Komentarze:
31/12/2011 13:27
Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
Proszę zwrócić uwagę na równe płaszczyzny boczne tramwajów Bombardiera, żadnych podcięć i wystających osłon wózków. Po co istnieją podcięcia w Swingach nie bardzo wiadomo - najszerszym elementem tych tramwajów w części dolnej są właśnie te osłony. Przerwa między krawędzią przystanku a wejściem sięga 15 cm a przerwa między krawędzią przystanku a osłoną wózka to jakieś 5 cm.
Tramino Solarisa ma proste płaszczyzny boczne - tylko prototyp był podcięty, do produkcji seryjnej weszła wersja zmodyfikowana.
31/12/2011 13:30
Autor: Paszczur
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
A może wynika to z przepisów o skrajni taboru w PL, której pojazdy Bombardiera i Tramino nie spełniają? Pesa dla Szegedu nie ma podcięć.
31/12/2011 13:42
---.telpol.net.pl
Goloos
A co tam teraz jeździ ?? Pytam z myślą o utylizacji w KZK-G0P
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU WSZYSTKIM !!
31/12/2011 14:10
Autor: KrólKrak
---.ghnet.pl
@Paszczur
To pokaz mi te przepisy które według ciebie tak to określają?? No bo chyba w takim przypadku takie tramwaje by nie mogły jeździć po polskich torach a w Krakowie jeżdżą już nawet od 11 lat.
31/12/2011 16:54
Autor: jatal
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ Goloos:
Pierwsze w kolejce są M8. Prawie 60 szt.
31/12/2011 17:02
Autor: jatal
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ Jan:
Miało być uniwersalnie na warunki zaniedbanej polskiej infrastruktury.
A wiadomo, jak coś ma być do wszystkiego to... nie może być dopasowane do niczego.
31/12/2011 18:18
Autor: G. Madrjas
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Jan: Owszem, poznańskie Solarisy mają proste ściany boczne. Ale w Poznaniu stosuje się perony odsunięte od osi toru bardziej, niż w Warszawie.
01/01/2012 14:43
Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
@G. Madrjas, dziękuję za odpowiedź. Dość dawno nie byłem w Poznaniu i nie zwróciłem uwagi na odległość a różnica w odsunięciu nie rzuciła mi się w oczy.
Ale dlaczego w Warszawie osłony wózków Swingów mogą być oddalone od peronu o ok. 5 cm a wejście do wagonu musi być oddalone o 15 cm? Dolna krawędź drzwi Swinga znajduje się wyżej niż nowy, podwyższony peron więc nie byłoby przeszkód w ich otwarciu nawet przy odległości 5 cm.
Za jakieś 20 lat będziemy mieli same nowe tramwaje dostosowane do starej skrajni (czy to niskich czy wysokich) przystanków. Szkoda, że z dostawą Swingów nie udało się rozpocząć poprawy zespołu tramwaj-przystanek.
Ponadto podcięcie nieco wchodzi w miejsce na nogi - odczuwają to pasażerowie siedzący.
02/01/2012 10:01
Autor: Bolesław
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
TW miały niepowtarzalną okazję zmodyfikować tramwaje i przystanki - porównywalną z tą sprzed 67 lat gdy podjęto decyzję o przekuciu torów z 1524 na 1435 mm. Niestety okazję tę zmarnowano co świadczy moim zdaniem o niedorośnięciu kierownictwa firmy do wyzwań XXI wieku.
02/01/2012 21:18
Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
Nie trzeba daleko szukać, wszystko można znaleźć na portalu Rynek Kolejowy - we Wrocławiu tramwaje też mają proste ściany boczne. Oj ta Warszawa.
http://www.rynek-kolejowy.pl/29837/Wroclaw_Podrozeja_bilety_
w_2012_roku.htm
03/01/2012 20:18
Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
I coś na temat Olsztyna:
Po raz kolejny podkreślone zostało, że wyklucza się zakup tramwaju z tzw. podcięciem pudła – ściany pojazdu mają być proste.
W międzyczasie poznaliśmy kilka kolejnych pytań od producentów i kilka nowych szczegółów dotyczących przetargu. Ponieważ Olsztyn nie określił z dokładnością co do centymetra, jak szerokie mają być tramwaje, a pozostawił w tej kwestii producentom pewną swobodę (przypomnijmy – szerokość wozu ma wynosić między 2,4 a 2,5 metra), pojawiło się uzasadnione zapytanie, jak daleko od osi toru będą znajdowały się platformy przystankowe. Miasto odpowiedziało, że odległość ta będzie uzależniona od szerokości wybranego w przetargu modelu tramwaju. Kryterium będzie jasne – szczelina między krawędzią wejścia do pojazdu a krawędzią peronu przystankowego ma wynosić 6 centymetrów. Oznacza to, że w przypadku wyboru tramwaju o szerokości 2,4 m platforma znajdzie się 1,26 m od osi toru, a w przypadku pojazdu dwuipółmetrowego – będzie to odległość 1,31 m. Jeden z producentów chciał, by zapis w dokumentacji dopuszczał węższą – 5-centymetrową – szczelinę, ale pozostał w mocy zapis mówiący o 6 centymetrach.
http://olsztynskietramwaje.pl/
Jednym słowem jak się chce to można.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.