|
Kategoria:
Blog KDP Data dodania: 2012-01-23 09:21:50 (źródło: Robert Wyszyński) Wrocław – Warszawa w 2,5 godziny (?) – czyli fakty, mity i kity
Prawda czy fałsz? Polityczny „pi-ar”, a może fajerwerk dla naiwnych? Na takie i podobne pytania dzisiaj sobie odpowiemy w zakresie kwestii zawartej w tytule - pisze na swoim blogu o KDP Robert Wyszyński. Wprawdzie obiecałem cz. 2 konsekwencji wynikających ze wstrzymania budowy KDP oraz rozważania o błędnych mitach związanych z budową szybkiej kolei – ale tak w życiu bywa, że pojawiają się tematyczne niespodzianki...Wszystko jednak będzie – albowiem nic w naturze nie ginie (ewentualnie zmienia „postać rzeczy”). Jak już wiemy z portalu RK, ministerstwo opóźniania budowy KDP w Polsce na czele z Sławomirem Nowakiem – mówiąc skrótem myślowym – ustami rzecznika „zrównało z ziemią” ostatnią tzw. koncepcję „wieruszowską” dotyczącą skrócenia czasu jazdy między Wrocławiem a Warszawą dla pociągów klasy EIC/Ex. I byłbym ostatnim, który popierałaby taką postawę, gdyby nie zasadnicza kwestia. Mianowicie owa analiza została zrobiona „ni z gruchy – ni z pietruchy” – po prostu nie mogę tego nazwać inaczej. Jeśli celem tej propozycji byli kolejowi dyletanci – to rzeczywiście mogła przynieść jakiś „efekt” – głównie politycznego rozgłosu i poparcia dla prezydenta Wrocławia, bo na tej zasadzie ludziom można wcisnąć każdy kit, pod warunkiem że nie mają pojęcia co im się wciska (na tym polega mechanizm ogłupiania wyborczego oraz „chodzenia na wybory”, zwany BŁĘDNIE „obywatelskim obowiązkiem”). Rozumiem, że prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza (szacun dla Pana ciągły! – to jeden z najlepszych prezydentów miast w Polsce) można wpuścić w maliny, bo niby skąd biedak ma się na owych tematach dogłębnie znać? Ale w podpisie pod publiczną oficjalną prezentacją, która w dodatku pojechała zwiedzać lokale MT mamy – prócz senatora Jarosława Obremskiego – nazwiska doktora Macieja Kruszyny z Politechniki Wrocławskiej oraz (!) Patryka Wilda, wysoko przez mnie cenionego za stworzenie/współtworzenie m.in. Kolei Dolnośląskich i bycie „ojcem” (jednym z „ojców”) kilku WAŻNYCH reaktywacji oraz rewitalizacji linii (bardziej lub mniej udanych, wdrożonych lub nie - ale błędów nie robi ten, kto nic nie robi). Warunkiem, aby osiągnąć ten czas – prócz zrobienia samej „protezy” i osiągnięcia na niej V handl. rzędu 90-100 km/h – jest dokończenie INNYCH prac, nie wchodzących w zakres tej inwestycji (a więc prowadzonych wedle odrębnych programów, innego finansowania i celów do osiągnięcia):
V max Czas przejazdu (handlowy) 160 (lok. EP09 3 h 40m 200 (lok. Husarz/ 3 h 30 m 230 (Pendolino) 3 h 25 m Wrocław – Warszawa w ok. 2,5 godziny?
Komentarze:
A ten znowu zaczyna ;/
Czy w Polsce jest tylko Warszawa i Wrocław że w kółko tylko o tym pisze ? jak się wącha za dużo kleju to potem są takie efekty
mitomania połączona z piromanią KDP Wrocław - Warszawa rozwiązaniem dla polskiego kryzysu Czy jest możliwość, aby projekt modernizacji Łódź - Kalisz przeszedł z POIiŚ 2007-20013, na późniejsze lata?
Nie będzie to dobrze wyglądać, kiedy po 2013 sobie przypomną, że jednak należ zmodernizować ten odcinek, a projektu w POIiŚ na lata, po roku 2013 nie będzie... Ten pomysl prezydenta Wroclawia (budowa 50 km linii Wieruszow - Sieradz) jest naprawde nieglupi ! I problem trasy Warszawa - Wroclaw bylby na dlugie lata rozwiazany.
No to mamy latoś urodzaj na "cudotwóców" , począwszy od Wilda, a skończywszy na RW, a jeśli , ten ostatni ma taką wiedzę o KPD jak o dokonaniach PW. no to ja was pozdrawlaju. ja toże bagażowy!
PS RW pytam już kolejny raz: Co mają wspólnego Żydzi do nominacji Prześlugi do nagrody "Nogi"? Tak się przyglądam tym rozważaniom nt KDP w Polsce i dochodzę do wniosku, że Nowak chociaż dupek i to mierny dupek, dobrze zrobił zarzucając pomysł budowania KDP w takim kształcie jakim znamy powszechnie. Czemu tak myślę? Bo tak jak napisał mój przedmówca nie tylko Warszawę i Wrocław mamy w Polsce, to raz a dwa: Skupianie się na wydawaniu ogromnych pieniędzy dla garstki społeczeństwa, kosztem zaniedbania innych to bzdura, niesprawiedliwość społeczna itd itp. Spójrzmy, przecież jak zaczniemy inwestować w linię Y, to w kompletną odstawkę pójdą remonty linii w jej okolicach, prowadzących również do Wrocławia. Czy to \"proteza koniecpolska\" czy którędykolwiek indziej , PLK-a będzie miała głęboko w dupie modernizować czy chociażby wymieniać podkłady np. na linii Łódź- Ostrów Wlkp, bądź Oleśnica-Wrocław. Wszystkie siły i środki pójdą na Y. A ile tych pociągów z Warszawy do Wrocławia i z powrotem potrzeba, żeby przewieźć taki potok podróżnych jak obecnie, ile? Warszawa z Poznaniem połączenie ma niezłe. Można dostosować do 200km\\h prawie całość linii i do tej samej trasy dołącza w Kutnie Łódź. Nie ma więc sensu wywalać kasy na dublowanie linii, a skoro tak bardzo martwimy się o Wrocław to należałby wg mnie jak najbardziej usprawnić połączenie Wrocławia z Łodzią, którędykolwiek, bo dzięki temu w miarę\"tanio\" i szybko zyskamy niezłe połączenie z Warszawą.
tylko wg tej epopei RW
- co jest faktem - co jest mitem - a co jest kitem? bo wg całe KDP jest jedynie wielkim kitem Wrocław – Warszawa w ok. 2,5 godziny?
Nierealne, bo trzeba zmieniać trakcję z 3kV ( 6000 kW ) na 15kV AC ( KDP ok 24000 kW ) podczas jazdy. Potrzebna trakcja pośrednia 15kV AC ( 12000 kW ) - najnepiej odrazu od samego Wrocławia. Nie obrażajcie Nowaka ze D.. , dawniej Odra p.Łowicz Przedmieście , Sochaczew , Łódź Kaliską też miała całkiem niezly czas jazdy , dlaczego PLK nie zmodernizuje Łódź Kaliska-Zgierz i Łódź Kaliska - Zduńska Wola- Sieradz - Ostrów ? Jakby Odra wróciła to by było po problemie bo kiedys to byl zdecydowanie najlepszy i najszybszy pociąg do Wrocławia ale nie tylko bo wtedy juz tyle lat temu z Łodzi do Warszawy p.Łowicz sie jechało 1h 40min , popatrzcie jak to sie ma do obecnego czasu przejazdu przez Koluszki który wychodzi po modernie na 160km/h ponad 2h ,
z Kaliskiego , reszte pozostawiam bez komentarza, na co to było wydawać tyle pieniędzy na moderne przez Koluszki i Skierniewice , czy nie lepiej było Łódź-Łowicz zrewitalizować odrazu do przyzwoitych prędkosci i przejazd z Łodzi do Wa-wy byłby po problemie duzo krótrzy a mniejszym kosztem jak obecnie . Panie R W - szanuję pana, pańskie opinie, poglady ale to już nudne się robi... Mieszkam w kilkudziesieciotysięczbym miescie, żeby gdzieś dojechać koleją to muszę się tłuc pół dnia, wolałbym aby za te pieniądze z KDP wyremontowano kilkadziesiąt linii kolejowych , takich jak moja dajmy nawet do tych 120 kmh, niech zrobią porzadek z tym co jest a nie rzucaja się z motyką na księżyc!! Ja nie mogę u konduktora PR kupić biletu na PKP ic !!! Przecież to są podstawy!!! A kto tym KDP bedzie jezdził? Posłowie z Wawy do Gda?
Wy tylko Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warsza
wa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,War szawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa, Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warsza wa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,War szawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa,Warszawa, Warszawa,Warszawa ..... A gdzie inne miejscowości gdzie by inna linia KDP mogła przebiegać ? Hm. Np. Z Wrocławia do Rzeszowa przez Katowice. ?? Jest jeszcze inny problem. Pod trakcję 3kV DC nie można wjeźdzać z V > 160km/h z KDP i odhamowywać składu,bo ta trakcja nie przyjmie energii powyżej 6000 kW. Efekt może być taki, że wszystkie urządzenia AGD w domach się spalą w pobliżu takiej trakcji ( włącznie z komputerami na nastawniach ).
Dolkom w konsorcjum z Dolnośląskimi Surowcami skalnymi oprotestował przetarg na budowę KDP, KIO potwierdziła ich rację.
Pytanie do fanów ministra Nowaka.
Rozumiem, że po rezygnacji z budowy igreeka, ruszą remonty lokalnych linii, tak to mniej więcej było przedstawiane przez pewną cześć mikolstwa i niektórych tzw. ekspertów. Że KDP nie, bo nas nie stać (na drogi to co innego, na to nas stać), bo reszta sieci jest w rozsypce, bo jak zaczniemy budować igreeka, to reszta linii zostanie zaorana. Kiedy więc doczekam się remontu 35 kilometrów torów między Żywcem a Suchą Beskidzką? Coś pisał minister na twittwerze? Przecież nie budujemy igreeka? Kiedy więc remont tej istotnej linii, która stanowi naturalne połączenie Śląska z rejonem Tatr, Pilska i Babiej Góry? Nie będzie ani KDP ani remontów linii o znaczeniu lokalnym, choćby takich jak 190 z Bielska-Białej do Czeskiego Cieszyna, bo rządzą nami ludzie, którzy mają w d... to Państwo i jego (zwłaszcza tych tzw. szarych) obywateli. Amen.
@Krzysztof Kuś
a czy KDP mialo byc budowane od roku 2011/2012 czy od 2014/2015? Kasa lezy w nastepnej perspektywie czyli za te 2-3 lata bedziesz mogl sobie jeczec 'gdzie jest kasa z kdp'. @sznela... i @driver
Macie właściwie rację co do swoich poglądów, rzecz w tym, że R.W. nie nakazuje budować KDP już, teraz, natychmiast, ale on tylko obrazuje czy też uświadamia pewne problemy, niedociągnięcia i rozbieżności, które się pojawiają. Tu http://inforail.pl/text.php?from=main&id=44992jest ciekawy artykuł w kwestii przenoszenia większości środków na KDP, ale można go traktowć z małym dystansem. @Robert Wyszyński Dla ciebie oczywiści wielki szacun za ten obszerny artykuł:-) króliczek.
Nie potrzeba żadnej trakcji w Polsce. Można budować nowe szlaki, bądź remontować bez sieci. Wystarczy zakupić nowe Bombardiery spalinowo elektryczne ALP45-DP, i te 200km/h pojedzie pod siecią, czyli na tym co istnieje, a 170km/h bez sieci tez wystarczy. Wszyscy nauczyliście się ze bez sieci to nie szlak, bo nie da się ciąć. Tnę teraz z Miami Springs, opalony wypoczęty, powrót do New York i 52% drogi jadę bez sieci 170km/h na dwóch lokach z 25 wagonami pasażerskimi i 33 Cargo z samochodami. Da się?, da!, i to bez sieci trakcyjnej, super się jedzie. Siec jest kosztowna i w zimie są z nią same kłopoty. Wyruszyłem właśnie z Miami Springs przy +28C, a od Waszyngtonu do New York, będę pchał już na podniesionych pantografach elektrycznie śnieg, przy -10C zimna i poł metra śniegu. Ciekawej jak to zniosą Pantografy?. Jeszcze na ALP45-DP w zimie nie jechałem, bo przyszły do nas w Kwietniu. Mapa Amtrak z siecią i bez sieci. http://www.mapmash.in/amtrak.html Siec kolejowa jest nie zdrowa dla ludzi. http://www.youtube.com/watch?v=FQ77NzsqRno&feature=related @ yankee railman
A spaliny z diesla są zdrowe panie Yankes :-) Poza tym te Amtraki nie mają dopuszczenia w Polsce (brak drugiego fotela - 130 km/h, sprzęgi samoczynne, podobne do radzieckich SA-3), więc o czym my mówimy. scorpio
Bzdury opowiadasz!!!, bo nie tylko ze mają dwa fotele, ale mają tez kibelek. Na sprzęgach się ruskie wagony ciągło dawniej do 125km/h na EU06/07 i było dobrze!. Może w Polsce nie dopuszczą z powodu kabla dla maszynisty. A na sprzęgi samoczynne, kolej w Polsce powinna dawno już przejść. Nie potrzeba manewrowego, dojeżdża się samemu. http://images.search.yahoo.com/search/images?_adv_prop=image &fr=crmas&va=ALP-45DP scorpio!.
Przecież w Polsce jak były problem z dopuszczeniem do ruchu?, to można ten kibel zdemontować w korytarzu dla maszynisty, i już będzie bez problemow. Na tych zdjęciach masz tam kibel pokazany dość dokładnie w ALP45-DP. http://images.search.yahoo.com/search/images?_adv_prop=image &fr=crmas&va=ALP-45DP artykuł przeczytałem i .... się wyrzygałem
"„Propozycja Ministra Transportu” (...) W istocie propozycja dotyczy rewitalizacji ok. 150 km (a nie 135 km) do V maks 100-120 km/h (a nie 160 km/h), czyli tzw. „protezy koniecpolskiej” na odcinkach Opole Główne – Fosowskie – Lubliniec - Częstochowa Stradom – Koniecpol - Żelisławice (CMK). Koszt takich prac szacowany na dziś to ok. 500 mln zł, a nie „ok. 1,5 mld zł”)."
Massel chce jeździć W-wa - Wroc nie przez Koniecpol tylko przez Koluszki. Mówił o tym na spotkaniu przed wakacjami, a potwierdzeniem, że ten wariant został wybrany, są tegotygodniowe informacje RK o nowych projektach rewitalizacyjnych: Częstochowa (a nie Koniecpol) - Fosowskie oraz jedynka od bodajże Piotrkowa do Częstochowy. @ kolejarz z USA.
Żeby pojechać powyżej 200km/h potrzebna jest trakcja elektryczna 15 kV AC lub 25kV AC. Trakcja w USA umożliwia wyhamowanie z wyższych prędkości bo jest trakcją prądu przemiennego. Przy napięciu stałym to potrzebna 3 szyna ( 750V ) żeby wyhamować z dużych prędkości ( jak bylo w GB z Eurostarem ). Przy napięciu stałym słaby kontakt do przewodu jezdnego powoduje przepięcia w sieci energetycznej. Można i jeździć w trakcji spalinowej, ale jak wjedzie taki skład, który jechał wcześniej pod 15 kV AC lub 25kV AC pod trakcję 3kV DC to ostoja i tak odda energię kinetyczną w sieć w fajerwerkami ( chyba, że już mają rozwiązanie ). W DC jest przekazywany inna rodzaj mocy elektrycznej w AC inny i wartości nie są równe. Króliczek
Dlatego wcześniej czy później, takie lokomotywy będą w Polsce bardzo potrzebne. Przecież w końcu kiedyś będzie się przechodzić z tego nieśmiertelnego stałego na inne. Lokomotywy takie wielosystemowe jak w USA na 25kV 60 Hz, 12,5 kV 60 Hz, 12 kV 25 Hz i 3512C HD silniki Diesla, wówczas mogłyby cześć trasy pokonywać na swoim napędzie, a cześć już pod nowym napięciem. Jak wyobrażasz sobie w Polsce kiedyś przejście z jednego na drugie, i to na CMK w przyszłości?. Masz dane tej lokomotywy. Z tym ze jest jeden błąd w Wikipedii, bo na dieslu może jechać do 105mph czyli do 168km/h a oni podają na Dieslu do 99mph. http://en.wikipedia.org/wiki/ALP-45DP Etapowanie budowy KDP to dobry pomysł, z tym, że musimy zapewnić sobie dofinansowanie UE a tego przed 2020 rokiem nie będzie. Wyraźnie dano nam do zrozumienia, że najpierw musimy poprawić to co mamy.
Ale sądzę, że poczynając od 2021 możemy zacząć tak jak proponuje Robert. Odcinek Błaszki-Łódź-Warszawa to lata 2026-2030. @Robert, piszesz: "Razem odcinek Wrocław Główny – Błaszki to 142 km, co daje czas jazdy 35 min przy V=350 km/h, 36 minut przy 300 km/h i 40 minut przy 250 km/h (Pendolino!). Przyjmijmy do obliczeń czas ostatni." Czy przy 300 km/godz. czas nie będzie bardziej zbliżony do 37,5 minuty - jeśli dla 350 to 35, a dla 250 to 40? Ponadto jakie napięcie przewidujesz na odcinku Wrocław (Czernica Wrocławska) - Błaszki? Panie Robercie, z przyjemnością przeczytałem powyższy artykuł. Zamiast nachalnej KDP-owskiej propagandy prezentuje Pan bardzo rozsądny i wyważony punkt widzenia. Cieszy, że szuka Pan rozwiązań częściowych, mając za cel rzeczywiście połączenie Wrocław–Warszawa, a nie fakt istnienia zabawki dużych prędkości.
W świetle argumentów, które przedstawia Pan od jakiegoś czasu, budowa odcinka KDP Wrocław–Nowe Skalmierzyce/Blaszki rzeczywiście wydaje się sensowna, na pewno lepsza od propozycji p. Dutkiewicza (zakładam, że proteza Wieruszów–Sieradz jest rozwiązaniem tymczasowym; do czego zatem będzie służyć po wybudowaniu w końcu "prawdziwej" linii KDP?). NIE JEST natomiast lepsza od pomysłu udrożnienia "protezy koniecpolskiej" – z racji kosztów i czasu potrzebnych do wykonania. W istocie uważam, że obie inwestycje powinny być realizowane równolegle: modernizujemy/rewitalizujemy protezę i jednocześnie wykupujemy grunty pod nową linię. Nawet po wybudowaniu odcinka Wrocław–Nowe Skalmierzyce puszczanie części pociągów przez protezę ma rację bytu: różnica czasu jest stosunkowo niewielka (tu 3:30, tam 2:45), a obsługujemy dodatkowo duże ośrodki: Częstochowę i Opole. Dodałbym jeszcze jedną uwagę: odcinek nowej linii Wrocław–Nowe Skalmierzyce powinien w miarę możliwości budowany być tak, aby w jak największym stopniu umożliwić po niej ruch pociągów konwencjonalnych (może nie osobówek, ale TLK/IR już tak). Ile składów Pendolino będzie kusowało między Wrocławiem a Warszawą? 6, może 10 par? Czy przez resztę czasu linia ma stać pusta? Przy DOBRZE UŁOŻONYM rozkładzie wpuszczenie na nią pociągów niekwalifikowanych, docierających poprzez łącznice m.in. do Ostrowa, Kalisza, Sieradza i (not least!) Łodzi, nie będzie miało przełożenia na ruch Pendolino, a spowoduje zaktywizowanie tych miejscowości w kierunku Wrocławia (i przy okazji zmniejszy opór społeczny budowy nowej linii). Rytel
"Massel chce jeździć W-wa - Wroc nie przez Koniecpol tylko przez Koluszki." To już jest od jakiegoś czasu nieaktualne (patrz: ostatnie wypowiedzi Nowaka - przecież to nie są "jego" koncepcje). Na szczęście Massel jest otwarty na racjonalne argumenty. Dla mnie od początku tego pomysłu było niemal oczywiste, że... to kiepski koncept. Jechałem niedawno tą trasą: brutto 2800 - 3200 t za bruttem, a geometria na Czestochowa - (prawie) Radomsko na "stówkę" i nic więcej itp. TYPOWA towarówka/regionalka. To nie jest trasa na ekspresy, a przynajmniej NIE na odcinku Częstochowa - Koluszki - Skierniewice (gdzie wyjeżdżamy na linie obwodowe towarowe). Od tras ekspresowych jest CMK - po to ją stworzono! I daleko jej do wykorzystania przepustowości etc. Jan
To są uśrednione rozważania teoretyczne (na bazie danych PLK), a nie dogmaty - trzeba o tym ZAWSZE w takim przypadku pamiętać. Napięcie - oczywiście 25 kV AC, bo jakieby inne? :-) Zacząć, owszem, można w 2021. Ale żeby zacząć w 2020, to też trzeba mieć WSZYSTKO do tego przygotowane. A to oznacza, że procedury należy prowadzić DALEJ (rezerwacja terenu, wywłaszczania i wykupy, analizy i decyzje lokalizacyjne i środowiskowe itp.), a nie ich zaniechać, co się potem gromko zemści. simmik Dokładnie. CAŁA trasa powinna umożliwiać kursowanie poc. "konwencjonalnych" tzn na pewnych odcinkach towarowych od 100 km/h i pasażerskich od 140 km/h. Tak się buduje NOWE odcinki KDP w Niemczech i przykładem są linie KDP Berlin - Hanower (V min poc. towarowych 100 km/h 22,5 t/oś; V maks 250 km/h) czy Monachium/ Ingolstadt - Norymberga (podmiejskie Regio 140 km/h - BEZ towarowych, RE na 200 km/h - linia na 300 km/h). Ale już podobna NOWA linia na 300 km/h Lipsk/Halle - Erfurt - Norymberga też będzie dla szybkich towarów i RE, bo specjalnie pod to robiony jest łagodniejszy profil podłużny linii (częściowo w dość sporych górach). Widziane na żywo, sfocone, sfilmowane. Nie możemy robić KILKU protez dla tej relacji - trzeba zrobić JEDNĄ PORZĄDNIE, a docelowo wiadomo co. O konieczności rewitalki relatywnie trudnej geometrycznie linii w relacji Łódź - Wrocęk napiszę za niedługo. To też trzeba zrobić, niezależnie od jakiejkolwiek "protezy". Robert Wyszyński: "(...) UWAGA! Moim zdaniem odcinek CMK Idzikowice – Olszamowice powinien być zmodernizowany NAJPÓŹNIEJ w roku 2014 – INACZEJ EFEKT SKRÓCENIA czasu jazdy z Warszawy do Wrocławia rzędu 3,5 godziny nie zostanie osiągnięty. I nie chodzi o te kilka minut różnicy pomiędzy 160 a 200/230 km/h (choć oczywiście też!), ale o to, że przy dalszych pracach na CMK w rj 2014/15 rozkłady jazdy byłyby czasowo odpowiednio powydłużane z racji jazdy po długim odcinku jednotoru przy zamknięciu toru drugiego.
Nie możemy „WIECZNIE” modernizować linii CMK – musimy tę modernizację JAK NAJSZYBCIEJ SKOŃCZYĆ! (...)". No właśnie, takie hasła widziałbym w "Złotych Myślach" Adriana i Zbyszka, Szefa PLK. Do tego już za Włoszczową, w Nakle te profile i zasilanie. I tyle na CMK. Kiedyś ją na jakimś etapie WYRAŹNIE trzeba skończyć. Nie mniej cieszy, że Samorządowcy w Częstochowie i Opolu zakasali ręce razem w PLK! Brawo, wreszcie :D. "Proteza Koniecpolska" na prawdę szybko i tanio zapewni sprawne połączenia Wrocka ze Stolicą, ale i Opola, Częstochowy z Warszawą, czy Lublina i Kielc z Opolem no i Wrocławiem. To nie jest żadna konkurencja, tylko natychmiastowa konieczność. Lubie czytać drukowany RK, ale jak Ryszard Piech z zaprzyjaźnionego Inforail zauważył, rozterki Starszego Eksperta Sztabowego i jego smsy do Ministra Sławka Nowaka nie dodają splendoru temu najlepszemu w Polsce pismu branżowemu. Co do "Wieruszówki" to te kilka, bodaj 6 wariantów w w/w wylinkowanej tabli pokazują, jak naiwni są Włodarze Wrocławia, choć chcieli dobrze. Ale jest Massel i Wyszyński i dlatego jeszcze Polska nie zginęła. Wiem, że pewnie boli, iż w/w profesorowie i doktorzy podpisali się pod tymi oszustwami, nie mniej, może to to jakiś łódzki spisek we Wrocławiu? Bez wątpienia to eksperci, dziwi więc ich zachowanie i poparcie takich obliczeń. Wygląda więc na to, że kiedy będzie już działała "Proteza Koniecpolska", a więc rozwiązanie doraźne, to wówczas lepiej się brać za budowę 125 km nowej linii czyli części wrocławskiej nowego "Y" KDP niż karkołomnych wariantów 5 i 6 "Wieruszówki". Przyznam się, że i ja nieco, tak na pierwszy rzut oka, nie dowierzałem czasom przedstawionym przez w/w uczonych... ale właśnie, najlepiej okazuje się polegać na sobie i matematyce z fizyką. Panowie z Wrocławia, nic się nie stało. Póki co uśmiechnijcie się do Opola i Częstochowy. A uśmiech ten wróci ze zdwojoną mocą, także z bardziej na wschód innych wojewódzkich miast w których tkwi przyszłość. I tyle do 2015. Michał M - cytaty:
"Macie właściwie rację co do swoich poglądów, rzecz w tym, że R.W. nie nakazuje budować KDP już, teraz, natychmiast, ale on tylko obrazuje czy też uświadamia pewne problemy, niedociągnięcia i rozbieżności, które się pojawiają. Tu http://inforail.pl/text.php?from=main&id=44992jest ciekawy artykuł w kwestii przenoszenia większości środków na KDP, ale można go traktowć z małym dystansem." Art fajny i ciekawy - jak zwykle u R. Piecha - ale niczego nie dowodzi. Wyciągnęli wnioski? Wyciągnęli? Jeździłem po Francji - fakt że niewiele - ale i ich infra na "klasyce" jest godna zazdrości. Byle "głupia" zadupiasta linia i 120-140-160, bo łuki. Jak masz mapkę prędkości ich sieci klasycznej, to zobacz - MARZENIE!!! Jak znajdę, to włożę na bloga kiedyś (gdzieś mam :-) @Robert Wyszyński Dla ciebie oczywiście wielki szacun za ten obszerny artykuł:-) Dziękuję bardzo! Miło mi - serio. Potrafisz docenić czyjąś pracę - a to spora zdolność (dla niektórych Mikoli nieosiągalna, ale to ich problem :-) I tak musiałem skracać ten tekst o prawie połowę, bo mi wyszedł niestrawny gigant... I tak jest deczko za duży... Mathew Kato
"Ale jest Massel i Wyszyński i dlatego jeszcze Polska nie zginęła." Ha, ha, ha - dobre :-) Lubie ten typ poczucia humoru :-) Massel to jest EKSPERT, Ja jestem pismak - i KAŻDY (oraz WIELU, WIELU innych) spełnia tu swoją rolę. Co do propozycji wrocławskiej, to rzeczywiście... jest jak jest. Inicjatywa CENNA, nie przeczę, ale jej "parametryczne" wykonanie... "Panowie z Wrocławia, nic się nie stało. Póki co uśmiechnijcie się do Opola i Częstochowy. A uśmiech ten wróci ze zdwojoną mocą, także z bardziej na wschód innych wojewódzkich miast w których tkwi przyszłość. I tyle do 2015." Przecież ta "proteza koniecpolska" jest w 90% dla Wroca, Opole i Cz-chowa tu się jedynie podłaczą w 10, maks 15% i tyle. I REALNA na szybko. Poza tym dla innych relacji w kat TLK/IR/Regio równie ważna. Pomimo zawieszenia prac nad Y, nie powinno się wycofywać z modernizacją trasy D29-25 na odcinku Łódź - Opoczno. (przystanek i łącznik do CMK) A nawet jeśli, to można zmodernizować D29-25 na odcinku Łódź - Tomaszów, i dalej D29-22 od Tomaszowa do łącznicy z CMK. ( i przystankiem dla Opoczna na CMK)
Był by miło, jak by w końcu ruszyli z modernizacją Zgierz - Kutno, odtworzeniem drugiego toru Widzew - Chojny, usunięcie sierżantów z Zgierz - Łowicz, oraz rewitalizacja Łódź - Zduńska Wola (a najlepiej wyjąć z szuflady POIiŚ - Modernizacja, Łódź - Kalisz z 2007) Nowak chce modernizować/rewitalizować, proszę bardzo! W samej Łodzi, i woj. łódzkim jest tego od cholery! Zaraz, zaraz - co ja tu czytam!
3:37 z Waw do Wro w opcji "0", czyli TYLKO w oparciu o rewitalizację istniejących linii! I my zamiast to zrobić robimy jakieś protezy, które - jak się okazuje - wcale nie będą od tej linii PODSTAWOWEJ szybsze???? To jest skandal!!! Żądam pod koniec TEJ kadencji rządu wyremontowanej linii łódzkiej z czasem przejazdu 3:37 i powrotu ekspresów Waw-Wro przez Łódź. A za 10 lat - tunelu i nowego odcinka z Kalisza do Wrocławia z łącznym czasem przejazdu poniżej 3h Do roboty!!!!!! ejże
Ale przy jakim koszcie. Nawet gdyby to nie było ok 3 mld, ale - powiedzmy - 2,5 mld zł. Niby rewitalizacja, ale tak naprawdę wymiana nawierzchni, czasem podtorza, sieci, przebudowa STACJI, wielu obiektów inż. niemal na CAŁEJ linii (z małymi wyjątkami) - tam jest kupa zwolnień WOS-wych, mimo że niby V maks nienajgorsze odcinkowo - i co z tego? O ewentualnym ścinaniu łuków w ramach dość wąskiego "pasa kolejowego" nie wspominam. Z szacunkiem do Grześka, ale ten czas jest mocno "surowy", że tak powiem. Zresztą za jakiś czas przedstawię tu opracowanie dla odcinka Łódź - Wrocław (przy wykorzystaniu zrobionej docelowo Warszawa - Łódź WIDZEW/CHOJNY/KALISKI). Zrobienie także tej trasy uważam za konieczne, ale nie za 3 mld zł. Na "protezie koniecpolskiej" np. odcinek Opole - Fosowskie geometrycznie NADAJE SIĘ od razu na 160 km/h bez ingerencji w geometrię - z dobudową drugiego toru. Ale... koszty i... tu możnaby jeszcze długo, długo, ale nie tym razem... przepraszam za lekki off topic ale kolejny raz mamy dowod na to, ze niejaki kolejarz USA to zwykly klamca i konfabulant
pociag z samochodami Autotrain jezdzi z Sanford kolo Orlando do Lorton na przedmiesciach Waszyngtonu. Zadne Miami Nowy Jork siec na trasie Floryda - Nowy Jork wisi moze na 20%... na pewno nie 52. Tylko odc Waszyngton - N Jork kolejarz bzdurzy o sniegu i -10 tymczasem w NY w dzien jest +10 i pada deszcz - w tym roku Zimy w polnocno wsch Stanach w zasadzie nie ma i na koniec najwiekszy kwas: kolejarz podaje serie loka ktorego Amtrak w ogole nie posiada na stanie! tylko New Jersey Transit czyli takie koleje mazowieckie stanu N Jersey... a loki spalinowo elektryczne Amtraka nie ciagna pociagow z Miami - w WAszyngtonie nastepuje podmiana spalinowki na elektrowoz Kolejarz USA - NIE KLAM! NIE KLAM bo klamstwo jak widac ma krotkie nogi Bolek z USA
Sprawdź durniu pogodę a później wypisuj !!!. Ja jadę przez Chicago do New York. Jutro przewidują opady śniegu na całej trasie, A teraz wchodzę w Stan Illinois i prószy śniegiem, jest -1C MASZ AKTUALNA OBECNIE POGODĘ. http://www.weather.com/weather/today/USIL0569 Bolek z USA.
A w New Jork jest obecnie 0C i pada marznący deszcz lodem, w nocy będzie śnieg. Wiec gdzie masz te +10C ???. http://www.weather.com/weather/today/New+York+NY+USNY0996 Moze Ty Bolku z USA nie umiesz przeliczać stopnie Fahrenheit na Celsius i w tym jest problem polskiego nieuka !!!.
@ Robert Wyszyński
"Z szacunkiem do Grześka, ale ten czas jest mocno "surowy", że tak powiem. Zresztą za jakiś czas przedstawię tu opracowanie dla odcinka Łódź - Wrocław (przy wykorzystaniu zrobionej docelowo Warszawa - Łódź WIDZEW/CHOJNY/KALISKI). Zrobienie także tej trasy uważam za konieczne, ale nie za 3 mld zł." No tak, ale na czym mamy w XXI wieku oszczędzać? Na linii łączącej 1, 3 i 4 miasto w Polsce? Na linii dzięki której to 3. mogłoby wreszcie zostać włączone w sieć? Dziadowskie to oszczędności... Trudno brać na poważnie robienie "rewitalizacji" z zostawianiem licznych WOS-ów czy rozjazdów krzyżowych na stacjach. Zresztą - nawet jakby to miały być 4 godziny to i tak taka trasa powinna zostać w ciągu 2-3 lat zrobiona. Choćby z uwagi na jej potencjał ludnościowy. Choćby z uwagi na to, że pewnie i tak pojechałyby nią ekspresy niezależnie od "protezy", której siłę popytową oceniam zresztą dość słabo (chyba, że rzeczywiście pociągi Waw-Wro pojadą wiedenką, a nie CMK) kolejarz nie mierz wszystkich swoja miara. ja na weather.com mam ustawione celsjusze i nie muszenic przeliczac. W NY w nocy plus jeden w dzien 11. Jaki polmetrowy snieg sie utrzymuje w takiej pogodzie?
pisales Ze jedziesz z Miami do Nowego Jorku, skad tam po drodze chicago? nie ma pociagow z Florydy do Illinois. po prostu jestes zwyklym klamca, a te podroze to sie chyba odbywaja na ekranie komputera w train simulatorze. Bolek USA. chyba z Pcimia !!!.
nie ma pociagow z Florydy do Illinois. Tak samo nie ma pociągów z Florydy do Illinois, jak ich nie ma z Krakowa do Warszawy !!!. Masz rozkład Amtrak i sobie poszukaj pociągi z Florydy do Chicago i New York !!!. http://www.amtrak.com/servlet/ContentServer?pagename=Amtrak/ HomePage Zamieściłem ci niżej już pociąg z Florydy do Chicago i dalej z Chicago, który zabieram do New-York i dalej powrót z New York do Washington. Tygodniówka, i później tydzień wolnego. 1). W jakim ty zadupiu mieszkasz?. Po drugie mieszając ponuć w USA, dlaczego masz ustawione na Celsjusza, a nie po ludzku na Fahrenheit ???. Podważasz moją pogodę zamieszczoną na Internecie z aktualnym czasem i temperatura?. To dlaczego w Stanie Illinois jest już 30cm śniegu, teraz aktualnie?. 2) Kup sobie, bądź załóż prenumeratę czasopisma Trains Locomotive i przeczytaj ile zamówiło lokomotyw ALP45DP, takie firmy jak: NJT, MARC i AMT czyli Amtrak i dowiesz się ile już jest w ruchu. Amtak obecnie zaprzestał malowania na lokomotywach nazwę Amtrak, tylko obecnie pisze się (AMT) i może to cię gubi?. NJT zamówiło dwie, i dalej je testują. AMT czyli Amtrak ma już ich 8, docelowo ma być ponad 70 sztuk. Obecnie ALP45-DP są testowane na najdłuższych liniach bez druta i z drutem. Właśnie jeżdżą na długodystansowcach New York-Chicago-Missisipi- New Orleans-Floryda. I po to zostały zakupiony by cześć trasy jechały pod drutem, a część bez druta. Następnie z New York jedzie się do Waszyngton na drucie. Taki jest obrót tych lokomotyw dla AMT i maszynistów. 3) Pociąg z Miami przez Chicago do New York jest pociągiem na tej linii standardowym, i znajdziesz go w każdym rozkładzie Amtrak. Jedzie z Miami- do Jacksonville, skret na lewo do New Orleans-Mississippi-Chicago-New York. Następnie powrót do New York-Washington. Mapa przejazdu http://www.mapmash.in/amtrak.html Floryda- Chicago. pociąg, którego według ciebie nie ma. http://imageshack.us/photo/my-images/600/new1lv.jpg/ Chicago-New York. http://imageshack.us/photo/my-images/824/83108095.jpg/ Zapominałem Bolku podać, ze również sporo jest pociągów z Floryda do Chicago przez Waszyngton.
Kto szuka w rozkładzie i zna angielski, znajdzie wszystko. Jeszcze jedno Bolek, bo tez zapomniałem.
Nie można się nigdy kierować pociągiem z miasta A do B. Bo w USA i w Polsce jest podobnie, przynajmniej za moich czasów tak było. Ze prowadziło się pociąg z Tarnowa do Katowic na ranem, i później się brało pociąg z Katowic do Bielska. Niby w rozkładzie takiego dla tarnowian nie było. Ale maszynista z Krakowa miał taki obrót. Tu masz mape calej sieci w USA roznych firm kolejowych po ktorych tez sie porusza AMT czyli Amtrak. Wyzej ci podalem mape tylko samej sieci kolejowej Amtrak.
http://www.mapsofworld.com/usa/usa-rail-map.html I znowu kolejarz z (B)usa zaśmiecił wątek, a szkoda. Mnie tylko ciekawi kolejarzu, w jaki sposób i czym, bujnąłeś 1700km w 4 godziny?
O 21:45 piszesz cyt. ...Wyruszyłem właśnie z Miami Springs... O 1:55 piszesz cyt. ...A teraz wchodzę w Stan Illinois... czyli właśnie ca 1700km Boeingiem czy lokomotywą waszmość lata? To nie jest Back to the Future! i na tym kończę ten niepotrzebny OT. I dalej sie kompromitujesz, takze rzucajac jakies linki ktorych nawet nie umiesz przeczytac i poprawnie zinterpretowac.
1) Nie ma bezposredniego pociagu Floryda - Chicago, ani zadnego Miami - New York przez Chicago NIE MA! Nie ma tez polaczenia New Orleans - Florida, jest ono zawieszone od paru lat. Mozna jechac jedynie z przesiadka w Waszyngtonie albo Nowym Jorku. Z Florydy ruszaja 3 pociagi: 92 i 98 Miami - New York oraz AutoTrain Sanford - Lorton. To mozna latwo sprawdzic na stronie Amtraka. Podajesz linki w ktorych widac wyraznie, ze sa to polaczenia z PRZESIADKA w Washington DC. Pomijam juz fakt, ze maszynista Amtrak by sprawdzic polaczenie na stronie swojej firmy (prosta czynnosc) uzywa translatora na polski. No zaraz sie przewroce ze smiechu. Zreszta cofnijmy sie jeszcze do poprzednich komentarzy. Napisales o 21:45 ze wlasnie ruszyles z Miami Springs, a juz pare godzin pozniej nadawales z Illinois. Czyli co, w 4 godziny pokonales 2000 km pociagiem? To nawet Maglev nie osiaga takiej sredniej. KLAMIESZ! 2) O jakich ty obiegach maszynistow piszesz, jesli pociag z Nowego Jorku do Miami jedzie 28 godzin, a przez Chicago to by wyszlo drugie tyle. Przepisy zabraniaja jechac dluzej niz 9-10 godzin. Nawet jak sie spi w sypialnym, to i tak nikt nie uklada takich bardzo dlugich obiegow, bo i jaki sens? 3) Amtrak nie zamowil zadnych ALP45DP. AMT to Agence métropolitaine de transport Montreal- jest to chyba wyraznie podane w wikipedii. Nie krec ze AMT to nowy skrot Amtrak i inne takie bzdety. AMT to Montreal, KANADA, a nie zaden Amtrak. Kazdy kto nawet w zyciu nie byl w USA moze wejsc i zweryfikowac, przekonujac sie, ze "Kolejarz z USA" to "Klamca z USA". 4) Mam ustawionego celsjusza, bo jestem przyzwyczajony do tej miary. Ty jako wielki neofita nauczyles sie fahrenheitow... ale zeby nauczyc sie czytac po angielsku to juz za trudno. Jak czlowiek rzekomo bedacy maszynista Amtrak nie umial nawet przeczytac ze zrozumieniem prostego tekstu po angielsku? To juz ostatecznie udowadnia, ze nie jestes tam zadnym maszynista, co najwyzej zbierasz brudna posciel albo zmywasz talerze w restauracyjnym. Gdyby maszynisci Amtrak nie znali angielskiego, to co drugi kurs konczyl by bieg tak jak lot TU154 do Smolenska... Przepraszam wszystkich za zejscie z tematu, ale chce pokazac temu zalosnemu kolejarzykowi, ze nie damy sobie wcisnac tu kitu, a wiekszosc jego wpisow to bzdury i klamstwa. Marcin B.
Nie łap mnie tak znowu za słowka. To ze czasmi cos podam zle w polskim, wynika z pospiechu, i z angielskiego. Wyruszylem dopiero!, mialem na mysli, ze czas obecny w ktorym cos sie dzieje, jest wlasnie obecny teraz. Wyruszylem z Miami do Chicago wczoraj rano, teraz mija 36 godzin jazdy. i nie mam czasu teraz nawet poprawiac pisowni. Bolek USA
Uzylem po polsku, by tobie zamiescic baranku !!!. jesli ty nawet celciusza uzywac !!! Jest pociag bezposredni przez Macomb do Illinois, tylko w Amtrak w rozkladzie jest probelm, bo nie dziala rozklad wstecz, pozkazuje to co jest w tygodniu, czyli tylko dwa pociagi Wpisz w szukaniu Miami Przez Macomb Illinois, bo on jest laczony z dodatkowymi wagonami z Los Angeles. Szukaj tak Bolek za dyche!!!. A rozkladzie Amtrak.
Miami, FL (MIA) do Macomb, IL (MAC) A pozniej wpisz Miami, FL (MIA) Do Chicago - Union Station, IL (CHI) Mialo byc pozniej wpisz.
Macomb, IL (MAC) do Chicago - Union Station, IL (CHI) I wyjdzie ci tylko 3 godzinki przelot, z laczonym skladem z Los Angeles. Bolek USA
To moze zaczniemy pisac po angielsku?, zobaczym kto pisze lepiej. Wydaje mi sie ze uzywajac Celsiusz, nie jestes na etapie zamerykanizowania sie, Jestes krotko i to turystycznie. Bolek z USA
Od Pazdziernika 2010 mozna jezdzic pociagami Amtrak z Chicago na Floryde. Tu poczytaj jak!, i przez jakie miejscowości. i wyjdzie tak jak wyzej napisalem przez Missisipi i New Orleans. To ty zaśmiecasz forum, badziewiem nie sprawdzonym. http://www.ehow.com/list_7283065_train-trips-florida.html Hahahaha... Tam jest wyraznie napisane, ze linia z Nowego Orleanu na Floryde jest zawieszona. Trzeba dokladnie przeczytac i zrozumiec, ze choc kreska na mapie jest narysowana, to pociagi nie jezdza. z N Orleanu do Miami mozna pojechac tylko przez Waszyngton. No ale jak ktos nie znajacy angielskiego moze zrozumiec? Nie wymagajmy zbyt wiele. Tu jest zreszta rozklad pociagu Los Angeles - Orlando, "zawieszonego na czas nieokreslony" na wschod od N Orleanu. http://www.amtrak.com/servlet/BlobServer?blobcol=urldata&blo
btable=MungoBlobs&blobkey=id&blobwhere=1249233261524&blobhea der=application%2Fpdf&blobheadername1=Content-disposition&bl obheadervalue1=attachment;filename=Amtrak_P01.pdf Sprawe zna kazdy interesujacy sie Amtrakiem, po Katrinie zawiesili i juz wiecej nie przywrocili. Ja mam przed zimowy sieciowy rozklad Amtraka (timetable - rozklad, naucz sie) i jest dokladnie co w tym tekscie. Na Floryde jezdza 3 pociagi: Silver Star, Silver Meteor i AutoTrain. Zaden z nich nie dociera do Chicago. A polaczenie Miami - Macomb oczywiscie jest mozliwe, ale wymaga dwoch przesiadek w Washington DC i Chicago. poc. 98 Miami 8:20 -> Washington DC 7:21 nastepny dzien poc. 29 Washington DC 16:05 -> Chicago 8:45 nastepny dzien poc. 383 Chicago 17:55 -> Macomb 21:24 Pociag do Macomb to lokalny Illinois Zephyr a nie zadne Los Angeles. Ale mniejsza z tym. Jak wedlug powyzszego rozkladu mogles sie wczoraj znalezc w Illinois kolo godziny 1:45 czasu polskiego, czyli 18:45 czasu w Illinois? I skad nagle to Macomb w podrozy do Nowego Jorku? Wczesniej twierdziles, ze jedziesz do Nowego Jorku i za Waszyngtonem podepniesz patyki na lokomotywie, a tu nagle ladujemy sto kilkadziesiat mil na poludnie od Chicago. Przeciez to zupelnie sie kupy nie trzyma. Kolejne wymyslone na poczekaniu klamstwo. I nie wciskaj znowu kitu o jakims rozkladzie ktory zniknal, bo rozklad jest staly przez cala zime, to nie PKP gdzie co tydzien sie dopisuje 100 poprawek. Ja moge byc tu turystycznie, mnie w ogole w USA moze nie byc. Ale rozklad amtraka albo informacje o lokomotywach sobie moge w dowolnym miejscu na ziemi otworzyc i zweryfikowac bzdury kolejarzyka-pinokia. Przepraszam jeszcze raz za smiecenie. W sumie to powinnismy wydzielic oddzielny artykul: Kolejarz z USA: fakty, MITY i KITY :-) Bolek USA
Szkoda z toba dyskutowac. Klade sie spac w sypialnym. To mówisz ze linie z Miami, FL (MIA) do New Orleans, LA (NOL) tez już zawiesili ???. A ja na jutro już rozkład ci przyszykowałem, z Miami, FL (MIA) przez New Orleans do Chicago. Ja moze zle napisalem z New York do Waszyngton bede jechal na patykach. Teraz od Chicago leze w sypialnym. Zrozum Bolku ze jest w USA3/4 części zima, a na południu piekne lato. To jest w USA najgorętszy okres wakacyjni i jezdzi wszystko ROZKLAD DLA CIEBIE NA JUTRO, PRZE TE ZAMKNIETE SZLAKI. http://imageshack.us/f/845/53043548.jpg/ Oh zapomnialem BOLKU dołaczyc dalej z tej twojej zamknientej linia na jutro pociąg z New Orleans do Chicago nr 58 czas jazdy 19 godzin i 15 minut. To wlasnie ten drugi caly Pociag z Miami, FL (MIA) przez New Orleans do Macomb, IL (MAC) i dalej do Chicago po polaczeniu.
Rozklad na jutro z zamknietej lini. http://imageshack.us/f/80/25287222.jpg/ Pisze na jutro, a to na dziś. Nie spojrzałem ze już 1 w nocy.
Zastanawia mnie dlaczego dyletanci po studiach politologicznych , ornitologicznych czy innych podobnych zabierają tak zasadniczy głos o kolei. Studiowali nie ten kierunek co trzeba?
Jeżeli pan Wyszyński uważa Dutkiewicza za dobrego prezydenta, a Wilda za dobrego specjalistę, to nie mam więcej pytań. Mogę tylko zaprosić do Wrocławia i zaproponować przejażdżkę tutejszą komunikacją miejską.
Pan Prezydent Wrocławia jeszcze nie został Premierem, ani nawet Ministrem Transportu. Zanim więc zabierze się za kolei, niech nauczy się zarządzać tramwajami. Jak już dojdzie do tego że tramwajom trzeba zapewnić zasilanie, wtedy będzie bliżej do zakończenia horroru komunikacyjnego we Wrocławiu. Teraz jest tak tak, że nikt nie wie dokąd tramwaj jedzie, o której wyjedzie, czy dojedzie bo wysiadło zasilanie, albo czy się nie roztrzaska bo wyłączą prąd (hamowanie). Potem niech zamrozi kilka milionów m3 kurzawki, błot i czwartorzędowych aliuwiów Odry i wybuduje zapowiadane "podwodne metro".
Później niech wyśle swojego "Mitologa" (mitomana) Patryka Wilda na jakieś studia z dziedziny organizacji i ekonomiki transportu (na razie jest tzw. urbanistą bez uprawnień - bez zawodu), wtedy można będzie zacząć rozmowę. Ja jako prosty konduktor pociągu wiem, że zwykły pociąg pośpieszny (IC) musi jechać w ramach połączeń, które tworzą sieć i zbierają po drodze pasażerów. Owszem szybki pociąg (KDP), który zabierze tylko pasażerów z Wrocławia ma sens, jeśli będzie jechał pełny. Musi zebrać wszystkich, którzy latają samolotem lub "lecą" luksusową limuzyną nową drogą S8. Inaczej splajtuje. Dlaczego połączenie przez Wieruszów nie ma sensu. Bo nie odbierze pasażerów LOT-owi, a i prezesi korporacji będą gnać mercedesami po S8. Pociągi z Warszawy przez Poznań wyruszają pełne, ale 3/4 pasażerów wysiada w Poznaniu. Tak samo do Katowic. Po prostu Wrocław jest zbyt małym miastem, żeby napełnić pociąg do stolicy choćby w 30%. Propozycja Przydenta jest zwykłym pijarowym chwytem. Jak wszystkie jego inicjatywy. Patryk Wild nie jest też twórcą linii do Trzebnicy, ani do Harrachowa. Owszem jako Członek Zarządu Województwa rzucił takie hasło, ale horror wykonania tych żle przygotowanych zadań wziął na siebie jego następca Zbigniew Szczygieł. On usuwał zastawione przez Wilda pułapki (brak toru z Psiego Pola do Zakrzowa, albo ze Szklarskiej do Huty). Wild nie jest żadną ikoną, chyba że ikoną "oszołomstwa". Do dzisiaj w Kolejach Dolnośląskich sprzątamy po jego kolesiach, których poustawiał na wysokich stołkach i walczymy o odszkodowanie za wydzierżawione od "miłośników kolei" wagony, które zostały skasowane po wypadku, a ludzie Wilda zlecili ich remont za ponad milion złotych. Teraz tacy ludzie chcieliby zarządzać inwestycjami kolejowymi w Polsce. KABARET !!!!! @RW:
Czy możnaby uprzejmie poprosić red. Wyszyńskiego o uproszczenie zdań tak, aby można było bez czasochłonnego drapania się po łepetynie w lot załapać co poeta ma na myśli? Te wszystkie wtręty, nawiasy, szacuny, CAPS LOCKi, etc nie ułatwiają lektury. A szkoda, bo merytoryka tradycyjnie na poziomie. Pozdrawiam, @Robert, zgadzam się z Twoją odpowiedzią dotyczącą nie przerywania prowadzenia przygotowań do budowy z tym, że mam pewne obiekcje co do wywłaszczania i wykupów gruntów przed 2020 rokiem. Ale mniejsza z tym, nie jest to najważniejsze.
Ale też mocno podkreślam potrzebę całościowego spojrzenia na KDP w powiązaniu z ościennymi państwami i przewidzenia wyprowadzenia ruchu KDP z Poznania w stronę Berlina, z Wrocławia w stronę Pragi / Drezna, z Warszawy w stronę Mińska / Moskwy / państw nadbałtyckich. Puszczenie KDP do Warszawy Centralnej oznacza chyba stworzenie dla tych pociągów dworca czołowego bo o ile da się wprowadzić dodatkową parę torów od zachodu do dworca to zrobienie tego samego w kierunku wschodnim jest prawie niemożliwe. Więc może KDP powinno jeździć do Dworca Gdańskiego gdzie mamy rezerwę terenu? Nie mówię, że KDP wschód będzie potrzebne w okresie najbliższych 20 lat ale należy tak projektować trasę aby nie pozbawić się możliwości rozwoju. Kto wie czy za 20-30 lat Rosja nie będzie w UE i dostanie pieniądze na kolej łącząca ją z Europą? W Polsce od 20lat mówią o budowach nowych linii.
Jednak przez tak długi czas nie wybudowano nic. O Piekiełku np mówi się od lat. Zatem moim zdaniem opcje budowy nowych linii odpadają. Minister Nowak powinien pogadac z Roztowskim, uzgodnic ile da kasy na modern Wro-Wawa przez 3lata, potem pogadać z PLK ile dołoży, i wybrać wariant taki na który nas będzie stać. Bo może znajdzie się 500mln zł a może 3mld zł. I tyle. Trzeba słowa zamienić w czyny. Ale póki co PO kiepsko to idzie. PO rzadzi już prawie 5lat, i to co się dzieje na E65 tylko pokazuje jak PO traktuje kolej. Odeszło 60% pasażerów, ceny nie spadły, podróż trwa 6-8godz a osoby odpowiedzialne za ten burdel dalej rządzą i mają sie dobrze. A kto odpowie za marnotrawstwo publicznych pieniędzy? ja ściagne kilka piosenek mp3 na kompa, albo zapalę jointa i mnie do więzienia wsadzicie. A waszych koleżków bronicie. Fuj, wstydze się wami. Hmm.
Wg załączonych tabelek rewitalizacja linii przez Wrocław - Ostrów Wlkp.- Łódź (do 120km/h przy długości trasy około 250 km) da lepszy efekt czasowy niż skrócenie trasy o prawie 50 km i doprowadzenie ponad 100 km tego połączenia do V=160km/h. (a reszta tj. Oleśnica- Wrocław i Sieradz - Łódź ma szlakowe 100-120 km/h z punktowymi ograniczeniami). Zabawne to wyliczenie - np wariant 2 - pokazuje że średnia prędkość dla pociągu jadącego po trasie ze szlakowymi 100-120 km/h (90 km z 337km) oraz 160 km/h (240km z 337km) z jednym minutowym postojem na stacji i dwoma sześciokilometrowymi odcinkami o v=60-80 km/h będzie miał średnią prędkość handlową na poziomie 88 km/h. Podobnie z Kosztami. Rewitalizacja ponad 150 km "protezy koniecpolskiej" (do 120 Km/h) to 500 mln (3,2 mln/km) Rewitalizacja Wrocław - Ostrów Łódź ponad 250 km (do 120 km/h) to już 2900 mln - czyli ponad 11,5 mln/km, ale już rewitalizacja wybranych odcinków linii na TEJ SAMEJ RELACJI np Wrocław - Oleśnica (32 km i koszt 400 mln) czy Sieradz - Łódź (ok 60 km i 800 mln) to już ceny rzędu 13 mln/km. Nawiasem pisząc skąd wiadomo, że modernizacja (czyli wykonywana zazwyczaj pod ruchem całkowita rozbiórka i budowa nowej linii) jest tańsza od budowy całkiem nowej linii? Smutne te argumenty. Ale jak chce się za wszelką cenę udowodnić konieczność budowy KDP- choćby na kawałku trasy to każdy nonsens jest dobry. (Nawet taki - pomocniczo broniący rozwiązania tymczasowego - że 427 km po odcinkach 120km/h (156 km) i 160km/h (reszta trasy) to lepiej i szybciej niż jazda po odcinku 338 km z czego ok 100 km będzie miało 120 km/h a reszta 160 km/h. A niestety "wariant Obremskiego" zagraża budowie KDP rozumianej jako projekt w którym pociągi mają jechać ponad 300km/h na zupełnie nowej linii (na której notabene miały mieć przystanki co 60 -90 km:). I o to tu chodzi .... Jest prosta i łopatologiczna zasada odnośnie jeźdzenia powyżej 160km/h pod trakcją 3kV DC. Przewód jezdny dla trakcji 3kV DC powyżej 160km/h musiałby mieć średnicę główki szyny.
Z tym, że szyny są ze stali a przewód z miedzi ( sztabka ) :-D. Ale ten tekst chyba dwa razy poszedł - już był wczoraj :-)
@ króliczek- lina + 2 druty = średnica główki któliczka i to z miedzi.
@ Wyszyński - a gdzie wariant Wieluń - Bełchatów i to bez KDP z czasem 3h do Warszawy. @ Wszyscy mądrzy - dzisiejszy artykuł w Gazecie Wyborczej który można sterścić tak; Jedzie pociąg z daleka nikt k..wa na stacjach nie czeka - (np utrata 70% pasażerów IC na trasie Warszawa Gdańsk w szczycie remontów - wrócą po 3 latach ??) Wszystkie te analizy są bardzo piękne i przekonujące, mają jednak jedną zasadniczą wadę. Są oderwane od rzeczywistości. Żadna nowa linia w ciągu najbliższych lat nie powstanie, a od marca czas przejazdu na trasie Warszawa-Wrocław wydłuża się o kolejne 50 minut;-)
A odcinek Olsztyn-Ostróda-Iława-Wąbrzeźno-Toruń-Solec-Bydgosz pociąg jedzie 4h14min. A od 1marca 2012r 4h26min. 920.000 potencjalnych klientów i taki czas. Wstyd na maxa.
Konduktor - cytat:
"Owszem szybki pociąg (KDP), który zabierze tylko pasażerów z Wrocławia ma sens, jeśli będzie jechał pełny. Musi zebrać wszystkich, którzy latają samolotem lub "lecą" luksusową limuzyną nową drogą S8. Inaczej splajtuje. Dlaczego połączenie przez Wieruszów nie ma sensu. Bo nie odbierze pasażerów LOT-owi, a i prezesi korporacji będą gnać mercedesami po S8. ___Pociągi z Warszawy przez Poznań wyruszają pełne, ale 3/4 pasażerów wysiada w Poznaniu. Tak samo do Katowic. Po prostu Wrocław jest zbyt małym miastem, żeby napełnić pociąg do stolicy choćby w 30%.___" Prawda. Jednak to ostatnie zdanie to dalekie uproszczenie. Wrocław jest TAK SAMO dużym miastem jak Poznań i Katowice/Gliwice czy Kraków i ma podobny potencjał - tylko CZAS BEZNADZIEJNY. Ty jako konduktor to chyba wiesz - stąd ta marna frekwa na EIC/Ex. Jan O konceptach do Pragi i Berlina jeszcze będzie. Patryk No cóż: wyście liczyli wedle swoich "cenników" i czasów (z kosmosu wziętych - tylko nie wiem których :-), a Piotrowski liczył wedle oficjalnych z SW i już zrobionych w Polsce modern. Może i jego też nie są bliskie prawdy w niektórych przypadkach - to TYLKO szacunki. Kwestia, które są bardziej wiarygodne - no, dla mnie jednak jego, a też troszkę się modernami od jakichś 20 lat interesuje. Jak się wychodzi z czymś DO LUDZI, to się trzeba liczyć, że zbyt daleka ściema nie przejdzie. Ani czasowa, ani kosztowa. Nie widzi Pan tego??? Poza tym jestem za czasem 2,5 h jakąkolwiek trasą!!! Marzenie!!! Auta, busy i samoloty wymiatają wtedy na tym ciągu. A jak to zrobić, napisałem kiedyś w RK, a przypomniałem wyżej w tekście. No, jeśli nawet byłby to odcinek Wieruszów - Sieradz, to budowanie na 160 nie ma sensu - musiałoby być na 200 km/h, a to już KDP (wiem, hasło u niektórych budzi alergię :-) Ale DOBRZE, że zrobiliście KOLEJNY szum w temacie - to akurat bardzo mi się podoba i jest cenne. Tylko następnym razem skonsultujcie to z ekspertami, a nie fantastami, aby się nie ośmieszać (bo szkoda - mówię serio). @marek l
Dodaj że to tylko 210km. Wczoraj jechałem wieczornym Regio 30126 Olsztyn-Toruń 18:44-21:48. Odległość 164km, czas jazdy 3h10min (na głównym miał 5min w plecy) Pociąg wypełniony w 90%. Radzę dalej dbać tak o pasażerów, to za 2-3lata zostanie ich tyle co na Warszawa-3City. @konduktor, piszesz: \"Pociągi z Warszawy przez Poznań wyruszają pełne, ale 3/4 pasażerów wysiada w Poznaniu. Tak samo do Katowic. Po prostu Wrocław jest zbyt małym miastem, żeby napełnić pociąg do stolicy choćby w 30%.\"
Niejednokrotnie korzystałem z pociągów EIC na tych trasach i potwierdzam Twoją obserwację, że 3/4 pasażerów wysiada (i wsiada w drodze powrotnej) w Poznaniu i Katowicach. Ale sądzę, że ten mały potok podróżnych z Wrocławia związany jest w sporej mierze nie z wielkością miasta ale z długim czasem jazdy. Już wczoraj miałem to napisać, ale z racji później pory już mi się nie chciało.
Wariant 0 czyli rewitalizacja obecnej trasy Wrocław Główny – Oleśnica Rataje – Twardogóra Sycowska – Ostrów Wlkp. - Kalisz – Sieradz – Zduńska Wola Łódź Kaliska, chyba jest pomyłką autora tego wyliczenia Pana Grzegorza Piotrowskiego Ponieważ albo miał na myśli MODERNIZACJĘ tej trasy do 160 km/h na bardziej geometrycznie podatnych odcinkach linii 14 & consortes plus 100-120 km/h na najgorszych odcinkach w żaden sposób niepodatnych na modernizacje bez ich obejścia poprzez budowanie nowych odcinków vide objazd Kalisza , przejazd prze Twardogórę Sycowską itp. I takie rozważania były prowadzone na temat MODERNIZACJI obecnej trasy Wrocław – Ostrów Wlkp. – Kalisz – Łódź- Warszawa z uwzględnieniem obsługi Kalisza i Ostrowa Wlkp. kontrze do koncepcji Sieradz – Wieruszów tworzącej skrót omijający Kalisz i Ostrów . I czas rzeczywiście był prognozowany granicach 3 h 30. Albo Pan Grzegorz Piotrowski miał na myśli rzeczywiście REWITALIZACJĘ linii 14 & consortes Wrocław – Ostrów Wlkp. Kalisz – Łódź do parametrów konstrukcyjnych 120 km/h odcinkami 100 km/h tylko, że wtedy czas Wrocław – Główny Warszawa Centralna w żaden sposób nie wyniósł by 3 h 37 tylko ok. 4 h 10 . Z drugiej strony koszt TAKIEJ REWITALIZACJI był szacowany TYLKO NA 550 mln w 2008 r. a nie na prawie 3 mld. Gdzieś jest błąd w opcji 0 . @Marcin B
Posty Kolejarza z USA omijaj po prostu slalomem, bo jak zawsze nie mają nic wspólnego z bieżącym analizowanym tematem w tym przypadku połączenia- Warszawa- Wrocław. @Marcin B Posty Kolejarza z USA omijaj po prostu slalomem, bo jak zawsze nie mają nic wspólnego z bieżącym analizowanym tematem w tym przypadku połączenia- Warszawa- Wrocław . Wolałbym wątek poboczny wykonaniu Kolejarza z USA na temat pań kręcących tyłkami na Hawajach o ile rzeczywiście tam był . cytat kolejarza USA:
"Nie potrzeba żadnej trakcji w Polsce. Można budować nowe szlaki, bądź remontować bez sieci. Wystarczy zakupić nowe Bombardiery spalinowo elektryczne ALP45-DP, i te 200km/h pojedzie pod siecią, czyli na tym co istnieje, a 170km/h bez sieci tez wystarczy. Wszyscy nauczyliście się ze bez sieci to nie szlak, bo nie da się ciąć. Tnę teraz z Miami Springs, opalony wypoczęty, powrót do New York i 52% drogi jadę bez sieci 170km/h na dwóch lokach z 25 wagonami pasażerskimi i 33 Cargo z samochodami" popatrzylem na ten lok w wikipedia i muwie : pomysl do poparcia ! mysle ze ten lok na 25KV 60 HZ i 12.5 KV 25 HZ by swietnie smigal pod polska siecia trakcyjna a tam gdzie niema sieci za pomoca caterpillara i gigantyczej mocy rzedu 2.5 MW na kole spoko w mignieniu oka rozpedzi nawet najwiekszy sklad do 160 lub 170. specjalnie dla kolejowo saawansowanej ameryki bombardierowi udalo sie w tej 4 osiowej ciuchci przy masie zaledwie 131 ton umiescic az 4 MW mocy pod trakcja ( lub 2.5 przy dieslu) . mysle ze przy nacisku na os rzedu tylko 32ton dopuszczenie na polske i cala europe nie bedzie sprawialo zadnego problemu . kupowac te loki nak najszybciej, to bedzie rewolucja ! pozdrowienia ! @Kolejarz 65
o Kolejarzu z USA - good point! o czasie jazdy w wariancie "0" - mi także te 3h37 minut wydaje się nieco przesadzone. Z tego, co śledzę posty tutaj, to zwykle w wypadku rewitalizacji pojawiały się czasy 4-4,5 h. @ Ejże
Cyt. „Zresztą - nawet jakby to miały być 4 godziny to i tak taka trasa [ rewitalizacja Wrocław – Ostrów Wlkp. Kalisz – Łódź – Warszawa przyp. K65] powinna zostać w ciągu 2-3 lat zrobiona. Zgadza się i przyznaję 100 % racji . Cyt” Choćby z uwagi na jej potencjał ludnościowy.” Akurat potencjału ludnościowego bym tu nie podnosił, bo dziwnym trafem zachodzą i historycznie zachodziły na niej paradoksy nieproporcjonalnie słabego potencjału potokowego zarówno w segmencie kwalifikowanym jak i ekonomicznym w stosunku liczby ludności. Także nie wchodzicie na obszary dla was wątpliwe. Cyt. „ Choćby z uwagi na to, że pewnie i tak pojechałyby nią trasą [Wrocław – Ostrów Wlkp. Kalisz – Łódź – Warszawa przyp. K65 ] ekspresy niezależnie od "protezy", której siłę popytową oceniam zresztą dość słabo” Nie EX - tylko TLK / IR co najwyżej, czyli segment ekonomiczny. Czas w granicach 4 h 10- 30 jest jak najbardziej adekwatny dla tego segmentu połączeń w wymiarze Wrocław – Warszawy oraz adekwatny do niskiego lub niemal żadnego potencjału Łodzi i Kalisza na segment kwalifikowany. Na tej trasie optymalny pod względem ekonomicznym jest segment economy TLK/IR co zostało historycznie wielokrotnie udowodnione. Cyt. „ Choćby z uwagi na to, że pewnie i tak pojechałyby nią trasą [Wrocław – Ostrów Wlkp. Kalisz – Łódź – Warszawa przyp. K65 ] ekspresy niezależnie od "protezy", której siłę popytową oceniam zresztą dość słabo” Jeżeli jak to określiłeś „siłę popytową” trasy przez Opole Lubliniec Częstochowę Stradom CMK oceniasz jako słabą, to co dopiero można powiedzieć o „ sile popytowej” trasy przez Ostrów Wlkp. Kalisz Łódź ???????? Jest jeszcze słabsza na co mamy koronny dowód z lat 90 - tych kiedy to linia koniecpolska wygrywała ilością połączeń kwalifikowanych z trasą przez Łódź Sieradz Kalisz i Ostrów Wlkp. przy właśnie nieproporcjonalnie większym potencjale demograficznym. 2 : 1 dla linii koniecpolskiej kontra linii łódzko- kaliskiej. Już w latach 90- tych przegrywaliście z linią koniecpolską w warunkach niemal identycznego czasu przejazdu, mniejszych kosztów uruchomienia pociągów na linii kaliskiej w porównaniu z trasą przez Koniecpol plus droga linia CMK , stosowania niższych parametrów prędkości dających podobny rezultat Wrocław – Warszawa , tańszych lokomotyw EU-07 kontra EP-09 , znacznie wyższego potencjału ludnościowego : Ostrów Wlkp., Kalisz, Sieradz, Uć kontra Brzeg Opole Lubliniec Częstochowa . O czym tu mowa ??? Przy aktywizacji Wrocławia z czasem ok. 4 h 30 w segmencie EX w latach 90 tych przegrywaliście 2 : 1 z trasą przez Koniecpol CMK . Przy aktywizacji Wrocław na poziomie 3 h 25 jak wyobrażacie sobie konkurowanie tworząc segment kwalifikowany na trasie przez Ostrów Wlkp. Kalisz – Łódź z czasem 4 h 10 minut ???????? Takiego zderzenia nie wygracie. Kto zapłaci za jazdę pociągiem de facto POSP w taryfie E bo, do tego pomysł puszcza pociągów kwalifikowanych linią kaliską po rewitalizacji z czasem ok. 4 h 10 się sprowadza. To będzie trasa ale dla segmentu TLK/IR, a nie dla EX /IC Cyt. „ (chyba, że rzeczywiście pociągi Waw-Wro pojadą wiedenką, a nie CMK)” Rzeczywiście lepiej jeździć od 20- do 30 minut dłużej w taryfie E ze względu na fundamentalny generator podróżnych jakim jest Piotrków Trybunalski :D :D . Takich tez to nawet @ Adam Z nie stawia, a przecież mógłby wzorując się na łódzkich oszołomach ze SSC uprawiać tego typu lokalną wojenkę . A może Radomsko byłby jest fundamentalnym generatorem, którego pominięcie zagrozi ekonomicznemu funkcjonowaniu EX Wrocław – Warszawa? Może nawet powstał by nawet EX Różewicz na cześć wrocławskiego poety pochodzącego z tego miasta. Chyba nie chcesz teraz twierdzić, że liczysz dla Łodzi na postój EX Wrocław - Częstochowa – Warszawa w Koluszkach i dlatego ponownie teraz jęczysz o skierowanie EX od Częstochowy wiedenką zamiast CMK –ą, skoro jeszcze miesiąc temu w polemice ze mną odżegnywałeś się od tej stacji jako transferowej dla Łodzi . Póki co Łódź nie POPISywała się frekwencją na EX ODRA, który jechała bezpośrednio przez Łódź i dworzec kaliski tym bardziej nie popisze frekwencją w Koluszkach przy założeniu taryfy E. Oczywiście Koluszki mogą działać jako stacja transferowa/ przesiadkowa dla Łodzi w wymiarze połączeń : 1. Łódź - Katowice (wykorzystanie pociągu TLK Warszawa- Katowice w razie braku o określonej godzinie bezpośredniego połączenia z Łodzi w relacji Gdynia/ Bydgoszcz – Katowice ) 2. Łódź - Częstochowa (wykorzystanie pociągu TLK Warszawa- Częstochowa- Katowice/ Wrocław w razie braku o określonej godzinie bezpośredniego połączenia z Łodzi w relacji Gdynia/ Bydgoszcz – Częstochowa - Katowice) 3. Łódź – Opole (wykorzystanie pociągu TLK Warszawa- Wrocław ) 4. Łódź- Wrocław (wykorzystanie pociągu TLK Warszawa- Wrocław w razie braku o określonej godzinie bezpośredniego połączenia z Łodzi Kaliskiej w relacji Warszawa – Ostrów Wlkp. – Wrocław Ale wszystkie te transfery z Łodzi do Koluszek i przesiadki na tamtejsze pociągi mogą się przyjąć, co najwyżej w taryfie D, czyli segment ekonomiczny TLK. Taryfy E tym bardziej nikt z Łodzi za tego typu gimnastykę nie zapłaci, skoro nie było chętnych nawet EX ODRA który bezpośrednio zahaczał o Uć. Linia wiedeńska i tak będzie rewitalizowana na odcinku Koluszki – Częstochowa w pełnym wymiarze co zapowiedziała minister Massel swoją drogą, co wynika ze specjalizacji CMK od 2014 r. w przewozach wyłącznie kwalifikowanych IC na składach Pednolino , konieczności upchania gdzieś dużego ruchu towarowego , lokalnego REGIO na wiedence oraz ruchu dalekobieżnego segmentu economy: TLK Warszawa- Koluszki – Częstochowa – Katowice - Bielsko Biała/ Racibórz TLK Warszawa- Koluszki – Częstochowa- Opole- Wrocław TLK Gdynia Gdańsk- Bydgoszcz- Toruń- Włocławek Kutno Łódź – Piotrków Trybunalski- Częstochowa – Katowice/ Kraków Także dzienna oferta TLK Wrocław - Warszawa na wiedence i tak będzie oczywiście w segmencie TLK i powstanie być może TLK Różewicz przez Radomsko, nazwa dość marketingowa, ale nie EX. Poza tym Radomsko i Piotrków Trybunalski będą miały jeszcze połączenia TLK z Katowic do Warszawy także z droższych EX mało, kto by w tym zderzeniu ofert droższej i tańszej korzystał . cytat z artykulu :
„Proponujemy przedyskutowanie oraz rozważenie wybudowania w pierwszym etapie linii „Y” odcinka Wrocław – Nowe Skalmierzyce lub Wrocław - Błaszki (na linii 14; odcinek Kalisz – Łódź Kaliska). Dlaczego? Bowiem - wraz z innymi odcinkami – budowa zaledwie 125 km kawałka nowej linii KDP o parametrach 300-350 km/h dałaby bardzo duże skrócenie czasu jazdy w relacji Warszawa – Wrocław - Warszawa robert, naprawde proponujesz elektryfikacje tego kawalka na 25 KV 50 HZ - innymi slowami- wykluczenie przejezdnosci takiej lini dla wszystkiego co sie porusza po polskich szynach oprocz paru wielosystemowych traxxow i taurusow ??? pozdrowienia tantus
...Jeżeli pan Wyszyński uważa Dutkiewicza za dobrego prezydenta, a Wilda za dobrego specjalistę, to nie mam więcej pytań. Mogę tylko zaprosić do Wrocławia i zaproponować przejażdżkę tutejszą komunikacją miejską... Nie narzekaj chłopaku. Łódź z wielką chęcią wymieni Zdanowską na Dutkiewicza, a Banaszaka na Wilda. Po pół roku byś płakał, gdyby Ci duet Z-B wyciął 1/4 tramwajów w szczycie, a poza szczytem wydłużył częstotliwość do 20min na większości linii i to wszystko pod głośnym hasłem ...rozwijamy komunikację miejską w Łodzi... A na dodatek pan B w ramach radosnej pracy dla mieszkańców, włączałby latarnie w mieście o 20, a gasił o 5. Dziki kraj.
Wczoraj jechałem wieczornym Regio 30126 Olsztyn-Toruń 18:44-21:48. Odległość 164km, czas jazdy 3h10min (na głównym miał 5min w plecy) Pociąg wypełniony w 90%. Radzę dalej dbać tak o pasażerów, to za 2-3lata zostanie ich tyle co na Warszawa-3City. Olsztyn-Bydgoszcz to czas jazdy 4h14min. Od 1marca 2012r czas wzrasta do 4h26min!!!!!! Średnie wychodzi poniżej 50km/h. A Olsztyn-Ostróda-Iława-Wąbrzeźno-Toruń-Solec-Bydgoszcz to potencjalnie 920.000 pasażerów. To połączenie 2 sąsiednich stolic województw. Linia 353 to połączenie także Mazur, Olsztyna z Poznaniem, Wrocławiem. Tyle że przy rządach PO mamy pecha, bo wszystko co jest na wschód od Wisły to Polska "B" Pisałem kiedyś do PKP PLK. Odpisali mi że do 2014r włącznie nie ma żadnych planów na remont.
Jedyne co będzie zrobione to, zamontują rogatki w miejscowości Lubajny. Także może TLK pojedzie minutkę szybciej. Ale przez 3lata pewnie powstanie kilka WOSów, więc obstawiam że pod koniec 2014r osobówka Olsztyn-Toruń pojedzie około 3,5godziny, a POSP 3h. KOMENTARZ CHYBA ZBĘDNY. Bo przecież najważniejsze są połączenia Z i DO Warszawy. Artykuł Ryszarda Piecha o tym co się stało w RFF i pozostałymi torami we Francji poza KDP (TGV) jest dość wstrząsający, ale cenny. Swoją drogą porównanie dwóch typów tworzenia szybkiej kolei modelu niemieckiego i francuskiego jest czymś absolutnie podstawowym. Poza tym to duże, w sumie nieco "podłużne" kraje. W każdym razie kilka cennych spostrzeżeń tam jest, może Caronen by się do nich odniósł:
http://inforail.pl/text.php?from=main&id=44992 Mathew Kato
Przejedź się do tej Francji, Niemiec czy nawet Hiszpanii i zobacz sobie "wstrząsające" parametry tras głównych (pomijam totalne pipidówy, bo te NIGDZIE nie są "haj spidowe" itp.) . Znajdę tę mapkę prędkości i dam na bloga, ale mapka - to nie wszystko. Ja jestem ciekawy CO BY BYŁO DZIŚ WE FRANCJI Z - uwaga - ___KOLEJĄ DALEKOBIEŻNĄ___ (modal split itp.), gdyby u nich NIE WDROŻONO SIECI TGV, razem z jazdą tym TGV kilkunastoma tysiącami kilometrów sieci KLASYCZNEJ??? Gdzie by oni dzisiaj byli, bo długi w szmalu to dzisjaj ma każdy zarząd, każdy kraj i niemal każda sieć/operator (to jest kwestia bardziej systemowa, a nie samej sieci czy operatorów). Żaden argument. Świat "stoi" na długu/debecie wygerowanym z bankowych cyferek (bez pokrycia) - a w zasadzie się wali, aż się całkiem zawali. I o tym zacny kolega Ryszard Piech - ceniony wysoko przez mnie - mógłby zrobić również arta :-) Adam Wójcik Ja się uparłem (od nowego roku), że w "swoich" w swoich wątkach będę odpowiadał i dyskutował o TEMACIE wątku (nie inaczej). Bo inaczej robi się burdel kosmiczny - czego przykładem dyskusje z Kolejarzem USA i inne. Regio Olsztyn - Toruń nie jest tematem tego wątku. W ten sposób można rozmawiać w każdym wątku o "wszystkim"- czyli w istocie o niczym. Rafał Walkowiak Wszystko jest w RUCHU, wszystko się może zmienić. Niechże tylko KE po roku wielkiego dumania wyda tą cholerną decyzję dot. szmalu z "poisia" na rewitalki - oficjalnie!!! ACR - cytat: "robert, naprawde proponujesz elektryfikacje tego kawalka na 25 KV 50 HZ - innymi slowami- wykluczenie przejezdnosci takiej lini dla wszystkiego co sie porusza po polskich szynach oprocz paru wielosystemowych traxxow i taurusow ??? " Gdyby robić do 2020 tylko TEN odcinek, to można zrobić go na 230-250 km/h przy 3 kV DC, z zastosowaniem elementów dla 25 kV AC (skrajnia słupów na 350 km/h, izolatory itp. jak na odcinkach CMK). Wtedy nawet Epoka tam sobie wjedzie - byle nie wjeżdżały, za przeproszeniem "szybkie" jednosystemowe kible, bo tu tkwi zagrożenie :-) Kolejarz 65 Nie znam dokładnie metodyki liczenia Grześka Piotrowskiego - napisałem to co wiem, bo mi przekazał. Ale nazwy "modernizacja" i "rewitalizacja" są jedynie __UMOWNE__ i nic więcej. Zależy co robimy: podłoże, podtorze, ścinanie łuków/ wykupy, obiekty inż. (ich ilość oraz koszty), stacje, wiadukty, (co oraz ile), srk (jakie), rowy, dreny, sieć trakcyjna i słupy, roboty okołotorowe, zasilanie , podstacje, kabiny, reprofilacje nasypów i przekopów, wycinka drzew, głuszenia itp. Stąd koszty "rewitalki" mogą niekiedy być bliskie "modernie", a czasem bardzo dalekie od siebie. @ K 65
Naprawdę łudzisz się, że wejdę w Twoje międzymiastowe wojenki i zacznę komentować twoje rojenie na temat rzekomej wyższości protezy nad naturalną trasą? Nie, nie będę. Moja przepona by tego nie wytrzymała @ R. Wyszyński Nie odpisałeś na czym chciałbyś oszczędzać przy rewitalizacji starej linii skoro nie zgadzasz się na wydanie na nią 2,9mld zł @ RW- no to co mają Żydzi do nominacji Prześlugi do nagrody "Nogi"?
PS Moderator, dobrze się bawisz? Robert Wyszyński:
No przydałaby się jakaś aktualna mapka prędkości z Francji, właśnie linii poza systemem KDP (TGV), tak dla porównania. W życiu nie byłem we Francji dlatego, tak zależało mi na fachowym słowie, najbardziej Caronena, który jak dla mnie świetnie zna Francję. Sam byłem i nieco zabawiłem w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Jednak ciężko mi się wypowiadać o całości tamtejszych sieci (nie było tyle czasu). Poza tym to był 2007 rok... :D. Przed kryzysem (...). Natomiast co do systemowych (tj. finansowych) aspektów UTRZYMANIA infrastruktury, to święta prawda. Każdy kraj ma jakieś widzi misie, ale długi Francji są poważne. Kredyty i kredyty. Pieniądz i procent są jakimiś abstrakcyjnymi pojęciami ekonomii, tworami czy stanem umysłu. Kiedyś płaca opierała się na realnej pracy, na wyrobie, towarze, miała w nim pokrycie. Każdy pracownik mógł wypłacić kasę w banku i bank tą kasę miał! A nawet mu zostawało. Teraz bank poszedłby z torbami, jakby wypłacił każdemu pensje w gotówce! Drukarnie z resztą też (mniejsza o inflację). Pieniądz miał pokrycie w konkretnej mierzalnej wartości użytecznego i wyprodukowanego produktu i wyrobu. A jak nie to w złocie, jak dolar. I co ciekawe, dawniej ludzie nie brali kredytów, a jak już, to nieliczni. A najciekawsze jest to, że wg trzech największych religii świata pożyczanie pieniędzy na procent to... lichwa i plugawe oszustwo. Nie było by większego problemy, gdyby mądre głowy w momencie zawieszania Y, wyciągnęły z szuflady POIiŚ-owy projekt modernizacji Łódź - Kalisz z 2007...
W tym samym momencie, robiły by się proteza i Łódź - Kalisz, dzięki czemu po zakończeniu inwestycji skończyła by się wojna... Warszawa - Wrocław może być po protezie, ale ważne jest aby Łódź i Wrocław też miały sensowe i szybkie połączenia. (i nie koniecznie w segmencie kwalifikowanym) Witam
Wywołuje mnie Pan więc odpowiem choć przyznam się, że trochę nie rozumiem poziomu Pana emocji. Zacznę jednak od tego, że kolejowy „niedasizm” to naprawdę ostatnia rzecz, której spodziewałem się po Panu. Wszystko co Pan chwali a co mi się do tej pory "na kolei" udało– jak przejęcie od PKP dwóch linii i rozpoczęcie ich rewitalizacji (Trzebnica, Szklarska Poręba), powołanie KD (sprzed p. Ładniak) powołanie pierwszego w Polsce zintegrowanego zarządcy infrastruktury transportowej – drogowej i kolejowej czyli DSDiK czy ostatnio licencja i certyfikat bezpieczeństwa dla MPK, udało się tylko dlatego, że oparłem się na "mikolach" z IRiPKu i im podobnych a nie kupowałem kolejowych bajek sprzedawanych przez tzw. „kolejowych fachowców”. Bo ich wiedza sprowadza się do tego że „się nie da” - co jest na ogół samosprawdzającą się prognozą i dlatego w Polsce od wielu lat nic sensownego się nie da – poza oczywiście pasożytniczym wyciąganiem gigantycznych pieniędzy z budżetu państwa i samorządów. Ale do rzeczy - czyli do Pana argumentów Przykro na to patrzeć ale w sposób ewidentny prowadzi Pan manipulację zarówno jeśli chodzi o czasy przejazdów jak i koszty robót. Otóż koszt rewitalizacji linii do 120km/h waha się u Pana w zależności od potrzeby udowodnienia konkretnej tezy od 3,2 mln za kilometr (proteza – i tu oczywiście „jest sens” jak najbardziej) przez 11 mln/km w przypadku relacji Wrocław- Ostrów –Łódź, do ponad 13 mln za niektóre fragmenty na tej samej relacji (wtedy gdy potrzebuje pan uzasadnić że „nie ma sensu”). Co do czasów przejazdów Pana twierdzenie że rewitalizacja linii Wrocław- Ostrów –Łódź (o długości niecałe 240 km) da krótszy czas przejazdu niż trasa o 38 kilometrów krótsza z której c.a. 100 km zmodernizowane będzie do 160 km/h jest tezą zdumiewającą. Nawet przy dzisiejszych czasach przejazdu Wrocław- Oleśnica i Sieradz- Łódź ten czas byłby krótszy o co najmniej 15 minut na korzyść wariantu Sieradz- Wieruszów Nie wiem dlaczego Pan tak robi – nie sądzę żeby była to niekompetencja – i mam nieprzyjemne wrażenie, że Pana sprzeciw wobec budowy nowej linii zwykłych prędkości nie wynika z faktu że nie ma ona sensu, tylko wręcz przeciwnie - że ona może przekreślić sens budowy KDP. A jak czytam Pana wpisy to mam wrażenie że budowa KDP jest najważniejszym zadaniem na świecie. I przykro mi, że tu się nie zgodzimy ale ja powiem, że dla Wrocławia i Dolnego Śląska najważniejszy jest po prostu szybki dojazd do Warszawy. I czas na poziomie 2h30 – czy nawet (niech będzie malkontentom) 2h40 w zupełności nam – na razie wystarcza. A do tego wystarczy 160 km/h na całym lub prawie całym 338 kilometrowy odcinku trasy. I proszę nie pisać, że to nierealne bo zakładany czas jazdy z Poznania do Warszawy (300km) po modernizacji to 2h15 więc proszę sobie dodać 13-15% i policzyć ten czas dla 338 kilometrów trasy – o lepszej geometrii niż Poznań - Warszawa. Nie mam nic przeciw „protezie” ale nazywanie tego połączeniem Wrocławia z Warszawą jest po prostu jakimś żartem. Na marginesie pytanie: skoro wykonywana jest właśnie modernizacja E59 Wrocław- Poznań i planowane jest dokończenie linii E20 Poznań – Warszawa to proszę powiedzieć mi: o ile w stosunku do tej relacji skróci czas Proteza Koniecpolska, na którą jak Pan twierdzi minister ma wydać „jedynie” pół miliarda? Ile to będzie milionów na minutę oszczędności? Odpowiedź: na razie (po ukończeniu modernizacji E59) będzie to około 20 minut – czyli 25 mln zł za każdą minutę ( a docelowo po dokończeniu modernizacji E20) nie będzie żadnej istotnej różnicy. Ale nie mam nic przeciwko interesom Opola I Częstochowy - nich sobie jadą do Warszawy jak najkrócej. Tylko niech nikt nie mówi, że to ma być połączenie do Wrocławia. Co do kosztów budowy nowej linii w dziewiczym terenie - muszę Panu powiedzieć, że cała wiedza jaką mam na temat prowadzenia inwestycji wskazuje, że koszt takiej inwestycji będzie o 15-40% niższy niż koszt wykonywanej „pod ruchem” kompleksowej modernizacji istniejącej linii o takich samych parametrach (czyli na 160 km/h). oczywiscie poza wykupami gruntów ale tren pod Sieradzem naprawdę nie należy do drogich lokalizacji. Koszt modernizacji i elektryfikacji linii jednotorowej wyłączonej z użytkowania będzie też istotnie niższy niż podany przez Pana. Dla porównania koszt modernizacji na 160 km/h z korektą geometrii, przebudową budowli i trakcji na 200km/h linii dwutorowej E59 wykonywany pod ruchem to 16 mln/km (netto) Ale już koszt budowy linii na 200km/h ze względu na wymagania dotyczące skrzyżowań będą bardzo znacznąco wyższe. I dlatego proponujemy na razie jedynie 160 km/h z geometrią i budowlami na 200km/h. Pozdrawiam PS. Ale dodam, że nie mam nic przeciwko temu żeby w przyszłości (2030) - po wybudowaniu tunelu pod Łodzią upgradeować odcinek Oleśnica- Sieradz do 200km/h i wykonać dwa kolejne odcinki tej linii na 200 km/h czyli Sieradz - Łódź Kaliska i Łódź Fabryczna - Skierniewice co skróci trasę o kolejne 15-18 km i da możliwy czas na poziomie 2h - 2h15min. Panie Patryku
Do wszystkich! Wklejam link do WŁAŚCIWEGO wątku (powyższy TEKST jest powtórzeniem tego samego tekstu), bo tam toczyła się dotąd zasadnicza dyskusja - proszę o przeklejenie swego ciekawego posta TAM, aby także inni go przeczytali. http://www.rynek-kolejowy.pl/30307/Wroclaw__Warszawa_w_25_go dziny___czyli_fakty_mity_i_kity.htm Ja też tam się będę odzywać/odnosić itp. Bo to ważny temat i niezależnie od jakichkolwiek różnic wszyscy chcemy chyba tego samego - tak mi się przynajmniej wydaje. Witam
Wywołuje mnie Pan więc odpowiem choć przyznam się, że trochę nie rozumiem poziomu Pana emocji. Zacznę jednak od tego, że kolejowy „niedasizm” to naprawdę ostatnia rzecz, której spodziewałem się po Panu. Wszystko co Pan chwali a co mi się do tej pory "na kolei" udało– jak przejęcie od PKP dwóch linii i rozpoczęcie ich rewitalizacji (Trzebnica, Szklarska Poręba), powołanie KD (sprzed p. Ładniak) powołanie pierwszego w Polsce zintegrowanego zarządcy infrastruktury transportowej – drogowej i kolejowej czyli DSDiK czy ostatnio licencja i certyfikat bezpieczeństwa dla MPK, udało się tylko dlatego, że oparłem się na "mikolach" z IRiPKu i im podobnych a nie kupowałem kolejowych bajek sprzedawanych przez tzw. „kolejowych fachowców”. Bo ich wiedza sprowadza się do tego że „się nie da” - co jest na ogół samosprawdzającą się prognozą i dlatego w Polsce od wielu lat nic sensownego się nie da – poza oczywiście pasożytniczym wyciąganiem gigantycznych pieniędzy z budżetu państwa i samorządów. Ale do rzeczy - czyli do Pana argumentów Przykro na to patrzeć ale w sposób ewidentny prowadzi Pan manipulację zarówno jeśli chodzi o czasy przejazdów jak i koszty robót. Otóż koszt rewitalizacji linii do 120km/h waha się u Pana w zależności od potrzeby udowodnienia konkretnej tezy od 3,2 mln za kilometr (proteza – i tu oczywiście „jest sens” jak najbardziej) przez 11 mln/km w przypadku relacji Wrocław- Ostrów –Łódź, do ponad 13 mln za niektóre fragmenty na tej samej relacji (wtedy gdy potrzebuje pan uzasadnić że „nie ma sensu”). Co do czasów przejazdów Pana twierdzenie że rewitalizacja linii Wrocław- Ostrów –Łódź (o długości niecałe 240 km) da krótszy czas przejazdu niż trasa o 38 kilometrów krótsza z której c.a. 100 km zmodernizowane będzie do 160 km/h jest tezą zdumiewającą. Nawet przy dzisiejszych czasach przejazdu Wrocław- Oleśnica i Sieradz- Łódź ten czas byłby krótszy o co najmniej 15 minut na korzyść wariantu Sieradz- Wieruszów Nie wiem dlaczego Pan tak robi – nie sądzę żeby była to niekompetencja – i mam nieprzyjemne wrażenie, że Pana sprzeciw wobec budowy nowej linii zwykłych prędkości nie wynika z faktu że nie ma ona sensu, tylko wręcz przeciwnie - że ona może przekreślić sens budowy KDP. A jak czytam Pana wpisy to mam wrażenie że budowa KDP jest najważniejszym zadaniem na świecie. I przykro mi, że tu się nie zgodzimy ale ja powiem, że dla Wrocławia i Dolnego Śląska najważniejszy jest po prostu szybki dojazd do Warszawy. I czas na poziomie 2h30 – czy nawet (niech będzie malkontentom) 2h40 w zupełności nam – na razie wystarcza. A do tego wystarczy 160 km/h na całym lub prawie całym 338 kilometrowy odcinku trasy. I proszę nie pisać, że to nierealne bo zakładany czas jazdy z Poznania do Warszawy (300km) po modernizacji to 2h15 więc proszę sobie dodać 13-15% i policzyć ten czas dla 338 kilometrów trasy – o lepszej geometrii niż Poznań - Warszawa. Nie mam nic przeciw „protezie” ale nazywanie tego połączeniem Wrocławia z Warszawą jest po prostu jakimś żartem. Na marginesie pytanie: skoro wykonywana jest właśnie modernizacja E59 Wrocław- Poznań i planowane jest dokończenie linii E20 Poznań – Warszawa to proszę powiedzieć mi: o ile w stosunku do tej relacji skróci czas Proteza Koniecpolska, na którą jak Pan twierdzi minister ma wydać „jedynie” pół miliarda? Ile to będzie milionów na minutę oszczędności? Odpowiedź: na razie (po ukończeniu modernizacji E59) będzie to około 20 minut – czyli 25 mln zł za każdą minutę ( a docelowo po dokończeniu modernizacji E20) nie będzie żadnej istotnej różnicy. Ale nie mam nic przeciwko interesom Opola I Częstochowy - nich sobie jadą do Warszawy jak najkrócej. Tylko niech nikt nie mówi, że to ma być połączenie do Wrocławia. Co do kosztów budowy nowej linii w dziewiczym terenie - muszę Panu powiedzieć, że cała wiedza jaką mam na temat prowadzenia inwestycji wskazuje, że koszt takiej inwestycji będzie o 15-40% niższy niż koszt wykonywanej „pod ruchem” kompleksowej modernizacji istniejącej linii o takich samych parametrach (czyli na 160 km/h). oczywiscie poza wykupami gruntów ale tren pod Sieradzem naprawdę nie należy do drogich lokalizacji. Koszt modernizacji i elektryfikacji linii jednotorowej wyłączonej z użytkowania będzie też istotnie niższy niż podany przez Pana. Dla porównania koszt modernizacji na 160 km/h z korektą geometrii, przebudową budowli i trakcji na 200km/h linii dwutorowej E59 wykonywany pod ruchem to 16 mln/km (netto) Ale już koszt budowy linii na 200km/h ze względu na wymagania dotyczące skrzyżowań będą bardzo znacznąco wyższe. I dlatego proponujemy na razie jedynie 160 km/h z geometrią i budowlami na 200km/h. Pozdrawiam PS. Ale dodam, że nie mam nic przeciwko temu żeby w przyszłości (2030) - po wybudowaniu tunelu pod Łodzią upgradeować odcinek Oleśnica- Sieradz do 200km/h i wykonać dwa kolejne odcinki tej linii na 200 km/h czyli Sieradz - Łódź Kaliska i Łódź Fabryczna - Skierniewice co skróci trasę o kolejne 15-18 km i da możliwy czas na poziomie 2h - 2h15min. A to już rozumiem dlaczego nie mogłem znaleźć mojego poprzeniego wpisu
A kto mi zatrudni sekretarkę do odpisywania i dyskutowania? :-)
No dobra. Sam chciałem :-P Jak to mówią: co posiejesz, to i zbierzesz, i słusznie. No to jedziemy (od Patryka, podpisanego pod konceptem "Dutkiewczówki" - że tak nazwę, bo już nie wiem jak) - cytaty i odpowiedzi/komenty: "Wszystko co Pan chwali a co mi się do tej pory "na kolei" udało– jak przejęcie od PKP dwóch linii i rozpoczęcie ich rewitalizacji (Trzebnica, Szklarska Poręba), powołanie KD (sprzed p. Ładniak) powołanie pierwszego w Polsce zintegrowanego zarządcy infrastruktury transportowej – drogowej i kolejowej czyli DSDiK czy ostatnio licencja i certyfikat bezpieczeństwa dla MPK, udało się tylko dlatego, że oparłem się na "mikolach" z IRiPKu i im podobnych a nie kupowałem kolejowych bajek sprzedawanych przez tzw. „kolejowych fachowców”. Bo ich wiedza sprowadza się do tego że „się nie da” - co jest na ogół samosprawdzającą się prognozą i dlatego w Polsce od wielu lat nic sensownego się nie da – poza oczywiście pasożytniczym wyciąganiem gigantycznych pieniędzy z budżetu państwa i samorządów." Wiem, że Pan generalizuje. Także „na kolei”, cokolwiek to znaczy, (bo np. Egis Polamd nie jest firmą kolejową) zdarzają się także coraz częściej „dasiści”, ale realiści – w tym, o dziwo, w samym PLK. Wrzucanie wszystkich do jednego podziału świata (czarne/białe) jest zwyczajnie nieprawdziwe. Wielu Mikoli teraz pracuje w firmach kolejowych i wokół kolejowych. Nie tylko w IRiPK. "Ale do rzeczy - czyli do Pana argumentów Przykro na to patrzeć ale w sposób ewidentny prowadzi Pan manipulację zarówno jeśli chodzi o czasy przejazdów jak i koszty robót. Otóż koszt rewitalizacji linii do 120km/h waha się u Pana w zależności od potrzeby udowodnienia konkretnej tezy od 3,2 mln za kilometr (proteza – i tu oczywiście „jest sens” jak najbardziej) przez 11 mln/km w przypadku relacji Wrocław- Ostrów –Łódź, do ponad 13 mln za niektóre fragmenty na tej samej relacji (wtedy gdy potrzebuje pan uzasadnić że „nie ma sensu”)." No cóż. Po to korzystam z mikro analiz/wypowiedzi ekspreckich, aby się jedynie samemu nie „wymądrzać” – choć w felietonach mi wolno. Dziennikarstwo między innymi na tym polega; na pozyskiwaniu informacji od fachowców. Grzegorz Piotrowski informował na czym opierał swoje szybkie liczenia – pisałem wyżej - to nie znaczy że jest „Bogiem” i wie wszystko. Podobnie jak Pan (Wy). Mnie – po wieloletniej obserwacji tego co dzieje się na modernach w Polsce – jego liczby wydają się dalece bardziej prawdopodobne, prócz tego pierwszego przypadku (wariantu „0”), bo tu czas jest jakby naciągnięty, niemal podobnie jak u Was. Choć może przy takim koszcie dałoby się taki uzyskać. Ale to byłaby w dużej części modernizacja, a nie rewitalizacja. Chce pan znać moje osobiste zdanie? Uważam ten czas (wariant rewitalizacja) za kompletnie nierealny na GRUNCIE – teraz lepiej? Ale INNE warianty są dalece prawdopodobne kosztowo oraz cenowo. Nie ma takich, którzy się w niczym nie mylą. A to są TYLKO szybkie szacunki. "Co do czasów przejazdów Pana twierdzenie że rewitalizacja linii Wrocław- Ostrów –Łódź (o długości niecałe 240 km) da krótszy czas przejazdu niż trasa o 38 kilometrów krótsza z której c.a. 100 km zmodernizowane będzie do 160 km/h jest tezą zdumiewającą. Nawet przy dzisiejszych czasach przejazdu Wrocław- Oleśnica i Sieradz- Łódź ten czas byłby krótszy o co najmniej 15 minut na korzyść wariantu Sieradz- Wieruszów" To nie jest „moje” twierdzenie” – ono wynika z liczeń w tabelce. Ale – fakt – jest to w moim tekście, więc rozumiem. Nie było CZASU, aby o tym deliberować z Grzegorzem (robił to społecznie „po godzianach”), bo trwałoby kolejnych kilka dni. Ale pewnie wynika to z założenie NIEmodernizowania pewnych odcinków (proszę jeszcze raz spojrzeć na tabelkę). Ja nie mam dostępu do szerokiej bazy danych kosztowych/analitycznych poszczególnych składników takich robót – on ma. "Nie wiem dlaczego Pan tak robi – nie sądzę żeby była to niekompetencja – i mam nieprzyjemne wrażenie, że Pana sprzeciw wobec budowy nowej linii zwykłych prędkości nie wynika z faktu że nie ma ona sensu, tylko wręcz przeciwnie - że ona może przekreślić sens budowy KDP. A jak czytam Pana wpisy to mam wrażenie że budowa KDP jest najważniejszym zadaniem na świecie. To już jest „lekka” nadinterpretacja – ale spoko loko – każdy ma do niej prawo, Pan i ja też. Nigdy się nie kryłem z propagowaniem KDP i krył nie będę – wręcz przeciwnie (mimo że czasem kogoś „drażni”) uważam propagowanie KDP i lobbowanie za KDP za bardzo ważne. Tyle że „umierać” za haj spid nie mam zamiaru. Gdyby REALNIE dałoby się zrobić __2,5 h POCIĄGIEM z Wroca do Warszawy__, to... ...w dupie mam polski haj spid, wierzy mi Pan? Tylko że REALNIE to jest bez haj spidu (tego choćby skromnego na 200 km/h) zwyczajnie nierealne. Przy tym ułożeniu linii i jej GEOMETRII! Nawet z nowym odcinkiem wieruszowskim. "I przykro mi, że tu się nie zgodzimy ale ja powiem, że dla Wrocławia i Dolnego Śląska najważniejszy jest po prostu szybki dojazd do Warszawy. I czas na poziomie 2h30 – czy nawet (niech będzie malkontentom) 2h40 w zupełności nam – na razie wystarcza." Jak dzisiaj usłyszałem podczas ciekawej rozmowy tele z pewnym... kolejarzem (hmmm), „niezgadzanie się” ma w konsekwencji często bardzo budujące efekty w postaci ciekawych kompromisowych (czy innych) rozwiązań. A zgadzanie się ze wszystkim i na wszystko, to co to jest? Totalitaryzm mentalny, no. Problem polega NA TYM, że akurat w czym jak w czym, ale W TYM zgadzamy się znakomicie. 2,5 h – 2 h 40 min Wr – Wwa to czas marzenie, NIC WIĘCEJ na teraz przynajmniej nie trzeba. Na teraz trzeba tyle ile mamy z Wawy na Poznań, Kraków, Katowice, a za 2-3 lata do Gdańska. Tego trzeba Wrocławiowi i DŚ. "A do tego wystarczy 160 km/h na całym lub prawie całym 338 kilometrowy odcinku trasy. I proszę nie pisać, że to nierealne bo zakładany czas jazdy z Poznania do Warszawy (300km) po modernizacji to 2h15 więc proszę sobie dodać 13-15% i policzyć ten czas dla 338 kilometrów trasy – o lepszej geometrii niż Poznań - Warszawa." No właśnie, że – uwaga – PO TEJ TRASIE (w sensie jej geometrii itp.) nie wystarczy i tu już się nie zgadzamy. Może mamy inną znajomość tych tras, ich geometrii, „prędkości” prac modernizacyjnych, ich wdrażania na drodze formalnej oraz baz danych. 2 h 15 min Wwa – Poznań to teoretyczny czas surowy po __wszystkich__ pracach, czyli PO ROKU 2018 (czyli rycie wszystkich dużych stacji plus odcinki „na drewnie”). Najwcześniej. Ale to będzie od 2015 zasadniczo linia towarowa, więc będzie dla icków 2 h 25 lub 2 h 30 – to wszystko. Porównywanie tej linii (E 20) z trasą Wrocław – Łódź, to jakieś gigantyczne nieporozumienie. Panie Patryku, puk, puk do drzwi!!! Łuki R 600-800 m kontra 1200-1800 itp. O czym my mówimy? Wiem, są wyjątki (np. Psie Pole - Oleśnica), ale zasadniczo tak jest. Mam podesłać plika z parametrami tych łuków? "Nie mam nic przeciw „protezie” ale nazywanie tego połączeniem Wrocławia z Warszawą jest po prostu jakimś żartem. Na marginesie pytanie: skoro wykonywana jest właśnie modernizacja E59 Wrocław- Poznań i planowane jest dokończenie linii E20 Poznań – Warszawa to proszę powiedzieć mi: o ile w stosunku do tej relacji skróci czas Proteza Koniecpolska, na którą jak Pan twierdzi minister ma wydać „jedynie” pół miliarda? Ile to będzie milionów na minutę oszczędności?" To jest pytanie WIELOWĄTKOWE. Podpytanie: NA KIEDY SKRÓCI, a nie o ile? Już odpowiadam: proteza może być za ok. 2,5 roku – to w naszych warunkach i tak szybko. Pod warunkiem REWITALIZACJI, a nie modernizacji (myśli Pan, że nie rozważano wersji na 140-160 km/h?), bo – co chyba wszyscy wiemy – procedura przy full modernizacji dałaby wykonanie całości w 6-8 lat. Jak dobrze by poszło (vide E 59 właśnie – tylko tu będzie DŁUŻEJ brutto licząc). No właśnie, E 59 – przykład wieczystej modernizacji. Ona będzie skończona też najwcześniej PO ROKU 2018 – jak dobrze pójdzie. Ja obstawiam 2020 (najdłuższy Lot B Czempiń – Rawicz będzie robiony w latach 2014 – 2018 z poisia). Z osiagniętym ok. 2020 roku czasem jazdy... ok 4 h. No chyba że sprinter (bez postojów w Lesznie, Poznaniu itp.– ale mało realne) to będzie 3 h 50 min. Mówię o REALU, a nie teoretycznych wspaniałych surowych czasach jazdy – NIGDZIE takich jak dotąd nie uzyskano, w ramach ŻADNEJ modernizacji – doczekać się nie mogę kiedy to się wreszcie uda! Panie Patryku, ja jestem realistą, a nie fantastą, jak się niektórym wydaje. Więc w ok. 2020 roku Wrocław otrzymuje powiedzmy 3 h 50 min do Wawy – i to przez Poznań. No kurcze, kosmiczna rewelacja. To ja już wolę rj 2014/15 i czas jazdy 3,5 h –3 h 50 „protezą” + krótsza trasa (gdyby coś gdzieś nie wyszło, albo – jak słyszę w IC – „nie było” do takich pociągów loków na 200 km/h, co uważam za bzdurę; można kupić kilka Elefantów itp.) "Co do kosztów budowy nowej linii w dziewiczym terenie - muszę Panu powiedzieć, że cała wiedza jaką mam na temat prowadzenia inwestycji wskazuje, że koszt takiej inwestycji będzie o 15-40% niższy niż koszt wykonywanej „pod ruchem” kompleksowej modernizacji istniejącej linii o takich samych parametrach (czyli na 160 km/h). oczywiscie poza wykupami gruntów ale tren pod Sieradzem naprawdę nie należy do drogich lokalizacji." Dyskutowałbym – prace ziemne (przekopy/nasypy etc.) są dość drogie i kupę sprzętu ciężkiego trzeba zasilić ”tanim” paliwem. Ale to mogą być PORÓWNYWALNE kwoty w pewnych przypadkach – nie ma tu reguł, zbyt dużo zmiennych już „na wejściu”. Nowa trasa na 200 km/h jest ok. 10-15% droższa od tej na 160 km/h (E 65 Północ tego przykładem – odcinkowo oczywiście). "Koszt modernizacji i elektryfikacji linii jednotorowej wyłączonej z użytkowania będzie też istotnie niższy niż podany przez Pana. Dla porównania koszt modernizacji na 160 km/h z korektą geometrii, przebudową budowli i trakcji na 200km/h linii dwutorowej E59 wykonywany pod ruchem to 16 mln/km (netto)" Pewnie tak - nawet na pewno tak. Ale – mimo jednotoru – to jest cięcie łuków (w tym budowa NOWYCH obiektów inż. – ta linia nie jest dostosowana do takich V dynamicznych w żadnym wypadku tzn. WSZYSTKIE obiekty stawiamy od nowa), a więc wszystkie procedury, lokalizacje, wywłaszczenia, środowiskowe itp. Koszt w górę! Zaleta: nie blokujemy ruchu i nie straszymy pasażerów, nie katrupimy potoków – to ma swój sens! Jestem za! "Ale już koszt budowy linii na 200km/h ze względu na wymagania dotyczące skrzyżowań będą bardzo znacznąco wyższe. I dlatego proponujemy na razie jedynie 160 km/h z geometrią i budowlami na 200km/h." Jak wyżej – wcale nie. Od 10 do 15% więcej. Tyle że jeśli wchodzimy w wiaduktowanie/ tunelowanie (bezkolizyjność), to po co się bawić w budowę archaizmu – może lepiej budować odcinki OD RAZU na 300 km/h. Przecież to nie góry w Austrii, dlatego tam się cackają z geometrią, aby wydolić 200 km/h – to akurat ich rozumiem. I tu ponownie dochodzimy do ostatniego rozdziału mojego powyższego tekstu – raz jeszcze serdecznie polecam! Wtedy w REALU możemy mieć te 2,5 h, a nie w nadmuchanej (tak czy inaczej) ładnej bajce teoretycznej. Pozdrawiam Szacunek RW Wrocław - Brzeg - Opole - Fosowskie - Tworóg Brynek - Miasteczko - Pyrzowice Lotnisko - Siewierz - Poręba - Zawiercie - CMK - Warszawa
Postoje posrednie dalekobieżnych między Warszawą i Wrocławiem: Zawiercie, Pyrzowice, Opole Tak powinna przebiegac trasa pociągów dalekobieżnych z Warszawy do Wrocławia. Pyrzowice powinny miec bezpośrednie polaczenie nie tylko z Katowicami, ale z innymi aglomeracjami tez! Nie każdy, któ ląduje na pyrzowickim lotnisku, jedzie w dalsza podróż do katowickiego Spodka !!! Na przyklad stacja przy paryskim lotnisku CDG ma połączenie z Bruksela (nie tylko z Paryżem) Trasa Opole - Pyrzowice - Zawiercie jest na znaczym odcinku prosta, i to na płaskim terenie. Do tego odcinek Fosowskie - Brynek jest na znacznej długości juz dwotorowy. cytat robert :
\"Gdyby robić do 2020 tylko TEN odcinek, to można zrobić go na 230-250 km/h przy 3 kV DC, z zastosowaniem elementów dla 25 kV AC (skrajnia słupów na 350 km/h, izolatory itp. jak na odcinkach CMK). Wtedy nawet Epoka tam sobie wjedzie - byle nie wjeżdżały, za przeproszeniem \"szybkie\" jednosystemowe kible, bo tu tkwi zagrożenie :-)\" zrobic to na 3 KV to juz bardziej realna opcja. hehe- respekt, dobra dyplomacja ! :-) rozumiem ze to proba zobaczenia chociasz paru kilometrow szybkiej koleji w polsce i jezeli wsparcie na budowe calej trasy tego typu jest za duze to mozna te pare kilometrow \"ukryc\" w projekcie modernizacji - niezle ! respekt za twoje artykule i prace ktora w nie wkladasz. jednak- moim znaniem- robisz blad oceniajac noweczesnosc i efektywnosc koleji w kraju tylko maksymalna predkoscia rozkladowa. nikt nie zaprzecza wzmocnieniu i polepszeniu systemu transportu szynowego w polsce. jednak pujsc po twoim generalnym toku myslenia W NAJLEPSZYM wypadku mial by cos w stylu francuzkiej koleji - wiec pare ciasnach lecz szybkich tgv http://blog.staffler.net/wp-content/uploads/2011/08/p1010035 qv3.jpg i oprocz tego na calej reszcie kolej tej klasy ja to we francji sie widzi : http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cf/Corail_te rminus_Tours.JPG jak muwie- w najlepszym wypadku ! bo prawdopodobnie by polske nie bylo stac na wybudowanie koleji na v300 albo lepiej od zera- wiec bez trasy, bez technologi elektryfikacji, bez odpowiedniego taboru i wiele wiecej, trasy ktora z natury rzeczy byla by calkowicie nieprzydatna dla skladow towarowych lub regionalnych. cmk t etcs i taurusami oraz pendolino jest naprawde duzo bardziej realna rzecza - i to tej juz kdp! tylko... bo ta dyskusja jest teoretyczna , niech w praktyce przy modernizacji niech nie zapomna o wzmocnieniu zasilania pradem, bo inaczej wystarczy ja jazde demonstacyjna a nie na codzienny ruch z v 200 albo i wiecej. Kamil
Całkiem ciekawe! Kolejna pod-wersja "Kaletówki". Mnie się podoba. ACR - cytat:
"rozumiem ze to proba zobaczenia chociasz paru kilometrow szybkiej koleji w polsce i jezeli wsparcie na budowe calej trasy tego typu jest za duze to mozna te pare kilometrow \"ukryc\" w projekcie modernizacji - niezle !" To będzie na CMK - 220/230 km/h planowo i 250/275 km/h na testach ETR 610 - nie trzeba do tego budować nowej linii, czy nowego odcinka. :-) Ludzie - wszędzie to samo.
SraDePe,SraDePe,SraDePe, Srmódź,Srmódź, Srmódź, komentujący te bzdety ci sami nawiedzeni z Wyszyńskim na czele. Zajmijcie się lepiej przywracaniem do stanu podstawowej używalności zdekapitalizowanej od lat klasycznej infrastruktury kolejowej, która utrzymana należycie przy założeniu parametrów konstrukcyjnych w zupełności wystarczy w takim kraju jak Polska. Sprawa połączenia Wrocław- Warszawa została już definitywnie rozwiązana. Zostanie wyremontowana zgodnie z parametrami konstrukcyjnymi linia nr 61 i nr 144. Zostanie uzyskany czas obliczony przez fachowców, nie przez jakiś internetowych szczurów i dyletantów z poręki karierowicza Dutkiewicza. Dalsze debaty nad ta sprawą są bezcelowe. A głupki z Łodzi, z Forum Wieżowców niech się już łaskawie zamkną. Ileż można czytać te same pierdoły? "To będzie na CMK - 220/230 km/h planowo i 250/275 km/h na testach ETR 610 - nie trzeba do tego budować nowej linii, czy nowego odcinka. :-) "
no dobra, ale to co w koncu ? proponujesz zbudowac pare kilometrow kdp dla polonczenia konwencjonalnych, modernizowanych lini ? co wogole definyjesz jako kdp? bo to tak naprawde wszystko powyrzej 200. ty jednak muwisz o lini do 300-350. zbudowanie pare kilometrow lini pryzstosowanej do 300-350 celem polonczenia istniejacych lini istniejacych jest przeciesz bzdura. a dlaczego? bo taka trasa musi miec specjalne podlorze, musi byc kompletnie odgrodzona, odstepy miedzy szynami musza byc wieksze , musza byc zainstaowane specjalne systemy ochronne przy peronach i wiele wiecej. i to wszystko po to rzeby polaczyc istniejace trasy na 160-200 i zalozyc tam 3 KV trakcje ??? wiec dobudowac nowej trasy dla polonczenia przystosowanej do v200 ma sens, dobudowac polonczenie przystosowane na 300 lub lepiej jest bzdura z wyrzej wymienionych powodow. pozdrowienia ! @ Patryk
Ja się osobiście nawet cieszę, że padła propozycja budowy Sieradz-Wieruszów jako przeciwwagi dla niebudowanie igreka, bo ta linia odegrałaby też pozytywną rolę w rozwoju kolei w woj. łódzkim, ale jednocześnie nie widzę innych - poza znaczącym skróceniem odległości - korzyści z jej budowy dla relacji Waw-Wro w stosunku do budowy pierwszego odcinka \"igreka\". Pamiętajmy, że IDOM w odróżnieniu od Pana dokonał już dość szczegółowego trasowania nowej linii, są to w zasadzie jedyne materiały z których możemy skorzystać \"od razu\". W przypadku linii Sieradz-Wieruszów nic o istnieniu takich prac studialnych nie wiem, a Łódzkie planuje połączyć ten rejon z Łodzią raczej przez węglówkę (budowa skrótu Chorzew Siemkowice-Wieluń) niż przez budowę nowej linii do Sieradza. Pańska propozycja zakłada niby budowę tylko 50km linii w nowym śladzie, ale w praktyce podejrzewam, że również od podstaw musiałaby być zbudowana linia Oleśnica-Wieruszów (zwł. na odcinku do Kępna). Ponadto do rewitalizacji jest łącznie 150km torów (Łódź-Sieradz, Wieruszów-Oleśnica, Oleśnica-Wrocław). Ja wyobrażam to sobie zgoła inaczej: szybko rewitalizujemy szlak Łódź-Kalisz (wprowadzając 160km/h na długich odcinkach - wbrew czarnej legendzie, jaką dorabia się tej trasie dasię) co daje 112km torów do wyremontowania. Warto podkreślić, że jest to praca, którą i tak MUSIMY wykonać. Jednocześnie budujemy 95km nowej linii z Czernicy do Kalisza, co daje nam łącznie 115km prac. Jak widać wydłużenie jest minimalne, a zyskujemy w zamian spory kawałek linii, która może w przyszłości stać się częścią igreka, obsługę Kalisza, którym niczym nie zasłużył sobie na marginalizację, rewitalizację linii, która wymaga jej na wczoraj, wreszcie zaś nieco dłuższy niż 2h30min, ale i tak znakomity czas przejazdu (w stosunku do dzisiejszych). Plusem tej koncepcji jest etapowanie. Można zrobić w pierwszym rzucie tylko odc. Oleśnica-Skalmierzyce, a w drugim Czernica-Oleśnica i Skalmierzyce-Sieradz. Z okresem 5-6 lat \"pomiędzy\" jednym a drugim Ale można sobie wyobrazić też (choć ja byłbym temu stanowczo przeciw) \"olanie\" Kalisza i budowę odnogi igreka z Sieradza (nie mylić z koncepcją Sieradz-Wieruszów, to zupełnie inne, \"głębsze\" trasowanie). Wychodzi nam 125km do budowy i ledwie 59 do modernizacji (Łódź-Sieradz). Zyskujemy jeszcze więcej, choć za cenę marginalizacji Kalisza i Ostrowa. Wykorzystajmy rozwiązania igrekowe. Ktoś za grube miliony już je nam zrobił. I sprawmy sobie do 2020 przynajmniej odcinek Oleśnica-Kalisz. To 10 lat, to kupa czasu na prace - 10 lat temu taka A1 z Łodzi do Gdańska też była mrzonką. 3 godziny powinny już wtedy zostać obalone, a poszkodowanie Wrocławia i Łodzi w sieci krajowej - anulowane I jeszcze na potwierdzenie: przy zbudowaniu tylko odcinka Kalisz (Skalmierzyce)-Oleśnica, przy założeniu postojów w Łodzi Fabrycznej (tunel ma powstać do 2020 roku), Sieradzu i Kaliszu wyliczony bardzo ostrożnie czas jazdy z warszawy do Wrocławia wraz z 10-minutową rezerwą wychodzi mi na poziomie 3h02min; po zbudowaniu odcinka co Czernicy schodzimy już sporo poniżej 3h
@RW i Matthew
Wykaz predkosci drogowych na sieci RFF znajduje sie w zalaczniku do regulaminu udostepniania tras : http://www.rff.fr/public/force_download.php?dir=IMG&url=DRR_ HDS_2012_-_Annexes.pdf strona 238 Na sasiednich stronach znajduja sie inne mapki, np. elektryfikacji, zainstalowanych systemow blokady liniowej itp. Jesli chodzi o artykul p. Piecha : w moim przekonaniu podaje on wiele faktow, jednak czasami rozmija sie z rzeczywistoscia. Dla przykladu \"linia Paryz - Lyon byla czterotorowa\" jest stwierdzeniem nieprawdziwym - cztertotorowe sa jedynie dwa odcinki na polnoc od Dijonu. Jesli idzie o ocene podanych faktow, to nie zgadzam sie kompletnie. Twierdzenie, ze stawki dla TGV byly \"dotowane przez panstwo\" to jakis absurd. W czasach przed utworzeniem RFF nie ma mowy o stawkach dostepu, pozniej rosly systematycznie. Obecnie stawki dostepu dla TGV (rowniez na sieci klasycznej) sa od 3 do 5 razy wyzsze niz dla pociagow regionalnych i towarowych. Opisywalem to dokladnie na SSC. Linie duzych predkosci budowano w wiekszosci ze srodkow wlasnych SNCF (z wyjatkiem LGV Est), a pozostala infrastruktura nie byla zbyt hojnie finansowana przez panstwo, dopiero w ostatnich latach nastapily zmiany w tej kwestii. Nawet obecnie dotacje panstwowe do infrastruktury wynosza ok. 3 mld EUR rocznie, tymczasem na RK moglismy przeczytac ostatnio, ze w Niemczech jest to ok. 7 mld EUR przy sieci dluzszej o 25%. W tej sytuacji nie ma sie co dziwic, ze niedofinansowywane przez lata RFF i SNCF sa zadluzone, warto jednak zauwazyc, ze dlug zostal opanowany. Co wiecej, SNCF nie mogla liczyc na takie prezenty jak DB, ktorej caly dlug anulowano przy okazji zjednoczenia Niemiec... Pomimo tego wszystkiego praca przewozowa SNCF w ruchu pasazerskim jest wieksza niz DB, co zmusza do pewnego zastanowienia nad utartymi pogladami nt. wyzszosci jednego modelu nad drugim. Jedyna obecnie metoda jaka ma RFF stosuje w celu dopiecia swojego budzetu jest regularne podnoszenie stawek dostepu dla TGV (nie ruszajac stawek dla pociagow regionalnych, ktore to stawki i tak sa zanizane przez dotacje !). Wedlug rzecznika RFF (wypowiedz z zeszlego roku) stawki dla TGV pokrywaja koszty eksplatacji, wiec nie wiem skad stwierdzenie p. Piecha, ze wynosza \"polowe tego, co powinny\". Na koniec slowko o 60% sieci \"w tragicznym stanie\". Stwierdzenie jest ogolnie prawdziwe, autor jednak zapomnial podac paru istotnych detali. Te 60% sieci odpowiada za 5% przewozow, nie jest wiec niczym dziwnym, ze tych linii nie modernizowano. Niestety, z uwagi na strukture kraju, ruch bedzie sie zawsze koncentrowal na niewielkim odcinku linii. Nawiasem mowiac, to rzekome \"zacofanie\" nie odbilo sie negatywnie na bezpieczenstwie ruchu - nie pamietam powazniejszego wypadku z ostatnich 30 lat, ktory bylby spowodowany zlym stanem infrastruktury na linii drugorzednej. Na koniec najbardziej idiotyczny fragment artykulu: \"Środki przeznaczone na inwestycje kolejowe są tak duże, że RFF nie jest w stanie wykonać wszystkich, stąd ich kompleksową realizację zdecydowano wykonać w ramach Partnerstwa Publiczno Prywatnego (PPP)\" Jest to piramidalna bzdura. PPP dotyczy wylacznie budowy nowych LDP i jest wynikiem braku mozliwosci calkowitego ich finansowania przez panstwo czy RFF. Na tej zas mapce projektow modernizacji sieci (klasycznej) http://www.rff.fr/cartes/carte_travaux.html mozna sobie obejrzec, jak ma sie do rzeczywistosci stwierdzenie \"że są to raczej paniczne działania, które w niczym nie poprawią dużego stopnia zacofania kolei konwencjonalnej\". Na koniec, caly artykul nie podaje w zasadzie zadnych konkretow majacych udowadniac to rzekome \"zacofanie\" sieci kolejowej we Francji. Jedyne, z czym moge sie zgodzic, to duza nierownomiernosc rozlozenia ruchu na sieci, ale takie juz jest zycie, ze wiecej ludzi przemieszcza sie miedzy Paryzem a Lyonem niz miedzy dwiema wioskami w Masywie Centralnym. Z malymi wyjatkami (glownie Lyon - Bordeaux) glowne miasta sa polaczone liniami na 120 - 140 - 160 km/h (sporadycznie 200 km/h), wyposazonymi w blokade automatyczna i sygnalizacje kabinowa. To jest zdaje sie, to, co zdaniem przeciwnikow KDP \"kazdemu wystarczy\", wiec jak widac KDP w niczym nie przeszkadza w osiagnieciu takiego stanu. Oczywiscie, moznaby narzekac, ze mogloby byc wiecej pociagow miedzy mniejszymi miastami ale znow az tak zle nie jest. @ejże
Cyt. „Naprawdę łudzisz się, że wejdę w Twoje międzymiastowe wojenki” Jakie wojny pomiędzy miastami??? To tylko obiektywne stwierdzanie faktów o Łodzi i jej miernym potencjale społeczno –ekonomicznym, co ma przełożenie na bardzo niskie potoki pasażerskie generowane przez to miasto. Oczywiście poza dowozem bezrobotnych do Warszawy, ale do tego przecież wystarczy segment TLK i obecnie modernizowana linia klasyczna. Póki co Łódź przypomina Goliata, który przegrywa i to bynajmniej nie z jednym, a z wieloma Dawidami. Podczas ostatniej kampanii wyborczej Tusk stwierdził, że nie ma z kim przegrać. Przechodząc na grunt kolejowy , istotnie z Łodzią nie sposób nie wygrać i z może to zrobić nawet proteza koniecpolska z Opolem, Lublińcem i Częstochową z czasem tożsamym, który potencjalnie mogłaby reprezentować trasa Wrocław – Warszawa przez Kalisz Łódź, nie mówiąc o sytuacji , kiedy będzie reprezentowała czas 40 minut krótszy po włożeniu w obie linię identycznej wielkości nakładów na RWITALIZACJĘ ( 505 mln na linię koniecpolską/550 na linię kaliską) . O trasach przez Leszno POZNAŃ Konin czy Opole KATOWICE CMK nawet nie ma co pisać, ponieważ istotnie w warunkach uzyskania zbliżonych rezultatów czasowych ok. 3 h 40, które są również do uzyskania w wyniku niezależnych prac modernizacyjnych pokonałyby one słabszą pod względem potoków pośrednich trasę koniecpolską, ale tym bardziej pokonały by linię przez Ostrów Wlkp. , Kalisz. Łódź, nawet gdyby była ona teoretycznie modernizowana- pod 160 km/h w cenie 1,5 stawki za 1 km modernizacji linii nr 9 Warszawa - Działdowo - Gdynia i dała czas Wrocław – Ostrów Wlkp. Kalisz Łódź- Warszawa 3 h 30 minut. I jaką to według ciebie trasa Wrocław – Kalisz – Łódź – Warszawa długości 385 km według starej nomenklatury kilometrażowej jest naturalną trasą Wrocław – Warszawa? Ta linią to jakiś zlepek lokalnych linii i dzika trasa w wymiarze ogólnym Wrocław – Warszawa , daleka od jakiejkolwiek naturalnej trasy. I pisał o tym nawet sam Massel wskazując, iż w przypadku połączenia Wrocław- Warszawa w przypadku istniejących tras kolejowej trudno mówić o jednej jedynej oczywistej trasie, a pozornie najkrótsza trasa przez Łódź Ostrów Wlkp. daleka jest od linii prostej, do tego bazuje na liniach o bardzo słabej geometrii, bardzo słabo podatnych na modernizację. http://www.rynek-kolejowy.pl/26718/26718_Na_blogu_A_co_jesli _nie_%22Ygrek%22.htm Linia koniecpolska ma 423 km , czyli niewiele więcej i wykorzystuje linię wysokich standardów CMK. Cyt. „Nie, nie będę. Moja przepona by tego nie wytrzymała” Oczywiście , że nie podejmiesz merytorycznej dyskusji z stricte analitycznym postem przedstawionym powyżej, ponieważ przekracza to twoje zdolności intelektualne. Chłodna rzeczowa analiza, do tego nie mieszcząca się w ramach schematu Łodzio-centrycznej wizji małolata - męczy dziecko. Twoje posty to psychologia jakiegoś małolata napełnionego łódzko-centrycznymi wizjami miotającego się emocjonalne i rzucającego różne wtręty do dyskusji celem li – tylko mącenia w dyskusji w tematach analitycznych dotyczących jakiegoś zagadnienia . Raz wiedenka jest zła w kontekście łączenia Warszawy z Wrocławiem ( pierwsza propozycja Massela) , bo omija Łódź w Koluszkach trzeba remontować linię kaliską dla segmentu kwalifikowanego, bo obejmuje bezpośrednio Uć , kiedy pojawia się na horyzoncie proteza koniecpolską nagle w twoim rozchwianiu emocjonalnym wiedenka dla połączeń EX Warszawa- Wrocław jest dobra, bo stanowi mniejsze zło niż proteza koniecpolska , więc energię przerzucasz na zwalczanie protezy koniecpolskiej. Kiedy potem na horyzoncie pojawiła się Kaletówka nagle w twoim rozdrganiu emocjonalnym proteza koniecpolską staje się dobra, bo stanowi mniejsze zło dla Łódzkiej Racji Stanu niż Kaletówka i zmieniasz się w obrońcę Częstochowy. Po czym wrzucasz w innym wątku do dyskusji jakieś bezsensowne wrzutki, że pociągi powinny jechać przez CMK Koniecpol po to, aby pociągi wjeżdżały do Częstochowy Osobowej i zmieniały kierunek, w sytuacji kiedy jest to technicznie niewykonalne w peronie, do tego wiązałoby się to ze stratą czasową równą przewadze CMK plus linia nr 61 nad wiedenką. Tyle warte są twoje emocjonalne rozedrgania na tym forum, które z powodzeniem możesz uprawiać na SSC, gdzie na pewno zostaniesz zrozumiany, a nie tutaj. I tak na koniec. Koncepcja Sieradz – Wieruszów jest wartościowa tylko dlatego, że bazuje najkrótszej geograficznie trasie, obsługa Łodzi ma tu całkowicie marginalne znaczenie dla potoków na które i tak będzie musiał sobie zapracować ciężką pracą Wrocław . Łódź tu co najwyżej skorzysta sam nic istotnego ekonomicznie nie wnosząc. Podobnie jak napisał wyżej Robert Wyszyński w odniesieniu do protezy koniecpolskiej główny strumień potoków będzie i tak musiał wygenerować Wrocław, a Opole i Częstochowa będą miały małe znacznie. Łódź dla segmentu kwalifikowanego jako ośrodek pośredni przy założeniu koncepcji S-W miałaby jeszcze mniejsze znacznie niż Opole i Częstochowa, co było wielokrotnie na tym forum wyjaśniane dlaczego i co z czego wynika. Także koncepcja Sieradz – Wieruszów byłby również sukcesem Wrocławia, a nie Łodzi. Dlatego równie dobrze można realizować geometrycznie znacznie lepszy wariant bełchatowski, może niekoniecznie z Idzikowicami, ale Koluszkami jak to proponuje Andrzej Bąk. A przecież wiedenka jest ci bliska czy znowu w rozedrganiu emocjonalnym coś się zmieniło :D :D Także dobra rada dla lobby łódzkiego i twoich kumpli ze SSC . Bieżcie co dają lobbujcie za koncepcją Sieradz -Wieruszów i nie kombinujcie z odginaniem trasy pod Kalisz oraz z odginaniem trasy Poznań - Warszawa pod Kalisz i Łódź czemu ma służyć rzekoma łódzka troska o Kalisz , bo Łódź nie jest żadnym partnerem dla Warszawy i Wrocławia, a Wrocław może posiadać samodzielne połączenie z Warszawą obojętnie czy z uwzględnieniem Łodzi czy bez takowego uwzględnienia. Koncepcja Wieluń- Idzikowice była obowiązująca przez prawie 30 lat. O czymś to świadczy. Poza tym Wrocław może uzyskać po części tylko samodzielne, ale szybkie połączenie z Warszawą za pomocą pełnego wykorzystania CMK, i włączyć się w CMK i to nie za pomocą protezy koniecpolskiej tylko bardziej efektywnej harmonizacji z CMK jaką byłoby wydłużenie CMK do Kalet lub nawet do samego Opola . 58. Dokładnie tyle linijek nie nadających się niestety do skomentowania wybroczyn, w większości polegających na obrażaniu jednego z największych polskich miast i mnie osobiście, spłodził powyżej niejaki Kolejarz 65. W każdym innym forum internetowym byłby to jego ostatni występ. Ale redakcja "Rynku Kolejowego" ma jakiś dziwny interes w tolerowaniu osobnika o rozchwianej osobowości, żyjącego swoimi ułudami rzeczywistości i każdowpisowo namawiającego do nienawiści. Świetnie to świadczy o ZDG Tor i jego pracownikach....
Z porównania obu postów wynika raczej, iż to osoba o nicku ejże jest rozchwiana emocjonalnie, ponieważ nawet w odpowiedzi musi zaczerpnąć słownictwo adwersarza. Zero argumentów na odparcie stawianych zarzutów, krótki post odnoszący wyłącznie do osoby, zamiast do poruszanego problemu.
A Pan Panie Kolejarz 65 chcąc uchodzić za wytrawnego komentatora niepotrzebnie wdaje się w pyskówki z jakimś, jak sam Pan to określa małolatem. Chyba nie warto. PS. W sprawie Łodzi trudno się nie zgodzić. Fakty mówią same za siebie. Liczby nie kłamią, pomimo nieudolnych prób kreowania rzeczywistości przez polityków z Łodzi, przy wsparciu jakiś internetowych postrzeleńców. Robert Wyszyński:
Znając długotrwałosc procedur w Polsce w XXI wielu, same generowanie papierów co do wybudowania nowej linii, w tym sprawy wlasnosciowe gruntów, i to niezaleznie, czy chcemy budowac nowy odcinek Wieruszów - Sieradz, czy to Kalety - Koziegłowy - Myszków, czy to ,,prostowanie'' Lubliniec - Żelisławice (też po czesci tak jakby nowa linia, w tym dobudowanie drugiego toru), to taka budowa ,,nowej linii'' to, wydaje mi sie, ze nawet 10 lat moze byc malo. Stety, niestety. Nie jestem absolutnie komunistą, ale przypomne zapominalskim, ze Gierek rzadzil tylko 10 lat, a zdazyl przez te 10 lat wybudowac: CMK, LHS, do tego wiele elektryfikacji, i takze dróg dwujezdniowych, osiedli, fabryk. W podobnym okresie, czyli trwajacych, a jakze, 10 lat, latach czterdziestych XIX wieku, ówczesne Prusy, Austro-Węgry i Saksonia wybudowały na całej długosci linie kolejowej Drezno - Wrocław - Katowice- Kraków, z imponujacymi mostami w Zgorzelcu i w Boleslawcu, i jeszcze to do tego z odnogami Kędzierzyn - Bogumin oraz Drezno - Bad Schandau. I jeszcze, dla porównania, całą linie Czadca - Zywiec - Maków Podhalanski - Nowy Sącz wybudowano w ciągu tylko dwóch lat. Nie do wiary, co?? Bez internetu, bez komórek, bez sieci dróg asfaltowych, bez powszechnej elektryfikacji. Dało się. Z biurokracja sie, niestety, tak szybko nie da. Jak bysmy zyli w XIX wieku, bylbym zwolennikiem trasy przez Wieruszów - Sieradz, jako najkrótszej. Słyszałem, nie wiem, ile w tym jest prawdy, ale wówczas budowa kolei na terenie ówczsnego Cesarstawa Rosyjskiego wygladala nastepujaco: przyjezdzali oficjele, pokazywali na mapach lub w terenie, i najwazniejszy z nich wypowiadal znamienne slowa: zdjes budjet zeljeznaja daroga. Nikt nie dyskutowal. W obecnych czasach, jak budowa odcinka Wieruszów - Sieradz moze trwac, wraz z papierami, wydaje mi sie, ze nawet i 10 lat, a prostowanie i dobudowa dwutoru kolo Czestochowy, wraz z papierami, biurokracja i z uregulowaniem wlasnosci terenu, moze tez - wydaje mi sie - trwac nawet i dobra dekade, stad wariant przez Fosowskie jest po prostu wariantem najlepiej dostosowanym do wspólczesnej rzeczywistosci. Dodatkowy bonus to obsluga lotniska po drodze. Proponuje zrobic harmonogram, nie FINANSOWY, ale CZASOWY, wraz z paierami i uregulowaniem wlasnosci terenu, budowy linii W-W w czterech wariantach: -przez Wieruszów -przez Koniecpol -przez Bełchatów -przez Fosowskie-Pyrzowice Domyslam sie, ze przez wariant przez Fosowskie moze okazac sie najszybszy w realizacji budowy (wraz z paierami), przy najmniejszych problemach wlasnosciowych z gruntem, no i da czas jazdy docelowej W-W porównywalny z innymi. A ile nowych autostrad czy kolei otwarto w ciągu ostatnich 10 lat, tak dla porównania, co??? Proponuje np. w wikipedii poczytac, jak wyglada tempo oddawania do uzytku nowe odcinku autostrad i dróg ekspresowych. Jak linia Wrocław - Warszawa bedzie przechodziła przez Pyrzowice, to ewentualne przekierowanie samolotu, który nie moze wyladowac w Warszawie czy we Wrocławiu wlasnie do Pyrzowic (np. z powodu mgły), nie bedzie ZADNYM problemem. Chyba pomyliłem strony na - "łodziofobski rynek kolejowy, racja jest tylko nasza..." Poczekamy na ACTA, może strona kiedyś padnie i łodziofobiczne ZOO, przeniesie się na swoją stronę K-S.pl
Jednak dobrze zrobiłem, że się wyniosłem z tego kraju. Łódź może tylko liczyć na drogi, bo jeśli robi się coś kolejowego to od razu łodziofobiczne pawiany się drą na potęgę.
@ejże
Tradycyjna łódzka śpiewka , tradycyjna łódzka manipulacja, tradycyjny łódzka strategia udawania ofiary, prześladowanego itp. Cyt. „ w większości polegających na obrażaniu jednego z największych polskich miast i mnie osobiście,” Przytaczanie konkretnych przykładów potwierdzonych statystykami , czyli ukazywanie prawdy o Łodzi jest obrażaniem miasta. Spójrzcie prawdzie w oczy statystyki nie kłamią jesteście na dnie pod każdym względem w porównaniu do innych miast tej wielkości. Jakie to jest obrażanie? Nie można pisać prawdy ??? Od kiedy to pisanie niewygodnej prawdy jest obrażaniem? Ja wiem, że prawdę Łódź chciałaby zakrzyczeć, bo chcecie swobodnie „rżnąć głupa” , „strugać pawiana” i bezczelnie wciąż kłamać jaki to, jako Łódź reprezentujecie olbrzymi potencjał. Prawda jest jednak taka, że Łódź nigdy historycznie go nie miała, ani nie ma. Ja wiem, że chętnie widzielibyście dyktaturę Łódzkiej Racji Stanu dla innych metropolii i regionów , ja wiem, że chcielibyście ustawiać inne ośrodki po kątach, aby podporządkowały się jedynie słusznym łódzkim urojonym wizjom Łodzio-centrycznym. Problem w tym, że nie wszyscy muszą podzielać wasze jedynie słuszne łódzkie wizje i podporządkowywać się waszej Łódzkiej Racji Stanu. Zwłaszcza, że dyktat wobec innych usiłuje uprawiać patologiczny ośrodek stanowiący dno ekonomiczno – społeczne. Ja wiem, że wygodnie jest żerować na cudzym, żyć cudzym kosztem, ale inne ośrodki nie muszą być tym wcale zainteresowane, nie muszą się na to godzić i nie muszą „dawać się robić przez Łódź w konia”. @ dyżurna ruchu
Chyba ma Pani rację, niepotrzebnie wdaje się w dyskusję z jakimiś małolatami z Łodzi, zwłaszcza że na merytoryczny post otrzymywałem tradycyjny łódzki bełkot, gdzie oprócz argumentów ad personam nie było żadnej materii kolejowej, tylko tradycyjne łódzkie slogany typu, że przytaczanie prawdziwych faktów o Łodzi jest namawianiem do nienawiści. @bozia
Cyt. „ Jednak dobrze zrobiłem, że się wyniosłem z tego kraju” Gdzie się wyniosłeś ??? Na Białoruś czy do ChRL??? A może do Korei Płn. ??? Być może lobby łódzkie chętnie widziałoby stosowanie metod tamtejszego reżimu wobec osób, które nie płakały albo nieprzekonująco płakały po Kim Dzong Ilu , dla osób które nie płakały po wyrzuceniu do kosza Łódzkiego KDP Y -greka ??? :D :D :D :D Z treści Twojego @bozia postu wynika, że chciałbyś wprowadzić tego cenzurę jedynie do forów piszących prawdę o Łodzi. Oczywiście łódzkie brednie na SSC nie podlegałyby cenzurze, bo to łódzka reżimowa jedna - jedyna prawda z czasów rządów Kim Dzong Grabarza. Cyt. „ Łódź może tylko liczyć na drogi, bo jeśli robi się coś kolejowego to od razu łodziofobiczne pawiany się drą na potęgę.” Z tymi autostradami to był taki sam łódzki przekręt jaki usiłowano zrobić z kolejami KDP . Niestety odpowiednie osoby w porę się nie darły. Ale tu może tkwić „ukryta pułapka” w momencie kiedy wprowadzą opłaty na wszystkich odcinkach za te śliczne autostrady. Być może przebieg tylko S7, a nie A7 przez Warszawę nie jest do końca przypadkowy :D :D Jedyny łódzki sukces to niestety zwichrowanie S8 zamiast prostego przebiegu przez Bełchatów. Dziękuję za wyczyszczenie wątku. Bardzo bym jednak apelował, byście państwo wreszcie zrozumieli, że jakiekolwiek odginanie połączenia Waw-Wro na Śląsk czy do Poznania, mimo iluzorycznych korzyści czasowych, jakie daje w obecnej (i tylko obecnej) sytuacji, ma jedną podstawową wadę, a mianowicie nie ma sensu. Żadnego. Naprawdę.
W grę wchodzą, z przyczyn logistycznych, ekonomicznych, funkcjonalnych i politycznych tylko opcje łódzkie jako docelowe i proteza koniecpolska jako rozwiązanie tymczasowe. ejże
Po pierwsze, co to moze znaczyc »jakiekolwiek odginanie połączenia Waw-Wro na Śląsk«, skoro Wrocław na Śląsku po prostu leży. Jak nie wierzysz, to zorientuje sie, gdzie ma siedzibę klub Śląsk Wrocław. A może trase Waw-Wro nalezaloby odgiac w strone Mazowsza ?? hehe :) Jak jestes zwolennikiem wariantu ,,po linii prostej\'\', zastanów sie, ile kosztowaloby wykupienie gruntów w takim wariancie, a ile kosztowaloby wykupienie gruntów w wariancie przez Fosowskie. I tak miną kolejne 4 lata na wojence Polsko-Polksiej. Koleje duzych prędkości są bardzo ważne i mają duzy wpływ na gospodarke w całym świecie. Proszę zwrócić uwage co wiel osób to pisze ze stan techniczny polskich torów w większości jest urągający. Trzebe poprawić infrastrukture na większośći tras. Co mi z tego że pojade z Wrocławia do Warszawy 3 godziny, jak z Świnoujścia do Krakowa jadę 15 godzin. Od czasu rządow PO no i te cudowne dwa lata PIS w Chinach zrobiono kolej do Tybetu, całą wschodnia część kraju i południe połączona szybka koleją. W Szwajcari wybudowano nowy tunel by przyśpieszyć transport z południem Europy, połączono Zurich i Monachium z Paryżęm linią TGV, z Brukseli zrewitalizowano linię do Amsterdamu. Jak to się dzieję ze Polska "zielona wyspa" przez ostatnie 8 lat generalnie nie zrobila nic. Zaraz wszyscy sie rzuca ze naprawiana jest linia do Gdansk i gdzies tam jeszcze.... ale ogólnie jak przyjezdzam nie zmieniło sie nie od 20 lat. Ten sam trącący myszka skład Berlin Warszawa Ekspres z wagonami do niemieckiego skansenu, Ec Wawel jezdzi ponad 10 godzin do Krakowa. Z Świnoujścia dojazd do Krakowa tez coraz dłużej trwa a w sypialnym juz nawet śniadań nie dają za 130 zl za łożko plus bilet. Zapraszając przyjaciół do Polski mimo ze norwegowie to skromni ludzie czuje sie skrępowany syfem i dziadostwem polskich przewożników. Tak dla porównania za regiontog na promocji z Krisitiansand do Oslo mozna dojechac za 120zl 200NOK, z Warszawy do Krakowa też jechalem za 120zl. Tylko mała różnica Norwegia jest najbogatsza w Europie , Polska jedna z biedniejszych krajów. Skad ta cena nie wiem.......bo efektów nie widać tylu podróżnych i doplaty z budżetu muszą przynosić wielkie dochody czemu to sie nie przeklada na standard podrózy?
Caronen:
Dzięki Wielkie! Na serio dobrze przeczytać coś od kogoś kto na miejscu, na co dzień widzi to o czym pisze :D. Istotnie wykazanie wyższości modelu niemieckiego nad francuskim jest problematyczne. Do tego te różnice w dofinansowaniu pomiędzy w/w krajami. Wydaje się, kolej francuska jest bardziej efektywna niż to pisał Ryszard Piech. Nie wiedziałem, że 60% linii klasycznych generuje 5% pasażerów. A to daje dużo myślenia. Z drugiej strony cieszy, że drugoligowe linie mają min v120 do 200 km/h i ETCS. Nie mniej jednak dobrze jest wiedzieć jak to jest we Francji mając na uwadze Niemcy. Warto znać OBIEKTYWNE kryteria i fakty porównując ich modele! KDP - Kure...nie Dużo Problemów
@Matthew Kato
Zaczne moze od tego, ze moim skromnym zdaniem jest sporym naduzyciem mowienie o "modelu francuskim" i "modelu niemieckim". Jestem przekonany, ze gdyby niemieccy kolejarze mieli takie warunki brzegowe jak francuscy toby budowali LDP jak we Francji. I vice-versa. Mozna co najwyzej mowic o innym rozlozeniu priorytetow w czasie - Niemcy maja opoznienie we wprowadzaniu KDP, Francuzi stosunkowo pozno zabrali sie za robienie porzadku z koleja regionalna. Jednak patrzac na obecne trendy, widac ze to co robia jedni nie rozni sie od tego co robia drudzy chociaz oczywiscie szczegolowe rozwiazania moga sie roznic. W tym kontekscie artykul R. Piecha jest dosc stronniczy - dla przykladu krytykuje francuskie rozwiazanie polegajace na wydzieleniu infrastuktury "na niby" (utrzymanie sieci jest dalej zlecane SNCF) podczas gdy DB Netz zupelnie jawnie pozostajacy w strukturach koncernu najwyrazniej jest juz OK. Co wiecej, obojetnie jaki "model" uznamy za lepszy, to chyba kazdy sie zgodzi, ze bez wpompowania poteznych pieniedzy w infrastrukture przez panstwo niewiele z tego bedzie, przynajmniej jesli idzie o kolej pasazerska. W tej sytuacji upatrywanie przyczyn "zacofania" kolei w budowie KDP jest po prostu nietrafione - jak wiadomo Polska doprowadzila koncertowo do upadku siec kolejowa i wcale nie potrzebowala do tego KDP. Podobnie zreszta jak kilka innych krajow. W tej sytuacji po raz wtory wyraze zdziwienie ludzka naiwnoscia. Ludzie wierza, iz zaniechanie budowy Igreka doprowadzi do polepszenia stanu tradycyjnej sieci kolejowej. Skad ta wiara ? Bo polityk obiecal ? Litosci... Wracajac do sieci we Francji - drugoligowe linie nie maja ETCS i nie beda miec. Siec RFF jest wyposazona na glownych szlakach w system KVB, ktory funkcjonalnoscia odpowiada ETCS poziomu (w ramach ciekawostki mozna dodac, ze jest to system duzo bardziej zaawansowany niz niemieckie PZB). Co innego GSM-R, ktory jest instalowany dosc szybko. Jesli chodzi o predkosci to standardem jest po prostu v140 / v160 km/h jesli geometria na to pozwala, olbrzymia wiekszosc taboru (nie liczac wezla paryskiego) jest dostosowana do tej predkosci. @Caronen: "(...) W tej sytuacji upatrywanie przyczyn "zacofania" kolei w budowie KDP jest po prostu nietrafione - jak wiadomo Polska doprowadzila koncertowo do upadku siec kolejowa i wcale nie potrzebowala do tego KDP (...)".
Święta prawda! "(...) W tej sytuacji po raz wtory wyraze zdziwienie ludzka naiwnoscia. Ludzie wierza, iz zaniechanie budowy Igreka doprowadzi do polepszenia stanu tradycyjnej sieci kolejowej (...)" Ano właśnie, dodałbym jeszcze: do 2015 czy 2020 roku. Pomijając wielkość środków, lobby drogowe itp, itd. to i tak fizycznie, tj. przerobowo, nie mówiąc o procedurach, ocenach środowiskowych, całkowita naprawa naszej sieci potrwa jednak nieco dłużej. A tu wracamy do pytania Adama Zz z przed pół roku? Jaką my sieć potrzebujemy? Tj. Ile km linii na jakie parametry i kto ją (jak) utrzyma, tak docelowo? 8000 czy 12000 a może... 4000 km linii? Pytanie dla Rządu, a nie dla PLK!!! "(...) Wracajac do sieci we Francji - drugoligowe linie nie maja ETCS i nie beda miec. Siec RFF jest wyposazona na glownych szlakach w system KVB, ktory funkcjonalnoscia odpowiada ETCS poziomu (w ramach ciekawostki mozna dodac, ze jest to system duzo bardziej zaawansowany niz niemieckie PZB) (...)". A to ciekawostka.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
|
Na blogu Roberta W. |