Kolei Śląskich przygotowania do zimy
Do tej pory aura sprzyja polskim kolejom. Ale sroga zima prędzej czy później zawita. W gestii przewoźników leży odpowiedzialność za sprawny tabor i późniejszą odpowiedź na pytanie, czy zima ich zaskoczyła? Każda spółka kolejowa na swój sposób przygotowuje się do sezonu zimowego. Przyjrzeliśmy się, jak to wygląda w Kolejach Śląskich, dla których to pierwszy sezon zimowy.
Sprawny tabor to jedno, ale istotne działania polegają również na sprawnej organizacji wszystkich ekip odpowiedzialnych za ruch pociągów, stan techniczny taboru i gotowość na nagłe zmiany pogody czy szybkie usuwanie nieprzewidzianych awarii.
– W spółce wdrożono szczegółowy plan działania obejmujący m.in. przygotowanie składów zastępczych, organizację wodowania i podgrzewania pociągów w okresie zimowym, sposoby informowania podróżnych o ew. zakłóceniach w ruchu pociągów, organizację prac odśnieżania itp. Wszystkie te wytyczne zostały przez spółkę spełnione – zapewnia Adam Warzecha, rzecznik prasowy Kolei Śląskich.
Całkiem niedawno głośny był temat odchudzonego wyposażenia składów EN76 Elf. Pojawiły się podejrzenia, że brak niektórych elementów w śląskich Elf-ach może negatywnie wpłynąć na pociągi w sezonie zimowym i zwiększy ich awaryjność. Składy bydgoskiego producenta PESY zostały odchudzone m.in. o piasecznice. Rzecznik prasowy Kolei Śląskich uspokaja. - Zzgodnie z zapewnieniami producenta, spółki Pesa Bydgoszcz SA, nasze Elfy są wyposażone w odpowiednią liczbę piasecznic, która pozwala bez przeszkód użytkować te składy również w okresie zimowym. Piasek w zbiornikach uzupełniany jest przez nasze służby utrzymaniowe na bieżąco. Jak dotąd drużyny trakcyjne nie zgłaszały żadnych problemów tego rodzaju – mówi Adam Warzecha.
Przewoźnik podkreśla również inną istotną kwestię. – W okresie zimowym obowiązują również inne standardowe procedury kolejowe, np. dotyczące przesiadania się podróżnych z pociągu do pociągu lub zastępczej komunikacji autobusowej w przypadku nieplanowego zatrzymania pociągu na szlaku – podkreśla Adam Warzecha.
Synoptycy jak na razie nie przewidują intensywnych opadów śniegu czy niskich temperatur. Poprzednia zima pokazała jednak wiele zaniedbań w przygotowaniach do sezonu zimowego u polskich przewoźników, które znacząco wpłynęły na ruch pociągów postrzeganie kolei w Polsce. Dla Kolei Śląskich będzie to pierwszy tego rodzaju test, czy spółka zrobiła wszystko, by zima jej nie zaskoczyła. Pozostaje czekać na pierwszy mróz i śnieg i obserwować, czy zapewnienia spółki rzeczywiście okażą się prawdziwe i zostaną przełożone na konkretne działania.