Komentarze:
20/12/2011 15:27
Autor: R. W. O.
---.222.99.94
@ "kwestia dostępu do infrastruktury zostanie uregulowana w drodze decyzji administracyjnej, która narzuci treść umowy między spółkami – podsumował Krzysztof Jaroszyński."
Demokracja demokracją, prawo prawem, wolny rynek wolnym rynkiem - ale nasi ukochani przywódcy wiedzą najlepiej.
20/12/2011 15:49
---.internetdsl.tpnet.pl
Olgierd_Jedlina
Ale o co chodzi? UTK wykonuje prawo właśnie. Tekst z wolnym rynkiem - rozwalający...
20/12/2011 17:59
Autor: ryba
---.warszawa.vectranet.pl
Ciekawe, jak to się będzie miało do pozostałych przewoźników - równe traktowanie wszystkich przewoźników na wszystkich etapach współpracy czyli rozliczeń finansowych też.
20/12/2011 19:28
Autor: R. W. O.
---.222.99.94
@"Olgierd_Jedlina"
Sposób rozliczeń i ustalania stawek za dostęp do infrastruktury POWINNY ściśle regulować przepisy podając odpowiednie algorytmy. Jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości w tym zakresie to znaczy, że prawo (w tym przypadku właściwe rozporządzenie ministra) jest złe i rzeczywiście jest powiedziałbym "niedouczone". Opłaty (o czym wielokrotnie pisałem na tym forum) powinny być pobierane za TRASĘ FAKTYCZNIE UDOSTĘPNIONĄ przewoźnikowi, bo to ta właśnie trasa została sprzedana przez zarządcę. Czy to tak trudno zrozumieć i właściwie uregulować. Kombinowanie z jakimiś odszkodowaniami, świadczy jedynie o nie rozumieniu istoty całego problemu. Podważanie swobody zawierania umów to w tym przypadku nie tylko gwałt na prawie ale także na zdrowym rozsądku i elementarnej wiedzy z zakresu kolejnictwa. To właśnie ten brak wiedzy u decydentów doprowadził polskie kolejnictwo do ruiny.
20/12/2011 19:40
---.internetdsl.tpnet.pl
Olgierd_Jedlina
@R. W. O.: Biedny, biedny, plk-owy pekap. Faktyczne wycofanie z ustawy kar za niedotrzymanie parametrów zadeklarowanych do planów transportowych załatwił sobie pstryknięciem palców. Zabrakło prądu, żeby załatwić i to o czym piszesz?
Zresztą model, który proponujesz, to dopiero patologia. Przewoźnik nie po to jeździ, żeby jeździć, tylko żeby wygenerować przychód, a jeszcze lepiej zysk. I pobranie opłaty za trasę faktycznie udostępnioną nie musi (ba, w przypadkach spornych nie może) mu zrekompensować ubytku przychodów/zwiększenia kosztów.
20/12/2011 19:44
Autor: asd
---.acn.waw.pl
r.w.o. o czym tym pindolisz, sorry?
Jakies komunaly sraly, przeczytales o co chodzi?
Chodzi o rekompensate za opoznienia (w kwalifikowanych zapewne).
W tym momencie plk za opoznienia z jej winy placi ryczaltem od minuty/pociag.
I to jakies grosze.
W zwiazku z nowymi przepisami ktore uprawniaja klientow do odszkodowan za spoznienia (w ex/eic) za kazde spoznienie powyzej chyba 15 min (takze zawinione przez plk) PIC musialby doplacac klientom mase kasy.
A od plk (winnego) dostawalby grosze.
Ergo - strata.
Strata spowodowana nowym porzadkiem prawnym na ktory PIC nie ma wplywu, zostal on z gory narzucony.
I teraz skoro PIC chce zmienic warunki i ma na to solidne argumenty a PLK nie chce sie zgodzic to co? Albo PIC podpisuje umowe i jest stratny (w milionach) nie ze swojej winy (opoznienia generowane przez plk) albo nie podpisuje i nie jezdzi.
Ktos tu musi przeprowadzic arbitraz i to szybko. Akurat oprocz UTK to nikt sie specjalnie do tego nie nadaje.
20/12/2011 20:24
Autor: kashmir082
---.opera-mini.net
Minister transportu Sławomir Nowak
zapowiedział modernizację odcinka
kolejowego Wrocław - Warszawa, dzięki
czemu do stolicy uda się dojechać w 3,5
godziny. W resorcie twierdzą, że będzie
on gotowy za trzy lata.
Nowak odniósł się w ten sposób do
protestów samorządowców (prezydenta
Wrocławia, Poznania i prezydent Łodzi),
którzy sprzeciwili się skreśleniu przez rząd
projektu Kolei Dużych Prędkości. Dzięki
niemu trzy miasta miały być połączone ze
stolicą trasą kolejową, po której pociągi
miały mknąć z prędkością 350 km/godz.
Początkowo zakładano, że KDP będzie
gotowa w 2020 roku, a podróż z
Wrocławia do stolicy miała trwać jedynie
godzinę i 40 minut. Inwestycja jednak jest
bardzo kosztowna. Rząd wyliczył, że na
realizację tego projektu potrzeba co
najmniej 20 mld zł.
Dwa tygodnie temu minister Nowak
oznajmił, że jego resort nie ma takich
pieniędzy. Zamiast tego modernizowane
będą istniejące trasy kolejowe. - Do
projektu Kolei Dużych Prędkości wrócimy,
gdy będzie nas na niego stać - tłumaczył
Nowak. Według niego może to nastąpić nie
wcześniej niż w 2030 roku.
Prezydenci trzech miast postanowili
działać wspólnie i zaprotestowali
przeciwko skreśleniu tej inwestycji. Krótko
po tym minister Nowak zadzwonił do
samorządowców. - Zaproponował
spotkanie, by porozmawiać o drodze
kolejowej, która pozwoli na szybkie
dotarcie do Warszawy. I to nas cieszy -
mówi Paweł Czuma, rzecznik urzędu
miasta. Najprawdopodobniej dojdzie do
niego na początku przyszłego roku.
Wczoraj na antenie radiowej "Trójki"
Sławomir Nowak podtrzymał, że "pilna jest
modernizacja połączenia Warszawa -
Wrocław". Ministerstwo Transportu
potwierdziło wczoraj, że resortw
przygotowuje modernizację odcinka
Wrocław - Warszawa, który będzie
przebiegał przez Częstochowę oraz
Koniecpol, a dalej przez Centralną
Magistralę Kolejową. O taki remont od
dawna zabiegały władze województwa z
byłym marszałkiem Markiem Łapińskim na
czele. Według resortu odcinek będzie
gotowy w 2014 roku. Podróż do Warszawy
ma trwać 3,5 godziny (teraz nieco mniej
niż 6 godzin).
20/12/2011 21:15
Autor: R. W. O.
---.222.99.94
@ Olgierd_Jedlina i @ asd
Mówią, że jeśli ktoś czegoś nie rozumie to mu się nie wytłumaczy, po drugie nie cierpię w dyskusjach prostactwa. Z reguły więc przy takim poziomie reakcji nie odpowiadam. Z uwagi jednak na kluczowy charakter sprawy, tym razem robię wyjątek.
Opłata za trasę faktycznie udostępnioną może być przecież nawet mniejsza od wartości jaka wynika dziś z pomniejszenia opłaty za trasę wg rjp o "odszkodowanie". To wyłącznie sprawa odpowiedniego algorytmu. Jego poprawny zapis w rozporządzeniu wykluczył by cały ten żałosny cyrk i kłótnię o wysokość jakichś odszkodowań, narzucanie umów et cetera. Rozumiem jednak - ktoś musiałby napisać taki algorytm a to już za duży wysiłek umysłowy. A nawet gdyby się taki ktoś znalazł to co z podpisującymi? No i ilu urzędników okazałoby się zbędnych.
20/12/2011 21:38
---.internetdsl.tpnet.pl
Olgierd_Jedlina
No i co z tego, że może być mniejsza? Życie w świecie wolnego rynku polega na tym, że przewoźnik deklaruje iż za przemieszczenie osoby/towaru z miejsca A do miejsca B w czasie C, trasą D (gdzie koszt dostępu jest małą częścią ponoszonych kosztów), weźmie kwotę E.
Co proponują - prostacko polecę - betony? Zmianę parametrów C i D. I całe ryzyko dania dupy przez zarządcę niech sobie przewoźnik w E rozliczy.
I ja bym to jeszcze mógł zrozumieć, jakbyś się na wolny rynek kilka wpisów wyżej nie powołał. Naturalny, wynaturzony, korporacyjny monopol *musi* być trzymany za pysk z elastycznością powyżej przepisów ustaw, czy rozporządzeń. Inne motywacje nie działają. Spór o zapisy w umowach jest tego najlepszym dowodem :P
Nie spodoba się Szafrańskiemu narzucona umowa? Co za problem - to będzie decyzja administracyjna, zaskarżalna przed administracyjnym sądem.
BTW: czy ktokolwiek w PLK poniósł finansową, lub choćby służbową, odpowiedzialność, za spóźnione złożenie wniosków o normalizacje?
20/12/2011 23:26
Autor: R. W. O.
---.222.99.94
@Olgierd_Jedlina
No i pomału się wyjaśnia. Są kłopoty z rozumieniem istoty sprawy. Jeśli jest dane (jak piszesz), że z miejsca A do miejsca B i czas C, to to właśnie jest trasa i nie potrzeba jakiejś jeszcze trasy D, o której piszesz. Dlatego ostrzegałem że "jeśli ktoś czegoś nie rozumie to mu się nie wytłumaczy". Szkoda czasu.
21/12/2011 00:03
---.internetdsl.tpnet.pl
Olgierd_Jedlina
Dokładnie. Szkoda czasu. Betonom z PLKi wydaje się, że można i należy przerzucić ryzyka związane z ich nieudolnością na przewoźników. Nawet nie wpadły betony na to, że się można od tego ubezpieczyć. Ewentualnie wpadły, ale kalkulacje składki dowodzą, że PLKa nie jest w stanie nawet zarządzać infrastrukturą.
BTW: czy ktokolwiek w PLK poniósł finansową, lub choćby służbową, odpowiedzialność, za spóźnione złożenie wniosków o normalizacje?
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.