Zarzuty dla motorniczego za wypadek we Wrocławiu
Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał w piątek motorniczy Dariusz K., który miał nie zachować należytej ostrożności i doprowadził do zderzenia się trzech tramwajów w centrum Wrocławia. Grozi mi do 5 lat więzienia - podaje PAP.
W wypadku, do którego doszło 4 listopada 2011 roku, ranne zostały 33 osoby. Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus, Dariusz K. nie zachował ostrożności kierując tramwajem i niedostatecznie obserwował przedpole jazdy. - Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień. Nie przyznaje się też do winy - powiedziała Klaus. Prokuratura zatrzymała mężczyźnie prawo jazdy uprawniające do prowadzenie tramwajów.
- Po odczytaniu skrzynek i obejrzeniu monitoringu z tramwaju wiemy, że skoda była sprawna, hamulce nie zawiodły. Nie było też przerwy w dostawie prądu. Wszystko wskazuje na to, że do wypadku doszło z powodu błędu ludzkiego - mówiła PAP rzeczniczka MPK Wrocław Agnieszka Korzeniowska kilka dni po zdarzeniu.Według rzeczniczki w dniu wypadku motorniczy nie miał na trasie żadnych opóźnień więc się nie spieszył, nie powinien być zmęczony, bowiem pracował dopiero trzecią godzinę.