Tines przenosi część produkcji do Kazachstanu
- Koszty transportu są gigantyczne i prowadzenie obsługi rynku kazachskiego z Polski jest możliwe, ale bardzo kosztowne. Zdecydowaliśmy się na produkcję na miejscu – tłumaczył Tomasz Szuba, prezes Tines SA. Spółka podpisała umowę o partnerstwie z lokalnym producentem elementów nawierzchni szynowych – Magnetik.
- Podczas realizacji zamówienia na budowę nawierzchni dla nowego Metra w Ałmatach, wykorzystaliśmy wszystkie dostępne środki transportu. Przewoziliśmy materiały samolotami, koleją, samochodami, nawet statkami – mówił dziś na specjalnej konferencji prasowej Tomasz Szuba. - Przy przyszłych realizacjach będziemy już prowadzić produkcję wspólnie z firmą Magnetik. Ta firma ma doświadczenie w produkcji podkładów strunobetonowych. Co dla nas bardzo ważne. Na rynku kazachskim operują już od 10 lat i znają jego wymagania – powiedział Szuba.
- Magnetik prowadzi działalność od 2000 roku. Nasza pozycja na rynku sukcesywnie rosła, i obecnie zapewniamy ok. 60% dostaw. Od początku zajmujemy się wprowadzaniem nowych technologii, podobnie jak Tines. I to właśnie podobna filozofia i wizja działalności nas zbliżyła – stwierdził Dmitriy Grechanichenko, prezes Magnetik. - Obie spółki chcą, żeby nasza współpraca pomogła zdobywać zamówienia nie tylko w Kazachstanie, ale również w krajach ościennych – dodał Włodzimierz Czerlunczakiewicz, dyrektor do spraw rynków wschodnich w Tines.
- Odbyliśmy wizyty w zakładach Magnetik, jakość produkcji jest tam na najwyższym poziomie. Do tego mają doświadczenie we współpracy z KTŻ – odpowiednikiem polskiego PKP, który jest największym potencjalnym zamawiającym na rynku – chwalił Tomasz Szuba
Jak dokładnie będzie wyglądać współpraca Tines i Magnetik? – Tines wnosi do współpracy linie technologiczne i know-how, a Magnetik udostępnia swoje potężne moce produkcyjne i wykwalifikowaną kadrę. Nasz kazachski partner przygotowuje właśnie projekt produkcji przemysłowej, która, mam nadzieję, rozpocznie się już w tym roku – wyjaśnił Tomasz Szuba.