rss facebook mail Pokaż panel
Praca
Firmy kolejowe
Najnowsze wiadomości
więcej »
Konferencje
Kategoria: Pasażer
Data dodania: 2011-12-13 07:59:27
(źródło: jar/ Rynek Kolejowy)
A A A drukuj
Lubelskie: Pomysły na pociągi przygraniczne

Oprócz lobbowania za połączeniem Chełm – Kowel powinno rozważyć się przywrócenie kursowania bezpośredniego pociągu z Lublina do Kowla. Połączenie to powinien obsługiwać szynobus. Poza tym do pociągów międzynarodowych takich jak „Kiev Express” powinny być dołączane 1-2 wagony z miejscami do siedzenia. Służyłyby one do przemieszczania się transportem kolejowym w strefie przygranicznej – napisał do „Rynku Kolejowego” czytelnik pragnący zachować anonimowość.

 Fot. Rafał Jasiński Fot. Rafał Jasiński
Przyporządkowane tagi:

Na lubelskim odcinku granicy z Ukrainą nie ma w ogóle pociągów przygranicznych. Ten stan miał się zmienić poprzez uruchomienie połączenia Chełm – Kowel. Podjęto rozmowy w tej sprawie. Zaproponowano rozwiązanie polegające na podróży z przesiadką na granicy. Uznano, że jest ona konieczna, aby uchronić skład przed dewastacją, wynikającą z ukrywania i wykrywania kontrabandy w zakamarkach wagonów. Ustalono nawet szczegóły kursowania. Jednak mimo zabiegów ze strony polskiej (wsparł je nawet arcybiskup prawosławnej diecezji lubelsko- chełmskiej Abel), nie udało się doprowadzić do uruchomienia nowego połączenia.

Nasz czytelnik uważa, że jest lepsze rozwiązanie. Jest nim przywrócenie bezpośredniego pociągu Lublin – Kowel. Obsługiwać je powinien autobus szynowy. Zaletą wykorzystania takiego pojazdu jest jego budowa, która w zasadzie uniemożliwia chowanie nielegalnych towarów w tzw. skrytkach konstrukcyjnych. Ponadto pojazd taki jest tańszy w eksploatacji od składu wagonowego. Nasz czytelnik postuluje, że na początku taki skład mógłby kursować tylko w weekendy, jednak docelowo powinien jeździć codziennie. Mógłby kursować w godzinach kursowania pociągów REGIO Lublin – Dorohusk, np. wyjazd z „Koziego Grodu” g. 7.35, a w drogę powrotną (odj. ze stacji granicznej) 16:04 lub 19:59. Zdaniem piszącego do „Rynku Kolejowego” na takim połączeniu zyskaliby wszyscy zainteresowani, głównie mieszkańcy Lublina i Chełma.

Do propozycji naszego czytelnika właściciel lubelskich szynobusów i (jednocześnie) organizator przewozów podchodzi negatywnie. Jak podaje „Rynkowi Kolejowemu” Monika Płońska z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego szynobusy zostały zakupione do obsługi połączeń regionalnych. Ponadto wskazuje, że pomysł z przesiadką na granicy ma realne uzasadnienie ekonomiczne, niezwiązane z obawą o stan taboru przekraczającego granicę.

- Przesiadka na stacji w Jagodzinie lub Dorohusku nie była podyktowana jedynie chęcią uniknięcia dewastowania pociągów, ale przede wszystkim faktem, że w cenie ukraińskiego biletu na pociąg, który przekracza granicę państwa, wliczana jest dodatkowa (wysoka jak na warunki ukraińskie) opłata. Takie rozwiązanie miało na celu również obniżenie ceny biletu – wyjaśnia Monika Płońska.

Innym proponowanym rozwiązaniem jest to, aby w składach pociągów międzynarodowych, np. Berlin-Warszawa-Kijów, oprócz wagonów sypialnych, znajdowały się (w zależności od potrzeb) jeden lub dwa wagony z miejscami do siedzenia. Chodzi tutaj szczególnie o podróżujących w strefie przygranicznej, np. z Lublina/Chełma do Kowla. Na takie odległości nie ma potrzeby korzystania z wagonów sypialnych. Dlatego włączenie do składu wagonów pasażerskich stworzyłoby atrakcyjną ofertę (np. ze względu na niższą cenę) dla osób podróżujących przez granice na bliższe odległości.

Jednak i ta propozycja nie ma większych szans na realizację. Jak informuje „Rynek Kolejowy” Małgorzata Sitkowska, Rzecznik Prasowy PKP Intercity, spółka nie zajmuje się przewozami przygranicznymi. Wskazuje, że jednostkami właściwymi do organizacji i realizacji takich przewozów są władze województwa i przewoźnik samorządowy.

Małgorzata Sitkowska dodaje inne uzasadnienie, aby nie włączać wagonów z miejscami do siedzenia do pociągów kursujących przez przejście Dorohusk - Jagodin.

- Zachodzi obawa, że mogłyby być systematycznie niszczone zarówno przez osoby próbujące nielegalnie przewozić materiały, jak i służby graniczne - tak jak to miało miejsce na innych przejściach granicznych na granicy wschodniej, gdzie kursowały pociągi z wagonami z miejscami do siedzenia – wyjaśnia Rzecznik Prasowy narodowego przewoźnika.

Podziel się ze znajomym
RK Logo
Wpisz kod z obrazka : Kod obrazkowy
5
Komentarze:
13/12/2011 08:44
---.128.126.130.static.crowley.pl
Avatar
Gubernator Kalifornii
CYTAT:"napisał do „Rynku Kolejowego” czytelnik pragnący zachować anonimowość."

Ale o co kaman?... To jest jakieś karalne napisać o tak błahej sprawie, jak propozycje przewozów granicznych? A może to jakiś przemytnik napisał tą wiadomość?

Ja Droga Redakcjo napisałem Wam maila i w jednym z komentarzy prośbę o przedstawienie stanowiska KZKGOP / TŚ, dlaczego wszystkie "wiedeńki" ściągnięto z linii 26 na linię 1 i nie sprawdziliście i o tym nie napisaliście.

Tu jakaś wystraszona sierota, nazwijmy go John Doe, daje jakiś przykład i o tym się rozpisujecie. Niedługo wszyscy będą pisać o Hrebenne, Medyce, Łupkowie, Brześciu i też to opublikujecie?
Można przedłużyć tory we Włodawie i przekroczyć granicę jakimś kiblem... :) Napiszmy o tym! Właśnie rzuciłem przykład! ...

mniejsza o to

Mam nadzieję, że TEN LOGICZNY PRZYKŁAD:

"- Przesiadka na stacji w Jagodzinie lub Dorohusku nie była podyktowana jedynie chęcią uniknięcia dewastowania pociągów, ale przede wszystkim faktem, że w cenie ukraińskiego biletu na pociąg, który przekracza granicę państwa, wliczana jest dodatkowa (wysoka jak na warunki ukraińskie) opłata. Takie rozwiązanie miało na celu również obniżenie ceny biletu – wyjaśnia Monika Płońska."

WYSTARCZY WSZYSTKIM twórcom bezpośrednich połączeń osobowych przez wschodnią granicę...
Przesiadka w Dorohusk jeszcze nikomu krzywdy nie zrobiła. A jeśli ktoś uważa inaczej, niech jedzie samochodem.
13/12/2011 08:52 Autor: dsscd
---.adsl.inetia.pl
potępiam- tabor zostanie zniszczony przez celników i przemytników! niech ukraińcy dadzą swoje wagoniki jeśli chcą mieć transport
13/12/2011 09:25
---.ennet.pl
Avatar
MK Lublin
Takie połączenia istniały już wcześniej i zakończyły swój byt zawsze z tego samego powodu: totalna dewastacji taboru. Faktycznie: przydałyby się takie poranne połączenia z Lublina do stacji węzłowych na Zachodniej Ukrainie: do Kowla i Lwowa z przesiadką i skomunikowaniem na granicy. Możliwość kontunuowania podróży dalej do Kijowa, na Krym, w ukraińskie Karpaty napewno latem znalazłaby chętnych. Niestety 3/4 "podróżnych" na takich krótkich przygranicznych trasach to kontrabanda, która zawsze jest o krok przed celnikami (bo w innym wypadku nie miałaby sensu). Nawet przesiadka na stacji granicznej nie załatwia całkiem sprawy: polski lub ukraiński skład bedzie musiał tą granicę jednak przekroczyć, a to wystarczy: przykład legendarny pociąg "Roztocze" Warszawa-Rawa Ruska...Skład wjeżdżał tylko kilka km na terytorium sąsiada, ale i to wystarczyło przemytnikom. Poza tym nie widzę chętnych do udostępnienia taboru: lubelskich nowych szynobusów nikt przy zdrowych zmysłach w PR nie wyśle w taką trasę, a wagonów typu 120A (sprawnych) już chyba nie ma w Lublinie. Co do UZ, sytuacja podobna, też nie sądzę aby mieli aż taki nadmiar wagonów (do "rozbebeszenia").
13/12/2011 09:55
---.ennet.pl
Avatar
MK Lublin
c.d. Podsumowując, niestety ale do momentu wyrównania cen na popularne art. akcyzowe po obydwu stronach wschodniej granicy UE nie ma większych szans na uruchomienie w miarę komfortowych, szybkich (w porównianiu do czasu oczekiwania na termianalach drogowych) przygranicznych połączeń kolejowych. Przemytnicy zawsze będą o krok dalej i nie ma na to sposobu. [...]budowa (pojazdu) , która w zasadzie uniemożliwia chowanie nielegalnych towarów w tzw. skrytkach konstrukcyjnych. [...] To chyba tylko wagony towarowe spełniaja takie warunki, chociaż i w tych wozi się papierosy ukryte w drewnie albo w workach z cementem...Cóż anonimowy autor ww. pomysłów chyba nigdy nie przekraczał wschodniej granicy i nie widział przemytników chowających i maskujących swój towar...
13/12/2011 10:05 Autor: Tambylec
---.net.pulawy.pl
Pociąg do Kowla może kursować w okresie letnim, gdyż jedynym jego bezpiecznym zestawieniem jest skład wagonów krytych pozbawionych jakichkolwiek zakamarków.
13/12/2011 10:43 Autor: BarteS
---.dynamic.chello.pl
Oj zdziwiłby się czytelnik jakby zobaczył, ile kontrabandy ulokowaliby przemytnicy w szynobusie... Przesiadka albo odprawa przed wpuszczeniem do pociągu to jedyne wyjścia.
13/12/2011 11:18
---.ennet.pl
Avatar
MK Lublin
Parafrazując klasyka gatunku: [Pociągi (transgraniczne na granicy wschodniej oczywiście) nie majom sensu ekonomicznego]. Lepiej nadają się do tego ARONbusy. Zobaczyć choć raz w życiu takiego busa na warsztacie celników - bezcenne :-)))
13/12/2011 11:19 Autor: Maciek
---.jmdi.pl
Tylko nie wspomina się o jednym, nasze wagony do siedzenia nie mają możliwości zmiany wózków na granicy, więc ten temat jakby nie istnieje. Od jagodina np.kiev express porusza sie po torze szerokim, a mozliwosc wymiany wózków maja tylko sypialne WLaby nasze wagony siedzace sa do tego nieprzystosowane, wiec dalsza dyskusja nie ma sensu :):).
13/12/2011 11:56
---.ennet.pl
Avatar
MK Lublin
Kolejny problem obok taborowego i przemytniczego to: szczebel decyzyjny na Ukrainie...Taka decyzja o ew. uruchomieniu lokalnych transgranicznych połączeń musiałby zapaść na wysokim ministerialnym szczeblu w Kijowie, specjalnego zainteresowania brak. A już napewno Marszałkowie województw jako organizatorzy przewozów pasażerskich w regionach nie są dla nich partnerami do rozmowy. Raczej nie ma co liczyć na jakieś zmiany. Poza tymi pociągami nocnymi które jeżdżą aktualnie i specjalnymi pociągami które przewiozą kibiców na mecze Euro2012 nie ma co liczyć na zmiany sytuacji w najbliższych latach. Temat co roku wraca niczym bumerang i równie szybko umiera śmiercią naturalną...z przyczyn obiektywnych.
13/12/2011 12:05 Autor: No tak
---.229.84.100.masterit.cz
Trzeba pomyśleć czym tu wieźć fajki do Polski
13/12/2011 18:23 Autor: .
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Pociąg Hrebenne Rawa Ruska. Odprawa poza pociągiem na stacji w Hrebennem i Rawie.To odległość 10 km. W wagonie ładne ławki drewniane-nie ma możliwości schowania czegokolwiek.A sprawa nie dotyczy tylko odprawy granicznej. Obecnie między województwami w Polsce też trudno uruchomić połączenie.
13/12/2011 21:57 Autor: a
---.xdsl.centertel.pl
Trzeba szukać nowych rozwiązań ,które ułatwią przemieszczanie się przez granicę.
Obecnie przejechać granicę to katorga.
Przejscie drogowe też jest zapchane. Jeszcze 10 lat temu jezdzil pociąg lublin-kowel a teraz co nagle się nie da sory? z Dorohuska do kowla tj.ok 80 km za granica jest polski tor.
Mozna więc szybko przekraczać granicę.Pociągi ukraińskie to syf,sa zapchane.Polak takim pociągiem nigdy nie pojedzie.
Przeciez na tym można dużo zyskać.
13/12/2011 23:50 Autor: aa
---.dynamic.gprs.plus.pl
otwartą sprawą jest zmiana szerokości kół jak już Maciek wcześniej wspomniał. Natomiast jeśli chodzi o stan pociągu to przez całą podróż (od momentu wejścia pierwszych pasażerów) w takim pociągu musiałoby być przynajmniej kilkunastu ochroniarzy i celników oraz setki kamer czy innego sprzętu. Kto to sfinansuje?
Logowanie do komentarzy
Zarejestruj
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
Autor:
Wpisz kod z obrazka: Kod obrazkowy
  • Zderzenie czołowe SKM i KM w Warszawie - zdjęcia

    Zderzenie czołowe SKM i KM w...

  • PCC Intermodal oficjalnie inauguruje działalność we Frankfurcie n. Odrą

    PCC Intermodal oficjalnie...

  • Połączenie Poznań - Rotterdam oficjalnie uruchomione

    Połączenie Poznań - Rotterdam...

  • Premier jedzie pociągiem z Poznania do Wrocławia - fotorelacja

    Premier jedzie pociągiem z...

  • Metro: Pierwsza tarcza wgryzła się w ziemię

    Metro: Pierwsza tarcza...

  • Czyszczenie na Euro - Warszawa Zachodnia

    Czyszczenie na Euro -...

 
Newsletter
by