Negocjacje między PKP Intercity oraz Przewozami Regionalnymi a PKP PLK toczą się przed Urzędem Transportu Kolejowego. Krzysztof Jaroszyński postawił spółkom ultimatum: jeżeli nie znajdą porozumienia do dziś, on narzuci im treść umowy o udostępnienie infrastruktury, które będą obowiązywały w przyszłym roku.
Czego dotyczy spór? – Jest wiele punktów spornych. Najważniejszym jest chyba kwestia rozliczeń między przewoźnikiem a zarządcą za opóźnienia pociągów – wyjaśnia Krzysztof Jaroszyński. Jak zaznaczył szef UTK na razie urząd nie przedstawił swojej propozycji kompromisu. – Na razie się nie mieszamy. Strony powinny rozwiązać tę sprawę między sobą – uważa prezes Jaroszyński.
Jak wyjaśnił na łamach „Rynku Kolejowego” Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity, wtorkowa tura negocjacji, mimo iż trwała do późnych godzin wieczornych, także nie przyniosła przełomu w sprawie.
– We wtorek rozmowy trwały do późnych godzin wieczornych. Na razie strony stoją na swoich stanowiskach – poinformował „Rynek Kolejowy” Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity. - Domagamy się większych kar za opóźnienia, bo to zdyscyplinuje wszystkich do trzymania się rozkładu jazdy. Domagamy się także regresji za te odszkodowania, które wypłacamy naszym pasażerom za opóźnienia, które ewidentnie wynikają z winy PKP PLK. To są podstawowe kwestie, które chcemy zawrzeć w tej umowie – przedstawił stanowisko PKP Intercity w tej sprawie prezes spółki.
Urząd prowadzi także postępowania w sporze o umowy między PKP PLK a dziewięcioma spółkami przewozowymi. Są to: Przewozy Regionalne, Koleje Mazowieckie, PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście, Arriva RP, Szybka Kolej Miejska, Koleje Dolnośląskie, Koleje Wielkopolskie, Koleje Śląskie oraz PKP Intercity, wszczęte na wniosek tego przewoźnika. W przypadku wszystkich tych postępowań wyznaczono termin zakończenia negocjacji na 9 grudnia 2011.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy Przewozów Regionalnych. Przewoźnik do tej pory nie wie, czy uruchomi wszystkie pociągi przewidziane w przyszłym rozkładzie jazdy. Zależy to od rozmów z marszałkami województw. Minister transportu Sławomir Nowak mówił, że w grę wchodzi wycofanie nawet 300 połączeń.
Rozmowy między PKP PLK a tym przewoźnikiem także toczą się pod auspicjami prezesa UTK. – Na ten moment zgodnie z regulaminem nie powinny być przyjmowane wnioski o indywidualny rozkład jazdy. Jak jednak pokazuje praktyka możemy się ich spodziewać – powiedział Krzysztof Jaroszyński.
Co wtedy? – Regularność połączeń jest jedną z najważniejszych zasad regulaminu – zwraca uwagę prezes UTK. – Na razie jeszcze nic się nie stało. Jeżeli zostaną naruszone reguły, to będziemy interweniować – zapowiedział Krzysztof Jaroszyński.