rss facebook mail Pokaż panel
Praca
Firmy kolejowe
Najnowsze wiadomości
więcej »
Konferencje
Kategoria: Biznes
Data dodania: 2011-12-13 08:14:34
(źródło: Anna Żyłka)
A A A drukuj
Jeszcze jest czas na finansowanie kolei…

Ostateczna decyzja Komisji Europejskiej w sprawie przesunięcia środków z projektów kolejowych na drogowe jeszcze nie zapadła, ale prawdopodobnie nie będzie mieć ona już istotnego znaczenia, gdyż kolej może nie być w stanie wykorzystać nawet tych funduszy, które jej pozostały - pisze Anna Żyłka, manager ds. projektów inwestycyjnych w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.

 Anna Żyłka, manager ds. projektów inwestycyjnych w Zespole Doradców Gospodarczych TOR (Fot. Rynek Kolejowy) Anna Żyłka, manager ds. projektów inwestycyjnych w Zespole Doradców Gospodarczych TOR (Fot. Rynek Kolejowy)
Przyporządkowane tagi:

Wiele osób negatywnie ocenia stan polskiej kolei - doszukując się przyczyn problemów w jej niedoinwestowaniu. Głównym źródłem obecnej sytuacji jest brak środków na modernizację infrastruktury linii kolejowych, zakup nowego taboru albo poprawę infrastruktury na dworcach. Dlatego propozycja rządu dofinansowania projektów drogowych ze środków, które pierwotnie miała otrzymać kolej, wywołała falę protestów. I słusznie, skoro Unia Europejska uznaje kolej za bardziej „ekologiczny” środek transportu niż samochód. Ostateczna decyzja Komisji Europejskiej jeszcze nie zapadła, ale ona prawdopodobnie nie będzie ona mieć już istotnego znaczenia, gdyż kolej może nie być w stanie wykorzystać nawet tych funduszy, które jej pozostały.

Podstawowym instrumentem wsparcia dużych inwestycji kolejowych jest obecnie Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko. W tym programie kolei poświęcono 3 działania: działanie 7.1 (poświęcone projektom infrastrukturalnych oraz dużym projektom taborowym), działanie 7.3 (którego celem jest rozwój transportu miejskiego oraz metropolitalnego i które daje możliwość dofinansowania zakupu taboru przez przewoźników regionalnych) oraz działanie 7.4 przeznaczone na wsparcie transportu intermodalnego. Projekty infrastrukturalne i taborowe mogą otrzymać w sumie ok. 25,5 mld zł. (taka jest wartość dofinansowania projektów znajdujących się na liście podstawowej projektów indywidualnych dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko).

Z listy wypadł już projekt Przewozów Regionalnych, z dofinansowaniem ok. 660,5 mln zł. Co prawda mówi się i słyszy o powstaniu grup zakupowych, które mają wspólnie realizować projekty, ale uzgadnianie relacji, podziału kosztów i ewentualnych zysków przez samorządy - to jak czekanie na przysłowiowego Godota. A czasu pozostaje coraz mniej.

Nie jest również tajemnicą, że PKP PLK nie zdoła wykorzystać wszystkich środków przeznaczonych na modernizację linii. Wartość przetargów na prace budowlane i studia wykonalności waha się w granicach 60 – 70% kwot przeznaczonych na to w budżecie projektu. Spadek wartości projektu oznacza zmniejszenie jego dofinansowania i uwolnienie tej kwoty. Oszczędności na przetargach mogą wynieść w sumie ok. 3 mld zł.

Ostatnie informacje o zamrożeniu prac nad KDP w Polsce oznaczają uwolnienie kolejnych pieniędzy. Pod znakiem zapytania stawiają bowiem budowę dworca podziemnego w Łodzi (wartość dofinansowania: 675,66 mln zł). Projekt ten już wcześniej wywołał kontrowersje, ze względu na przedłużające się postępowania przetargowe oraz coraz bardziej napięty harmonogram budowy (konstruowany tak, aby zmieścić się w okresie kwalifikowalności wydatków dla obecnej perspektywy finansowej). A obecnie zabrakło już podstawowego powodu, dla którego miał on być realizowany.

Informacje o wstrzymaniu prac nad KDP stanowią gwóźdź do trumny nie tylko dla projektu łódzkiego. Na liście projektów indywidualnych dla działania 7.1 znajdują się również projekty związane z opracowaniem dokumentacji przedrealizacyjnej dla KDP (np. projekt 7-1-26, wartość dofinansowania: 247,35 mln zł). Należy się zastanowić, czy zlecanie wykonania tej dokumentacji jest zasadne, zwłaszcza, że przy ewentualnym powrocie do idei KDP za, powiedzmy, 5 lat, studium będzie wymagało aktualizacji, co w praktyce oznacza konieczność opracowania całej dokumentacji od początku.

Na liście projektów indywidualnych znajduje się kilka inwestycji, których realizacja jest opóźniona (najlepszym przykładem jest tu budowa łącznicy do lotniska Okęcie). Inne projekty widnieją na liście, choć faktycznie prawie nic się w nich nie dzieje. Należy zatem liczyć się z tym, że za 2 lata Polska zostanie z dużą pulą niewykorzystanych przez kolej pieniędzy. Łączna kwota niezagospodarowanych pieniędzy może wynieść nawet 6 mld zł.

Wspomniane wyżej problemy, z realizacją niektórych dużych projektów nie świadczą jednak o tym, że spółki kolejowe oraz przewoźnicy nie mają innych, dobrze przygotowanych inwestycji. Skoro nie będziemy modernizowali linii i nie będziemy podróżować z prędkością 160 km/h, to może wymieńmy tabor, aby długie godziny spędzone były w nowoczesnym pociągu o wysokim komforcie. Dajmy szansę PKP PLK na „załatanie dziur”, czyli usunięcie tzw. „wąskich gardeł” i realizację projektów rewitalizacyjnych. Możemy również spróbować przeznaczyć część środków na dofinansowanie przewoźników towarowych. Zakończony w tym roku konkurs w ramach działania 7.4 POIiŚ „Transport intermodalny” spotkał się z dużym zainteresowaniem i obecnie część projektów znajduje się na liście rezerwowej ze względu na brak dostępnej alokacji. Konkurs ten nie wyczerpał zainteresowania na budowę terminali intermodalnych w Polsce. Minął już prawie rok, od rozpoczęcia konkursu i część inwestycji, która na tamtym etapie była „w powijakach”, obecnie może znajdować się na etapie pozyskiwania pozwolenia na budowę, co znacznie zwiększa szanse na pozyskanie dofinansowania.

Zatem pozornie ogromne kwoty, do tej pory nie wykorzystane przez kolej, mogą zostać zagospodarowane. Podstawowe obszary, na których powinniśmy się skoncentrować to:

1) Projekty rewitalizacyjne PKP PLK – są to projekty, których realizacja może być nawet bardziej odczuwalna dla przeciętnego pasażera niż modernizacja linii. Objęłyby one bowiem przede wszystkim likwidację tzw. „wąskich gardeł”, czyli odcinków o znacznych ograniczeniach prędkości oraz przywracanie infrastrukturze jej pierwotnych parametrów. Atutem tych projektów jest fakt, iż mogłyby one być realizowane bez konieczności przeprowadzania pełnej procedury oceny oddziaływania na środowisko. Polski rząd powinien przekonać Komisję Europejską, aby sprzeniewierzyła się swojej polityce (tak jak to robi w przypadku przesunięcia środków z kolei na drogi) i zezwoliła na realizację tych inwestycji bez konieczności opracowywania raportu oddziaływania na środowisko. Projekty te mają szansę na powodzenie, gdyż są proste i nie wymagają tak dużych nakładów inwestycyjnych, jak modernizacje linii kolejowych. Co więcej, PKP PLK już od dłuższego czasu szykuje się na ich ewentualną realizację. Potencjalna wartość projektów rewitalizacyjnych to ok 2-3 mld zł.

2) Projekty taborowe realizowane przez samorządy – wiele spółek świadczących usługi transportowe na terenie miast, bądź realizujących przewozy regionalne, ma w planach zakup nowego taboru. Zainteresowanie jest duże, a projekty, w których beneficjentami są miejskie spółki samorządowe, są na ogół realizowane sprawniej niż projekty PKP PLK. Dodatkowo są to projekty o wiele prostsze niż projekty infrastrukturalne. Jedyną przeszkodą mogą być moce wytwórcze producentów taboru. Jakkolwiek obecnie rynek jest na tyle rozwinięty, że nie powinno być z tym większego problemu.

3) Projekty intermodalne – obejmujące, zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem do konkursu 7.4, budowę nowych terminali intermodalnych, jak również zakup taboru specjalistycznego dla przewoźników towarowych. Są to projekty o wiele mniejsze niż projekty infrastrukturalne. Wartość alokacji przeznaczona na pierwszy konkurs do działania 7.4 była niższa niż kwota dofinansowania przeznaczona na projekt Przewozów Regionalnych. Przewoźnicy towarowi, którzy do tej pory byli raczej pomijani jako potencjalni beneficjenci funduszy, wykazują duże zainteresowanie inwestycjami nie tylko w tabor specjalistyczny, ale również w kolejne projekty związane z budową i rozbudową terminali. W tym przypadku konieczna jest jednak szybka decyzja o przesunięciu środków do działania 7.4 i ogłoszenie kolejnego konkursu w nadchodzącym roku, aby realizacja projektów mogła zostać zakończona w obecnej perspektywie finansowej.

4) Prace przygotowawcze – dotyczą one głównie projektów modernizacji dużych odcinków linii kolejowych przez PKP PLK. Wiele z obecnie modernizowanych linii jest w istocie inwestycjami, które zostały przygotowane jeszcze w poprzedniej perspektywie finansowej. Obecnie wiele inwestycji jest opóźnionych ze względu na przedłużające się prace przedrealizacyjne (tj. pozyskiwanie decyzji administracyjnych, procedurę oceny oddziaływania na środowisko). Kolejne projekty, ze względu na ich złożoność, są odłożone do zrealizowania w kolejnej perspektywie finansowej. Można zatem wykorzystać następne trzy lata na realizacje prac przygotowawczych, aby ułatwić realizację prac modernizacyjnych w kolejnej perspektywie finansowej.

5) Infrastruktura dworcowa, systemy informacji pasażerskiej, informatyzacja systemów zarządzania koleją – to kolejne pomysły na przeznaczenie pieniędzy, które nie są wykorzystywane. Obecna konstrukcja Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko pozostawia niewiele miejsca na wsparcie informatyzacji kolei (środki przeznaczane na działania z tym związane są raczej dodatkiem do projektów modernizacyjnych, niż celem samym w sobie). Niektóre Regionalne Programy Operacyjne pozostawiają trochę miejsca na te działania, ale wydaje się, że pomimo rosnącej roli nowoczesnych technologii w zarządzaniu transportem, nie poświęcamy tym zagadnieniom wystarczająco dużo miejsca.

Jak wynika z przedstawionych wyżej faktów, kolej cały czas stoi przed dużą szansą na rozwój. Istnieje możliwość dokonania odpowiednich przesunięć, które wartość spowodują lepsze wykorzystanie środków przeznaczonych przez Unię Europejską na projekty kolejowe w Polsce. Jednak należy się spieszyć, gdyż pieniądze muszą być wydane do końca obecnej perspektywy finansowej (tj. projekty muszą zostać zrealizowane i rozliczone najpóźniej do końca 2015 r.). Czas ucieka i jednocześnie coraz wyraźniejsze staje się widmo poważnego kryzysu gospodarczego w Europie, który może doprowadzić do zamrożenia wypłaty funduszy. Ze względu na to, należy jak najszybciej podjąć kroki w celu przeznaczenia dostępnej alokacji na projekty dobrze przygotowane, zanim szansa na pełne wykorzystanie przyznanych nam pieniędzy umknie bezpowrotnie.

 

Podziel się ze znajomym
RK Logo
Wpisz kod z obrazka : Kod obrazkowy
2
Komentarze:
13/12/2011 09:08
---.128.126.130.static.crowley.pl
Avatar
Gubernator Kalifornii
Pani Aniu, czy Wy jako TOR, lobbujecie za przedstawionymi przez Panią rozwiązaniami? Czy macie jakieś dojścia do istotnego zaplecza ministranta Slavko Novaka, np. do Pana Massela? Rozmawialiście o tych sprawach z PLK? Co oni na to? Może warto wykorzystać wszędobylskość Adriana Furgaleskiego, aby wszem i wobec rzucał takie tematy w Polsacie, bo tam jest najczęściej. Zresztą powinien robić to bardziej emocjonalnie, bo bezpłciowe wywiady nudzą opinię społeczną i kompletnie do nie nie docierają...
13/12/2011 09:57 Autor: obserwator1
---.ip.netia.com.pl
No prosze, proszę...
Jak tak, to Furgalski kiepski ekspert co nic nie potrafi i jest niepotrzebny ... Jak owak to może jednak dobry do wspierania projektów kolejowych... Tak coś patrze na pare lat wstecz i widzi mi się , że te sprawy co je nadawal Furgalski kończą się zwykle jak przewidywał...
Może ta niechęc do Furgalskiego jest jak to mowią mocno przesadzona...
13/12/2011 10:03
---.warszawa.vectranet.pl
Avatar
krzysztof rytel
Dziwi mnie, że kolejna osoba z TORu nie przyjmuje do wiadomosci, że umowa na dworzec Łódź Fabryczna została już podpisana i jest wykonywana:
http://www.rynek-kolejowy.pl/26535/Umowa_na_Lodz_Fabryczna_p
odpisana.htm

Rozumiem, że obawiacie się, że bez uwzględnienia pociągów KDP lecą wskaźniki ekonomiczne do poziomu wykluczającego unijne dofinansowanie, tak?
Co proponujecie? Rozwiązac umowę i płacić kary? Realizować, ale wycofać z dofinansowania unijnego?

W każdym razie Łódź potrzebuje średnicy niezależnie od tego czy powstanie KDP i kiedy. Np. w Warszawie średnicę wybudowano 70 lat zanim w ogóle zaczęło się mówić o KDP. To samo w Berlinie. Oczywiście w przypadku Łodzi to powinien być jeden tunel dwutorowy uniwersalny z przystankiem Piotkowska / Kościuszki (odcinek Fabryczna - Kościuszki może być 4-torowy z przystankami przy torach aglo, dalej tory aglo wjeżdżają w dalekobieżne - oczywiście układ torów "okrakiem", a nie linia obok linii) - ale to już dalszy etap, na który jest czas.

Podziemna Fabryczna jest potrzebna, ma uzasadnienie i bez KDP z uwzględnieniem możliwości wprowadzenia jej w przyszłości, i powinna być realizowana.
13/12/2011 10:44 Autor: Kolejarz 65 łodziolog
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Krzysztof Rytel

Cyt. „Dziwi mnie, że kolejna osoba z TORu nie przyjmuje do wiadomosci, że umowa na dworzec Łódź Fabryczna została już podpisana i jest wykonywana:
http://www.rynek-kolejowy.pl/26535/Umowa_na_Lodz_Fabryczna_p

odpisana.htm

Rozumiem, że obawiacie się, że bez uwzględnienia pociągów KDP lecą wskaźniki ekonomiczne do poziomu wykluczającego unijne dofinansowanie, tak?
Co proponujecie? Rozwiązac umowę i płacić kary? Realizować, ale wycofać z dofinansowania unijnego?”

To są skutki przepychania na siłę i dopychania kolanem łódzkich kosmicznych projektów przez spółdzielnię Grabarczyka. To co wyprawiało lobby łódzkie przez 4 lata to była klasyczna metoda zostawiania „kukułczych jaj” potencjalnym następcom, którzy mogli mieć inny pogląd na skalę łódzkich inwestycji oraz KDP Y. Choć po wyborach Rząd wyłonił się z poprzedniej opcji rządzącej, to jednak Donald zmądrzał, przyznał się do błędu i teraz musi weryfikować 4 - letnie harce Grabarczyka i jego spółdzielni. Teraz Grabarczyk & consortes powinni zjeść tę żabę za własne łódzkie pieniądze. Dlaczego ja jako podatnik mam niby finansować łódzkie inwestycje w skali i rozmiarach nie mającej precedensu w innych analogicznych ośrodkach, dodatkowo nie mające pokrycia w potencjale Łodzi, który jest bardzo niski. Innym regionom odmówiono nawet inwestycji podstawowych, bo za Grabarczyka cały Naród budował swoją Łódź i robił z niej eldorado komunikacyjne. Sorry, ale nie widzę powodu kontynuacji celowo podrzuconych „kukułczych jaj” .
13/12/2011 12:02 Autor: Maciek z Lublina
---.nplay.net.pl
Zastanawia mnie , czemu TOR nie przestrzega rządu przed niebezpieczeństwami dla zwykłego obywatela , niebędącego miłośnikiem kolei , wynikłymi z podziału Przewozów Regionalnych?
13/12/2011 12:25 Autor: MK
---.tktelekom.pl
"Skoro nie będziemy modernizowali linii i nie będziemy podróżować z prędkością 160 km/h, to może wymieńmy tabor, aby długie godziny spędzone były w nowoczesnym pociągu o wysokim komforcie..."

Warunkiem otrzymania dotacji z UE na modernizację i zakupu taboru jest konieczność powiązania go z modernizowanymi liniami. Trzeba wykazać opłacalność ekonomiczną projektu taborowego - oszczędność czasu podróży.
Nie można sobie siedzieć w wygodnym, nowym taborze na zapuszczonej linii. I tu jest również wąskie gardło - nie ma modernizacji linii = nie ma możliwości otrzymania dofinansowania na tabor.
14/12/2011 00:20 Autor: LZ
---.centertel.pl
Paweł Szałamacha (bodajże z Instytutu Sobieskiego) już jakiś czas temu proponował wydanie pieniędzy na tabor w formie podmiotu leasingującego tabor przewoźnikom. Dzięki temu realne byłoby wykorzystanie pieniędzy w tej perspektywie.

W kontekście nie wykorzystania 6mld zł. Dlaczego PLK tak przespała sprawę z modernizacją linii kolejowej nr 7 na odcinku Otwock-Lublin. Przecież rozpisując przetarg na studium kalendarz zakładał, że będzie robiona w obecnej perspektywie. Czy na prawdę nie można zrobić pewnych odcinków teraz???
14/12/2011 08:58 Autor: Funky Koval
---.xdsl.centertel.pl
Ekspertem dziś widać każdy być może...

Czy ta blondynka ze zdjęcia nie wie, że budowa Fabrycznej jest w ramach modernizacji linii konwencjonalnej z Łodzi do Warszawy a nie w ramach projektu kolei dużych prędkości?

Czy nie wie, że nowy dworzec jest pierwszym etapem przekształcenia łodzkiego węzła w taki, który można by bezproblemowo włączyć do polskiej sieci, by np. pociągi z Warszawy do Wrocławia mogły jeździć przez Łódź (najkrótszą trasą, wystarczy żeby pani manager wzięła mapę i linijkę, o ile umie coś takiego obsługiwać) a nie przez Katowice, Poznań czy Włoszczową.

Czy nie wie, że na fabrycznej mają być 4 perony, z czego 3 mają być dla kolei konwencjonalnej. A ten 4 miał być dopiero robiony jak ruszyłby projekt kolei dużych prędkości

Czy nie wie, że nawet jak nie będzie szybkich kolei to nic nie stoi na przeszkodzie, by zmodernizować istniejącą linię z Łodzi do Wrocławia. Jest to najkrótsza linia łącząca Warszawę z Wrocławiem, po paru drobnych modyfikacjach nazywanych tu przez niektórych protezami może być jeszcze o kilkadziesiąt km krótsza. A dworzec i tunel jest po to, by pociąg w łodzi nie tracił czasu na wycieczkę objazdową, mógł zatrzymać się w centrum miasta i nie musiał zmieniać czoła. No chyba że przeszkodą są doradcy z TOR, którzy uważają że w środku Polski jest dziura, którą za wszelką cenę trzeba omijać.

Czy nie wie, że dworce buduje się nie na 5 lat, ale na conajmniej kilkadziesiąt. Więc nawet jeśli szybka kolej będzie opóźniona o 5-10 lat, to niewiele zmienia.

Czy nie wie, że zerwanie umowy oznacza kary? Dla wykonawcy, dla miasta (bo z nim też PKP podpisało umowę). Kary pewnie wyższe niż to co się da "zaoszczędzić". kontrakt jest wart koło 2 mld, kara byłaby minimum 10% wartości, czyli 200 mln. Pytanie czy po czymś takim nie trzeba by oddawać całej dotacji na trasę Łódź - warszawa. Plus kary dla miasta, z którym się podpisało umowy a potem bo się zmienił minister wypieło.

Czy nie wie, że studia np. nad budową kolei dużych prędkości robi się po to, by wiedzieć, czy się opłaca, jak się opłaca itd. By tacy dziwni eksperci nie mający za bardzo pojęcia o czym piszą nie decydowali o decyzjach wartych kilkadziesiąt miliardów złotych. Tak jest w cywilizowanych krajach. W bananowych różni "doradcy" sugerują ministrowi co ma robić i tak się robi

Liczę na rozwagę ministerstwa, że jednak się opamięta. Bo na razie to widać, że wraca na kolej stare, które za wszelką cenę chce ukarać Grabarczyka za to, że przez te 4 lata próbował zrobić porządek i wprowadzić ją w XXI wiek, co mu się niestety nie udało, bo beton był górą
Logowanie do komentarzy
Zarejestruj
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
Autor:
Wpisz kod z obrazka: Kod obrazkowy
  • Zderzenie czołowe SKM i KM w Warszawie - zdjęcia

    Zderzenie czołowe SKM i KM w...

  • Parada Eurolokomotyw [54 zdjęcia!] [film]

    Parada Eurolokomotyw [54...

  • Premier Donald Tusk odwiedził dziś przystanek Warszawa Stadion i podpisał się na...

    Premier Donald Tusk odwiedził...

  • Premier jedzie pociągiem z Poznania do Wrocławia - fotorelacja

    Premier jedzie pociągiem z...

  • Metro: Pierwsza tarcza wgryzła się w ziemię

    Metro: Pierwsza tarcza...

  • Ulica Puszkina po remoncie torowisk

    Ulica Puszkina po remoncie...

 
Newsletter
by