Komentarze:
30/11/2011 08:57
Autor: inzynier
---.202.236.125
No i znowu PESA zarobi:)
30/11/2011 09:06
Autor: Janusz1
---.centertel.pl
Lepiej Stadler albo Bombardier
30/11/2011 10:32
Autor: radek_mgth
---.208.54.221
@ Janusz1
raczej Pesa lub Newag. Stadler i Bombardier są zwyczajnie za drodzy na polskie warunki..
30/11/2011 10:57
---.nwgsm.ru
warzywoswiniak
"Następnie swoją wolę współpracy w zakresie zakupu pociągów zadeklarowały województwa z Zachodniej Polski: wielkopolskie, lubuskie, zachodniopomorskie i łódzkie."...to Łódź leży na zachodzie?:D
30/11/2011 11:23
Autor: robin
---.dynamic.chello.pl
Co z tym dolnośląskim? Jest w tej grupie zakupowej, czy nie?
30/11/2011 11:52
Autor: daniel
---.opera-mini.net
No własnie,.. Najpierw miało być dolnośląskie, potem się wycofało bo wyszło że dofinansowaniu będzie 50%, potem się jednak okazało że dofinasowanie będzie większe,a o dolnośląskim ani słychu...
30/11/2011 20:51
Autor: st
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
"raczej Pesa lub Newag. Stadler i Bombardier są zwyczajnie za drodzy na polskie warunki.."
nooo tak, tylko dlaczego ci sami urzędnicy kupując samochód nie kupują najtańszego NANO TATA czy innej DACII, tylko wozy droższe? PEUGEOTY, RENAULTY, FORDY lub wypasione modele FIAT etc a nie najtańsze i najprostsze wozy...
szkoda że tak samo nie myślą o taborze kolejowym.
01/12/2011 08:57
Autor: Eurotram
---.dynamic.gprs.plus.pl
@ST: z bardzo prostego powodu.Samochody służbowe kupuje się tylko dla kilku najważniejszych urzędników w regionie (u nas np. dla prezydentów Gdyni i Gdańska,dla marszałka województwa... i nie wiem czy dla kogokolwiek jeszcze).I nawet jak kupią sobie powiedzmy Skody Superb czy coś podobnego,to różnica w stosunku do tej Dacii wyniesie "większych kilkadziesiąt tysięcy"; a taką kwotę znacznie łatwiej upłynnić w lokalnym budżecie i zaoszczędzenie na niej większego realnego wpływu na inne inwestycje mieć nie będzie (poza lepszym samopoczciem mieszkańców,że prezydent nie rozbija się za ich kasę jak panisko).Tymczasem przy 29 EZT (pewnie 4-członowych) mówimy o kwocie między 600 i 700 baniek (i to przy założeniu,że kontrakt weźmie Pesa czy Newag,a nie np. Stadler).Tu już można zaoszczędzić na jakąś większą i potrzebną inwestycję...
Problem jest podobny jak w miastach z tramwajami tylko jeszcze większy: przez dekady NIC nie kupowano,więc teraz gwałtownie trzeba zastąpić ileś starych kibli nim się rozlecą; a że kasa nie rośnie na drzewach,to najzwyczajniej w świecie NIE STAĆ NAS na zastąpienie ich od razu pociągami w wersji full-wypas; teraz można tylko kupić składy,które później się doposaży (jak np. szynobusy z Zach-Pomie).
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.