Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury jej członkowie uzgodnili, że wystosują do premiera dezyderat wskazując na niebezpieczeństwa, jakie płyną z projektu rozporządzenia UE i Rady zatytułowanego "Łącząc Europę" (czytaj więcej). Nie wszyscy jednak byli jednak tak sceptyczni wobec nowego instrumentu finansowania inwestycji infrastrukturalnych UE.
- Ja jako poseł, i namawiam do tego także pozostałych państwa, monitorowałbym i namawiał przedstawicieli rządu do lepszego przygotowania projektów, które będą mogły aplikować do instrumentu „Łącząc Europę”. Istotnie bowiem jest tak, że z naszego punktu widzenia wadą tego projektu jest to, że procedura przyznawania środków będzie konkursowa. Pan poseł sprawozdawca mówił o grupach regionalnych, które będą pewne projekty opiniować i uzgadniać. To tam musimy być mocni. A projekty, które będą aplikowały, muszą być dobrze przygotowane, zarówno w transporcie, o czym rozmawialiśmy przed miesiącem, jak i w energetyce. A przecież energetyka, co nie jest tajemnicą, ma problemy z wykorzystaniem środków w obecnej perspektywie, zarówno w programach regionalnych, jak i w działce kolejowej - podkeślił poseł Marek Łapiński.
- W ramach instrumentu „Łącząc Europę” jako jeden z projektów priorytetowych jest nasza kolej dużych prędkości, która w jakiś sposób blokuje pewne środki, ale jednocześnie musiałaby ona być na tyle dobrze przygotowana, żeby mogła aplikować. Oczywiście nie będzie przygotowana w perspektywie 2014-2020, w związku z tym inne projekty, na przykład kolejowe, powinny być dobrze przygotowane, i była podjęta decyzja, że to one trafią do Brukseli jako nasza aplikacja - ujawnił były marszałek województwa dolnośląskiego.
Zdaniem posła rzeczywiście możemy ubolewać, że 10 mld euro z polityki spójności trafia nie do koperty narodowej tylko brukselskiej, ale jednocześnie podkreslił, że skoro taka decyzja zapadła i my dzisiaj wiemy, że ona wygląda tak a nie inaczej, to powinniśmy te projekty zacząć przygotowywać.
- Korzystając z tego, że tematyka przy okazji przyjmowania rozporządzeń jest dosyć szeroka i nie tak wprost odnosząca się do zapisów rozporządzeń oraz że jest obecnych na sali wielu posłów PE, apelowałbym jeszcze raz, o czym mówiliśmy przed miesiącem, o przejrzenie korytarzy transportowych sieci bazowej, które są w tym rozporządzeniu na mapie, i zwrócenie uwagi na korytarz Bałtyk-Adriatyk, który biegnie przez Szczecin, Wrocław i Polskę zachodnią do Adriatyku w Chorwacji. On się tutaj nie znajduje, a bardzo by nam zależało, by niektóre z projektów Polski zachodniej były finansowane w ramach tego instrumentu, a nie ze środków w ramach programów sektorowych krajowych, czyli z naszej narodowej polityki spójności czy z programów regionalnych - zaproponował poseł Marek Łapiński.