Murek prowadzący stanowi swoisty rodzaj „prowadnic” dla późniejszej budowy ścian szczelinowych. Wbrew zdrobnieniu w nazwie, jest to całkiem porządna i solidna konstrukcja, składająca się z dwóch równoległe poprowadzonych żelbetonowych ścian o szerokości ok. 30-50 cm i wysokości ok. 100-120 cm. Aby postawić krótki fragment murków o długości zaledwie 120 cm i szerokości 30 cm, potrzeba aż 15 kg stali i 900 kg betonu (można to obrazowo porównać do ciężaru mniejszego samochodu osobowego).
Jak podaje Metro Warszawskie, wykonawca na budowie stacji C-15 Dworzec Wileński, na której długość murków prowadzących wynosi ok. 850 m (obwód Stadionu Narodowego), zużyje 12,75 ton stali i 765 ton betonu. Najdłuższe murki prowadzące pojawiły się jednak na stacji C-9 Rondo Daszyńskiego (ponad 1150 m), najkrótsze z kolei na stacji przesiadkowej C-11 Świętokrzyska, gdzie trzeba zbudować „zaledwie” 640 m konstrukcji. Oprócz tego murki stawiane są też na budowie niezwykle istotnych wentylatorni dla metra, które są budowane w sposób podobny dla stacji. Przykładowo murki prowadzące dla wentylatorni V11 są niewiele krótsze niż w przypadku stacji Świętokrzyska (która powstaje jako następna w kolejności za tą wentylatorni).
Gdyby murki prowadzące dla całej budowy ustawić w linii prostej, osiągnęlibyśmy w przybliżeniu odległość z Okęcia do centrum Warszawy. Jak podaje Metro, trzeba zbudować blisko 8 km murków prowadzących.