Komentarze:
02/02/2012 08:50
Autor: Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji
---.adsl.inetia.pl
Madame Judyta dobrze to ujęła, tylko nie zrozumiała problemu do końca: Wczoraj jechałam taką "enką" po liftingu. Było po staremu: głośno, paskudnie trzęsło. Żadna przyjemność. Tymczasem Koleje Śląskie wydadzą na lifting sześciu "enek" aż 60 mln zł. A gdyby trochę dołożyły - przecież mają dodatkowe pieniądze z biletów - starczyłoby im na trzy nowe elfy (lub flirty).
Otóż eksploatacja jest to ciągła działalność techniczno-ekonomiczna i nie polega na dostosowywaniu się tylko do chęci i dokładaniu paru milionów skądśtam. Należy jednak doprowadzać tory, anie dostosowywać do złych torów pociągów, a także wykorzystywać posiadany potencjał eksploatacyjny. A ten jest w pociągach typu 5B/6B, znanych pod oznaczeniem PKP EN57. Zająłbym się tymi torami. Z danych lektur przypomina mi się jak to Francuzi zmodernizowali kilkudziesięcioletni wagon pocztowy dając mu nowe wózki. Postronni widzą tylko to, co widzą, zwłaszcza gdy nic nie wiedzą o eksploatacji. Aha! I jednocześnie by chcieli żeby bilety były tańsze. Dziennikarze jednak powinni wiedzieć więcej.
02/02/2012 09:32
Autor: ZWD
---.31.202.62
Wczoraj miałem przyjemność jechać zmodernizowaną EN57 KŚ i starą z PR , mając porównanie mogę stwierdzić że byłem pod wrażeniem ładnego wnętrza . Po chwili jednak mój entuzjazm zmalał jak zaczął przeszkadzać szum nagrzewnic i w czasie jazdy hałas wentylatorów chłodzenia silników i odgłosy podwozia. W Katowicach przesiadłem na pociąg Pr i doznałem wstrząsu ponuro głośno zimno i ten zapach bezcenny.
Myślę że modernizacja w standardzie KŚ starych jednostek to dobry pomysł o ile cena nie jest wygórowana.
Zastanawiam się dlaczego tak duży ŚZPR nie zmodernizował swoich składów w podobnym standardzie co KŚ .
02/02/2012 09:51
Autor: kmowiec
---.146.131.64.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Dobrze gada wódki jej dać. Lepszy nowy pociąg niż modernizacja starych trupów! Mamy doświadczenia z mazowsza. Oczywiście o ile się nie kupi PESY
02/02/2012 09:58
Autor: bozia
---.range86-137.btcentralplus.com
Szkoda, że woj. łódzkim myślą inaczej i masowo modernizują kolejne EN57 do standardów AKM/AKŁ...
02/02/2012 10:27
---.telpol.net.pl
Goloos
(wiem o tym z artykułu o nowoczesnych pociągach opublikowanym w "Wiedzy i Życiu", więc niech nikt się nie czepia).
Judyta jest dobra :D
02/02/2012 10:50
Autor: ktos_tam
---.pptp.stw-bonn.de
skora ta pani rozpoznala ze problem lezy w zawieszeniu to dlaczego nie krzyczy o wymiane nadwozia w EN 57?? przeciez to tylko o to chodzi!! EN to dobre rozwiazanie na polska kolej lepiej jest miec 40 DOBRZE przerobionych EN-ek niz 10 nowych Elfow i 30 En-ek bez remontu
mam wrazenie ze ktos tutaj robi reklame dla producentow
02/02/2012 11:22
Autor: By1
---.dynamic.gprs.plus.pl
Czyli według tej pani - "podwozie... podwozie... podwozie... też było złe!"
:-)
02/02/2012 11:22
Autor: Bruno1503
---.aster.pl
@ktos_tam Dokładnie. Jedna jedyna ED73 zamiast kiblowych wózków ma wózki od wagonów Z1. "Efektu kibla" nie czuć, a tak naprawdę tylko dzięki tym wózkom jednostka może osiągać 120 km/h. Czemu właśnie nie wymieniają wózków w kiblach, tego nie wiem
02/02/2012 12:07
Autor: Bardi78
---.oswiecim.vectranet.pl
Zawieszenie zawieszeniem ale też spory huk robią silniki trakcyjne...Jak na oporach to tym bardziej, także wymiana wózków to tylko jakaś tam część poprawy...
02/02/2012 12:16
Autor:
---.aster.pl
@Bardi78 A jechałeś Elfem? A Swingiem Pesy? Te dopiero są głośne, zwłaszcza falowniki. Choć toru prawda, nie słychać
02/02/2012 13:52
Autor: Synth
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Przypominam wszystkim że konstrukcja EN57 oparta jest na EW51 wyprodukowanym w 1936 roku. O czym więc w ogóle dyskusja. Mamy 21 wiek. Ile jeszcze te jednostki będą nas zniechęcać. Zmodernizowane EN57 nadal są głośne i nadal trzęsą. Owszem troche mniej ale nie dużo.
Co po nowym liftingu, zresztą po nim jest tylko kabina a cała reszta nadwozia jest ta sama.
Konstrukcja jest przestarzała pod względem estetyki i nic tu nie uradzimy.
02/02/2012 14:09
Autor: Synth
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Podstawą do osiągnięcia lepszego komfortu są wózki. Żeby to ciszej się poruszało jest potrzebny całkowicie nowy wózek, najlepiej wzorowany na tych co są w nowoczesnych pullmanach. Potrzebna jest nowa izolacja akustyczna i termiczna. Okna powinny być wymienione 30 lat temu na te z podwójną szybą. Z resztą co tu dużo mówić. Podam przykład.
Dzisiaj jechałem EN57 z Wrocławia do Legnicy i zmarzłem jak pies mimo iż ogrzewanie działało. Po drodze ciepło uciekło oknami, drzwiami, drzwiami do przedsionków i sufitem. Wszystko nieszczelne. Czego się nie dotknie to wszystko zimne. Po prostu Syberia.
Wszystko do zmiany. Nie widzę ani jednego pozytywu w pojeździe EN57.
Niestety jednostek jest jeszcze sporo i od razu nie da się ich zastąpić nowym sprzętem za to ktoś wpadł na pomysł żeby je modernizować. W tym przypadku jednak jest tak jak pisze Pani Watoła. Można troche dopłacić i mieć coś nowego, bo modernizacja im szersza tym droższa.
W EN57 jest wszystko do wymiany także taka inwestycja zawsze sporo wyniesie.
02/02/2012 14:42
Autor: Kflik
---.silesialan.eu
ja tam widzę, też pewne zalety EN57.
Oddzielenie "przedziałów" od drzwi.
Jeśli jest to dobrze zrobione a EN57 ma szczelne okna(czyli po modernie) to nie wieje na każdym postoju, na którym otwierają się drzwi koło nas.
02/02/2012 14:48
Autor: Kflik
---.silesialan.eu
Problem jest taki, że ciągle nie ma szerszych planów na wymianę posiadanego taboru.
Kupuje się właściwie pojedyńcze sztuki nowych pojazdów.
tymczasem ile EN57 pojeżdżą? 10 lat?
potrzebujemy już teraz planu na zakup dużych partii nowych pojazdów albo szerokiej moderny (w setkach sztuk, na identyczny standard, bo teraz często jest tak, że jednego zmodernizowanego EN57 nie można połączyć z drugim zmodernizowanym).
niestety wszyscy dyskutują o zniżkach dla kolejarzy, 20 pendolinach, budowie KDP, albo jakie to IR sa złe i o powoływaniu kolejnych spółek samorządowych.
BTW.
dlaczego nie było przetargu na obsługę Gliwice - Częstochowa? nie byłoby wymogu posiadania własnego taboru, a linia z perspektywami, byłaby szansa na więcej niż jednego chętnego.
02/02/2012 14:50
Autor: Kflik
---.silesialan.eu
BTW2.
Brat jechał tym zmodernizowanym EN57 należącym do KŚ.
Został porażony problem, stracił czucie w ręce na "kilka przystanków".
Nie wiem dlaczego tego nikomu nie zgłosił.
ale uważajcie.
02/02/2012 14:52
Autor: Kflik
---.silesialan.eu
"porażony prądem", przepraszam za błąd.
02/02/2012 16:18
Autor: Fryc
---.adsl.inetia.pl
Tylko ja wole jechać już EN57 niż ELFem, bo przynajmniej czuję się w kiblu jak w pociągu, a nie jak w tramwaju !!!
02/02/2012 20:53
Autor: Kflik
---.silesialan.eu
ale bardzo wygodnym tramwaju! :>
nie ma co ukrywać Elfy itp to jest tabor do ruchu bardzo-regionalnego czyli określenie "tramwaj" nie jest jakieś..negatywne;) to nie ICE, niestety....
02/02/2012 22:37
Autor: Ciasny Zenek
---.dynamic.gprs.plus.pl
Podwozie i zawieszenie to trzeba sprawdzic tej pani Judycie
02/02/2012 23:08
Autor: Maszynista PR K-CE
---.dynamic.gprs.plus.pl
Jak ja sobie wypije to nie powinno to nikogo interesować .. Bo jak ja sie przewróce to ja sie przewróce za Związkowe a nie za swoje
03/02/2012 12:42
Autor: aa
---.icpnet.pl
pani redaktor ma racje ale w porządnym artykule powinna się chociaż przespacerować na wywiad z przedstawicielem Kś.
Istotą problemu jest to co opisano wcześniej:
brak szeroko zakrojonego programu zakupu nowych pociągów... pomogłyby przetargi na obsługę połączeń na wiele lat, wtedy przewoźnikowi opłaciłaby się taka inwestycja nawet jeśli miałby ją kupić ze środków własnych a niekoniecznie dzierżawić od województwa
28/02/2012 21:36
Autor: Ratel
---.dynamic.chello.pl
No tak: tor był zły, bo podwozie było złe i podwozie...
Podwozie też było złe...
Pani Judytka jak widać ma same problemy z pociązkami.
Jak czysty nowoczesny Elf i kulturalna obsługa to źle.
Jak czysty i zmodernizowany i punktualny pociązek, to źle;
Jak stary kibel jeszcze gorzej...
Więc: pociąg był zły, podwozie było złe, konduktor był za dobry, pani redaktor...
pani redaktor też była zła...
Panie doktorze wszystko mnie wkurza, czego się nie dotknę, na co nie spojrzę to mnie wkurza.
Na to doktor:
- A próbowała pani pochodzić po lesie, to świetnie uspokaja, ptaki śpiewają, drzewa szumią?
(J.edyta)
- Daj pan spokój, ptaki srają, to mnie to wkurza, z drzew lecą liście to tez mnie to wkurza...
(doktor)
- to może boso po trawie w porannej rosie, dała by pani odpocząć nogom i taki relaks dobrze by pani zrobił...
(J.edyta)
- A co pan?
Woda mi się przeciska między palcami, to mnie to wkurza, robale chodzą po trawie to mnie to wkurza...
Na to doktor:
Jest tylko jedno wyjście proszę za mną za parawan i proszę się rozebrać;
Po chwili (gdzieś po dwóch minutach) słychać głos J.edyty:
Panie doktorze!
pan się zastanowi, czy pan wkłada czy wyciąga, bo mnie to wkurzać zaczyna.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.