Kategoria:
Warte uwagi
Data dodania: 2011-12-10 10:37:47
(źródło: Rynek Kolejowy, 7-10 grudnia 2011)
Polska bez KDP: Opinie i komentarze
– Zamrażamy wszelkie prace nad KDP po wykonaniu studium do roku 2030 – powiedział w połowie tygodnia "Rynkowi Kolejowemu" Sławomir Nowak. Deklaracja nowego, dotychczas nie związanego z koleją ministra była dla wielu zaskoczeniem. Minister zapowiedział w prawdzie skupienie wysiłków na modernizacji istniejącej sieci ale nie wszyscy są przekonani co do słuszności tej decyzji.
Fot. Encino, commons.wikimedia.org
O budowie linii dużych prędkości w Polsce mówiło się od wielu lat, ale realnych kształtów projekt zaczął nabierać w 2007 roku po zwycięskich dla Platformy Obywatelskiej wyborach parlamentarnych. W programie wyborczym tej partii znalazł się punkt mówiący o potrzebie budowy szybkiej kolei w Polsce. Następnie obietnica realizacji programu budowy kolei dużych prędkości pojawiła się w expose premiera Donalda Tuska. - Mój rząd w trybie pilnym zakończy prace nad studium kolei dużych prędkości po to, aby jeszcze w tej kadencji z fazy studium wejść w fazę realizacji - mówił cztery lata temu w Sejmie prezes Rady Ministrów.
19 października 2008 roku polski rząd koalicyjny PO i PSL przyjął program budowy kolei dużych prędkości w Polsce. Zgodnie z przyjętym harmonogramem budowa ponad 500-kilometrowej linii kolejowej przystosowanej do prędkości 350 km/godz. miała rozpocząć się w 2014 r., a pierwsze pociągi miały zabrać pasażerów w 2020 r. (więcej)
Zbyt duże koszty?
– Słynny projekt linii "Ygrek" będzie kosztowny, może kosztować według rożnych ocen od 20 do 28 miliardów złotych. Jeżeli mamy problem z 28-letnimi wagonami, jeżeli mamy problem z odpowiednim czasem przejazdu z Warszawy do Gdańska, to to jest naszym priorytetem. Do projektu Kolei Dużych Prędkości wrócimy, gdy Polskę będzie na nią stać – tłumaczył na konferencji prasowej minister Nowak.
Z nieoficjalny informacji "Rynku Kolejowego" wynika, że koszt budowy linii "Y" został oszacowany przez hiszpańsko-polskie konsorcjum na kwotę ok. 35 mld zł. To o ok. 10 mld zł więcej niż pierwotnie planowano. Polski nie stać na sfinansowanie takiego projektu ze środków budżetu państwa. Biorąc pod uwagę, że w przyszłej siedmioletniej perspektywie budżetowej na lata 2014-2020 nasz kraj na inwestycje kolejowe prawdopodobnie otrzyma ok. 30 mld zł, trudno oczekiwać także, aby przy wsparciu funduszy europejskich inwestycja ta była możliwa do zrealizowania.
Zdaniem dyrektora programowego Railway Business Forum Adriana Furgalskiego podstawowym problemem, który wpłynął na decyzję rządu o porzuceniu projektu KDP na wiele lat, są kwestie finansowe oraz stan infrastruktury obecnie zarządzanej przez PKP PLK i niska ocena obecnego stanu realizacji inwestycji kolejowych. – W czasach kryzysu finansowego wydatkowanie niezbędnych na realizację jednej linii astronomicznych kwot nie wchodzi w rachubę zarówno w odniesieniu do budżetu państwa, środków UE (informacja przedstawicieli KE o braku zgody na finansowanie budowy linii w najbliższym czasie), a także partnerstwa publiczno-prywatnego, w sytuacji gdy bez gwarancji państwa znalezienie chętnych do wejścia w projekt, który biorąc pod uwagę koszty budowy, eksploatacji, ceny biletów i frekwencję zwróciłby się po co najmniej 50 latach, jest wysoce problematyczne – podkreśla Furgalski. (więcej)
Biznes popiera zamrożenie KDP
Informacja o zaniechaniu realizacji projektu budowy KDP została bardzo dobrze przyjęta przez kręgi biznesowe. – Moim zdaniem trzeba uzdrowić fundamenty, zanim zacznie się budować gmach. Minister Nowak wykazał dużą dozę rozsądku i trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość, rezygnując z Kolei Dużych Prędkości – uważa prezes Pesy Bydgoszcz Tomasz Zaboklicki. (więcej)
W podobnym tonie wypowiadał się podczas Kongresu Kolejowego 2011 Zbigniew Jakubas, właściciel m.in. Newagu, ZNLE Gliwice i Feroco. – Uważam, że na tym etapie sytuacji makroekonomicznej i sytuacji w kraju możemy sobie o tym projekcie porozmawiać, pomarzyć i zostawić go na czasy, kiedy będziemy mieli zbudowaną, dobrze funkcjonującą, istniejącą infrastrukturę i będzie nas na to stać, bądź też kiedy zobaczymy, że te dwadzieścia kilka miliardów pewne i zabezpieczone – podkreślał Jakubas. (więcej)
Koalicja murem za ministrem
Przedstawiciele rządowej koalicji bez większych zastrzeżeń bronili decyzji podjętej przez nowego ministra. Większość z nich zwracała uwagą na niekorzystną sytuację gospodarczą i konieczność skupienia wysiłków na modernizacji istniejącej sieci. – Biorąc pod uwagę nasze możliwości finansowe, rezygnacja z KDP jest rozsądną decyzją – powiedział Zbigniew Rynasiewicz, przewodniczący sejmowej komisji do spraw infrastruktury. (więcej)
– Są w polityce kategorie wyboru nie większego dobra, tylko mniejszego zła. Szkoda tylko, że w ramach tego samego rządu – tej samej koalicji, słyszeliśmy w tak krótkim okresie zupełnie inne wystąpienia w kwestii KDP – skomentował dla „Rynku Kolejowego” informację o zamrożeniu projektu budowy KDP w Polsce wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Janusz Piechociński. (więcej)
Nie ma KDP ale będzie Pendolino
Wiceminister transportu Andrzej Massel zaznacza, że przedsmak kolei dużych prędkości w Polsce będziemy mieli już za dwa lub trzy lata, kiedy zakończy się modernizacja Centralnej Magistrali Kolejowej, na której pociągi będą mogły rozwijać prędkość powyżej 200 km/godz. – Marzenia trzeba mieć i nie można się ich wyzbyć, ale trzeba zrobić coś co da lepszy efekt już teraz. To będzie ewolucyjna droga do KDP. Za dwa może trzy lata na CMK będziemy jechać z prędkością 220-230 km/godz., a to już bardzo dużo – powiedział Massel. (więcej)
Swoje wysiłki na maksymalnym wykorzystaniu E65 koncentruje również PKP Intercity. – My do projektu KDP się nie przygotowywaliśmy. My przygotowujemy się do projektu, można powiedzieć, że w pewnym sensie dużych prędkości, na ciągu E65, na którym będziemy operowali pociągami zespołowymi. Pod kątem Igreka, żadne prace w PKP Intercity się nie toczyły. Z naszego punktu widzenia nie ma problemu – stwierdził w jednej z rozmów z „Rynkiem Kolejowym” Janusz Malinowski prezes PKP Intercity. Zaznaczył przy tym, że dla jego spółki najważniejsza jest sprawna modernizacja istniejącej sieci. (więcej)
Dlaczego nie zaczekano na studium?
– Zakładam że kierownictwo ministerstwa zapoznało się z kalkulacjami co do nakładów i koniecznej dotacji dla budowy kolei dużych prędkości. Osobiście też oczekiwałem na konkrety i chętnie bym się zapoznał z rezultatami studium, żeby dowiedzieć się, jakie właściwie wyniki ekonomiczne przedstawia sobą projekt [KDP – red.] – powiedział „Rynkowi Kolejowemu" Tadeusz Syryjczyk, były minister transportu, obecnie senior expert w ZDG TOR. (więcej)
Sprawę zakończenia prac nad studium wykonalności podjął również Zbigniew Szafrański, prezes PKP PLK, który tłumaczył, że projekt nie wyszedł jeszcze nawet poza prace przygotowawcze. Zaznaczył również, że studium wykonalności nie jest jeszcze gotowe, więc nie ma, ściśle rzecz biorąc, czego wstrzymywać, ponieważ nikt nie podjął oficjalnej decyzji o rozpoczęciu prac. (więcej)
Polska technologicznym zaściankiem?
Początkowy brak zdecydowanych głosów sprzeciwu był dla nas sporym zaskoczeniem. Jako pierwszy ze zdecydowaną krytyką decyzji rządu wystąpił prof. Janusz Dyduch. – Uważam, że jest to bardzo zła decyzja. Mam świadomość, że jest problem wyważenia, czy modernizować, czy budować koleje dużych prędkości jako koleje nowych technologii. To jest kwestia proporcji. Kompletna rezygnacja jest jednak decyzją, która niesie ze sobą bardzo negatywne konsekwencje – podkreślał profesor Politechniki Warszawskiej.
Jakie negatywne konsekwencje wiążą się z rezygnacji z budowy linii „Y” łączącej Warszawę z Wrocławiem i Poznaniem. – Po pierwsze, wypadamy z procesu innowacyjnego. Po drugie, stajemy się zaściankiem Europy w sensie transportowym. Po trzecie, nie wdrażamy nowych technologii i nie dajemy impulsu dla przemysłu. KDP bowiem to nie jest tylko kolej, ale całe zaplecze produkcyjne – wymieniał profesor Dyduch. (więcej)
Czytelnicy „Rynku Kolejowgo” popierają Nowaka
W zorganizowanej na naszym portalu ankiecie spytaliśmy czytelników czy zagadzają się z decyzją ministra Nowaka o zamrożeniu realizacji projektu budowy Kolei Dużych Prędkości w Polsce. Z 6847 oddanych głosów 60% padło na odpowiedź wyrażającą poparcie dla tej decyzji.
1
|
Inne artykuły: Warte uwagi
|
Komentarze:
10/12/2011 10:56
Autor: Kolejarz realista
---.160.245.168
Pogratulować zdrowego rozsądku.
10/12/2011 10:57
Autor:
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Tyle baniek wydano na tę słynną bajeczkę o KDP. Tyle roll-upów wyprodukowano, tyle konferencji zrobiono, dyrektorów nawet powołano stosownych i stworzono biuro. Tyle ulotek, tyle dni euforii i marzeń redaktora Wyszyńskiego, tyle wszystkiego...
10/12/2011 11:25
Autor: Kibic
---.ssp.dialog.net.pl
KDP, to KDP czas pokaże czy słuszne czy nie słuszne decyzje. Ale Szanować Ministra trzeba i błedów w nazwisku nie wolno! Wstyd!
powiedział w połowie tygodnia "Rynkowi Kolejowemu" Sławomir Nowa. Deklaracja nowego, dotychczas nie związanego z koleją ministra była dla wielu zaskoczeniem.
10/12/2011 11:27
Autor: Śukuremu
---.play-internet.pl
Nie ma za co zrestrukturyzować systemu lecznictwa, czy naprawić innych problemów, kupić składy na bieżące liniem czy doprowadzic ich do parametrów z ich budowy a marzą o lataniu 350 -_-
A tak będzie 20 minut dłużej ale za to 95% taniej!
10/12/2011 11:42
Autor: Grzegorz 2
---.244-95-r.retail.telecomitalia.it
W Polsce 2 - 3 linie na 230 plus dobra siec na 160 i problem transportowy kraju rozwiazany.
Nie jest potrzebne zadne KDP chyba ze w odniesieniu w relacjach takich jak Paryz - Berlin - Warszawa - Moskwa. Ale wtedy koszta ponosilaby przede wszystkim cala Unia.
W tej chwili tylko rewitalizacja i modernizacja z prawdziwego zdarzenia. Nie moze byc tak ze jedna linie o dlugosci 400 km modernizuje sie 10-15 lat, po czym i tak albo nie ma taboru, albo trzeba przeprowadzac remonty, albo jest tabor, ale miedzyczasie przepisy sie zmienily i pociag z jednym maszynista nie moze rozwijac zakladanej predkosci itp itd....
Paranoja na Polskiej kolei jest tak wielka, ze trzeba zmienic metalnosc spoleczenstwa, albo nie wiem co. Bo przeciez dobre rozwiazania istnieja i mozna z nich korzystac. Ale chyba tylko nie w Polsce! Jedno jest w pewne. W czasie kiedy u nas bedzie sie debatowac jaka linie modernizowac, a jaka zamknac, gdzie szyne wymienic, a gdzie rozjazd, gdzie szlabany maja byc opuszczane, a gdzie nie, to w tym czasie europ i caly swiat bedzie nam systematycznie uciekal.
Dlatego panowie do roboty! A czas ucieka....
10/12/2011 12:04
Autor: ...
---.dynamic.chello.pl
Nie rozumiem tej całej podniety KDP. Te plany od początku były tylko gadaniem i nie miały szans na powodzenie. To że teraz powiedziano otwarcie że nie ma na to pieniędzy to bardzo dobrze, przynajmniej niech się zajmą rozwiązywaniem konkretnych problemów tu i teraz, a nie gadaniem o tym co będzie za 20 lat.
10/12/2011 12:21
Autor: realiusta kolejowy
---.dynamic.chello.pl
Ale tłuste misie dostały ciepłe foteliki w Dyrekcji Kolei Dużych Prędkości.
10/12/2011 12:30
Autor: Piotrek
---.net.stream.pl
To prawda, że KDP to duże koszty i w ogóle. Ale w takim razie nasz (nie)rząd powinien również zamrozić wszelkie prace dotyczące budowy autostrad i ekspresówek. Tu jest dopiero kasa (i to dużo większa niż w przypadku KDP) do zaoszczędzenia w czasie kryzysu.
10/12/2011 12:33
Autor: Piotrek
---.net.stream.pl
Nawiasem mówiąc, dla kolei "konwencjonalnej" chyba nie będzie dużej różnicy. Czy z KDP, czy bez niej, taki np. odcinek Chorzów Miasto-Chorzów Stary i tak nie doczeka się rewitalizacji, a właściwie odbudowy.
10/12/2011 12:45
---.warszawa.vectranet.pl
krzysztof rytel
Dziwi mnie przekładanie budowy KDP nawet nie na po 2020 ale aż na po 2030 roku. Niby dlatego, że czeka nas modernizacja i rewitalizacja istniejącej sieci. Ale aż przez 18 lat?
Sprawny minister w ciągu najbliższych 4 lat byłby w stanie udrożnić podstawowe ciągi w kraju do przywoitych prędkości 100-120-160 i więcej km/h. Spójrzmy co powinniśmy mieć w 2015 r po realizacji projektów z POIiŚ:
- E20 cała (z wyjątkiem kilku stacji)
- E30 prawie cała (wyjątek odcinek Opole - Sosnowiec Jęzor, częsciowo jednak zrewitalizowany)
- E65 od Gdyni po Zawiercie.
- E-59 od Wrocławia do Poznania (częsciowo rewitalizacja)
- Warszawa - Łódź
- Warszawa - Radom
- Warszawa - Tłuszcz - Sadowne
- Toruń - Bydgoszcz (rewitalizacja)
- do tego już mamy przyzwoite: Poznan - Bydgoszcz - Tczew, Szczecin - Gdynia, Krzyż - Szczecin - Świnoujście, Psary - Kraków, Kutno - Torun, działdowo - Olsztyn - Korsze, Iława - Olsztyn, dojdzie jeszcze np. Kostrzyn - Krzyż, Gdynia - Hel.
I moim zdaniem z tego miliarda euro których Komisja Europejska nie daje przesunąc na drogi można jeszcze zrobić następujące rewitalizacje (dlatego napisałem: \"sprawny minister\"):
- Nadodrzanka, Wrocław - Jelenia, Skarżysko - Ocice, proteza koniecpolska.
No to ja się pytam co pozostaje na po 2015 roku?
Z korytarzy europejskich to w zasadzie tylko Rail Baltica poza Sadowne, i różne takie ogryzki typu E-65 Katowice - granica, E59 Poznań - Krzyż, może dalej do Szczecina. Ale tam wszędzie jeździ się teraz względnie - w zasadzie powyżej 100 km/h. Warto będzie zrobić W-wa - Lublin, na pewno węzeł katowicki z dodatkowymi torami aglomeracyjnymi, trochę towarowych i kilka linii na Śląsku. Reszta to zwykłe utrymanie. Ja tu nie widzę roboty na 15 lat, przy założenu, że przeznaczamy na inwestycje kolejowe nie mniej środków niż do tej pory (licząc POIiŚ).
Pewnie warto by zrobić więcej rewitalizacji linii niekorytarzowych. Ale w kryzysowych latach 80-tych wymieniano 1500-2000 km toru rocznie, a do tego jeszcze mnóstwo elektryfikacji. Bez funduszy unijnych, bez żadnego halo i bez opowiadania, że to jest jakiś wielki program.
W ogóle dziwi mnie, że na ziemiach polskich w drugiej połowie 19 wieku wybudowano tyle dziesiątków linii kolejowych, a w pięćdziesięcioleciu 1980-2030 nie można wybudować JEDNEJ. W dodatku przy całej przepaści rozwoju technicznego i gospodarczego jaka dzieli te stulecia. A jeśli mówimy, że to wyłącznie dzięki zaborczym mocarstwom (chociaż jeśli chodzi o zabór rosyjski to w zasadzie dzięku dwóm bankierom z W-wy i Łodzi), to proponuję porównywać z dwudziestoleciem międzywojennym.
Dziwi mnie też, ze tej linii nie mógłby wybudować kapitał prywatny (przy gwarancjach państwowych), skoro już autostrady może.
Dlatego hasła: "KDP zaczniemy budować za 18 lat, bo najpierw musimy zmodernizowac istniejącą sieć" wcale nie należy rozumieć tak: "teraz wreszcie ruszy modernizacja konwencjonalnej sieci kolejowej w Polsce" tylko tak: "modernizacja konwencjonalnej sieci w Polsce będzie się wlokła w tempie jeszcze wolniejszym niż dotąd".
10/12/2011 13:22
---.168.185.29
Marcin B.
Krzysztof Rytel
...No to ja się pytam co pozostaje na po 2015 roku?
Z korytarzy europejskich to w zasadzie tylko Rail Baltica poza Sadowne, i różne takie ogryzki typu E-65 Katowice - granica, E59 Poznań - Krzyż,...
Poznań-Krzyż już częściowo robią.
10/12/2011 13:51
Autor: Pyra
---.play-internet.pl
Co? Np. Wymiana taboru itd
10/12/2011 14:03
Autor:
---.czeladz.vectranet.pl
Za 20 lat może być taki rozwój technologiczny w dziedzinie budownictwa kolejowego, że bardziej korzystne będzie zrobienie MAGNETYCZNĄ KDP a nie takie pospolite dzisiejsze koleje.
Pierwsi w Europie na taką skalę.
Tak się rozmarzyłem:)
10/12/2011 14:18
Autor: Krzysztof
---.czeladz.vectranet.pl
Fakt rezygnacji z budowy KDP teraz nie oznacza, że nie da się lub nie można nic zrobić.
Pierwsza i podstawowa kwestia do zrealizowania do wykup lub wywłaszczenie gruntów pod Y - eka oraz przygotowanie prawne działek do rozpoczęcia budowy.
Jest to bardzo czasochłonny proces: Poczynając np. od uchwaleń decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego kończąc na uzyskaniu pozwolenia na budowę.
Tego nie da się zrobić w jeden rok, a 10 lat może nie wystarczyć.
10/12/2011 14:57
Autor: .
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gdyby na głównych liniach dałoby się utrzymać prędkosc 100 km godz to byłby wielki sukces.W dobrych warunkach w dobrym towarzystwie czas szybko płynie i nie ma żadnego uzasadnienia aby na kilku odcinkach uzyskiwać nierealne dla nas prędkości 300 km godz. a potem na bocznych trasach jechać 40 km godz.Trzeba zwiększyć ilośc przejazdów kolejowych zastąpionych wiaduktami dla ruchu kołowego.Trzeba zwiększyć bezpieczeństwo w pociągach i na dworcach.
10/12/2011 15:03
Autor: redr
---.tktelekom.pl
Przegnać to tatałajstwwo i dziecinadę z targowej jak najszybciej
10/12/2011 16:37
Autor: króliczek
---.adsl.inetia.pl
Największy problem KDP wbrew pozorom nie jest w Polsce tylko w Niemczech. Linia została wytrasowana wstępnie. Są praktycznie wszystkie główne punkty przez które ma przejść.
Naogól stronę projektową prowadzi się do zamknięcia i zastanawia się jak obciąć koszty. Tu się nie da, bo linia przechodzi przez kretowisko, które powstało w trakcie zaborów.
Krety zbudowały na początku tratfę a póżniej przerobili ją na łodź. Poniej utworzyły II Rzeczypospolitą Krecią, Krecią Rzeczpospolitą, Krecią Rzeczpolspolitą Ludową wybudowali Krecią Magistralę Kolejową a na koniec III Rzeczypospolią Krecią.
10/12/2011 16:48
Autor: kolejowy men
---.139.32.203
krzysztof rytel
Toruń - Kutno z lekka się pogorszyło, bez żadnych zwolnień powinno być i wjazd do Torunia też lepszy. Jeszcze Toruń - Inowrocław i Iława - Toruń tor numer 2. Ogólnie cała linia Toruń - Olsztyn - In powinna być na 120 km/h zrobiona. Toruń - Bydgoszcz ma tak być, więc wtedy z Olsztyna do Bydgoszczy bezpośrednim TLK, czy IR lub z dogodną przesiadką w Toruniu dojechałoby się w czasie 2h 20 - 2h 25. Jeszcze na linii 202 na odcinku Wejherowo - Lębork, a nawet Wejherowo - Słupsk konieczny 2 tor i by się przydało jakieś 140 km/h na całości linii z Trójmiasta do Stargardu i Szczecina, choć od Stargardu do Szczecina ma być bodajże 160 km/h, choć coś się odwleka moderna linii Poznań - Szczecin, dobrze, że jest rewitalka z Poznania do Krzyża. Jeszcze Warszawa - Lublin, Łódź - Sieradz - Kalisz - Ostrów Wlkp - Wrocław i niektóre inne. Pozdrawiam.
10/12/2011 17:15
Autor: Wrocławianin z Wrocławia
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Bardzo zła decyzja, wstyd że naszego pokolenia nawet nie stać na zabudowania czegoś nowego.
To że władza z Gdańska w stylu putinowskim ogłasza wszem i wobec i każdemu z osobna że najważniejsza jest E65, to wiadomo, to, że wszyscy władzy nadskakują i że właściwie wszyscy byli przeciw a szczególnie przeciw była spółka która powinna się cieszyć że miałaby nową linię do jazdy i nowe pociągi, ale pech chce, że linia ta miałby być do jakiegoś Wrocławia z którego przecież minister nie pochodzi.
Więc prezes spółki przysięgać będzie że on naprawdę nie chciał KDP, naprawdę.
Pytanie tylko ile jeszcze lat minie zanim Wrocław doczeka się normalnego połączenia z Warszawą? Ile? I dlaczego tylko to miasto jest ciągle szykanowane pod tym względem?.
Ministrze Towarzyszu Nowaku! To że zalążek KDP będzie na CMK to super, ale celem KDP nie było
tworzenie szybkiej linii dla samego kaprysu tworzenia, to miała być linia której brak od 70 lat dotkliwie odczuwa kilka milionów ludzi zamieszkałych na Dolnym Śląsku, linia z której korzystano by również, aby dojechać do największej liczby sanatoriów w Polsce, do Czech itd.
Czy może Członek Partii skierowany na front walki z wypaczeniami transportowymi w Polsce łaskawie odpowiedzieć, czy nadal mieszakńcy Wrocławia przez najbliższe 100 lat nadal będą jeździć okrężną o 55% trasą przez Poznań lub Katowice?
Czy może partia kierująca podejmie słuszną decyzję, aby skorzystać z najważniejszej linii w Polsce E65 i skierować pociągi z Wrocławia do Warszawy przez Gdańsk?
Ludzie o bardzo ograniczonej wyobraźni kolejny raz pokazali na co ich stać.
Proponuję, aby nie likwidować całkiem projektu KDP, tylko go zmodyfikować, na najbliższym plenum Partii Prezes Przewoźnika powinien zgłosić na kolanach prośbę, aby KDP była budowana do Gdańska, a Minister po chwilowej zadumie powinien mu przyznać rację podjąć tę słuszną decyzję.
10/12/2011 17:45
---.238.5.206
Robert Wyszyński
Krzysztof Rytel
Co do całości Twego wpisu - RACJA niemal święta - podpisuję się pod tym oburącz i dwunożnie. Tylko jedna uwaga do cytatu:
\"Pewnie warto by zrobić więcej rewitalizacji linii niekorytarzowych. Ale w kryzysowych latach 80-tych wymieniano 1500-2000 km toru rocznie, a do tego jeszcze mnóstwo elektryfikacji. Bez funduszy unijnych, bez żadnego halo i bez opowiadania, że to jest jakiś wielki program.\"
Owszem, takie były wskaźniki statystyczne, ale rzeczywistość była inna - a DOBRZE ją pamiętam (mam 48 lat). Prócz elektryfikacji (słusznej), wymiany szyn, czasem podkłądów, rozjazdów i __cyklicznego__ podbijania torów nie robiono prawie NIC więcej. Nie odtwarzano rowów, systemów drenów, grawitacyjnych odwodnień, nie ścinano skarp/nasypów, nie wycinano niebezpiecznych drzew i roślinności, nie wzmacniano PODTORZA oraz podłoża, nie montowano nowych sytemów srk (wiem, teraz nawet przesadzają z tym), nie przebudowywano obiektów inż, a to poważne koszty są teraz.
Stąd te wskaźniki remontowe i utrzymaniowe wyglądaly fajnie. Obecnie robimy to, czego nie robiono kiedyś - inna rzecz, że nawierzchnia na 160 km/h nie musi być full wypas jak na 200 km/h czy więcej, ale nowe normy 22,5 ton na oś przy wyimaginowanym 120 km/h dla ciężkich towarowych wymusiły stosowanie hiper wielowarstwowych nawierzchni na zwykłych trasach na 160 km/h.
To trzeba zmienić - linie na 140-160 mogą mieć normalną zwykłą nawierzchnię - wystarczy popatrzeć na podobne linie we Francji i w Niemczech. Marnujemy na to zbyt DUŻO szmalu, a potem nie ma na budowę nowych linii, choć budowy nowych autosradek i esek nikt jakoś nie kwestionuje. U na dobrym przykładem w sensie nawierzchnii podtorza jest CMK, choć rowy/dreny też są zaniedbane i na wielu odcinkach nie remontowane/ nie czyszczone od dawien dawna. Przy CMK to ja łażę na gruncie co jakiś czas na różnych odcinkach - widzę i wiem.
Mówiąc skrótem: trzeba robić tak jak na Starzyny - Kozłów (140 - klasyka, 150 - zespolaki), czy Tczew - Bygdoszcz, gdzie już za rok jest duża szansa na conajmniej 140, o ile nie więcej... Zresztą wkrótce zajmę się tym tematem na łamach drukowanego RK - a jest to spory temat.
10/12/2011 18:12
Autor: laik
---.adsl.inetia.pl
Skoro nie stać nas na wybudowanie całego Y to może trzeba by zacząć po kawałku... Nie od razu Rzym zbudowano..... Będzie wyremontowane Łódź - Warszawa. Zacznijmy budować część Y Łódź - Wrocław. Przecież tak jak na CMK nie trzeba od razu latać 300. Można z początku 160 czy 200 i tak byłoby zajefajnie, a z czasem.... A tak uwala się całość. Beznadzieja.
10/12/2011 18:28
Autor: !!!!!!!!!!!!!
---.dynamic.chello.pl
teraz za te oszustwa o KDP powinna zapłacić platforma z partyjnej kasy!!! Od początku było to nierealne - wymyślono to by kolesiom żyło się lepiej!!!
10/12/2011 19:17
---.dynamic.gprs.plus.pl
Gubernator Kalifornii
@RW: "nie wycinano niebezpiecznych drzew i roślinności, "
Nadal się to kompletnie olewa...
Kilka lat temu (nie wcześniej jak 5 lat temu) wymieniono całkowicie tor nr 1 wraz z podtorzem na linii 672 (Zabrze Makoszowy Kopalnia - Maciejów Północny). Wykonano rów odwadniający.
Od tamtej pory ani razy nie prowadzono wycinki przy tym torze i już rosną przy nim i przy samym rowie betonowym drzewa 4-6 metrowe!!!
10/12/2011 19:18
Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
@Krzysztof, wymieniłeś najgłówniejsze linie ale poza nimi są tysiące kilometrów gdzie pociągi jeżdżą 50-80 km/godz., czyli znacznie poniżej prędkości projektowych. A często nawet nieznaczna poprawa parametrów umozliwia zwiększenie prędkości o 20-30 km/godz. powyżej pierwotnych. Pociągi muszą przynajmniej wrócić do swoich najlepszych historycznie czasów przejazdu aby stały się konkurencyjne wobec transportu drogowego. Coraz więcej mamy nowych pociągów dla których 130 - 160 km/godz. to norma (takie są SIWZ - wymagania przewoźników), czyli z każdym rokiem tory coraz bardziej odstają sprzętu który nimi jeździ. Wydaje mi się, że możemy powiedzieć, że dawniej takiego dystansu nie było, mieliśmy tysiące lokomotyw i wagonów zdolnych osiągać 125 km/godz. i tory były do takich prędkości dostosowane. Uważam, że rok 2030 to raczej powinien być rok uruchomienia KDP a nie rok powrotu do tej idei ale przez najbliższe 10 lat musimy modernizować i rewitalizować nie mniej niż 1.000 km torów rocznie. Dla ruchu pasażerskiego do 160 km/godz. na liniach magistralnych (między miastami wojewódzkimi) i 130 km/godz. na liniach mniej ważnych. Ponadto w wielu aglomeracjach linie obsługujące również ruch aglomeracyjny powinny być czterotorowe abyśmy nie mieli do czynienia z sytuacją, że prezes KM zgłasza pomysł aby jego pociągi miały pierwszeństwo przed ekspresami.
10/12/2011 19:43
Autor: Speedy
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
A róbcie sobie co chcecie, tylko Dyrekcji Kolei Dużych Prędkości nie ruszajcie. Trwamy na posterunku i trwać będziemy. W 2030 roku kadra fachowców będzie gotowa do akcji i wcale niezużyta. Żeby być na bieżąco będziemy nadal jeździć gdzie trzeba: nawet do Chin! Nigdy się nie oszczędzaliśmy! A propos Chin: czy Pan Minister Nowak nie chciał uszczypać Tego, Którego Syn pojechał do Chin jako dziennikarz Przyjaciel Kolei? Tak tylko pytam...
10/12/2011 21:10
Autor: Mathew Kato
---.9.52.13
Krzysztof Rytel, Robert Wyszyński:
Całkowicie się z Wami zgadzam. Dobrze jest ponadto wiedzieć co, gdzie, jak i za ile praktycznie robiono w latach 80-tych. Mile by było coś poczytać na ten temat, w kontekście linii, zwłaszcza podtorza.
Gubernator Kalifornii:
Pamiętam "klęskę lodową" z połowy zimy 2009 roku na E-30odc. Mysłowice - Trzebinia, myślałem, że koło bodaj Dulowej, to nas drzewa zjedzą!!!
10/12/2011 21:56
Autor: Ward
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Koszt "modernizacji" km linii konwencjonalnych prowadzonych przez PLK to około 1/3 kosztów budowy km KDP. Czytelniku dodaj do tego straty i ograniczenia w ruchu spowodowane remontami, końcowy efekt (% zmian czasu przejazdu - przed/po) oraz przeszłą konkurencję ze strony transportu drogowego (A+S). Czemu na zachodzie wszyscy idą w HS? Bo to się finansowo i ekonomicznie znacznie bardziej opłaca. Owszem modernizacja konwencjonalnych linii kolejowych jest potrzebna, ale nie wszystkich i nie za takie pieniądze - większość modernizacji do prędkości 80/120 km/h to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Uzasadnieniem dla modernizacji może być tylko transport towarowy.
10/12/2011 21:59
Autor: Adam Zz
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@krzysztof rytel
Nie spodziewałem się po Panu takiej wypowiedzi. Tym bardziej gratuluję bezstronności i zdrowego rozsądku.
10/12/2011 22:02
Autor: też Wrocławianin
---.internetia.net.pl
do "Wrocławianin z Wrocławia"
Ja też z Wrocławia, ale dla odmiany cieszę się że KDP zostało odstawione na tor boczny. Nie może być tak że budujemy linię za 26-35 mld, a jednocześnie mamy gro linii ważnych gdzie jedziemy 40 km/h. To jest jakieś rozdwojenie jaźni. Odnośnie połączenia z Warszawą...
Przeczytaj koncepcję "kolejarza 65"
http://www.rynek-kolejowy.pl/images/upload/Koncepcja_Warszaw
a_-_Wroclaw_aut__Kolejarz_65.pdf - dla mnie jest to dość sensowna wizja szybszego dojazdu do Warszawy.
10/12/2011 22:04
Autor: Adam Zz
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Ward
http://forsal.pl/artykuly/573884,modernizacja_linii_kolejowe
j_krakow_rzeszow_140_km_za_4_7_mld_zl.html
10/12/2011 23:05
Autor: PiotrEkonomista
---.play-internet.pl
Jakie zaplecze produkcyjne?? Pan Dyduch się myli. To nie Chiny, że wejście na rynek musi być poprzedzone konsorcjum zagraniczno- polskim. Finansowanie KDP zarówno w infrastrukturze jak i taborze to bardzo droga impreza i dobrze, że na dzisiaj zamrażamy ten projekt. Po pierwsze z powodu stanu infrastruktury obecnej, po drugie z powodu wysokich kosztów przerastających możliwości sfinansowania nawet przy wsparciu unijnym, po trzecie być może jeszcze nie jesteśmy gotowi na KDP (niska zamożność społeczeństwa), po czwarte tak naprawdę modernizacje mogą znacząco skrócić czas jazdy, po piąte mamy kryzys, a po szóste w naszym przypadku największy rozwój firm będzie jeśli skupimy się na podnoszeniu prędkości do 160 km/h i ewentualnie 200 km/h, tam gdzie jest to ekonomicznie i racjonalnie uzasadnione. Właśnie przy takich prędkościach możemy pomyśleć o rozwoju firm taborowych, bo tabor już jest, ale żeby go więcej produkować trzeba mieć więcej linii, które będą przystosowane do właśnie prędkości 160km/h. A prędkości 300 i więcej to dalsza sprawa. Wymyślanie taboru dla jednej czy dwóch linii to dość droga sprawa i nie wiadomo czy jakakolwiek firma polska na dzień dzisiejszy podjęła by się tego tematu. Po prostu tabor na taką prędkość wymaga innego potencjału technologicznego i dużych nakładów inwestycyjnych, a ile się go sprzeda?? Firmy zachodnie już sobie te koszty dawno poniosły, teraz mogą na polski rynek wejść z gotowymi i sprawdzonymi pociągami produkowanymi w większych ilościach (a więc taniej). W ten sposób można łatwo załatwić każdą firmę miejscową. A polskie pociągi jakoś na zachodzie mimo niskich cen nie mogą znaleźć nabywców...Dajmy się polskim firmom rozwinąć poprzez przygotowanie tras na 160 km/h, postawmy na realia a nie bujanie w obłokach.
10/12/2011 23:44
Autor: PiotrEkonomista
---.play-internet.pl
Modernizacje/rewitazacje. Panie Krzysztofie a co z Łodzią?? Brak pomysłów na dalsze modernizacje? Łódź to nie tylko KDP.
1. Kolej to był zawsze efekt skali jeśli chodzi o transport pasażerów. A więc potrzeba większej ilości pasażerów, czyli możliwości korzystania z kolei przez większą ilość osób.
2. Wykorzystanie modernizacji CMK - to nie tylko Gdynia ma/może na tym skorzystać ale również Olsztyn, Wrocław i Łódź/Bydgoszcz/Toruń. Modernizacja i być może dobudowa odcinków na trasie CMK/Opoczno/Tomaszów/Łódź to wręcz konieczność w celu podniesienia ilości pociągów na CMK, a więc sensowności całej planowanej modernizacji. Owszem pociągi Warszawa/Kraków/Katowice pewnie będą miały lepszą frekwencję, więc koszty PLK pewnie pokryją, ale aż prosi się, żeby wreszcie pomyśleć nie tylko o pokryciu kosztów, ale o przychodach i odkryciu kolei dla kolejnych miast. Modernizacja CMK i odnogi do Łodzi zapewni konkurencyjny i atrakcyjny czas przejazdu z Łodzi do Krakowa/Katowic, ale również przy dalszych modernizacjach może znacząco zwiększyć potok podróżnych na trasach Kalisz/Ostrów Wielkopolki -Łódź, Łódź/Toruń/Bydgoszcz. Najtrudniejsze przy tym wydaje się zmodernizowanie odcinka Łódź -Kutno. W ekonomii występuje pojęcia mnożnika. Polega ono na tym, że zainwestowanie jednej jednostki może przynieść większy efekt niż wynikałoby to z ilości włożnych pieniędzy. Jednocześnie spadek o jedną jednostkę (w wypadku kolei można mówić o braku inwestycji) powoduje nieproporcjonalnie większy spadek ilości pasażerów. To tak jakbyśmy obniżyli prędkość na CMK o połowę. To nie znaczy, że o połowę spadnie ilość pasażerów. ona spadnie o 90%. Modernizując należy więc wykorzystać efekt mnożnika (ekonomiści mnie zabiją, za te tłumaczenia :) ) czyli wykorzystać modernizację tras tak, żeby przyciągnąć pasażerów z innych miast, nie będących bezpośrednio na trasie. Dobrze przemyślane modernizacje do Łodzi i dalej mogą spowodować dwukrotny wzrost ilości pociągów na CMK, a łodzianie znowu przekonają się do kolei. I popatrzy dalej. Modernizacja ciągu Łódź/Toruń/Bydgoszcz - to nie tylko szybszy przejazd z Bydgoszczy do Krakowa i Katowic, ale również z Bydgoszczy do Warszawy. O ile w tym drugim przypadku mielibyśmy do czynienia z polepszeniem oferty to w pierwszym przypadku można by mówić o zupełnie nowym ciągu transportowym, bo dziś to tam pociągów chyba nie ma?? Policzmy ilość mieszkańców Łódź+Włocławek+Toruń+Bydgoszcz=1415000. To tylko kilka miast, a przecież są jeszcze takie miasta jak Kutno, Grudziądz i wiele okolicznych miejscowości + przesiadki z dalszych miast jeśli kolej będzie atrakcyjne (szybka, tania, czysta i bezpieczna). Nie będzie też przeszkód w realizacji części pociągów z Łodzi do Gdyni, wszak rewitalizacja Bydgoszcz/Gdynia ma doprowadzić do wzrostu prędkości do 140 km/h, a przecież można by podnieść ją i do 160. I o ile z Łodzi może będzie więcej pociągów do Gdyni przez Warszawę to już np. z Tomaszowa Mazowieckiego, Kutna, Włocławka i Torunia wszyscy przecież będą woleli pojechać bezpośrednio przez Bydgoszcz niż przesiadać się (nawet gdyby było nieco szybciej). Widać więc, że w tym ciągu jest duży potencjał do wykorzystania. Dodajmy do tego protezę koniecpolską i trasę na Białystok, a także 160 km/h na Szczecin i jak widać jest co robić. Ponadto dlaczego nie modernizować kolei wokół aglomeracji (miasta powyżej 300-400 tysięcy) na 120-160 km/h? Kolej ma służyć pasażerom. I właśnie taka kolej nam teraz potrzebna, a dopiero potem dorośniemy mentalnie i organizacyjnie do KDP, która będzie uzupełnieniem sieci - a nie tak jak obecnie planowano oddzielnym tworem, który przy zaniechaniu remontów i modernizacji aktualnej sieci służyłaby tylko mieszkańcom kilku miast, które i tak mają już niezłe połączenia między sobą (oczywiści nie wszystkie wzajemnie).
10/12/2011 23:45
Autor: IPN
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Robert Wyszyński
Nie jest prawdą to co pan napisał .Na ówczesny czas rząd PRL modernizował i unowocześniał koleje może nie tak jak w Niemczech ale modernizacje w latach 70 i 80 szły pełna parą.
Tory wg harmonogramu remontowano podnoszono prędkość szlakową, budowano nowe dworce i stacje rozrządowe z rozmachem i nowoczesne.
Dostarczano tabor może nie tak nowoczesny ale nowy i wygodny starano się też produkować nowoczesne wagony do większych szybkości, projektowano i produkowano nowe lokomotywy do szybkości 160-200 km/h np. EP09, pomysłów było wiele i nie było tak zaniedbane kolejnictwo jak pan pisze.
Wszędzie można było dojechać
Rowy odwadniające były czyszczone co jakiś czas.
Starano się budować i uzupełniać nowe linie kolejowe, między innymi np. Idzikowice - Bełchatów-Wieluń -Wrocław, CMK - Katowice - Gdańsk i inne.
Czy jest PRL, czy jest III RP te projekty są w dalszym ciągu aktualne
Starano się i dobudowywano drugie tory.
W okresie dwudziestu lat systemu solidarnościowego w Polsce zniszczono tak kolej , że nawet w 1945 roku niebyła tak zniszczona jak teraz.
Właśnie dzięki takim ludziom jak pan i inni
Systemy zabezpieczenia ruchu kolejowego też były unowocześniane , automatyzowane i komputeryzowane
Był PRL czapki z głów bo wiele zrobił!!!!!!
Prędkości szlakowe na większości linii były dotrzymane
Poza tym chce panu przypomnieć z historii że Polska technicznie w stosunku do Niemiec (zachodu) cały czas jest zacofana około 50 lat do tyłu.
A to jest trudno nadrobić jeśli mamy np. taki system w tej chwili
Porównanie technologii z lat 70 i 80 w obu systemach społecznych jest jak Europa do Afryki
Pan uległ demagogii mediów, niektórych internautów np. proteza koniecpolska , przecież to bzdura, gdzie Krym a gdzie Rzym
I pan sprzyja niszczeniu linii kolejowych w imię czego, tylko tego że dopuszczono pana do pisania artykułów w Rynku Kolejowym.
A tak się pan dobrze zapowiadał że pan obroni kolej przed zniszczeniami, prezes OKOKO a pan co pisze i komu sprzyja.
To za pana kadencji zniszczono linie kolejowe na opolszczyżnie np.Głubczyce - Pietrowice Głubczyckie, Racibórz - Racławice Śląskie, Kędzierzyn Koźle -Baborów - Pilszcz a co z Magitralą Posudecką i Berlinką .
W jednej z wypowiedzi prof. Dyduch powiedział że przez wstrzymanie KDP Polska będzie zacofana technologicznie.
Polska w tym systemie jest cały czas zacofana technologicznie, bo nasza gospodarka na tle Europy niema żadnego znaczenia i pełnimy tylko rolę konsumenta, świadcząc tylko mało znaczące usługi,między innymi w transporcie kolejowym.
Sam profesor Dyduch jest zacofany jak ta zniszczona kolej na własne żądanie III RP.
Do kogo ma pan pretensje że tak została zniszczona kolej, tylko nie do PRL.
Czy pan zastanowił się nad tym dlaczego kwitnie np. kolej w Niemczech, Czechach z jakich przyczyn u nich normalnie jest, tam też była komuna i co z tego.
Może pan mieć pretensje do Solidarności która zmieniła system w 1989 roku i pozwoliła panu Balcerowiczowi i wszystkim ekipom rządowym na niszczenie kolei.
Niech pan nie ulega demagogii ekonomicznej jak większość internautów pod wpływem niszczących kolej mediów że się nie opłaca i trzeba tylko stworzyć w Polsce 5-6 linii a resztę zaorać
KDP i tak powstanie ale nie w tym paranoicznym przebiegu ale najpierw modernizacja około 20 000 tysięcy kilometrów linii , korytarzy i głównych linii do szybkości 160-200 km/h ' to wtedy nie będziemy zacofani technologicznie.
Jeżeli będzie pan pisał następny artykuł w Rynku Kolejowym niech się pan poczuje obrońcą i budowniczym Kolei Polskich.
Niech pan zainicjuje na portalu Rynku Kolejowego ruch 40/60 rozdziału środków kolej/drogi.
Proszę napisać czy MI i pan minister Nowak będzie modernizować, rewitalizować sieć i budować uzupełniac sieć w Polsce południowo - Wschodniej.
Niech pan przemianuje OKOKO na Ogólnopolski Komitet Obrony Kolei
Jeżeli pan chce mieć normalną kolej w Polsce to niech pan przeciwdziała paranoi w wypowiedziach czynników rządowych , mediów i ludzi wierzących w pseudo ekonomie uwalenia tej gałęzi transportu.
Albo niech pan stwierdzi że teraz jest normalnie????
10/12/2011 23:52
---.238.5.206
Robert Wyszyński
Tabor to jest tylko jeden element budowy KDP - powiem więcej: tabor to dalece nie wszystko.
Podczas przygotowania i samej budowy mamy do zatrudnienia i wykorzystania: podłoże, podtorze nawierzchnię (polskie firmy mogą to wykonać, o ile wybierzemy jeden z rodzajów podtorza i nawierzchni testowanych na CMK pod kątem Ygreka - to są badania naukowe kilku czołowych polskich politechnik; to po co one są?).
Polskie firmy mogą budować obiekty inżynierskie, podobnie jak OBECNIE robią to na CMK (docelowo pod obciążenia dynamiczne ruchem V = 300 km/h). To samo przekopy, nasypy i estakady - tu jest podobnie jak z drogami dwupasmowymi. Technologie zbliżone, żaden kosmos.
Dostawa kruszyw różnego rodzaju i sortu, tłucznia, niesortu, dostawa szyn, podkładów, przytwierdzeń, przekladek, slupów trakcyjnych etc. - wszystko polskie firmy. Nie wiem czy rozjazdy, bo tu potrzeba by tych najlepszych i o największych V maks na kierunek zwrotny.
Poza tym mamy sieć na 250 km/h (testowo pod 300 km/h). Sieć o wiele lżejsza na duże napięcie na 300 km/h jest do zrobienia bez wielkich problemów.
Tunele i estakady też mogą robić polskie formy - nawet jako podwykonawcy lub wykonawcy główni. Budowa wiaduktów, dróg równoległych, stacji KDP Itd. Itp.
Takie MITY, że budowa KDP da zatrudnienie jedynie zagranicznych firmom, a polskim nie - lansują Jakubasy, bo oni nie potrafią budować szybkich pociągów. NIC nie stoi na przeszkodzie TAKŻE tego się nauczyć, prawda? Skoro się hucznie zapowiadało!
Myślcie, proszę, sami - a nie tylko podawanymi na tacy przez media stereotypami.
11/12/2011 00:20
---.238.5.206
Robert Wyszyński
Do @IPN
Ja od DZIECKA mieszkam przy E 30 - głównej magistrali kraju - pamiętam co robiono, rowów rzadko lub wcale, a to główna linia magistralna. Owszem, 120 km/h było od 92 roku (obchodów 150 lat kolei na ziemiach polskich, Wrocław - Oława) do chyb 99, ale na starych rozjazdach rzucało jak diabli - teraz się płynie. Niektórych rowów już nie było ostatnio widać, 2 lata temu przed moderną szlaków koło Brzegu.
Cytaty:
"projektowano i produkowano nowe lokomotywy do szybkości 160-200 km/h np. EP09"
Do 140 km/h, proszę zacnego eksperta I-Pe-eNa.
Byłem na premierze tego loka na targach w 1987 roku w Poznaniu. Podciągnięto parametry pod CMK, co się potem mściło nadmiernym ścieraniem obręczy i kołnierzy oraz telepawą przy 160 km/h. Żadnego 200 km/h. Epoki - choć je lubię - to niezbyt udane loki, źle odsprężynowane, telepiące pionowo spiętymi wagonami, skaczące jak koza Jechałem w kabinie 160 km/h - czułem świetnie jak ta maszyna tańczy. Proszę nie gloryfikować. W porównaniu do Husarzy to są złomy - owszem, na razie potrzebne.
"W okresie dwudziestu lat systemu solidarnościowego w Polsce zniszczono tak kolej , że nawet w 1945 roku niebyła tak zniszczona jak teraz. Właśnie dzięki takim ludziom jak pan i inni"
A dziękuję. Tyle że ja nie z Solidarności. Z innych tworów podobnego typu też nie.
"Pan uległ demagogii mediów, niektórych internautów np. proteza koniecpolska , przecież to bzdura, gdzie Krym a gdzie Rzym
I pan sprzyja niszczeniu linii kolejowych w imię czego, tylko tego że dopuszczono pana do pisania artykułów w Rynku Kolejowym.
A tak się pan dobrze zapowiadał że pan obroni kolej przed zniszczeniami, prezes OKOKO a pan co pisze i komu sprzyja."
Proteza, to akurat ŚWIETNY koncept, kwestia tylko w jakiej opcji V maks. Reszta, to Pana interpretacja i sposób widzenia świata - każdy ma swój. "Prezes" Okoko - dobre :-))) Wyśle Ani - będzie sikać ze śmiechu całą noc :-))) To ona bardziej jest "prezes" - ja jestem peronowy cieć - papierki wrzucam do koszy (i puszki).
"To za pana kadencji zniszczono linie kolejowe na opolszczyżnie np.Głubczyce - Pietrowice Głubczyckie, Racibórz - Racławice Śląskie, Kędzierzyn Koźle -Baborów - Pilszcz a co z Magitralą Posudecką i Berlinką ."
Kadencii, pan prawisz? :-) No fakt, że ja nic innego nie robiłem, tylko pisałem 5 lat wnioski o likwidacje tychże linii - i innych również :-) Moja wina, tylko moja - jak każą co chwilę głosić w kościele :-)
"Może pan mieć pretensje do Solidarności która zmieniła system w 1989 roku i pozwoliła panu Balcerowiczowi i wszystkim ekipom rządowym na niszczenie kolei. "
Przynajmniej TU się w pełni zgadzamy!
"Niech pan zainicjuje na portalu Rynku Kolejowego ruch 40/60 rozdziału środków kolej/drogi."
A co ja, kuźwa, robię od ponad 3 lat. Pan czytasz drukowany RK? No chyba NIE!
"Niech pan przemianuje OKOKO na Ogólnopolski Komitet Obrony Kolei"
Z chęcią :-) Dasz Pan sponsora, biuro, sprzęt, lokal i zatrudnienie z dobrą płacą dla kilku ludzi (najmniej - w tym dla mnie), bo taka działalność tego by wymagała - Pan nie wiesz, ile to czasu, papierologi, spotkań, robienia akcji medialnych, nerwów i roboty zajmuje? Bo ja już WIEM! I wiem z roboty społecznej. Podziękowaniem zajebistym jest, że potem ktoś - jak anonim IPN - napisze publicznie, że ja jestem odpowiedzialny za udupienie linii opolskich. Opłaca się? PYTAM! Opłaca czy nie!?
"Albo niech pan stwierdzi że teraz jest normalnie????"
Pan czytasz moje teksty - choćby TU na blogu KDP oraz moje komentarze na forum??? Nie mówiąc o RK... To po co takie pytania?
11/12/2011 00:36
---.icpnet.pl
Razparuk
"takie MITY, że budowa KDP da zatrudnienie jedynie zagranicznych firmom, a polskim nie - lansują Jakubasy, bo oni nie potrafią budować szybkich pociągów. NIC nie stoi na przeszkodzie TAKŻE tego się nauczyć, prawda? Skoro się hucznie zapowiadało!"
Cały słowotok w tej sprawie niestety jest błędny z prostej przyczyny: KASA. Nasze firmy nie sa w stanie stanać i WYGRAĆ przetargu z uwagi na : SIWZ. A w niej znajdziemy: doświadczenie,referencje,zabezpieczenie bankowe /zadam pytanie czy BGK i PKO BP dostaną zgodę,nakaz na takie działanie?bo innych polskich banków już nie ma /,poświadczenie płynności finansowej i kwadrylion dupereli których nasi polscy przedsiębiorcy nie przejdą. Nawet gdyby to ostatnią zaporą będzie C E N A! Tutaj przyjdzie chiński walec i wszystko zrówna patrz COVEC- polscy podwykonawcy zrobieni na szaro,projekt lezy itd. Jednak na początku ceną nikt nie był w stanie z nimi wygrac.
Wystarczy pomyśleć że potężne zachodnie firmy mające wszędzie informatorów wejdą tutaj aby zrobić KDP. Oferty konkurencji bedą znać lepiej niż swoją. Na dokładkę mogą wyjść na "0" a nasze firmy już nie bardzo. Prawdziwa kasa dojdzie z kontraktów dodatkowych jak serwis,moderny,naprawy pogwarancyjne itp.
Niestety ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy jak na teraz. Dzisiejsze KDP to wariant a'la MAssel czyli CMK i W-wa- Gdańsk pod 200km/h. Na teraz tam powinno szkolić się kadrę,pozyskiwac tabor i "robić notatki" w szczególnosci w kwestii kosztó utrzymania takich liniii,odpowiedniego nimi zarządzania.
11/12/2011 01:18
---.238.5.206
Robert Wyszyński
Razparuk
Nie demonizuj :-)
To dlaczego POLSKIE firmy wygrywają masowo przetargi na ANALIZY obiektów na CMK pod V =- 300 km/h, A potem - o zgrozo - wygrywają przetargi na roboty budowlane (często obiekty są robione praktycznie od zera, nie zawsze, ale tak bywa). WSZYSTKO pod 300 km/h. Byłeś na tych obiektach? Widziałeś taki choćby most nad Pilicą - full nówka, prawie zbudowany od nowa - dostosowany do 300 km/h. Jak sobie kupisz najnowszy RK, to tam będzie zdjęcie - moje.
Czemu CNTK opracował i wdrożył - dostając zresztą medal od prezydenta - sieć na 250 km/h? Realnie, jeździmy na niej od lat. Sięć tylko czeka na pociągi szybkie - a przy testach 235 km/ h spisywała się świetnie (nie mówię o zasilaniu, ale o konstrukcji sieci). Sieć na 3 kV DC - czterożyłowa wraz z naciągiem, sztywnością, rezonansem - jest o wiele trudniejsza do skonstruowania i zastosowania niż lekka sieć na 15 czy 25 kV - dwużyłowa (też widziałem taką z bliska - wygląda przy naszej wysokoprądowej jak pajęczynka)
Czemu nawet przy SW firmy zagraniczne (te co spełniły warunek doświadczeń dla KDP) mają swoich POLSKICH partnerów, bardzo istotnych; zarówno Halcrow (CMK) jak i IDOM). No, czemu?
Mniej demagogii i uogólnień. Bo na tym politycy bazują ciagnąć was do wyborów - mnie już nie ciągną od wielu lat. Mnie już niedasie :-)
Przy budowie KDP obstawiam że proporcja wszelkich robót wykonawczych byłaby: ok. 30% firmy zagraniczne, a 70% polskie - uogólniając, bo przecież wiele firm ma w Polsce oddziały itp. Praca dla wielu tysięcy ludzi i to przez wiele lat - podobnie jak przy drogach. Bodziec dla nauki polskiej - w tym kolejowej. Dążenie do innowacji i MODERNIZACJI kolei, a nie jej jedynie łatania.
KDP to żaden kosmos - prócz mentalu - to jest podobna technologia budowy do autostrad i esek, nic więcej. I koszt podobny, czasem nawet sporo mniejszy, zależy gdzie i jak. 105 km A 2 Świecko - Nowy Tomyśl kosztowała w terenie płaskim i leśnym 7 mld zł. Gdyby DZIŚ budować KDP, to byłoby taniej. Jak będzie za 10 czy 20 lat? Nie wiem - to wie tylko Nowak :-)
I wreszcie polskie firmy mogą budować pociągi na choćby 250 km/h - zamiast ściemniaczo kłapać dziobami na konfach, że KDP jest do dupy - mają na to sporo czasu - powinny zdążyć w ciągu aż 10 lat (o 20 nie mówiąc).
Co do reszty - ZGODA. E 65 Północ (schrzaniona kosztowo) i CMK (przykład dobrego efektu przy relatywnie dość małych kosztach) będzie poligonem testowym dla polskiego KDP. Zresztą NIGDY nie twierdziłem inaczej, zawsze mówiłem że najpierw CMK (jako KDP), a potem się zobaczy co z tym rasowym KDP - taka kolej rzeczy :-) Nic się nie zmienia.
11/12/2011 01:42
---.7.48.28
emigrant
@IPN proszę tylko bez obsesji, PRL jak by był wspaniały to by trwał do dziś. Jak wyglądały rewitalki czy remonty linii do '89 to i ja doskonale pamiętam. Daleko im do połowy było tego co teraz się robi.
11/12/2011 01:55
Autor: Adam Zz
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Robert Wyszyński
Z postu lustratora IPN wychodzisz na jakąś szychę! Załatw mi na boku jakąś fuchę co? Chętnie bym co zlikwidował, tak mi ręce świerzbią.
:-)
11/12/2011 13:14
---.icpnet.pl
Razparuk
Mówiac szczerze nie wiem ile tych "polskich firm" ma polski kapitał.
Co do budowy samego Y to był gówniany plan i bynajmniej nie jestem zapiekłym wrogiem KDP.
Sam Y był obciążony błędami za mocno zaznaczoną pro"łódzkością" oraz chyba jednak zbyt ambitnym rozmachem planu. Trzeba było zrobić odnogę coś w stylu CMK-2 dającą przyrost prędkosci handlowych na maksymalnej ilosci połaczeń. Nie wiem choćby dokończyć CMK do Krakowa,do południowej granicy. Na próbę,na zdobycie doświadczeń,odzyskanie kadry i pozyskanie taboru,wzmocnienie polskich firm wykonawczych i projektowych.
Z uwagi ze Nowak zamroził Y temat przepadł w całości co akurat uznaję za błąd. po SW powinno się przystapić do realizacji powolnego uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego dla całej planowanej linii,wykupu gruntów itp. Koszty nie musiałyby zwalać z krzesła a byłby postęp. Uważam jednak że za kilka lat Y umrze bezpowrotnie bez względu na sytuację gospodarczą z uwagi na błedy jaki na nim ciążyły. Nie będę zdziwiony jak właśnie plany dokańczania CMK czy jakieś "protezy" będą robione zamiast Y.
11/12/2011 16:28
Autor: Zorro-1
---.centertel.pl
Krzysztof Rytel
pisze:
"Niby dlatego, że czeka nas modernizacja i rewitalizacja istniejącej sieci. Ale aż przez 18 lat?"
Owszem, bo przez ostatnie 18 lat wszystko zapuszczano i zamykano, a łatwiej zapuścić i zdewastować niż utrzymywać i budować. 18 lat to i tak niewiele jak na rewitalizację tego co nie utrzymywano w należytym stanie technicznym.
11/12/2011 17:04
Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
@ 10/12/2011 21:56 Autor: Ward
Piszesz: "... większość modernizacji do prędkości 80/120 km/h to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Uzasadnieniem dla modernizacji może być tylko transport towarowy."
Dla pasażera kolei dzisiejsze 80/120 to to samo co dla przedwojennego jadącego wąskotorówką 40/60. W dobie obecnej kolej nie będzie tracić pasażerów tylko wtedy jeśli zapewi 130/160 i i na szczęście przewoźnicy taki tabor zamawiają (z wyjątkiem szynobusów). Zadaniem PKP PLK jest spełnienie oczekiwań pasażerów i przewoźników. Ludzie mają dość tracenia czasu w pociągach na codziennych dojazdach do pracy - zwykła dojazdówka powinna zapewniać nie 110 i 1m/s2 jak EN57 ale 130 i 0,5/s2 jak każdy nowy EZT (z jednoosobową obsadą).
11/12/2011 22:45
Autor: tfanatic
---.skomur.pl
Japierdykam ale dziady , jak ja tak na to wszystko patrze i na likwidacje PKP w Ciechocinku to stwierdzam że komuna juz 10x lepsza byla bo o ludzi dbala , dworce pociągi miały lekarską czystość w latach 80 tego nie da się porównać z dzisiejszymi modernizowanymi złomami z tamtych czasów - defakto nic nowego prócz kilku składów PESY i PENDOLINO nie powstało na PKP od tamtych czasów .
Jestem za SLD , ze Zgierza do Łodzi Kaliskiej jedzie sie juz około 22minut kilka kilometrów , a do kutna z Łodzi 1,5h , żenada , wagony , lokomotywy wszystko stara kupa złomu , żadnej nowoczesności .
11/12/2011 23:15
Autor: nn
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
KDP nie docierała do Trójmiasta, to KDP nie będzie.
11/12/2011 23:15
Autor: adamo
---.olsztyn.mm.pl
trzeba zrewitalizować Iława-Toruń-Inowrocław. Tam odcinkami jest 50km/h
15/12/2011 11:21
Autor: Dabi
---.ip.netia.com.pl
Zwycięstwo MF (akcyza od paliw), GDDKiA (więcej pieniędzy na ich inwestycje), LOTu (niezagrożone połączenia do Wrocka i Poznania). Zwycięstwo krótkowzroczności inwestycyjnej.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
-
Zderzenie czołowe SKM i KM w...
-
PCC Intermodal oficjalnie...
-
Dworzec w Doniecku otwarty...
-
Czyszczenie na Euro -...
-
XIX Parada Parowozów w...
-
Wszystkie lokomotywy...
|
|