|
Kategoria:
Blog KDP Data dodania: 2012-01-12 08:26:48 (źródło: Robert Wyszyński) Jedziemy z „HAJ SPIDEM” – czyli konsekwencje zaniechania budowy KDP (cz. 1)
Mamy wreszcie 2012 rok! Jeśli z tej okazji dynamiczny minister Nowak spotkał się z władzami RBF-u, to znak że na kolei z całą pewnością wkracza mityczna NOWA ERA (proszę nie mylić z „New Age” – bo jedno z drugim nie ma nic wspólnego) - pisze na blogu Robert Wyszyński. Nowa era – wedle rozpracowanych na milion części tajników galaktycznego kodu/kalendarza Majów – rozpocznie się w 2013 roku. Tym samym piewcy „końca świata” w grudniu 2012 dostaną w końcu po łapkach, albowiem żadnego końca nie będzie – nie licząc symbolicznego początku „nowego świata”, ale to inny temat. Ponieważ ton wypowiedzi ministerialnych złagodniał do stwierdzenia „zawieszamy” projekt KDP, ale dokończymy studium wykonalności KDP, sytuacja „haj spidowa” staje się nieco klarowniejsza, aczkolwiek jeszcze daleko jej do normalności. Stąd postanowiłem – zgodnie z obietnicą – zaprezentować eksperckie fragmenty opracowań dotyczących zaniechania budowy KDP w Polsce. Co niniejszym czynię – dziś część pierwsza. W drugiej „straszące” mity na temat KDP. Wiem - już raz było - ale teraz będzie jeszcze lepsze... No to jedziemy z tym high speed-em...
NIEKTÓRE KONSEKWENCJE REZYGNACJI Z BUDOWY W POLSCE
Poprawa dostępności polskich miast i regionów w przestrzeni europejskiej ma zostać zrealizowana m. in. poprzez „przedłużenie KDP do granic Państwa w kierunku Berlina, Pragi, Ostrawy i Hamburga” Zgodnie z zapisami ustawy z dnia 3 października 2008 r. „o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko”, decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach można wykorzystać jako załącznik do wniosku o wydanie m.in. decyzji o pozwoleniu na budowę w terminie 4 lat od dnia, w którym decyzja środowiskowych uwarunkowaniach stała się ostateczna. Po upływie tego terminu trzeba rozpoczynać całą procedurę od nowa. Ewentualne aneksowanie umowy może okazać się skomplikowane i trudno wykonalne ze względów prawnych. Z uwagi na bardzo szybki rozwój metropolii wprowadzenie w przyszłości KDP do miast może okazać się dużo droższe niż obecnie (droższe grunty, konieczność licznych wyburzeń, budowa tuneli i wiaduktów z uwagi na mogące zaistnieć kolizje z innymi obiektami). 2. Konsekwencje w relacjach z Komisją Europejską i UIC: 3. Sprzeczność podjętej decyzji z zasadami ekologii – dekarbonizacją transportu oraz ograniczeniem emisji w transporcie. 4. Konieczność anulowania listu intencyjnego podpisanego 7 kwietnia 2011 r. z Czechami w sprawie połączeń KDP pomiędzy RP a Republiką Czeską. 5. Przekreślenie dotychczasowych rozmów w sprawie KDP z Niemcami. 6. Utrata wiarygodności przez Rząd RP, MI, PKP S.A. i PKP PLK S.A wobec Komisji Europejskiej i państw członkowskich Unii Europejskiej. 7. Pogorszenie warunków eksploatacyjnych w ruchu pasażerskim na linii E – 20 od 15.11.2015 r. w związku z wdrożeniem Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE 913/2010 8. Wnioski końcowe
Komentarze:
Podziwiam. Ilez energii p. Robert na to przeznacza. Za kilkanascie, kilkadziesiat lat dopiero docenimy na lekcjach historii ten wysilek. Na razie ogarnia, przynajmniej mnie osobiscie, zwatpienie i znuzenie.
Mam jedno, ale to bardzo ważne pytanie:
Czy nadejdzie kiedyś jeden taki dzień, kiedy na łamach Rynku Kolejowego NIE zobaczę ani słowa bełkotu na temat KDP? Już nie mówię tylko o bełkocie R. Wyszyńskiego tylko mam na myśli całokształt. Litości! To całe KDP i jego piewców i ich adwersarzy można już porównać jedynie do pszenno-buraczanych gwiazdek szołbizu piątego sortu prześcigających się w skandalach, bo "nie ważne jak, byle gadali"... Przykre i smutne. Cyt:"NIEKTÓRE KONSEKWENCJE REZYGNACJI Z BUDOWY W POLSCE SYSTEMU KDP"
Należy dodać punkty w brzmieniu: "Nieprzespane noce i roztrój żołądka zwolenników KDP" "Przespane noce i dobry humor przeciwnikówKDP" "Kolejowego Durnego Pomysłu" ciąg dalszy. @Michał Żuber:
Jedź do Wolsztyna, zaszyj się tam na miesiąc, rok, a najlepiej jeszcze dłużej i broń Boże nie włączaj komputera. Porób sobie fotki parowozów i ciesz się historią kolei na żywo. Ewentualnie wsiądź w jakiś IR (koniecznie na EN57) i pojeździj nim z rok bez przerwy, to może zrozumiesz o co chodzi innym ludziom. Normalnym ludziom pozwól pomarzyć, i myśleć o rozwoju kolei w przyszłości, a nie tylko o konserwowaniu skansenu PKP. Dodałbym jeszcze Krajową Strategię Rozwoju Regionalnego, strategie województw Mazowieckiego, Łódzkiego, Wielkopolskiegi i Dolbnoścląskiego oraz Strategie Rozwoju Transportu do 2020.
Żałosny lobbying! Pękają kolejne bańki: mieszkaniowa, samochodowa, kredytowa, wkrótce pewnie lotnicza... kogo by było stać na takie połączenia? Przykład Hiszpanii nic nie chce nauczyć!
Patrzcie na niesamowicie dynamiczny rozwój firmy PolskiBus: to chyba wyraźnie pokazuje czego chce pasażer: przewozów tanich, o przyzwoitej jakości... Papier wszystko przyjmie - i Koleje Dużych Prędkości i Podróże Międzyplanetarne w Master Planie do 2050 roku. I cóż warte te zapiski? Tylko tyle, ile pieniędzy na te kosztowne marzenia będzie. Nie ma pieniędzy, to nadal pozostają tylko marzeniami.
Argument, ze to tragedia, bo jakiś dokument się przez to zdezaktualizował jest humorystyczny. Wyszynski jeszacze jak widac nie doszedl do siebie. Dajcie mu jeszcze ze 2-3 miesiace, niech chlopina ochlonie.
Argumentacja rodem z Gogola: popatrzcie, towarzysze, ile było narad, ile dokumentów podpisano, ile podpisów, ile stempli - a teraz wszystko, tyle przekładania papieru, tyle zeżartych paluszków, tyle pierdzenia w stołek - i wszystko na nic! No i jeszcze argument rodem z Gazety Wyborczej: olaboga, co to będzie, cała Europa się będzie z nas śmiała, we Frankfurcie o tym będą mówili (tak jakby cała Europa nigdy nie zmieniła żadnej decyzji, ani nie zaprzestała inwestycji z powodu braku środków). Dziwne, że nie ma mowy o tym, że krowy przestaną dawać mleko z tego powodu, a kury znosić jaja.
Robert Wyszyński zaczął niestety znów zmierzać w stronę króliczka/arona - nawet jeśli coś napisze z sensem, to zaraz zdewaluuje to swoim zapienionym fanatyzmem. Szkoda tematu KDP na taką "publicystykę". Panie Wyszyński, weź Pan schowaj te swoje wypociny, to już zaczyna to być nudne, powtarzam NUDNE! Komu się już chce czytać pańskie i tak nic nie znaczące referaty rodem ze szkoły podstawowej, nic tylko lanie wody. Niczym propaganda sukcesu. Nie masz Pan życia prywatnego, rodzinnego, że takie długie teksty piszesz? Nudzi Ci się w domu? No nic nieważne. A może dostajesz Pan za to jakąś kasę od kogoś za bicie piany po raz n-ty? Tak czy inaczej - żal.
pasażer nr 4220
Pękają bański konsumpcyjne, a tu mówimy o inwestycjach w infrastrukturę bazową - podstawy ekonomii. Swoją drogą nie rozumiem czego niby miał nas nauczyć przykład Hiszpanii? Bo chyba tylko tego, że można :D Cesarz KaDePe w Polsce czyli Roberta Wyszyńskiego bajek ciąg dalszy
słit Dżizas - on mógłby już od razu zostać ministrem kolei za wytrwałość, za niezwykły upór, coś na granicy fanatyzmu - czym islam dla ciapatych - tym KaDePe dla Roberta Wyszyńskiego ale w cóś trza wierzyć ... nawet w cuda @Far cyt"Swoją drogą nie rozumiem czego niby miał nas nauczyć przykład Hiszpanii? Bo chyba tylko tego, że można :D"
Przykład Hiszpanii pokazuje, jak można budować high-speed i zrujnować istniejące linie. @Stoker:
Jeśli uważasz, że doświadczam niekontrolowanych reakcji organizmu na widok parowozu, SU45+Bhp czy też EN57 to jesteś w błędzie. Wielkim. Oczywiście uważam, że pewna liczba takich składów powinna zostać zachowana jako historyczne, być wypielęgnowana na tip-top, być może nawet tu czy tam jeździć planowo. To jedna sprawa. Druga sprawa jest taka, że KDP jest zbyt wielkim wydatkiem jak na efekt "cywilizacyjny" jaki przyniesie. Na Warszawie, Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu świat się nie kończy. Mówi się o skróceniu czasów jazdy także do Szczecina dzięki KDP. Tak? To dlaczego niedawno gruchnęła wiadomość, że KDP do granicy ma iść przez Zieloną Górę? A nawet jeśli skończy się na Poznaniu to co? Będziemy do Szczecina jechać 90 km/h jak teraz kawałkami? Czy w Chojnicach, Grudziądzu, Giżycku, Nysie, Stalowej Woli mieszkają ludzie gorszej kategorii? Dlaczego im konserwuje się czasy jazdy nawet nie do stolicy ale do pierwszego większego ośrodka miejskiego na poziomie prędkości handlowych 40-50 km/h? Dlaczego zamiast marzyć nie można mieszkańcom Piły zaoferować cywilizowanego czasu jazdy do Poznania na poziomie ok. godziny? Jaki jest sens budowy KDP, by przejechać nią z Warszawy do Poznania w 1h 30min, skoro "na prosto" przez Kutno da się poniżej dwóch godzin? I w końcu dlaczego we Francji czy Hiszpanii KDP jednak zbudowano? Bo z Paryża do Lyonu jest prawie 400 kilometrów bez większych ośrodków miejskich, a te które są po drodze jeszcze w latach 70-tych miały lepsze połączenia kolejowe z resztą kraju niż 80% polskich miast dziś. Dotarło, czy jeszcze mam tłumaczyć? I żeby nie było - nie jestem przeciwnikiem KDP z założenia. Jestem przeciwnikiem KDP teraz-zaraz-natychmiast i za wszelką cenę. KDP jeszcze bardziej podzieli Polskę na strefy A, B, C a może i nawet D i po prostu nas na nią nie stać. PS. jedna z ciekawostek: Dlaczego podjęto decyzję o budowie LGV Sud-Est? Otóż dlatego, że wyczerpała się przepustowość linii Paryż-Lyon. Sztabka złota dla tego, kto wskaże mi w Polsce linię kolejową na której obowiązuje prędkość drogowa równa projektowanej i na której wyczerpano przepustowość. Otóż takiej linii kolejowej w Polsce NIE MA. I pewnie jeszcze długo nie będzie. @stoker
dla normalnych ludzi wystarczą w miarę nowe składy z v 160 i czyste dworce a nie utrzymywanie pkpowskiego betonu i may spolek i spoleczek; niby dlaczego caly kraj ma sie zlozyc na szybka kolej dla 4 duzych miast? najpierw zrobmy cala sie na 160, kupmy elfy,flirty i inne newagi a pozniej bawmy sie w v300 @ Maurycy_
Cyt.: "słit Dżizas - on mógłby już od razu zostać ministrem kolei za wytrwałość, za niezwykły upór, coś na granicy fanatyzmu - czym islam dla ciapatych - tym KaDePe dla Roberta Wyszyńskiego" Maurycy_, właśnie zdiagnozowałeś kadepoholizm - nowy rodzaj uzależnienia "Transport kolejowy jako transport nisko-emisyjny powinien wieść prym w dekarbonizacji całego sektora transportu, ale musi w tym celu zdobyć większy udział na rynku i być bardziej zharmonizowany. Rozwój systemu KDP w największym stopniu umożliwia realizację powyżej opisanych celów."
Wręcz przeciwnie - KDP by znacznie zmniejszył udział transportu kolejowego w transporcie, a to z dwóch bardzo prostych powodów. Po pierwsze, budowa KDP by zeżarła wszystkie pieniądze na utrzymanie i modernizację konwencjonalnych linii kolejowych i doprowadziłaby do ich degradacji, przez co większość ich pasażerów by się przesiadła do busów i samochodów. Po drugie, po budowie KDP zapewne by zlikwidowano normalne pociągi dalekobieżne na trasach dublujących KDP, przez co jedynym wyborem dla ich dotychczasowych pasażerów byłoby albo płacenie kosmicznych pieniędzy za bilet na pociąg KDP, albo przesiadka do busów i samochodów… i niech p. Wyszyński zgadnie, co wybierze większość. Utrata wiarygodności przez PKP PLK ?? ...pewnie nastąpi nie z tego powodu, że się ktoś o coś ubiegał, tylko zaraz po rozliczeniu z wykorzystania środków unijnych na modernizacje linii kolejowych z obecnej perspektywy budżetowej. Ciekawe jaką wartość faktur z tego tytułu w 2011 r. przedstawiono do refundacji w KE i jaki to stanowi procent w stosunku do środków, które planowano wydać, przynajmniej wg obietnic składanych przez pana prezesa Szafrańskiego w wywiadach. Czy może ktoś wie gdzie można spotkać takie rozliczenie ? Dobrze by było, gdyby przedstawiciele PLK zamieast szeroko opowiadać o tym, co zamierzają zrobić, opowiadali o swoich rzeczywistych sukcesach. Zrozumiały jest żal po KDP i naciski jakie są wywierane na opinię publiczną w tym względzie, bo to trochę jak z tym liskiem co "był już w ogródku, już witał się z gąską...". Na razie to trzymajmy kciuki, żeby OLAF nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w PLK, bo wtedy nie tylko środki na KDP nie będą dostępne. Unia w kryzysie prawdopodobnie chętnie by skorzystała ze zwrotów, bo chyba nie lubi gdy się ją wprowadza w błąd, ale może się mylę... Pan prezes Szafrański zwolnił z pracy wielu doświadczonych pracowników... Czyżby Ci z dużym stażem pracy i doświadczeniem zbyt dużo wiedzieli i sprzeciwiali się poleceniom, które godziły w interes Spółki? A może w PLK istnieje przekonanie, że wszystko można zamieść pod dywan ?
dlaczego wy wszyscy myślicie że budowa KDP ograniczy remonty zwykłych linii? Przecież nie takie jest założenie... tylko rzad nam wmawia że tak musi być, ale jest zupełnie inaczej. Dlaczego pryriorytetem sa ciagle autostrady i drogi ekspresowe?
Michał Żuber@: jedyna linia na której jest problem z przepustowoscią to może od biedy E-20. U nas wykorzystanie przepustowosci linii jest na poziomie 40%. Ja rozumiem że KDP będą budowali Anglicy no bo u nich właśnie na niektórych liniach nie ma juz miejsca ale nie u nas. Pierwszy sprawdzian to będzie jak dostanie IC składy zespolon ei jak bedzie je utrzymywac- Czesi przez pierwszy rok nie mogli sobie z Pendolino poradzic za co media i pasażerowie wieszali psy. Zresztą lata potrwa nim wrócą pasażerowie w takiej ilosci jak przed remontem na E-65.
Ps. własnie przeczytałem artykuł na RK że na E-30 jest za mało pociągów mimo że linie wyremontowano na 160 km/h. Pytanie poc wywalono tyle miliardów skoro ludzie nie mają czym jeździć w Polskę. Dla kilku par osobowych? To jest właście polityka transportowa Polski a co niektórzy pierniczą farmazony o KDP. Budujmy KDP a resztę linii niech ch... strzeli.!!!! Ale skansen na tym forum. Oby się okazało, że minister to tylko chwilowe przeziębienie, nie mające większych konsekwencji a za parę lat o całym zamieszaniu z KDP nie bedziemy nic wiedzieć.
Panie Robercie, ciekawe analizy, ale może jeszcze warto by się zastanowić, co grozi samemu ministrowi za to co robi? I jakoś dotrzeć z tym do ciemnego luda, który ma wbite do głowy, ze hajspid to luksus dla wybranych za kosmiczne pieniądze @nowy:
Podejrzewam, że jest jedna taka linia w Polsce o której mówiłem. A właściwie odcineczek: Warszawa Zachodnia - Warszawa Wschodnia przez Śródmieście :) ale tam pewnie i tak prędkości projektowanej nie ma ;) A co do E-30... remont trwał ponad dekadę, a czas jazdy jest dłuższy niż przed remontem :D Przy okazji obniżono przy tym przepustowość linii, tak samo jak zrobiono z modernizacją linii do Skierniewic - za 1 MILIARD złotych skrócono czas jazdy z Warszawy do Łodzi o kilka minut przy czym obniżono przepustowość linii z sześćdziesięciukilku do pięćdziesięciukilku par na dobę. Takie rzeczy tylko w Polsce. Ot zgodny (w większości) chór piewców Nowaka, któremu trzeba nieustannie zadawać pytanie; co ty Nowak k...a wiesz o kolei? Wszystkie te ofiary łyknęły ściemę, że KDP w Polsze nie nada, bo warto topić kasę w drogi, a dla resztek kolei to zgon. G...NO PRAWDA...
bla bla bla ciąg dalszy.
Kolekną bardzo ważną sprawą jest postawienie Katerdry w miejscu Pałacu Kultury i Nauki. Jednakże nie jest to pełen ekwiwalent tego budynku, gdyż brakuje jeszcze czterech kompostowni odpadów wraz ze spalarniami śmieci. Wypadało by je wybudować odpowednio w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu. Wtedy Katerda przejmie wszystkie kościoły wybudowane po 1952 roku w Polsce pod obrządek rzymsko-katolicki. Projekt nowych mostów na Wiśle wraz z nowym tunelem średnicowym dalekobieżnym i Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Warszawiena też już jest.
"W zw. z pojawiającymi się syg. o nowych kłopotach na odcinku C na A2, poleciłem GDDKA pilne spotkanie z wykonawcą, które odb. się w pt."
To pierwszy w nowym roku, bo 11 stycznia, wpis ministra Nowaka na Twitterze. Się prac. i ręk. na pul. trzyma. Być może to prawda, że nie stać nas na KDP. Ale w takim razie jakim cudem stać nas na wypieprzanie dużo większej kasy na autostrady i ekspresówki? Jak to jest, że stać nas na "pożyczenie" (na święty Nigdy) dla MFW SZEŚCIU MILIARDÓW ojro w ramach "solidarności" z wielokrotnie bogatszymi krajami?? Dlaczego państwo na zakup systemów cenzurujących internet wydaje grube miliony? Dlaczego administracyjna armia tuskowych darmozjadów puchnie coraz bardziej? A oni nie zjedzą byle czego, tak jak my. Wydaje mi się, że jednak byłoby lepiej, gdyby część kasy przekręcanej przez nasze "elity" przeznaczyć na szybką kolej.
@ Kryniczanin
Krótko, zwięźle i na temat :-D @ Kryniczanin
Krótko, zwięźle i na temat :-D Moim zdaniem jest tylko jedna racjonalna trasa kdp. Z Z Warszawy w linii prostej do Poznania i dalej Berlina. Jakies zachaczanie o Lodzie czy Wroclawie, to marnowanie pieniedzy. Nie oszukujmy sie, Polacy nie maja pieniedzy zeby placic za taka przyjemnosc, zwlaszcza w obrebie kraju, ale Niemcy maja. Zreszta to mogla by byc prawdziwa alternetywa dla tanich linii lotniczych takie KDP do Berlina. Reszte wiekszych miast powinna polaczyc siec, w ktorej predkosc walchalaby sie od 160-250. Tam mozna by bylo uzyc tych zespolonych skladow z wychylnym pudlem. KDP bezposrednio do berlina to dobra inwestycja. Polska stala by sie bardziej przyjazna zachodnim turystom. Mysle, ze pieniadze wlozone w taka linie zwrocily by sie w dosc szybkim czasie, a koszt jej budowy bylby znacznie tanszy.
Dajesz Robert dajesz...! TAK trzymać aż do bulu i... do kończa świata! Niech się przewraca wszystko w środku przeciwnikom KDP. Wpisy w/w świadczą o tym że to skutkuje:)) he he
@to Prawda:
KDP z Warszawy do Berlina przez Kutno to jeszcze większa głupota niż KDP w proponowanym kształcie, przez Łódź i Kalisz... emigrant: Co niby skutkuje? Że ludzie wzruszają ramionami, zamiast brać udział w dyskusji? Rzeczywiście - "sukces" felietonisty.
Adam:
"Panie Wyszyński, weź Pan schowaj te __swoje__ wypociny, to już zaczyna to być nudne, powtarzam NUDNE! Komu się już chce czytać pańskie i tak nic nie znaczące referaty rodem ze szkoły podstawowej, nic tylko lanie wody." A tym razem to nie moje - prócz skromniutkiego wstępu - tak dla urozmaicenia :-) Czytałeś to chociaż? Wszak "Referat rodem ze szkoły podstawowej" nie powinien być problemem w pojmowaniu treści. Wiem, za trudne... no cóż, popluć na konkrety łatwiej :-) Far "Pękają bański konsumpcyjne, a tu mówimy o inwestycjach w infrastrukturę bazową - podstawy ekonomii. Swoją drogą nie rozumiem czego niby miał nas nauczyć przykład Hiszpanii? Bo chyba tylko tego, że można :D" No właśnie. Szczątkowy kwik medialny o Hiszpanii ma się tak do faktów, że tam samo AVE (bez szerokich wjazdów, czyli końcówek jak na sieci TGV i innych sieciach HS) przewozi rocznie 25 mln pasażerów. Tylko AVE - tylko haj spid! Tak się ludziom mózgi programuje ściemą i bzdurami. I autostradami - tu dasię, można i jest 140 mld zł. Tomasz W. "Ale skansen na tym forum. Oby się okazało, że minister to tylko chwilowe przeziębienie, nie mające większych konsekwencji a za parę lat o całym zamieszaniu z KDP nie bedziemy nic wiedzieć." Też był to dla mnie fenomen - taki, że NAJWIĘKSZY skansen mentalny jest wśród większości Mikoli i kolejarzy (pozdrawiam zacne wyjątki z reguły!), ale przestało mnie to dziwić ("kto z kim przestaje" itp :-) No i "czem skorupka za młodu", hi, hi... Jak za młodu nasiąknie bipą, kiblem, suką, rumunem i gagarem, to jakiś haj spid, to w istocie niezrozumiały 13 wymiar :-) "Panie Robercie, ciekawe analizy, ale może jeszcze warto by się zastanowić, co grozi samemu ministrowi za to co robi? I jakoś dotrzeć z tym do ciemnego luda, który ma wbite do głowy, ze hajspid to luksus dla wybranych za kosmiczne pieniądze" Tym razem to nie moje analizy - są mądrzejsi/syntetyczniejsi - i fajnie. Ja jestem tylko pismak, czyli w pewnym sensie "przekaźnik". Co do reszty - w sensie "dotarcia do ciemnego ludu" (to nie mój cytat - jakby co :-) zastosuję się, proszę Pana. Noż właśnie staram się... ale łatwo toto nie idzie :-))) Lud jasny, to lud oświecony - a na razie ze świecą szukać... ale będzie lepiej. Koment dnia (kryniczanin):
"bla bla bla ciąg dalszy." Przebiłeś Maurycego_ - merytoryki faworyta dotąd mego. I ubawiłeś merytorycznie :-))) Śmiech to zdrowie - pamiętajcie! RW
Cieszę się że sie Panu podoba. Śmiech to zdrowie w tym się zgadzamy:) Miłego Dnia. @Robert Wyszyński:
"No właśnie. Szczątkowy kwik medialny o Hiszpanii ma się tak do faktów, że tam samo AVE (bez szerokich wjazdów, czyli końcówek jak na sieci TGV i innych sieciach HS) przewozi rocznie 25 mln pasażerów. Tylko AVE - tylko haj spid! Tak się ludziom mózgi programuje ściemą i bzdurami." Porównanie Hiszpanii do Polski jest nie do końca właściwe... W czterech największych miastach Hiszpanii i ich obszarach metropolitalnych mieszka łącznie 30% ludności kraju. Dwa razy tyle co w aglomeracjach warszawskiej, łódzkiej, wrocławskiej i poznańskiej. Zrozumże wreszcie, że na autostrady da się wydawać kasę, gdyż generują one konkretne podatkowe dochody dla budżetu. A kolej - wiadomo: każdy pasażer to 5-10 gr straty na kilometrze.
Im więcej autostrad, tym więcej pieniędzy na utrzymanie i inwestycje. Również kolejowe. Im mniej pasażerów w pociągach - tym lepszy wynik przewoźników :P Jedlina
A to akurat ja - buszmen brzesko-polski - rozumieć znakomicie :-P Sam o tym pisałem przecież :-) Tyle że obecnie nie autasradki i eski budują wizerunek cywilizacyjny kraju/narodu, ale właśnie sieć KDP - czyli dobra sieć kolejowa XXI wieku (poza innymi o wiele ważniejszymi powodami społecznymi). Rosjanie jeżdżą swoje 250 km/h na odcinku - uwaga - 40 km, reszta na 160 i głównie 200 km/h (Moskwa - Petersburg). Ale wszystkie agencje.media europejskie/światowe od lat trąbiły i trąbią, że Rosjanie mają fajną kolej, czadowe Sapsany i jeżdżą 250 km/h. Tak się buduje wizerunek swojego kraju, nawet jeśli te 250 km/h to milionowy ułamek procenta ich sieci kolejowej. @Robert Wyszyński
\"Też był to dla mnie fenomen - taki, że NAJWIĘKSZY skansen mentalny jest wśród...\" Dla mnie największy fenomen, że, idąc Pana tokiem rozumowania, największy skansen mentalny jest wśród władz Kaliforni. http://www.rynek-kolejowy.pl/29939/W_Kalifornii_tez_boja_sie _KDP.htm Przypomnę, że właśnie tam znajduje się Krzemowa Dolina, w której działają takie firmy nowoczesnych technologii jak m.in. Hewlett-Packard, Apple, Twitter, Cisco, Google, Oracle, eBay, Facebook. Pewnie wielu z nas chciałoby mieć taki skansen technologiczny w Polsce. Mam nadzieję, że w kolejnej części swojego cyklu, jako RZETELNY dziennikarz pracujący dla MIARODAJNEGO portalu branżowego, przedstawi Pan argumenty przedstawicieli \"skansenu mentalnego\" opowiadających się za odłożeniem budowy KDP w Polsce np. z Banku Światowego. Proponuję mniej emocji a więcej racjonalnego podejścia do zagadnienia. ...Ekonomiści bożej łaski i mikolskie kiblo-klopy
wy miłośnicy starej "stonki" i Nowaka durne chłopy... Inwestycje w infrastrukturę dokonuje się w czasach kryzysu, a nie w czasach prosperity, gdy ceny są z sufitu. Wytrzyjcie monitory z wyciśniętych pryszczy i spożytkujcie czas na naukę. Robert Wyszyński:
Poczytam potem całość i może coś napiszę, na razie prośba do Ciebie: Czy dotarł do Ciebie mail ode mnie w sprawie KDP Oleśnica - Sieradz w linii niemal prostej? Kilka dni, może tydzień temu? Pisali o tym na Inforial. Chciałem, po Adamie Zz, poznać i Twoje zdanie :D. W Wielkiej Brytanii zaczyna się myśleć o KDP kiedy wyczerpują im się możliwości przewozowe na czterotorowych (istniejących nawet 50 lat) liniach po których pociągi jadą 125 mph (200 km/godz.) bez zwolnień.
Kiedy czytam, że istnieje: 1. Konieczność zmian dokumentów polityki transportowej i gospodarczej takich jak: - Master Plan 2030 .... pozwoli na przeznaczenie istniejącej linii Warszawa – Poznań (E20) przede wszystkim do ruchu towarowego oraz pasażerskiego regionalnego. Rozwiąże to w sposób trwały problemy braku przepustowości i problemy z płynnością ruchu występujące na tej linii, zwłaszcza na odcinkach przywęzłowych. Ponadto segregacja ruchu przyczyni się do skrócenia czasu przejazdu pociągów towarowych”. Odpowiedź na najbliższe kilkanaście lat jest jedna - w odcinkach przywęzłowych należy dobudować po dwa tory. O tym wiadomo od lat tylko PKP PLK dokonuje modernizacji bez uwzględnienia oczywistych faktów. Przykładem trzytorowy odcinek Warszawa-Legionowo. Jak tam ma się zmieścić Pendolino? Cztery tory powinny być od Warszawy Wschodniej nie tylko do Łomianek ale do Nowego Dworu Mazowieckiego. Cztery tory powinny też być na odcinku Warszawa-Sochaczew. Na większość z tych zarzutów odpowiedź będzie pewnie brzmiała: pojawił się kryzys, a autostrady jednak zaczęto jednak budować przez kryzysem... Poza tym, trzeba było powiedzieć, Panie Ministrze, że KDP będzie jak będą pieniądze, wiemy, że do 2020 na KDP ich nie będzie, ale... zrobimy wszystko aby to co jest wydać na modernizacje, rewitalki, wąskie gardła(!) no i tabor, a co zostanie w między czasie to kto wie... A nie masz babo placek.
Nic, o tą aktualność Ocen Środowiskowych trzeba zadbać i o rezerwację gruntów. Tyle na razie. Mathew Kato
Sprawdzę. Ale mnie w pewnym okresie w ogóle nie było "na necie" i w domu (lub miałem gościa albo co innego robiłem - nie mieszkam w kompie, więc mogło być różnie). Czasem tych maili dużo - nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie, ale czytam - mogłem jednak coś przegapić. Co do reszty Nikt nie mówi o budowie JUŻ, co niektórzy sugerują. 1) Do 2015 rezerwacje, wywłaszczenia i wykupy na WYBRANYCH odcinkach (Wrocław - Łódź) 2) Od 2016 budowa tych odcinków - da sią i można, tylko chcieć trzeba na poziomie rządowym. 3) Inaczej NIE wykorzystamy WSZYSTKICH dedykowanych pieniędzy na kolej - TERAZ (do 2015) oraz POTEM (do 2020). Pójdą na drogi. To jest oczywiste. Czy Ty się człowieku onanizujesz przy tym?I po cholerę odpisujesz każdemu-nikt tego nie oczekuje od Ciebie,wręcz przeciwnie-odpuść już sobie,bo rzygać nam się chce.
Mam pracę na najbliższe 5-10 lat dla każdego z dyrektorów PKP KDP. Każdy dostanie zadanie nadzorowania wykonania remontu / modernizacji pewnego odcinka linii. Po wykazaniu się sprawnym wykonaniem tych zadań wrócą do realizacji projektu KDP.
Propozycje z mojego podwórka - Warszawy 1. Dworzec Gdański - wykonanie 4 zamiast 2 peronów Dworca Gdańskiego w Warszawie ze schodami na wiadukt i drugim wyjściem z peronów od strony Arkadii. PKP PLK twierdziły, że dlatego nie wykonują pełnego odtworzenia bo nie mają pieniędzy. Jak zamknięta zostanie średnicówka w celu wykonania remontu to 2 perony na Gdańskim będą niewystarcające 2. wykonanie przystanków Powązkowska, Górczewska, Połczyńska w celu umożliwienia uruchomienia SKM - tutaj również przeszkodą zdaniem PKP PLK nie były względy organizacyjne a brak pieniędzy 3. wykonanie przystanku Warszawa Ursus Niedźwiadek. PKP nawet nie zaczęło prac (ma ponad rok opóźnienia) gdy miasto kończy już budowę parkingu P&R W aglomeracji warszawskiej nie ma sprawnego systemu KM i SKM właśnie dlatego, że PKP PLK od lat nie jest w stanie wyjść z marazmu inwestycyjnego. Pamiętamy, że nie dało się zbudować nowych i przesunąć starych przystanków na modernizowanej linii do Gdańska przez co kolej nie stanowi takiego elementu komunikacyjnego w mieście jakim mógłby być. A przybliżenie kolei do potencjalnych podróżnych w obrębie aglomeracji pozwoliłoby znacząco zwiększyć liczbę podróżnych i zmniejszyć liczbę samochodów codziennie wjeżdżających do miasta. Od lat wąskim gardłem jest linia Warszawa Wschodnia - Warszawa Zachodnia lecz niewiele robi się by pociągi na tej trasie jeździły z częstotliwością metra tj. co 2,5 minuty. Spóźnienia pociągów podmiejskich wynoszące 5-10 minut są na porządku dziennym i nikogo w PKP PLK taki stan rzeczy nie dziwi! W Japonii z dokładnością do 1 minuty w odstępach 10 minutowych jeździ KDP. Może powinno się reaktywować stację Warszawa Główna dla części pociągów wjeżdżających do miasta od południa i zachodu? Może też powinno istnieć zachodnie połączenie (ring) linii z Piaseczna przez stację Warszawa al. Jerozolimskie ze stacją Warszawa Gdańska? Czyli tunel lub wiadukt kolejowy między al. Jerozolimskimi a Wolską. Za kilka lat w tym miejscu budowane będą wiadukty trasy NS. Znam wielu cudzoziemców bywających w Polsce zawodowo i prywatnie. Powszechnym odczuciem jest to, że zaniedbujemy sprawy codzienne a wolimy brać się zawsze za coś zupełnie nowego. http://inforail.pl/text.php?from=main&id=18054 http://imageshack.us/photo/my-images/525/skmmetroys4.jpg/ Sradepe
Wprawdzie każdemu nie odpisuję, ale Twój post mi się spodobał - niniejszym to czynię. Onanizują mnie takie posty - są świetne dla poprawy humorku :-) Co do rzygania - od tego masz kibel, no chyba że nie masz, wtedy rozumiem frustrację... Jan
Pisałem chyba sto razy - od kilku lat. KDP nie równa się PLK. Nikt nie powiedział że PLK ma to robić (prócz pilotowania SW). Mało tego: rząd w swej strategii zaleca powstanie spółki celowej o ZUPEŁNIE innej strukturze i kompetencjach od PLK. Ze stadionami i spółką PL. 2012 dało się? Dało się! Tylko trzeba być konsekwentnym i nie odwracać kota ogonem: najpierw 4 lata trąbić o budowie, zabiegać o REN-T, a potem ją olać. Brawo Robercie! Wielu to czyta, Pan minister Sławek podobno też. Cieszy mnie, że masz ludzi (a może jednego \"ludzia\"), które Ci fajne materiały podsyła.
Do przeciwników budowy KDP: Dla mnie niepojęte jest, jak to możliwe, że ludzie, którym na sercu leży rozwój polskiej kolei, a z takich wyłącznie(?) składa się to forum, mogą wyrażać satysfakcję z upier...a KDP przy zgodzie (bo gdzie Wasze głośne protesty???) na to, by nadal na drogi ROCZNIE wydawano kwoty zbliżone do tego, co potrzebuje KDP na CAŁY OKRES jej budowy. Krzyki: najpierw klasyka! oznaczają wyłącznie zgodę na przekazywanie środków na rozwój dróg kołowych. Łojej. Duży buża z małego deszczu... Lub po prostu "po tytule spodziewałem się jakiś poważnych argumentów", wyjaśnienia problemów finansowych, technicznych, transportowych, a w wykazie znalazłem tylko jeden poważny - ten ostatni.
1). Konsekwencje zmian dokumentów? Nie pierwsze i nie ostatnie dokumenty, które będą zmieniane, także w UE, z powodu "kryzysu".; 2-6) W obliczu "kryzysu" każda jedna decyzja dająca się opisać "z powodu oszczędności" znajdzie zrozumienie nie tylko w UE, ale i u sąsiadów, tym bardziej, że nie będziemy wyjątkiem w UE jeśli chodzi o przełożenie niektórych przedsięwzięć. M.M.
W obliczu "kryzysu" każda jedna decyzja dająca się opisać "z powodu oszczędności" znajdzie zrozumienie nie tylko w UE, ale i u sąsiadów, Decyzja "oszczędnościowa" największe zrozumienie znajdzie w firmach zajmujących się budową infrastruktury kolejowej, które by ewentualnie ubiegały się o kontrakty. Znajdzie zrozumienie w kopalniach, hutach, przedsiębiorstwach transportowych, tartakach, hurtowniach sprzedających materiały, u producentów tychże itp, itd, etc. To zrozumiałe, bowiem w czasie kryzysu, dzielony tort będzie skromny, gęb do wykarmienia sporo, a dokładek nie przewidziano. Decyzja "oszczędnościowa" nie znajdzie zrozumienia tylko w budżecie państwa, czyli de facto w naszych kieszeniach, ale co tam, miliard w środę, miliard w sobotę. Stać nas, a co!!! @Robert Wyszyński
"(...) KDP nie równa się PLK. Nikt nie powiedział że PLK ma to robić (...). (...) rząd w swej strategii zaleca powstanie spółki celowej o ZUPEŁNIE innej strukturze i kompetencjach od PLK. Ze stadionami i spółką PL. 2012 dało się? Dało się! (...)" No tak, Panie Robercie. Tylko proszę zauważyć jakie jest podejście rządu/rządzących/decyzyjnych do stadionów, Euro 2012 itp. a jakie do kolei. Euro 2012: Teraz - tu i teraz - to temat nośny, ekscytujący, rozbudzający nadzieje, wyobraźnię - również tę dotyczącą kapuchy, jaką można zbić na tej imprezie - ogólnie: wszystko in plus, promocja Polski i tym podobne hura-optymizmy. Ale impreza będzie za chwilę, na chwilę, po czym echa po niej stopniowo umilkną (no, chyba, że Polska ją wygra to wtedy będzie się co jakiś czas do tematu wracać ;-). Kolej: Teraz - tu i teraz - to temat równie nośny i ekscytujący, ale niestety z zupełnie innych powodów niż Euro 2012. Bo też ani kapusty zbić się na tym nie da, wręcz przeciwnie, kapustę trzeba dokładać, poza tym jest to konkurencja dla autostrad (czytaj: akcyz, podatków, opłat za paliwo itp.), no i kolej była, jest i będzie (w każdym razie jeszcze przez dłuższy czas), a z nią wszystkie rzeczywiste i wirtualne problemy, kłopoty, trudności... Ogólnie: in minus, niestety. Pan naprawdę wierzy, że rządowi zależy na ogólnie rozumianym transporcie kolejowym, czy to szybkim czy wolnym, dalekobieżnym czy lokalnym w Polsce? Że będzie szukał prawdziwych fachowców od jego budowy i rozwoju? Rządowi zależy wyłącznie na wypromowaniu się na KDP. Tak jak i na pozostałych pustych obietnicach przedwyborczych ze zniesieniem podatku Belki na czele. Byle pozostać na kolejną kadencję przy korycie. I, nie oszukujmy się, żadna niezależna od PLK spółka, ani żadna strategia, ani żadne działania ani żadne inne czary-mary nic tu nie dadzą przy takim podejściu do kolei jak teraz. ŻADNE. A w dodatku, MIMO WSZYSTKO, istnieje realne niebezpieczeństwo, że najpierw sama budowa KDP zostanie koncertowo spaprana, a potem jej utrzymanie. I to bez względu na to kto ją wybuduje i będzie nią zarządzał. Bo PRAWDZIWYM problemem jest aktualna mentalność odnośnie kolei. Wszystkich. Od rządzących począwszy, na społeczeństwie skończywszy. Nie pieniądze, nie moce przerobowe, fachowcy czy technologia. Mentalność. Tu i teraz rozwalająca kolej do szczętu. PS. Nie jestem przeciwnikiem KDP. Ale na razie nie widzę dla niej przyszłości w Polsce. Przy takim podejściu, o jakim piszę. Podatki, akcyzy, paliwa, bramki a i owszem przynoszą kupę kasy. Ale... wypadki samochodowe, czy śmiertelne, ranni i to ciężko, ich ilość, składki zdrowotne i O.C. także obciążają budżety, tak Państwa jak i nasze. Coraz bardziej rosną...! Jasne, że gdyby nie było autostrad czy ekpresówek to zabitych i rannych, przy takiej ilości aut, TIRów i debilów za kółkiem była by większa. Ale dzięki równocześnie autoastradom i lepszej, szybszej kolei, więcej osób by żyło w ogóle jak i w zdrowiu. Dlaczego tak mało się mówi o kosztach leczenia ofiar wypadków? Albo o braku współfinansowania przejazdów kolejowych przez drogowców? Była jakaś grupka posłów, ale ponoć poległa... żałosne!
Nie żebym bronił PLK, bo za to co zrobili i robią w Sosnowcu z kładkami to bym im nogi z (....) powyrywał, ale jednak, jest to kolei, która potrzebuje pieniędzy, mądrych decyzji, rozwoju i przyszłości opartej o prawdziwe zaangażowanie w jej problemy, realne działania. Sęk w tym, proszę mnie poprawić, ale nawet gdyby całe lobby drogowe, rząd i społeczeństwo było przeciw kolei, nawet gdyby paliwo było po 8 zł a przeciętne O.C. za 1600 zł/rok, mniejsza o miejsca na cmentarzach, czy ekologach z zielonymi, to czy UE oraz inne kraje, jeśli będą NACISKAĆ coraz mocniej na nas, nasz rząd i społeczeństwo żebyśmy inaczej rozkładali proporcje pomiędzy drogi a kolei... to czy w pewnym momencie Niemcom, Francji czy UE nie puszczą nerwy? Czy to może raczej my się ugniemy i wydamy kasę jak nam każe!? Piotr W i Mathew Kato
Inwestycje w NOWĄ kolej, to nie jest kwestia wiary jakiegokolwiek rządu, ale jego OBOWIĄZEK wobec społeczeństwa (z powodów m.in. wymienionych wyżej przez Was), aby zapewnić mu ALTERNATYWNY naziemny bezpieczny sposób podróży - szybkiej i bezpiecznej. Aby zacząć budować kolej, a nie tylko modernizować/rewitalizować (babrać z małymi efektami lub z katrupieniem potoków), musi być spełnionych kilka warunków: 1) Euro 2012 musi odejść w przeszłość (Polska nie wygra, przychody będą takie sobie - INFRA ZOSTANIE!!! - m.in drogowa) 2) Skromne fundusze na kolej w części zostana do roku 2014/15 NIEWYKORZYSTANE - część zostanie zabrana na drogi (wtedy powstanie kolejna fala kwików - słusznych - i krytyki, bo proporcja nawet nie zbliży się do 60 do 40, mowy nie ma!) 3) PLK jako agenda przy restrukturyzacji TERENOWEJ oraz w centrali (co i tak nie zmienia faktu, że spółka celowa działa inaczej: szybciej, kompetentniej, skuteczniej, przy mniejszej ilości ludzi i zbędnych formalności. Bo ma CEL i ten cel jest rządowy - podobnie jak Euro 2012 4) Status budowy nowej kolei (standu XXI wieku) musi być porównywalny do autostrad i esek - i tak będzie, kiedy przyjdzie czas i społeczna/rządowa świadomość. Obstawiam, że za 3-4 lata. 5) Jak wiemy, WSZYSTKIE odcinki brakującej drogi ekspresowej S 8 zostały podpisane doi wykonania 5 stycznia 2012 - start do jazdy I połowa 2014, niektóre odcinki będą oddane szybciej. Wtedy się okaże, ze jadąc przepisowo i zygzakiem (cała ta droga to jeden wielki zygzak) uzyska się czas rzędu 4 h (z wjazdami do miast). A szybką koleją byłoby poniżej 2 godzin - czyli włąściwe proporcje motywujące do budowy KDP. 6) REALNA groźba, że jeśli nie przeznaczy się części pieniędzy na budowę kolei, to ZNOWU ich niewykorzystaną część w perspektywie 2014-2020 zabiorą złaknione drogi, co jest niedopuszczalne przy chorych proporcjach, jakie mamy i mieć na razie będziemy. 7) W momencie kiedy Górny Śląsk, Mazowsze i Pomorskie uzyskają swoje KDP (CMK/E 65) z pięknymi szybkimi pociągami - inne regiony wzmogą nacisk na TAKIE SAME pociągi. I bardzo dobrze. 8) Zmiana systemu finansowego - światowego - uwolnienie ukrytych złodziejskich funduszy (ale o tym za wczęśnie - przyjdzie czas ok. roku 2014, o ile nie wcześniej...). 9) Z części funduszy na zbrojenia (w tym ukrytych) można by zbudowąć cały Ygrek w jeden rok (o ile moce przerobowe by były :-) A w USA całą planową sieć w kilka lat. j-n, Marcin B i inni ludzie dobrej woli :-)
Powyższa treść także dla Was. Dla wszystkich nie tracących nadziei. KDP (normalna kolej XXI wieku) BĘDZIE - jedynie kwestia kiedy, a nie czy. Najpierw na CMK/E 65, potem na "Ygreku". A temat łódzki - dla mnie również ważny - to jedynie ELEMENT dyskusji o trasowaniu KDP (ważny), a nie dyskusja o całości i potrzebie budowy lub nie. kdp w polse przyjdzie bez potrzeby budowania ygreka. testy na cmk z kabinowka ida , jak bedzie gotowe to planowo mozna jechac 200. jak przyjdzie pendolino to jest tez opcja na wiecej. krok po kroku. pewnie e20 tez potem bedzie tak modernizowana. z tego co wiem to luki zakretow pozwalaja na wiecej niz 200 na czesciach cmk i e20.
oczywiscie ciebie robert nix nie przekona gdyz po prostu maz wizje bardzo szybkich pociagow, 300 albo lepiej, jednak takie cos by sie wiazalo z budowa lini ktora jest przydatna tylko to tego typu pociagu , nawet elektryfikacja musiala by byc nie ta sama jak na innych liniach. jechales kiedys francuskim tgv ? ciasne i waskie siedzienia, gesto rozstawione, marny komfort. innymi slowami- sama predkosc to nie wszystko. rozmawiac tylko o jednej lini bardzo szybkiej dla duzego i sie rozwijajocego kraju jak polska jest bzdura . i caly czas prowadzona jest tylko rozmowa o pociagach osobowych -co tez jest bzdura. juz teraz masa ciezarowek sie przewala przez cala europe i bedzie ich coraz wiecej. wzmacniac system koleji towarowej jest dla kraju z rosnaca gospodarka bardziej wazny niz jedna bardzo szybka linia. niemcy na przyklad tez odchodza od pomyslu dalszego wzrostu predkosci gdyz naklad na budowanie takich lini jest extremalnie drogi , koszty energetyczne tez-a efekt w czasie jazdy minimalny. wiec ice na szybkich liniach jada 250 , na paru tez 300. i wiecej jest nie rzyczone bo nie ma sensu. inne kraje jak np austria czy szwajcarja stawiaja na komfort przy predkosci nie wiecej niz 200 a nie na probe dalszego podwyszenia predkosci. francja tak naprawde ma kolej nie korzystna. pare niewygodnych tgv i oprocz tego stare typy pociagow na przestarzalej technologi 1.5 KV albo liniach nieelektrykowanych. nie przekona cie to bo sie po prostu zaparles na wizji \"super high speed\" , lecz jeszcze raz : sama predkosc to nie wszystko i na pewno nie jest odpowiedzia dla polski na tylko jednej malej lini gdzie ten kraj potrzebuje wzmocnienie calego systemu koleji- w ruchu osobowym i towarowym na calym terenie kraju. pozdrownienia ACR
Cenne uwagi - dzięki. Ale taka uwaga moja: gdybyś mnie znał i śledził publikacje (nie tylko w drukowanym RK i na tym portalu), to wiedziałbyć, że od 20 lat LANSUJĘ i LOBBUJĘ za CMK jako pierwszą linią szybką w Polsce, co WRESZCIE jest bardzo bliskie celu. Poza tym zawsze lansowałem moderny do 200-220 km/h (jak we Francji), a nie do marnych, archaicznych i hiper drogich 160 km/h, no cóż... w realu wyszło jak wyszło... A nie tylko za liniami "super high speed") - choć oczywiście od pewnego czasu też! @Robert Wyszyński
A ja mam do Pana Roberta takie trochę przewrotne pytanie: Czy Pan TEŻ uważa, że trasy typu Radom - Łódź "nie majom sensu ekonomicznego"? Oczywiście jako znacznie dłuższy ciąg, nie tylko wymieniony odcinek. W miarę możliwości prosiłbym o nieco dłuższe uzasadnienie (bez względu na odpowiedź) niż tylko "tak" lub "nie". :-) ("TEŻ" odnosi się tu do wypowiedzi co niektórych, którzy tak właśnie uważają, bo "z Radomia to się jeździ do Warszawy/Krakowa, a nie Łodzi" Piotr W.
Nie wiem :-) Przekleństwem jest "stykówka". Myślę ze 4 pary pociągów powinny jeździć jako BEZPOŚREDNIE przyspieszone - wtedy sens by był. I musiałyby jeździć najmniej DWA lata, aby ludzi przyzwyczaić, bo o nie Mikole, którzy "wszystko" wiedzą :-) Po drodze mamy dość spory Tomaszów. Miedzy Opolem a Częstochową jedzie 4 pary regio (jeden z dogodną przesiadką), czyli można, choć to również inne województwa. I obecnie wloką się bardziej, niż by jechały na Radom - Łódź
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
|
Na blogu Roberta W. |