rss facebook mail Pokaż panel
Praca
Firmy kolejowe
Najnowsze wiadomości
Konferencje
Kategoria: Warte uwagi
Data dodania: 2012-01-08 09:29:57
(źródło: Bogdan Pokropiński)
A A A drukuj
Parowóz tendrzak górski PKP serii OKz32

W latach 1920-1930 dość ruchliwa linia górska Kraków – Zakopane była obsługiwana starymi parowozami TKt1 lub TKt2, które wraz ze wzrostem przewozów pasażerskich nie były w stanie sprostać potrzebom przewozowym Polskich Kolei Państwowych. Toteż Ministerstwo Komunikacji zamówiło w Zakładach Mechanicznych H. Cegielskiego w Poznaniu (HCP) parowóz, który mógłby na tej linii górskiej prowadzić pociągi o masie 400 t, a ponieważ na tej trasie zmieniany jest trzykrotnie kierunek jazdy, parowóz ten powinien być tendrzakiem.

 Fot. Ze zbiorów Bogdana Pokropińskiego Fot. Ze zbiorów Bogdana Pokropińskiego
Przyporządkowane tagi:

Biuro Konstrukcyjne HCP pod kierunkiem prof. Antoniego Księżopolskiego opracowało odpowiedni parowóz o układzie osi: 1-5-1, z zastosowaniem kół o średnicy 1430 mm od polskich parowozów towarowych, a Ministerstwo Komunikacji projekt ten zatwierdziło w 1932 r., nadając mu serię OKz32.

Belkowa ostoja parowozu, z jednolitym blokiem międzycylindrowym, podparta była oddolnie na czterech punktach odsprężynowana. Posiadała ona pięć osi napędnych oraz dwie toczne (przód i tył) osadzone w wózkach Krauss-Helmholtza. Osie toczne posiadały przesuw boczny na stronę po 130 mm, natomiast osie napędne – pierwsza i piąta – po 25 mm. Pozostałe osie napędne – druga, tzrecia i czwarta – były sztywne, z tym że oś trzecia posiadała zwężone obrzeża kół o 15 mm. Taki układ pozwalał na swobodne przechodzenie łuków o promieniu r=150 m. Osie zestawów kołowych napędnych były drążone, co dawało lepsze chłodzenie w razie grzania się łożysk osiowych, jak też pozwalało na lepszą kontrolę techniczną stanu osi. Do ostoi przymocowana była maszyna parowa (silniki) dwucylindrowa bliźniacza na parę przegrzaną z suwakami tłoczkowymi i wyrównywaczami ciśnienia konstrukcji prof. Tatary. Mechanizm poruszający posiadał panewki dwudzielne regulowane, a mechanizm parorozdzielczy zastosowano wg systemu Heusingera. Do smarowania cylindrów parowych oraz łożysk osiowych zastosowano smarotłocznię Friedmanna.

Parowóz miał kocioł z szerokim stojakiem i miedzianą skrzynią ogniową, z osprzętem znormalizowanym, z drzwiczkami do paleniska typu Marcotiego oraz z urządzeniami ciągowymi w dymnicy typu Petticoat.

Do zasilania kotła w wodę służyły dwa iniektory ssąco-tłoczące Friedmanna, a podczas eksploatacji na wielu parowozach zastosowano też iniektory na parę odlotową Metcalfa-Friedmanna.

Parowozy OKZ32 posiadały sprężarki powietrzne H11a3, które dostarczały powietrze do układu hamulcowego i piasecznicy. Hamulec Westinghouse’a służył do hamowania składów pociągowych oraz dodatkowy do hamowania samego parowozu. Pierwszy parowóz OKz32 wyjechał na próbną jazdę w marcu 1934 r., a jazda z Krakowa do Zakopanego z pociągiem o masie 350 t odbyła się w czasie o 29 minut krótszym niż z parowozami TKt1 lub TKt2.

W latach 1934-1938 Zakłady H. Cegielskiego w Poznaniu zbudowały dla PKP 25 parowozów serii OKz32, które zaczęły obsługiwać linie górskie z Krakowa do Zakopanego, jak też inne linie górskie Podkarpacia.

Podczas drugiej wojny światowej PKP utraciły 14 parowozów tej serii, które zostały przejęte przez inne zarządy kolejowe i nigdy nie wróciły na swoje koleje macierzyste.

Po 1945 r. na Zakopiance pracowało 11 parowozów, które podczas eksploatacji były poddawane różnym modernizacjom, jak np. wymianie skrzyń ogniowych miedzianych na stalowe. Parowozy te zostały również w latach 50. zaopatrzone w odchylacze dymu. Obsługiwały linię do Zakopanego aż do 1975 r., kiedy została ona zelektryfikowana. Ostatni parowóz OKz32-2 przejęło Muzeum Kolejnictwa, a w chwili obecnej jest wypożyczony w tzw. depozyt do Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce.


Dane techniczne parowozu PKP OKz32:


 

Podziel się ze znajomym
RK Logo
Wpisz kod z obrazka : Kod obrazkowy
1
Komentarze:
08/01/2012 10:00
---.telpol.net.pl
Avatar
Goloos
Raz na tydzień, mógłby się zawsze pojawić taki historyczny artykuł. :)
08/01/2012 12:06
---.dip.t-dialin.net
Avatar
wer
... czyli od roku -1930 nie zostaly ani jedne zbudowane laczenice, aby trase te usprawnic... i przez 82 lata pociagi musza zmieniac lokomotywe az 3 razy na odcinku 100 km... to jest zalosne. Aby pociag 110 km jechal 4 godziny. A wystarczyloby zakupic 2 czolowe sklady lub poprostu wybudowac lacznice dla tych 3 stacji.

Zatem jak slysze ze w PL bedzie nowa linia, nowa lacznica budowana..... to nie wieze to wcale... widac to na linii Zakopane -Krakow od 82 lat nic nie zbudowano.

Tak samo linia KDP ... wow pociagi 350 km/h.... ta, najpierw niech zbuduja na 200 km/h a potem pogadamy dalej... bo predzej kaktus mi na rece urosnie, jak te nowe laczenice czy KDP w PL.
Tu ( w PL) sie tylko dobrze gada, piekne pretentacje pokazuje... a tak i tak nic z tego nie bedzie .. w 99,99 %
08/01/2012 12:30 Autor: Artur B.
---.aster.pl
Widząc w spisie treści RK artykuł o OKz32 pomyślałem, że pojawił się oczekiwany news, że nareszcie udało się zakończyć naprawę główną OKz32-2 w Chabówce, bo czekamy na to już ze cztery lata i chyba najwyższy czas. A tymczasem artykuł zawiera katalogowy opis techniczny :)
08/01/2012 13:02 Autor: króliczek
---.adsl.inetia.pl
OKz -> EP03( 15kV AC / 3kV DC ) -> RTC EU43 ( I seria ) ( 15kV AC / 3kV DC ) -> EU 43 ( II seria ) ( 15kV AC / 25kV AC / 3kV DC ).
08/01/2012 13:36 Autor: Autor
---.play-internet.pl
@króliczek
Kolego daj mi proszę namiar na swojego dilera:) Zaje....ie pozytywny jesteś ;)
08/01/2012 13:43 Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
tym parowozem w stosunku do poprzednio używanych, bo zdanie \"Pierwszy parowóz OKz32 wyjechał na próbną jazdę w marcu 1934 r., a jazda z Krakowa do Zakopanego z pociągiem o masie 350 t odbyła się w czasie o 29 minut krótszym niż z parowozami TKt1 lub TKt2.\" niewiele wyjaśnia.
No i przydałaby się informacja o typowym czasie przejazdu 90% pociągów na tej linii bo dzisiaj społeczeństwo żyje w przeświadczeniu, że normalny czas to był ten osiągany przez super drogi ekspres tamtych czasów - Lux torpedę.
@wer, elektryfikacja z roku 1975 polegała też na modyfikacji toru co umożliwiło skrócenie czasu przejazdu. W latach sześćdziesiątych ekspres Tatry ciągniony był od Płaszowa do Zakopanego przez dwie lokomotywy spalinowe (po jednej na każdym końcu) co oszczędzało czas na zmianę lokomotyw.
Lokalnie były też używane EZT, EN71 http://pl.wikipedia.org/wiki/EN71.
Teraz ma być w Krakowie zbudowana łącznica, która pozwoli ominąć Płaszów. Ale nie jestem przekonany czy łącznice omijające Suchą Beskidzką i Chabówkę są tak bardzo pożądane bo stacje te obsługują podróżnych.
Ponadto ekspresy zatrzymują się na tych trzech stacjach na 10 minut, a czas przejazdu wynosi dla ekspresu 3:16. 4 godziny jedzie TLK lecz zatrzymuje się dużo częściej i postoje nawet bez zmiany kierunku wynoszą 5-9 minut a w Płaszowie 28 (!) a nie 10 minut.
http://rozklad-pkp.pl/query.php/pn?q=pl/node/146&ld=pkp&seqn
r=1&ident=a6.03006329.1326025467&guiVCtrl_connection_details
Out_setStatus_C0-2_allHalts=yes&OK#cis_C0-2

http://rozklad-pkp.pl/query.php/pn?q=pl/node/146&ld=pkp&seqn
r=4&ident=a6.03006329.1326025467&guiVCtrl_connection_details
Out_setStatus_C0-1_allHalts=yes&OK#cis_C0-1

Problemem tej linii jest też jeden tor i spory ruch.

08/01/2012 13:46 Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
Przepraszam, uciął mi się początek komentarza.
Miał brzmieć:
Bardzo ciekawy artykuł. Ale brakuje mi informacji jaki był rzeczywisty czas przejazdu ...... (i dalej jak wyżej)
08/01/2012 17:49 Autor: Krzysztof Kuś
---.182.21.101.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Jan, dwie lokomotywy elektryczne w EX do/z Zakopanego zdarzały się jeszcze w latach 90. Ja widziałem na własne oczy EX "Tatry" z dwoma lokomotywami elektrycznymi podczas Parowozjady w Suchej Beskidzkiej w 2008 roku. Dało się? Dało się.

O łącznicy Suchej Beskidzkiej trochę pisałem tutaj: http://www.rynek-kolejowy.pl/28550/Powstanie_lacznica_w_Such
ej_Beskidzkiej.htm Dlaczego sądzi Pan, że łącznica Suchej Beskidzkiej mogłaby być w jakiś sposób niepożądana? Kto powiedział, że wszystkie pociągi miałyby jechać taką łącznicą? Według mnie pociągi TLK/EX/EIC/interREGIO i przyśpieszone powinny jechać łącznicą z pominięciem Suchej Beskidzkiej. Pociągi TLK/interREGIO i przyśpieszone powinny zatrzymywać się w Makowie Podhalańskim (powinno tam obowiązkowo powstać centrum komunikacyjne integrujące kolej z autobusami, dodatkowo Maków Podhalański powinien być stacją początkową dla pociągów jadących do Żywca - powinien powstać także przystanek Sucha Beskidzka Rynek). Pociągi osobowe mogłyby jechać z pominięciem łącznicy, w obecny sposób. Przy okazji - tutaj jest właśnie ogromny błąd ze strony PR. Małopolski Zakład Przewozów Busowych w Krakowie skutecznie zdegradował pociągi przyśpieszone ("Janosik", "Kasprowy") do roli pociągów osobowych, zatrzymujących się na wszystkich stacjach i przystankach osobowych. A to debilizm do potęgi i kolejną przysługa wyrządzona busiarzom. Pociągi osobowe nie ZAMIAST pociągów przyśpieszonych. Pociągi przyśpieszone jako uzupełnienie oferty, jako jej wzbogacenie. Takie szybkie połączenia są potrzebne, ale również są potrzebne pociągi typowo lokalne. Tak to przez lata funkcjonowało.

Do tematu kolejowej zakopianki, łącznic plus tego co wyprawia towarzystwo Rębilas, Kuczewska-Łaska, Ciepiela, Cebula wrócę niebawem, w planach mam serię tekstów poświęconych linii Kraków - Zakopane. Ale to chyba dopiero w lutym.
08/01/2012 18:29 Autor: Mateusz
---.play-internet.pl
Panie Krzysztofie tekst ukaże się w lutym? Czyli nigdy? hehe
08/01/2012 19:15 Autor: Krzysztof Kuś
---.147.56.154.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Wer - udało się jednak bardzo skutecznie wykończyć boczne dopływy "zakopianki". A potok bez bocznych strumyczków wysycha. I nikt mnie nie przekona, że tak nie jest.

Ludzie z UMWM i PR Kraków patrzą na kolej wycinkowo, fragmentarycznie. Oni widzą jedynie Kraków i Zakopane i sądzą, że linia kolejowa ma niczym samolot przewozić pasażerów z punktu A do punktu B. Nie widzą, że po drodze mamy Kalwarię Zebrzydowską Lanckoronę, nie widzą, że blisko są Wadowice, stające się coraz istotniejszym punktem na mapie turystyki religijnej, nie widzę, że Sucha Beskidzka i Maków Podhalański tworzą powoli jeden organizm, coraz bardziej zakorkowany zresztą, nie widzą, że niejako naturalna droga kolejowa z Zakopanego na Śląsk i odwrotnie wiedzie przez Żywiec, nie widzą, że z Chabówki jest linia do Nowego Sącza, nie potrafią dostrzec potencjału tkwiącego w odcinku Nowy Targ - Zakopane, nie potrafią dostrzec, jakie możliwości otwierają się z chwilą, gdy zacznie się współpracować z lokalnymi przewoźnikami - np. Beskidusem, czy PKS-em Nowy Targ... i długo by tak można było jeszcze wymieniać.

Wkurza mnie coraz bardziej to małopolskie towarzystwo wzajemnej adoracji uprawiające kult busa.
08/01/2012 20:51 Autor: Kolejarz z USA.
---.compute-1.amazonaws.com
Wer
Zatem jak slysze ze w PL bedzie nowa linia, nowa lacznica budowana..... to nie wieze to wcale... widac to na linii Zakopane -Krakow od 82 lat nic nie zbudowano.


To mały Pikuś. Nóź w kiszeni się otwiera, jak na RK często piszą, ze będzie przetarg czy cos innego?, na projekt łącznicy z ominięciem Kraków Płaszów. Tych projektów od zakończenia II Wojny Światowej była już chyba ze setka. Wystarczy gdzieś te plany odgrzebać, a nie topić co rok kasy, na projekty dawno istniejących na papierze tej łącznicy. Ale ona raczej nigdy w Krakowie nie powstanie. Trzeba by było wyburzyć klasztor Sióstr Zakonnych i cały Cmentarz Podgórski gdzieś przenieść. Tak ze to sranie w banie w najbliższym 1000 leciu.



09/01/2012 08:03
---.128.126.130.static.crowley.pl
Avatar
Gubernator Kalifornii
A to wszystko w książce, którą mam przyjemność posiadać: Parowozy normalnotorowe produkcji polskiej

http://okoko.net.pl/index.php/kuferek/parowozy-normalnotorow
e-produkcji-polskiej/
09/01/2012 09:24 Autor: Szu_
---.rudaslaska.vectranet.pl
OKz32 zniknęły z zakopianki na długo przed drutami. Ostatni zjechał ze szlaku w 1974 roku.
09/01/2012 20:47
---.134.163.8
Avatar
Mattijjah
Krzysztof Kuś, ja myślę, że zmiana kierunku jazdy to nie jest problem - sprawna drużyna konduktorska wraz z mechem, są to w stanie zrobić w 5 min. max dla składu wagonowego... dla EZT, szczególnie tych nowoczesnych, moim zdaniem dałoby się zejść do 2-3 min... a może nawet do 1 minuty... Problemem są - archaiczne przepisy PKP, które nakazują próby hamulca po każdorazowej zmianie kabiny... Moim zdaniem, zwłaszcza w nowych składach jest to niepotrzebne, ponieważ, ta próba, była zabezpieczeniem przed wadliwym ówczesnym taborem, obecnie można zabudować system diagnostyki układu hamulcowego, który w ułamku sekundy da odpowiedź, czy skład jest gotowy do jazdy czy nie... Tak samo w przypadku składów wagonowych, po podpięciu loka z drugiej strony i napełnieniu przewodu głównego, rewident powinien tylko dokonać pomiaru ciśnienia powietrza na końcu składu - jeśli jest ono w normie - odjazd!
Poza tym, w takich stacjach jak Sucha Beskidzka, powinien czekać "lotny mech", który od razu po przybyciu pociągu typu EZT, zajmowałby miejsce w końcowej kabinie i uzbrajał skład do jazdy w przeciwnym kierunku...
Nie zapominajmy, że przedwojenna Luxtorpeda potrafiła pokonać trasę Warszawa - Zakopane, w czasie ok. 4h... A teraz niewiele krócej jadą pociągi, na trasie Zakopane - Kraków, a o Warszawie nawet nie wspominając...
09/01/2012 21:36 Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
@Mattijjah, piszesz "Nie zapominajmy, że przedwojenna Luxtorpeda potrafiła pokonać trasę Warszawa - Zakopane, w czasie ok. 4h."

Nie wiem skąd znalazłes ten wynik, ja znalazłem, że 6 godzin. Bo jakże trasę 450 km mógł pociąg osiągający max 115 km przejechać w 4 godziny?:

"Jeździła na trasie Warszawa – Kraków – Zakopane. Był to skład ekspresowy, który dziś nazwalibyśmy raczej autobusem na szynach. Ale rozwijał prędkość do 115 kilometrów na godzinę. Podróżowało nim 60 osób.– Jako dzieciak podziwiałem luxtorpedę, jak sunęła mostem Średnicowym nad Wisłą z Dworca Wschodniego – wspomina Bogdan Pokropiński. – Ludzie przystawali na jej widok i krzyczeli: Lux-torpeda! Luxtorpeda! Miała piękny aerodynamiczny kształt. W tamtych czasach to był szok!Pociąg pokonywał trasę z Warszawy do Zakopanego w 6 godzin. Dziś żaden ekspres nie jedzie krócej. Luxtorpeda zatrzymywała się w Skarżysku-Kamiennej, Kielcach i Krakowie, a dalej tylko po to, żeby zmienić kierunek jazdy. Odbywało się to niezwykle szybko, skład obsługiwało bowiem dwóch maszynistów operujących dwoma silnikami usadowionych w dwóch kabinach – z przodu i z tyłu pojazdu. Komunikowali się za pomocą pokładowego telefonu i dzwonków. Rekord przejazdu na odcinku Kraków – Zakopane wyniósł niewiele ponad 140 minut. Był o trzy kwadranse lepszy niż czas, który PKP osiąga dziś.
http://www.bibula.com/?p=2421

09/01/2012 22:28
---.134.163.8
Avatar
Mattijjah
To w razie wkradła się jakaś nieścisłość - ja słyszałem o Vmax 160 Luxtorpedy... sorry za zamieszanie
Logowanie do komentarzy
Zarejestruj
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
Autor:
Wpisz kod z obrazka: Kod obrazkowy
  • Zderzenie czołowe SKM i KM w Warszawie - zdjęcia

    Zderzenie czołowe SKM i KM w...

  • Połączenie Poznań - Rotterdam oficjalnie uruchomione

    Połączenie Poznań - Rotterdam...

  • Czyszczenie na Euro - Warszawa Zachodnia

    Czyszczenie na Euro -...

  • Ulica Puszkina po remoncie torowisk

    Ulica Puszkina po remoncie...

  • Otwarcie linii tramwajowej do Łostowic

    Otwarcie linii tramwajowej do...

  • Poznań Główny na kilkanaście dni przed otwarciem

    Poznań Główny na kilkanaście...

 
 
Newsletter
by