Kategoria:
Kadry
Data dodania: 2012-02-03 10:34:20
(źródło: ZZDR PKP)
Związkowcy piszą do śląskiego marszałka w sprawie ulg
Od 1 lutego w pociągach Kolei Śląskich zniesione zostało honorowanie biletów z ulgą 99% dla pracowników z grupy PKP. Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP napisał list protestacyjny do marszałka Adama Matusiewicza, w którym wskazuje, że pracownicy PKP PLK umożliwią ruch pociągów również tej spółki, oraz że "stanowią dużą grupę elektoratu".
Fot. Patryk Farana
Poniżej publikujemy treść listu MKR ZZDR PKP do marszałka Adama Matusiewicza:
"MKR ZZDR PKP Katowice zwraca się do Pana Marszałka o udzielenie w trybie pilnym informacji w sprawie obowiązywania w miesiącu lutym 2012 roku uprawnień do ulgowych świadczeń przejazdowych pociągami uruchamianymi przez spółkę Koleje Śląskie spółka z o.o..
Trwające kilka miesięcy rozmowy Związku Pracodawców Kolejowych z Zarządem spółki Koleje Śląskie nie przyniosły do dnia dzisiejszego rozstrzygnięcia problemu, który dotyka bezpośrednio dużej grupy społeczeństwa naszego województwa pracującego w spółkach grupy PKP.
W wyniku prowadzonych rozmów ustaliliśmy, że Zarząd spółki Koleje Śląskie może się ustosunkować do propozycji zawarcia umowy ze Związkiem Pracodawców Kolejowych dopiero pod koniec miesiąca lutego bieżącego roku, po uzyskaniu pozytywnej opinii organów nadzoru właścicielskiego a więc jak rozumiemy również Pana i Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego – jako właściciela spółki.
Pracownicy o których mowa są zmuszeni do korzystania z usług spółki Koleje Śląskie ponieważ nie mają żadnej możliwości korzystania z innych, alternatywnych środków transportu i dojazdu do pracy, w tym też pociągów innego przewoźnika jak na przykład Przewozów Regionalnych.
Obecny tryb prowadzenia rozmów w opisywanej sprawie ze spółką, której właścicielem jest UM województwa Śląskiego naszym zdaniem nie ma nic wspólnego z rozmowami handlowymi poważnych partnerów lecz przypomina zabawę ciuciubabkę i w związku z tym oprócz informacji o którą prosimy na wstępie, oczekujemy również od Pana Marszałka jasnej i konkretnej decyzji czy Śląski Urząd Marszałkowski jest zainteresowany rozwiązaniem problemu i wyrazi zgodę na zawarcie porozumienia w sprawie ulgowych świadczeń przejazdowych dla pracowników spółek Grupy PKP czy też nie tym bardziej, że problem „ulg przejazdowych kolejarzy” i ich honorowania przez spółkę Koleje Śląskie był znany jeszcze przed jej utworzeniem i rozpoczęciem działalności.
Kuriozalnym wydaje się też sytuacja w której Śląski Urząd Marszałkowski będąc właścicielem jednej spółki(KŚ) i współwłaścicielem drugiej (PR), honoruje ulgowe świadczenia przejazdowe w PR natomiast tych samych świadczeń nie honoruje w Kolejach Śląskich.
Pracownicy w imieniu których się zwracamy do Pana Marszałka zatrudnieni są na stanowiskach pracy i posterunkach obsługujących pociągi Kolei Śląskich co powoduje, że na rynku transportu publicznego naszego województwa jesteśmy bezpośrednio od swoich usług uzależnieni. Gdyby nie pracownicy PKP PLK S.A. prowadzący ruch pociągów, spółka Koleje Śląskie której właścicielem jest Śląski Urząd Marszałkowski nie mogła by funkcjonować, podobnie jak inni przewoźnicy.
Ponadto pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że ci sami pracownicy w sprawie których się do Pana zwracamy stanowią dużą grupę elektoratu wyborczego naszego województwa biorącego czynny udział w wyborach samorządowych.
Ci ludzie w ostatnich wyborach samorządowych zaufali swoim kandydatom i dzięki ich decyzji między innymi Pan Marszałek ma możliwość piastowania swojej zaszczytnej i odpowiedzialnej funkcji. Obecnie ci sami wyborcy czują się zawiedzeni i dyskryminowani z tego tylko powodu, że noszą kolejarski mundur.
Dodatkowo za podjęciem przez Urząd Marszałkowski pozytywnej decyzji niech przemówi fakt, że ulgi stosowane dla pracowników spółek grupy PKP nie są „darmowe” a Koleje Śląskie rozliczają się finansowo ze spółką Przewozy Regionalne. Jaki cel ma dalsze przeciąganie rozmów ze Związkiem Pracodawców Kolejowych – nie jesteśmy w stanie zrozumieć, tym bardziej, że zawarcie odpowiedniego porozumienia może skutkować korzyścią również dla pracowników spółki Koleje Śląskie."
4
Komentarze:
03/02/2012 11:01
Autor: Mateusz
---.play-internet.pl
Jeśli związkowcom nie podoba się taki obrót sprawy, to niech zmienią pracę. Ich wysokość pensji sugeruje, że są dobrymi fachowcami więc napewno pracę łatwo znajdą :) Przecież tylko dobrym fachowcom dobrze sie płaci :)
[Admin: Zmoderowano]. Jeśli nie to za bramę :)
03/02/2012 11:11
---.home.aster.pl
psim
@"jasnej i konkretnej decyzji czy Śląski Urząd Marszałkowski jest zainteresowany rozwiązaniem problemu"
Przecież właśnie dopiero co problem został rozwiązany...
@"Kuriozalnym wydaje się też sytuacja w której Śląski Urząd Marszałkowski będąc właścicielem jednej spółki(KŚ) i współwłaścicielem drugiej (PR), honoruje ulgowe świadczenia przejazdowe w PR natomiast tych samych świadczeń nie honoruje w Kolejach Śląskich."
Good point! Myślę że marszałek wyciągnie wnioski. Tylko nie mam pomysłu, jak sprawnie przeprowadzić likwidację ulg w pociągach ŚlZPR nie likwidując ich w reszcie kraju.
03/02/2012 11:13
---.xdsl.centertel.pl
fastcracker
nie zaproponowano ulg dla kolejarzy zatrudnionych w KŚ
03/02/2012 11:59
Autor: Smerdojajeczny
---.dynamic.gprs.plus.pl
Wżadnym wypadku jakie ulgi to jakis dowcip ulgi to im załatwic na opieke lekarską bo mają cos nie tak z głowami chcieli by za darmo wozic sie pociagami związki zablokowały dzierżawe taboru dla KŚ a teraz szumią o jakies ulgi ja płacę normalnie za bilety i nie roie z tego kabaretu
03/02/2012 12:22
Autor: pasażer KŚ
---.adsl.inetia.pl
Za stołki handlowaliście przywilejami kolejarskimi od 1990 roku, a teraz to do stolarza jak za mało stołków.Jak szlachta kolejarska będzie płacić za przejazd to zwykły pasażer będzie miał taniej.
03/02/2012 12:25
Autor: Edek z Fabryki Kredek
---.home.aster.pl
Czy to że pan Zenek wozi mleko pracując w PKS znaczy, że ma prawo do zniżki 99% na mleko i ser w każdej mleczarni w RP? No chyba nie. Panowie w \"kolejarskich mundurach\" brak ulg to nie jest napiętnowanie, to tylko brak ulg czyli czegoś extra!
03/02/2012 12:42
Autor: Miluś
---.opera-mini.net
Związkowcy...przez was mam koszmary w nocy. Ja płace 100% za bilety a zarabiam znacznie mniej niż wy i jakoś nie płacze. Pani sobie zapracowalipcie na to, by was ulg pozbawić. Może weźcie się w końcu do roboty? Zamiast uprzykrzać wszystkim w koło życie.
03/02/2012 12:44
Autor: Miluś
---.opera-mini.net
Ps Zamiast \"pani\" ma być \"sami\". Pisze z komórki i stąd ten błąd.
03/02/2012 12:47
Autor: Bogdan działacz
---.tktelekom.pl
Różni ludzie mówią, że jestem nierobem.MNIE NAPRAWDĘ CHCE SIĘ PRACOWAĆ ! I nie jestem z IC tylko z PR. W PR jestem wzorowym pracownikiem,robię nawet cztery służby w miesiącu ! Czasami nawet nie wiem jakim pociągiem mam jechać(od nawału pracy), ale jak zawalę, to i tak nic się nie dzieje- wezmę urlop związkowy i będzie OK ! Nawet byłem w tym pieprzonym KŚ w sprawie pracy, ale dziady olały mnie ! MNIE - mam więcej odznak w klapie i krawacie niż wszyscy w KŚ razem wzięci ! Grupę też mam najwyższą - nie bez powodu.Dlaczego oni mnie tak nie lubią ? Chyba wyjadę do Paragwaju zrobić sobie operację plastyczną - wtedy mnie nie poznają i zatrudnią w tym durnowatym KŚ... A wtedy założę PRAWDZIWE ZWIĄZKI ZAWODOWE PRACOWNIKÓW KOLEJOWYCH ZJEDNOCZONEJ EUROPY !!! Wtedy w ogóle nie będę robił służb !!!!!! A co...........
03/02/2012 12:47
Autor: Spaghetti
---.14.4.43
To mendy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeszcze bardziej bezczelne niż te z Małopolskiego, co napisały do Rynku Kolejowego !!!!!!!!!!!!!!!!!
Wyp..........
03/02/2012 13:17
Autor:
---.raciborz.vectranet.pl
niech przewoźnicy zabiorą ulg wszystkim podróżnym , a ci którym one przysługują niech się rozliczają przez fiskusa i nie będzie niedomówień! Ci którzy najwięcej krzyczą przeważnie korzystają z 51% ulgi , dlaczego ?
03/02/2012 13:25
---.146.87.171.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
kryniczanin
Pan Wyszyński mówił że 2012 będzie ciekawy. Miał rację. Ciekawe ile jeszcze podobnych listów będzie...
03/02/2012 13:25
Autor: Kysó
---.174.100.210
Akurat ci którzy najwięcej krzyczą mają ulgę 99%. Ci z 51% ulgą są drudzy w rankingu, studiujący tylko po to, żeby mieć ulgi i być na garnuszku rodziców i państwa.
03/02/2012 13:39
---.232.239.154.capgemini.com
rangerek
@Kysó - to straszne jest - keidyś się studiowało, żeby coś umieć, ale teraz pokolenie gimnazjum i licencjata z dlubania w nisie.... to moze masz racje ale 51% to nie 99 :D a poza tym studenci mimo wszystko mniejsze szanse na pracę mają niż kolejarze
03/02/2012 14:34
Autor: mg112
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
I jak zwykle nic poza zwykłą pyskówką w komentarzach nie występuję. A może zastanowiłby się któryś ile jest tak naprawdę tych kolejarzy którzy dojerzdżają na posterunki i do pracy? Ile tak naprawdę to kosztuje przewożnika? Żaden chyba nie ma pojęcia, że darmowych biletów już dawno nie ma... Każdy kolejarz jeśli chce mieć ulgę to ją sobie poprostu wykupuje u pracodawcy. Płaci za to konkretne pieniądze, jeszcze gorzej jest z ulgą dla rodziny. Niby bilet kosztuje 80%, ale nie mniej niż 1,50zł czyli 50% najtańszego biletu. Dodatkowo wykupienie ulgi dla rodziny kosztuje kilkaset zł, więc niech mi nikt nie mówi że "mają za darmo" bo albo nie wie o czym mówi, albo świadomie sieje ferment... Zwróciłbym jeszcze uwagę którzy niewiadomo skąd dostali ulgę 51% i mówię tu o doktorantach którzy chyba nienajgorzej zarabiają a ulgą ktoś ich obdarował, a posłowie wielce biedni nie płacą wcale, a najgłośniej krzyczą jak im zimno... Kolejarze jakoś nie krzyczą jak grzanie nawali, bo z regóły wiedzą w czym rzecz( no może z wyłączeniem biórwy, bo ta zawsze najmądrzejsza)...
Tak że panowie troszkę samodyscypliny by się przydało w komentarzach i rozsądku. Po to tu piszemy żeby coś skomentować, a nie wyładować się, bo oni to niby mają darmo a ja nie, to im trzeba przywalić. Kilku panów czesto pisze tutaj coś mądrego, ale to niestety ginący gatunek. Z resztą nie dziwię się, bo i z kim tu pisać???
03/02/2012 14:40
Autor: Kysó
---.174.100.210
Panie mg112, nawet płacąc 1,50 to jest to i tak co najmniej 50% taniej niż każdy zwykły zjadacz chleba. A owo "wykupienie" ulgi kolejarskiej kosztuje i tak duuuuuużo mniej niż normalny bilet. Co do doktorantów: stypendium (w zależności od uczelni) to ok. 1000-1200zł plus ewentualne granty itp. Kokosów z tego nie ma, ale moje zdanie jest takie, że mnóstwo osób wybiera się na studia doktoranckie a to dlatego, że w ich zawodzie (politologia, zarządzanie i marketing) nie ma pracy a to z powodu szpanu (bo "dr" przed nazwiskiem brzmi wynioślej niż jakiś tam "mgr") a wreszcie dlatego żeby kilka lat więcej nie musieć pracować i jak się da być na garnuszku rodziców.
03/02/2012 14:54
Autor: zorientowany
---.icpnet.pl
..."Pracownicy w imieniu których się zwracamy do Pana Marszałka zatrudnieni są na stanowiskach pracy i posterunkach obsługujących pociągi Kolei Śląskich ..."
I dostają za to odpowiednie wynagrodzenie.
Ponadto obsługują również przewoźników towarowych np. Lotos , ale nie mają zniżek przy dystrybutorze. Czas się ( niestety ) pogodzić z sytuacją.
Żal tylko emerytów którzy tracą zniżki w KW czy KŚ.
03/02/2012 14:58
Autor: mg112
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@krysó
Te 1.50 to tylko 39 groszy mniej niż płaci każdy uczeń za swój bilet, a wykupienie tej ulgi kosztuje kilka stówek na rok. Ulgi pracownicy wykupują dla siebie, jeśli kożystają i dla dzieci które dojeżdżają do szkoły inny członek rodziny raczej z tego nie kożysta. Przerabiałem to, możesz mi wierzyć. Wychodzi prawie to samo co ulga dla ucznów. Jaki to więc super interes? A doktorantom to nikt zawodu nie wybierał tak samo można by powiedzieć o dużej części społeczeństwa, też nie ma pracy więc należałoby dać im ulgę... a jeśli chcą żyć na garnuszku rodziców to dawanie im ulg uważam za nieporozumienie. A tak wogóle przykładów nieodpowiednich ulg można mnożyć, dlaczego nikt nie wspomni o nauczycielach? Czym oni różnią się od zwykłych obywateli dlaczego nauczyciel ma ulgę a np. mechanik samochodowy nie? Dlaczego nierówno traktuje się uczniów i studentów? Czepiacie się garstki kolejarzy, a zapominacie o dużo poważniejszych sprawach. To chyba nie do końca w pożadku...
03/02/2012 15:11
Autor: Miluś
---.opera-mini.net
@ Spaghetti
Nie województwo małopolskie, tylko województwo krakowskie. To pierwsze dawno temu zginęło, to drugie jest teraz wszechwładne.
03/02/2012 15:37
Autor: normalny obywatel
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
W każdej firmie są jakieś bonusy. A to talon na zakup swoich produkowanych towarów, a to zniżki na bilety, telefony itp.
Żeby było sprawiedliwie to wszystkim bez wyjątku należałoby zabrać ulgi włącznie z posłami i byłby wreszcie spokój. Bo Ci ostatni niedosyć ogromnych zarobków jeszcze za darmo się wożą.
03/02/2012 16:33
Autor: zorientowany
---.icpnet.pl
@normalny obywatel
No tak nie do końca. Cos tam płaci ( ryczałtem ) Kancelaria Sejmu i Senatu.
03/02/2012 17:36
Autor: km_fan
---.232.59.13
"stanowią dużą grupę elektoratu" - istotnie elektoratu ale topniejącego elektoratu czyli o coraz mniejszej możliwości szantażu czyli jedynej techniki negocjacji jaką znają związkowcy
03/02/2012 19:26
Autor: baniorz 47
---.ip.cybergrota.com.pl
mg112 to jedyny normalny i myślący normalnie komentator. proponuję więc abyś przestał/ła dyskutować na tym forum z różnego rodzaju internetowymi gnomami, trolami, nawiedzonymi krYtykantami wszystkiego i wszystkich na co natrafią w "necie". Po wielu komentarzach widać, słychać i czuć, że to sami "bardzo kompetentni i znający tematykę " Fachowcy. Więc proponuje tymże "fachowcom, znawcom a zwłaszcza zorientowanym i km_fan - om " zajrzeć na którąkolwiek stronę tych paskudnych "zwiącholi", przeczytać treść porozumienia o Ulgach Przejazdowych " dla pracowników, emerytów i rencistów kolejowych, po przeczytaniu tego porozumienia dokładnie policzyć ile tak naprawdę płaci kolejarz za wykupienie uprawnienia do tej niby darmowej ulgi, ile poza opłata wnoszoną przez pracownika płacą pracodawcy za każdą wykupioną ulgę, ile kasują przewoźnicy z początkiem roku za ten wykup potem dopiero zabierać głos w dyskusji. W przeciwnym przypadku nie ma o czym prowadzić dalej tej dyskusji, w innym przypadku szkoda gadać z "trolami".
04/02/2012 08:30
Autor: polop
---.dynamic.chello.pl
Kolejarze także Ci z Kolei Śląskich,zrozumcie,to Marszałkowi nie zależy na tym,aby były ulgi wzajemnie honorowane.To jego urzędnicy sabotują wszelkie formy porozumienia podczas rozmów.To oni wymyślają coraz to inne problemy związane z ulgami pomiędzy Kolejami Śląskimi,a Przewozami Regionalnymi.
04/02/2012 14:52
Autor: KMPO
---.tpnet.pl
"Gdyby nie pracownicy PKP PLK S.A. prowadzący ruch pociągów, spółka Koleje Śląskie której właścicielem jest Śląski Urząd Marszałkowski nie mogła by funkcjonować, podobnie jak inni przewoźnicy."
Płacą za dostęp do tej niby-infrastruktury, więc czego chcą zwiąchole ?
04/02/2012 16:28
Autor: Kamil_
---.play-internet.pl
Wiem, ze niest wesolo, gdy komus odbiera sie jakas ulge czy swiadczenie. Jednak chcialbym, zeby kolejarze z firm z grupy PKP dobrze wiedzieli (a to odebranie ulg mam nadzieje naocznie im to pokaze), ze my, zwykli pasazerowie, przy kazdej zmianie przewoznika, musimy od nowa wykupywac nowy bilet. Jak ktos jedzie KZK GOP, potem pociagiem KS, potem autobusem MZK Tychy, powrót pociagiem TLK, znów autobusem KZK GOP - ile biletów, czy to miesiecznych, czy to jednorazowych trzeba otworzyc - czytaj wykupic - czytaj zaplacic.
Prosze mi nie pisac, ze w Polsce mamy cala game wspólnych biletów. Oferta wspólny przejazd PR-PKP IC ma liczne ograniczenia (podróz musi byc dluzsza niz ilestam km itd), bilet pomaranczowy nie obowiazuje w KZK GOP, bilet metropolitalny, drozszy w wielu przypadkach, niz dwa osobne, i tak nie jest wazny ani w TLK, ani w MZKP, bilet śląski nie obowiazuje w PR, miedzy KS i PR sa wazne w zasadzie tylko bilety w taryfie normalnej, itd, itd. Kazdy wspólny blet zawiera dziesiatki ograniczen, sprawiajacych, ze ,,wspólnosc'' takiego biletu pozostaje na papierze.
Moze jak kolejarze ze spólek z grupy PKP i reprezentujacy ich zwiazkowcy nazwa problem nieco inaczej: nie chcemy nowych taryf przy przesiadce do innego przewoznika, co?
Pytanie do Związkowców: dlaczego, jak zwykly pasazer przesiada sie od jednego prezewoznika do drugiego, i musi przez to kupic osobny bilet, i to w taryfie normalnej, to Związkowcy nie protestuja, a jak taka sama czynnosc mialby wykonac pracownik z Wszej gruoy zawodowej, to protestujecie???
A problem nie dotyczy tylko Waszej grupy zawodowej. Problem dotyczy praktycznie wszystkich mieszkańców naszej aglomeracji (posrednio takze calej Polski i calej UE). No, moze dotyczy wszystkich podróżnych - oprócz tych, co sie juz dawno przesiedli do samochodów i przy samochodach pozistaja.
Nie zycze zle kolejarzom z grupy PKP, i nie zycze zle, wypowiadajacym sie w ich imieniu, Zwiazkowcom. Prosze ich tylko o nieco szersze spojrzenie na problem.
04/02/2012 21:41
Autor: baniorz47
---.ip.cybergrota.com.pl
do "kamil" i tu nie masz racji, że związki kolejowe nie występowały o wspólny bilet. Jak poszperasz w zasobach netu i archiwach na stronach tych jak to pisze jeden z troli KMPO - "zwiącholi", dotrzesz do informacji które ci rozjaśnią problem. W chwili wymyślenia genialnego pomysłu tak zwanego usamorządowienia, związkowcy występowali między innymi do Konwentu Marszałków i przedstawiali mu, że operacja ta ma na celu ubranie samorządowców w przejęcie zadłużonej po uszy spółki PR. Zadłużonej nie z powodu złej pracy kolejarzy ale z powodu nie wywiązywania się od 1998 roku Państwa Polskiego i kolejnych rządów z ustawowych zobowiązań i przekazywanie co roku mniejszych kwot na organizację przewozów w całej Polsce. Przy tym wszystkim żądano od PR utrzymywania mniej więcej porównywalnej oferty przewozowej. Wyjścia były dwa przy mniejszej dotacji - mniej pociągów lub ta sama ilość pociągów ale zwolnienia ludzi. Druga opcja nie wchodziła w grę bo przecież te pociągi ktoś musi obsługiwać do ciężkiej cholery. To związkowcy od wielu lat domagali się między innymi wprowadzenia wspólnych biletów tak aby podróżny nie musiał kupować ich kilku . Podróżnego nie powinno interesować jaki przewoźnik go będzie woził. Podróżny powinien mieć prawo kupić bilet na przejazd w jednej kasie i dojechać nawet kilkoma pociągami kilku przewoźników do celu. To na przewoźnikach powinien ciążyć obowiązek rozliczenia się między sobą za poszczególne odcinki trasy przejechanej przez podróżnego. To tak w telegraficznym skrócie bo gdyby chcieć szczegółowo to brakło by nocy żeby wszystko opisać. Przy dzisiejszych systemach informatycznych jest to możliwe i wykonalne. Dlaczego tego nie zrobiono ? Dlaczego nawet nie chciano się pochylić nad propozycjami związków zawodowych ? Dlaczego za każdym razem kiedy związki poruszają jakiś ważny problem do rozwiązania tacy jak KMPO, zorientowany, km_fan dają się wypuścić do nagonki na związkowców. Zresztą nie mając merytorycznych argumentów potrafią wyłącznie ubliżać, obrażać i pluć jadem. Nic to nowego w naszym internecie. Przecież Polak Potrafi !!
Wracając do tematu ulg przejazdowych dla wielu, wielu tych którzy z nich nie korzystają to polecam lekturę Taryfy na przewóz osób Kolejami Ślaskimi oraz jej warunki szczególne. Każdy z was kto nie posiada uprawnienia do ulg ustawowych, może korzystać z ulgi 33 lub 50 pod warunkiem zawarcia umowy na ich wykup przez waszego pracodawcę. Zamiast więc skakać nam kolejarzom do gardeł skoczcie do gardeł waszych pracodawców żeby zawarli takie umowy i wykupili wam uprawnienie do ulgi handlowej w KŚ, jest to proste i szybkie rozwiązanie.
I jeszcze jedno - wiecie co was tak najbardziej irytuje i nakręca w całej tej sprawie ? Nie wiecie ? No to wam napiszę. Najbardziej wkurza was to, że o uprawnienia do niektórych świadczeń pracowniczych kolejarzy ma się dla nich kto upomnieć a o was nie. Ale to wasza wina a nie kolejarzy i związków zawodowych. Gdybyście do związków należeli to o was też by się ktoś upomniał. Jeśli nie chcecie to wasza wola ale w takim razie proszę nie "malkontencić". Wracając do pracowników KŚ to wiedzcie o tym, że gdyby zarząd KŚ wszedł w skutki prawne porozumienia o Świadczeniach przejazdowych podpisanego w grudniu 2011 roku przez przewoźników i Związek Pracodawców Kolejowych, Pracownicy - kolejarze z Kolei Śląskich mogliby mieć takie same uprawnienia jak pozostali kolejarze. Musieliby jednak tak jak wszyscy kolejowi pracodawcy - zapłacić za wykupione uprawnienia do ulg i tu się rodzi cały problem, chociaż uważam a wręcz wiem, że na takim porozumieniu Koleje Ślaskie na początku roku zyskały by wpływ do kasy co najmniej 2,5 - do 3 mln złotych żywej gotówki widać jednak, że wolą odwlekać rozmowy i podpisanie porozumienia niż zarobić te pieniądze i przy okazji zrobić coś dla swoich pracowników. Miłego wieczoru.
05/02/2012 10:30
---.204.66.224.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
kryniczanin
Kamil szkoda Twoich nerwów i klawiatury. Rozbicie taryfowe nastąpiło w 2004 roku.
05/02/2012 10:37
---.204.66.224.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
kryniczanin
Za czasów gdy spółki PR, IC, SKM były w jednej grupie PKP. Rozbicie to dotyczyło zwykłych pasażerów. Nie dotyczyło oczywiście kolejarzy...
05/02/2012 13:15
Autor: baniorz47
---.ip.cybergrota.com.pl
do kryniczanin - i znowu piszesz gościu głupoty. Jeśli czegoś nie wiesz to nie zabieraj głosu. Kolejarz który kupuje bilety jednorazowe musi kupować bilet na przejazd pociągami każdego przewoźnika osobno. Żeby ci to weszło do tej twojej skołatanej głowy to wyjaśniam łopatologicznie;
Jadąc nad morze pociągiem jechałem z Wrocławia do Warszawy poć. IC = jeden bilet + miejscówka, z Warszawy do gdańska TLK = drugi bilet, z Gdańska do Sopotu Wyścigi SKM = trzeci bilet. Nie dotyczyłoby to jedynie przypadku gdyby ktoś posiadał na przykład bilet roczny sieciowy ale dla przeciętnego Kowlaskiego - pracownika kolei jest to mało opłacalne przy jego zarobkach. Nie chrzań wiec głupot w necie.
05/02/2012 14:02
Autor: kazio
---.dynamic.gprs.plus.pl
Weście dajcie spokój. Zawsze najbiedniejsze grupy społeczne była najbardziej okradane na różne sposoby i to się nie zmieniło... I niech sobie nie kolejarze piszą co chcą. Ciekawe czy by się z nami pozamieniali miejscami? Oczywiście usłyszę że sam sobie tek wybrałem. I nawet nie chce mi się rozwijać tematu.
05/02/2012 15:12
---.182.131.135.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
kryniczanin
Baniorz
Nie dotyczyłoby to jedynie przypadku gdyby ktoś posiadał na przykład bilet roczny sieciowy ale dla przeciętnego Kowlaskiego - pracownika kolei jest to mało opłacalne przy jego zarobkach.
I właśnie mi chodziło. Jakieś 90% kolejarzy jakich znam miało po 2004 sieciówki roczne więc nie mów o nieopłacalności. Przypomnij jej koszt z np. 2005 to będzie ciekawe bo ja za sieciówkę tygodniową płaciłem 375 pln w 1 klasie. Więc nie mów mi o nieopłacalności bo taka sieciówka kosztowała około 1 złoty dziennie.
05/02/2012 15:12
---.182.131.135.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
kryniczanin
Oczywiście kolejowa
05/02/2012 16:43
Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
kryniczanin w 2011 sieciówka na spółkę IC kosztowała 420 zł na 2 klase na 1 klase 470 zł na PR sieciowy kosztował 149 zł. Tak że dodaj 420 +149 daje nam 569 zł . Jak jeździsz koleją do pracy ze stacji A do B to po co kupywać sieciówki ,lepiej kupić miesięczny na dany odcinek , jak jedziesz dalej to lepiej kupić jednorazowy . Tak że jak pisze baniorz to jest mało opłacalne , przy zarobkach kolejarzy. Jak ty jesteś miłośnikiem i dla Ciebie jazda koleją to jakaś frajda to dla Ciebie było by to opłacalne .
05/02/2012 16:43
Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
kryniczanin w 2011 sieciówka na spółkę IC kosztowała 420 zł na 2 klase na 1 klase 470 zł na PR sieciowy kosztował 149 zł. Tak że dodaj 420 +149 daje nam 569 zł . Jak jeździsz koleją do pracy ze stacji A do B to po co kupywać sieciówki ,lepiej kupić miesięczny na dany odcinek , jak jedziesz dalej to lepiej kupić jednorazowy . Tak że jak pisze baniorz to jest mało opłacalne , przy zarobkach kolejarzy. Jak ty jesteś miłośnikiem i dla Ciebie jazda koleją to jakaś frajda to dla Ciebie było by to opłacalne .
06/02/2012 12:54
Autor: wróg publiczny nr1
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
baniorz47 to pieprzony związkowiec precz z tymi dupkami .,/od 1999r miało się nam kolejarzom poprawiać w zarobkach ,warunkach pracy ,a mamy co to te dupki powskakiwały do zarządów spółek i jak wesz nie da się usunąć ,a więc trzeba rozwalić całe te PKP żeby zdechły te wszy.
06/02/2012 18:53
Autor: Kamil_
---.play-internet.pl
do: Baniorz47
Takie pytanie, dzieki którym bede mógl zabrac stanowisko.
Czy jezeli jeden kolejarz z grupy PKP dojezdza do pracy pociagiem Kolei Slaskich, to takiej osobie - Twoim zdaniem - ulga sie nalezy, prawda? Bo tak zrozumialem z Twojego wpisu.
A jak inny kolejarz mieszka z dala od torów kolejowych, i do pracy dojezdza autobusem KZK GOP lun MZKP, to czy takiemu dojezdzajacemu ulga 99% sie nalezy, Twoim zdaniem?? Tak, czy nie?? Bo jezeli sie nalezy, to do listu zwiazkowców trzeba by dopisac akapit, ze Zwiazkowcy domaga ja sie TAKZE od Marszalka, aby zwrócil sie do KZK GOP - MZKP o nadanie takiej ulgi, lub do wciagniecia równiez pojazdów KZK GOP - MZKP do takiego systemu ulg.
Zwiazkowcy pisza pisma, ok, niech pisza, maja przeciez do tego prawo. Osmiele sie w tym miejscu takze zawzmiankowac, ze w zakresie tematów kolei, i calej sieci transportowej calego woj. Śląskiego jest wiele innych tematów, godnych napisania otwartego pisma do Marszałka. Ze swojej strony, proponuje nastepujace tematy:
- brak wspólnych wszystkich biletów autobusowo-tramwajowo-kolejowych (temat juz poruszany wielokrotnie w moich i w nie moich wpisach)
- bardzo zly stan techniczny i estetyczny budynku dworca w Bytomiu, wiele innych budynków dworcowych tez nie jest w najlepszym stanie: Pyskowice, Mysłowice, Pszczyna, Ustroń Polana, Cieszyn i inne
- zly i pogarszajacy sie stan techniczny linii kolejowej Chałupki - Wodzisław
- bardzo zły stan techniczny wielu odcinków linii tarnogórskiej, mam na myśli głównie odcinki Chorzów Miasto - Chorzów Stary, Bytom Karb – Bytom Północ
- coraz gorszy stan techniczny linii do Wisły, wraz z odgałęzieniem Goleszów – Cieszyn
- brak przystanków kolejowych w wielu obecnie koniecznych lokalizacjacjach, rekordzista jest odcinek Bobrek – Gliwice, bez przystanku 17 km i to na terenie aglomeracji!!
Nie ukrywam, ze ciekawi mnie stanowisko, zarówno przedstawicieli pracowników, jak także stanowisko Samorządu Województwa w tych sprawach.
06/02/2012 23:16
Autor: gość
---.252.168.112
Trzeba było nie dzielić kolei lata temu. Teraz płaćcie i płaczcie. Polska z takim podejściem do kolei jakie ma teraz daleko nie zajdzie. Jak można przeczytać na łamach RK niemiecka kolej w tym roku dostanie 1 mld eur na rozwój a ile polski rząd da polskiej kolei na rozwój ????
06/02/2012 23:45
Autor: Baniorz47
---.koncept-l.pl
do "Kamil" - Przepraszam bardzo ale stan techniczny linii i ciągów komunikacyjnych, stan techniczny budynków dworcowych i innych obiektów związanych z odprawą podróżnych niestety samorządowców mało interesuje. Władz państwowych zresztą też. Pomimo tego że tego typu sprawy nie leżą w kompetencjach Związków Zawodowych to pozwolę sobie przypomnieć niektórym że od samego początku reformy kolei to te właśnie związki spierały się z posłami i strona rządowa o kształt ustawy restrukturyzacyjnej a zwłaszcza o sposoby finansowania wielu składników systemu kolejowego w Polsce po jej wprowadzeniu. Mimo tego że mieli w bardzo wielu przypadkach rację (co z perspektywy upływającego czasu wyraźnie widać) - nikt ich nie chciał słuchać a reformą kolei zajmowali się co rusz kolejni uzdrowiciele i pseudo reformatorzy bez wiedzy, doświadczenia, znajomości branży, zapatrzeni w model Brytyjski który się nie sprawdził. Efektem tego jest to co jest. Infrastruktura Kolejowa pozbawiona przez wiele lat źródeł finansowania podupadła do tego stopnia, że nie ma po czym prowadzić ruchu. Dworce popadały w stopniowa ruinę a winę za taki stan rzeczy zrzucano na kolejarzy. Niech każdy myślący zada sobie jedno pytanie. Czy myślisz jeden z drugim że kolejarzowi jest tak miło i przyjemnie pracować w zasyfionym pomieszczeniu nastawni, prowadzić pociąg ze zdezelowanych wagonów ze śmierdzącymi kiblami, wysłuchiwać i obrywać na składzie za nie swoje grzechy ? No ludzie włączcie wreszcie myślenie. Do tych linii które wymieniłeś dodał bym jeszcze teren dolnego śląska a zwłaszcza rejony Wałbrzycha, Lubina, Kłodzka. Na Śląsku linia Mysłowice - Oświęcim, Zakopianka i wiele wiele innych. Można by na ten temat napisać wielotomowe dzieło. A przecież nie trzeba było wywalać otwartych drzwi. Wystarczyło spojrzeć blisko siebie na przykład na Niemców czy choćby Czechów. Dlaczego tam się dało a u nas nie ? Jeśli chodzi o wspólny bilet to z tego co wiem był taki okres czasu na Śląsku że obowiązywał wspólny bilet ATP (autobus-tramwaj-pociąg). Świetny pomysł i korzystny dl;a mieszkańców tak ogromnej aglomeracji jednak z tego co wiem wycofał się z tego właśnie KZK GOP, czyżbym się mylił ? Co do biletów i zniżek na autobusy to jakoś mnie ten argument nie przekonuje. Korzystam z obydwu tych środków lokomocji bo żeby dojechać do pracy pociągiem to najpierw muszę dotrzeć do dworca autobusem. Na "kolej" mam zniżkę a na autobus nie co nie zmienia mojego punktu widzenia na sprawę. Całe to moje pisanie zmierzało do tego, że jest kompletną głupotą twierdzenie niektórych że kolejarze jeździli za darmo. Kolejarz chcąc korzystać z ulgi musi wykupić uprawnienie, zapłacić stosowny podatek od wartości uprawnienia, uiścić niewielka ale zawsze opłatę manipulacyjną, wykupić bilet (tu już po cenie z ulgą). Co z tego że kolejarz mógł sobie wykupić roczny sieciowy kiedy musiałby na niego wydać jednorazowo, tu i teraz 1/3 pensji jaka mu wchodzi na konto. Dlatego to się mu nie opłaca.Ot i tyle
06/02/2012 23:45
Autor: Baniorz47
---.koncept-l.pl
do "Kamil" - Przepraszam bardzo ale stan techniczny linii i ciągów komunikacyjnych, stan techniczny budynków dworcowych i innych obiektów związanych z odprawą podróżnych niestety samorządowców mało interesuje. Władz państwowych zresztą też. Pomimo tego że tego typu sprawy nie leżą w kompetencjach Związków Zawodowych to pozwolę sobie przypomnieć niektórym że od samego początku reformy kolei to te właśnie związki spierały się z posłami i strona rządowa o kształt ustawy restrukturyzacyjnej a zwłaszcza o sposoby finansowania wielu składników systemu kolejowego w Polsce po jej wprowadzeniu. Mimo tego że mieli w bardzo wielu przypadkach rację (co z perspektywy upływającego czasu wyraźnie widać) - nikt ich nie chciał słuchać a reformą kolei zajmowali się co rusz kolejni uzdrowiciele i pseudo reformatorzy bez wiedzy, doświadczenia, znajomości branży, zapatrzeni w model Brytyjski który się nie sprawdził. Efektem tego jest to co jest. Infrastruktura Kolejowa pozbawiona przez wiele lat źródeł finansowania podupadła do tego stopnia, że nie ma po czym prowadzić ruchu. Dworce popadały w stopniowa ruinę a winę za taki stan rzeczy zrzucano na kolejarzy. Niech każdy myślący zada sobie jedno pytanie. Czy myślisz jeden z drugim że kolejarzowi jest tak miło i przyjemnie pracować w zasyfionym pomieszczeniu nastawni, prowadzić pociąg ze zdezelowanych wagonów ze śmierdzącymi kiblami, wysłuchiwać i obrywać na składzie za nie swoje grzechy ? No ludzie włączcie wreszcie myślenie. Do tych linii które wymieniłeś dodał bym jeszcze teren dolnego śląska a zwłaszcza rejony Wałbrzycha, Lubina, Kłodzka. Na Śląsku linia Mysłowice - Oświęcim, Zakopianka i wiele wiele innych. Można by na ten temat napisać wielotomowe dzieło. A przecież nie trzeba było wywalać otwartych drzwi. Wystarczyło spojrzeć blisko siebie na przykład na Niemców czy choćby Czechów. Dlaczego tam się dało a u nas nie ? Jeśli chodzi o wspólny bilet to z tego co wiem był taki okres czasu na Śląsku że obowiązywał wspólny bilet ATP (autobus-tramwaj-pociąg). Świetny pomysł i korzystny dl;a mieszkańców tak ogromnej aglomeracji jednak z tego co wiem wycofał się z tego właśnie KZK GOP, czyżbym się mylił ? Co do biletów i zniżek na autobusy to jakoś mnie ten argument nie przekonuje. Korzystam z obydwu tych środków lokomocji bo żeby dojechać do pracy pociągiem to najpierw muszę dotrzeć do dworca autobusem. Na "kolej" mam zniżkę a na autobus nie co nie zmienia mojego punktu widzenia na sprawę. Całe to moje pisanie zmierzało do tego, że jest kompletną głupotą twierdzenie niektórych że kolejarze jeździli za darmo. Kolejarz chcąc korzystać z ulgi musi wykupić uprawnienie, zapłacić stosowny podatek od wartości uprawnienia, uiścić niewielka ale zawsze opłatę manipulacyjną, wykupić bilet (tu już po cenie z ulgą). Co z tego że kolejarz mógł sobie wykupić roczny sieciowy kiedy musiałby na niego wydać jednorazowo, tu i teraz 1/3 pensji jaka mu wchodzi na konto. Dlatego to się mu nie opłaca.Ot i tyle
06/02/2012 23:55
Autor: Baniorz47
---.koncept-l.pl
do "wróg publiczny nr1"
"Dlaczego za każdym razem kiedy związki poruszają jakiś ważny problem do rozwiązania tacy jak KMPO, zorientowany, km_fan dają się wypuścić do nagonki na związkowców. Zresztą nie mając merytorycznych argumentów potrafią wyłącznie ubliżać, obrażać i pluć jadem. Nic to nowego w naszym internecie. Przecież Polak Potrafi !! "
Błuchachacha - czyż nie miałem racji ?!?!
Stary wejdź na stronkę żal.pl , tam twoje miejsce.
06/02/2012 23:58
Autor: Baniorz47
---.koncept-l.pl
do Kamil
I jeszcze jedno, jeśli związki będą się miały zajmować stanem linii kolejowych, dworców, przejazdów, inwestycjami itp. to po jaka cholerę utrzymywać rząd, ministrów, prezesów, zarządy spółek etc. ?
07/02/2012 11:40
Autor: pracownik kolejowy
---.204.9.0.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Ci co głosowali na PO płakać i płacić ,a ci co nie głosowali na nich to im wspoółczuje
07/02/2012 22:02
Autor: Kamil
---.play-internet.pl
Do: Baniorz47
Nigdzie nie pisze, ze zwiazki zawodowe maja sie ZAJMOWAC stanem linii kolejowych. Pisze, ze nie widze przeszkód, zeby ZABRAŁY GŁÓS (zabrac głos, to znaczy np. napisac pismo lub poruszyc pewne tematy podczas negocjacji).
Nigdzie nie pisze i nie sugeruje, ze bardzo zły stan infrastruktury i taboru to wina pojedynczych pracowników kolei badz jakiejkowiek ich reprezentacji.
Przyczyny leza gdzie indziej, i nie chce o nich tu zbyt duzo pisac. Krótko i lakonicznie pozwole sobie tylko wspomniec, ze wine za to ponosi nie tylko brak srodków, ale takze brak jednoznaczego pomyslu rządzących, co nie tylko z polska koleja, ale takze z calym polskim systemem transportowym, nalezy robic, zeby istnial i sie rozwijal, a nie, zeby ledwo zyl.
Co do dewastacji dworców i pociągów, jako wazny czynnik dodam jeszcze ogólna KULTURE NARODU. Dokładnie, tak, jak piszesz: »Czy myślisz jeden z drugim że kolejarzowi jest tak miło i przyjemnie pracować w zasyfionym pomieszczeniu nastawni« To sa te trzy główne czynniki: finanse (brak finansów), brak jednolitego pomysłu, kultura narodu.
Wśród tych czynników nie wymieniłem absolutnie złej postawy czy to pojedyńczych pracowników kolei, czy tych pracowników jako (socjologicznej) całości. Absolutnie nie !! Wiem, ze w kazdej grupie zawodowej zdarzaja sie ,,czarne owce'', którzy, delikatnie piszac, nie ida do pracy, zeby porzadnie pracowac. Czarne owce to inny temat i nie wcale nie chce tu nawet pisac, ze to jakis margines pracowników mógłby doprowadzic do takiego czy innego stanu.
Nie zgadzam sie z Toba, ze pojedynczy pracownicy, badz tez grupy pracowników nie powinny zabierac głosu w waznych dla ich samych sprawach. Czy utarty schemat trzeba powtarzac: zly stan szlaku > niska predkosc > pasazerowie wybieraja inne srodki transportu > pociagi jezdza niemal puste > kurs pociagu jest likwidowany jako deficytowy > coraz ubozszy rozklad > coraz mniejszej ilosci podróżnych pasuje > dalsze redukcje > ruch na calej linii zawieszony, a wszyscy pasazerowie korzystaja z innego transportu. I zapytam sie retorycznie, co sie dzieje nastepnie z takimi pracownikami??
A Ty piszesz, ze »że tego typu sprawy nie leżą w kompetencjach Związków Zawodowych«.
Co do wspólnych biletów, a i także biletów pracowniczych. Nigdzie nie napisałem, ze ulga 99% plus koszt wykupienia tej ulgi ti jezdzenie za darmo. Napisałem tylko, i jeszcze raz napisze, ze wszystkie strony powinny sie spotkac i temat tychze biletów jeszcze raz omówic. A przy okazji, podczas rozmów o nowym systemie taryfowym, nalezy KONIECZNIE nie bac sie rozmawiac o wspólnej taryfie nie tylko miedzy PR i KS, ale takze z TLK, KZK GOP, MZKP, MZK Tychy, MZK JAstrzebie, a na pograniczu polsko-czeskim takze z ODIS-em. Rozdzielne bilety to ARCHAIZM, a wejscie Kolei Śląskich, z nowym rodzajem biletów, pokazało, ze w temacie wspólnych wszystkich biletów uczyniono wielki krok, ale w tył.
A dawny bilet ATP miał szereg wad i nie chciałbym, zeby tamte bilety, w tamtej formie wróciły. Proponuje system taryfowy zastosowac analogiczny, jaki jest w VBB, z licznymi biletami obszarowymi i całą gama biletów całodobowych, a na pograniczu z całymi obszarami wspólnymi z sąsiednimi związkami komunikacyjnymi.
Co do Czech, tam kolej funkcjonuje calkiem niezle. Nie wiem, jaki problem, zeby nie skorzystac z czeskich wzorców????
Proponuje, poczytaj sobie o firmie SBB Deutschland. Jest to oddzial kolei szwajcarskiej, obslugujacy kilka linii kolejowych na terenie Niemiec (lub transgraniczne Badenia - Szwajcaria). Czy nie warto skorzystac z tego modelu i na podobnych zasadach obsługiwac kilka linii?
08/02/2012 03:32
Autor: e
---.opteris.pl
jeszcze wiekszy elektorat, czyli zwykli obywatele/pasazerowie, protestuje przeciwko temu by wasate zwiachole dostaly jakiekolwiek znizki i ulgi!
08/02/2012 09:44
Autor: Baniorz47
---.koncept-l.pl
do Kamil "Co do Czech, tam kolej funkcjonuje calkiem niezle. Nie wiem, jaki problem, zeby nie skorzystac z czeskich wzorców????"
No właśnie, Jaki problem. Ano taki że nasi włodarze i rządowi i kolejowi zawsze wiedza lepiej i więcej a w przypadku zwrócenia im uwagi, że robią coś na wspak naburmuszają się i tym bardziej brną w swoje chore wizje. To zaś kosztuje firmę, państwo, podatnika (w tym również mnie kolejarza, a do tego nie ma żadnych pozytywnych skutków. Aby to zmienić uważam że potrzebne jest nam kolejarzom wsparcie ze strony społeczeństwa a tego przecież od dawna nie ma. Jeśli się coś zaczyna na kolei dziać to spotykamy się zawsze z atakiem mediów, internautów i w ogólnym tego słowa pojęciu społeczeństwa. Sprawa Ulg to przy innych sprawach pikuś.
"A dawny bilet ATP miał szereg wad i nie chciałbym, żeby tamte bilety, w tamtej formie wróciły."
Może i miał wady ale był i to chyba jako pierwszy w kraju taki pomysł. Może należało go poprawić, nieco zmienić formułę i zasady stosowania a byłby do dziś.
"Proponuje, poczytaj sobie o firmie SBB Deutschland. Jest to oddzial kolei szwajcarskiej, obslugujacy kilka linii kolejowych na terenie Niemiec (lub transgraniczne Badenia - Szwajcaria). Czy nie warto skorzystac z tego modelu i na podobnych zasadach obsługiwac kilka linii?"
Jest ciekawa inicjatywa na granicy Polski-Czech-Niemiec. Nie wiem czy funkcjonuje bo aż tak się tym nie interesowałem. A czy warto skorzystać z takiego modelu odpowiedz sobie sam lub zadaj to pytanie panom z MTBiGM.
"Nigdzie nie pisze, ze zwiazki zawodowe maja sie ZAJMOWAC stanem linii kolejowych. Pisze, ze nie widze przeszkód, zeby ZABRAŁY GŁÓS (zabrac głos, to znaczy np. napisac pismo lub poruszyc pewne tematy podczas negocjacji).
Nigdzie nie pisze i nie sugeruje, ze bardzo zły stan infrastruktury i taboru to wina pojedynczych pracowników kolei badz jakiejkowiek ich reprezentacji "
Przepraszam ale się chyba źle zrozumieliśmy. W moim poście odnoszę się tez do innych wpisów nie tylko twoich. Poczytaj inne posty i to nie tylko w tym wątku. Ręce opadają - język, chamstwo, arogancja, kompletny brak merytoryki. Słowem dzicz i zasada jak z dowcipu, że szwajcar - rolnik jak widzi, że sąsiad ma krowę więcej niż on to kombinuje żeby mieć to samo lub jeszcze jedną więcej, w Polsce natomiast sąsiad kombinuje jak by tu zrobić żeby mu ta krowa zdechła coby nie miał więcej niż ja. Zapewniam cię natomiast że w tego typu sprawach niejednokrotnie zabierały głos związki zawodowe argumentując swoje wystąpienia przede wszystkim względami bezpieczeństwa ludzi i przewożonych towarów, bezpieczeństwa prowadzenia ruchu. ZDARZAŁY SIĘ NAWET przypadki że związki powiadamiały organa prokuratury o istniejących zagrożeniach. ALE jeszcze raz pytam czy od te3go są i czy takie zadania powinny wykonywać ?? Uważam że nie bo w takim przypadku gdzieś na boku zostaje podstawa ich funkcjonowania i podstawowe zadania jakimi się powinny zajmować. Podam ci przykład z życia wzięty. Pewien młody i bardzo operatywny człowiek (jak by napisali niektórzy zwiąchol) w 2007 roku zebrał kompletny materiał, uruchomił samorząd lokalny, namówił ludzi z KGHM aby się zdecydowali partycypować w rewitalizacji linii kolejowej, uzyskał nawet odpowiedź na swoje pismo od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Wszystko co zrobił i zebrał przekazał poprzez swoją centralę związkową do PKP S.A. i do Ministerstwa. Odbyło się nawet kilka spotkań w PKP i MI w tej sprawie.Wiesz jaki był efekt ? Żaden, a na jednym, ze spotkań pewien pan bardzo zniecierpliwiony natarczywością Związku i tegoż człowieka rzekł "no dobra to niech ten KGHM się do nas zwróci że chce dać pieniądze a my się zastanowimy". A wystarczyło dopiąć sprawę i kolej ( w szerokim tego słowa znaczeniu ) mogła pozyskać kilka milionów złotych na wsparcie finansowe remontu linii i podwyższenie jej parametrów technicznych. Nic dodać, nic ująć.
"Co do wspólnych biletów, a i także biletów pracowniczych. Nigdzie nie napisałem, ze ulga 99% plus koszt wykupienia tej ulgi ti jezdzenie za darmo. Napisałem tylko, i jeszcze raz napisze, ze wszystkie strony powinny sie spotkac i temat tychze biletów jeszcze raz omówic. A przy okazji, podczas rozmów o nowym systemie taryfowym, nalezy KONIECZNIE nie bac sie rozmawiac o wspólnej taryfie nie tylko miedzy PR i KS, ale takze z TLK, KZK GOP, MZKP, MZK Tychy, MZK JAstrzebie, a na pograniczu polsko-czeskim takze z ODIS-em. Rozdzielne bilety to ARCHAIZM, a wejscie Kolei Śląskich, z nowym rodzajem biletów, pokazało, ze w temacie wspólnych wszystkich biletów uczyniono wielki krok, ale w tył."
Zgadzam się w 100 % ale w tym konkretnym przypadku kolejarze chcą rozmawiać natomiast nie ma po drugiej stronie stołu partnera który by tez chciał rozmawiać. I "cały jest ambaras ...." jak napisał wieszcz.
08/02/2012 20:07
Autor: Kamil_
---.play-internet.pl
Co to znaczy, ze jakis przewoznik autobusowy, tramwajowy czy kolejowy, nie chce rozmawiac w wszystkich wspólnych biletach w aglomeracji i o swobodzie przesiadek miedzy róznymi przewoznikami??
W takiej sytuacji głosem rozsądku powinien by Marszałek Wojewóztwa: ci, którzy nie zgadzaje sie na wspólne bilety = rezygnuja z dotacji samorządowej, i zaczynaja jezdzenie tylko i wyłącznie komercyjnie.
Z honorowania wspólnych biletów, moim zdaniem, mogłyby byc wylacznone tylko: ekspresy dalekobiezne, komunikacja zabytkowa, gimbusy, przewoźnicy wykinujacy WSZYSTKIE swoije kursy bez dotacji (nie, ze przewoznik coniektóre kursy ogłasza ,,komercyjnymi\'\', zeby do okreslonych kursów pasazerów ze wspólnymi biletami nie wspuscic)
Prywatna firma taksówkowa lub dorożkowa lub rikszowa może sie nie zgodzic na wspólne bilety, ale biorący dotacje przewoźnik, i to w sytuacji, gdy jest to przewoźnik (lub organizator transportu) powołany właśnie po to, zeby wozic pasazerów po aglomeracji!!
08/02/2012 20:11
Autor: Kamil_
---.play-internet.pl
Baniorz 47 napisal: »Przepraszam bardzo ale stan techniczny linii i ciągów komunikacyjnych, stan techniczny budynków dworcowych i innych obiektów związanych z odprawą podróżnych niestety samorządowców mało interesuje.«
Nie do konca tu sie zgadzam. Z tego, co wiem, to Samorzady tez zdaja sobie sprawe ze stanu wielu obiektów i niejedna korespondencja w tej sprawie juz zostala wyslana.
Przypomne tylko kladke w Sosnowcu Maczkach.
Tu przyklad z Cieszyna:
http://gazetacodzienna.pl/node/90966
»Obiekt dworca jest własnością PKP. Miasto od wielu lat starało się przejąć te tereny. - Kolej wystawiła działkę wraz z budynkiem do przetargu nieograniczonego, my jako miasto złożyliśmy wniosek dotyczący jego pierwokupu. Teraz wszystko pozostaje już tylko w kwestii ceny. Mamy nadzieję, że uda nam się wykupić tereny PKP - tłumaczył Mieczysław Szczurek, burmistrz Cieszyna.«
Inne przukłady z różnych miast Polski:
http://www.polskatimes.pl/artykul/47587,nadciaga-rewolucja-d
worce-pkp-przejda-w-rece-gmin,id,t.html
»Udowodniły to władze Grudziądza, które wydzierżawiły dworzec, wyremontowały i zmodernizowaną powierzchnię wynajęły pod supermarket. Z kolei władze Będzina odnowiły dworzec i część pomieszczeń przeznaczyły na siedzibę straży miejskiej, a w Redzie pod Gdynią samorząd otworzył na dworcu zakład opieki zdrowotnej. Dzięki temu władze nie muszą już wynajmować pomieszczeń, za które trzeba słono płacić.«
09/02/2012 11:16
Autor: baniorz47
---.koncept-l.pl
do Kamil "Nie do konca tu sie zgadzam. Z tego, co wiem, to Samorzady tez zdaja sobie sprawe ze stanu wielu obiektów i niejedna korespondencja w tej sprawie juz zostala wyslana."
Zgoda, ale jest to jeszcze niestety "kropelka w ....". Tysiące innych obiektów dworcowych, poczekalni itp. niszczeje i nikogo to nie obchodzi. Sprawę kładki w Maczkach dość dobrze znam z opowiadań zainteresowanych bo zajmuje się nią mój dobry kolega i związkowiec zresztą z ZZDR PKP. Podobno trzeba było nawet zaangażować w temat urząd marszałkowski ale z tego co wiem i wyczytałem sprawa zmierza do szczęśliwego końca.
Samorządowcy i owszem w niewielu przypadkach coś w temacie obiektów dworcowych próbują zrobić lecz tylko tam gdzie czują jakiś interes. Są to jednak jak na nasze Polskie warunki przypadki jednostkowe. Tam gdzie budynek dworca jest potrzebny przede wszystkim dla podróżnych i zapewnienia im ludzkich warunków oczekiwania na pociągi a nie da się zrobić obok tego interesu, już mniej się angażują we współpracę z koleją. Przykładów jest niestety całe mnóstwo. Inną sprawą jest oportunistyczne podejście PKP Nieruchomości do tych spraw, podobnie jak do sprawy będących w ich posiadaniu zasobów mieszkaniowych, ale to już inna bajka.
09/02/2012 23:55
Autor: Kamil_
---.play-internet.pl
RK opisuje przykład z Radzionkowa (09.02.2011):
http://www.rynek-kolejowy.pl/30771/Radzionkow_kupil_dworzec_
od_PKP_Zrobi_muzeum.htm
Czy Samorząd Radzionkowa zrobi na tym dworcu jakis kokosowy interes?? Nie sądze, jesli uwazasz, ze samorzad zainteresowany jest dworcem tylko dla jakiegos interesu, to dlaczego PKP S.A. przez 10
lat wolala, zeby dworzec stał pusty (to RK podaje termin dziesięciu lat)?? A moze PKP S.A. mogła pokazac, jaką korzysc z dowrca w Radzionkowie mozna otrzymac. Wychodzi na to, ze po 10 latach nastepna szanse na pokazanie, co da sie z tym obiektem zrobic, bedzie mial właśnie Samorzad.
W necie mozna znalezc przykłady staran Samorządu ws budynku dworca Bytomiu.
Słyszałem, ze dworce w Tychach i Zabrzu tez juz do Samorządów naleza.
Jeszcze raz cytat za Rynkiem Kolejowym ws Radzionkowa: »Od dziesięciu lat nie jest jednak użytkowany, mimo tego, że zatrzymują się tu pociągi pasażerskiej.«
I jeszcze jeden cytat z tego samego artykułu: »Po ośmiu latach starań miasta, 2 lutego burmistrz miasta Gabriel Tobor podpisał akt notarialny na przejęcie przez gminę byłego dworca kolejowego w Radzionkowie.«
13/02/2012 13:49
Autor: WIDZ
---.quarto.pl
ZWIĄZKOWCY TO TYLKO BLEF co innego nam frajerom którzy płaca składki a co innego dyrektorowi.JAK zakład plk nie wykupi ulgi u KŚ to my możemy sobie ale skakać do gardła /////////taki miesięczny to wydatek min 210 złotych tylko 40 km A CO na rok 2020 ZŁOTYCH//// ZAPIEPRZAMY 1 MIESIĄC ŻEBY DOJECHAĆ DO ROBOTY//////////////////////CO NA TO ZWIĄZKOWCY
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Zderzenie czołowe SKM i KM w...
-
Parada Eurolokomotyw [54...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
XIX Parada Parowozów w...
-
Wszystkie lokomotywy...
|
|