Komentarze:
30/12/2011 13:27
Autor: zorientowany
---.icpnet.pl
Bo Wyborcza jest dla idiotów. Albo co niektórzy reporterzy tej gazety sprawiają takie wrażenie.
30/12/2011 13:28
Autor:
---.ip.netia.com.pl
Tu macie ciekawszy artykuł o kolei:
http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Atak-rodem-z-internetu-m
oze-sparalizowac-PKP,wid,14121933,wiadomosc.html
30/12/2011 13:43
Autor: były kolejarz
---.internetdsl.tpnet.pl
Pewnie doradzał im piękny Adrian.
30/12/2011 13:48
Autor: Sid Vicious
---.scansafe.net
Ojtam, ojtam, ze swojej strony dodam moje ulubione: estetyzacja (np. przystanku) oraz- w dokumentacji projektowej - "lot". Nie "odcinek" tylko "lot", jak w samolocie. Ze starszych - ten "płóz hamulcowy" zamiast ta "płoza". Na cysternach swego czasu pisano "melas"... Wg mnie chyba lot jest najbardziej wq***jący z powyższych....
30/12/2011 13:59
Autor: By1
---.dynamic.gprs.plus.pl
Nic nie pobije "suki z wibratorem na popychu" ;-)
30/12/2011 14:10
Autor: kdk
---.tktelekom.pl
płoza to w sankach. Na kolei stosuje się płóz hamulcowy.
30/12/2011 14:33
Autor: Jakub S.
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
By1
A "wafel z podpaską"? Kto wie co to oznacza?
30/12/2011 15:14
Autor: stach
---.adsl.inetia.pl
Michnikowe przygłupy wynaleźli kolejny skandal...
30/12/2011 15:24
Autor: Maciek z Lublina
---.dynamic.chello.pl
stach , całkowicie popieram.
30/12/2011 17:08
Autor: Em
---.olsztyn.vectranet.pl
O ile w kwestii kolei jestem tylko Mikolem, to języka polskiego fachowcem. Wiec kilka słów. Terminologia kolejowa ustalona została w rezultacie współpracy podjętej na początku lat 20. ub. wieku miedzy Dyrekcją Kolei i językoznawcami Uniwersytetu Warszawskiego. Stąd mamy takie sformułowania jak wodowanie wagonów - bo nie było wtedy stoczni w Polsce i tak formacja słowotwórcza jest słuszna, choć czasem budzi zaskoczenie. Minęło prawie 100 lat i warto by kolej postąpiła podobnie obecnie i zaktualizowała terminologię wprowadzając ją stosownym zarządzeniem. Było by bez kwiatków językowych. Wyborcza nie ma się co przejmować, bo tam co wydanie to rabatka kwiatków. Ale.. i Rynek Kolejowy nie jest wolny od wprowadzania terminów nie do końca zasadnych. Przykład - powyżej w artykule o nowych szynobusach dla mazowieckiego. Co to jest szynobus? Ja znam termin utrwalony na kolei - wagon motorowy. Szynobus to przecież autobus dostosowany do jazdy po czynach jak to cudo http://slonskieklachy.freehost.pl/szynobus+ikarusa.php.
30/12/2011 19:01
Autor: astolan
---.lan.bermudy.net
mnie te rzekome kwiatki nie rażą, ani w żaden sposób nie przeszkadzają. Nie jest to też dla mnie nowomowa. Każdy język żyje, ciągle się zmienia i ewoluuje. Siłą rzeczy kolejarze w swojej prozie pracy muszę pewne czynności jakoś nazywać, skoro nikt wcześniej określeń pewnych czynności nie określił w sposób jednoznaczny. Język jest tworzony przez ludzi, pochodzi od ludzi i jest dla ludzi, stąd uważam że pewne określenia są do przyjęcia.
Bardziej razi mnie i denerwuje jako Polaka (nie językoznawcę, bo nim nie jestem) jakość posługiwania się i wymowy pewnych osób, np. Pań/Panów zapowiadających pociągi przez megafony. Złe akcentowanie, spłaszczanie zgłosek, ucinanie końcówek słów, ginące sylaby...czasami jak się tego słyszy to aż "ciary" przechodzą. Przydałoby się wysłać wszystkich zapowiadających na szkolenie z zakresu dykcji i kultury języka.
Idealnym przykładem jest dworzec Wrocław Główny...często słyszę, że pociONg Regio ze SCZEgomia wjeżdża na peron CZeci...kilka razy starałem się dobrze wsłuchać w te zapowiedzi i nigdy nie usłyszałem tam Strzegomia, pociągu ani peronu trzeciego...zgroza! do tego słyszę, że niektóre pociągi są "opóźnione około DZIESIĘCIU minut od planowanego przyjazdu"...co to za konstrukcja językowa rodem z działkowej meliny po przepłukania gardła nakrętką denaturatu? tu jest problem droga GW. pozdrawiam!
31/12/2011 14:41
Autor: Sid Vicious
---.dynamic.mm.pl
@astolan - przypomniał mi się komunikat z Wwy Wsch. : "pociąg TLK do Lublyna przez Pilawę, Dęblyn..."
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.