Komentarze:
28/12/2011 13:46
Autor: Grzegorz 2
---.4-87-r.retail.telecomitalia.it
A to Polska wlasnie ...
28/12/2011 13:47
---.117.162.130
wdr
to jest kpina z pasażera, mogli zrobić od nowego rozkładu dużo lepsze czasy, ale z powodu możliwego opóźnienia odbioru pracy o kilka dni przez cały rok pasażerowie stracą mnóstwo czasu a przewoźnicy całkiem sporo pieniędzy.
28/12/2011 13:47
Autor: Kysó
---.174.100.210
Skarżyskiem - Kamienną a nie Kamieną
28/12/2011 14:18
Autor: śląsk
---.tktelekom.pl
Na odcinku Brzeszcze Jawiszowice - Jawiszowice Jaźnik też zrobili to samo .
28/12/2011 14:51
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Nie to, żebym był złośliwy, ale...
Czy zauważyliście, Drodzy Forumowicze, pewną drobną, ale w istocie ważną prawidłowość? I nie chodzi o to, że jak ma się coś poprawić to "niezbędne" jest czekanie do marcowej/czerwcowej/wrześniowej korekty, bo inaczej niedasie nic zrobić (w przeciwieństwie do pogarszania oferty, np. odwoływania kursów - to dasie zrobić w każdej chwili i na żaden marzec czy inny wrzesień nie trzeba czekać).
Chodzi o to, że pisząc o czymś nowym (i w domyśle lepszym) - cokolwiek to jest: przyspieszenie, lepszy rozkład, lepszy tabor itp. - non stop używa się konstrukcji językowych typu: "MA BYĆ lepiej", "POWINNY przyspieszyć", "DOCELOWO będzie" itp., a więc sugerujących nie OSIĄGNIĘCIE postawionego celu, ale DĄŻENIE do niego. Niby nic, ale wprost nie mogę oprzeć się wrażeniu, że głównym zamiarem takiego postawienia sprawy jest swoiste zabezpieczenie się przed roszczeniami, wszystko jedno kogo - pasażerów, organizatorów przewozów, po prostu wszystko jedno - tak, aby móc udzielić na nie odpowiedzi w rodzaju: "Ale my nie obiecaliśmy, że tu pociągi przyspieszą/to będzie gotowe/tamto się usprawni, my obiecaliśmy, że MAJĄ przyspieszyć/POWINNO być gotowe... A że się nie udało? No cóż, powody są rozmaite, np. kryzys" (swoją drogą bardzo wdzięczny powód w dzisiejszych czasach).
Pozwala to także dążyć, i dążyć, i dążyć, i dążyć, i dążyć, i... jeszcze raz dążyć do tego mitycznego celu bez specjalnego przejmowania się jego osiągnięciem. Wszak przecież doń dążymy, więc czego wy jeszcze chcecie?!
Tak swoją drogą... Czy w ostatnich latach jest coś, jedna jedyna rzecz, tylko jedna, która NAPRAWDĘ udała się na kolei? Bo śledzę te artykuły na RK w nadziei, że coś takiego wypatrzę, a znajduję same tylko negatywy, od organizacji przewozów począwszy (usamorządowienie, podział na spółki itp.) na kompletnie nieudanych modernizacjach skończywszy. A jak już coś pozytywnego się trafi to albo ktoś czegoś nie dopatrzył, albo nie przewidział, albo go zaskoczyło i po prostu NIEDASIE tego pozytywu zastosować w praktyce...
28/12/2011 15:26
Autor: Kuba S.
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
PiotrW
Dlatego ja z niecierpliwością przyglądam się czy po remoncie Łodź F-Warszawa Centralna czas przejazdu będzie wynosił 65 minut tak jak to było "wszem i wobec" ogłaszane czy znowu "cuś" stanie na przeszkodzie.
Trochę to przypomina dowcip o nauczycielu który spytał się ucznia czy ten Nauczył się na klasówkę a uczeń odparł - uczyłem się. A więcej pewnie powie Robert Wyszyński o czasach przejazdu Wrocław-Opole przed i po remoncie.
28/12/2011 15:40
Autor: obiektywnie
---.dynamic.chello.pl
W XXI wieku wydano masę pieniędzy żeby zrobić prędkość 100 km/h....Normalnie ręce opadają...
28/12/2011 16:15
Autor: zorientowany
---.icpnet.pl
A jakby nie zdążyli - to co ? Znowu psioczenie ale tym razem , że pociągi się spóźniają. Jak wczoraszy art. o poc. z Białegostoku.
28/12/2011 16:32
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@zorientowany
Ale zdążyli. Więc dlaczego nie wykorzystać tego co WŁAŚNIE STAŁO SIĘ OK, aby ułatwić podróż? Już? Teraz? Jakież to przeszkody uniemożliwiają zrobienie niezbędnych korekt w rozkładzie? Na jednym odcinku?
Zresztą - i to jest już złośliwość - wziąwszy pod uwagę to co w ogólności dzieje się na kolei, doprawdy wzruszająca jest ta troska o pasażera wyrażona w tym artykule... Nie masz wrażenia pewnej, hm..., jak by to nazwać... nieszczerości? :-/
28/12/2011 18:06
Autor: zorientowany
---.icpnet.pl
@poitr W
Przewrócenie r.j. na linii nr 8. Bo nie tylko kursują tam pociągi TLK ale również regio/KM co w połączeniu z jednotorem Warka - Radom i wjazdem do W-wy po średnicówce może spowodować niezły pasztet. No chyba , że pociągi będą swoje odstawały ( do planu ) w Radomiu ? Ale chyba nie o to chodzi ?!
A zdążyli bo zimy nie ma - w porównaniu z rokiem ubiegłym .
A druga sprawa - to planowanie i przydział finasów w tej firmie ( PKP PLK ).
28/12/2011 18:08
Autor: cargul
---.tktelekom.pl
@ zorientowany
W nowym rozkładzie jazdy, nie tylko, że rozkład jazdy się nie skrócił, to jeszcze się wydłużyl, na odc. Radom-Skarżysko o 2 minuty. 40 km pociąg jedzie ponad godzinę.
@Kuba S.
Jakie 65 minut? 65 to może będzie na odc. Zachodnia-Widzew. Koledzy z PLK zawsze mówili o tym odcinku, ale czas wymieniali głośno, a odcinek niepełny cicho.
29/12/2011 08:08
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@zorientowany
Odstawanie - jak to ująłeś - pociągów w Radomiu miałoby znacznie większy sens, ponieważ pasażerom udającym się dalej i tak nie robiłoby różnicy czy swoje odstoją czy dojadą wolniej, natomiast wysiadający w Radomiu docieraliby doń szybciej.
Nie mówiąc już o tym, że większość pociągów KM w relacji Skarżysko - Radom kursuje wyłącznie na rzeczonym odcinku i dla pasażerów tych pociągów szybsza czy wolniejsza jazda ma już kluczowe znaczenie. Nie tylko zresztą z powodu szybszego dotarcia do celu, ale także ze względu na przesiadki w kierunku Warszawy - byłoby zwyczajnie więcej na nie czasu w Radomiu, zwłaszcza że skomunikowane pociągi nie stoją przy jednym peronie (dlaczego - to już słodka tajemnica stacji Radom) tylko trzeba biegać między nimi - najczęściej między 3. a 1. czyli najbardziej skrajnymi peronami stacji. Ot, taka rozgrzewka dla pasażerów made by KM.
29/12/2011 09:27
Autor: scyzoryk
---.tktelekom.pl
Podróże na odcinku Radom Skarżysko to ciekawe doświadczenia. Pociągiem TLK jeden maszynista ustawia nastawnik na 60km/h i cierpliwie jedzie dojeżdżając do stacji Szydłowiec lub Skarżysko planowo. Inny maszynista lubi pojechać na maxa i wówczas w Szydłowcu postój wydłuża się do 10 minut, a pod wjazdem do Skarżyska stoi pociąg 8 minut. W dniu 28 grudnia pociąg TLK "San" odjechał z Radomia równo 20 minut opóźniony. Do Skarżyska wjechał planowo!!! Na trasie 44 km 20 minut rezerwy!!! "Okazuje się, że kolejarze nie mieli pewności, czy zdążą z remontem do nowego rozkładu" Kto w taki kit wierzy? A gdzie kontrakty na remont i terminy w nich zawarte? Czyżby wróciła komuna i inwestycje kończymy przed terminem dla uczczenia kolejnego Zjazdu Przewodniej Siły?
29/12/2011 10:38
---.skarzysko.vectranet.pl
mechanior
ta kpina z podróznych o której mowa
dotyczy tylko kierunku radom- skarżysko
gdzie przelot wynosi 61 minut
jednak nawet i tam ten idiotyzm dotyczy tylko
odcinków gąsawy -szydłowiec ( 10 min)
i szydłowiec -skarżysko (15 min)
a powinno być łącznie 10
29/12/2011 12:29
Autor: st2
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Pociąg startujący z dworca W-wa Centralna dociera do stacji Kielce po 3 godzinach i 50 minutach.
Pociąg ma za patrona Stefana Żeromskiego, którego życie i działalność była poświęcona wyciągnięciu regionu świętokrzyskiego z głębokiego zaścianka.
Autorom tego pomysłu pogratulować.
04/01/2012 23:15
Autor: xmen73
---.prabuty.mm.pl
Tylko taki niedorzecznik nie myśli o tym,że pociag na stacji czy przystanku może postać.A w przypadku opóźnienia troszkę nadrobić opóxnienie.Ale po co niech się telepie 60km/h.Pasażer zapłacił przewoźnikowi przewoźnik PLK a przy okazji i tor się mniej niszczy.A chociażby wczoraj by było jak znalazł 53203 mógłby urwać trochę z ponad dwustuminutowego opóźnienia ale w rozkładzie obok wielu sprzecznych informacji dla maszynisty prędkość marna,bo przeciez jeszcze pasażer na czas dojedzie.Tak przy okazji to ciekawe ilu fachowców z PLK - i wie,że oznaczenia SS i PP wykluczają oznaczenie W24 przy posterunku ruchu.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.