Kategoria:
Pasażer
Data dodania: 2011-12-15 07:54:12
(źródło: jar/ Rynek Kolejowy)
Połączenia międzywojewódzkie w Lubelskiem
Kończąc omówienie rozkład jazdy pociągów dalekobieżnych kursujących z Lublina przed rokiem zadałem pytanie, czy ewolucja takich połączeń zmierza we właściwym kierunku. Rosnąca liczba połączeń dalekobieżnych z Lublina, „renesans” pociągów międzywojewódzkich w Chełmie czy sezonowe składy do Jarosławia pokazuję, że (mimo niedosytu) raczej tak. Miłym akcentem jest także wkroczenie na Lubelszczyznę promocyjnego „Biletu Rewelacyjnego”.
Fot. Rafał Jasiński
Do Warszawy i dalej
Zgodnie z założeniami nowego rozkładu jazdy zdecydowanie najwięcej pociągów wyrusza z Lublina. PKP Intercity uruchomia 8 nazwanych par pociągów TLK (z czego 6 codziennych) oraz grupę wagonów dostępnych w komunikacji krajowej, dołączanych do składu „Kijów” relacji Warszawa - Dorohusk - Warszawa. Narodowy przewoźnik zmniejszył zatem ofertę o jedną parę składów względem rozkładu wchodzącego w życie 12 grudnia 2010r. Czas przejazdu pociągów między Warszawą Centralną a Lublinem nie uległ większym zmianom. Uwagę zwraca luka przewozowa między 5:48 a 8:22, czyli w czasie, kiedy przed 11 grudnia tego roku pociągi PKP Intercity odjeżdżały mniej więcej co godzina. Za to po godzinie 8 jadą na trasie Lublin – Kutno dwa składy TLK w odstępie kilkunastu minut. Nowością jest skład kończący bieg na stacji Warszawa Gdańska oraz ominięcie Otwocka przez wszystkie pociągi TLK. Ostatni pociąg z Lublina do Warszawy odjedzie o 20 minut później niż dotychczas (g. 19:00), zresztą o taki sam czas przesunięto pierwszy skład w dobie (odjazd g. 5:15 w miejsce g. 4:55).
Większość składów tego przewoźnika nie kończy biegu w Warszawie, lecz jedzie dalej. Z Lublina bez przesiadki pociągiem TLK będzie można dojechać do Bydgoszczy (cztery połączenia), Gdyni (przez Bydgoszcz właśnie), Szczecina (przez Poznań) i Wrocławia (przez Łódź). Zwłaszcza ten ostatni pociąg to chyba największa nowość tego rozkładu – po kilku latach wraca bezpośrednie połączenie Lublina z Łodzią.
Przewozy Regionalne uruchamiają trzy pary składów interREGIO i REGIOekspres, czyli więcej niż dotychczas. Nowością jest kursowanie składów samorządowego przewoźnika „w tygodniu” - kursują tak dwa pociągi - całoroczna „Warta” do Poznania i sezonowy „Harpun” do Kołobrzegu. Nadal jeżdżą składy weekendowe do Warszawy. Jednak zaczynają one bieg w Chełmie i (poza wakacjami) jeżdżą w sobotnie i poniedziałkowe poranki („Cisy”) oraz niedzielne popołudnia („Bystrzyca”). W piątkowe i niedzielne wieczory przez Ostrów Wielkopolski, Łódź i Warszawę do Chełma jeździ kursująca z Wrocławia „Prosna”. Żaden ze składów Przewozów Regionalnych nie zatrzyma się ani w Pilawie ani w Otwocku.
Nadal nie ma całorocznych połączeń nocnych. Mieszkańcy Lublina, aby móc podróżować poza wakacjami takimi pociągami, będą musieli przesiadać w Warszawie lub w... Dęblinie. Z tego ostatniego miasta pojadą składy w kierunku Krakowa i Warszawy. Na osłodę pozostaje wakacyjny skład do Kołobrzegu.
Nie ma większych zmian w kursowaniu składów z Terespola i Białej Podlaskiej. PKP Intercity uruchamia dwa składy TLK (jeden kursujący od poniedziałku do soboty, drugi tylko w niedziele) oraz udostępnia w komunikacji krajowej wagony dołączane do składów międzynarodowych (dwie pary). Tylko w niedzielę pasażerowie z Podlasia mogą przez Warszawę podróżować do Krakowa składem TLK „Aleksandria”. Z Lubelszczyzny znikł natomiast pociąg interREGIO „Skrzyczne”, który raz w tygodniu wyruszał z Łukowa.
Na południe
Nie licząc powrotu pociągów sezonowych na trasie Lublin/Zamość – Jarosław przez Bełżec (3 pary) nie ma większych zmian w ofercie w tym kierunku południowym. PKP Intercity utrzymuje dwa połączenia do Krakowa oraz poranny pociąg do Wrocławia (przez Katowice). Samorządowy przewoźnik pozostawił zaś interREGIO „Bolko”. Nowością jest to, że skład wyrusza z Chełma. Nadal kursują dwa pociągi REGIO Lublin - Rzeszów. Istotnymi zmianami na tej trasie jest skrócenie czasu przejazdu oraz kursowanie obu par przez Tarnobrzeg.
Utrzymano również codzienny pociąg TLK Zielona Góra-Zamość-Zielona Góra. Skład ten nadal jeździ przez Zwierzyniec i Biłgoraj. Nowością jest natomiast wprowadzenie na odcinek Zamość- Rzeszów oferty „Bilet rewelacyjny”. Dzięki niej nastąpiła obniżka cen biletów na przejazd pociągami tej kategorii składów nie tylko na omawianej trasie, ale (dzięki łączeniu promocyjnych odcinków) do Krakowa, Katowic czy Opola, a nawet do Wrocławia.
Niestety, z Lubelszczyzny nadal nie ma żadnych pociągów w rejony górskie. Wyjątkiem jest kursujący w wybrane dni nocny skład TLK „Tetmajer” do Zakopanego. W nocy zatrzymuje się na stacji Dęblin. Zatem nie ma (i najpewniej w 2012 r. już nie będzie) pociągów z Lublina do Bielska-Białej, Jeleniej Góry czy (nawet) Przemyśla. A jeszcze nie tak dawno do wymienionych miast można było dojechać bez przesiadek...
Kończąc
Wydaje się zatem, że nowy rozkład jazdy jest lepszy od edycji 2010/2011. Odzyskanie bezpośredniego połączenia z Lublina do Łodzi, aż cztery pociągi z Wrocławia do Lublina (z czego dwa wydłużono do Chełma), popołudniowy pociąg do Poznania czy sezonowe połączenie Lublina z Jarosławem to nowości, które ubogacają ofertę przewoźników kolejowych. Nawet niewielki rozwój takich połączeń cieszy, bo nie tak dawno przecież znikały z lubelskich rozkładów pociągi międzywojewódzkie...
5
Komentarze:
15/12/2011 08:21
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
"Wydaje się zatem, że nowy rozkład jazdy jest lepszy od edycji 2010/2011. Odzyskanie bezpośredniego połączenia z Lublina do Łodzi, aż cztery pociągi z Wrocławia do Lublina (...), popołudniowy pociąg do Poznania czy sezonowe połączenie Lublina z Jarosławem to nowości, które ubogacają ofertę przewoźników kolejowych. Nawet niewielki rozwój takich połączeń cieszy, bo nie tak dawno przecież znikały z lubelskich rozkładów pociągi międzywojewódzkie..."
Hm... powiem tak: owszem, byłoby się z czego cieszyć, gdyby z KAŻDĄ ZMIANĄ ROZKŁADU oferta się poprawiała, nawet malutkimi kroczkami: tu nowa relacja, tam większa ilość połączeń, jeszcze gdzie indziej krótszy czas przejazdu.
Natomiast - z całym szacunkiem dla Autora tekstu - ekscytowanie się "odzyskaniem bezpośredniego połączenia z Lublina do Łodzi" w sytuacji, gdy takie połączenia już funkcjonowały - zarówno przez stolicę jak i Radom - i po jakimś czasie były kasowane, jest cokolwiek dyskusyjne. Jaką wszak mamy gwarancję, że to "odzyskane" połączenie się utrzyma i nie skończy tak jak te dawne? Żadnej?
Podobnie zresztą ma się sprawa z TLK Warszawa - Przemyśl przez Sandomierz, który został "odzyskany" po kilku latach. Fajnie... Ale czy coś się zmieniło na lepsze? Np. skrócił się czas jazdy? Chyba nie..., choć może się mylę. Poza tym z górą 8h jazdy na niespełna 400 km trasie raczej nie powala na kolana i - obym był złym prorokiem - ale mam nieodparte wrażenie, że ten pociąg wkrótce skończy tak jak śp. "San". I z tych samych powodów...
15/12/2011 09:12
Autor: PolRol
---.133.200.25
czemu nie ma bezpośredniego Łódź-Lublin przez Tomaszów Maz.?
15/12/2011 09:13
Autor: Tambylec
---.net.pulawy.pl
Lubelszczyzna to wyjątkowo niestabilny teren pod względem potoku podróżnych. Taki właśnie wniosek można wyciągnąć po realacjach pociagów spółki IC. W rzeczywistości relecje tych pociagów są efektem wtórnym wynikajacym z obiegu składów (a raczej tzw wiążania składów). Ciekawe skąd raptem takie zapotrzebowanie na pociągi do Jarosławia. Czyby skojarzyło się komuś z imieniem pewnego pana. Towarzystwo z marketingu w IC widać zapomniało jak ustala się potoki podróżnych i do czego one służą. Widać takie czasy i takie pociągi.
15/12/2011 09:45
Autor: tomasz
---.147.214.92.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
......He he he...w rozkladzie 2010-2011 , ktory wszedl w grudniu 2010 bylo w sumie 11 par pociagow z lublina do warszawy wliczajac wagony dostepne w komunikacji krajowej a dolaczane do Kiev Expressu..i mysle ze oprocz tego ze byla jedna para wiecej pociagow ..to tez byly swietnie
rozlozone w czasie, w ciagu dnia...
Niewatpliwa zaleta tego rozkladu jest bezposredni pociag do wroclawia przez warszawe i lodz...ale zostal odrobine niefortunnie umiejscowiony w rozkladzie bo 10 min wczesniej ta sama trase z lublina do warszawy pokonuje interregio do poznania i zabiera tl-ce sporo podroznych...alw chcialbym by spolka intercity utrzymala to polaczenie bo swietnie ma obecnie rozlozona czestotliwosc polaczen miedzy lublinem a warszawa....oczywiscie jest pewien niedosyt rano..ale w obecnej sytuacji taborowej i ekonomicznej spolki cieszy to ze jednak zauwazyli nasze potrzeby i usuneli te chore ciecia z marcowej 2011 r korekty....teraz potrzeba troszke czasu i troche reklamy by klienci wrocili...a sporo odbilo sie..
Pkp intercity powinno przygotowac zajewfajny spocik i troche plakatow jak dbaja o lubelskiego klienta-pasazera...ze strony plk sa to ciagle walcza na siodemce i dopieszczaja odcinek naleczow-pulawy.. pkp intercity poprawilo czestotliwosc polaczen lublin-warszawa-lublin...
Pkp Intercity i Pkp Plk zrobcie wreszcie jakies spoty reklamowe ktore zainteresuja i przyciagna wiecej pasazerow na magistrale nr 7
15/12/2011 10:05
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@PolRol
Ze względu na kiepski stan torowiska między Tomaszowem a Radomiem.
Istotnie, dzienne pociągi TLK w tej sytuacji rzeczywiście "nie majom sensu ekonomicznego", ale sezonowe nocne w relacji: Lublin - Radom - Łódź - Ostrów Wlkp. i dalej: - Poznań/Szczecin/Świnoujście oraz - Wrocław/Jelenia G./Szklarska P. czemu nie? No, ale nie, bo nie. I już.
15/12/2011 11:44
Autor: BarteS
---.dynamic.chello.pl
To dwa bilety rewelacyjne można łączyć? A co z czasowością takiego biletu, z tego co pamiętam, był ważny tylko 6 godzin?
15/12/2011 12:12
Autor: Dzban
---.246.236.24
@PiotrW
Ten pociąg przez Łódź to do Wrocławia nie wiem dlaczego się czepiasz go.
15/12/2011 12:18
Autor: gość
---.dynamic.mm.pl
>>>Utrzymano również codzienny pociąg TLK Zielona Góra-Zamość-Zielona Góra. Skład ten nadal >>>jeździ przez Zwierzyniec i Biłgoraj.
To co, miał zostać zlikwidowany? nadal? to miała być trasa zmieniona czy jak? Panie dziennikarzu, proszę popracować nad formą swoich artykułów
pozdr
15/12/2011 13:33
Autor: król Padello
---.k.omnitec.pl
PiotrW
przeciez San zostal zlikwidowany z powodu alergii na lokomotywy spalinowe w pkp intercity.
A ten nowy Sandomierz jedzie caly czas z lokomotywa na prad.
15/12/2011 14:48
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Dzban
Nie chodzi o to, że do Wrocławia tylko o - jak to ujął Autor artykułu - "odzyskanie bezpośredniego połączenia z Lublina do Łodzi". Naprawdę fajnie, tylko że takie eksperymenty już drzewiej były i szybko się skończyły, w efekcie czego Lublin znowu stracił to co (od)zyskał. Więc jaki niby jest powód, dla którego mielibyśmy wierzyć, że nie stanie się tak tym razem?
I ja o tym właśnie piszę - że nie ma się co ekscytować tym "odzyskaniem połączenia", bo za chwilę może go zwyczajnie nie być. Tak więc żadna to "lepszość" - ta byłaby, gdyby np. Lublin i Łódź połączyła kolejna para pociągów.
@król Padello
Trasa od Skarżyska do samiuśkiego Przemyśla jest zelektryfikowana od lat 80 - jeszcze za PRL. W nowej rzeczywistości zarówno "San" jak i "Solina" cały czas leciały pod drutem. Problemem natomiast był stan torowiska między (chyba) Ostrowcem Św. a Sandomierzem. Rzeczywiście, podróż tym odcinkiem była udręką.
Podobno teraz tory są w lepszym stanie, bo były jakieś roboty. Tylko co z tego, skoro czas podróży - jeśli w ogóle się skrócił - to nieznacznie. OIDP to przed zamknięciem podróż z Warszawy do Przemyśla też trwała ~8 godzin. Więc skoro wtedy było źle, to teraz będzie dobrze? Co w końcu pasażera obchodzą roboty, które nie usprawniają (=nie przyspieszają) podróży? Właśnie dlatego wieszczę, że ta TLK-a zaraz się zwinie i możliwe, że o to właśnie chodzi. Ale obym się mylił...
15/12/2011 15:39
Autor: Akordeo
---.lublin.mm.pl
Tambylec- to uważasz, że jak jakaś miejscowość ma tak samo na imie jak lider partii opozycyjnej, to ma być olewana przez władzę?
Nie rozumiem niektórzy sie jeszcze nie zdążyli zorientować, że PiS nie jest u władzy już ponad 5 lat, a PO nie jest już partią opozycyjną, a gro osób krytykuje PiS, a wywyższa PO jakby sie zatrzymali w myśleniu o te 5 lat.
A same pociągi do Jarosławia to nic innego jak połączenie pociągów z Lublina do Bełżca z pociągami Horyniec- Jarosław, poprzez uruchomienie nieczynnego dla ruchu pasażerskiego odcinka Bełżec-Horyniec. Jak nie trudno zauważyć linia wiedzie przez całe Roztocze- dlatego będą potoki podróżnych- mało kto będzie jechał z samego Lublina do Jarosławia.
15/12/2011 19:16
Autor: aron busowy baron parczewski
---.paradowski.pl
Człowieku zlituj się. Kto niby miałby jeździć z Lublina do Łodzi przez Radom i po co? Już jeździł wieniawski tom trasom i w piontki wysiadało z niego 30 osub
generalnie puciongi regionalne w woj. lubelskim nie majom sensu ekonomicznego. Rozkład coraz leprzy, a pasarzeruf coras mniej
15/12/2011 20:35
Autor: Tambylec
---.net.pulawy.pl
@Akordeo !
Gratuluję punktu widzenia. Myśle, że te pociagi pokursują jeden rozkład jazdy. Proszę popatrzeć na parametry komunikacyjne. Dziś liczy się czas podróży i dostosowanie pory kursowania do potrzeb. Jak przekonać ludzi, że 3 pary pociągów spełnią ich oczekiwania co do pory kursowania. Przyjdzie zima zobaczymy jak funkcjonują te pociągi. Tamten teren był, jest i będzie "drewnianą koleją" i pod kątem kolejowych przewozów pasażerskich może być atrakcyjny przygodowo latem. Tak było w przeszłości. Pamiętam zamierzenia odbudowy toru normalnego z Hrebennego do Lwowa. Pompę urządzoną na nowym przejściu granicznym. Niektórym nawet się łezka w oku zakręciła. Skończyło się na Rawie Ruskiej. Pamiętam pociąg "Roztocze" z Warszawy do Rawy Ruskiej. I co z tego zostało ?. W uzdrowiskach Horyńca miało być tylu kuracjuszy, że potok miał być gwarantowany. Bełżec, Susiec, Tomaszów Lubelski miały być perłami turystycznymi. I co z tego wyszło ?. Najpierw rzeczywiste potrzeby przewozowe a potem ich zaspokojenie. U nas jakoś dzieje się odwrotnie. Pamiętam takiego decydenta co zadawał pytanie "jaki potok może wygenerować pociąg z Zamościa do Kielc przez Biłgoraj, Stalową Wolę, Sandomierz, Skarżysko Kam". Odpowiedzi nie udzielono, a pociąg takiej relacji autentycznie został uruchomiony (przez niecały jeden rozkład jazdy). Jechał przez część Roztocza i kawałek puszczy Solskiej. Jakoś nikt nie chciał nim podróżować. Zamojszczyzna to specyficzny teren, a zwłaszcza podwzględem komunikacyjnym. Kolej może tam wygrać z transportem drogowym jak pociagi będą kursować z szybkością conajmniej 100 km.godz. Na to jednak się nie zanosi.
15/12/2011 20:46
Autor: Maciek z Lublina
---.nplay.net.pl
Wieniawskiego z Lublina do Poznania przez Radom i Łódź można przywrócić i byłby to dobry pomysł , ale nie jest to pomysł do zrealizowania natychmiast. To jest pomysł do realizacji po remoncie szlaku , tak , by zlikwidować na odcinku : Radom - Tomaszów Mazowiecki przez Drzewicę , wszelkie punktowe i odcinkowe ograniczenia prędkości. Gdyby na całości tego szlaku było 100km/h , bez punktowych ograniczeń prędkości , czas podróży z Lublina do Poznania przez Radom i Łódź , byłby zadowalający.
Co do osobowych z Lublina do Jarosławia , pomysł jest dobry , zważywszy niemałą atrakcyjność turystyczną południowego Roztocza. Minusem tych pociągów jest nieobecność w sezonie zimowym - Roztocze słynie także trasami narciarskimi , np . Batorz , Izbica , Krasnobród...
Akordeo , to prawda , że mało kto będzie jechał z Lublina do Jarosławia , ale przepływy pasażerów po drodze , będą na tyle znaczne , że obecność takich pociągów będzie więcej niż warta uwagi , a dodatkowo - być może kogoś z południa Roztocza przyciągną na wypad turystyczny do Lublina...
Obecnie ruch pasażerski na szlaku : Radom - Tomaszów Mazowiecki przez Drzewicę jest przerażająco mały. Szlak jest dwutorowy , więc mimo kiepskiego stanu torowiska chyba da się - zamiast jednej pary w relacji : Łódź - Radom , uruchomić ich np 6 ? Tak , żeby pociągi w tej relacji wyznaczały rytm dnia ... 2 pary poranne , 2 pary popołudniowe , 2 pary wieczorne. Czy to tak wiele?
Co do CZECHOWICZA - żeby być bardziej precyzyjnym - to jest pociąg z Lublina do Wrocławia przez Warszawę i Łódź. Na teraz tak zrobiona reaktywacja połączenia Lublina z Łodzią jest najkorzystniejsza , bo na jej efektach korzystają wszyscy! To poprawa skomunikowania Łodzi z Wrocławiem , to poprawa skomunikowania Warszawy z Łodzią , a na tym odcinku frekwencja bije wszelkie rekordy , to także poprawa skomunikowania Lublina z Wrocławiem i Lublina z Warszawą...W którą stronę nie spojrzeć , KAŻDY korzysta na istnieniu TLK JÓZEF CZECHOWICZ!Ten pociąg to strzał w dziesiątkę!Nie jest to do realizacji natychmiast , niemniej warto zabiegać : przywrócenie pociągu z Warszawy do Przemyśla przez Lublin , Stalową Wolę , Przeworsk oraz pociągu z Warszawy do Rzeszowa przez Lublin , Stalową Wolę , Tarnobrzeg i Kolbuszową. Mogą i powinny one kursować naprzemiennie z pociągami w relacjach : Warszawa - Przemyśl i Warszawa - Rzeszów , ale szlakiem przez Sandomierz , Ostrowiec Świętokrzyski i Skarżysko Kamienną . Pierwszy kroczek tutaj już zrobiony , bo wróciła relacja : Warszawa - Przemyśl przez Skarżysko Kamienną , Ostrowiec Świętokrzyski , Sandomierz , Stalową Wolę i Przeworsk.Pierwszy kroczek był , przyjdą prędzej czy później następne , cierpliwość palcem w ziemi dół wykopie , jak to w jednym ze skeczów powiedział Marcin Daniec... Zaskakujące , jak trafne jest to żartobliwe zdanie o cierpliwości...
15/12/2011 21:36
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
@ Maciek co się z Tobą dzieje? Po raz pierwszy przyznałeś że jakiś puciong nie ma sensu ekonomicznego.
16/12/2011 08:44
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Maciek z Lublina
"Obecnie ruch pasażerski na szlaku: Radom-Tomaszów Mazowiecki przez Drzewicę jest przerażająco mały. Szlak jest dwutorowy, więc mimo kiepskiego stanu torowiska chyba da się - zamiast jednej pary w relacji: Łódź-Radom, uruchomić ich np 6? Tak, żeby pociągi w tej relacji wyznaczały rytm dnia ... 2 pary poranne, 2 pary popołudniowe, 2 pary wieczorne. Czy to tak wiele?"
No, niestety, wiele, Maćku. ~90 km w przeszło 2:15h (Radom-Tomaszów) jest nie do przyjęcia. W ciągu ostatnich kilku miesięcy jechałem tam parę razy i ta podróż nie należała do przyjemności, niestety. Choć frekwencja jakaś tam była, nie powiem - na pewno w sam raz na szynobus. Ale w ogólności ta podróż jest zwyczajnie uciążliwa. Możliwe, że połączenia przyspieszone, z postojami na ważniejszych stacjach/przystankach sprawdziłyby się lepiej.
Bardziej ciekaw jestem czy w ogóle są jakieś plany odnośnie modernizacji tego szlaku, w końcu Pan Minister od Kolei zapowiedział Wielką Rewitalizację tejże. Bo tym samym mielibyśmy środkowo-południowy ciąg wschód-zachód (pomiędzy E20 a E30) z kilkoma kilkusettysięcznymi miastami po drodze, więc jest o co zabiegać.
I, wbrew opiniom niektórych ;-), ma to sens ekonomiczny, bo nie chodzi wyłącznie o połączenie (Lublin) - Radom - Łódź, a o cały ciąg - ludzie podróżują w różnych kierunkach i relacjach.
16/12/2011 12:53
Autor: michał-zamość
---.dynamic.mm.pl
połączenie Warszawa Zach.-Lwów jeden wagon z Zamościa przczpiany w Zawadzie, takie rozwiązanie byłoby korzystne dla całego Roztocza
16/12/2011 13:03
Autor: aron medrzec wielki wspanialy
---.play-internet.pl
ale nikt ci nie bedzie podróżował w innych relacjach bo niby skąd dokąd? W Łodzi Fabryczna zamknięta, juz widze te tlumy jadace na Widzew jak bus jedzie do centrum. Przysucha - Radom? Gdzie jest dworzec w Przysusze?
16/12/2011 17:08
Autor: Maciek z Lublina
---.nplay.net.pl
Piotrze , dziękuję za poparcie. Aron chyba nie jest w stanie pojąć tego , iż to , co mówiłem o przywróceniu WIENIAWSKIEGO , z Lublina do Poznania przez Radom i Łódź , to NIE JEST DO REALIZACJI NATYCHMIAST. To dobry pomysł , a dałoby się go zrealizować , zapewniając zadowalający czas podróży , po remoncie.
Co do osobowych , to takie małe spostrzeżenie : na odcinku z Białegostoku do Czeremchy przez Bielsk Podlaski , są 3 pary osobowych dziennie , z czasem podróży wynoszącym 1 godzinę 50minut . Odległość z Białegostoku do Czeremchy przez Bielsk Podlaski to prawie 80km.
Z tego , co mówisz , warunki podróżowania na szlaku z Radomia do Tomaszowa Mazowieckiego przez Drzewicę są porównywalne z tymi z Białegostoku do Czeremchy , co oddaje nawet czas podróży.
Jeśli tam , w warunkach linii jednotorowej i pozbawionej druta , da się wycisnąć 3 pary pociągów pasażerskich dziennie , obsługiwanych szynobusami - zwykle dwuczłonowymi , o ile łatwiej jest to uzyskać na dwutorowym i zelektryfikowanym szlaku ... 6 par dziennie osobowych z Radomia do Tomaszowa Mazowieckiego przez Drzewicę , byłoby to - z uwzględnieniem proporcji - to samo.
Na południu Mazowsza i na ziemi łódzkiej nie można , a w biedniejszym województwie podlaskim się da? Jak to możliwe?
17/12/2011 10:12
Autor: PiotrW
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Maciek z Lublina
"Na południu Mazowsza i na ziemi łódzkiej nie można , a w biedniejszym województwie podlaskim się da? Jak to możliwe?"
Cóż... dla mnie ogólnie jest tajemnicą, jak można było w ogóle "zapuścić" taki szlak? No, ale - jak widać - można było.
A odnośnie meritum. Z Twojej wypowiedzi wynika, że istotnie ogólnie rozumiane warunki podróży między Białymstokiem a Czeremchą oraz Radomiem a Tomaszowem (odległość, czas podróży) są zbliżone. Więc pewnie dałoby się "zrobić coś więcej" na tej drugiej trasie. Tyle, że jest też parę istotnych różnic.
Pierwsza i bodaj najważniejsza to Granica Państwowa między Krajem Mazowieckim a Krajem Łódzkim. Jak wiadomo, w wolnej Polsce takie granice, z kolejowego punktu widzenia, są prawie nieprzekraczalne - mury na nich są grube i po prostu nic nie da się zrobić, sam rozumiesz... :-/ Nawet miłościwie nam panujące Koleje Mazowieckie dojeżdżają tylko do Drzewicy - to i tak cud, bo ta Drzewica leży już w Kraju Łódzkim, a więc jakoś udaje się sforsować Granicę Państwową.
Wytłumaczyć to można tylko tym, że są 2 granice - Niewłaściwa (przed Drzewicą), znacznie cieńsza i dlatego łatwo się ją pokonuje oraz Właściwa (za Drzewicą) - tu już stoi solidny mur broniący dostępu do Kraju Łódzkiego.
Można by zapytać: "To w takim razie jak to się dzieje, że Przewozy Regionalne - mimo wszystko - potrafią przekroczyć obie granice i dojeżdżają aż do samiuśkiej Łodzi?" Ano, jako się rzekło, Granicę Właściwą też - z trudem, bo z trudem - ale można przekroczyć. I PR-y korzystają z tej możliwości. Widocznie jednak zabiera im to tak dużo energii i wysiłku, że starcza tego zaledwie na jedną parę pociągów...
A druga różnica to taka, że Kraj Mazowiecki dysponuje własną spółką pt. Koleje Mazowieckie. A nazwa wszak do czegoś zobowiązuje, prawda? Stąd absolutnie nie ma powodu, aby KM-y zaniżały poziom i pętały się po jakimś tam Kraju Łódzkim - i biedniejsze toto, i mniej znaczące niż Kraj Mazowiecki... No i działa to też w drugą stronę - jak można spokojnie patrzeć, gdy PR-y (obce w końcu) rozjeżdżają tory Kraju Mazowieckiego swoimi EZT-ami? Niedopuszczalne. I tak te PR-y wdzięczne być powinny, że choć na tę jedną parę do Łodzi przymknięto oko...
To tyle sarkazmu. Prawda z tymi połączeniami jest taka, że - jak to wśród polskich przewoźników kolejowych jest w zwyczaju - nijak nie idzie dogadać się między sobą. Ani co do taryf, ani co do rozkładów. Nic. I dlatego granica województwa jest świętością. I dlatego z chwilą rozpoczęcia działalności przez KM, niegdysiejsze relacje pociągów osobowych w regionie kielecko-radomskim (np. Kielce - Dęblin, Radom - Tomaszów) zostały poszatkowane na oddzielne odcinki.
A mało tego, nawet w obrębie działalności KM brakuje bezpośrednich relacji, np. aż się prosi, żeby - przynajmniej w niedziele - był bezpośredni wieczorny pociąg Skarżysko - Warszawa. Tak, żeby w Radomiu nie trzeba było biegać między peronami na przesiadkę. A tu mało tego, że go nie ma to jeszcze pociągi ze Skarżyska potrafią wjechać na peron 3, a pociąg do Warszawy wyrusza z peronu 1. Jakby nie dało się postawić ich obu przy jednym peronie, skoro już koniecznie muszą być oddzielne składy. Kto zna rozkład radomskiej stacji wie, że dla osoby z bagażami, starszej, mniej sprawnej itp. taka przesiadka jest zwyczajnie uciążliwa, zwłaszcza gdy jest mało czasu. I po co to tak komplikować? Ale o dotacje to krzyczymy, że ich mało.
I to samo odnosi się do styku działalności KM/PR. No nijak nie można zrobić, żeby część pociągów KM, zamiast kończyć bieg w Skarżysku, jechała dalej do Kielc, a w zamian część pociągów PR, zamiast do Skarżyska, dojeżdżała do Radomia. Najgłupszy człowiek jest świadom, że takie rozwiązanie jest najkorzystniejsze i dla pasażera i dla przewoźnika. No, ale Granica Jest Świętością.
Wiem, że Aron zaraz napisze, że jest inny poziom subwencjonowania KM i PR, więc dlaczego niby Kraj Świętokrzyski miał dopłacać więcej do KM. Tak, tylko właściwie dlaczego miałby dopłacać więcej? Tylko dlatego, że są różne stawki? W życiu istnieje coś takiego jak kompromis i to jest właśnie rozwiązanie problemu zróżnicowanych stawek. A także miliona innych problemów. Ja czegoś wymagam, ale też z czegoś rezygnuję i Ty zrób to samo - wydaje się takie proste. Ale do takiej postawy trzeba zwyczajnie dojrzeć czyli zrobić coś, co polskim przewoźnikom jest zupełnie obce. W przeciwieństwie to szarpania się o publiczną kasę - w tej konkurencji są absolutnymi mistrzami. Reszta jest milczeniem.
Bardzo trafnie ktoś tu ujął taką postawę: "wdupiemanie pasażera". Nic ująć, nic dodać.
17/12/2011 15:32
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
Z drugiej strony to czy to będzie jakaś różnica dla mieszkańców Kielc, że dojedzie do nich tych kilka pociągów KM? Ktoś w ogóle to zauważy?
nie wiadomo czy opłaca się skórka za wyprawkę
17/12/2011 15:32
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
I ja tak właśnie piszę, że np. na Żywiec - Sucha puciongi nie majom sensu ekonomicznego, a ty piszesz że mają.
18/12/2011 10:40
Autor: Akordeo
---.lublin.mm.pl
Tambylec- Na trasie Zamość- Stalowa Wola przez Biłgoraj pociąg osobowy jechałby krócej niż bus- na odcinku Zwierzyniec- SWP 100 km/h, a przystanków po drodze jest nie dużo.
Wybacz- ale na trasie Zamość- Kielce jedynym turystycznym miastem był Zwierzyniec, a tu dochodzi Józefów, Susiec, Bełżec, Horyniec itd.
Jeśli pociągi Lublin- Bełżec miały bardzo dobre zapełnienie, bo miały, to te do Jarosławia mogą mieć tylko lepsze.
18/12/2011 12:26
Autor: .
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Pociąg Lublin Hrebenne Horyniec Lubaczów Jarosław będzie miał zapewnioną liczną rzeszę podróżnych.Tereny przygraniczne są słabo skomunikowane z Lublinem.Poza sezonem turystycznym powinien kursować w weekendy ,gdyż potrzebny jest zwłaszcza dla młodzieży uczącej się Przy linii kolejowej bedą 2 przejścia graniczne.Obecne Hrebenne-Rawa Ruska i od 2012 Budomierz-Hruszew..Ruch graniczny na każdym to 8000 osób dziennie w obu kierunkach .
21/12/2011 10:33
Autor: Tambylec
---.net.pulawy.pl
Po przeczytaniu większości wpisów mam potwierdzenie, że nie potrzeby przewozowe a najzwylkejsze chciejstwo przemawia w sugestjach dotyczacych rozkładu jazdy i oferty przewozowej. Zwłaszcza na Zamojszczźnie. Kolej to transport zbiorowy a nie na pojedyncze wagony. Parametry komunikacyjne są obecnie wykładznią efektywności zastosowanych rozwiązań. Jeżeli ktoś 25 lat temu skutecznie wyprowadził kolej z Zamościa, gdyż spaliny z lokomotyw i dym z parowozów niszczyły starówkę i inne zabytki, to dziś powrót kolei oznacza zdecydowane odejście od tradycyjnych trakcji. Alternatywą jest trakcja elektryczna, co w warunkach Zamojszczyzny jest nierealne w najblizszych kilkudziesięciu latach. Warto także uzmysłowić sobie zaplecze taborowe - stacje postojowe. Kiedyś usiłowano umiejscowić je w Hrubieszowie. To jest jednak paryferyjny teren. Zamość i Bełżec nie spełniają żadnych wymogów sanitarnych do obrządzania wagonów. Zakres wykonywanych obecnie oczystek jest marginalny a każdy SANEPID mógłby położyć im kres. Ciekawych refleksji dostarcza przebieg linii kolejowych w stosunku do skupisk ludności. Linie te biegną w oddaleniu od miast i miasteczek. Jest to pozostaość carskiej i cesarskiej strategii z końca XIX i poczatku XX wieku. Władze polskie po 1918 roku a następnie po 1945 i po 1989 nie uczyniły nic w strategii przestrzennego zagospodarowania terenu by osadnictwo przybliżać do toru. O ile przebieg linii kolejowych na terenach Białostoczczyzny, Polesia, Zamojszczyzny, Wołynia miał jakiś sens strategiczny (proszę popatrzeć na mapę z 1939 r - trasa Brześć - Lwów) o tyle w nowych granicach ten przebieg do niczego nie pasuje i nie został uznany za znaczący dla budowy nowego układu komunikacyjnego. Władza nie dostrzegła dobodziejstwa transportu kolejowego na wschodzie Polski, co jest najlepszym świadectwem braku efektywności zarządzania gospodraką narodową.
22/12/2011 08:28
Autor: Akordeo
---.lublin.mm.pl
Ale zobacz- szynobusy emitują mało spalin- samochody i busy jeżdżące po mieście emitują jej więcej- więc w czym rzecz.
A co do położenia linii- przebiega przez centrum Zamościa, gdzie aż sie prosi o nowy przystanek, w Krasnymstawie z przystanku do centrum jest w Izbicy na prośbę mieszkańców przesunięto przystanek kolejowy i jest on teraz tuż obok przystanku autobusowego. Do PKP PLK zwrócili się także mieszkańcy nowin i wsi okolicznych Żulina- widać gołym okiem, że zainteresowanie tym rodzajem transportu jest.
Więc trzeba walczyć o sensowny rozkład!
22/12/2011 10:25
Autor: Tambylec
---.net.pulawy.pl
@Akordeo.
Proszę wyłożyć własną kasę na rewitalizację pociągów na Zamojszczyźnie według swego pomysłu i zobaczymy. Każdy z was jest pełen pomysłów, ale bez ponoszenia odpowiedzialności za ich wdrożenie. Ktoś z mocy ustawy odpowiada za obsługę transportową terenu i nie należy sprowadzać go na manowce pomysłami bez ekonomicznego uzasadnienia. Ktoś kiedyś przy opisywaniu rozkładu jazdy użył zwrotu "mnie się wydaje ". To była bezsprzeczna prawda - jemu i wiekszości z was się wydaje. Przez większości dyskutantów rzeczywista kolej została sprowadzona do roli kolejki PIKO.
24/12/2011 07:02
Autor: aron busowy baron parczewski
---.paradowski.pl
Ale szynobus pali więcej niż bus, a rzadko jest w Zamościu zapełniony w 100%. Poza tym wprowadzenie szynobusu do Hrubieszowa spowoduje korki na ul. Partyzantów w Zamościu czyli samochody stojąc przed szlabanem spalą kilka razy więcej benzyny i zanieczyszczenie będzie większe.
Dlatego właśnie pociągi pasażerskie na Zamojszczyźnie nie majom sensu ekonomicznego i trzeba je zlikwidować. Zapowiadaliście że ludzie się masowo rzucą na pociągi a tu 10-20 osób w porywach wsiada w Zamościu do szynobusa. To megakompromitacja kolei którą zresztą przewidywałem.
Co do Żulina to ludzie zawsze deklarują że na pewno będą jeździć pociągiem, ale zwykle po pierwszym kontakcie z koleją im przechodzi i jadą busem albo samochodem. Zresztą Żulin to żadna metropolia.
24/12/2011 07:03
Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
A jaki możesz ułożyć sensowny rozkład na Zamojszczyźnie gdzie masz jednotory? szynobusy co 2 godziny z Zamościa do Hrubieszowa, Biłgoraja i Lublina? I kto będzie tym jeździł jak busy śmigają co 15 minut? Ilu będzie chętnych żeby się wymarznąć na dworcu? Zejdź na ziemię, to nie Wielkopolska.
03/01/2012 20:38
Autor: Akordeo
---.lublin.mm.pl
Dzięki mijankom można i co pół godziny jechać.
Jak na rewitalizację pociągów? - nie rozumiem- chodzi o remont szynobusów czy co?
Chodzi o to że pociągi będą i tak- bo takie są tendencje, a dzięki np. budowie przystanku w centrum Zamościa można zwiększyć w nich frekwencję i przez to obniżyć koszty uruchamiania.
Kto mówi o marźnięciu na dworcu- przychodze tam 10 minut przed odjazdem i nie marzne, bo po co wcześniej- przecież w Parczewie też nikt na busa bezmyślnie nie czeka tylko przychodzi tuż przed odjazdem.
A planowana stacja Żulin ma być pomiędzy 4 lub 5 wsiami- więc rynek jest, a tam żadne busy nie jeżdżą.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Zderzenie czołowe SKM i KM w...
-
Metro: Pierwsza tarcza...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
Wszystkie lokomotywy...
-
Poznań Główny na kilkanaście...
|
|