rano, do Częstochowy, Katowic, czy Bielska tak samo. Jeszcze złe skomunikowania w
Koluszkach, zwłaszcza w weekendy. Brak postoju Karkonoszy w Zgierzu, Łodzi Żabieńcu i
Pabianicach to duży minus, podobnie jak brak postoju Pogorii w Zgierzu, obecnie postój jest.
Dużym plusem jest wcześniejszy odjazd Śnieżki i wydłużenie relacji do Szklarskiej Poręby.
Oprócz Śnieżki w rozsądnych godzinach są też Reymont i Cegielski oraz z dosyć dobrymi
czasami jazdy, co cieszy. komfort w tych pociągach również jest dobry, dzięki czemu nawet jak
ostatnio jechałem Cegielskim to pasażerowie byli pod wrażeniem wagonu bezprzedziałowego i
wyrażali zachętę do częstszego korzystania z pociągów jeśli taki komfort będzie. To jest
pozytyw.
Jeszcze chyba lepszym kwiatkiem od EIC Warmia, który powinien być TLK jest EIC Kossak z Poznania
do Przemyśla przez Wrocław - Katowice - Kraków i też stający na stacjach, na których
zatrzymują się TLK i z czasem jazdy dalece odbiegającym od standardów EIC zwłaszcza w ciągu
autostrady A4. Co do Kaszuba i Neptuna również wątpliwa jak na razie jest kategoria EIC. Tym
bardziej, że w standardzie TLK będzie Kiliński z Warszawy do Poznania mający czas jazdy jak EIC
(2h30 z Centralnej, w 2 stronę 2h35) i między Poznaniem a Warszawą Zachodnią bez żadnych
postojów. Czym się więc kierują w PKP IC przy tworzeniu kategorii pociągów to chyba tylko
przedstawiciele spółki wiedzą. Pozdrawiam.
2013-11-22 00:26:39 Autor: pduncz
---.dynamic.chello.pl
Wyświetlana cena w Sitkolu to faktycznie istotny problem, warto się za to zabrać.

Implementacja oferty "Bilet relacyjny" wydaje się być trywialna z technicznego punktu widzenia
(choć przyznam szczerze, że nie znam szczegółów konstrukcyjnych modułu cenowego ani
specyfikacji jego interfejsu). Wystarczy sprawdzić z tabelą stacje OD, DO, oraz rodzaj pociągu -
i mamy gotową cenę relacyjną.

Przewozy Regionalne dla swoich ofert PwDC (np. Stalowa Wola Rozwadów - Rzeszów) wprowadziły
szczątkową informację o ofertach promocyjnych na poziomie Sitkola, jako adnotację. Lepsze takie
rozwiązanie, niż żadne, jest to tylko godny uwagi workaround.

Niestety, obecnie tych informacji nie ma, ale jeszcze niedawno wyglądało to tak:
http://i.imgur.com/kQc87Jz.png

Docelowo, gdy (jeżeli) zacznie działać dynamiczny system sprzedaży PKP IC, Sitkol powinien
zostać wyposażony w mechanizmy AJAXowe pozwalające pobrać (na żądanie) cenę danego
połączenia z systemu konkretnego przewoźnika (już teraz przyciski "Kup teraz", przynajmniej w
przypadku PR, są podszyte AJAXem). Póki to nie nastąpi, moduł cenowy w wersji standalone należy
wzbogacić co najmniej w oferty Bilet Relacyjny oraz Wcześniej.
2013-11-22 01:41:14 Autor: 355
---.dynamic.gprs.plus.pl
Czy kilkumiesięczne zamknięcie linii 355, było tylko po to, żeby czasy przejazdu były takie
same jak przedtem?
2013-11-22 02:44:54 Autor: artumik
---.opera-mini.net
istotnie brakuje rano TLK z Katowic (Gliwic lub Bielska) dzieki ktoremu mozna byc rano w stolicy -
Wiedenka lub CMK aczkolwiek watpie aby cokolwiek sie zmienilo w tej kwestii podobnie jak poglad o
braku TLK wytrasowanego przez Ostrow Wlkp. i dalej do Poznania i Szczecina.
2013-11-22 09:25:03 Autor: Tubylec
---.181.94.122.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Kolejowy men; dlaczego piszesz o Kossaku jako EIC? Ja w sitkolu widze go jako TLK, na szczescie...
2013-11-22 09:29:05 Autor: Tubylec
---.181.94.122.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Ech, wszystko Ci sie pomylilo, Kilinski jest EIC.
Chyba jeszzce patrzysz na stare projekty rozkladu, gdzie bylo tak pieknie:-)
Tatry w weekendy jako TLK, Morskie Oko, Karlowicz, Kilinski jako TLK, i pare jeszcze cudownych
zmian, ktore tylko byly prowokacja.
Prysznic byl zimny i brutalny.
Przejrzyj jeszcze raz, jak jest naprawde, to zwatpisz....

Ale Kossak na szczescie TLK.
2013-11-22 09:31:08 Autor: Tubylec
---.158.217.33.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl
....ktore byly tylko prowokacjami....- mialo byc.

Czy nigdy sie tu nie doczekamy edycji postow?
2013-11-22 09:57:15 Autor: p.
---.customer.m-online.net
Panie Adrzeju,
czy skomentowałby tu w jaki sposób Ministerstwo Transportu rozlicza PKP IC z dotacji?
Bo z tego co widzę, pisze Pan że jakieś rozwiązania typu długi czas postoju pociągu Karkonosze
na stacji Warszawa Wschodnia się Panu nie podobają, ale na tym "niepodobaniu" się po prostu
kończy. Czy jako p_ł_a_t_n_i_k tych usług nie może Pan po prostu walnąć pięścią w stół i
po prostu powiedzieć specom z PKP IC i PLK że takich absurdów ma nie być?

Rozumiem, że cieszy się Pan z nowego dziennego połączenia z Warszawy i Łodzi do Wałbrzycha i
Jeleniej Góry. Bo to jest jedyny plus tego nowego rozkładu!

Do minusów należą rzeczy, które opisał ktoś wyżej w bardzo długim spisie.
Dodam od siebie kolejne:
-brak połączeń między Szczecinem (0,5 mln) a Bydgoszcza/Toruniem/Włocławkiem (0,7 mln)
-brak dawnego Asnyka (ranny pociąg Łódź-Gdynia i wieczorny w relacji odwrotnej)
-brak 3-godzinnego taktu na trasie Poznań-Gdynia. Pociągi mogłyby odjeżdzać tak jak dawniej o
6:20, 9:20 (z Wrocławia), 12:20 (z Zielonej Góry), 15:20 (z Wrocławia), 18:20 (z Berlina), 19:20
(z Wrocławia). Uruchomienie na siłe pociągu do Berlina zdecydowanie pogorszyło ofertę w
krajowej relacji Wrocław-Gdynia, która jest dużo ważniejsza od relacji międzynarodowej.
Przesunięcie ostatniego pociągu z Wrocławia z godz 16 na 13 które nastąpiło w ramach
poprzedniej zmiany rozkładu jest kretynizmem! Ten pociąg powinien odjeżdżać ok godz 17 z
Wrocławia i 19:20 z Poznania!
-brak dziennego połączenia Rzeszów/Przemyśl - Poznań-Szczecin. Możnaby po prostu na czas
remontów E30 wydłużyć poc. Gałczynski (Szczecin-Lublin) na Podkarpacie.
-brak dziennego połączenia Wrocławia z Pragą
-idiotyczne godziny kursowania pociągu Wawel. Dlaczego nie wytrasować go tak jak pociągu z Gdyni,
by rano jechał z Wrocławia do Berlina, a wieczorem wracał. Starczyłby jeden skład!!!!
Tłumaczenie że odjazd z Wrocławia jest w południe by umożliwić przesiadki z Krakowa czy
Katowic jest mydleniem oczu! Przy tragicznych prędkościach na linii Kraków-Wrocław prawie nikt
już z kolei nie korzysta!

Dodam, że zgadzam się z tym absurdem na linii Lublin-Warszawa w godzinach porannych. Już
mieliśmy takie przykłady, kiedy w grudniu chwalono się dodatkowymi pociągami wczesnoporannymi do
Warszawy, albo późnowieczornymi do Lublina/Białegostoku (były takie kiedyś z Wawy ok 21:20).
Zgodnie z przewidywaniami szybko takie kretynizmy wycięto. Jestem pewien, że tu będzie podobnie!
2013-11-22 10:07:30 Autor: p.
---.customer.m-online.net
No i jeszcze pytanie dotyczące skracania czasu jazdy pociągów.
Jaki jest cel remontów torów i skracania czasu jazdy, gdy wydłuża się postoje na stacjach.
Przykład: poc. TLK Solina z Piły do Przemyśla stoi w Bydgoszczy 17 minut (d 6:51 do 7:08), kiedy
wystarczyły by jakies 3 minuty! Różnica 14 minut robi naprawdę dużą różnicę!
2013-11-22 10:29:43 Autor: p.
---.customer.m-online.net
No i kolejna uwaga. Dlaczego czas jazdy poszczególnych pociagów na trasie
Warszawa-Łódź-Kalisz-Wrocław ma rozpiętość o 6h20 do 6h53! Pociągów na naszej sieci jest
tak mało, że ułożenie rozkładu bez długich postojów na ewentualnych mijankach jest jak
najbardziej możliwe! Trzeba tylko chcieć!

I jeszcze małe pytanko dotyczące sieci TLK. Według założeń to ma być spójna sieć
zapewniająca wzajemne połączenia poszczególnych regionów. Obsługiwać ma również mniejsze
ośrodki miejskie. Ja mam pytanie kto wyznacza jakie ośrodki zasługują na postój pociągów
dalekobieżnych, a jakie nie??
Przykładów mam mnóstwo:
trasa Warszawa-Lublin, pociąg zatrzymuje się w malutkiej Pilawie, a nie zatrzymuje sie w
Garwolinie.
Warszawa-Białystok, pociąg zatrzymuje sie w 2 tys. Czyżewie czy Szepietowie, a nie zatrzymuje sie
w 40 tys. Wołominie
Warszawa-Łódź-Wrocław, pociągi zatrzumują się w maleńkim Międzyborzu Sycowskim (2 tys) a
nie zatrzymują się w Głownie (15 tys.) czy Łasku (19 tys).
Pociągi BWE zatrzymują się na olbrzymim, ale zupełnie upadłym węźle Zbąszynek (5 tys), a nie
zatrzymują się w Nowym Tomyślu (15 tys), co byłoby bardziej sensowne (potencjalni pasażerowie z
Wolsztyna, Grodziska czy Opalenicy dojadą szybciej autem czy autobusem do Tomyśla niż do
Zbąszynka, tak samo jak potencjalni podróżni z Międzyrzecza, Sulechowa, czy nawet Zielonej
Góry, dojadą na te pociągi autem, czy autbousem do Świebodzina, a nie Zbąszynka).

Dlaczego pociągi TLK Zielonogórzanin zatrzymuje się w Buku (9 tys) a nie zatrzymuje się w
Swarzędzu (31 tys).

Po ilu latach udało się dostrzec potencjał Legionowa (55 tys) i zatrzymać tam część
pociągów do Gdyni czy Olsztyna, które dawniej zgodnie z jakąś starą i przeżytą zasadą
zatrzymywały się wyłącznie w nieporównywalnie mniejszym Nasielsku (7 tys).

Dlaczego Ministerstwo Trasnportu finansując te połączenia nie wymaga od PKP IC pewnych
oczywistych rzeczy!!!???
2013-11-22 10:48:42 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@Andrzej Massel

Dziękuję za zwrócenie uwagi na moje wypociny.
Zgadzam się z tym, że połączenia dalekobieżne mogą wymagać dotowania. Jednak zastrzeżenia
budzi ich forma.
Nie może być tak, że nie ma pełnej integracji z ruchem regionalnym jeśli są to połączenia
dotowane.

W przywołanych Czechach - z punktu widzenia podróżnego nie ma absolutnego znaczenia czy jedzie
osobowym czy pospiesznym - cena jest ta sama.
Ta prosta kwestia jest _kluczowa_.
Powoduje zupełną zmianę w sposobie planowania podróży, w tym jak pasażer widzi "transport
kolejowy" oraz, przede wszystkim, pozwala na lepsze planowanie rozkładu jazdy.

Uważam za błąd, że wspomniane "dłuższe" połączenia regionalne traktuje się jako problem
samorządów i zostawia na ich garnuszek.
To zwięźle mówiąc nieuczciwe i szkodliwe. Samorządy obecnie nie są w stanie zagwarantować
pełnej oferty uwzględniającej także transport część połączeń międzyregionalnych.
Nieuczciwe także dlatego, że nie znamy ustaleń gdzie są (i będą) pociągi dotowane z budżetu
centralnego a gdzie nie. Ta kwestia _uniemożliwia_ sprawne i długoterminowe(!!!) planowanie
połączeń dotowanych przez samorządy. (= powstaje chaos który nie służy rozwojowi rynku)
Trzeba wspólnego działania, albo "organ dotujący" musi być jeden albo współpraca między
"odpowiedzialnym za wybrane dalekobieżne" oraz "odpowiedzialnym za regionalne i pozostałe
dalekobieżne" musi być znacznie lepsza.

Moje trzy podstawowe zastrzeżenia:
1. Wciąż nie opracowano wspólnej taryfy i zasad współpracy między przewoźnikami
otrzymującymi dotację (zarówno z PKP IC jak i pomiędzy dotowanymi przez samorządy)
2. Brak prawdziwego planu transportowego, które pozwoliłyby samorządom wiedzieć na czym stoją
przy opracowywaniu własnych (tu trzeba wiedzieć gdzie i jakie połączenia będą dotowane przez
budżet centralny). Poza tym nie widzę powodu by ministerstwo nie mogło dotować wybranych
połączeń przewoźników samorządowych. One nie mają budżetu bez dna. Alternatywnie może to
być przejęcie części kosztów (część opłat za dostęp to linii kolejowych, lub jakiś
innych). Nie stać nas na obecny schemat.
3. Sytuacja prawna PLK (Dlaczego spółka prawa handlowego?) oraz sposób pobierania opłat
(karzący za uruchamianie dodatkowych pociągów na liniach które wcale nie funkcjonują na granicy
przepustowości). Tu trzeba diametralnych zmian, kolej ma wielkie koszty stałe, obecnie system
działa tak jak by te koszty był zaniedbywalnie małe.
2013-11-22 11:09:25 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@Kolejoman
"Pominąłeś jeszcze jedną tragiczną rzecz. POGÓRZE nadal 2 razy w tygodniu przy przetrasowaniu
KARKONOSZY na Ostrów. Co to oznacza ? Ano to, że poza piątkiem i niedzielą pociąg z Wrocławia
w kierunku Kędzierzyna, Gliwic czy Katowic mamy o 19:27 (MORCINEK) a kolejny o... 5:00 !!! "

To jest właśnie przykład na skutki uboczne braku porządnego planowania, planu, współpracy
(także między podmiotami 'dotującymi')

Nie wiadomo co ma być, kiedy ma być. Pociąg raz jest, raz nie ma, po kilku rozkładach nikt już
nie pamięta dlaczego zrobiono jakąś zmianę i co wtedy miano na uwadze - kolejna zmiana idzie
więc w innym kierunku i rozkład "dryfuje" do nicości. W ten sposób np. stopniowo zanikło ranne
(w szczycie!) połączenia Katowic z Łodzią
(sytuacja może byłaby do uratowania gdyby istniała współpraca między dotowanymi przewoźnikami
i stworzono alternatywne połączenie, choćby przyspieszone. Albo choć poprawiono skomunikowania)
2013-11-22 11:14:42 Autor: K65
---.dynamic.gprs.plus.pl
Cytat z @ Vlak
„7) Linia Warszawa – Kielce – obcięcie kolejnego pociągu, brak połączenia z Warszawy w
porze
popołudniowych wyjazdów. Nie będzie nic od 15.50 do 19.50. PIC pisze w komunikacie, że
przywróci takt dwugodzinny po zakończeniu modernizacji. Do tego czasu ludzie zapomną, że tam
jeszcze istnieje kolej. Co ciekawe, w 2008 roku czas jazdy do Kielc był taki sam jak teraz, ale
pociągi jeździły co 2 godziny.”

:D :D :D :D :D :D

To nie jest ani „ciekawe” , ani to nie jest bynajmniej niewytłumaczalne zjawisko. Po
prostu w 2008 roku nie było piractwa IR/TLK grasującego po CMK, świeżo zbudowany peronik
Edgara świecił pustkami, a pociągi POSP relacji Warszawa – KRAKÓW!!! przez Radom Kielce
na linii nr 8 kursowały w takcie co 2 h czym nawet chwalił się na swoich stronach
przewoźnik międzywojewódzki, jakim wtedy były PKP PR.

Cóż - jest to cena za „sprawdzanie się” – (podkreślić cudzysłów) ILUZJI
WŁOSZCZOWSKIEJ, ale o tym niech się lepiej wypowiada v-ce minister Massel, który jak widzę
objawił się na forum, odpowiedzialny politycznie za stan spraw publicznych w sektorze
kolejowym. O ile ma oczywiście tego świadomość, ponieważ analizując jeden z wywiadów
udzielny ok. pół roku temu TVP INFO można mieć co tego poważne wątpliwości, bo jak
inaczej ocenić wypowiedź na pytanie red. Czyża w stylu: „Pociąg Piast jest pociągiem
Przewozów Regionalnych na tę spółkę nie mamy wpływu, robi sobie ona to co chce”. To
świadczy dobitnie o braku świadomości odpowiedzialności za stan spraw publicznych w
podległym sobie obszarze, ponieważ kto stworzył takie, a nie inne warunki funkcjonowania
podmiotów kolejowych na rynku. Ano odpowiedź jest banalna : czynnik czysto resortowy, nawet w
bardzo małym stopniu czynnik parlamentarny.
2013-11-22 11:35:50 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@K65

Zupełnie się nie zgadzam.

Kolej musi oferować najlepszą ofertę z możliwych, tylko wtedy ma szansę być potrzebna.
Bez tego dotacje będą bardzo wysokie a poparcie społeczne dla tych dotacji coraz mniejsze.

Linia Warszawa - Kielce - Kraków nie potrzebuje przeniesiena tu tańszych połączeń z CMK.
Ta metoda może by się sprawdziła w XIX wieku, ale nie teraz!

Na tej linii potrzeba tego o czym pisałem. Planowania z głową, na długi okres, integracji
pomiędzy dotowanymi podmiotami.
Tu nie trzeba "Taniego EIC". Tu trzeba taki system jaki jest np. w Czechach. Takt pociągów
regionalnych uzupełniony (bardziej pojemnymi!) pociągami o dłuższej trasie. Może także o
trasie Warszawa - Kielce - Kraków ale nie jako alternatywa dla CMK. Jedna taryfa, wspólnie
zaplanowany rozkład. Czyli ten sam pociąg który wiezie ludzi z Warszawy do Radomia, wiezie ich
także do Kielc czy Skarżyska, wiezie ich z Radomia do Jędrzejowa czy ze Skarżyska do Krakowa
albo ze Skarżyska do Kielc (i jeśli jest oferta świętokrzyska na tym odcinku - to jest
honorowana!). Wtedy mamy kręgosłup który można ubrać w połączenia regionalne. Obecnie
tworzymy kolej próbując wieszać ubranka na chwiejącej się na wietrze trawie. To nie może się
udać.

Nawet gdyby potoki na Warszawa - Radom był znacznie większe niż na Radom - Kraków to problem da
się rozwiązać:
1. Odpowiednia częstotliwość pociągów regionalnych i dodatkowe przyspieszone na Warszawa -
Radom
2. Odczepianie części wagonów w Radomiu:P
2013-11-22 12:15:02 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
Czy jakby np. PolskiBus chciał kiedyś uruchomić PolskiPociąg i brać za najtańsze bilety
Warszawa - CMK - Kraków 2zł a za najdroższe 75zł to mu się nie pozwoli? (argumentując, że to
nie może się opłacać itp?)
2013-11-22 12:40:21 Autor: p.
---.customer.m-online.net
Kflik - masz zupełną rację!
Kolejarz 65 od lat się tutaj kłóci, że nie ma sensu puszczać TLK/IR po CMK, tylko z tego
powodu, że psuje to ruch na Wiedence czy linii przez Kielce.
To bzdura, bo to wszystko rozbija sie o system taryfowy. Gdyby nie bylo tak bardzo zróżnicowanych
cen biletów (a na przykładzie Czech widać, że to jest możliwe) to system regularnych połaczeń
dalekobieżnych (conajmniej w 2-godzinnym takcie), mógłby sprawnie istnieć w relacjach zarówno
Warszawa-Częstochowa-Katowice, Warszawa-CMK-Katowice, Warszawa-Kielce-Kraków i
Warszawa-CMK-Kraków. Kolejarz nie chce zrozumieć, że połączenia przez Kielce czy Częstochowę
nie mają za zadanie połączyć Warszawy z Krakowem czy Katowicami, ale te wszystkie pośrednie
miasta i regiony z tymi trzema dużymi ośrodkami (Warszawa, Kraków, Katowice).
Gdyby ceny między TLK/IR a EIC nie były tak diametralnie różne, to na CMK jezdziłyby same EIC!
I niektóre zatrzymałyby się w Włoszczowej i Opocznie i nikomu nie sprawiłoby to problemu a przy
niższych cenach znaleźliby się chętni.
Kolej błędnie adresuje ofertę EIC do klienta biznesowego! Biznesu jest za mało i pociągu tym
nie napełnisz. I nie powinno się iść scieżką degradacji kategorii pociągu z EIC na TLK by
obniżyć w nim cenę i zachęcić kogoś do podróży. Kategoria pociągu powinna zostać taka
sama, to cena biletów powinna spaść!

Dotując połączenia międzywojewódzkie Ministerstwo Transportu powinno enetualne zlecenia
uwarunkować:
-wspólną taryfą dla połączeń dotowanych (to o czym pisze kflik)
-wykonywaniem połączeń tam gdzie tego chce Ministertwo Transportu (a nie według
widzimisię"specuff" z PKP IC/PR)
-określeniem konkretnych standardów obsługi
Na koniec to MT powinno rezolutnie egzekwować wykonywanie usług przez przewoźników zgodnie z
umową i rygorystycznie karać za wszelkie niezgodności.
-
2013-11-22 12:41:12 Autor: vlak
---.dynamic.chello.pl
@p - Bardzo ciekawe i uzasadnione uzupełnienie analizy rozkładu i trafne postulaty.

Tak samo odczytałem komentarz p. Massela - jako przyznanie się, że przekazując pół miliarda
rocznie (od 2014 roku) nie ma żadnego wpływu na to, co robią tak PKP IC, jak PLK. Na stanowisku
wiceministra bezpośrednio za nadzór na tym odpowiedzialnego świadczy to nie najlepiej. Tym
bardziej w kontekście takich informacji jak dzisiejsza o likwidacji ruchu regionalnego na linii
Kutno - Kaliska Kujawskie, gdzie od pana ministra usłyszymy pewnie tylko "To nie moja sprawa, to
samorządy".
2013-11-22 13:15:28 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@p.

Dodam, że różnice w cenach jakieś tam mogą być.
Np. na CMK mogą być droższe połączenia w szczycie
Generalnie ceny powinny być takie jakie chce..przewoźnik, nie można nikomu zabronić uruchomienia
pociągu i stosowania takich cen jakie chce.
2013-11-22 13:21:09 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@vlak

wypowiedź.. "To nie moja sprawa, to samorządy". " byłaby oczywistą bzdurą...tzn w świetle
obecnego prawa i sytuacji zrozumianą..ale tak _nie_może_być.

Co więcej nawet gdyby tu chodziło o ruch regionalny...ale to kwestia takich połączeń jak
Łódź - Włocławek - Toruń.
Czy to też sprawa tylko samorządów?
Niech nawet będzie...ale one muszą wiedzieć jakie połączenia zaoferuje im ministerstwa wraz z
przewoźnikiem Ministerialne Intercity a o jakie muszą zadbać sami. Muszą to wiedzieć dużo
wcześniej i na rozsądny przedział czasowy, bez zmian co roku...

Mówiąc tak, brak wspólnej taryfy między dotowanymi przewoźnikami to skandal.
Nie ma żadnego znaczenia historyczny w Polsce system "pociąg osobowy" "pociąg pospieszny" to
zaszłość z XIX wieku.
Trzeba z tym skończyć.
Podróżny z Łodzi do Torunia nie może teraz nawet liczyć na skomunikowane w rozsądnym takcie
pociągi osobowe, a co tu mówić o skomunikowaniu z TLK. o integracji taryfowej....tragedia,
bzdura, ciągniecie tych podziałów to działanie na szkodę kolei w Polsce.
2013-11-22 13:30:38 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
Muszę jeszcze wyjaśnić swoją wypowiedź z 13:15:28.
Wspomniałem tak, że przewoźnik może stosować takie ceny jakie chce - mówiłem tu o
połączeniach uruchamianych komercyjnie, bez dotacji.

Z resztą, nawet jeśli przewoźnik miałby i stosował wspólną taryfę z rację otrzymywania
dotacji - może też mieć prawo do wprowadzenia własnej taryfy i równoległego jej stosowania (to
może zależeć od przyjętych rozwiązań i zasady prawnych, ale byłoby dobre).
2013-11-22 13:33:05 Autor: p.
---.customer.m-online.net
@ Kflik
zgadzam się, że ceny mogą być różne, ale różnice nie powinny sięgać 50-60%.
Cena i standard powinny być zdecydowanie inne ale tylko w klasie 1, która jest troche zapomniana.
Bo jeżeli już kierować ofertę do segmentu biznesowego, to własnie pierwszą klasą (ewentualnie
można zaoferować dosłownie kilka miejsc w dadatkowej klasie 'bizness').

Ceny mogą oczywiście być takie jak przewoźnik chce, ale tam gdzie są dotacje z budżetu
Ministerstwo Transportu powinno mieć możliwość wpływu na nie.
2013-11-22 13:35:13 Autor: ........
---.204.163.40.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Nie może, ale_tak_jest. W sumie słuszne postulaty np. wspólny bilet, tylko jakoś chętnych
głów nie ma.
2013-11-22 14:00:52 Autor: Kflik
---.gdynia.asseco.pl
@Autor: ........
---.204.163.40.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

sugerujesz że obecni włodarze nie nadają się do przeprowadzenia takich zmian, a nabór na
posłów i ministrów odbywa się teraz na forum RK? :P
2013-11-22 14:07:42 Autor: xmen73
---.prabuty.mm.pl
W d........ sobie wsadźcie swoje EIC.
Na odcinku Warszawa - Gdynia, przez Działdowo kursują tylko trzy pary pociągów, a jakiś kretyn
z marketingu sobie ubzdurał aby znów Norwid jeździł jako EIC.
Może wysłać durnia jednego z drugim niech zobaczy, gdzie teraz ludzie wsiadają i
wysiadają. Na pewno nie są to tylko stacje Iława i Malbork.
A pociąg kategorii EIC do Olsztyna to już w ogóle śmiech na sieci.
TLK- i jakiejś oszałamiającej frekwencji nie mają a im się marzy EIC.
Szybciej te pociągi zostaną zdegradowane na TLK, niż darmozjadom z marketingu się zdaje.
2013-11-22 15:17:33 Autor: czarek
---.173.47.47.tesatnet.pl
46zł z POZ do ZG. Jezu wsiadam i jadę :/
2013-11-22 15:21:30 Autor: ........
---.204.163.40.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Nigdy nie wiadomo, kto czyta.... :-) To gra zespołowa jest, tylko podział roboty i konfitur nie
jest najlepszy. Trutnie mają się niestety najlepiej..... i ich głowa nie boli, że połączenia
nie ma, albo pociągi za drogie. No, bo jak się zarządza i nie trzeba korzystać, to problemu nie
widać.
2013-11-22 17:53:35 Autor: jackfree
---.dynamic.chello.pl
Co do likwidacji EC Praha to na stronie czeskich kolei pisze że likwidacja nastąpiła na żądanie
IC. Cyt."Ve směru do Polska došlo na žádost PKP Intercity k omezení počtu přímých denních
vlaků na 3 páry. Z tohoto důvodu byl ukončen provoz spoje EC Praha."Czyli ktoś tu kmini i
jakoś mam przeczucie że jest to ICCCCC.
2013-11-23 12:50:34 Autor: KOLEJMAN TRN
---.is.net.pl
Jeśli pan Massel miałby choć trochę wstydu to albo podał by się do dymisji albo przestał
pisać bzdury i udawać że nie widzi tej postępującej patologii w PIC która powoduje że przy
coraz większej dotacji likwiduje się coraz więcej pociągów i pozostawia marne ogryzki w
miastach które mają ogromny potencjał. Wielogodzinne dziury i brak podstawowych połączen
TLK/POSP na liniach typu Kędzierzyn-Nysa-Kłodzko, Bielsko-Biała -
Zwardon/Zakopane,Kostrzyn-Gorzów-Piła-Warszawa, Sandomierz-Skarżysko,Olsztyn-Białystok,
Płock-Kutno, Radom-Łódź, Suwałki-Ełk, Suwałki-Białystok, Kraków/Katowice-Ostrów
Wlkp.-Poznań, Wrocław-Kudowa, Kraków-Krynica-Koszyce-Budapest, Wrocław-Praga, Wrocław-Zgorzelec
,Gorzów-Zbąszynek czy Bielsko Biała-Wrocław czy żadnego połączenia PN-PD przez węglówkę.
czy naprawdę ministerstwo nie może wymagać na jakich liniach mają jeździć pociągi i w jakiej
liczbie ???
2013-11-23 22:19:40 Autor: kolejowy men
---.139.32.203
Tubylec
No tak w plakatowym rozkładzie PLK-i widziałem te pociągi, a teraz widzę, że już się
pojawił nowy w wyszukiwarce:). No to jednak to tylko tak dla podpuchy było i też Ondraszek
widniał jako TLK:). Z tymi EIC, zwłaszcza Warmia jako EIC to nie trafione posunięcie, ale o tyle
dobrze, że chociaż Kossak TLK będzie:-). Warmia też powinna być TLK. Dobrze, że Reymont,
Cegielski i Sukiennice w taryfie TLK się utrzymają oraz Smok Wawelski:). Pozdrawiam.
2013-11-26 17:36:04 Autor: klijent pkp
---.ustka.vectranet.pl
niewiem kto ukladal rozklad jazdy na trasie szczecin gl olsztyn ale sa to tylko jakies wypociny
ktore wogole nie pasuja dla klientow pkp pewnie dla siebie ukladali te rozklad jazdy
2013-11-29 20:23:39 Autor: K65
---.dynamic.gprs.plus.pl
Do @Kflik i do @p.

Ludzie Drodzy - pieprzycie od rzeczy i to takie herezje, że ręce opadają i flaki się brzuchu
przewracają czytając te brednie sprzeczne podstawowym kanonem wiedzy i zasad ekonomiki
transportu.

Pragniecie udowodnić karkołomną tezę, że dla Częstochowy Piotrkowa (aglomeracji
łódzkiej ) oraz Kielc, Skarżyska i Radomia (z drugiej strony) nie ma żadnego znaczenia,
czy są obecne w korytarzu tranzytowym z Krakowa lub Katowic do Warszawy, czy też poza nim.
Tej tezy się nie da w żaden racjonalny sposób udowodnić, ponieważ należy do kategorii
fałszu logicznego.


To, co wypisujecie jest z punktu widzenia społecznego obiecywaniem „gruszek na
wierzbie”, to klasyczna „litania pobożnych życzeń” , a z punktu widzenia czysto
analitycznego to są już jakieś kwalifikowane brednie, które przebijają nawet wytwory
zwojów mózgowych Macierewicza. To są po prostu z punktu widzenia analizy
społeczno-ekonomicznej zwyczajne BREDNIE i HEREZJE w najczystszej postaci, które mogą
zmyślać na poczekaniu pomijając mikoli, tylko kulejarze, pojmujący świat przez
pryzmat „puciągu” - byle gdzie, byle jak, „aby tylko jeździł”, aby tylko było
„po kulejowemu” i „po mikolsku” rzecz jasna. . To jest charakterystyka myślenia
kolejarskiego „szynami i drutami”, dość częsta w środowisku kolejarskim (nie w całym,
ale NIESTETY nad czym należy ubolewać w przygniatającej większości) kierująca się
specyficzną logiką „torowo- drutową”, tylko dla tej kategorii osób zrozumiałą, a nie
dla bezstronnego analityka systemów transportowych.

Jak obaj Panowie do tej kategorii chcecie się zaliczać- to Wasz problem - tylko proszę nie
imputować tutaj JAWNYCH HEREZJI sprzecznych z podstawowym stanem wiedzy w zakresie zachodzących
zależności.

A teraz szczegóły.
@ KFLIK

Cyt. „Kolej musi oferować najlepszą ofertę z możliwych, tylko wtedy ma szansę być
potrzebna.”

Człowieku czy Ty w swojej wypowiedzi w tym kontekście pod użytym słowem KOLEJ rozumiesz
„system kolejowy” ???

Otóż NIE!!!

Ty pod użytym słowem „KOLEJ” rozumiesz zupełnie co innego!!!

Z tej twojej wypowiedzi wynika, że Ty pod słowem „KOLEJ” rozumiesz, ale „SYSTEM
JEDNEJ!!! LINII KOLEJOWEJ tj. konkretnie CMK”, podkreślam „SYSTEM JEDNEJ!!! LINII”, a
nie system kolejowy jako taki (jako całość).

To nie „KOLEJ” w tym wypadku coś oferuje - TYLKO JEDNA!!! LINIA!!! coś oferuje, i to w
dodatku specyficzna linia, o zupełnie INNYM PRZEZNACZENIU i mająca zupełnie INNE MIEJSCE
w ramach SYSTEMU. Ta specyficzna linia zaczyna paradoksalnie oferować coś, do czego się
zupełnie ze swojej definicji i właściwości, a nade wszystko PRZEBIEGU zwyczajnie NIE NADAJE,
powodując do tego patologiczne skutki w ramach systemu na podstawowych ciągach tranzytowych
Kraków /Katowice – Warszawa tych zamieszkałych!!!, a nie tych niezamieszkałych.



Cytat z @kflik „Bez tego dotacje będą bardzo wysokie a poparcie społeczne dla tych dotacji
coraz mniejsze.”

Człowieku, ale jakie walory społeczne ma linia CMK, że wspominasz tu o jakiś dotacjach???
Tego typu SAFARI po pustyni przez pół Polski powinno się odbywać na koszt samych
zainteresowanych Warszawy, Krakowa i konurbacji katowickiej. Kot chce koniecznie grzac po
szczerych polach niech sobie tę imprezę sfinansuje i w pełni pokryje koszty zabawy tego typu.
Ta linia nie jest od socjalu dla warszawskiej czy krakowskiej cwanej biedoty, tylko dla tych co
sobie za te fanaberie zapłacą. To chyba jasne i uczciwe postawienie sprawy. No może nie dla
mikoli i kulejarzy.


Cytat z @kflik „Linia Warszawa - Kielce - Kraków nie potrzebuje przeniesiena tu tańszych
połączeń z CMK.”

Od tego trzeba zacząć, że na CMK nie ma obiektywnie rzecz biorąc kategorii „tańszych”
połączeń, ponieważ siłą rzeczy w obiektywnych warunkach być jej zwyczajnie nie może. Nie
można więc przenieść czegoś, co nigdy obiektywnie rzecz biorąc nie powinno się tam
pojawić, bo niby jakie są tego podstawy ekonomiczno- społeczne ???

Odpowiedź brzmi : Ano żadne.

Po pierwsze Linia CMK nie ma walorów misji publicznej, ponieważ łączy pomiędzy sobą
JEDYNIE bieguny metropolitalne na swoich końcówkach : Warszawę z jednej oraz Kraków /GOP z
drugiej, w prowokacyjny wręcz sposób pomijając w ogóle obsługę pośrednich węzłów
osadniczych takich jak : Częstochowa, Piotrków / Kielce, Radom etc. Nie ma więc żadnego
interesu publicznego, aby Państwo prowadzące politykę transportową subsydiowało cały ten
interes czyli : dotowało tańsze pociągi na CMK (dotacja na TLK po CMK od 2011) lub przyzwalało
na piractwo na długach (vide IR/ TLK w czasach wojny podjazdowej) lub też zarządca
infrastruktury (PLK) ze swej strony stosował zaniżone stawki dostępu do CMK jednocześnie
zdzierał haracz z przejazd 1 – ką czy 8 ką. A z tym mamy do czynienia obecnie, gdzie stawka
za przejazd CMK jest niewiele większa od zupełnie rozklekotanej 8- ki, czyli zupełnie
nieproporcjonalnie do jakości infrastruktury i prędkości handlowych, co więcej
zmodernizowany odcinek wiedenki wychodzi wręcz drożej od tożsamego odcinka CMK ki. No
paranoja.

Po drugie Linia CMK pochłania olbrzymie środki finansowe na modernizację oraz bieżące
koszty utrzymaniowe – co ważne, do tego PRIORYTETOWE bieżące utrzymanie - przed innymi
liniami, stąd obiektywnie rzecz biorąc dostęp potencjalnych przewoźników pasażerskich do
niej nie może być tani, jak również nie ma też żadnego powodu, aby zarządca
infrastruktury (PLK) ze swej strony stosował zaniżone stawki dostępu do CMK z czym mamy do
czynienia obecnie o czym pisałem już wyżej.

Stąd w przytoczonych warunkach operowania na sieci kolejowej mamy tu do czynienia z wytworzeniem
wyimaginowanej i oderwanej zupełnie od czynników ekonomicznych i społecznych „kategorii
tanich pociągów na CMK”, która opiera się na podłej manipulacji i mistyfikacji.

Twoja teza o tym, że linia Warszawa – Kielce – Kraków nie potrzebuje tanich pociągów,
które kradnie CMK poprzez system zmanipulowanego wytworzenia na CMK taniej kategorii, o
czym była mowa wyżej jest niedorzeczna , zwłaszcza w sytuacji kiedy podstawowymi generatorami
potoków jest Kraków i Warszawa z racji wielkości i potencjału gospodarczego. Wiadomo, że
Kielce i Radom będąc na trasie tranzytowej i zasilane dodatkowo przez potoki warszawsko –
krakowskie będą posiadały większą ofertę niż omijane przez ten lukratywny korytarz.
Wiadomo, że słabsze Kielce i Radom lepiej poradzą sobie z pomocą Krakowa i Warszawy niż bez
tej pomocy, skazane jedynie na to co same wygenerują. Inne twierdzenie to sianie zwykłej
herezji sprzeczne z podstawowym stanem wiedzy oraz rozeznaniem stanu faktycznego.



Cytat z kflik „Ta metoda może by się sprawdziła w XIX wieku, ale nie teraz!”

Typowe czcze gadanie, dorabianie ideologii. Zupełnie jak bełkot sekty KDP, czy lobby
łódzkiego czy kaznodzieja brzeskiego o skoku cywilizacyjnym, kolei przeszłości, standardach
XXI w. lobby samochodowym, konkurencji z ich strony itp.


Poza tym sam sobie w omawianym temacie zaprzeczasz.:

http://www.rynek-kolejowy.pl/49462/czestochowa_stradom_przed_pendolino_remont_tylko_na_peronach.htm
2013-11-23 15:40:16 Autor: Kflik
---.silesialan.eu
Zawsze mogą zastosować polską metodę i wyciąć bezpośrednie pociągi wiedeńską, a
przesiadki
zdekomunikować....

To znana metoda zabijania potoków, np. w RJ 1998/1999 z Katowic do Warszawy po CMK jechały tylko
pociągi z taryfą Ex a przez Częstochowę nic. Zero. Nie było ani tanich pociągów po CMK ani
tanich przez Częstochowę. Jedziesz Ex w taryfie "szczytowej" obowiązującej we wszystkich
pociągach (Czasem stosowano różne ceny miejscówek, ale to niewielka zmiana) albo nie jedziesz
pociągiem. Proste..:/

Tzn były: wczesnie rano Batory 4:45 po CMK i Chopin 4:20 przez Częstochowę oraz sezonowe Wigry
21:25 i Pogoria 19:25 przez Częstochowę.

http://www.rynek-kolejowy.pl/49462/czestochowa_stradom_przed_pendolino_remont_tylko_na_peronach.htm


Czyli tu jednak dostrzegasz pewne zależności.

Czyli są te zależności czy ich nie ma???

Na coś się zdecyduj.




Cytat „ Na tej linii potrzeba tego o czym pisałem. Planowania z głową, na długi okres,
integracji
pomiędzy dotowanymi podmiotami.
Tu nie trzeba "Taniego EIC". Tu trzeba taki system jaki jest np. w Czechach. Takt pociągów
regionalnych uzupełniony (bardziej pojemnymi!) pociągami o dłuższej trasie. Może także o
trasie Warszawa - Kielce - Kraków ale nie jako alternatywa dla CMK. Jedna taryfa, wspólnie
zaplanowany rozkład. Czyli ten sam pociąg który wiezie ludzi z Warszawy do Radomia, wiezie ich
także do Kielc czy Skarżyska, wiezie ich z Radomia do Jędrzejowa czy ze Skarżyska do Krakowa
albo ze Skarżyska do Kielc (i jeśli jest oferta świętokrzyska na tym odcinku - to jest
honorowana!). Wtedy mamy kręgosłup który można ubrać w połączenia regionalne.”

Człowieku. No dyrdymały wypisujesz.

Dlaczego to niby Kielce i Radom nie mają korzystać z dobrodziejstwa lukratywnego tranzytowego
położenia pomiędzy Warszawą a Krakowem ???

W imię czego ???
Na rzecz udostępnienia tanich pociągów dla Gosiewa czy Opoczna- chyba Cię Kolego pogięło.


Jeżeli pociągi z Krakowa do Warszawy mają się zatrzymywać gdziekolwiek po drodze to niech
to robią przynajmniej TAM GDZIE MIESZKAJĄ LUDZIE, czyli na osi : Kielce - Trójmiasto
Świętokrzyskie – Radom, a nie TAM gdzie hula wiatr i są udostępniane w jakiś 10-20 tys.
wiochach typu Włoszczowa/ Opoczno, gdzie nie służy to nikomu i niczemu, bo tak sobie
wymyślił jeden czy drugi polityczny przygłup. Szczere pola niech służą do przelotów
pociągów bezpostojowych, jeżeli Kraków i Warszawa rzeczywiście generują odpowiednie potoki
na tego typu połączenia w odpowiedniej taryfie. A jeżeli nie generują to powinna się
zakończyć zabawa w pompowani pieniędzy w CMK i finito.


Jakim to jest niby działaniem prospołecznym jest szukanie pasażerów w szczerym polu w
Gosieiwe przy jednoczesnym ostentacyjnym pomijaniu dużych ośrodków alternatywnych
układających się w jeden ciąg i naturalny korytarz ???

I jakie to jest niby efektywne pod względem ekonomicznym???

Odpowiedź brzmi : żadne.

Cyt z @kflik „Może także otrasie Warszawa - Kielce – Kraków, ale nie jako alternatywa dla
CMK.”

Uczepiłeś się CMK jak rzep psiego ogona lub miś koala drzewa. Śni Ci się Ona po nocach,
czy może cierpisz na jakieś nocne polucje na jej punkcie, że w ten sposób o niej piszesz
????

Zrozum w końcu człowieku, że nie ma żadnego konfliktu pomiędzy Krakowem/Warszawą z
jednej a Kielcami/Radomiem z drugiej strony ponieważ Kielce i Radom to naturalne potencjalne
ośrodki pośrednie pomiędzy Krakowem a Warszawą i przeciwstawiane ich stolicy i Krakowowi to
wierutna bzdura i herezja.

Kraków i Warszawą jako duże i silne metropolię mogą się W CZĘŚCI połączeń
dalekobieżnych komunikować bez postoju w mniejszych od nich Kielcach i Radomiu.

Zgoda.

Ale niech to robią na uczciwych zasadach tj. jak sobie za to odpowiednio zapłacą, a nie żeby
postoje w Kielcach i Radomiu zastępować jakimiś wiochami typu Włoszczowa i Opoczno. Przecież
to jest ograniczania dostępu do kolei. Poza tym to czysty absurd, aby uciekać od ośrodków
200 tys. po to, aby potem szukać podróżnych po 10-20 tys. wioskach. Takie rzeczy to tylko
na polskiej kulei.



Cytat z kflik „ Nawet gdyby potoki na Warszawa - Radom był znacznie większe niż na Radom -
Kraków to problem da
się rozwiązać:
1. Odpowiednia częstotliwość pociągów regionalnych i dodatkowe przyspieszone na Warszawa -
Radom
2. Odczepianie części wagonów w Radomiu”

I to ostatnie zdanie w zasadzie jest esencją twoich wybujałych i sięgających fantastyki
dziecięco–mikolsko- kulejarskich teorii. Z jednej strony krzyczysz, że czasy przejazdów są
zbyt długie z drugiej chcesz odczepiać wagony. Bez komentarza.
2013-11-29 20:58:13 Autor: K65
---.dynamic.gprs.plus.pl
@ p.
Cytat z @p. „
„To bzdura, bo to wszystko rozbija sie o system taryfowy. Gdyby nie bylo tak bardzo
zróżnicowanych
cen biletów (a na przykładzie Czech widać, że to jest możliwe) to system regularnych
połaczeń
dalekobieżnych (conajmniej w 2-godzinnym takcie), mógłby sprawnie istnieć w relacjach zarówno
Warszawa-Częstochowa-Katowice, Warszawa-CMK-Katowice, Warszawa-Kielce-Kraków i
Warszawa-CMK-Kraków. „

Trele morele - podobnie jak przedmówca wyżej opowiadasz brednie, wymyślasz niestworzone
historyjki i baśnie dobre dla naiwnych dzieci.

Człowieku z rozum, że nie będzie funkcjonował różnorzędny system, bo obie trasy mają
JEDNEGO PODSTAWOWEGO żywiciela tj. Warszawę na jednym biegunie i Kraków /GOP na drugim
biegunie. Poza tym komu potrzebna jest linia w oparciu o Włoszczową i Opoczno do innych celów
niż li-tylko cele czysto transferowe i bezpostojowe. Co to są z niby za metropolie, aby
wykluczać NA ICH RZECZ prawie połowę kraju i całe sieci dużych i średnich miast. Przecież
to byłby jakiś obłęd. Zresztą od czarnego poniedziałku 16.10.2006 r. jest to obłęd –
to tylko dobitnie pokazuje jak każdą, nawet najlepszą rzecz można zapaskudzić.

Nie będzie funkcjonował ów zaproponowany przez Ciebie system przy celowo utrzymywanej
przepaści technicznej, a przez to i czasowej pomiędzy czasem jazdy linią nr 4 (CMK) a
pierwotnymi liniami klasycznymi 1 & 8. CMK przy tożsamych cenach zawsze zeżre lub istotnie
ograniczy ofertę na podstawowych liniach równoległych 1 & 8, ponieważ ta linia CMK nie
niesie na swoim przebiegu pośredni żadnej wartości i wszystko, co „żyje na niej” w
sensie ekonomicznym opiera się WYŁĄCZNIE na jej końcówkach. Stąd wszelkie działania
dotyczące kreowania sytuacji zachowania się konsumentów w Warszawie oraz
Katowicach/Krakowie przekłada się w 100% na istnienie tego co się dzieje na CMK oraz na
podstawowych liniach klasycznych 1 & 8 w tym przypadku powiedzmy w 40 %, ponieważ ośrodki
typu Kielce, Radom czy Częstochowa lub aglomeracja łódzka są znacznie osłabione bez
działania czynnika stymulującego warszawsko/ krakowsko-katowickiego, czyli pozostawione na
pastwę WŁASNEGO losu. Obiecujesz więc „gruszki na wierzbie” i „Niderlandy” . Takie
kity że Kielce Radom czy Częstochowa sobie poradzą bez czynnika tranzytowego to sobie możesz
posuwać dziewczynie w łóżku, może takie bajki kupi.

Tym bardziej nie funkcjonowałby ten system w przypadku, gdyby teoretycznie i praktycznie czas
przejazdu z Katowic/Krakowa do Warszawy po linii CMK był RÓWNY lub przynajmniej ZBLIŻONY do
czasu przejazdu po teoretycznych osiach Katowice- Częstochowa – P. T. – Łódź - Warszawa
lub Katowice – Kielce – Sk. Kam. – Radom – Warszawa, tzn. gdyby w tych ciągach
komunikacyjnych wybudowane zostały czy to zupełnie nowe linie KDP wg. Zaborowskiego , bądź
istniejące linie klasyczne 1 & 8 zostałaby zmodernizowane do 200 km/h. Choć ta druga opcja
byłaby mordercza i przyprawiała o drgawki słynnego kaznodzieja z Brzegu.

Wtedy z kolei mielibyśmy do czynienia z sytuacją odwrotną to CMK by w ruchu pasażerskim
całkowicie zdechła, ponieważ żaden normalny przewoźnik kolejowy, [no chyba, że jakiś
idiota czy wyznawca Kaczyzmu] mając do wyboru finalny czas przejazdu Katowice- Warszawa i
Kraków – Warszawa NA TYM SAMYM poziomie nie zastępowałby Częstochowy lub Kielc
Włoszczową , czy też nie zastępowałby Radomia lub Piotrkowa/ Agl. Łódzkiej Opocznem. No
bo skoro przykładowo z Krakowa do Warszawy zajadę w relacji finalnej w tym samym czasie X, to
przecież przy okazji lepiej obsłużyć po drodze Kielce i Radom niż Gosiewo i Opoczno. Wtedy tak
jak mówię CMK sama by zdechła, przynajmniej w ruchu pasażerskim.

Czyli tak czy siakTwoje wywody @ p. o koegzystencji CMK i linii nr 1 & 8 na zasadach
możliwości istnienia równorzędnej oferty są całkowicie bzdurne. To są bajki łóżkowe
dla naiwnych dziewczynek. To się ekonomicznie, ani tym bardziej systemowo zwyczajnie nie spina.



Cyt z @p.”Kolejarz nie chce zrozumieć, że połączenia przez Kielce czy Częstochowę
nie mają za zadanie połączyć Warszawy z Krakowem czy Katowicami, ale te wszystkie pośrednie
miasta i regiony z tymi trzema dużymi ośrodkami (Warszawa, Kraków, Katowice).”

Nie - to raczej Ty nie chcesz zrozumieć podstawowych zasad ekonomiki transportu, że CO DO ZASADY-
w transporcie lądowym jakim jest niewątpliwie kolej nie łączy się punktu A będącego
metropolią z punktem B będącego drugą metropolią, jeżeli pomiędzy nimi występują
naturalne DUŻE ośrodki pośrednie C i D, CHYBA ŻE- i to zastrzeżenie „chyba, że”
jest tu kluczowym założeniem - istnieje dostateczny popyt na uruchomienie segmentu
BEZPOSTOJOWEGO bazującego jedynie na potokach finalnych z A i B. Co oczywiście siłą rzeczy
swoje kosztuje.

Ale też nie od razu. Co się wtedy robi - najpierw w pierwszej fazie kasuje się postoje
pośrednie, potem w drugiej fazie buduje się obwodnicę węzła ośrodków C i D jeżeli to
wpływa na redukcję czasu finalnego, a dopiero ostatnią najbardziej ambitną i najbardziej
zaawansowana trzecią fazą jest budowa oddzielnej linii transferowej pomiędzy punktem A i B
całkowicie omijającej oraz izolującej punkty C i D. CMK jest tą ostatnią, najbardziej
zaawansowaną fazą.


Cyt z @p.”Kolejarz nie chce zrozumieć, że połączenia przez Kielce czy Częstochowę
nie mają za zadanie połączyć Warszawy z Krakowem czy Katowicami, ale te wszystkie pośrednie
miasta i regiony z tymi trzema dużymi ośrodkami (Warszawa, Kraków, Katowice).”

Takimi wypowiedziami rozsiewasz bajki i próbujesz udowodnić zupełnie karkołomną i
niedorzeczną tezę, jakoby dla Częstochowy Piotrkowa (aglomeracji łódzkiej ) oraz
Kielc, Skarżyska i Radomia (z drugiej strony) nie miało żadnego znaczenia, czy są
obecne w korytarzu tranzytowym z Krakowa lub Katowic do Warszawy, czy też poza nim. Poza tym
należy jeszcze raz dobitnie powtórzyć to co zostało już wyżej napisane, że nie ma żadnego
konfliktu pomiędzy Krakowem/Warszawą z
jednej a Kielcami/Radomiem z drugiej strony ponieważ Kielce i Radom to naturalne potencjalne
ośrodki pośrednie pomiędzy Krakowem a Warszawą i przeciwstawiane ich stolicy i Krakowowi to
wierutna bzdura i herezja. A to nieustannie wraz ze swym współ-towarzyszem usiłujesz
imputować.


Kraków i Warszawą jako duże i silne metropolię mogą się W CZĘŚCI połączeń
dalekobieżnych komunikować bez postoju w mniejszych od nich Kielcach i Radomiu.


Zgoda.

Pełna zgoda.

Ale niech to robią na uczciwych zasadach tzn. niech za to sobie odpowiednio zapłacą, a nie
żeby
postoje w Kielcach i Radomiu zastępować jakimiś wiochami typu Włoszczowa i Opoczno. Na to zgody
być nie może bo jest ekonomicznie nieefektywnie , a społecznie szkodliwe.

Z kapelusza wyciągasz jakieś co 2 h takty po wiedence i linii radomskiej przy jednoczesnych
harcach włoszczowskich na CMK. To nie ma nic wspólnego z realiami i solidnymi podstawami
analizowanych relacji.

Poza tym w tej wypowiedzi sam sobie zaprzeczasz biorąc pod uwagę to co pisałeś 2-3 lata temu,
czy jeszcze wcześniej w dyskusjach na temat linii KDP Y. W tamtym przypadku chcesz ratować
poprzez KDP ubogą Łódź – kolosa na glinianych nogach oraz żywić ją tranzytem Poznań-
Warszawa w sytuacji, gdy naturalna jest tylko trasa do Wrocławia. Bo jak pamiętam Łodzią
według Ciebie się należy się zaopiekować i włączyć ja do KDP. To samo w odniesieniu
do Kalisza, chcesz to 2 razy mniejsze miasto od Kielc czy Radomia żywić tranzytem KDP nie
tylko Warszawa- Wrocław, ale co więcej Warszawa- Poznań. Byłeś gorącym zwolennikiem
postojów ICE na KDP w Kaliszu – tak aby większość czy nawet wszystkie pociągi się tam
zatrzymywały – tak pisałeś – dobrze pamiętam. Natomiast w odniesieniu do Kielc i
Radomia przyjmujesz zupełnie odwrotne stanowisko i nie tylko nie postulujesz włączenia ich w
sieć KDP, a przecież należałoby przyjąć równe standardy, ale CO WIĘCEJ negujesz ich
obecność nawet na najbardziej naturalnym korytarzu jakim jest Kraków – Warszawa w wymiarze
kolei konwencjonalnej twierdząc , że owe miasta musza radzić sobie same bez działania impulsu
tranzytowego Kraków- Warszawa i opierać swoją ofertę jedynie na tym co same wygenerują w
przepływach pomiędzy nimi a Krakowem i Warszawą oraz pomiędzy nimi wzajemnie. To jest
jakaś kwalifikowana hipokryzja.

To położenia tranzytowe w końcu ma znaczenie według Ciebie, czy w końcu nie ma znaczenia???
Na coś się chłopie zdecyduj, bo póki co bredzisz.

W przypadku Kalisza według Ciebie tranzyt Poznań/ Wrocław – Warszawa miał znaczenie, w
przypadku Kielc i Radomia tranzyt już nie ma znaczenia. A przecież teoretycznie CMK mogłaby
zahaczać o Kielce i Radom. Wtedy Kielce korzystałyby nawet z obu korytarzy Katowice/Kraków
– Warszawa analogicznie jak Kalisz ma według Ciebie być obdarowany 2 korytarzami
tranzytowymi Poznań/ Wrocław – Warszawa w ramach koncepcji Y ka. Czyli dla Kalisza -
wszystko, dla Kielc czy Radomia wielkie nic. Ty się na coś zdecyduj, bo tak jak mówię
póki co bredzisz, co gorsza wzajemne sprzeczne względem siebie rzeczy.

Parafrazując twoje słowa należy stwierdzić , iż nie chcesz zrozumieć, że połączenia
przez Kalisz i Łódź nie mają za zadanie połączyć Warszawy z Poznaniem czy Wrocławiem , ale
te wszystkie pośrednie miasta i regiony z tymi trzema dużymi ośrodkami (Warszawa, Wrocław ,
Poznań).”

Czy tak???
Stosują twój tok rozumowania analogicznie – TAK.


Cytat z p.”Gdyby ceny między TLK/IR a EIC nie były tak diametralnie różne, to na CMK
jezdziłyby same EIC!

I jaka by wtedy różnica???
Bo nie bardzo rozumiem czemu to niby by miło służyć.

To, że coś nazywałoby się EIC, a miałoby cenę jak Pospieszny (TLK/IR) i to by legitymowało
obecność na CMK czy postój w Gosiewie. Przecież to bzdura. Jak coś ma być cenowo dostępne to
niech jeździ przez Kielce gdzie mieszka 200 tys. ludzi, a nie 10 tys. jak we Włoszczowej.

Cyt. z @p. „I niektóre zatrzymałyby się w Włoszczowej i Opocznie i nikomu nie sprawiłoby to
problemu a przy niższych cenach znaleźliby się chętni.”

Owszem - sprawiałoby problem. A to niby dlaczego mamy stawać na rzęsach, aby znaleźli się
chętni we Włoszczowej czy Opocznie???
Przecież skoro coś ma być cenowo DOSTĘPNE to niby dlaczego ma omijać Kielce i Radom, czyli
naturalne ośrodki pośrednie. Niech po prostu jeździ przez Kielce Radom, gdzie mieszka 200/230
tys. ludzi a nie 10/20 tys. jak we Włoszczowej czy Opocznie. I potencjalnie skorzystało z tego
zupełnie nieproporcjonalnie więcej ludzi. Jeżeli coś ma być DOSTĘPNE cenowo to się
przecież nie używa instrumentów wykluczających połowę kraju z przebiegu czegoś dostępnego.
A CMK jest właśnie tego typu instrumentem czas w końcu w końcu zrozumieć. Jeżeli coś ma być
cenowo DOSTĘPNE to niby dlaczego ucieka od Kielc czy Radomia , gdzie mieszka 200/230 tys. ludzi
na rzecz 10/20 tys. wiosek typu Włoszczowa czy Opoczno- przecież to całkowicie nielogiczne i
niedorzeczne. Przynajmniej dla każdego chłodnego myślącego człowieka- chyba że nie dla mikoli
i kulejarzy kierujący się swoim specyficznym poczuciem logiki.

Poza tym, po co komu w ogóle linia dla pociągów POSTOJOWYCH pomiędzy Krakowem/ Katowicami a
Warszawą oparta o Włoszczową i Opoczno. ???
No po co komu takie dziwadło ????
To byłby całkowity nonsens.

Przecież w budowie CMK nie chodziło bynajmniej o oparcie tej linii o Włoszczową i Opoczno,
tylko o aspekt BEZPOSTOJOWY. Dlatego też, I TYLKO DLATEGO wybrano tamten przebieg. W innym
wypadku byłby on zwyczajnie niedorzeczny. Jeżeli linia ma mieć charakter POSTOJOWY to jest
ona zwyczajnie błędnie wybudowa.

Przecież wiadomo, że jeżeli założeniem danej relacji jest szukanie ośrodków
pośrednich, to przecież nie ucieka się i to do tego w tak ostentacyjny sposób od naturalnych
dużych ośrodków pośrednich których pomiędzy GOP-em/ Krakowem a Warszawą, którymi z
pewnością są osie CZĘSTOCHOWA- Radomsko PIOTRKÓW- AGL. ŁÓDZKA- Skierniewice Żyrardów oraz
KIELCE- tzw. Trójmiasto Świętokrzyskie . – RADOM, a nie Włoszczowa i Opoczna z których
obecnie sitwa kolejarska oraz propagandzista KDP z Brzegu usiłuje się robić substytuty miast
pominiętych przez CMK tj. Kielc i Radomia.


Cytat Kolej błędnie adresuje ofertę EIC do klienta biznesowego! Biznesu jest za mało i pociągu
tym
nie napełnisz.

Jeżeli segment EIC nie ma być drogi i ma być powszechnie dostępny to odpadają w tym
wypadku tego typu przebiegi jak CMK i żywienie pól włoszczowskich kosztem pomijania dużych
ośrodków. Bo to wtedy, przy takich założeniach to zwyczajny nonsens.

Póki CMK istnieje ma wykonywać funkcję zgodnie z przeznaczeniem. A jeżeli nie ma popytu na
tego typu drogie usługi, w co osobiście nie wierzę biorąc pod uwagę doświadczenia z tych
zdrowych czasów na Polskiej Kolei , [raptem kilka lat temu przy zdrowych zasadach jakoś wszystko
się dobrze spinało] to należy CMK zwyczajnie zlikwidować i przestać w nią pompować
gigantyczne kwoty. I tyle w temacie.
  •  Pierwszy pociąg na torach PKM [film i zdjęcia]

    Pierwszy pociąg na torach...

  •  Łódź Fabryczna: Dach nad pierwszym świetlikiem

    Łódź Fabryczna: Dach...

  •  Wypadek na linii 81 Chełm - Włodawa [zdjęcia]

    Wypadek na linii 81...

  •  Pesa kończy pierwszy pojazd dla Trenitalii

    Pesa kończy pierwszy pojazd...

  •  Lokomotywy 6Dg w barwach Lotos Kolej

    Lokomotywy 6Dg w barwach...

 
nie ma
 
Newsletter