- W części finansowej, bankowej, w branży międzynarodowych instytucji finansowych życiorys Jakuba Karnowskiego jest przyzwoity. W części kolejowej jest to po prostu biała karta. Jak się ona zapisze, trudno powiedzieć – powiedział ”Rynkowi Kolejowemu” europoseł Bogusław Liberadzki.
- Rozumiem intencję ministra, że chce dokonać zmiany, bo chce osiągnąć konkretne cele i zdynamizować funkcjonowanie kolei. Zasadnicze kwestia brzmi: czy to jest dobry wybór? To jest finansista, który ma duży dorobek – podkreślił Bogusław Liberadzki.
Członek Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego zaznaczył, że trudno jest stwierdzić, jak nowy prezes znajdzie język dialogu ze związkami zawodowymi. – Jak Karnowski będzie rozmawiał w sprawach stricte kolejowych - tego też nie wiemy - powiedział europoseł.
- Jeżeli taka decyzja będzie sfinalizowana, a myślę, że będzie, bo według moich informacji Jakub Karnowski wyraził zainteresowanie, to będziemy oczekiwać, jaki będzie rezultat zmiany prezesa PKP SA.
Europoseł zaznaczył, że moment na zmianę prezesa jest dobry: - Jeżeli minister nie zmieni prezesa teraz, to w każdym kolejnym miesiącu będzie trudniej. Czas nie gra na korzyść kolei, bo wiemy, jaka jest sytuacja. Teraz jest to moment najlepszy, bo wówczas można wziąć odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za wyniki w przyszłości – podsumował europoseł Liberadzki.
Jak dowiedział się w poniedziałek "Rynek Kolejowy", minister transportu Sławomir Nowak zaproponował Jakubowi Karnowskiemu, pełniącemu obecnie funkcję prezesa zarządu PKO TFI, objęcie stanowiska prezesa zarządu PKP SA. Karnowski, który zaakceptował propozycję, zastąpi w ciągu kilku tygodni Marię Wasiak, która szefuje PKP SA od czasu odwołania długoletniego prezesa spółki Andrzeja Wacha.