Komentarze:
22/12/2011 18:41
Autor: stach
---.adsl.inetia.pl
To łodzianie zbierają części infrastruktury na KDP .
22/12/2011 19:00
Autor: Biedronka
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Żarty na bok, ta kolejka jest utrzymywana przez grupkę nielicznych wolontariuszy, a nie przez PKP. Taka kradzież to katastrofa!
Dla złodzieja to flaszka, dla kolejki - tysiące złotych strat. Największa atrakcja turystyczna regionu, ale nikt nie ma pieniędzy na jedyną zabytkową kolej w województwie - ani samorządy, ani województwo. Sponsorzy w kryzysie też kasę trzymają w skarpetach.
Proponuję zaorać, sprzedać wszystko na złom, zbudować tam supermarket!
22/12/2011 19:27
Autor: Clix
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Taka kradzież to nie dzieło menelików zbierających na flaszkę lecz całkiem dobrze zorganizowana grupa przestępcza. 22 tony to naczepa towaru. Tego nie ukradniesz wyposażony w taczkę i śrubokręt. Mam wiele szacunku do ludzi którzy wkładają wiele pracy i pasji aby ta kolej cieszyła nasze oczy jak najdłużej. Polecam odwiedzić to miejsce bo naprawdę warto. Stowarzyszenie rzetelnie rozlicza się z nielicznych darowizn , a taka kradzież to dla nich potężny cios.
22/12/2011 19:30
Autor: Pasztun
---.dynamic.chello.pl
Jeśli ustalony zostanie sprawca/cy, to powinien usłyszeć zarzuty (prucz standardowego kradzieży) sprowadzenia zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym, i do tego niszczenia zabytku.
Niezłą pokazówkę by trzeba z tego zrobić, na proces zaprosić tefałeny i inne superstacje, a potem wałkować temat gdzie popadnie
Nóż mi się w kieszeni otworzył, co to go nie noszę..
22/12/2011 21:47
Autor: zbulwersowany
---.dynamic.chello.pl
Obok działa lokalny "wiejski biznesmen" któremu ta kolejka jest nie w smak, bo jemu trudniej jeździć nielegalnie po nie swoim pasie gdy leżą tory. Ciekaw jestem czy policja sprawdzi jego wpływ na całą akcję, zwłaszcza, że gość ma ciężki sprzęt i dla niego taka kradzież to pikuś.
Mam nadzieję, że policja znajdzie sprawców i puści ich w skarpetkach.
23/12/2011 06:57
Autor: K.C.
---.51.30.245
My wszyscy jesteśmy winni. Przecież widzimy, że tylko wieczór się zbliża a nasz sąsiad z woreczkiem / wózeczkiem wychodzi i wiemy po co. W Niemczech sąsiedzi dzwonią na policję i dlatego jest mniej kradzieży. Nawiasem mówiąc jedna ustawa by to zmieniła (obowiązek zdawania przez firmy tylko), tylko nieliczni mają takie prawo jak w Polsce.
23/12/2011 17:20
---.toya.net.pl
wojciech_lodz
Ciekaw jestem czy byli ubezpieczeni od takiej kradzieży.
23/12/2011 20:20
Autor: gosc3
---.dynamic.mm.pl
mieli ubezpieczyć sie za prywatne- swoje pieniedze? za co sie mieli ubezpieczyć?
24/12/2011 19:42
Autor: Kuc
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Niestety potwierdza się po raz kolejny stara zasada: najskuteczniejszym sposobem zapobiegania kradzieżom uniemożliwiającym jeżdżenie jest... jeżdżenie.
W Piasecznie w zimie 2004/2005 buchnięto 30 m toru co uniemożliwiło jeżdżenie za Tarczyn do Małej Wsi. Po roku na tym odcinku brakowało już 200 m, a na kilometrze nie było ani jednego wkręta czy podkładki.
26/12/2011 21:45
Autor: atajchert
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Janek,
drezyna patroluje szlak co kilka dni. W tym przypadku od jazdy do kradzieży minęło może 2-3 dni.
Poprzednio jezdziliśmy codziennie a i tak kradli. Były przypadki kiedy od jazdy pociągu do kradzieży mijało tylko kilka godzin. Jezdzenie nie zapewnia upilnowania szlaku. Niestety.
Dziki kraj!
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.