Kategoria:
Warte uwagi
Data dodania: 2012-02-07 15:32:17
(źródło: Wojciech Paprocki)
Paprocki: Skradzione marzenia
- Marzenia o KDP prysły. Niektóre komentarze wygłaszane po komunikacie ministra zawierały ogromny ładunek emocjonalny. Oczywiście, ze zrozumieniem należy traktować zawód, jaki spotkał marzycieli. Dziennikarze poszukiwali pilnie ekspertów, którzy skrytykowaliby decyzję rządu. Cel był jasny – trzeba było znaleźć tych, którzy będą głośno bić na alarm – pisze prof. Wojciech Paprocki w felietonie do miesięcznika "Rynek Kolejowy".
Fot. Rynek Kolejowy
W grudniu 2011 r. Święty Mikołaj ustami Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej ogłosił, że podróżnym planującym jazdę pociągiem KDP na trasie „Y” należy się rózga, a nie podarek w postaci kosztownej inwestycji. Termin dostarczenia tego podarku zostanie podany do wiadomości publicznej później. Można się domyślać, że będzie to już inny Święty Mikołaj.
Marzenia o KDP prysły. Niektóre komentarze wygłaszane po komunikacie ministra zawierały ogromny ładunek emocjonalny. Oczywiście, ze zrozumieniem należy traktować zawód, jaki spotkał marzycieli. Dziennikarze poszukiwali pilnie ekspertów, którzy skrytykowaliby decyzję rządu. Cel był jasny – trzeba było znaleźć tych, którzy będą głośno bić na alarm. Niestety współczesne media o powszechnym zasięgu zazwyczaj więcej uwagi przywiązują do emocji niż do prezentowania faktów oraz zróżnicowanych opinii.
Bez wątpienia dyskusja, jak kształtować potencjał kolei, musi być prowadzona dalej. Pilnie trzeba podejmować decyzje, w jaki sposób powstrzymać nadal trwający w Polsce proces degradacji tej gałęzi transportu. Widać przecież gołym okiem, że od dziesięcioleci głoszone preferencje dla kolei w europejskim systemie transportowym nie znajdują pokrycia w rzeczywistości. Podczas tej dyskusji warto uwzględniać różnorodne doświadczenia zagraniczne. Na wzmiankę zasługuje m.in. fakt, iż rząd szwajcarski musiał się przyznać do porażki – w 2011 r. w tranzycie przez Alpy przejechało 1,25 mln dużych ciężarówek, tj. o 25% więcej niż planowano. Mimo inwestycji w infrastrukturę kolejową, nakładania najwyższych w Europie opłat za przejazd samochodów ciężarowych, kolej nie przejęła odpowiednio dużej masy ładunków. Wypada zapytać, czy cel polityki transportowej został sformułowany zbyt ambitnie, czy też uczestnicy europejskiego rynku transportowego nie chcą zmienić swych preferencji dotyczących wyboru gałęzi transportu.
Rozwoju przewozu pasażerów koleją dotyczy wiadomość z Niemiec. Na odcinku Monachium – Augsburg w grudniu 2011 r. oddano do eksploatacji zmodernizowaną linię czterotorową. Dwa nowe tory określane są mianem KDP (Hochgeschwindigkeitstrecke). Pociągi mogą na tym odcinku rozwijać prędkość do 230 km/h. W komunikacie prasowym, wydanym po uroczystym otwarciu, zawarta jest informacja, że pociągi mogą pokonywać trasę o długości 61 km w czasie poniżej 30 minut. W rozkładzie pociągów pasażerskich DB podany jest najkrótszy czas przejazdu równy 29 minutom (np. EC 217 odjeżdżający z Augsburga o 9:42 i przyjeżdżający do Monachium o 10:11). Żaden z pociągów jadących w przeciwną stronę nie ma krótszego czasu jazdy niż 30 minut. Znamienne, że wszystkie pociągi ICE przystosowane do jazdy z prędkością powyżej 200 km/h pokonują ten odcinek w czasie powyżej 30 minut, a rekordowo krótki czas dotyczy jazdy pociągu zestawionego z klasycznych wagonów i lokomotywy. Na modernizację i rozbudowę linii poniesiono nakłady inwestycyjne o wartości 700 mln euro, co można przeliczyć na ok. 3 mld zł. Uwzględniając jedynie czynnik czasu – efektem jest zapewnienie prędkości handlowej (zaledwie!) 126,21 km/h. Większe znaczenie ma aspekt przepustowości tego odcinka – dzięki położeniu dwóch dodatkowych torów usunięte zostało wąskie gardło na linii, po której w ciągu doby przejeżdża łącznie do 350 pociągów pasażerskich i towarowych.
Podstawowy problem, który dotyczy kolei, to możliwość rozróżnienia, co jest racjonalnym nakładem inwestycyjnym, a co miałoby charakter kosztownego prezentu. Przedstawianie nad Wisłą wizji na lata 2012-2020 przewidującej rozwój gospodarki i propagowanie scenariusza, że będzie rosnąć konsumpcja w całym społeczeństwie, może być traktowane obecnie jako nieodpowiedzialne fantazjowanie. Z wielu stron, głównie poprzez publiczne media, docierają do nas kolejne informacje, że finanse państwowe, głównie na południu Europy, w części też na zachodzie Europy i w USA, a także w Europie Środkowej, w tym w Polsce, są w opłakanym stanie. Nie można więc liczyć na wzrost wydatków na inwestycje. Jednocześnie upowszechniany jest pogląd, że wyjście z kryzysu finansów publicznych jest możliwe, jeśli utrzymany zostanie wzrost gospodarczy w tych krajach. Czy ktoś widział scenariusz rozwoju gospodarczego bez inwestycji? Takiego scenariusza nie ma. Pozostaje więc „ucieczka do przodu”.
W Polsce potrzebne są inwestycje na kolei. Głównym wyzwaniem jest przygotowanie i zrealizowanie takich przedsięwzięć, które przyniosą najlepsze efekty. Trzeba powiedzieć wyraźnie – efekty mikroekonomiczne. Polacy będą bardziej mobilni – tę tezę łatwo udowodnić, gdyż poziom mobilności w naszym kraju jest nadal relatywnie niski. Polacy będą jeździć koleją – tę tezę będzie dużo trudniej udowodnić. Warunkiem jest podwyższenie atrakcyjności kolei. Istnieje kilka cech, które determinują atrakcyjność usługi przewozowej. Czas podróży jest jedną z nich, ale nie jedyną i nie najważniejszą. W odniesieniu do usług, tak samo jak przy zakupie towarów, obowiązuje żelazna zasada – preferowane są dobra tańsze. Cena biletu kolejowego nie może być odstraszająca. Dlatego też w programie modernizacji sieci kolejowej oraz modernizacji taboru powinny być preferowane rozwiązania o najkorzystniejszej relacji „nakłady do efektów”. Celowo nie używam w tym miejscu określenia „najtańsze rozwiązania”, bowiem bezwzględny poziom nakładów nie jest właściwym kryterium wyboru.
Kolej nie będzie się rozwijać w Europie bez wsparcia z publicznych funduszy. Nadeszła era ograniczania wydatków z budżetów państwowych, w kolejnym wieloletnim budżecie UE można się także spodziewać ograniczenia funduszy na rozwój infrastruktury. W tych warunkach szczególną rolę muszą odegrać ekonomiści, którzy przeprowadzą weryfikację różnych wariantów rozwiązań technicznych. To jest ogromne wyzwanie, przeciwstawić się presji zwolenników „rozwiązań na miarę XXI w.”. Po minionym stuleciu, w którym zachodnim kapitalistom przyszło stawić czoła wschodnim komunistom i sięgnięto 50 lat temu po permanentne zadłużanie państwa jako narzędzie budowy dobrobytu społecznego, mamy kolejny wiek, w którym wracamy do epoki bezpardonowej walki na rynku, takiej walki, jaka była prowadzona w XIX w., w okresie budowania wielkiej kolei żelaznej. Konieczne jest więc przypomnienie, że kolej popularna, to kolej dostępna ekonomicznie dla całego społeczeństwa. Preferuję marzenia o kolei, z której na co dzień korzystają pasażerowie podróżujący pociągami osiągającymi prędkość handlową trochę powyżej (a na niektórych liniach nawet trochę poniżej) 100 km/h, od marzeń o KDP dla nielicznej grupki wybrańców.
Więcej w najnowszym numerze miesięcznika "Rynek Kolejowy" 02/2012. Zapraszamy do prenumeraty lub salonów Empik.
1
|
Inne artykuły: Warte uwagi
|
Komentarze:
07/02/2012 16:35
---.150.69.250
wdr
zgadzam się z Niemieckim podejściem "nakład do efektów" i akurat Monachium – Augsburg można bardziej porównać do Warszawa - Skierniewice. tak, tam powinny być 4 tory.
linię Łódź - Wrocław (nie ma dobrej alternatywy) można porównać do Kolonia - Frankfurt a tam wybudowano nową trasę KDP.
07/02/2012 16:36
Autor: młotkowy
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Jak do powyższego dodać jeszcze, że "zgniły zachodni imperializm" zadłużał swoje państwa by dać zarobić swoim przedsiębiorstwom, my zaś zadłużylibyśmy się by dać zarobić...tym samym ichnim przedsiębiorstwom to pojawia się pełny obraz absurdu.
07/02/2012 16:52
---.205.108.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
kryniczanin
Od samego rana Imperium Kontratakuje...Imperium doprowadzenia obecnych szlaków do śmierci technicznej i budowania Kolejnego Durnego Pomysłu. Lobby drogowe was kocha!
07/02/2012 17:00
Autor: Wrocławianin z Wrocławia
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@kryniczanin
Jaki widzisz związek między zupełnie oddzielnymi finansowo zadaniami - budową KDP a utrzymaniem i remontem dotychczasowych linii kolejowych???
Jest dokładnie tak jak przy drogach - buduje się za grube miliardy autostrady i zupełnie niezależnie od tego utrzymuje się dotychczasowe drogi/
07/02/2012 17:09
---.home.aster.pl
psim
Oj tam oj tam. Relatywizm i brak dogłębnej znajomości tematu!
Rafał Wyszyński jeszcze długo będzie rozładowywał swoją frustrację okazując pogardę losowym mikolom, cieszącym się z dostępności tanich i znośnych pociągów, które jednak nie są KDP :))
07/02/2012 17:19
Autor: gosc
---.xdsl.centertel.pl
Tanich i znośnych? Chyba dla kolejarzy. I chyba tylko w jednym kierunku, do stolicy. Y to zmieniał, ale wróciło stare myślenie, czego przejawem jest proteza włoszczowska. Zamiast połączenia Warszawy-Łodzi-Wrocławia na siłe promuje się połączenie z pominięciem Łodzi, bo przecież w Y nie o połączenie między innymi Wrocławia z Łodzią chodziło.
07/02/2012 17:26
Autor: bozia
---.range81-157.btcentralplus.com
Ale budowa łącznika S-W, albo modernizacja Łódź - Kalisz to żadne marzenia, czy kolejowy sci-fi... Takie inwestycje powinny zostać zrealizowane już dawno. A w przypadku zawieszenia prac na Y, to powinny być priorytety wyższe od protezy.
07/02/2012 17:27
Autor: stach
---.tktelekom.pl
Co tam profesor Paprocki i jego argumenty. Ważny jest Wyszyński i jego historyczna racja wychodzenia (wyjeżdżania KDP) z buszu!!!
Trudno się żyje w dzisiejszym świecie człowiekowi, który w ocenie rzeczy kieruje się chłodną, logiczną i krytyczną analizą. Pełno wrzeszczących znafcuf, którzy jak Wyszyński posiedli wiedzę tajemną nie przez wykształcenie i lata praktyki, a przez "kosmiczną wędrówkę"...
07/02/2012 17:27
Autor: Kflik
---.silesialan.eu
Nie łudźmy się. Dla wielu (a kolej = transport masowy) istotne jest czy dojadą z A do B za odpowiednio niską cenę (a w przypadku krótszych relacji także przy odpowiedniej częstotliwości).
Jeśli KDP (w sensie nowo wybudowane linie dostosowane do "bardzo dużych" prędkości) ułatwią wprowadzenie takiej oferty - jest to dla nich bardzo dobre. Jeśli nie - jest to mniej istotne (a może nawet lepiej, że środki pójdą np. na szpital w którym będą mogli się leczyć).
[[Jeśli porównanie ze szpitalem(czy też czymkolwiek innym) uważamy za drastyczne, to dlaczego nie zwolnić przewoźników pasażerskich z opłat za infrastrukturę - to może zmienić obraz kolei w większym stopniu nawet niż KDP, a podobnie jak KDP wymaga większych nakładów na transport kolejowy z budżetu centralnego ]]
07/02/2012 17:40
Autor: Maurycy_
---.97.198.165
Znowu kolejny artykuł frustrata od KDP
Panie redaktorze - zanim pan cuś napisze - to niech pan sprawdzi a nie wali kulą w płot!
Jak już pan coś przepisuje z niemieckiej prasy to niech pan sprawdzi dokładnie!
Faktycznie czas przejazdu ICE z Augsburga do Monachium wychodzi 30-31 minut na odcinku od długości 61 km.
Tylko zapomniał pan sprawdzić że ICE ma również postój na stacji Monachium-Passing do której czas jazdy wynosi 22 minuty a odległość 54,5 km. Zaznaczam również że max prędkość pociągi osiągają po minięciu węzła monachijskiego /za stacją Monachium-Langwied/ tak że odcinek SFS ma długość ok 50 km i tu ICE jadą 230 kmh/.
Super "dziennikarskie" określenie "Znamienne, że wszystkie pociągi ICE przystosowane do jazdy z prędkością powyżej 200 km/h ..." nie wiedziałem nic o tym do tej pory!
Kilka lat temu jechałem EC z Kolonii do Monachium w składzie BR-103 plus skład klasyczny i na odcinku ten pociąg gdzie mógł - tam jechał 200 km/h.
A chyba pan nie wie że Niemcy układają rozkład równoległy, gdzie na pewnych odcinkach pociągi mają taki sam czas jazdy bez względu na to czy jest to skład zespolony /ICE dla przypomnienia/ czy skład klasyczny.
Niech pan weźmie do ręki DB Kursbuch i popatrzy na czasy jazdy na liniach Schnellfahrstrecke (SFS) lub Strecke für den Hochgeschwindigkeitsverkehr (HGV-Strecke) - proponuję używać poprawnej terminologii jeżeli cytuje się zagraniczną literaturę...
I lepiej sprawdzić nim frustracje przeleje się na papier
A te 700 mln ojro niech pan Niemcom nie żałuje bo o budżecie inwestycyjnym jaki ma DB, PKP może pomyśleć jak o lotach na marsa.
Tylko u nich v=160 km/h to standard - u nas raczkowanie berbecia ...
07/02/2012 17:47
---.205.51.65.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
kryniczanin
Wrocławianin z Wrocławia
Jaki widzisz związek między zupełnie oddzielnymi finansowo zadaniami - budową KDP a utrzymaniem i remontem dotychczasowych linii kolejowych???
O jakiej oddzielności mówisz? Centrum KDP w strukturach PLK, SW robione przez PLK...
07/02/2012 17:53
Autor: stach
---.tktelekom.pl
Maurycy to typowy debil z kompleksem pochodzenia :)
07/02/2012 18:09
Autor: IC Fan
---.dynamic.chello.pl
Mam w dupie KDP skoro reszta kraju leży obłogiem .
Zamiast KDP lepiej by wszystkie szlaki w Polsce były pod 160 km/h
07/02/2012 18:26
Autor: Wrocławianin z Wrocławia
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@kryniczanin
o oddzielności finansowej, jedno z drugim nie ma nic wspólnego, rezygnując z budowy linii Wrocław-Warszawa (rozszerzonej potem do absurdalnej wielkości KDP obejmującej całą Polskę) nie poprawimy finansowania remontów dotychczasowych linii, gdyż były to oddzielne zadania. Na KDP UE dawała pieniądze, na remont nieokreślonej liczby torów nigdy nie da.
Zostaniemy bez szybkiej linii i bez remontów dotychczasowych linii. Dziwne tylko, że tak oczywiste sprawy nie mogą się przebić do świadomości a demagogiczne hasła ministra z Gdańska jak najbardziej znajdują poklask.
Niestety, wystarczy pomyśleć - czy my mamy miliardy, które wydamy na co chcemy?
Czy UE dałaby na nowoczesny śmiały projekt połączenia Warszawy z Monachium przez Wrocław, Prahę?
Czy UE da na remonty tysięcy km linii w Polsce z preferencją okolic Gdańska, im dalej od Gdańska tym mniej?
Przykry, zachowawczy akt rezygnacji ze skoku cywilizacyjnego cofający nas do XIX wieku. Gdyby takie coś zrobiona na drogach byłby krzyk = czy możemy sobie wyobrazić Polski bez autostrad? A bez współczesnej kolei możemy i to w jednym chórze miłujący kolej (?) i ograniczony partyjny minister. Wstyd.
07/02/2012 18:29
Autor: Maurycy_
---.97.198.165
@stach
wracaj za stodołę - Maryna czeka
07/02/2012 18:55
Autor: Goral/PR-fan
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
"Paprocki: Skradzione marzenia"
Ja tam marzę o bezpośrednim osobowym Przemyśl - Świnoujście na kiblach ;)
07/02/2012 19:05
Autor: Scyzoryk
---.internetdsl.tpnet.pl
do Wrocławian z Wrocławia
""Czy UE dałaby na nowoczesny śmiały projekt połączenia Warszawy z Monachium przez Wrocław, Prahę?""
Można wiedzieć co ostatnio jarałeś Pajacu?
Komisja Europejska wyraźnie stwierdziła, iż Polska nie dostanie- powtórzyć ? - "nie dostanie" żadnych pieniędzy unijnych na budowę KaDuPę, ponieważ ma mocno zaniedbaną sieć kolei konwencjonalnych. Do roku 2020 zalecono poprawę istniejącej sieci klasycznej i ewentualne zakończenie prac studialnych nad KaDuPą.
Dlaczego więc pod kolejnymi artykułami wciąż powtarzasz brednie, które sobie wymyśliłeś na własny użytek?
07/02/2012 20:22
Autor: MichałM
---.dynamic.chello.pl
Panie Paprocki, jest Pan n-tym "specem", którego opinia jest publikowana na temat KDP i nic nowego nie wnosi, poza tym "siłę przebicia" tego felietonu można porównać do naboju śrutowego wystrzelonego w kierunku pancerza czołgu t34. Rozumiem, że chce Pan pokazać iż należy mierzyć siły na zamiary, ale to już prawie każdy na tym forum wie.
07/02/2012 22:36
Autor: lekik
---.centertel.pl
nie jestem przekonany do często stosowanego porównania że KDP to odpowiednik autostrad. Jako główny czynnik wziąłbym tutaj przepustowość. Bez autostrad istniejące drogi były przeciążone, nasze magistrale nie są chyba aż tak obciążone zwłaszcza gdyby doprowadzić je do cywilizowanego stanu bez "wąskich gardeł" ograniczeń oraz poprawić sygnalizację?
07/02/2012 23:01
Autor: Maurycy z dziadostwa
---.play-internet.pl
Zgadzam się. Wreszcie mądry człowiek mądrze o kolei. Ale teą zgadzam się z komentarzem osoby o nicku młotkowy.
We włoszech popełniono podobny bła tylko, że w kwesti budowy lotnisk. Budowano regionalne lotniska tam nawet tam gdzie nie było racjonalnego uzasadnienia. Później okazało się, że za budową tych lotnisk lobbowały mafie, które wybudowały te lotniska. Istnieje ryzyko, że podobnie może być u nas z KDP.
08/02/2012 00:03
Autor: walczanin
---.sds.uw.edu.pl
@lekik "nie jestem przekonany do często stosowanego porównania że KDP to odpowiednik autostrad."
Bo nie jest. Autostrada słuzy calemu ruchowi - indywidualnemu, zbiorowemu i transportowemu, KDP sluzy tylko ruchowi dalekobieznemu pasazerskiemu. I wcale nie jestem przekonany czy przeniesienie czesci ruchu z E20 na KDP odciazy te magistrale. Skladow wiecej po KDP niz teraz po E20 nie bedzie jezdzilo bo zespoly beda bardziej pojemne niz dzisiejsze IC, ruch lokalny zostanie na magistrali a ruch dalkobiezny np na Szczecin bedzie zapewne wymagal lokomotyw dwusystemowych (bo KDP bedzie zmienne, prawda?) albo zmian lokow w Wawie i Poznaniu. Czym innym by bylo gdybysmy miedzy Lodzia a Wrockiem zbudowali magistrale jak CMK - do wszytkich pzrewozow.
08/02/2012 02:25
Autor: czytelnick
---.internetdsl.tpnet.pl
No właśnie. Mowa była, że Ygrek ma być na 300 - 350 km/h. Czy to ma być 1 taka linia na Polskę, czy ma być ich więcej i jakie? I proszę mi nie mówić, ze w przyszłości się postanowi, bo to już dzisiaj trzeba określić. Bo jeśli ma być tylko Y, to nie warto budować osobnego systemu z indywidualnymi rozwiązaniami technicznymi dla 1 linii, jeśli ma być tych linii docelowo kilka to ok. Tylko jakie to linie?
08/02/2012 08:40
Autor: koilejarz
---.tktelekom.pl
Ble ble ble z tego felietonu nic nie wynika.
08/02/2012 08:56
Autor: bynek
---.pzuci.pl
Panie Profesorze. Samymi marzeniami nie wybuduje się KDP. Co sama kolej zrobiła w tym zakresie. Ile odzyskała środków z UE ?, ile projektów zawaliła ? W jednym z postów jest informacja, iż aplikacje o grant podpisała nieupoważniona osoba. Co Pan na to ?
Jeżeli Pan przeczyta nową uchwałę kompetencyjną PLK, to proszę się zastanowić nad jakością przygotowywanych na radę nadzorczą dokumentów przez zarząd (w innych spółkach SA to on wnosi na radę nadzorczą projekt uchwały).
Chodzi o jeden ciąg wyrazów tj. "bezpośredni nadzór' członków zarządu nad jednostkami organizacyjnym spółki oraz komórkami organizacyjnymi centrali. Wyjaśniam dla niewtajemniczonych i kolejarzy - znaczy to tylko tyle, że j.o. i k.o. centrali kieruje członek zarządu.Czy to miała na celu ta zmiana ?
Czy takim fachowcom jakikolwiek grosz społeczny może być dany ?
To tylko pytanie retoryczne.
08/02/2012 11:26
Autor: Kflik
---.silesialan.eu
To może zamiast KDP zmieńmy sposób finansowania PLK (co będzie pewnie droższe dla budżetu ale wiecej wniesie niż KDP) ;)
08/02/2012 16:30
Autor: R. W. O.
---.222.99.94
@"Skradzione marzenia".
Sprawców nie ustalono, za to paser jest powszechnie znany,
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Zderzenie czołowe SKM i KM w...
-
Premier jedzie pociągiem z...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
Poznań: Remont ul. 27 Grudnia...
-
Otwarcie linii tramwajowej do...
-
Wszystkie lokomotywy...
|
|