Kategoria:
Biznes
Data dodania: 2011-12-29 09:00:35
(źródło: wś, Rynek Kolejowy)
Będzie gorąco w PKP PLK?
- Chciałbym, żebyśmy patrzyli do przodu i motywowali ludzi do lepszego działania. Myślę, że jest to kwestia bardzo istotnej przebudowy świadomości kadry w Polskich Linii Kolejowych na różnych poziomach - tak wiceminister transportu Andrzej Massel uzasadnił fakt, że nie używa "ognia i rozżarzonego żelaza" w kontaktach z PKP PLK.
Fot. Rynek Kolejowy
Rynek Kolejowy: Jeżeli chodzi o projekty rewitalizacyjne przygotowane przez PKP PLK, to na jaką kwotę one opiewają?
Andrzej Massel, wiceminister transportu: To są różne projekty. Są projekty o wartości rzędu 200 mln zł, a są też takie, które opiewają na kwoty 400 czy 500 mln zł.
O jakiej łącznie kwocie mówimy?
Na razie nie można podać konkretnej kwoty, dlatego że PKP PLK pracuje na kolejnymi projektami. Jesteśmy w stałym kontakcie. Wszystko co jest realne i da się podciągnąć pod projekt, który określamy roboczo jako poprawę jakości usług na określonym odcinku linii kolejowej, będzie realizowane.
A ile takich gotowych projektów już jest?
Projekty nie są gotowe. One są przygotowywane. Natomiast przy projektach rewitalizacyjnych jest o tyle prostsza sprawa, że uzgodniliśmy pewną uproszczoną procedurę. W związku z tym sam proces przygotowania takiego projektu nie będzie trwał kilka lat, a kilka miesięcy.
Na czym polega to uproszczenie?
Polega ono na tym, że procedura środowiskowa w przypadku takich projektów, w których zakres inwestycji jest dużo mniejszy niż przy projektach modernizacyjnych, w zależności od decyzji organu środowiskowego może się zakończyć po prostu po tzw. negatywnym screeningu, czyli jest to ocena projektu na podstawie przedłużonej karty informacyjnej przedsięwzięcia. Wówczas taka procedura skraca się do paru miesięcy, a równolegle można przeprowadzić procedurę wyłonienia wykonawcy robót budowlanych.
Czy w ramach projektów rewitalizacyjnych przygotowywanych przez PKP PLK znajdują się projekty dotyczące węzłów kolejowych lub likwidacji wąskich gardeł?
Projektów dotyczących węzłów nie ma, dlatego że musiałyby objąć znacznie większy zakres, którego nie przewidują uproszczone procedury. W odniesieniu do wąskich gardeł jest przygotowywany projekt dotyczący modernizacji przejazdów kolejowych. Rozważny jest także projekt dotyczący modernizacji obiektów inżynieryjnych, ale w tym przypadku PKP PLK nie przygotowały jeszcze pełnego zakresu inwestycji. W tym projekcie mogą się jednak pojawić kłopoty z procedurami budowlanymi. Problem bowiem polega na tym, że nie możemy w tej perspektywie przygotowywać projektów, które będą wymagały pełnej procedury, dlatego że wtedy nie zdążymy. To muszą być projekty realizowane w maksymalnie skróconej procedurze, czyli dotyczące inwestycji na obszarach niekontrowersyjnych środowiskowo i ograniczone do istniejącego pasa kolejowego.
Czy jest zatem wyznaczony przez Ministerstwo jakiś termin, do którego te prace przygotowawcze należy skończyć?
W tej chwili jeszcze mamy pewną swobodę manewru, ale z pewnością za jakiś czas taką datę wyznaczymy. Póki co jeszcze beneficjenci mają szansę na przygotowywanie projektów. W każdym razie będziemy to monitorować. Zresztą nie jesteśmy tu osamotnieniu. Tym procesom przygląda się także doradca, który działa na rzecz Komisji Europejskiej, czyli firma Jacobs. Myślę, że jej wskazania także mogą być pomocne przy usprawnieniu tego procesu. Z zebranych już doświadczeń wynika, że wykonywanie robót torowych w ramach inwestycji rewitalizacyjnych przebiega sprawnie. Najlepszym przykładem jest poprawa stanu ciągu przewozowego z Poznania do Gdańska, finansowana ze środków krajowych. Tam rzeczywiście w bardzo krótkim czasie, latem i jesienią 2011 roku została wykonana potężna praca. Ale muszę powiedzieć, że jest to przypadek szczególny, bo jest to projekt pod szczególnym nadzorem bardzo dobrego zespołu ludzi z PKP PLK, który został do tego celu dedykowany.
Skoro dało się stworzyć jeden taki świetny zespół w PKP PLK, to dlaczego nie udało się przez ostatnie 10 lat takich zespołów zrobić więcej?
To nie do mnie pytanie.
Ta rewitalizacja, o której Pan wspominał pokazuje jednak, że nie trzeba ogromnych nakładów, żeby zrobić szybko coś, co przynosi bardzo wymierne efekty. Sukces tego projektu pokazuje całkowitą niemoc PKP PLK w latach poprzednich.
Gdybym miał tak na to patrzeć, to musiałbym działać za pomocą ognia i rozżarzonego żelaza, ale staram się tego nie robić. Chciałbym raczej, żebyśmy patrzyli do przodu i motywowali ludzi do lepszego działania. Myślę, że jest to kwestia też bardzo istotnej przebudowy świadomości kadry w Polskich Linii Kolejowych na różnych poziomach. Także w Zakładach Linii Kolejowych. Oni muszą mieć świadomość, że jeżeli przyjdą z rozsądnym pomysłem do zarządu, to nie zostaną wyśmiani, tylko ktoś im pomoże. Jeżeli tacy ludzie otrzymają rozsądne wsparcie, to te projekty będą się udawały. Dlatego właśnie wykorzystując to dobre doświadczenie chcemy takich projektów, nie zawsze wymagających kompleksowej wymiany nawierzchni, bo czasami wystarczy oczyszczanie podsypki z podbiciem toru czy wymiana części rozjazdowych.
Tylko dlaczego nagle coś, co powinno być oczywistością nagle staje się sukcesem?
Ja też przeżywam czasem takie zaskoczenie, że zdroworozsądkowo coś powinno być już dawno zrobione, ale dopiero teraz ludziom otwierają się oczy. Ale muszę przyznać, że współpracuje z zarządem spółki, zwłaszcza z członkinią zarządu do spraw utrzymania, czyli z panią prezes Majerczak, która właśnie takimi drobnymi działaniami kieruje. Czasami to jest może dla poszczególnych jednostek organizacyjnych spółki dosyć bolesne, ale to jest konieczny proces, żeby zainicjować rozsądne zadania nie za kilkaset milionów, a za kilkadziesiąt milionów złotych, ale dające efekty nie za 5 lat, tylko za pół roku.
Czyli ostatnia zmiana personalna (odwołanie Aliny Giedryś, która w zarządzie PKP PLK odpowiadała za wykorzystanie środków unijnych) to właśnie kierunek mający usprawnić funkcjonowanie PKP PLK?
Tak, jeżeli chodzi o duże projekty inwestycyjne.
Czy w PKP PLK konieczne są kolejne zmiany personalne?
Kadencja zarządu upływa z końcem roku obrotowego, czyli na przełomie maja i czerwca przyszłego roku. Wówczas będzie dobry moment na dyskusję na ten temat.
Odwołanie pani Giedryś pokazuje, że nie trzeba czekać tak długo ze zmianami personalnymi…
Ta decyzja była konieczna.
2
Komentarze:
29/12/2011 09:56
Autor:
---.tktelekom.pl
Zamiast nowej jakości łatanie, łatanie i łatanie - czyli standard parowozowy.
Super
Lobbyści górą
Proponuję do tego uruchomic produkcję EN 57 jako produktu komplementarny a może nawet PT 36?
29/12/2011 10:01
Autor: Adamo
---.xdsl.centertel.pl
A ja mam tylko nadzieje, że całe PKP PLK, MI, Pan Massel i inni widza konieczność rewitalizacji linii 353 od Iławy przez Toruń do Inowrocławia. Tam rewitalizacja do 100-120km/h da oszczędności czasowe na poziomie 55-65minut. Skoro dało się wyremontować odcinek Poznań-Tczew w pół roku, na odcinek Iława-Inowrocław starczy kilka miesięcy.
Pozdrawiam
Adamo
29/12/2011 10:02
---.icpnet.pl
civic
Jakżeż różny jest ton wypowiedzi wiceministra i ministra. Takie zderzenie dojrzałości i smarkatej buty. Szkoda tylko, że redaktorzy "RK" sekundują temu drugiemu, a rozważne wypowiedzi wiceministra opatrują sensacyjnymi pytaniami w tytule, na wzór tabloidów.
29/12/2011 10:21
Autor: stand
---.tczew.vectranet.pl
Rzeczywiście w dobrym tempie zmodernizowano odcinek Bydgoszcz - Tczew, ale dalej tam pociągi ustępują pierwszeństwa samochodom na przejazdach. Zwalnianie pociągu ze 120 km/h do 20 na zrewitalizowanej linii to kretyństwo przekreślające całą dobrą robotę.
29/12/2011 10:25
Autor: zyga2
---.xdsl.centertel.pl
To fakt.
Dobre 2-3minuty idą się jeb... przez takie hamowanie z 120 do 20km/h
29/12/2011 10:26
Autor: zyga2
---.xdsl.centertel.pl
Może Pan Piotr Malepszak z PKP PLK który "nadzorował" prace rewitalizacyjne wie kiedy zostaną zamontowane rogatki na przejeździe przed Laskowicami Pomorskimi. Jeżeli tak prosimy o info.
29/12/2011 10:28
Autor: Piotr.
---.kaniup.agh.edu.pl
Człowiek od pracy w tle. I dobrze że udało mu się ten jeden zespół stworzyć. Bo po sukcesie, będą następne. Trzymam kciuki.
A Sławek? Cóz, jak jego mentor Adrian - został takim lokalnym, polskim mikolskim plejbojem.
29/12/2011 10:46
Autor: realista kolejowy
---.dynamic.chello.pl
Podniecacie się panowie ale w remontach linii kolejowych w Polsce niestety decyduje wciąż polityka, kto ma większy wpływ ,lepszy nacisk. Wg mnie cały problem nie tylko polskiej kolei polega na tym , że w naszym kraju brak jest sensownego planu rozwoju naszego kraju. Na stanowiskach są ludzie z nadania politycznego lub znajomi królika - kompetencje nie są ważne. Po prawie każdych wyborach zwycięska partia dokonuje wymiany prezesów spółek skarbu państwa . Więc jak firmy mają się rozwijać skoro ludzie kierujący nimi zmieniają się co 4 lata. I jeszcze jedno w Polsce nie ma zasady zrównoważonego rozwoju , w Polsce powtarzam jeszcze raz obowiązuje zasada rozwoju regionu podług pochodzenia ministra infrastruktury. Trzeba wreszcie odpolitycznić gospodarkę.
29/12/2011 11:02
Autor: stach
---.tktelekom.pl
Są to bardzo piękne słowa i mam nadzieję, że to na prawdę zapowiedź istotnych zmian z najbardziej skostniałej post-PKPowskiej instytucji jaką jest PLK.
Szafrański ma wiedzę, ale kompletnie nie ma "jaj" do takich zmian. Jedyne co może go uchować na stołku, to wieloletnia znajomość z ministrem Masselem i brak w ogóle brak kwalifikowanej kadry wysokiego szczebla na taki stołek.
Co do ZLK, to będą zakłady, których praca będzie wreszcie uszanowana, a nie ograniczana przez beton centrali (np. Poznań), ale są i takie, w których nie ma żadnego potencjału i inicjatywy...
29/12/2011 11:21
Autor: Andrzej Z.
---.dynamic.chello.pl
Rewitalizacja odcinka Wołów - Ścinawa (pierwsze kilometry) polecam wszystkim, lepsza frajda jak na rollercoaster (serio!!) skład gorzej tańczy jak przed remontem. Są WOS'y do 70km/h, a nawet do 40km/h.
Jakość robót pozostawia wiele do życzenia.
29/12/2011 12:17
---.internetdsl.tpnet.pl
Olgierd_Jedlina
@civic: z fajnymi ekipami w tego typu molochu jest ten problem, że podlegają dwóm procesom:
1. Wysysania przez sektor prywatny.
2. Podgryzania przez otaczający ocean bylejakości.
29/12/2011 13:32
---.xdsl.centertel.pl
fastcracker
Ciekawe czym naraziła się Giedrysiowa że straciła stołek ? gdy była dyrektorką ZDITU w Łodzi to podpadła mieszkańcom chęcią zmiany trasy linii 57
29/12/2011 14:06
Autor: Dw. Centralny
---.dynamic.chello.pl
To prawda co mówi p. Massel--aby zmotywować ludzi i iść do przodu trzeba wyeliminować tych co idą do tyłu . Pierwszym jest Prezes Szafrański , to za jego rządów przeroby z roku na rok spadają , czas na podjęcie dezyzji bije rekordy światowe w zakresie długości trwania , dobór kadry w zakresie nie kompetencji to przykład p. J.Poniewierskigo od strategii i rozwoju. Inny przykład to organizowanie konkursu piosenek , a obecie zbiórka odzież , zabawek itp. przez Biuro Promocji /zatrudnienie powyżej 20 prac./ Czy to normalne PANI MINISTRZE ? a inwestycje oczywiście leżą.
29/12/2011 14:38
Autor: Sołtys
---.com.pl
Gorąco w PLK... już BYŁO! Konkrety? Np. tempo udzielania "odpowiedzi" na pytania oferentów w przetargu na LCS Łuków W KOŃCÓWCE OKRESU przygotowywania ofert. Np. TAK:
Pytanie 634:
W PFU (...) pokazana jest budowana droga równoległa (...) Czy należy przewidzieć zabudowę oświetlenia (...)
Odpowiedź:
W ZALEŻNOŚCI od zatwierdzonej koncepcji.
I już WSZYSTKO jasne! Należy przewidzieć... albo i nie należy - wycena tego elementu robót JEST "PROSTA", zaś JASNOWIDZ... "potrzebny od zaraz".
A przecież "zatwierdzona koncepcja" POWINNA BYĆ ZAWARTA WŁAŚNIE W "Programie Funkcjonalno-Użytkowym"; rolą projektanta powinna być wyłącznie jej KONKRETYZACJA!!! Absolutnie KAŻDE "przyspieszanie działania" PLK skutkować będzie takimi "kwiatkami" jak powyżej; nie dziwię się więc Masselowi, ze tego nie czyni.
29/12/2011 15:21
Autor: to pytanie!
---.adsl.inetia.pl
"Nie do mnie to pytanie" - a k%#
29/12/2011 19:22
Autor: ad
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Panie Ministrze i tak nie uda się wykorzystać środków unijnych w PLK... wnioski o dofinansowanie projektów z tych środków pan prezes Szafrański poleca podpisywać nieupoważnionym (nie posiadającym stosownych pełnomocnictw) pracownikom, wbrew oczywistym wymaganiom Unii. Później tym, którzy zwracili uwagę na taką nieprawidłowość, poleca wręczyć wypowiedzenie z pracy... dysponuję dowodami :))
29/12/2011 19:31
Autor: bynek
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Z wypowiedzi @Stach i @AD Szafrański nie tylko nie ma "jaj" (@Stach) ale i wiedzy (@AD). Ciekawe co/kto go utrzymuje na tym stołku
29/12/2011 19:56
Autor: ad
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
W związku ze wspomnianą w artykule ostatnią zmianą personalną (odwołanie Aliny Giedryś, która w zarządzie PKP PLK odpowiadała za wykorzystanie środków unijnych) dodam, że za podpisanie wniosku o dofinansowanie, o którym piszę w poście powyżej, ta pani nie odpowiadała.
Ponownie podkreślam, że polecenie podpisania przez głównego specjalistę i wysłania dokumentu do KE, wydał prezes Szafrański... :) Jeśli pan Minister wspomina o istotnej przebudowie świadomości kadry w Polskich Linii Kolejowych to należałoby zacząć od prezesa PLK.
29/12/2011 20:10
Autor: mariusz kokociński
---.mobile.project4.pl
Iława-Inowrocław to Polska "B" Tam w/g PKP PLK moze być 50km/h. Cieszcie sie ze w ogóle jeździcie. To jest myślenie PLK z Warszawy.
29/12/2011 20:22
Autor: tomasz
---.dynamic.gprs.plus.pl
......nie bedzie zadnych zwolnien w pkp plk.....
tylko wszyscy pracownicy beda pod spora presja....potrzeby sa ogromne...bedzie od wiosny mniej kasy...trzeba bedzie jeszcze wiecej modern zarzucic i podjac sie rewitalek...oraz latanie ...latanie...
Nasz kraj nie ma czego sie obawiac....spokojnie...
potrzeba nam wiekszego zgrania..calego spoleczenstwa..bo wkrotce bedziemy juz liczyc na samych siebie...pora by wszystkie polskie instytucje ..zaklady i firmy okrzeply i bez zadnych kompleksow Moi Drodzy....bedziemy walczyc....
29/12/2011 22:02
Autor: obserwator 1967
---.ssp.dialog.net.pl
niestety, ale ZLK Wałbrzych nie pasuje do koncepcji pana ministra....tam nie ma komu przygotować odpowiednich wniosków rewitalizacyjnych, osoby pełniące funkcje Gł. inżynierów, brak ludzi posiadających duże doświadczenie inwestycyjne, a przede wszystkim brak drogowców wśród kadry w Zakładzie jest istotną przyczyną niemocy w tym mini zakładziku... niektórzy naczelnicy Sekcji nie mający pojęcia o przygotowaniu odpowiednich wniosków remontowych, pytania do diagnostów o pilną pomoc bo sami nie wiedzą co dzieje się na ich terenie....niestety ale taki zakład jaki szef, niestety z PSL, koledzy dbają aby niestała mu się krzywda...itd można dużo pisac ale po co
29/12/2011 22:40
Autor: Piotr Malepszak
---.dynamic.chello.pl
@zyga2
Zadanie jest ujęte do realizacji do maja 2012.
30/12/2011 07:20
Autor: PLK-owiec
---.ssp.dialog.net.pl
PLK z wielkim zaangażowaniem i determinacją dba o stałe podnoszenie kwalifikacji i powiększanie zespołu FUCHOWCÓW! Jeszcze kilka lat temu przed wyborami w 2005 sporo ludzi z uprawnieniami i ogromnym doświadczeniem zajmowało różne, niekoniecznie eksponowane stanowiska i naprawdę działali dobrze. Niestety, im więcej polityki - tym więcej miernych i wiernych, którym trzeba było dać zajęcie w zamian za zasługi. po zmianie rządów na kolei dalej jest jak było: PO-PiS rządzi, Kogucik pieje i wszyscy mają wszystko w d...! I Pan minister mówi, że trzeba kadry budować :D a kto przyjdzie pracować za marne grosze i niepewną przyszłość??? Rozejrzyjcie się ilu naprawdę dobrych, lecz niepokornych (a takich nam potrzeba, żeby wreszcie coś drgnęło w PLK) specjalistów z PLK zasiliło firmy prywatne, w których odnoszą sukcesy! Bagienko kolejowe dalej funkcjonuje, trzódka ma się w czym taplać :) Powodzenia i oby tak dalej, to Kononowicz będzie najlepszym prezesem PLK-i.
30/12/2011 10:39
Autor: wacuś
---.204.125.139.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
@PLK-owiec: Pracować, nawet za te marne grosze przyszli by i młodzi ludzie, ale nikt do kurwy nie chce ich zatrudnić, bo jest blokada przyjęć. Trzeba zatrudniać pociotków do biura kosztem tych na dole, którzy muszą rypać zdrowe nadgodziny. Zresztą sam wiesz o co chodzi.
01/01/2012 16:34
Autor: z PLK
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@ wacuś - zależy w jaki regionie kraju. Na ścianie zachodniej do ZLK przyjmowano bo wiem - głównie do ruchu bo tam braki największe. I w 2012 tez będą tylko na to zgoda z samej Warszawy musi byc . Dyrektorzy poszczególnych ZLK musza pytac o zgodę nie moga sami przyjąć mimo żeby chcieli.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Zderzenie czołowe SKM i KM w...
-
Połączenie Poznań - Rotterdam...
-
Premier Donald Tusk odwiedził...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
Poznań: Remont ul. 27 Grudnia...
-
Gdańsk Stadion Expo
|
|