|
Kategoria:
Blog KDP Data dodania: 2011-11-20 15:30:10 (źródło: Robert Wyszyński) Za co zbudować KDP, czyli „niemożliwe” jest możliwe!
U nas jest jak w Afryce podczas suszy. Wszystkie słonie płaczą: „Chcemy do wodopoju!”. Ryczą, ryczą i ryczą! Trąbią i trąbią, aż busz się trzęsie. Ale stoją w miejscu, jakby woda miała sama do nich przypłynąć. Na to z buszu wychyla się małpa i rzecze: „Tam za górkami jest rzeczka, podejdźcie sobie, kochane trąbaski – długonoski”. Słonie patrzą na małpę, ale nie słuchają, bo co tam jakaś małpa będzie im mówić, gdzie znaleźć wodopój. Efekt – cierpią bez wody – zastygłe we własnej „strategicznej” dumie i nieomylności - pisze na blogu Robert Wyszyński. Dziś buszmeńską małpą (w dodatku mądralińsko-mikolską) będę ja. Pokażę słoniom (trąbiącym: ”nas nie stać”, „nie ma środków na KDP”, „bieda, bieda – bo wielki szmal idzie tylko na drogi”) za co ZACZĄĆ budować KDP w pierwszym etapie. Bo od czegoś trzeba zacząć, prawda? A zazwyczaj najtrudniejszy jest pierwszy krok – nawet przy pisaniu tekstu... Perspektywa POIiŚ 2014-2020 Zacytuję więc niusa bratniego portalu „Rynek Infrastruktury” (który to nius także był na portalu RK) – abyśmy wiedzieli na czym teoretycznie stoimy: „PKP PLK opracowały wstępną listę inwestycji, które mają być realizowane w przyszłej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej (lata 2014-2020). Łączne koszty projektów z listy podstawowej szacowane są na ok. 30,2 mld zł. Oto wspomniana lista. Modernizowane mają być m.in. Lokalne Centra Sterowania na E 20. Chodzi tutaj o LCS Łowicz (orientacyjny koszt całkowity projektu to 631,19 mln zł, a planowany termin realizacji to 2016-2018), LCS Kutno (698,23 mln zł, 2014-2016), LCS Konin (1 198,99 mln zł, 2014-2016), LCS Łuków (816,92 mln zł, 2015-2017) oraz LCS Terespol (500 mln zł, 2017-2019). Również na E 20 ma być modernizowany odcinek Łowicz – Skierniewice. Wartość tej inwestycji szacowana jest na 280 mln zł. Ma zostać wykonana w latach 2014 – 2015. Na linii E 30 modernizowane będą odcinki Opole – Kędzierzyn-Koźle (1 786,72 mln zł, lata 2014-2017), Kędzierzyn-Koźle – Gliwice (1 786,72 mln zł, 2016-2019), Kraków Główny – Podłęże (500 mln zł, 2016-2020). Na E 59 w kolejnej perspektywie unijnej do modernizacji pójść mają odcinki Rawicz – Czempiń (1 917,61 mln zł, 2014-2018), Poznań – Krzyż (2 216,47 mln zł, 2014-2019), Krzyż – Szczecin Dąbie (2 500 mln zł, 2016-2020) oraz Wrocław – Kłodzko (2 574,55 mln zł, 2017-2020). Na linii E 65 zmodernizowany ma zostać odcinek Pszczyna – (Zebrzydowice) – Granica Państwa za kwotę ok. 1 057,68 mln zł, a także stacja Zebrzydowice. Czeka to także odcinek E 75 Sadowne – Białystok. Orientacyjny koszt tej inwestycji to 3 345,52 mln zł. Ma ona zostać zrealizowana w latach 2016-2020. Zmodernizowane zostaną także linia nr 7 Otwock – Lublin (za kwotę 4 045,03 mln zł, lata 2014-2019) oraz most na Pilicy na linii nr 8 (35 mln zł, lata 2014-2016). W ramach prac modernizacyjnych na Warszawskim Węźle Kolejowym zmodernizowany ma zostać odcinek Warszawa – Grodzisk Mazowiecki (339,32 mln zł, lata 2017-2019) oraz wykonany I etap modernizacji linii obwodowej WWK Warszawa Gołąbki – Warszawa Gdańska i Warszawa Zachodnia – Warszawa Gdańska (300 mln zł, lata 2017-2019). Zmodernizowana zostanie także linia średnicowa. Koszt tego przedsięwzięcia szacowany jest na 565 mln zł, jak również stacje Warszawa Zachodnia i Warszawa Wschodnia (za odpowiednio 435 i 550 mln zł). W ramach Katowickiego Węzła Kolejowego do modernizacji trafić ma odcinek Zawiercie – Chorzów Batory. Koszt – 2 982,35 mln zł. Inwestycja planowana jest na lata 2014-2017. Łącznie na wstępnej liście podstawowej do realizacji w latach 2014-2020 znalazły się 24 projekty. Obejmują one 1 025 km torów. Dochodzi do tego również ERTMS dla projektów z listy podstawowej (ok. 0,9 mld zł) oraz projekty z listy rezerwowej (11 pozycji, 1 263 km torów, 39,9 mld zł) oraz inwestycje związane z koleją dużych prędkości (450 km, ok. 20 mld zł).” ******* Pomijamy zatem w tej bardzo uproszczonej analizie inne fundusze: Fundusz Kolejowy (rewitalizacje/naprawy główne), budżet państwa (naprawy średnie/główne/utrzymaniówka) i RPO (modernizacje, rewitalizacje linii lokalnych i regionalnych) – będziemy się dla uproszczenia zajmować tylko „poisiem”. Zaznaczam, że ten felieton ma jedynie wskazać kierunek poszukiwań pieniędzy na rozpoczęcie budowy KDP, a nie być szczegółową odpowiedzią na wszystko – bo w takiej objętości jest to niemożliwe; poza tym za dokładne analizy odpowiedni szmal dostają inni wykonawcy obfitych i licznych SW (czy są one potrzebne czy nie są...). Założenie jest takie: Zoptymalizować kosztowo wybrane modernizacje „POIiŚ” – czyli ok. 50-60% - aby stosunek pomiędzy ich kosztem wykonania a najbardziej pożądanym zyskiem w postaci skrócenia czasu jazdy okazał się efektywniejszy niż dotychczas. W ten sposób uzyskujemy - w zależności od wersji - od 6 do 8 mld złotych na rozpoczęcie dwóch pierwszych odcinków KDP: Wrocław/Czernica – Nowe Skalmierzyce oraz Nowe Skalmierzyce – Błaszki - Łódź Kaliska (bez tunelu KDP lub z tunelem, jeśli oszczędzony fundusz byłby wystarczający). Dlaczego akurat te dwa odcinki? To oczywiste: one dadzą spektakularne gigantyczne skrócenie czasu jazdy do nawet poniżej 3 godzin na relacji Warszawa – Wrocław z obecnych 6 godzin (czyli na najbardziej zaniedbanej i zapuszczonej relacji w kategorii poc. EIC). W pierwszym roku po otwarciu połączenia Wrocławia z Warszawą o czasie poniżej 3 godzin możliwy jest do uzyskania 5 krotny wzrost potoków z obecnych dramatycznych ok. 600-800 do 3000-4000 dziennie, czyli takich jakie występują dobowo NA DZIŚ w relacjach Warszawy z Krakowem, GOP-em czy Poznaniem. Takie potoki wymagałby 8-10 par z założeniem ŚREDNIEJ frekwencji ok. 50-60% w pociągu 7 wagonowym typu Pendolino ETR 610 czy 8 wagonowym ICE 3. W dalszych latach liczba par pociągów mogłaby się zwiększyć na skutek wzrostu mobilności ludzi na tym ciągu oraz wskutek podaży nowoczesnej usługi (szybko, komfortowo, bezpiecznie, podróż w JEDEN dzień z odpowiednim czasem do wykorzystania na miejscu - dziś nierealne). - budowa nowego 40 km odcinka CMK: Myszków – Mrzygłód/CMK – Kalety/Koszęcin (V = 250-300 km/h) z modernizacją odcinka Koszęcin – Lubliniec do 200 km/h oraz odcinka Lubliniec – Opole do minimum 160 km/h z opcją na 200 km/h, czyli made in Kolejarz 65, przy czym odcinek E 30 Opole - Wrocław zostawiamy na poziomie 160 km/h. - modernizujemy w wersji „full – wypas” tzw. całą „Protezę Koniecpolską” to znaczy od Włoszczowej Płn. do Częstochowy Stradom 160 km/h (opcja 200 km/h z budową nowych odcinków) oraz najmniej 160 km/h Stradom – Opole z opcjonalną budową obwodnic Lublińca i Fosowskich. W ten sposób w każdej z tych wersji uzyskujemy czas ok. 3 h lub poniżej 3 h na relacji Wrocław – Warszawa. Jak znacznie oszczędzić, czyli dobre przykłady Zwyczajnie. Jeśli kupujemy auto czy dom - to mamy kilka wersji – z full wyposażeniem i bajerami oraz z mniejszym wyposażeniem, co często daje produkt ¼ lub nawet 1/3 tańszy. U nas przyjęły się wyjątkowo nieefektywne modernizacje do zeszłowiecznego standardu „towarowego” rzędu 120 -160 km/h, gdzie koszt wykonawczy 100 km linii zaczyna przekraczać 2 mld zł lub w skrajnych przypadkach nawet 3 mld zł, co przy tak słabych (archaicznych i „towarowych”) parametrach linii jest rozbojem w biały dzień oraz totalną niegospodarnością państwa, rządu, Ministerstwa Infrastruktury, PKP PLK, a także zatwierdzających tego typu inwestycje. Przykład E 65 Północ jest tu MODELOWY – szczególnie przy braku „tilta”, przy ponoszeniu wszystkich kosztów przez kolej w ramach budowy ok. 100 bezkolizyjnych przejść drogowych (tunele i wiadukty – koszt każdego to średnio ok. kilkanaście mln zł), systemu ETCS-2, zastosowaniu ruchomych dziobów krzyżownic, sieci trakcyjnej do 200 km/h oraz modernizacji zasilania do 200 km/h, podczas kiedy realnie – i to tylko przy „a” dop. 1 m/2 – pociąg rozpędzi się do tej prędkości w dwóch krótkich miejscach (o ile w ogóle się rozpędzi). 345 km linii (W. Wschodnia – Gdynia) będzie kosztowało ok. 9 mld złotych. Przy uzyskaniu średniej prędkości na całej trasie ok.120-130 km/h, ale tylko przy składzie zespolonym i bez postojów lub z jednym/dwoma. W Polsce często układamy podtorze i nawierzchnię oraz przebudowujemy obiekty w parametrach do 200-220 km/h, a potem jeździmy po tym marne 160 km/h. Już dawno wiadomo (przykłady we Francji i Niemczech), że linie do 160 km/h nie potrzebują tak wielowarstwowych nawierzchni z różnymi matami i wieloma warstwami podtorza (w sumie ma ono grubość ponad metr). Owszem, przyjęło się teoretycznie że masywne towarowce (22,5 ton na oś) będą po tych torach śmigać 120 km/h, co jest kolejnym przerostem formy nad treścią – składy od 3 tys. ton w górę nie będą jeździły z taką prędkością, bo to energetyczne szaleństwo – nawet gdyby mogły! U mnie na E 30 takie składy jeżdżą obecnie od 50 do 70 km/h – a tor mają pod 120 km/h (wedle tabeli PLK). Jest w tym ekonomiczny sens? A dla lekkich kontenerowców jadących 100-120 km/h (czego jak na razie w praktyce u nas nie ma, prócz kilku wyjątków na 90-100 km/h) tak masywna nawierzchnia nie jest potrzebna. U nas również mamy DOBRE przykłady modernizacji linii do 160 km/h, ale bez kosztowej fanaberii i mega wodotrysków – takim przykładem są wybrane odcinki E 20 Warszawa – Poznań i Poznań – Rzepin – Kunowice (z wyłączeniem Warszawa – Terespol), gdzie zostawiono częściowo stare słupy trakcyjne, odtworzono odwodnienia, po części zostawiono układy geometryczne stacji oraz linia CMK, gdzie w podtorzu nie ma żadnych mat czy warstw mrozoodpornych, prócz 8 km odcinka testującego nowe rodzaje nawierzchni pod Psarami. Co ciekawe na TAKIEJ nawierzchni po małych miejscowych poprawkach (wzmocnieniach gruntu - jest ich niewiele) można będzie jeździć 220 km/h lub więcej. Zamiast więc orać wszystko na grubości prawie 1,5 metra w dół, wystarczy zrobić normalną modernizację z przesianiem i dosypaniem tłucznia lub wymianą tam gdzie stracił swoje właściwości (oczywiście podtorze musi być zbadane georadarowo i sondami wiertniczymi jak na CMK czy E 30). I co ciekawe nawierzchnia Ceemki, podbijana raz „na ruski rok”, ostatnio chyba z 10 lat temu (przed obecnym podbiciem do 200 km/h na odcinku Olszamowice - Zawiercie) i jakoś bardzo dobrze się trzyma, bez zapadania itp. Efektywne rewitalizacje Również u nas mamy już przykłady efektywnych kosztowo rewitalizacji z podniesieniem parametrów: CMK Psary/Starzyny – Kozłów, gdzie dla „klasyki” ma być 140 km/h, a dla lekkich składów zespołowych 150 km/h („a” dop = 1 ms/2). Innym będzie odcinek Tczew – Bydgoszcz, gdzie prędkość docelowa nie jest jeszcze ściśle określona, ale analizy są takie, że niektórzy mogą być mocno zaskoczeni. Już za rok! I to jest 4-5 razy tańsze niż mega droga full moderna do archaicznego standu „160 km/h”. Tak się robi w Europie, gdzie linia na 160 jest zwykłą dojazdówką do sieci KDP lub jej przedłużeniem albo służy dojazdom aglomeracyjnym – bez żadnego zadęcia, bez windowania kosztów w kosmos. Tyko u nas jeszcze mentalnie i KOSZTOWO – linia robiona do 160 km/h, to „wielka modernizacja”. Doprawdy wielka, ale w sensie GIGANTYCZNYCH KOSZTÓW! Tak się już nie robi. Zobaczcie sobie choćby odcinek Poznań - Zbąszyń lub Szczaniec – Rzepin, gdzie nie było jakiegoś totalnego przerostu kosztów na uzyskanymi efektami (prócz braku modernizacji zasilania), a jeździ się płynnie 160 km/h. Tego typu rewitalizacjo-modernizacje charakteryzują się kosztami mniejszymi od 1/3 do nawet ¾ od klasycznej modernizacji na „full wypas do 160 km/h”. Stąd oszczędzenie w proponowanym przypadku ok., 6-8 mld złotych nie powinno być niczym nadzwyczajnym (o ile znowu rząd nie odbierze kolei 5 mld zł zaoszczędzonych pieniędzy na drogi – a jak ZNÓW nie będzie projektów, to odbierze). W przypadku obniżania kosztów w ramach inwestycji „poisiowych”: Efekt: Zyskujemy pieniądze na budowę pierwszych odcinków linii KDP Wrocław – Łódź (lub „Kaletówki” bądź „Protezy Koniecpolskiej” robionej w wersji full. Przykład zbójeckiej rozpusty kosztowej Ponieważ to nie jest naukowa ani ekspercka analiza (od tego są inni – nie ja – od tego jest również PLK) dam tylko jeden drastyczny przykład: linia E 30 odcinki Opole Główne – Kędzierzyn Koźle – szacunek ok. 1,8 mld zł za 42 kilometry i Kędzierzyn Koźle – Gliwice Łabędy – szacunek ok. 1,8 mld zł za 31 km! To jest prawie 3,6 mld zł za 73 km, czyli PONAD 4 mld zł – licząc za 100 km. Czy ktoś oszalał!? To jest cena za budowanie nowej KDP w parametrze 350 km/h w terenie równinnym. Ja wiem, że ten odcinek ma wiele dużych bocznic zakładowych i dużo stacji do przebudowy, bo go znam, ale przecież tam ma być skromne 160 km/h – a nie, jak zakładano, 200 km/h. To jest WIĘKSZY koszt odcinkowy niż na linii E 65 Północ. Albo to jest przeszacowane na maksa (i w przetargu wyjdą duże oszczędności, które potem rząd sobie ochoczo zajumie na autostradki i eski), albo to jest świadomy rozbój w biały dzień, albo też ktoś chce się na tym nachapać – nie ma innego wytłumaczenia. Popatrzcie zresztą na szacunki innych odcinków i oceńcie sami: są zbyt wysokie (oceniamy na dziś – nie znamy dokładnie przyszłości). Tylko na samym wspomnianym zaledwie 73 km odcinku Opole – KK – Gliwice Łabędy można oszczędzić ok. 1,5 mld zł, jeśli nie będziemy „wariować” z kosztami i bajerami na tym odcinku. Zresztą moim zdaniem akurat ten odcinek powinien być robiony do 120-140 km/h jako ciąg towarowy, a przez Strzelce Opolskie do 140-160 km/h, jako ciąg głównie pasażerski, choć oczywiście nie tylko. W Opolu Groszowicach wpięcie CE 30 do E 30 powinno być przebudowane na 100 km/h, bez fanaberii bezkolizyjnych wjazdów, co było pierwotnie planowane przy wariancie 200 km/h. W dodatku po co wywalać ponad 3,5 mld zł na ten odcinek dla tak MARNYCH efektów, skoro KRÓTSZY o 10 km odcinek Gliwice Łabędy – Strzelce Opolskie – Opole Groszowice można zrobić za 5 razy taniej – czyli za ok. 700-800 mln zł – czyli dostosować do 140-160 km/h na ok. 70-80% trasy. Czas przejazdu dla EIC będzie na pewno szybszy przez Strzelce Opolskie, niż przez KK, a samo KK nie jest aż tak potokowym węzłem, aby determinować kursowanie tamtędy i stawanie wszystkich EIC – bez przesady! A jak jest jakiś „niedasistyczny” wydumany problem biurokracyjny z nazwami E 30/CE 30, to należy tak pokombinować, aby go nie było. Z tak gigantyczną ilością biurokracji jak w PLK to mały pikuś, aby to zmienić. Albowiem w Polsce (czytaj: w Peelce) najpierw robimy szacunki jak wypraw na Marsa, a potem mówimy, że nie mamy pieniędzy na rozpoczęcie budowy KDP. Sami siebie w ten sposób okłamujemy, a ogólni eksperci w dodatku to podchwytują, po czym wciskają ludowi i Mikolom swoją propagandę – popierając w ten sposób „jedynie słuszny” kierunek budowy dróg za 150 mld zł, albo za więcej. Otóż MAMY szmal na budowę nowej kolei! O ile sami sobie wygospodarujemy, co poddaję pod dyskusję oraz do UWAŻNEGO rozważenia. Nie ukrywam, że liczę zarówno na rozsądek wybitnego i rzeczywistego eksperta od infry Massela oraz równie kumatego w tych sprawach prezesa PLK Szafrańskiego, jak i na przekonanie przez nich ministra Nowaka czy Rostowskiego. Póki jeszcze jest czas, bo projekty oraz ich szacunki nie są zamknięte. Ładna synteza I znów tekst mi się wydłuża – wybaczcie – ale chyba nie mam tak syntetycznych zdolności jak Robert Kuczyński z CLDP PLK, który w bardzo ładny sposób podsumował dlaczego powinniśmy wejść w budowę nowych szybkich linii oraz jakie z tego są korzyści. Przez określenie „nowych szybkich linii” rozumiem nie tylko „Ygreka”, ale np. „Kaletówkę” (wrocławskie wydłużenie CMK), olkuskie południowe wydłużenia CMK, a w kolejności linię „Amber” (CMK Północ), „Piekielną” (Kraków Podłęże – Piekiełko – Zakopane/Nowy Sącz) itp. Dla przypomnienia, bo fajnie ujęte i można sobie wieszać nad łóżkiem, by wbijać do umysłu (na podstawie opinii gości UIC podczas konferencji KDP): 1. Występują ogromne dysproporcje w rozwoju sieci transportowych, w szczególności przewaga dróg i lotnictwa nad kolejami, przez co systemy transportowe stają się nieefektywne – ile samolotów, czy samochodów zastępuje jeden pociąg? 2. KDP nie tylko jest bardzo efektywne, jako sposób na transport dla dużych potoków, jednocześnie generuje dodatkowy potok na liniach konwencjonalnych dowożących pasażerów do KDP, więc nie zżera własnego rynku/ogona - tylko go buduje. 3. KDP nie jest kosztowne dla użytkowników, bo stanowi +20% ceny w stosunku do oferty pociągów ekspresowych na tej samej trasie za 1/3 – 1/2 czasu (z doświadczeń innych krajów). 4. Jako podatnicy oszczędzamy na kosztach opieki nad ofiarami wypadków – Niemcy policzyli że to kosztuje budżet 1 mln euro/ za jedną „duszę”. 5. Przenosząc potoki na KDP tworzy się przepustowość dla ruchu towarowego na liniach konwencjonalnych (a także dla ruchu aglo i regionalnego oraz zmniejsza dysproporcje prędkości/przepustowości na dwutorowych szlakach o V = 160 km/h, bo np. pociągi TLK jadą wolniej i stają częściej itp. – dop. mój) 7. Pociągi KDP jeżdżą po wielu liniach konwencjonalnych, co daje efekty szersze w skali sieci (w przypadku sieci TGV jest to 120 mln pasażerów rocznie!) 8. I tak na koniec – na konferencji byli Francuzi, Hiszpanie, Japończycy i Chińczycy – oni to już przerobili, wiec czyżby wszyscy się zmówili przeciwko nam, by nas wpędzić w kłopoty? Konkluzja jest prosta: GOSPODARUJMY umiejętnie tymi funduszami „poisia”, bo to nie tylko fundusze unijne, ale także NASZ wkład własny, całkiem niemały, a wtedy – po pierwsze – rząd nie będzie zabierał na drogi („z braku kolejowych projektów”, co już samo w sobie jest obciachem, także PLK, rządu i MI), po drugie – nie zmarnujmy po raz KOLEJNY tylu funduszy na przebudowy do archaicznego towarowego standardu 120-160 km/h, modernizując sieć korytarzy po rozsądnych okrojonych kosztach – jednocześnie ZACZYNAJĄC budowę nowej sieci do 250-350 km/h. Bo tylko taka udźwignie standard usługi kolejowej w 3 dekadzie XXI wieku. Rozpoczynając budowę nowej kolei nie tylko zbliżymy się do proporcji finansowania 60 do 40 (drogi/kolej) oraz nie zmarnujemy pieniędzy przeznaczonych pierwotnie na kolej - oddając je na drogi – a także zredukujemy modernizacyjne blokady czasowo-potokowe konwencjonalnej sieci oraz stały odpływ pasażerów na relacjach dalekobieżnych. Poza tym upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu: zjemy ciastko (modernizacje /rewitalizacje) i będziemy mieć ciastko (rozpoczniemy budowę szybkiej sieci XXI wieku).
Komentarze:
cyt. "Nie ukrywam, że liczę zarówno na rozsądek wybitnego i rzeczywistego eksperta od infry Massela oraz równie kumatego w tych sprawach prezesa PLK Szafrańskiego, jak i na przekonanie przez nich ministra Nowaka czy Rostowskiego. "
Jakoś ów "wybitny i rzeczywisty ekspert" oraz "równie kumaty w tych sprawach prezes" zgodnie promowali/promują owe poronione kosztowo modernizacje, których sens szanowny Robert Wyszyński zrównuje z ziemią. Panie Robercie, może króciutko przypomnimy kto taki był autorem koncepcji modernizacji E65? Czy aby nie jeden z owych dwóch Panów? Tekst przypomina mi peerelowskie płody myślowe tzw. reformatorów partyjnych, pisane 'słusznie i po linii' pod ogólnym mottem "partia tak, wypaczenia nie". Co prawda w kraju ogólna poruta i syf, ale przecież to nie wina towarzysza Stalina, który niczym jasne słoneczko przewodzi nam w marszu ku lepszej przyszłości! Prawda jest taka, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wielu ludziom w Polsce zależy na tym, aby modernizowało się wolno i drogo, a nowych rzeczy nie budowało nic. Jest absolutnym skandalem, że oczywistą oczywistość w kwestii połączenia Warszawa - Wrocław zgłaszać musi internauta Kolejarz65, a tłuste ministerialne karpie zamawiające za ciężkie pieniądze grubaśne analizy i SW, bajają w tym czasie o alternatywach typu E59. Wchodzeniem w odbyt ludziom, którzy odpowiadają za dzisiejszy skandal, bryły z posad świata się nie ruszy. Robert Wyszyński to chyba już ostatnia osoba, która wierzy w realizację KDP. Przypomina bohaterkę filmu "Francuski kochanek", wystającą na skałach, w oczekiwaniu na statek, który przywiezie umiłowanego. Oczywiście, wyczekiwany nie przybywa i nie przybędzie, bo sama go sobie wymyśliła. Wyrazy współczucia.
NB. Skoro sprawa wzięła w łeb, to odrębna rubryczka o KDP chyba już niepotrzebna? Czy też "Rynek-Kolejowy" nadal chce promować fantastykę? @ Karol K "Wchodzeniem w odbyt ludziom, którzy odpowiadają za dzisiejszy skandal, bryły z posad świata się nie ruszy".
Z grubsza podzielam, ale dlaczego w konsekwencji za ten odbyt ma robić bryła? Bardzo dobry tekst Robercie tylko, że w życiu jest tak samo jak w pewnym znanym filmie. Mamy prawdę czasu i prawdę ekranu. Dla Ciebie rzeczy są proste, niekiedy czarno-białe, Ty sobie nie kupisz Maybacha, bo Cie nie stać, ale Państwo stać na wszystko, więc sobie kupi tych Maybachów 10. Dużo kasy jest w ten sposób wydawane i dla Ciebie są one marnowane, a dla innych są inwestowane efektywnie.
Dobrze, że z takim myśleniem jesteś tylko dziennikarzem RK, a nie ministrem infrastruktury. Tak oto możemy czytać Twoje słowo pisane, a jako ministrowi mogłaby np. jakaś opona pęknąć w samochodzie, kochanki by się znalazły, czy cuś. Żyj i dać żyć innym :D:D Karol K.
"Panie Robercie, może króciutko przypomnimy kto taki był autorem koncepcji modernizacji E65? Czy aby nie jeden z owych dwóch Panów?" A odróżniasz koncepcję, od jej spieprzenia systemowego (tilt - beztilt)? Sama koncepcja zespołu Massela w ramach WSW była całkiem DOBRA, bo zapewniała na tak trudnej geometrycznie linii prędkości rzędu 200 km/h na ok. 50% trasy. Myślenie boli? Nie Massel pisał 4 lata temu SIWZ do przetargu na zespoleńce, tylko m.in. "patrioci" Warsewicza z IC. Potem było już po ptokach. lukrecja borgia (taka z Ciebie lukrecja jak ze mnie rasowa małpa z buszu :-) - cytat: "Skoro sprawa wzięła w łeb, to odrębna rubryczka o KDP chyba już niepotrzebna? Czy też "Rynek-Kolejowy" nadal chce promować fantastykę?" "Fantastyka" - fajna rzecz, bez niej nie byłoby postępu, tylko gnój, bipa, kible i zastój. Bez "fantastyki" nie byłoby CMK i nawet autostrad. W innych krajach dyskusje i przygotowania do budowy takich linii trwają od 10 do 20 lat. I tak powinno być. Marcin B.
Co ty mi jedziesz jakimiś Maybachami? :-) Piszę o wydatkach PUBLICZNYCH, a nie prywatnych (moich czy ministrów). Przeczytałeś chociaż ten tekst z podstawowym zrozumieniem? :-) To nie są inwestycje dla ministrów, tylko dla nas wszystkich, podobnie jak metro czy zakup pociągów i tramwajów dla Warszawy etc. Nie jestem przeciwnikiem KDP w Polsce, choć nie wierzę w ich szybką realizację. Ba, nawet tego nie chcę w chwili obecnej. Powoduje mną obawa, że ten wysiłek ekonomiczny wywoła efekt polegający z grubsza na myśleniu w stylu: "Mamy KDP, więc co nam więcej potrzeba...". Jedna linia KDP Polski nie zbawi, kiedy reszta pozostanie ruiną Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją (może podobnie jak ja już nie rozumiem enruzjazmu zwolenników KDP jutro). Rozumiem argumenty autora w tym artykule i te, które prezentował on wcześniej na forum. Moje podejście po lekturze powyższego artykułu nie zmienia się nawet w minimalnym stopniu. Najpierw linie konwencjonalne, choćby zredukowane o połowę w stosunku do stanu dzisiejszego, a dopiero potem KDP. System KDP może we wspaniały sposób uzupełniać linie konwencjonalne, gdzie prędkość wynosi 100-160km/h, czasem 200km/h. W drugą stronę byłoby trudniej, no chyba że kolej ma być jedynie dla aglomeracji. Na to się nie godzę!
A "Maybachy" to są właśnie moderny po OBECNYCH kosztach - do standu 160 km/h. MAYBACHY PUBLICZNE! Tyle że w przypadku drogowego Maybacha otrzymuje się jakość i efekt za dużą cenę, a tu szmal idzie do studni bez dna. I bez efektu!
Sebastian Sznauder
Nie o tym jest ten tekst. Tekst jest o zupełnie czymś innym niż o tym czy budować KDP czy też nie. Czy potraficie czytać TREŚĆ i o niej się wypowiadać, a nie powtarzać oklepane hasełka partii, ekspertów "kolejowych" lub lobby drogowego? Modernizujemy oraz szacujemy ZA DROGO (dlatego potem nie przerabiamy szmalu i światły rząd kradnie szmal na drogi) i przez to "nie mamy" na rozpoczęcie budowy nowych linii w normalnym standzie na ten czas. Mamy "tylko" 150 mld zł na 10 dwupasmowych dróg, bo nowe drogi są "cywilizacyjne" jako odkurzacz podatków i akcyz z paliw oraz mają wielkie szerokie lobby - bo MAJĄ! A my nie mamy - bo nowych linii KOLEJOWYCH nie chcemy. Mentalny busz!:-) Brawo, brawo, brawo.
Jestem pod wrażeniem, dziękuję Panie RW za znakomity, merytoryczny tekst, w pełni go popieram. Mam nadzieję ze KDP powstanie i to właśnie tam gdzie jest najbardziej potrzebne czyli na odcinku Wrocław - Kalisz. Zresztą sam zamysł KDP powstał kilka lat temu jako linia Wrocław-Warszawa, potem pomysł rozrósł się ponad ludzkie możliwości. Wróćmy do tego co miało być i co musi być - czyli budujmy linię Wrocław-Warszawa. "W przypadku rezygnacji do roku 2020 z budowy pierwszych odcinków „Ygreka” za zaoszczędzone fundusze można zaproponować dwie wersje zastępcze:
- budowa nowego 40 km odcinka CMK: Myszków – Mrzygłód/CMK – Kalety/Koszęcin (V = 250-300 km/h) z modernizacją odcinka Koszęcin – Lubliniec do 200 km/h oraz odcinka Lubliniec – Opole do minimum 160 km/h z opcją na 200 km/h, czyli made in Kolejarz 65, przy czym odcinek E 30 Opole - Wrocław zostawiamy na poziomie 160 km/h. - modernizujemy w wersji „full – wypas” tzw. całą „Protezę Koniecpolską” to znaczy od Włoszczowej Płn. do Częstochowy Stradom 160 km/h (opcja 200 km/h z budową nowych odcinków) oraz najmniej 160 km/h Stradom – Opole z opcjonalną budową obwodnic Lublińca i Fosowskich." Sorry Robercie, ale widzę, że chcesz wszystkie pociągi pakować na linii pod swoim oknem w Brzegu, gdzie i tak jest już full na maxa zapełnienie. Ja będę się jednak trzymał tej wersji i tylko tej, że tą kasę bym dał na rewitalkę Wrocław - Ostrów i Zduńska Wola - Łódź Kaliska, a jakby coś zostało to tunel jeszcze między Kaliską i Fabryczną i niczego już więcej nie potrzeba. Podkreślam rewitalka i to tylko do 120 km/h (jakby zrobili 160 jestem za jeszcze bardziej) i masz solidny czas przejazdu z Wrocławia do Warszawy. Przepraszam Cię, Robercie W, rzeczywiście nie KDP jako kwestia było przesłaniem artykułu. Jakoś podczas czytania tego artykułu w tle jakby znak wodny widziałem napis KDP!, ale już powracam do rzeczywistości...
Nawiązując do rzeczywistej treści, koszty to ważna sprawa i na pewno zawsze jest pole do tego, by je zmniejszać, nawet bez utraty zysków w postaci sprawnych linii kolejowych. Nie odniosę się do szczegółów, bo nie mam na tematy techniczne tak głębokiej wiedzy w związku z budową/modernizacją linii. Myślę, że nie bez znaczenia jest tu pierwiastek prawny, który trzeba zracjonalizować, oddzielnym tematem jest strategia rozbudowy/modernizacji i sama jej organizacja. Miaucz wyszynski nie przestawaj.
Moze ci chlopaki z plk zasponsoruja nastepna wycieczke do chin czy inny tajwan na 'kĄgres kadepe". TV Patologiczne Linie Kolejowe zaprasza na 1461 odcinek serialu "Polskie KDP"
- w rolach głównych: - scenariusz: - reżyseria: kolejne odcinki serialu w przygotowaniu... Do @asd
No jakoś na razie nie zasponsorowali - coś pomyliłeś - widać: słabo się staram :-) Maurycy_ Ta przeklejanka była chyba już sto razy - nie stać Cię na więcej? Słabo cuś... P.J. - cytat: "Sorry Robercie, ale widzę, że chcesz wszystkie pociągi pakować na linii pod swoim oknem w Brzegu, gdzie i tak jest już full na maxa zapełnienie" No jeszcze troszkę brakuje do zapełnienia na maksa. Przepustowość linii nie równa się bowiem problemowi z __nierównością__ prędkości na niej. Jakbyś PRZECZYTAŁ UWAŻNIE powyższy tekst, to byś nie interpretował tego w ten sposób. Opowiadam się za "Ygrekiem", a wersje "pod oknem w Brzegu" traktuję jako rezerwowe, w przypadku rezygnacji z rozpoczęcia budowy Y do roku 2020. Co do Twojej propozycji rewitalki, to linia "kalisko-ostrowska-wrocławska" jest wybitnie niepodatna na osiągnięcie czasu poniżej 3 h 30, nie mówiąc o czasie NIŻSZYM od 3 godzin, a o takim mówię, jako optymalnym do wzrostu potoków rzędu 4-5 razy na tej relacji. Przełamanie psychogicznej granicy zachęty do wygodnej podróży pociągiem (poniżej 3 h) jest tu KLUCZOWE. Starasz sie na tyle dobrze ze zaproszenie ponoc poszlo
@ Robert Wyszyński
Koncepcję od jej spieprzenia systemowego odróżniam. Proszę mi przypomnieć, czy owa światła koncepcja zakładała jakże przydatne do skrócenia prędkości szlakowej i wdrożenia możliwości mijanek z ruchem towarowym/aglomeracyjnym łączniki vel by-passy (niektóre to już nawet niegdyś BYŁY) typu Legionowo-Nasielsk? Czy owa światła koncepcja zakładała prostowanie łuków? Czy owa światła koncepcja przewidywała obejścia stacji typu Pierdziszewo, coby na nich nie zwalniać? ... Nie, jedyna światłość owej koncepcji leżała w tym, że na zrewitalizowanej za 9 mld złotych po starym śladzie linii konwencjonalnej puścimy odlotowe sraty-pierdaty, czyli Pendo, co pozwoli ukryć bezsens całej tej hiper-kosztownej moderny. BTW kto miałby ekstra płacić za utrzymaniówkę linii pod Pendo? Zdaje się, że takie schnell-zugi deczko rozpiżdżają tory... Ja serdecznie dziękuję za takie cudowne "systemowe koncepcje" za 9 mld zł i zdania nie zmienię. @ R.W.O. cyt. "Z grubsza podzielam, ale dlaczego w konsekwencji za ten odbyt ma robić bryła?" :-) W odbycie widzę niejedną skawaloną bryłę gotówki ;-) choć podobno pecunia non olet :-))) Pozdrawiam Cytat z RK;\"Jest rzeczą oczywistą dla zarządcy infrastruktury, że sukces budowy kolei dużych prędkości w Polsce jest możliwy tylko w przypadku powodzenia modernizacji linii konwencjonalnych - podkreślił wiceprezes PKP Polskich Linii Kolejowych Marek Pawlik \". Trudno się z tym nie zgodzić. Trzeba jednak chcieć i to na szczeblu rządowym i tu jest pies pogrzebany. Pawlik generalnie potwierdza to co napisałeś Robercie. Racjonalne wydawanie kasy na remonty a nie wyrzucanie jej w błoto może oznaczać gotówkę na KDP.
@ Robert W.
"Co do Twojej propozycji rewitalki, to linia "kalisko-ostrowska-wrocławska" jest wybitnie niepodatna na osiągnięcie czasu poniżej 3 h 30, nie mówiąc o czasie NIŻSZYM od 3 godzin, a o takim mówię, jako optymalnym do wzrostu potoków rzędu 4-5 razy na tej relacji. Przełamanie psychogicznej granicy zachęty do wygodnej podróży pociągiem (poniżej 3 h) jest tu KLUCZOWE". Co jest niepodatne to jest. Wybitnie niepodatna jest tylko linia z Oleśnicy do Ostrowa. Zbudowanie w śladzie igreka tylko 40km odcinka w tej samej relacji przy jednoczesnej modernizacji linii nr 14 do standardu 130km/h już dałoby czas w okolicach 3 godzin. Wydłużenie linii do Błaszek to zejście poniżej 3 godzin. Oznacza to zbudowanie raptem 100km linii i wpięcie jej w linię, którą zmodernizować trzeba i tak i tak (14). W porównaniu do miraży o dwóch torach i 160km/h na linii przez Fosowskie niewiele droższe i znacznie bardziej wykonalne. Przedłużenie nowego odcinka aż do Czernicy (moim zdaniem w pierwszym etapie niekonieczne) oznacza zmianę filozofii wrocławskiego węzła, konieczność dobudowania kolejnych 40km, a jednocześnie jeszcze bardziej spektakularne obniżenie czasu do poziomu 2.30min. I na koniec rzecz najważniejsza. Czy my mamy tworzyć SIEĆ kolejową w Polsce czy szybkie połączenia poszczególnych miast z Warszawą bez liczenia się z interesem ogółu? Bo jeśli to ma być sieć, to wszelkie opcje kaletańskie jako prowadzące do wykluczenia całego obszaru Polski środkowej powinny być z założenia skreślone. Ich realizację za publiczne pieniądze można byłoby nazwać tylko skandalem. No chyba, że rzeczywiście chce się koniecznie oglądać korek kolejowy pod swoim domem w Brzegu ;) Kolejna sprawa Po co chcecie modernizowac 14ke? IZ Ostrów od xnastu lat skutecznie utrzymuje na swoim terenie predkosc 100/120 km/h gdy na tym samym torze kawałek dalej mamy ledwo 60km/g. Paranoja jest to ze 38km odcinek od granicy IZ do Łodzi jedzie sie tyle samo co ponad 70 kilometrowy do Ostrowa.
Ale prędkości już spadają. Poza tym 14 zdaje się miała być modernizowana tylko z Łodzi do Kalisza Winiar
Linia 14, została zbudowana z myślą o połączeniu Łódź - Berlin, ale Polak jak zwykle uważa że jest "niepotrzebna" to jest proteza w skali kraju. To samo można powiedzieć o magistrali podsudeckiej.
Najpierw doprowadźmy do porządku z tym co mamy! Tak bym widział sieć kolejową w Polsce, do tego należałoby doliczyc Ostbahn (elektryfikacja) i przystosowanie 110km/h - 159 km/h.
LEGENDA: niebieski - 200-230 km/h, zielony - 160-199 km/h, źółty - 110-159 km/h, czerwony - mniej niż 109 km/h, pomarańczowy - elektryfikacja. Mapka: http://imageshack.us/photo/my-images/847/10022736pluginggaqq eu20.jpg/ Towarzystwo Kolei Wiedeńskiej, podzielone jest od 1910 roku na następujące koleje:
Kolej Warszawsko-Wiedeńska ( Warszawa - Sosnowiec Maczki ) - firma matka Kolej Kaliska ( Warszawa - Lodz - Kalisz ) - firma córka Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej Kolej Wiedeńsko-Warszawska ( Wiedeń - Sosnowiec Maczki ) - firma matka Kolej Galicyjska ( Lwow - Krakow - Bohumin - Praga ) + firma córka Kolei Wiedeńsko-Warszawskiej Tory przechodzące przez Łodź ( także KDP ) należy układać jak dla ruchu lewostronnego. Tor Lewy od Warszawy/Krakowa w kierunku do Poznania/Kalisza-Wrocławia Tor Prawy od Poznania/Wrocławia+Kalisza w kierunku do Warszawy/Krakowa ( tor lewy od strony Krakowa, tor prawy od strony Lichenia Starego ) W ten sposób nowobudowany dworzec w Łodzi będzie włączony do systemu kolejowego Europy ( będzie w łaczniku między Koleją Warszawsko-Wiedeńską i Koleją Kaliską ). Drobna uwaga techniczna. Na odcinku Bydgoszcz - Tczew (zgodnie z kilometracją) konstrukcje wsporcze sieci trakcyjnej są typu ŻK z okresu elektryfikacji linii - druga połowa lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Czyli mają 35 lat.
Autor: ejże
Cyt. „I na koniec rzecz najważniejsza. Czy my mamy tworzyć SIEĆ kolejową w Polsce czy szybkie połączenia poszczególnych miast z Warszawą bez liczenia się z interesem ogółu? Bo jeśli to ma być sieć, to wszelkie opcje kaletańskie jako prowadzące do wykluczenia całego obszaru Polski środkowej powinny być z założenia skreślone. Ich realizację za publiczne pieniądze można byłoby nazwać tylko skandalem.” Dlaczego ?????????? Są też tacy, którzy twierdzą, że można wykluczać miasta 200 tyś Częstochowę, Kielce, Radom i do pewnego stopnia Łódź -( tak wiem kompleks dzielnicy Koluszki) i puszczać kible IR i TLK po CMK pozbawiając ośrodki położone na linii 1 & 8 bezwzględnej korytarzowości nawet dla segmentu pospiesznego. http://www.rynek-kolejowy.pl/28760/Malinowski_Nie_ma_co_obra zac_sie_na_rynek.htm A co byś powiedział na Inter - Kibelka albo TLK –ę po Kaletówce ????? Albo mam jeszcze lepszy pomysł walnijmy sobie linię Wrocław - Wieluń- Idzikowice- CMK - Warszawa i puszczajmy tam sobie kibelki IR i TLK i z pominięciem linii konwencjonalnej nr 14& co i Kalisza oraz Łodzi. Wszak według jednego z tamtych jegomości Świat się nie kończy na mieszkańcach Kalisza i Łodzi itp., mają swoje połączenia, nie trzeba im pchać nawet wszystkiego, co się nazywa TLK/IR . W takim razie tym bardziej KDP i segment ICE powinny całkowicie omijać te miasta, skoro to mają być pociągi z definicji trzy razy szybsze. Co ważne w ocenie jegomościa cyt „Dla aglomeracji śląskiej, krakowskiej, warszawskiej ta linia [CMK] nie ma przebiegu eksterytorialnego.” Ergo Dla aglomeracji śląskiej, krakowskiej, wrocławskiej (który tylko będzie dodany sprytnym podłączeniem) i warszawskiej ta linia [CMK] nie ma przebiegu eksterytorialnego.” A co więcej W rozumowaniu jegomościa nawet - Dla aglomeracji wrocławskiej i warszawskiej ta linia [ w ramach koncepcji Wieluń- Idzikowice CMK ] nie ma przebiegu eksterytorialnego.”. Jeszcze raz te sam Cyt. „Czy my mamy tworzyć SIEĆ kolejową w Polsce czy szybkie połączenia poszczególnych miast z Warszawą bez liczenia się z interesem ogółu? Bo jeśli to ma być sieć, to wszelkie opcje kaletańskie jako prowadzące do wykluczenia całego obszaru Polski środkowej powinny być z założenia skreślone. Ich realizację za publiczne pieniądze można byłoby nazwać tylko skandalem.” Czyli budowa CMK jest jak i jej priorytetowe utrzymanie za publiczne jak rozumiem jest dla ciebie skandalem ??? Istnienie tej linii prowadzi w takim razie do ewidentnego wykluczenia całego obszaru Polski południowo-środkowej Częstochowa Piotrków Trybunalski; następnie Łódź w wymiarze Katowice – Warszawa i środkowo- wschodniej Kielce Radom . O to nie grzmisz ??? Dlaczego??? Tak bym widział sieć kolejową w Polsce, do tego należałoby doliczyc Ostbahn (elektryfikacja) i przystosowanie 110km/h - 159 km/h.
LEGENDA: niebieski - 200-230 km/h, zielony - 160-199 km/h, źółty - 110-159 km/h, czerwony - mniej niż 109 km/h, pomarańczowy - elektryfikacja. Mapka: http://tinyurl.com/ccasacc Coś mapka w poprzednim poście nie chce załadować się. Daj tą mapke w większym rozmiarze bo lupy nie mam przy komputerze..:P
Robert Wyszyński.
Czy Ty kiedykolwiek ruszysz tyłek w końcu z tego zaścianka Europy Wschodniej?????????? Weź sobie w końcu jakiś urlop i zacznij zwiedzać Świat. Bo same bezpłatne jazdy na Jasna Górę, Ci nie wiele dadzą informacji o kolejnictwie. Ciągle obrażasz jakieś kraje!!!. Kiedyś obrażałeś Indie, dziś obrażasz Afrykę, gdzie Polska Afryce do piet nie sięga !!!. Nawet z polskim WARS. http://www.youtube.com/watch?v=jkoEFT6WKNk&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=n4ZbcvJ9q-4&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=8QUQaQ3Wz94&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=W_UERtmFVN8&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=N3S-_goTZnc&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=rf4vxl1zUG8&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=Vtw88V3K4kc&feature=related 3 razy TAK!
1. TAK dla KDP. 2. TAK dla KDP przez Łódź jak i z obwodnicą Łodzi. 3. TAK dla remontów i utrzymania zakładanych linii magistralnych i lokalnych Absolutnie NIE dla malkontentów. @Kowal M.
Fajna mapka. Zwłaszcza niebieskie linie. Nie ma na niej kreski z którym bym się nie zgadzał. Robert Wyszyński
... Piszę o wydatkach PUBLICZNYCH, a nie prywatnych (moich czy ministrów). Przeczytałeś chociaż ten tekst z podstawowym zrozumieniem? :-) To nie są inwestycje dla ministrów, tylko dla nas wszystkich, podobnie jak metro czy zakup pociągów i tramwajów dla Warszawy etc... O tak! Przeczytałem tekst z wielkim zrozumieniem i dlatego tak skomentowałem. Wiesz, pieniądze PUBLICZNE, to pieniądze niczyje tak naprawdę. Wydaje się je lekko i generalnie chodzi o to, by wydać jak najwięcej przy jednej inwestycji. W ten sposób mamy minimum pracy, a maksimum dotacji wykorzystanej. To jest czysty biznes, a Ty jesteś wywrotowiec i jednostka aspołeczna, skoro myślisz inaczej Do łagru!!! :D:D A poważnie już, masz całkowitą rację. Pieniądze wydaje się rozrzutnie i niepotrzebnie w wielu przypadkach, a wprowadzenie oszczędności przez Ciebie proponowanych przyniosłoby całkiem spore sumy. Lecz tak jak napisałem, to są pieniądze niczyje. Niby mamy NIK, RIO i tym podobne instytucje. No mamy, tylko co z tego, jak kontrolę modernizacji E30 przeprowadzi absolwent Human Resources w "Najwyższej Szkole Menażeringu i Zarządzywania" w Pcimiu, który kolej zna bo pociągiem jeździ? Nic. On zrobi mądrą minę i by nie wyjść na głupka przytaknie i kupi każdy bajer. "Istnienie tej linii prowadzi w takim razie do ewidentnego wykluczenia całego obszaru Polski południowo-środkowej Częstochowa Piotrków Trybunalski; następnie Łódź w wymiarze Katowice – Warszawa i środkowo- wschodniej Kielce Radom . "
Zieeeeew CMK i igrek w odróżnieniu od wszelkich protez koniecpolskich czy opcji kaletańskich będą to linie równoległe do tradycyjnych. Istnienie CMK ma pewien wpływ na zubożenie oferty na wiedence (choć Exy by się tam jak najbardziej utrzymały) i linii radomskiej, ale nie wpływa w żaden sposób na pogorszenie sytuacji Koluszek czy Kielc w kontekście ich regionalnych połączeń z innymi ośrodkami na tym samym szlaku: Warszawą Częstochową, Katowicami czy Krakowem. Warto też zauważyć, że na wiedence to nie pociągi do Warszawy, ale pociągi Katowice-Częstochowa-Łódź-BiT-Trójmiasto powinny być najważniejszymi połączeniami. Podobnie igrek pewnie zaskutkuje spadkiem liczby pociągów najwyższej kategorii na E20, ale w czasie przejazdu z Konina do Warszawy i Poznania nie spowoduje żadnych strat. Powiedziałbym nawet o dostosowaniu oferty do wielkości ośrodków mijanych po drodze. Podobnie trudno sobie wyobrazić, by budowa igreka doprowadziła do jakiegokolwiek pogorszenia oferty regionalnej na LK 14. Tymczasem opcje kaletańsko-koniecpolskie oznaczają jazdę z Warszawy do Wrocławia 440km rogalem przy jednoczesnej tolerancji dla całkowitego dorżnięcia naturalnego ciągu komunikacyjnego Wrocław-Łódź-Warszawa i pozostawienia tam wyłącznie połączeń stricte regionalnych. Ruch dalekobieżny i tak skupi się na S8/A1/A2. Kolej nie będzie miała żadnej szansy na odgrywanie w tym ciągu transportowym jakiegokolwiek znaczenia w przewozach dalekobieżnych. Dla Łodzi mającej rozwinięty układ drogowy będzie wszystko jedno, bo i tak o kolei już prawie zapomniała, ale dla Kalisza czy Ostrowa będzie to wykluczenie w klasycznej postaci. Jest to sytuacja zupełnie nieporównywalna z wiedenką czy linią radomską, które bez większych modernizacji i tak zapewniają czasy przejazdu wprawdzie nie konkurencyjne, ale przynajmniej nie skazujące kolei na wegetację w porównaniu z czasami przejazdu uzyskiwanymi samochodami w analogicznych relacjach. Kolejarz65
Mapka jak mapka. Mnie tam brakuje przynajmniej, bardzo ważnej, prawie 70-cio kilometrowej, żółtej kreski i drugiej nieco krótszej, choć jeszcze bardziej ważnej od poprzedniej. Juz nie wspominam nawet o pośredniej między wymienionymi w długości linii (zielonej), która jest raczej S-F w myśleniu PLK. Robert pisze o modernizacji E65 północ:
"345 km linii (W. Wschodnia – Gdynia) będzie kosztowało ok. 9 mld złotych. Przy uzyskaniu średniej prędkości na całej trasie ok.120-130 km/h, ale tylko przy składzie zespolonym i bez postojów lub z jednym/dwoma." Jest to co najmniej lekki skandal. Za te pieniądze można było mieć CMK północ ze średnią o połowę większą. A te marne 120-130 jest wynikiem faktu, że co kilka-kilkanaście kilometrów prędkość waha się między 120 a 160. Co kilka minut pociągi muszą zwalniać i przyśpieszać i nie utrzymują stałej prędkości na dłuższych odcinkach. Kolejna sprawa to to, że potencjalne straty na wiedence czy linii radomskiej można łatwo zrekompensować poprzez ich znaczenie w innych relacjach. I tak Warszawa-Katowice przez wiedenkę niewątpliwie zanikło, ale na odc. Warszawa-Częstochowa można tamtą relację zastąpić relacją Warszawa-Opole, a na odc. Katowice-Koluszki relacją Katowice-Częstochowa-Łódź-BiT-Trójmiasto, zasługującą na kategorię Ex. Jest ktoś wykluczony? Ja nie widzę.
W przypadku linii radomskiej sprawa jest jeszcze prostsza: połączenie z Warszawy do Krakowa i tak trzyma tam się mocno, poza tym "straty" dla Krakowa wynikające ze skrócenia części pociągów do Kielc rekompensowałoby udrożnienie szlaku Lublin-Radom-Kielce-Kraków. A między Krakowem a Kielcami oraz Warszawą i Radomiem jest i tak i tak silny ruch regionalny. W przypadku lk 14 mamy tym czasem zarówno odebranie szans na rozwój ruchu dalekobieżnego jak i brak silnego ruchu regionalnego na całym odcinku Sieradz-Wrocław. Strat spowodowanych zarżnięciem tam połączeń Warszawa-Wrocław nie ma ponadto czym zrekompensować. W imię idiotycznego celu dowartościowania CMK o trzeci filar proponuje się wydłużenie relacji Warszawa-Wrocław o prawie 100km i skazuje naturalny ciąg komunikacyjny na wegetację. Z prawidłowym rozwojem SIECI krajowej nie ma to nic wspólnego. O matko, Robert Wyszyński pisze Z SENSEM i całkiem rozsądnie!!! Szok i niedowierzanie, zdumienie i oszołomienie, cała noc nieprzespana. I co ja mam teraz zrobić, droga redakcjo???
Marcin B.
A mógłbys sprecyzować jeżeli chodzi o zieloną kreskę S-F wg PLK? Oraz 70 km brakujący odcinek? Taka moja prośba Andzia
O matko, Robert Wyszyński pisze Z SENSEM i całkiem rozsądnie!!! Szok i niedowierzanie, zdumienie i oszołomienie, cała noc nieprzespana. I co ja mam teraz zrobić, droga redakcjo??? Możesz się tylko pomodlić do ukrzyżowanego przez żołnierzy rzymskich Jezusa, który był Żydem?. Do Matki Boskiej, która była Żydówką?. A Jezus został obrzezany w ósmym dniu po urodzeniu. By ostatni pozostały w rozkładzie jazdy skład wagonowy na odremontowanej kryniczance (Szlak Kłokowa-Łowczówek Pleśna) jako pociąg MPEi 43502 z Katowic (Gdyni) do Krynicy nie znikł z rozkładu jazdy. http://imageshack.us/photo/my-images/62/historiapkp.jpg/ Ta prawie 70-cio kilometrowa żółta (10 km jest) to Łódź-Kutno
druga żółta jest, mea culpa, mapka mała, a wzrok już nie sokoli ;) A ten S-F zielony, to fajna idea (pomysł nie mój, ale popieram) pewnej konkurencji dla Łódź-Kutno, a mianowicie Łódź-Poddębice (węglówka) Cześć Robert. Właściwie, co do KDP, to trudno ci nie przyznać racji. Chociaż KDP naprawdę stało się dla mnie już sprawą trzeciorzędną. Co do buszu, to wolę pozostać polskim zacofanym buszmenem. Nie chcę nowoczesnego kraju, w którym policja w taki sposób rozprawia się z "niebezpiecznymi faszystami" z marszu niepodległości:
http://www.youtube.com/watch?v=KWXtkfoQ_i8&feature=youtu.be CZY BIAŁY CZŁOWIEK Z EUROPY WSCHODNIEJ, DOGONI KIEDYŚ MURZYNÓW W AFRYCE?.
http://www.youtube.com/watch?v=pkJfQqL9AKE&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=lnncackxnis&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=GSbBwDj6_b4&feature=related Albo robimy mega układ KDP dla wszystkich który tu proponowałem albo w ogóle . Nie bardzo wiem dlaczego Polska ma rozwiązywać problemy nieudolnej Łodzi i Kalisza ??? Co mnie obchodzi wasze wykluczenie skoro was nie obchodzi wykluczenie innych.
@ ejże
Cyt. „Istnienie CMK ma pewien wpływ na zubożenie oferty na wiedence (choć Exy by się tam jak najbardziej utrzymały) i linii radomskiej, ale nie wpływa w żaden sposób na pogorszenie sytuacji Koluszek czy Kielc w kontekście ich regionalnych połączeń z innymi ośrodkami na tym samym szlaku: Warszawą Częstochową, Katowicami czy Krakowem.” W żaden sposób??? I dlaczego za kategorię przyjmujesz Koluszki, a nie Łódź . To jest tylko kwestia szczegółowego przebiegu wiedenki i podejścia . Gdyby wiedenką przechodziła przez centrum Łodzi to byś „wył” , że ci CMK zarzyna ofertę wraz z kumplami oszołomami ze SSC. Po co postulujecie odgięcie pod Uć ciągu Poznań- Warszawa skoro geograficznie ciąg Katowice – Warszawa to tej sam przypadek modyfikacji pod Uć ??? Nie bądźmy naiwni gdyby nie było CMK lobby skowytało by o KDP Katowice / Kraków – Częstochowa – Uć - Warszawa i pierzyło by że bez Łodzi to Katowice czy Kraków mogą sobie busika puszczać do Warszawy, a z Częstochowy Pan Raczyński robiłby ośrodek modyfikacyjny i metropolię jak robi z Kalisza. Cyt. „Warto też zauważyć, że na wiedence to nie pociągi do Warszawy, ale pociągi Katowice-Częstochowa-Łódź-BiT-Trójmiasto powinny być najważniejszymi połączeniami.” Jakoś nie mogą być przez słabość ekonomiczną Łodzi i tego szlaku w porównaniu do oferty TLK Kraków – Katowice – Wrocław – Poznań- Szczecin . Z Częstochowy bardziej potrzebne są połączenia do Warszawy, bo jak zwykle połączenia do miasteczka nad Nerem nie cieszą się popularnością . Dodatkowo Koluszki są prawdziwym testem na słaby potencjał Łodzi pokazujące, że nawet eliminacja tego nieistotnego miasta jakim jest Łódź nie ma żadnego znaczenia. Gdyby wiedenka nie omijała Łodzi lobby łódzkie twierdziłoby, że ciąg Warszawa- Katowice żyje dzięki Łodzi. Koluszki, a następnie budowa CMK pokazywały i historycznie pokazują co innego. Mianowice to, że Łódź jest do niczego nie potrzebna. Was trzeba chronić w korytarzowości pospiesznej a wy żądacie KDP ??? Z czym ??? Cyt. „Podobnie igrek pewnie zaskutkuje spadkiem liczby pociągów najwyższej kategorii na E20, ale w czasie przejazdu z Konina do Warszawy i Poznania nie spowoduje żadnych strat.” Ty się lepiej martw czym sprawna konwencjonalna linia E20 Poznań- Konin- Kutno – Warszawa „za-skutkuje” dla waszego łódzkiego kuriozalnego KDP Y w relacji Poznań- Kalisz- Uć- Warszawa ??? Poskutkuje tanim podjazdem względem Y ka, brakiem zainteresowania jazdą dookoła przez Kalisz Łódź i bezsensownością wydawania pieniędzy na odnogę KDP Kalisz – Poznań i w ogóle nakładania drogi na Kalisz, nawet w przypadku jakiegokolwiek rozwiązania Wrocław – Warszawa przez Uć np. korytarza sieradzko- wieruszowskiego Cyt. „Podobnie trudno sobie wyobrazić, by budowa igreka doprowadziła do jakiegokolwiek pogorszenia oferty regionalnej na LK 14.” Ale co to za różnica czy budowa KDP w układzie Wrocław – Kalisz – nawet Sieradz - Łódź – Warszawa zgodnie z siecią osadniczą doprowadzi do pogorszenia oferty na linii konwencjonalnej 14& co Wrocław- Ostrów Wlkp. Kalisz – Łódź- Koluszki- Warszawa, skoro oba przebiegi się pokrywają!!! w przeciwieństwie do CMK w wymiarze Katowice - Warszawa, która jest oderwana od sieci osadniczej eliminuje ośrodki pośrednie Częstochowę Piotrków Trybunalski – Łódź –( tak- tak – to że są Koluszki a nie sama Łódź to jest tylko kwestia drobnego szczegółu) ???????????? Tak samo gdyby KDP Katowice – Warszawa biegło przez Częstochowę (Bełchatów albo Piotrków Trybunalski) – Łódź to przecież nie była by ważna degradacja równoległej konwencjonalnej wiedenki i niedobory oferty dalekobieżnej na tej linii , bo tereny pośrednie i tak by na tym nie traciły. Oba przebiegi się pokrywają!!! Analogicznie gdyby KDP Kraków- Warszawa biegła przez Kielce Radom, to przecież nie była by ważna degradacja konwencjonalnej linii nr 8 Kraków - Kielce – Radom – Warszawa i niedobory oferty dalekobieżnej na tej linii , bo tereny pośrednie i tak by na tym nie traciły. Oba przebiegi się pokrywają!!! W przypadku CMK oba przebiegi się nie pokrywają. Cyt. „Powiedziałbym nawet o dostosowaniu oferty do wielkości ośrodków mijanych po drodze.” Przebieg CMK rzeczywiście dostosowuje ofertę do wielkości ośrodków mijanych po drodze Częstochowa i Uć – (czy ci się to podoba czy nie) oraz Kielce Radom na rzecz metropolii Włoszczowa i Opoczno Skoro CMK jest dobra nie wiem dlaczego nie zastosować tych dwóch fajnych niebieskich kresek z mapy kolegi @Kowal M. Parafrazując twoje wywody istnienie KDP w wymiarze Wrocław - Wieluń- Idzikowice- Warszawa maiłoby pewien wpływ na zubożenie oferty na linii kaliskiej (choć Exy by się tam jak najbardziej utrzymały- konkretnie Uć to udowodniła przez lata : 1 EX ODRA na dobę :D :D :D :D ), ale nie wpływa w żaden sposób na pogorszenie sytuacji Łodzi czy Kalisza w kontekście ich regionalnych połączeń z innymi ośrodkami na tym samym szlaku. Cyt. „Tymczasem opcje kaletańsko-koniecpolskie oznaczają jazdę z Warszawy do Wrocławia 440km rogalem przy jednoczesnej tolerancji dla całkowitego dorżnięcia naturalnego ciągu komunikacyjnego Wrocław-Łódź-Warszawa i pozostawienia tam wyłącznie połączeń stricte regionalnych.” Opcja kaletańska oznacza symboliczne koszty efektywnego wejścia dla Wrocławia do systemu KDP CMK, który tak czy siak i tak będzie funkcjonował dla Katowic i Krakowa jako eksterytorialna tras do Warszawy a na dystansie 300 km . Łódź została by w bezwzględnej korytarzowości Warszawa- Wrocław dla segmentu ekonomicznego IR/TLK jako ośrodek reprezentujący dokładnie tą samą ligę na segment kwalifikowany, co Kielce Radom czy Częstochowa . To jest wasza liga . To że to jest poniżej twojej łódzkiej godności nic na to nie poradzę. Cyt. „Dla Łodzi mającej rozwinięty układ drogowy będzie wszystko jedno, bo i tak o kolei już prawie zapomniała, Należało by zadać pytanie kto ten układ autostradowy pod Łódź powyginał mimo braku podstaw w postaci badań natężenia ruchu o czym pisał @ Iwan . Ale przyjdą jeszcze opłaty zobaczymy ile osób z A2 od Konina do Warszawy wybierze kontynuację 92 . Cyt. „ale dla Kalisza czy Ostrowa będzie to wykluczenie w klasycznej postaci.” A co mnie interesuje wasz łódzki przydupas Kalisz ??? Mnie np. interesują Kielce czy Radom albo Opole . Tam kosmosów się nie planuje. Dlaczego cała Polska ma się podporządkowywać jedynie pod problemy i wykluczenia Łodzi i Kalisza ???? Albo robimy mega układ KDP dla wszystkich który tu proponowałem albo w ogóle . Nie bardzo wiem dlaczego Polska ma rozwiązywać problemy nieudolnej Łodzi i Kalisza ??? Co mnie obchodzi wasze wykluczenie skoro was nie obchodzi wykluczenie innych. @ejże
Cyt „Kolejna sprawa to to, że potencjalne straty na wiedence czy linii radomskiej można łatwo zrekompensować poprzez ich znaczenie w innych relacjach. I tak Warszawa-Katowice przez wiedenkę niewątpliwie zanikło, ale na odc. Warszawa-Częstochowa można tamtą relację zastąpić relacją Warszawa-Opole,” Kolejna sprawa to to, że potencjalne straty na linii kaliskiej można łatwo zrekompensować poprzez ich znaczenie w innych relacjach. I tak Warszawa- Wrocław linią kaliską niewątpliwie zanikło, ale na odc. Warszawa- Kalisz można tamtą relację zastąpić relacją Warszawa- Zielona Góra przez Krotoszyn Leszno :D :D :D :D Poza tym dalej nie wiem co Kalisz i Łódź mają wspólnego z trasą Poznań- Warszawa ??? Kielce i Radom w większym stopniu leżą na naturalnej trasie Kraków - Warszawa niż Kalisz i Łódź na trasie Poznań- Warszawa Dodatkowo warto wspomnieć, że na oferta TLK Warszawa- Wrocław na linii kaliskiej w dla Łodzi i Kalisza rzeczywiście mocno znikała na rzecz konkurencyjnej trasy i to nie na zasadzie dziczy IR/TLK na linii ekspresowej typu CMK , tylko w zderzeniu z konkurencyjną trasą przez Piotrków Trybunalski Częstochowę Lubliniec Opole również w segmencie TLK. Boczne uwzględnienie Łodzi w Koluszkach na trasie Warszawa – Częstochowa – Opole - Wrocław również okazuje słaby potencjał Łodzi, ponieważ gdyby wiedenka biegła przez samą Łódź lobby łódzkie twierdziło by, że to jeździ dzięki Łodzi. Tylko że trasa Warszawa – Łódź- Częstochowa – Opole – Wrocław jest silniejsza od trasy Warszawa Łódź – Kalisz – Wrocław i łodzianie po prostu preferują trasę przez Częstochowę Opole . Tylko te wstrętne Koluszki jak papierek lakmusowy pokazują znowu co innego. Cyt. „W przypadku lk 14 mamy tym czasem zarówno odebranie szans na rozwój ruchu dalekobieżnego jak i brak silnego ruchu regionalnego na całym odcinku Sieradz-Wrocław.” Skoro kompromitujecie się wraz ze swoim przydupasem Kaliszem przegrywając z trasą przez Częstochowę Opole gdzie suma miast na szlaku nie pokrywa mieszkańców samej tylko Łodzi i brakuje drugiego Opola, a gdzie w tym wszystkim metropolia Kalisz Ostrów Wlkp. Sieradz który ma mieć stację KDP - to co jak kochanieńki wam poradzę ??? Radźcie sobie - skoro takie rady zalecacie Kielcom i Radomiowi wciskając kit w postaci ruchu Lublin Kraków. I co to ma wspólnego z ofertą z Kielc do Warszawy. Cyt. „W imię idiotycznego celu dowartościowania CMK o trzeci filar proponuje się wydłużenie relacji Warszawa-Wrocław o prawie 100km i skazuje naturalny ciąg komunikacyjny na wegetację.” W imię taniego i efektywnego skrócenia czasu Warszawa - Wrocław . Poza tym trzeba przecież dowartościować polną CMK trzecim filarem - skoro mamy kontynuować polną zabawę. Cyt. „ Z prawidłowym rozwojem SIECI krajowej nie ma to nic wspólnego.” A CMK w takim razie ma ??? No chyba nie. Tylko dla ciebie jak to określasz z prawidłowym rozwojem SIECI krajowej jest tylko to wspólne co można wykorzystać na potrzeby Łodzi . CMK jest dobra tylko wtedy gdy posłuży Łodzi dla połączeń Kraków – Poznań. Natomiast jeżeli miała by posłużyć na potrzeby połączeń Warszawa – Wrocław w tedy jest zła. Typowy Łodzio-centryczny punkt widzenia. Próbowałem rzeczowo dyskutować. Próbowałem. Jak zwykle okazało się, że kontrargumenty kolegi K 65 można skwitować tylko jednym określeniem. Jest to schizofreniczne pie.....nie.
Andzia:
"O matko, Robert Wyszyński pisze Z SENSEM i całkiem rozsądnie!!! Szok i niedowierzanie, zdumienie i oszołomienie, cała noc nieprzespana. I co ja mam teraz zrobić, droga redakcjo???" ZGOLIĆ WONSA :-))) I wziąć nasenną tabletkę - po czym popić piwem :-) Cieszę się że się podoba. Małpka z buszu dziękować Andzi! :-P Ale ja jestem ciekawy czy zgadzacie się z użytymi argumentami oraz propozycjami (gospodarowania szmalem modernizacyjnym) czy też nie. O tym warto podyskutować, choć mapki s-f czy linki z Afryki też są fajne :-)
To jest pytanie całkiem poważne - także do vipów kolejowych. Koszty wielu odcinków są PRZESZACOWANE (jak na dziś) i bardzo dobrze o tym wiecie. Kwestia, czy znowu pozwolimy na próbą odebrania szmalu kolei, czy wykorzystamy - nie tylko na moderny i rewitalizacje. PS. Do Kolejarza USA. A gdzież to ja "obrażam" zacną Afrykę? Zastosowałem tylko prostą metaforkę o spragnionych słoniach i mądralińskiej małpce z buszu (czyli mnie). Czyż busz nie jest piękny? JEST! Surowa natura nieskażona cywilizacją. A!
No i w tej Afryce już realnie KDP BUDUJĄ!!! takie na 300 km/h. Wiem, wiem. A u nas dopiero... "chcą"... Ten symboliczno-metaforyczny "busz" mi imponuje! Jest rok 2025. A atmosferze ogólnonarodowej euforii powstaje właśnie polska sieć kolei dużych prędkości. Choć Łódź jest tylko przystankiem na tej trasie, to z uwagi na ogół inwestycji (dworzec, tunele) oraz znaczenie budowy dla miasta, odciętego dotąd od krajowej sieci kolejowej wszyscy koncentrują się na mieście. W Łodzi też dochodzi do uroczystego przecięcia wstęgi sygnalizującego koniec budowy. Wśród gości panowie w wieku już emerytalnym, którzy jednak mieli w odpowiednim czasie odwagę myśleć perspektywicznie i uchronili Polskę przed ponad półwiecznym zapóźnieniem cywilizacyjnym, jakim byłby dalszy brak szybkiej kolei w tak dużym europejskim kraju. Siwe włosy Jacka Wesołowskiego, Jana Raczyńskiego i Andrzeja Massela wzbudzają zasłużony szacunek wśród gości zgromadzonych na dworcu Łódź Fabryczna. Niestety nagle na peron wpada szaleniec, który krzyczy na głos, że protestuje przeciwko budowie KDP w Łodzi, która "kompromituje się na każdym kroku i nie zasługuje na to". Oblewa się benzyną ukradzioną z jednej z cystern DEC-u i w staje w płomieniach. Szybka akcja odpowiednich służb pozwala uratować szaleńca, choć odniesione obrażenia nie rokują nadziei na normalne życie. Frustratem okazuje się anonim, miłośnik kolei niskich prędkości znany w internecie jako Kolejarz 65. Od lat uprawiał on internetową agresję w stosunku do Łodzi i jej mieszkańców. Wszyscy myśleli jednak, że to tylko pewne odchylenie, niegroźny, choć irytujący bzik. Niestety rzeczywistość okazuje się być inna.... "Jestem zrozpaczony. Nie wierzę w to, co się stało" - mówi dziennikarz prasy branżowej Robert Wyszyński, przypadkowo poturbowany na peronie dworca fabrycznego przez płonącego szaleńca. "Jak mogliśmy być tak lekkomyślni" - przyznaje z przerażaniem. Odratowany frustrat został przetransportowany do łódzkiego szpitala dla obłąkanych. W zeznaniach nie potrafił uzasadnić swej decyzji, wspominał tylko o tajemniczym łódzkim lobby, które miało jego zdaniem doprowadzić do upadku Polski, a następnie sprzedać ją Żydom i Niemcom....
Mijają lata. KDP w sondażu opublikowanym przez OBOP ponad połowa Polaków uznaje budowę KDP za największe osiągnięcie cywilizacyjne Polski w XXI wieku. Tymczasem młody dziennikarz Antoni Vlak postanawia odszukać zapomnianego już nieco frustrata. Po wielomiesięcznych negocjacjach z władzami szpitala dochodzi do spotkania. Niestety jedyne słowa jakie wypowiada w rozmowie pacjent K 65 brzmią "lobby, Óć, lobby, Óć, Kalety, lobby, Óć, Radom, zupa".... @ejże
Bardzo merytorycznie dyskutowałem . Podstawiałem do twoich zdań inne zmienne. Zamiast Częstochowa Łódź (w kontekście Katowice – Warszawa) czy Kielce Radom podstawiałem do zdania Kalisz i Łódź . Prawda w oczy kłuła , merytorycznie każda teza precyzyjnie obalana, po raz kolejny dotarło i zabolało. Cóż argumentów zabrakło, bo przerosło to niedorozwinięte intelektualnie dziecko to zaczęły się odzywki rodem z bałuckiego rynsztoka. Cyt. „Jak zwykle okazało się, że kontrargumenty kolegi K 65 można skwitować tylko jednym określeniem. Jest to schizofreniczne pie.....nie.” Cóż tu komentować. Wystarczy spojrzeć na moją argumentację merytoryczną i troskę w szczegółowym wyjaśnianiu każdego zarzutu i reakcję w ostatnim poście osobnika @ ejże. Prościej jest napisać jedno zdanie typu „schizofreniczne pie.....nie.” niż merytorycznie się odnieść. Poza tym te wypowiedzi @ejże to jakieś interpretacja zjawisk w faktów na zasadzie „sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po łódzkiej stronie” . To co służy Łodzi jest dobre bez względu na koszty dla innych ośrodków , bez względu spójność danych rozwiązań i bez względu na istnienie sytuacji analogicznych. Typowa schizofrenia poglądowa – z tym że w interesie mojej Łódzkiej d… Osobnik @ejże użył właściwego słowa z tym, że szkoda że sam nie ma świadomości , że w odniesieniu do sobie . Czy ma tego świadomość ??? Trudno powiedzieć , co siedzi w głowie tak zaślepionego łodzio-centryka, który każdą rzecz rozpatruje pod kątem czy coś służy Łodzi czy nie i w swobodnej interpretacji jest gotowy udowadniać Ziemia się kręci wokół Łodzi – jako centrum wszechświata. Jeszcze jedno: ponieważ zdaniem naszego paranoika Koluszki można traktować jako stację obsługującą Łódź żądam, by na okres pół roku Kraków był obsługiwany tylko przez Trzebinię, Katowice tylko przez Ząbkowice, Wrocław tylko przez Legnicę, a Poznań tylko przez Swarzędz. I niech minister kolei powie mieszkańcom tych miast "o co Wam chodzi, przecież macie stację 30km od centrum"
:D Fantastyczny tekst. Twoj najlepszy, bo podwaza sens modernizacji. Prosty jak drut odcinek Opole-KK-Gliwice i na tych 31km koszt 1km 14-15mln Euro!!
Wroclaw-Klodzko 95km 6.5mln Euro/km. Warto dorzucic ekrany niepotrzebne. Ogolnie dyskutanci przeszli bokiem wobec Twoich argumentow-czy to lobby przewalaczy kasiory? Po chustek te LCS-y na E-20? Nie ma wiekszych problemow? Moderna Zawiercie-Chorzow ma byc w czasie rozkrecania Pendolino. Na 4 lata zegnajcie 2:05 na Wawa-Kat. Jaki jest koszt na 1km moderny Psary-Kozlow? Ogolnie szokujace plany, ktore potwierdzaja moja opinie na temat wygodnego zerowania lobby na sieci zmniejszonej do 6000-8000km. Zawsze przy takich kosztach sie wyzyje. Kolej juz dawno stracila swoja misje przewozowa na rzecz bycia sama dla siebie ''udawaczka kolei w Polsce''. Jedna uwaga: jestes pewien niemieckiego grzania na klasycznej sygnalizacji? Tam do v-100 nie musi byc kabinowki. V-100-160 PZB. Powyzej v-160 LZB. Kolejarz 65-nie spamuj! @ejże
Cyt. „Frustratem okazuje się anonim, miłośnik kolei niskich prędkości znany w internecie jako Kolejarz 65. Od lat uprawiał on internetową agresję w stosunku do Łodzi i jej mieszkańców.” Od lat agresję wobec Łodzi uprawiali gierkowscy planiści . Człowieku stuknij się w swój pusty łeb. To że z kimś nie chce się zadawać i robić interesów bo nie mam z tego korzyści, to nie oznacza, że pałam do niego agresją. To raczej statystyczny dziad łódzki - reprezentowany przez łódzkich polityków i lobbystów jest nachalnym, narzucającym się agresorem. Człowieku po tym tekście stwierdzam jedno : jesteś obłąkany, a może nawet opętany. Druga sprawa- do Łodzi nie jeżdżę, bo się boję w razie zdarzeń losowych łowców skór z łódzkiego pogotowia. Szkoda mojego czasu na polemikę z Tobą. Jedyna skuteczna metoda twojego leczenia to wpatrywanie się w mapę @Kowla M . i próba ograniczenia drgawek padaczkowych do jakich niewątpliwie niebieskie kreski na niej narysowane cię doprowadzają. ejże
Jest rok 2025. A atmosferze ogólnonarodowej euforii powstaje właśnie polska sieć kolei dużych prędkości. ------------------------------------------------ Jest rok 2025, stacja New York. Emeryt z USA, kolejarz Amtrak udaje się do Polski pociągiem. A: Poproszę bilet na Sypialny z New York do Krakowa. B: Mamy jeszcze parę wolnych biletów na KDP z New York na Sypialny I klasy, przez Tunel pod Cieśniną Beringa, przez Rosję, Ukrainę, ale tylko do Przemyśla. Długość 27 tys. kilometrów, czas przejazdu 14 dni, $1250 dolarów za łózko. A: A nie ma jakiegoś KDP z Przemyśla do Krakowa?. B: Od Przemyśla musi już kolejarz emeryt łapać okazje!, jakiś prywatny BUS do Krakowa. Polskie koleje już nie istnieją, pozostały tylko dworce kolejowe jako Muzeum. Można je zwiedzać za opłata. A: A ile kosztuje zwiedzenie Muzeum Polskich Dworców?. B: Przykro mi, ale nie mogę się połączyć z polska spółka Dworzec Polski. Pan Jacek Prześluga, jest już na emeryturze. No i nie widac Wawa-Radom.
I bylo robic Skierki-Koluchy dla niejezdzonych v-140? 130 dalo by po rewitalce. Bylo wymieniac dobre srk? Ogolnie na Zachodzie v-120 jest tym od lat 60-tych czym dla nas gomulkowsko-gierkowskie v-120. Mialo byc v-160, tam gdzie geometria pozwala to jedzie sie do maks dla uwarunkowan wspolnych kolei klasycznej.
Fajnie o tych sloniach. Kilka dni temu byl dokument o bezodplywowej delcie Okawango na pustyni Kalaghari w Botswanie. Slonie wedrowaly do wodopoju w burzy piaskowej na pustyni. Nasze slonie nie musza wedrowac, maja pelne koryto unijnej manny. @ ejże
Cyt. „na okres pół roku Kraków był obsługiwany tylko przez Trzebinię, Katowice tylko przez Ząbkowice, Wrocław tylko przez Legnicę, a Poznań tylko przez Swarzędz.” Pragę poinformować opętanego łodzianina i dyletanta kolejowego @ejże , że wymienione w Pana wniosku miasta : Kraków, Katowice , Wrocław i Poznań nie potrzebują stacji transferowych, ponieważ samodzielnie generują ofertę bez względu na korytarzowe lub nie-korytarzowe położenie. To raczej w/w miasta : Trzebienia, Ząbkowice , Legnica czy Swarzędz są uzależnione od posiadania oferty generowanej przez Kraków, Katowice , Wrocław i Poznań. W tym miejscu należy nadmienić , że Legnica nie znajduje się w odległości 30 km od Wrocławia tylko większej. Z inną sytuacją mamy do czynienia w przypadku Łodzi. To miasto slumsów , biedy, brudu i bezrobocia ze względu na swoją słabą pozycję ekonomiczną i brak możliwości generowania własnej oferty autonomicznej TLK, nie mówiąc o segmencie kwalifikowanym EX/IC oraz trwającą kilkadziesiąt lat kompromitację nawet w korytarzowych sytuacjach w swoich naturalnych ciągach Wrocław – Warszawa & Katowice – Uć- Bydgoszcz- Gdynia musi zostać wspomożone poprzez wprowadzenie transferu przesiadkowego do pod- uckiej dzielnicy Koluszki, korzystającej z korytarzowość TLK Warszawa- Częstochowa –Katowice / Wrocław, gdyż w przeciwnym wypadku mielibyśmy do czynienia z wykluczeniem komunikacyjnym tegoż miasta. Stąd wniosek pański pozostawiam bez rozpoznania, a obecny model komunikowania Łodzi poprzez Koluszki należy uznać za w pełni uzasadniony. Z poważaniem Podsekretarz Stanu ds. Transportu Kolejowego Profesor Doktor Habilitowany – dla ciebie łódzki chamie - Kolejarz 65 @Adam Z
A kto tu spamuje i przerwał merytoryczną dyskusję ??? Chyba nie ja. TGV w Siedlcach - 1995 rok
http://www.youtube.com/watch?v=xyKBAohu8vg Robert Wyszyński
Myślę, że z Twoimi argumentami, nie zgodzi się tylko ten, który bezpośrednio się żywi z koryta pod nazwą "modernizacja",czyli ... "dealer oraz producent Maybachów". Znajdź jeszcze sposób na wykorzenienie z mentalności Polaków podłej cechy kombinatorstwa i głupiego cwaniactwa, a zaszczepienie elementarnej uczciwości, to zostaniesz ozłocony. Zostaniesz naszym "złotym cielcem", słusznie zresztą ;);) P.S. ejże : bezrobotny breslałer,falsiafiak z "wyboru" 1:0 (do przerwy) Już kiedś napisałem.
Od nowego rozkładu jazdy czas podróży między Olsztnem a Bydgoszczą wynosić będzie 4h26min. Po za tym kolej przygotowała dla nas coś takiego: \"znalazłem to na forum\" Kiedy wpisuje po 11grudnia połączenia Olsztyn-Bydgoszcz czasowo wychodzi to tak: Jadąc pociagiem IR 57110 musze tym pociągiem jechać z Olsztyna do Inowrocławia!!! (Inowrocław przyjazd 11:06) i czekać w Inowrocławiu do 12:23 na pociąg TLK. Łączny czas jazdy 5h02min. Czy nie można by było zrobić tak, że pociag IR 57110 jedzie planowo i jest w Toruniu Głównym o godzinie 10:21 i po nim dopiero jedzie dalej Regio do Bydgoszczy. Bo teraz mamy stuację że o 10:20 do Bydgoszczy odjeżdza pociag 4033 i brakuje minuty na skomunikowanie. I JAK TU BYĆ ZA KDP SKORO JEST TAKA PATOLOGIA???... @kolejarz 65
Tekst jest o mega kosztach modernizacji dla v-160, a ty piszesz o Lodzi kontra reszta swiata i walkujesz kwestje polaczen i relacji przewozowych. Zreszta ten tekst Roberta ma drugie dno. Jest artykulacja watpliwosci madrych ludzi w PLK dla ktorych taka polityka jest antykolejowa i anty gospodarna. Zaoszczedzone srodki niekoniecznie musza isc na Ygreka. Moga isc na NG innych lini i na przytomne male projekty wielkich korzysci. LCS Kutno 600mln zl, a na rewitalke Kutno-Zgierz bedzie? Wolalbym budowe lini piekielnej zamiast tej drogiej grandy. Kwestie partycypacji drogowki w utrzymaniu przejazdow nadal nie zalatwione, ceny SSP nadal z ksiezyca wywalone przez lobby w kosmos. 20-stki na przejazdach kwitna. Kolei mozemy nie posiadac (bo na co komu taka kolej), ale rynek dla branz okolokolejowych zawsze sie wyzywi. Nadal PLK bedzie sponsorowac budowe drog objazdowych i wiaduktow dla samochodziarzy? Czy argumenty o tym ze KDP wykonczy wiele lini kolejowych jest zasadny w sytuacji gdy drogie modernizacje sa prowadzone kosztem utrzymania wielu innych nie mniej waznych lini? Jak dla was wampirzyca jest KDP tak dla mnie te dupowate modernizacje za 6.5-14mln Euro/km. Kolejarz65
Co do połączeń Warszawa - Uć - Kalisz - Ostrów Wlkp. - Leszno - Nowa Sól - Zielona Góra podpisuję się rękami i nogami! Brakuje takich połaczeń - tylko niech wyremontowany zostanie szlak od Uci, bo prędkości beznadziejne... @Hermann
Predkości sa beznadziejne w całym kraju. Jednak różnica jest taka, że inne ośrodki potrafia a Łódź nie potrafi. Na tym polega problem a nie na beznadziejny predkosciach. A pociagi z Wawy do Zielonej tak czy owak walić beda przez Poznań z powodu silnego pośrednika na tej trasie, co do trasy o której piszesz to raczej ruch lokalny i towarowy ma tam racje bytu. @ejże
Swietna historyjke opowiedziałes tylko żeby to wszystko nie obrociło sie przeciwko Tobie w przypadku przeprojektowania KaDePe za 10 lat gdy wstegi ramion KaDePe w 2030 (nie 2025) roku beda przecinane 60 km na północ od Łodzi i 80-100 km na południe od Łodzi co jest w przypadku tak odległej przyszłości i przesilenia politycznego w 50% prawdopodobne. @Tadeusz Licznerski
Trasa z Bydgoszczy do Olsztyna jest mało ważna a juz tymbardziej jej usprawnienie w relacji Bydgoszcz-Olsztyn w zderzeniu z tak "waznymi" inwestycjami i polska racja stanu jak KaDePe ŁÓDŹ za 30 mld zł plus Kosmodrom skromnie nazywanym podziemnym dworcem Łódź Fabryczna za 2 mld zł plus kilkoma podziemnymi tunelami za kolejne kilka miliardów. Panie Tadeuszu Pan niech sobie jezdzi busem, samochodem, albo na hulajnodze z Bydgoszczy do Olsztyna :PP Ważniejszy jest skok cywilizacyjny na ślepym ygreku. :) podstawowymi problemami towarzyszącymi wdrażaniu KDP :
- zbyt duża liczba studiów wykonalności - znaczne upolitycznienie - oczko w głowie Grabarczyka i oczekiwanie KDP dfo trójmiasta i wyrzucenia Ygreka do kosza w związku z wypowiedzią Nowaka budowa KDPO to skomplikowany proces trwający kilka kadencji rządów - niechęć unii do dofinasowania - istnieje ryzyko niedokończonej inwestycji podobnie jak na kaliskim lub całkowitej rezygnacji jak w przypadku łódzkiego metra @Adam Z
Cyt. „Tekst jest o mega kosztach modernizacji dla v-160, a ty piszesz o Lodzi kontra reszta swiata i walkujesz kwestje polaczen i relacji przewozowych.” To nie ja rozpocząłem kwestię rzekomego wykluczenia komunikacyjnego Łodzi przez moją koncepcję Warszawa – Wrocław tylko ten trzęsący się Łodzio-centryk @ejże. Jakoś wykluczenie przez CMK mu nie przeszkadza w relacji warszawsko- katowickiej (jednocześnie domaga się odgięcia pod Uć relacji poznańsko- warszawskiej), a z drugiej strony przeszkadza mu wykorzystanie CMK dla relacji warszawsko- wrocławskiej w ramach niskich kosztów i prostego podłączenia się Wrocławia pod i tak istniejący system . Także to nie ja zbaczam z tematu. Poza tym w tekście jest wspomniana jest moja koncepcja, która została podważona przez kogoś kto chce czerpać podobne korzyści z rozwiązań „wykluczenia komunikacyjnego” pod warunkiem że nie dotyczy to Łodzi albo da się coś przeprogramować pod Uć vide CMK . Także nie do mnie zarzuty Autor: Hermann
Ale kolej konwencjonalna 120 km/h i segment TLK jest poniżej godności pewnych osób, zwłaszcza biedoty łódzkiej żądającej KDP i publikującej tego teksty o 2025 r. jak @ejże, które świadczą o zaawansowanym formie zacietrzewienia i majaczenia KDP – owego i postawy roszczeniowej „nam się należy KDP” i to w dodatku na cudzy koszt. Tutaj chodzi żeby dobrze skomunikować ze sobą 2 pociągi ten samej spółki, i czas przejazdu będzie w okolicach 3h30min. I to jest ok, a nie ze pociag jedzie przez Inowrocław. Może niedługo będę jeździł z Olsztyna do Bydgoszczy przez Gdynię...
Swoją drogą,kiedy naprawa linii 353 od Inowrocławia w stronę Olsztyna? Busów i PKSów z Olsztyna do Bydgoszczy nie ma. Nie da się robic 20km rocznie???? "Z poważaniem
Podsekretarz Stanu ds. Transportu Kolejowego Profesor Doktor Habilitowany – dla ciebie łódzki chamie - Kolejarz 65 " Z K 65 jest taki profesor jak ze mnie kolejarz :P "Ale kolej konwencjonalna 120 km/h i segment TLK jest poniżej godności pewnych osób, zwłaszcza biedoty łódzkiej żądającej KDP i publikującej tego teksty o 2025 r. jak @ejże, które świadczą o zaawansowanym formie zacietrzewienia i majaczenia KDP – owego i postawy roszczeniowej „nam się należy KDP” i to w dodatku na cudzy koszt. "
Napisał facet, który domaga się przedłużenia o 40km CMK, która koleją konwencjonalną nie jest hahahahahaha cyt @fastcracker
"- znaczne upolitycznienie - oczko w głowie Grabarczyka i oczekiwanie KDP dfo trójmiasta i wyrzucenia Ygreka do kosza w związku z wypowiedzią Nowaka budowa KDPO to skomplikowany proces trwający kilka kadencji rządów" @fastcracker, możesz określić o jaką wypowiedź Nowaka chodzi? @ Marcin B.
Aż tak stronniczy jako łodzianin jesteś ??? Ja nie publikuję tekstów typu , że w 2016 r. na dworzec główny we Wrocławiu , na peron 3 wkroczył jakiś łódzki uzbrojony szaleniec , który zaatakował maszynistę wracającego z klopa w wagonie do Tuarusa mającego za chwile poprowadzić kurs IC FREDRO do Warszawy Wschodniej kaletówką CMK . Kiedy obaliłem wszystkie jego łódzkie naciągane interpretacje, z których wynikała całkowita niespójność poglądowa i niespójne uzasadnianie wszystkiego, relatywizm , oportunizm (choć nie wiem czy ten osobnik wie, co oznaczają te pojęcia) przepychanie łódzkich projektów po najmniejszej linii oporu, aby wyszło na łódzkie to mnie zaatakował ad personam. Jeżeli Ciebie tego typu argumentacja przekonuje jako odpowiedź na merytoryczny post powyżej, w którym nawet powstrzymałem się od wypominania oczywistych rzeczy dotyczących Łodzi jak syndrom „3 razy B” , tylko skupiłem się na ciągach komunikacyjnych i zachodzących analogii to gratuluje łódzkiego obiektywizmu. Robert o drogich modernach a wy o Ygreku pierd... Widac ze wam te miliardy wydane na 160 nie przeszkadzaja. I jeszcze bzdzenie wasc Jakuba upierdalajacego wina Lodz za rozrypajaca sie linie Bydgoszcz/Inowroclaw-Torun-Ilawa-Olsztyn.
Naprawde slepe napierdalanko nie trafiajace w rzeczywiste mechanizmy niegospodarnosci na kolei. Obsesja anty-kadepowa zamydla wam oczy jak picka. Najwazniejsze panocki bysmy do usranej ladowali 6-14mln euro/km modernizacji do v-160. Jestem takim samym przeciwnikiem drogich modernizacji uwalajacych linie drugorzedne tak jak wy jestescie wrogami KDP. ''Ważniejszy jest skok cywilizacyjny na ślepym ygreku'' Najwazniejszy jest skok cywilizacyjny na slepym ladowaniu mega kasy w stand 160 z elementami podtorza i wielkiego halo na 220, bo nasi kolejarze nauczli sie v-120 i na wiecej musza budowac od nowa linie w tym samym sladzie. Kilkaset milionow na LCS tam, kilkaset tu. My sa bogate, my sa pany. A pozniej skomlenie o ujebanie sieci do 8000km bo PLK nie stac na utrzymanie niezelektryfikowanej jednotorowki na v-80-100, ktorej utrzymanie koszuje rocznie za kilometr nie wiecej jak 35-40 tys zlotych, ktorych to pieniedzy te trasy raczej te linie nie widza bo trzeba machnac fajerwerk na E-cos tam, i na takich wacikach chce sie oszczedzac, toz to PLK pada pod naporem takich kosztow ;-) "Kiedy obaliłem wszystkie jego łódzkie naciągane interpretacje, z których wynikała całkowita niespójność poglądowa i niespójne uzasadnianie wszystkiego, relatywizm , oportunizm (choć nie wiem czy ten osobnik wie, co oznaczają te pojęcia) przepychanie łódzkich projektów po najmniejszej linii oporu, aby wyszło na łódzkie to mnie zaatakował ad personam.
Jeżeli Ciebie tego typu argumentacja przekonuje jako odpowiedź na merytoryczny post powyżej, w którym nawet powstrzymałem się od wypominania oczywistych rzeczy dotyczących Łodzi jak syndrom „3 razy B” , tylko skupiłem się na ciągach komunikacyjnych i zachodzących analogii to gratuluje łódzkiego obiektywizmu. " Nic misiu nie obaliłeś. Wymyślając sobie absurdalne relacje typu Warszawa-Zielona Góra przez Łódź oraz udowadniając, że Koluszki obsługują niby milionową aglomerację położoną 30km na zachód od nich osiągasz poziom dyskusji za pomocą którego mógłbyś pewnie obalić pół litra gorzały w pojedynkę, ale nie argumenty przeciwników :P @ejże
Cyt. „Napisał facet, który domaga się przedłużenia o 40km CMK, która koleją konwencjonalną nie jest” Napisał facet który domaga się wybudowania od podstaw 470 km KDP przez Łódź w sytuacji kiedy miasto nie spełnia nawet kryteriów na priorytet modernizacyjny linii klasycznych, bo w czasach historycznych generowało w analogicznych przypadkach nieproporcjonalnie mniejszą ilość połączeń niż inne miasta oczekujące na modernizację linii klasycznych Napisał facet, który jest odwróceniem Pana Boga, który jak wiadomo jest nieograniczenie miłosierny :P
Checie KDP do Łodzi a linia nr 14 na ternie IZ ŁÓDŹ to jakaś kpina - na odcinku 38 km mamy 8 ograniczen do 20km/h z powodu przekroczonego iloczynu lub braku obslugi przejazdu, dwie czterdziestki na zly stan toru oraz trzy trzydziestki w peronach stacji. IZ Ostrów będzie rewitalizowało odcinek Grabowno-Wrocław w przyszłym roku może warto wtedy również przywrócić stówkę bez ograniczeń od Gajewnik do Łodzi Kaliskiej?
http://img444.imageshack.us/img444/4423/123jpf.jpg Tu macie skan z zeszytu na nowy RJ. Moge tylko powiedziec ze jedynymi ograniczeniami od Ostrowa do Zdunskiej Woli jest 50km/h przez łuki w Kaliszu (spokojnie mozna tam 80km/h osiagnac po remoncie toru) i wjazd do Sieradza od strony Łodzi (most, rozjazdy). Niestety potem wleczemy sie z dwudziestkami od Gajewnik do samej Łodzi... Moze najpierw zainteresujemy sie tym co jest a potem zaczniemy budowac jakies KaDePe. BTW z Ostrowa do Poznania na linii 272 tez mamy w sumie stale 120km/h po torze nr 2 a Igrek ma dublowac rowniez ta linie... @ejże
Cyt. „Wymyślając sobie absurdalne relacje typu Warszawa-Zielona Góra przez Łódź” Podobnie jak ty każesz Częstochowie bazować na korytarzowości Warszawa- Opole. W czym problem, aby 1,2 mln aglomeracja Łódź i z olbrzymi potencjałem jej przydupas Kalisz generowały sobie relacje Łódź – Wrocław we własnym zakresie nie korzystając z korytarzowości warszawsko- wrocławskiej, tym bardziej nie wiem po co wyciągasz łapy po korytarzowość poznańsko- warszawską ??? Tym bardziej w relacji Łódź – Poznań Uć powinna generować swoją ofertę . Uć Fabryczna - Koluszki to 26 km z Widzewa to tylko 21 km, od granicy miasta Uć tylko 16 km. Skoro 1,2 aglomeracja roszczeniowej biedoty łódzkiej nie potrafi generować własnej oferty to niech korzysta z pod- uckiej stacji transferowej Koluszki. Dlaczego trasa Warszawa – Wrocław przez Częstochowę wiodąca przez łódzką dzielnicę Koluszki wygrywa ilością połączeń z trasą wiodącą przez centrum Łodzi i metropolię KDP ową Kalisz doprawdy nie jestem w stanie zrozumieć. Lepszy rydz (Koluszki) - niż nic. Skoro się nie potraficie generować ani własnej oferty do Katowic, słabo radzicie sobie na korytarzowości Gdynia – Bydgoszcz – Katowice oraz przegrywacie na naturalnym ciągu Warszawa – Wrocław trasą przez Częstochowę Opole to co ja poradzę ??? Przecież jestem tylko zatroskany o wasze uckie dobro. Adam Z:
"Jedna uwaga: jestes pewien niemieckiego grzania na klasycznej sygnalizacji? Tam do v-100 nie musi byc kabinowki. V-100-160 PZB. Powyzej v-160 LZB." Widać to na wielu filmach Bahn TV z kabin. Sporo kształtówek, w tym na liniach elektrycznych. A jak to jest uzależnione z sygnalizacją kabinową (PZB), to nie mam pojęcia. Ale chyba jakoś jest. Powyżej 160 km/h nie ma kształtówek. Do Adama Z i innych
Warszawa - Radom - jak na razie - ma być robiona w TEJ perspektywie poisia. Podobnie jak Odrzanka i część Węglówki i inne rewitalizacji-moderny (już robione: Bydgoszcz - Tczew, Gliwice Łabędy - Strzelce - Opole Groszowice, Czempiń - Rawicz, Bydzia - Toruń itp.), stąd ich nie ma następnej perspektywie. Myślę za ok. miesiąc poznamy listę kolejnych rewitalek na TĄ perspektywę (tzn do końca 2014 roku). Nie, nie nie. Owszem jesli mozna zaoszczedzić na modernizacjach to ok - ale środki dac na dalsze prace ratunkowe linii dojazdowych do aglomeracji (łącznie z takimi Katowice - Oświęcim itp)
Na KDP zabrać gdzie indziej. Moze środki zaoszczadzone przy budowie autostrad;) Matołek 65 próbuje teraz wmówić, że Łódź "słabo sobie radzi" w relacji do Wrocławia w porównaniu z wiedenką. To ciekawe zwłaszcza, że z Łodzi do Wrocławia jeździ 5 par pociągów na dzień, a wiedenką tylko 4. Jak brakuje argumentów zaczyna się kłamać, nieprawdaż???
Już kwestię tego jak wyobraża on sobie realizację pomysłu by łodzianie jeździli do Wrocławia z Koluszek skoro z Łodzi Kaliskiej do Wrocławia jeździ się o pół godziny szybciej łaskawie przemilczę Ale najciekawsze jest stwierdzenie o "słabym radzeniu sobie Łodzi" w relacji północ - południe. 6 par (trzy do Katowic i trzy do Krakowa przez Częstochowę) dziennie to dla K 65 słabo. Ciekawe co by powiedział ludziom mieszkającym przy węglówce :P @ejże
5 par Wrocław - Łódź? możliwe, nie mam czasu ani ochoty tego sprawdzać ale w porównywalnych relacjach, (w sensie ilości mieszkańców miast docelowych i odległości) tj. Wrocław - Poznań, Wrocław - Katowice mamy po KILKANAŚCIE par pociągów dziennie i to w różnorakim segmencie, od osobowych (REGIO) do EIC. Tylko dlatego, że istnieje wspólny interes miast docelowych w przemieszczaniu się w dwie strony, w przypadku Łodzi takiej zależności nie ma. kolejna rzecz, czyli bezsens puszczania pociągów Wro - W-wa 440 km trasą tzw. "kaletówką". A co z bezsensem puszczania pociągów EIC podobnym, jak Ty to piszesz "rogalem" do Poznania (KDP "Y")? nie widzisz tutaj bezsensu? wroclaw-lodz
TLK61110 05:03 z Wroclawia TLK61102 09:03 z Wroclawia TLK61100 16:00 z Wrocławia lodz-wroclaw TLK16101 11:52 we Wrocławiu TLK16103 16:49 we Wrocławiu TLK16111 19:54 we Wrocławiu TLK16107 23:53 we Wrocławiu wroclaw-czestochowa TLK61112 04:26 z Wrocławia TLK61104 08:26 z Wrocławia TLK61108 12:26 z Wrocławia TLK61106 15:02 z Wrocławia TLK61200 22:42 z Wrocławia czestochowa-wroclaw TLK16201 05:47 we Wrocławiu TLK16109 13:35 we Wrocławiu TLK16105 18:35 we Wrocławiu TLK16113 22:30 we Wrocławiu @ Michał K.
Te kilkanaście par w relacjach typu Wrocław-Poznań czy Wrocław-Katowice wynika tylko z tego, że miasta te leżą na wspólnym korytarzu transportowym. Z tych kilkunastu pociągów bardzo mało to takie, które łączą ze sobą tylko Wrocław i Katowice. Są to wszystko niemal wyłącznie relacje dalekobieżne. Ponieważ Łódź z racji swego patologicznego położenia w krajowej sieci kolejowej znajduje się poza jakimkolwiek korytarzem to i liczba pociągów jest mniejsza. Ot co Kolejna sprawa to to, że wydłużając linię Poznań-Warszawa o 50km zyskujemy w zamian obsługę Łodzi oraz Kalisza. Po stronie strat mamy zaś tylko Konin i Kutno - z całym szacunkiem ośrodki zupełnie nieporównywalne. Podobnie w relacji wrocławskiej dzięki budowie igreka nie powodujemy z zasadzie żadnych strat w obsłudze miast i aglomeracji znajdujących się na szlaku. Jednocześnie skracamy trasę Warszawa-Wrocław do 350km (w linii prostej jest to 300km). Nie sposób stawiać w jednym rzędzie wydłużenia relacji Poznań-Warszawa o około 50km w stosunku do linii prostej (i to przy takiej prędkości-!) z wydłużeniem relacji Warszawa-Wrocław o 140km i 90km w stosunku do przebiegu igreka. To są nieporównywalne rzędy wielkości Pytanie do Pana Roberta Wyszyńskiego. Czy jest szansa ze do 2014r linia nr 353 w szczególnosci tam gdzie jest 50km/h i 60km/h załapie się na rewitalizację? Chodzi mi o wąskie gardła od Iławy przez Toruń do Inowrocławia?
@RW \"Co do Twojej propozycji rewitalki, to linia \"kalisko-ostrowska-wrocławska\" jest wybitnie niepodatna\"
@ejże \"Co jest niepodatne to jest. Wybitnie niepodatna jest tylko linia z Oleśnicy do Ostrowa.\" Jeśli chodzi, o nie podatność i to tylko do modernizacji do 160 km/h (bo do rewitalizacji na 120 km/h jest podatna i to w 100%) jest dokładniej odcinek nie Oleśnica - Ostrów, a Grabowno Wielkie - Ostrów. Od Oleśnicy do Grabowna jest dwutorówka z Vmax 120km/h i z rozjazdami o promieniu 1200metrów umożliwiającymi zjazdy na łącznicę do Łukanowa i linie 355 do ostrowa z Vmax 100km/h. Niestety przejechał tam sobie kiedyś towarowy z cementem którego trochę porozsypywał i porobiły się wychlapy. A IZ Wrocław a dokładnie ISE Oleśnica już nic nie potrafi zrobić z tym jak tylko wstawić wskaźnik W8 z ograniczeniem do 30km/h. Po zatym na linii 355 w IZ Ostrów jest praktycznie 120/100 km/h niestety już po stronie IZ Wrocław w ostatnim czasie na 355 schodzimy ze 100 do 40 km/h - do tego ciągle się wybierdziel... towarowe, a ISE Oleśnica nie potrafi nawet do porządku doprowadzić przytorowej roślinności (a tam gdzie poucinali drewka i gałęzie to powrzucali je byle jak w wykopach i tylko patrzeć jak się kiedyś wszytko osunie na tory). Także nie chcę jakieś super modernizacji (choć jestem bardzo za jakby wrzucili jeszcze więcej tylko to co było kiedyś czyli godzina i 20 minut Ostrów - Wrocław Gł. Więc RW jeśli twerdzi , że ta linia nie jest podatna na rewitalizacje to tym bardziej dobitnie Opole - Lubliniec nie jest podatne na rewitalizacje. @ Kolejarz 65 W dup... mam Łódź i jej przydupasa Kalisza - ja chcę normalnie dojechać z Ostrowa do Wrocławia. A rewitalka tego ciągu otwarłaby przy okazji szybki przejazd 14 do Łodzi (problem jeszcze tylko ten odcinek IZ Łódź), a dalej już każdy wie, że jedzie się dobrze (grzebią już ten odcinek Widzew - Kaliska, a jak zrobią ten tunelik jeszcze Ł. kaliska - Fabryczna to już prościutko do W-wy). @Michal K
40km wiecej po Ygreku z v-300 jest zjadane w 8 minut i w swoim wydluzonym wariancie do 345km (125km + 220km) przynajmniej zachacza o duze miasto (Lodz), daje wspolny odcinek na 230km dla kierunku Wawa-Wroclaw i Wawa-Poznan i daje potencjal 58 minut na Wroclaw-Poznan (zamiast mega drogiej moderny klasyki do v-200) i ma to niebagatelne znaczenie dla ekonomii tego projektu. Rogal 440 km przez Kalety jest dobra proteza, ale tylko proteza, dluzsza od Ygreka o 91km (Y:347-K:440) owe dluzsze musi nadrabiac po lini o gorszych parametrach (165km z v-160), bo zadnych v-200 od Lublinca sobie nie wyobrazam skoro nie ma ich na prostej geometrycznie bardzo waznej magistrali E-30 czyli rowniez Wroclaw-Opole. Jest chyba do cholery jakas hierarchia waznosci? No i tak wydluzony wariant niczego nie lapie a wszystko pomija (Czestochowa). Ygrek nie wydluza trasy Wawa-Poznan po to by ominac na sile Lodz mimo ze Kolejarz 65 dalby i nawet 400km do Poznania byleby jak najdalej od Lodzi. Ale te moje uwagi sa na lekko, bo w jakakolwiek kolej w Polsce juz nie wierze. Zgadzam sie z Kflikiem co do przesuniec oszczednosciowych na reszte sieci. Jestem pod wielkim wrazeniem wiedzy, pasji i zaangazowania pana Roberta w sprawie kolei. I tak calkowicie szczerze i bez ironii pytam, czy nie byloby lepszego m iejsca do sprzedazy tejze , jak chcoiazby np. ministerstwo? Mam przeczucie, ze te wielkie wysilki i czas spedzony na walce o lepsza kolej w Polsce sa jednak marnotrawione na tutejszych lamach, takim troche wolaniem na puszczy... ( buszu?)
też mnie interesuje linia 353 od Ina do Olsztyna i dalej. Kiedy cokolwiek tu naprawią?
@franc
Z pretensjami nie do Ygreka ale do lini nr 9. Tamtejsze v-120 na 220km tej lini o remont (NG) prosilo sie za lat 10-15. 9mld zlociszow to jest ta kwota ktorej zabraklo na drobne utrzymaniowki na 1500km dwutorowek na v-120. Teraz juz czujecie baze? Wiecie juz ze to wcale nie Ygreki zezra wam siec? No po przeczytaniu wczoraj tekstu, że mamy rezerwę bodaj 430 km linii czy nawet torów, które sobie gdzieś tam leżą w Polsce (Adam Zz, wie więcej), no to jak teraz przeczytałem o E-65 Północ i E-30, to mi nieco klapa opadła. Robienie "na full' czegokolwiek na 160 km/h to jest rozbój i debilizm, jak można taką prędkość zrobić dużo taniej i szybciej. A przecież, nie będziemy gotowych okrętów wozić do Kanału Gliwickiego czy 3 Flotylli Okrętów w Gdyni na Oksywiu!
Pocieszają dobre i mądre modermy na E-20 i CMK, co ciekawe, ta ostatnia to też E-65 :D. Tyle, że południe. Podoba mi się także to co się robi na odc. łącznicy Psary - Kozłów oraz myślę, że moge to już powiedzieć, jak prosto i skutecznie no i tanio zrobi się łącznicę Czarnca - Włoszczowa Płn. Śmiechu warte. Co do mostu na Pilicy, to jest ujęty od 2014 do 2020 roku, bo reszta, czyli Warszaw - Radom, ma być gotowa z dwiema parami torów na 160 km/h do końca 2014 roku. Wróćmy do KDP. Przede wszystkim koniecznie trzeba przeczytać artykuły Roberta o zasilaniu m.in CMK w najnowszym numerze papierowego RK. Moi Drodzy, koniecznie. Co za tabele, imponujące. O dziwo, w niektórych miejscach na E-30 zasilanie, jest wręcz wzorcowe. Mowa o zespołach prostownikowych, a nie o obiekcie zasilania. Oby ktoś z wyższej półki się nad tym pochylił przed wpuszczeniem czegokolwiek z v200 czy v220 3kV DC. Błagam! Cieszy, że w ramach RIMKWK będzie modernizowany odc. Zawiercie - Katowice - Chorzów Batory. Co prawda na v160, ale można i więcej. A problem braku przepustowości mogłaby rozwiązać budowa dwóch par torów równoległych dla kolei aglomeracyjnej. Wiadukty w Katowicach są na to od dawna gotowe (przestrzennie). Wzdłuż linii jest też nieco miejsca. Piszę o tym, bo KDP jako wariant IV czyli "mały y", olkuski, jest bardziej potrzebny Krakowowi niż GOPie. Od Olkusza mamy bardzo pagórkowaty jednak teren, nieco skał i gęsta zabudowa wiejska, dużo domków. Swoja drogą, ciekawe, że nikt nie protestuje i nie mam tu na myśli milionerów z Dolinek Krakowskich :D. Jeśli chodzi o odc. KDP E-65 Południe, to do Olkusza do Katowic aż do Sosnowca, nie ma właśnie Robercie gęstej zabudowy, teren jest dość płaski, ale zdegradowany. Byłe kopalnie piasku czy obecne, owszem jest terminal w Sławkowie czy zabudowania Sosnowca. Ale to jest inna sprawa. Zasadniczo, kawał ludzi by ta linia omijała, a więc potencjalnych pasażerów. Z drugiej strony szkoda, że przy v160 a już na pewno v200 odc. Zawiercie - Katowice się zatka jeśli nie będzie odcinka olkuskiego KDP, czy jak ja chcę, drugiej pary torów do Zawiercia. Robert, bardzo mocno zaatakował PLK jeśli chodzi o skandal z prędkością i łukiem CMK nad wiedenką i kuriozalnym, bezsensownym i bezcelowym przejazdem kolejowym między przed Zawiercie (koło Borowego Pola, jak pamiętam, także z autopsji). Jakby nie można 200 m drogi zrobić alternatywnej do przejazdu drogi. Skandal! Jednak CMK na odc. Zawiercie - Psary, a nawet Zawiercie - Góra Włodowska, okolice Zawada Pilicka są piękną linią, górskiej szybkiej kolei. Dobrze jednak, że będzie coś się działo na odc. Zawiercie - Katowice @ Adam Zz
Wyznawców pewnego dogmatu i tak nie przekonasz... Mnie najbardziej przeraża to, że wydaje się publiczne pieniądze na modernizacje do 160km/h kosztujące czasem kilkakrotność NG tylko po to, by uzyskać zysk czasowy na poziomie 5 minut na100km! Janusz Czajka:
"Pytanie do Pana Roberta Wyszyńskiego. Czy jest szansa ze do 2014r linia nr 353 w szczególnosci tam gdzie jest 50km/h i 60km/h załapie się na rewitalizację? Chodzi mi o wąskie gardła od Iławy przez Toruń do Inowrocławia?" Jest - o ile rząd decyzją UE nie zajumie szmalu na święte drogi - już niedługo się przekonamy. Tyle że część byłaby robiona z "poisia", a część z budżetówki. tubylec "Jestem pod wielkim wrazeniem wiedzy, pasji i zaangazowania pana Roberta w sprawie kolei. I tak calkowicie szczerze i bez ironii pytam, czy nie byloby lepszego m iejsca do sprzedazy tejze , jak chcoiazby np. ministerstwo? " Dzięki! Miłe słowa. Jestem pismak - do gabinetów biurwicznych się nie nadaje i krawatów- dyndańców oraz bankietów nie znoszę (przeczytajcie felieton Prześlugi w ostatnim RK - chyba mamy nieco podobnie zdanie w tej kwestii); korzystam z wiedzy różnych ekspertów, współpracując z nimi. Czasem daje się coś załatwić po linii dziennikarskiej: zwrócić uwagę na jakiś problem i potem ktoś to w PLK podejmuje - na tym polega po części moja rola. Stąd zawsze staram się o konstruktywną krytykę z propozycją rozwiązania problemu, a nie "jazdę" dla samej jazdy. Mathew Kato Nie "atakuję" PLK w artykule o CMK (RK nr 12/2011) - jak napisałeś - podobnie w sprawie zasilania CMK. Wskazuję jedynie na problemy i niedoskonałości, które trzeba jakoś rozwiązać, jeśli CMK ma być linią KDP II klasy. Sprawa tej kraty (wiaduktu) i zwolnienia 120 km/h już się podobno zajęto - i chwała. Co do zasilania to nowe info będą w kolejnym artykule (będą 3 części tego cyklu). Adam Z Jesteś jednym z nielicznych, który rozumie wagę tego problemu - gratuluję (innym rozumiejącym też). To nie jakieś mityczne Ygreki zżerają nam kasę na rewitalki, nawet nie drogi w pewnym sensie, tylko marnotrawstwo systemowe na arcy drogie moderny pod unie i ruch towarowy, bez efektu dla nas - NONSENS i tego trzeba powiedzieć STOP! A nie planowaniu budowy nowych linii. To jest gówniana SZTUKA DLA SZTUKI, wydać wielki pieniadz, bo jest do wydania i trzeba go wydać. Ale po przyjściu Massela to się diametralnie zaczyna zmieniać i trzeba mu/im (PLK) w tym pomóc. Efekty już widać, choć to dopiero początek. On ten problem rozumie. Szczególnie że sam też uczy się na błędach (koncepcyjno-beztiltowych :-) Nie ma to jak nauka na swoich własnych doświadczeniach - nie ma lepszej - chyba każdy to wie. Nie ma to jak co tydzień jechać sobie "swoją" trasą z Warszawy do Gdańska 6-7 godzin poc. kat EIC. Bo dopiero wtedy zaczyna się rozumieć pasażera EIC na relacji Warszawa - Wrocław. Stąd temat będę poruszał jeszcze nie raz, nie dwa - także na łamach RK. A ja zaczynam mieć wątpliwości co do wspomnianej przez min. Massela możliwości przejazdu wiedenką p. Częstochowę, Opole do Wrocławia w 3:40. Wydaje mi się, że byłoby to jednak bardzo optymistyczne założenie. W tej sytuacji zaczynam popierać Koniecpol jako wariant "na już" oraz stale domagam się budowy fragmentu igreka Wrocław-Skalmierzyce (w II etapie Błaszki) do 2020 roku by zejść już trwale poniżej 3h.
Robert Wyszyński, zasadniczo zgoda, z dokładnością do ostrożności w wychwalaniu połatanej moderny Wwa-Poznań, która nie daje ciągle ostatecznych efektów, a ciągle stwarza problemy.
Co do rozdętych kosztorysów, w tym do kosmicznych miejscami przedmiarów robót, to pełna zgoda róbmy modernizacje, ale z głową, a nie tak, żeby wydać jak najwięcej i budować jak najdłużej. Ale też ostrożnie z tym oszczędzaniem - może jednak lepiej czasem dać geowłókninę i dzięki temu uniknąć wychlapów przez kolejne x lat w porównaniu do opcji bez geowłókniny? Jak już robimy i mamy pieniądze z Unii, to może zróbmy tak jak mówił Prześluga o dworcach w Szwajcarii - tak żeby był spokój na następne 50lat? Ergo: tak jestem za oszczędzaniem, bo to są nasze, wspólne, publiczne pieniądze. Co do inwestowania zaoszczędzonych na przyszłym POIŚu pieniędzy to jednak widzę 2 poważne ALE: 1. Z tego co rozumiem z ostatnich doniesień po prezentacji unijnego instrumentu Łącząc Europę to... nie będzie przyszłego POIŚa.... Więc nie bardzo mamy jak oszczędzić na jednym żeby zrobić drugie, bo konkursy o dofinansowanie będą ogólnoeuropejskie, czyli oszczędzenie na projektach "powiększy" budżet konkursowy, ale nie da rozwiązania coś za coś (tańsze moderny vs Ygrek). 2. Na tej samej konferencji zapowiedziano, że Ygrek mamy budować za własne pieniądze, bo UE się do tego nie dołoży. A przy okazji zaznaczono, że mamy obowiązek go zbudować do 2030, bo się do tego [jakoś chyba nie do końca świadomie] cioci Unii zobowiązaliśmy.... To sprawy systemowo-finansowe do artykułu. Mój pogląd na budowę KDP i jej finansowanie jest taki: 1. Skończmy studium wykonalności i studia weryfikujące studium, które się robią. I podsumujmy to na spokojnie, bez paniki i parcia na budowanie sobie pomników. A już wielu ma to z tyłu głowy, żeby być tym co zdecydował o budowie - tacy są wielkim zagrożeniem projektu i jego przyszłości, bo budowanie na siłę to murowana klapa, a klapa to kompromitacja samej idei, która jest słuszna, ale może potrzebować innego timingu. 2. Jeśli ze studiów wyjdzie, że to wszystko ma sens, to podejmijmy decyzję o ostatecznej lokalizacji linii i wykupmy grunty. Już. Teraz. W tej perspektywie budżetowej UE. Zdaje się jest na to zapis w bieżącym POIŚu. Wykorzystajmy te pieniądze, póki je mamy i póki jest kryzys i ziemia jest w miarę tania, a popyt wewnętrzny wymaga stymulacji. Wykorzystajmy bez względu na to, czy będziemy budować za rok, za dwa, 5 czy za 15. Ziemia zawsze będzie drożeć z czasem. 3. I sprawa kluczowa - czy budować i za co. Moim zdaniem skoro to ma być takie super-hiper dochodowe przedsięwzięcie, to powinien się na to znaleźć inwestor (lub inwestorzy na poszczególne odcinki) w formule PPP. To jest moim zdaniem warunek na budowanie KDP teraz, a nie za jakiś czas. Nie angażujmy w to pieniędzy, które mamy w POIŚ, FK i budżecie. Pieniądze prywatne, albo czekamy z budową - krótka piłka. [ale czekamy mając już grunty w ręku] Żeby nie tworzyć zbyt dużych ryzyk dla inwestorów można pomyśleć o takim PPP jakie było na autostradzie A1 Gdańsk-Toruń, czyli inwestor buduje i otrzymuje wynagrodzenie za dostępność, przez następnych xx lat. Czyli zależy mu na tym, aby po pierwsze zbudować jak najszybciej (bo im wcześniej odda do użytku, tym szybciej zacznie dostawać opłatę za dostępność), ale po drugie aby użyć materiałów i rozwiązań technicznych nie najtańszych, ale zapewniających trwałą, łatwą i bezproblemową eksploatację (bo każda godzina wyłączenia z ruchu każdego toru, to brak opłaty za dostępność). Moim zdaniem model ponad wszystko zdrowy. I zasadniczo nie będzie się to różniło od modelu do którego dąży PLK, czyli do kontraktów utrzymaniowych. Tylko ten kontrakt utrzymaniowy będzie jeszcze zawierał zbudowanie. A państwo zachowuje kontrolę nad wysokością stawek za dostęp, więc jak państwo będzie miało fanaberię promowania KDP, to może np. obniżyć stawki aby przyciągnąć ruch, ale będzie to promowanie rynkowe, bo każdy przewoźnik spełniający minimalne kryteria dostępu do linii KDP będzie mógł jeździć tak samo tanio, a nie będzie się to odbywało przez zakamuflowane wspieranie jednych, przez jakieś śmieszne umowy na usługi publiczne na 10 czy 15 lat... Oczywiście taka formuła PPP to tylko pomysł, ale PLK już ogłosiła przetarg na doradcę ds. PPP dla KDP. Budujmy Ygrek z pieniędzy prywatnych inwestorów. Albo zabierzmy z autostrad. :) Ale POIŚ lub jego przyszłe wcielenia oraz FK i budżet użyjmy na te linie, które już mamy i piszczą do nas od 20 lat, żeby coś z nimi zrobić. Pozdrawiam @Adam Z
Cyt. „40km wiecej po Ygreku z v-300 jest zjadane w 8 minut i w swoim wydluzonym wariancie do 345km (125km + 220km) przynajmniej zachacza o duze miasto (Lodz), daje wspolny odcinek na 230km dla kierunku Wawa-Wroclaw i Wawa-Poznan” Za to CMK w wymiarze Warszawa- Katowice/ Karków wszystko pomija i jest dobrze. CMK daje długi wspólny odcinek Warszawa- Psary, przy opcji kaletańskiej filar krakowski odejdzie w Psarach , a katowicki i wrocławski rozejdą się w Mrzygłodzie. Filar wrocławski dociąży CMK na odcinku Psary - Mrzygłód , gdzie występowałby tylko strumień katowicki. I to jest wreszcie należyte obciążenie CMK . Cyt. „No i tak wydluzony wariant niczego nie lapie a wszystko pomija (Czestochowa).” CMK w też wszystko pomija. Wariant kaletański jest wydłużony rozpatrując jednie kwestię samego przejazdu Warszawa- Wrocław i odległości do pokonania przez skład pociągu IC , ale zapominasz o jednym, że wykorzystuje on w maksymalnym stopniu infrastrukturę KDP CMK na niemal całym jej przebiegu , która i tak już istnieje niezależnie czy Wrocław tam się pojawi czy nie. Ten wariant nie zakłada żadnego budowania od podstaw KDP Wrocław – Warszawa na całym przebiegu, a jedynie podpięcie się Wrocławia poprzez wręcz marginalne logistycznie jak i finansowo działania polegające wydłużeniu CMK o nowy, stosunkowo krótki odcinek oraz modernizacji/przebudowie 73 km linii klasycznych . Twój zarzut byłby bardziej właściwy do Koncepcji Wieluń – Idzikowice , która niczego nie łapie , wszystko omija, jest samodzielna dla Wrocławia na długość ponad 200 km i tworzy efekt zespolenia technicznego III filarów Krakowskiego, Katowickiego i Wrocławskiego jedynie na odcinku Warszawa- Idzikowice . Z tego punktu widzenia koncepcja kaletańska nie ma wad samodzielności koncepcji bełchatowskiej, o ile koncepcje eksterytorialne można uznać z wadliwe. Ja np. jestem ich zwolennikiem przy pewnych założeniach. Ale to temat na inną dyskusję. Poza tym łapie Opole, o czym już nie raczyłeś wspomnieć. Nie będę już za wszelką cenę obalał pominięcia Częstochowy i słuszności swojej koncepcji poprzez bliskości geograficznej Lublińca i Częstochowy - bo po co ??? Poza tym Częstochowa ma wiedenkę i to nie ja jej rozwalam korytarzowość TLK Katowice- Częstochowa – Koluszki - Warszawa tylko peronik Edgara. Częstochowa miałaby też korytarzowość TLK Wrocław – - Opole - Częstochowa – Koluszki – Warszawa. Wrocław z czasem poniżej 3 h i dążeniem w kierunku 2,5 h nic nie potrzebuje łapać po drodze, aby oferta się utrzymała w takcie nawet co 1 h lub co 1 h w szczycie i co 2 h poza szczytem . Pozostaje tylko kwestia budowy samodzielnej pod względem przebiegu linii Wrocław- Warszawa . A to jest mało realne lub nawet niemożliwe z przyczyn głównie finansowych i politycznych. Co pozostaje ??? Wejść w system istniejący KDP CMK wchodząc tam z maksymalnie zredukowanym czasem Wrocław – Warszawa bo on jest tu kluczowy dla oferty IC, za pomocą stosunkowo taniego i efektywnego rozwiązania. To co łapie Wrocław po drodze nie ma przy takiej redukcji czasu znaczenia. A przecież łapie, co najmniej Opole. Cyt. „owe dluzsze musi nadrabiac po lini o gorszych parametrach (165km z v-160), „ Linie konwencjonalne Wrocław - Opole- Lubliniec- Kalety przed stacją 155 km 82 + 55 + 18 Cyt. „bo zadnych v-200 od Lublinca sobie nie wyobrazam skoro nie ma ich na prostej geometrycznie bardzo waznej magistrali E-30 czyli rowniez Wroclaw-Opole. „ Skoro mamy do KDP CMK- i bliżej niż wcześniej sądziliśmy, czyli nie w dalekim Koniecpolu/ Żelisławicach, a w Mrzygłodzie , a po wydłużeniu jeszcze bliżej w Kaletach czyli tuż - tuż to szkoda 55 km odcinka Lubliniec- Opole nie przebudować pod 200 km/h, zwłaszcza że i tak na potrzeby tej koncepcji potrzebny jest 2 tor . Wrocław – Opole szkoda że nie zrobiono 200 km/h efekty byłby jeszcze dla tej koncepcji lepsze. Cyt. „Ygrek nie wydluza trasy Wawa-Poznan po to by ominac na sile Lodz mimo ze Kolejarz 65 dalby i nawet 400km do Poznania byleby jak najdalej od Lodzi. ” Po co ??? Wystarczy linię Poznań- Warszawa poprowadzić prosto z dystansem 300 km. Cyt. z @Adama Z „Ygrek nie wydluza trasy Wawa-Poznan po to by ominac na sile Lodz” – w domyśle - tylko po to wydłuża dystans Poznań- Warszawa aby ją uwzględnić Tylko Y k jest budowany zupełnie od podstaw na całym przebiegu i o tym zapominasz . A koncepcja kaletańska to efektywne podpięcie pod istniejącą już linię KDP. Na siłę omija Uć koncepcja Wieluń – Idzikowice, ponieważ jest budowana na długim dystansie niemal samodzielnie. Wydłuża dystans wprawdzie nieznacznie 365 km, ale wydłuża w porównaniu z linią prostą Warszawa – Uć- Wrocław i olewa dokładnie wszystko tworząc piękny eksterytorialny samodzielny korytarz KDP . Koncepcja kaletańska na siłę nie omija Łodzi tylko korzysta w maksymalny sposób z innej linii KDP, która już istnieje, po czym efektywnym wydłużeniem doprowadza ruch ze wspólnej z Katowicami linii KDP do Wrocławia . To że Łódź sobie pozostaje z boku, to nie jest „omijanie na siłę Łodzi” poprzez budowę sobie linii na całym przebiegu Wrocław – Warszawa i zrobienie sobie łuku omijającego Łódź. Dla Ciebie Y – k wydłuża odległość Poznań- Warszawa po to, aby coś po drodze uwzględnić mianowicie Kalisz i Łódź. Moja koncepcja wydłuża odległość Warszawa- Wrocław po to, aby w pełni wykorzystać istniejącą już niezależenie od obecności/ albo nie tam Wrocławia infrastrukturę - KDP CMK oraz w sposób tani i efektywny podpiąć Wrocław pod CMK . Ominiecie Łodzi wynika z priorytetu podstawowego jakim jest najpełniejsze z możliwych wykorzystanie przez Wrocław istniejącej już niezależenie od obecności/ albo nie tam Wrocławia infrastruktury wysokich standardów - KDP CMK i osiągnięcia dobrego rezultatu czasowego niskim kosztem inwestycji. @ejże.
Cyt. „To ciekawe zwłaszcza, że z Łodzi do Wrocławia jeździ 5 par pociągów na dzień, a wiedenką tylko 4. Jak brakuje argumentów zaczyna się kłamać, nieprawdaż???” I kto tu kłamie ???? @ marian1 Ci wszystko napisał. Doliczyłeś sobie kibla IR i kibla Regio Plus Widawa – chyba tak się nazywa. REGIO PLUS to jest właściwa kategoria dla łódzkiej biedoty w segmencie dalekobieżnym . Nawet IR to chyba za wysokie ceny jak na Uć. Wiedenką jeździ w jedną stronę jeździ 4 pociągi TLK a w drugą aż 5 – co oczywiście łódzki kłamco już przemilczałeś. A przez Uć w jedną stronę kursują też 4, a w drugą tylko 3 TLK Tylko się bardziej pogrążasz ucki nawiedzony dzieciaku. Cyt. „Już kwestię tego jak wyobraża on sobie realizację pomysłu by łodzianie jeździli do Wrocławia z Koluszek skoro z Łodzi Kaliskiej do Wrocławia jeździ się o pół godziny szybciej łaskawie przemilczę” Ale ja to już kiedyś wyjaśniałem . Koluszki powinny Łodzi służyć do wykorzystania korytarzowości Warszawa- Katowice . Nie każę wam jeździć z Łodzi do Wrocławia z cofką do Koluszek i przez Częstochowę Opole . Przewoźnicy sami powinni być zainteresowani tym, aby puszczać pociągi TLK przez Łódź Kalisz i Ostrów Wlkp., a nie omijać Łódź w Koluszkach i kierować się dłuższą o 22 km trasą wiodącą przez Piotrków Trybunalski, Radomsko, Częstochowę, Lubliniec, Opole, Brzeg Oławę gdzie suma mieszkańców miast położonej na tej trasie nie pokrywa sumy mieszkańców samej tylko Łodzi. Brakuje do tego drugiego miasta wielkości Opola. A gdzie Kalisz ??? A gdzie Ostrów Wlkp.? A gdzie Sieradz i Zduńska Wola ??? A gdzie Pabianice ??? A gdzie Oleśnica ??? Do tego PIC powinien raczej preferować trasę Warszawa- Wrocław przez Ostrów Wlkp. Łódź, a nie przez Opole Częstochowę, ponieważ z Opola do Warszawy przez Katowice CMK kursują jeszcze 4 EIC na dobę. Tak wiec po co opolanom tworzyć jeszcze dodatkową tanią alternatywę TLK przez Częstochowę Koluszki ??? PIC powinien ich raczej mieszkańców Opola „zachęcać” – pokreślić cudzysłów - do korzystania z EIC . A mimo wszystko w segmencie TLK Warszawa- Wrocław trasa przez Częstochowę z kursem przez boczną dzielnicę Łodzi Koluszki wygrywa z trasą przez Ostrów Wlkp. gwarantującą bezpośrednie uwzględnienie Łodzi. Także to nie jest kwestia, że ja wam proponuję Koluszki w kursach do Wrocławia. Skoro jesteście na tyle nieudolni , że nie potraficie okazać tego waszego olbrzymiego potencjału, aby to sami przewoźnicy wybierali trasę przez Łódź i Ostrów Wlkp. zamiast odbijali w Koluszkach na dłuższą o 22 km trasę przez Częstochowę Opole to nic wam nie poradzę. Koluszki to wasza ostatnia deska ratunku przez wykluczeniem komunikacyjnym . Cyt. „ Ale najciekawsze jest stwierdzenie o "słabym radzeniu sobie Łodzi" w relacji północ - południe. 6 par (trzy do Katowic i trzy do Krakowa przez Częstochowę) dziennie to dla K 65 słabo.” Po co kolejny raz łżesz ???? Cyt z K65 brzmiał : „ Lepszy rydz (Koluszki) - niż nic. Skoro się nie potraficie generować ani własnej oferty do Katowic, słabo radzicie sobie na korytarzowości Gdynia – Bydgoszcz – Katowice” Wujek Hafas zaraz zweryfikuje twoje brednie. I macie 4 pociągi n TLK w tej korytarzowości na dobę : Gdynia – Uć- Częstochowa – Katowice – BB Bydgoszcz Uć- Częstochowa – Katowice Gdynia- Uć Częstochowa – Kraków Bydgoszcz – Uć Częstochowa Katowice. Radzicie sobie rzeczywiście fantastycznie :D :D :D :D :D Przecież to powinien być ciąg na glonojada ( jak to mawia @Adam Z) że klękajcie narody. A co mamy ??? Nędza i rozpacz. Nic nie pisałem o pociągach Poznań- Uć - CMK- Kraków które powinny jeździć przez Częstochowę skoro mają kategorię TLK Tymczasem korzystają z dopingu CMK a jeżdżą taryfie D . Jeszcze w czasach kiedy obowiązywała blokada segmentu POSP na CMK i nikt nie wiedział kto to Moruś Uć już była traktowana jako dziecko specjalnej troski ponieważ posiadał POSP Reymont kursujący po CMK w taryfie P. A Wy KDP żądacie w ciągu Poznań- Y - Uć - CMK – Kraków ??? Nie ośmieszajcie się . Trasa Poznań- Kraków wiedzie przez Ostrów Wlkp. - Lubliniec - Katowice słabsza ekonomicznie dla IR/TLK oraz przez Leszno Wrocław Opole Katowice dla segmentu TLK i EX/IC nie przez żadne tam Kalisze Łodzie i CMK . I to trasa Poznań- Wrocław – Katowice – Kraków powinna być ewentualnie podstawą do budowy KDP – dla tej relacji. Cyt. „Nie sposób stawiać w jednym rzędzie wydłużenia relacji Poznań-Warszawa o około 50km w stosunku do linii prostej (i to przy takiej prędkości-!) z wydłużeniem relacji Warszawa-Wrocław o 140km i 90km w stosunku do przebiegu igreka. To są nieporównywalne rzędy wielkości” I po co w kółko powtarzasz te bzdury ??? Jeżeli przyjmujesz że Kaletówka wydłuża relację Warszawa – Wrocław o 140 km to znaczy, że przyjmujesz założenie, że z Wrocławia do Warszawy jest 300 km w linii prostej. Tylko według tego samego źródła odległość Poznań- Warszawa wynosi 279 km, czyli wasz łódzki Y dla relacji Poznań- Kalisz – Uć – Warszawa 350- 360 km to nie jest wydłużenie o 50 km tylko o 70- 80 km. Ja jednak twierdzę że z Wrocławia do Warszawy jest 330 km w linii prostej, a z Poznania do Warszawy 300 km na co wskazują inne źródła. Jednak dla odległości Poznań- Warszawa i Wrocław – Warszawa lepiej przyjąć różne źródła w zależności które jest wygodniejsze dla łódzkiej racji stanu. O – i najnowszy kwiatek jeszcze się znalazł. Pójdzie już w tym poście Cyt. „ mA ja zaczynam mieć wątpliwości co do wspomnianej przez min. Massela możliwości przejazdu wiedenką p. Częstochowę, Opole do Wrocławia w 3:40” Nigdy nie było takiej prognozy dla czas wiedenką była 3 h 50 – widać folii się w Empiku nie zrywa :D - z resztą i tak zbyt optymistycznie 4 h 05 minut to minimum. Nic. Szkoda czasu na ciągłe weryfikowanie kłamstw i manipulacji tego łódzkiego oszołoma @ ejże , którego zdolność postrzegania świata i liczb wspomagana jest chyba zjedzeniem grzybów halucynogennych . Ogłaszam strajk bezterminowy . Ileż można weryfikować liczbami bzdury tego łódzkiego dzieciaka, który niech lepiej wróci na swoje Forum czyli” Łódzki Onet SSC” . @P.J.
Cyt. „@ Kolejarz 65 W dup... mam Łódź i jej przydupasa Kalisza - ja chcę normalnie dojechać z Ostrowa do Wrocławia. A rewitalka tego ciągu otwarłaby przy okazji szybki przejazd 14 do Łodzi (problem jeszcze tylko ten odcinek IZ Łódź), a dalej już każdy wie, że jedzie się dobrze (grzebią już ten odcinek Widzew - Kaliska, a jak zrobią ten tunelik jeszcze Ł. kaliska - Fabryczna to już prościutko do W-wy).” Zgadza się. Pod rewitalizacją 14 jak i Ostrów Wlkp. - Wrocław -się podpisuje. Jednak póki co planuje się łódzkie KDP Y ki '155 km
82 + 55 + 18' Dodalem jeszcze 30km Wawa-Grodzisk czyli bez kabinowki v-130. Walic 200 za Lublincem to bezsens. 5 minut rownicy. To ma byc proteza a nie hajspid od klamki do klamki. Jesli gdzies stracono to na Wawa-Grodzisk gdzie powinno byc v-200, na CMK gdzie powinno byc 25kV i v-250km/h i Opole-Wroclaw z v-200 z Brzegiem na v-160 i czasem 30 minut. Wowczas ok 300km z Wawy do Lublinca jest do pokonania w 85 minut. 55km z v-160 w 25 minut i 30 do Wroca. Razem 2:20 plus 10 minut rezerw i postojow. @Krzysztof K A ja sie coraz bardziej przekonuje do zachowawczych, gospodarnych prac utrzymaniowych, ktore poprzez wymiane plynna roznych elementow daja szybki efekt z v-160. Problem z E-20 polegal na sensownych zalozeniach, ktore rozwalilo nie trzymanie harmonogramow w utrzymaniu i podwyzszania v. Na tej lini w kolano daja tez przepisy o a dop-0.6m/s2. Na odcinku Sochaczew-Lowicz da rade bez zmiany promieni lukow jechac v-140 i na 10-12km z v-160 co nie jest grzechem od czasu projektowania 5-cio kilometrowych tiltowanych skokow na v-200 z poziomu v-160 na Wawa-Gdansk. Robert Wyszyński:
Przepraszam. Faktycznie, nie zaatakowałeś PLK, tylko bardzo mocno, ale kategorycznie i KONSTRUKTYWNIE skrytykowałeś. Sorki :D. Dobrze, że w sprawie wiaduktu i przejazdu ktoś się w nad tym już pochylił. Nie odpuszczaj proszę na krok! CMK to wizytówka i barometr naszej kolei i PLK. A już sprawy związane z zasilaniem i od czasu do czasu kradzieże, właśnie koło Góry Włodowskiej to tematy, które szczególnie trzeba będzie pilnować przy zwiększaniu prędkości. Pal licho prestiż, tu idzie o bezpieczeństwo. Do tego ten profil podczas testów ETCS... Ech, oby ktoś to skorygował. Robert, co ważne, Ty proponujesz konkretne rozwiązania, a nie tylko znajdujesz problemy :D. Podobnie wcześniej Kolejarz 65. Za taki consulting coś się buli np. w energetyce krocie! Tak Panie Prezesie i Ministrze: Vox Populi! @Krzysztof K: "Budujmy Ygrek z pieniędzy prywatnych inwestorów. Albo zabierzmy z autostrad. :) Ale POIŚ lub jego przyszłe wcielenia oraz FK i budżet użyjmy na te linie, które już mamy i piszczą do nas od 20 lat, żeby coś z nimi zrobić ". O.K. Ładne resume, tekst też. Podoba mi się, takie biznesowe czy unijne podejście. Faktycznie, będzie konkursowość projektów. Pomysł z KDP jako PPP jest o tyle dobry, że kilka tysięcy budowlańców w następnej perspektywie unijnej, nie będzie miało co robić na budowach dróg... Z drugiej strony, jeśli są jaskrawe, jak to Robert ujawnia, przykłady niegospodarności czy to POIiŚ czy FK lub budżet, to jednak warto nieco się zastanowić, skoro da się mniejszym nakładem sił i kasy zrobić magiczne 160 km/h. Adam Zz: Kolejarz 65 i ejże chyba się zagalopowali i "nieco" zeszli z tematu :D. Zastanawiam się czy nie puścić linka do mojej koleżanki, od psychologa... No, ale myślę, że masz rację. Przy całym szacunku dla PLK pomijając E-65 Północ, to jednak realnie Lubliniec - Opole na v200 nie wiedzę, a raczej, ja w to nie wieżę. Pomijając drugą parę torów... może lekka moderma na 160 km/h jakoś by udała. Może. A Opole - Wrocław v200? Nie do 2030. Co do istoty III filaru CMK, frekwencji i ilości EIC Wrocław - Warszawa - pełna zgoda z Kolejarzem 65. Ale reszta, poza CMK i nowym kawałkiem do Kalet, jest jakby zderzeniem z betonem. Chciałbym się mylić! Popatrzcie też za zyski czasowe Adama Zz, powyżej. Tak więc "na wczoraj" (a nie "na teraz", Panowie!) "tylko" Proteza, oby na 160 km/h, choć i 120 km/h jest też brany pod uwagę, wiem, wiem, kwestia łuków. Oczywiście mielibyśmy przy Protezie, czas łączny powyżej 3h. No, ale może bez kopania na 1,5 m w głąb gleby, da się zrobić Koniecpol - Częstochowa na 160 km/h? No i dalej. Czy EIC pojadą przez Kaletówkę czy Protezę, to i tak może być nieco ciasno na E-30 dla TLK Wrocek - Częstochowa - cokolwiek dalej. Chodzi oczywiście o odc. Wrocław - Opole. Mam wątpliwości co do przepustowości co w/w fragmentu E-30, gdy wszystkie, ale to wszystkie EIC jeździły by tylko przez Kaletówkę czy Protezę i to w większej ilości, częstotliwości. Podwyższenie prędkości na odc. Wrocław - Opole nie wiem czy by nie... pogorszyło przepustowości, ale jestem otwarty na wyliczenia w tej kwestii. W końcu jak przy EIC przez Kaletówkę lub Protezę, puszczać TLK i IR? Głównie przez Ostrowy, Kalisze, Sieradze i takie tam, no i Łódź. Głównie te rano i wieczorem w obu relacjach. A ciągu dnia może jakiś TLK przez Opole - Częstochowę - Koluszki - Warszawę. *nie wierzę przez "rz", sorki :D Oj, kiepsko z mają wiarą...
@K 65
Możesz sobie strajkować ile chcesz. Ale zarzucając mi kłamstwo prawdy nie odmienisz. Częstochowa nie ma ani jednego przedpołudniowego pociągu do Wrocławia podczas gdy Łódź generuje w tym samym okresie dwa jadące po sobie pociągi - regionalny i TLK. Częstochowa, pozbawiona połączeń Warszawa-Wrocław nie generowałaby do Wrocławia NIC. Literalnie NIC. Jeden popołudniowy kibel! Łódź mimo fatalnego stanu infrastruktury jakoś tam sobie radzi, bo gdyby było inaczej to już dawno by te swoje tak wykpiwane przez ciebie 3 pary TLK straciła. Ale nie zrozumie tego ktoś, kto reprezentuje sobą poziom szamba. O tym, że jeden z tych częstochowskich pociągów jedzie w środku nocy z litości nie wspomnę ;) Kłamaniem nie odmienisz też prawdy, że Łódź generuje na wiedence 6, a nie jakbyś chciał 3 pary pociągów - 3 w relacji Gdynia-Katowice, 1 w relacji Kraków-Gdynia i dwa IR w relacji Łódź-Kraków (jeden z nich powinien oczywiście jechać do Katowic, a Łódź powinna odzyskać Reymonta na CMK, ale to już inny problem). Także pod względem rozeznania rzeczywistości tradycyjnie się mylisz. Co do całokształtu twoich wypowiedzi - ja ci mogę wytłumaczyć dlaczego Picuś woli Częstochowę niż Łódź. Bo pomijając pociąg wyjeżdżający ze stolicy o 12.05 relacja wrocławska byłaby zbyt słaba, by pchać ją przez Łódź i mieć problem niewykorzystanej frekwencji na odcinku Łódź-Wrocław! Bo ci źli łodzianie zapełniliby pociąg na glonojada zostawiając przy okazji w kasie niegodziwej kolei odpowiednią ilość dutków. Lepiej wysłać zamiast 10-11 7-8 wagoników na wiedenkę, na każdej stacji wsiądzie po 2-3 pasażerów i się opłaci jechać Zaś przed zamknięciem Łodzi Fabrycznej pociąg jadący przez Łódź był dla PIC-u zbyt słaby. Bo relacja Warszawa-Łódź w ogóle w nim nie występowała. Dopiero w Łodzi jakoś tam się to może zapełniało, ale to za mało by opłaciło się wysyłać w trasę więcej. A potok z Warszawy do Wrocławia przy takich czasach przejazdu był i jest słabiutki i w życiu nie zapełniłby całego składu. Wpisanie pociągów do Wrocławia w potok łódzko-warszawski, wywalenie z klubu podmiejskich postojów typu Skierniewice czy Żyrardów i sukces gwarantowany. Zarówno w klasie TLK, jak i EIC i Ex Na koniec pozwolę sobie skomentować ten twój strajk. Otóż mam nieodparte wrażenie, że pochodzisz z kręgu osób, których przed wojną Sławoj uczył oddawać swe fizjologiczne potrzeby w pewnym miejscu zamiast za stodołą. Po wojnie skuszony łatwym awansem dla największej nawet miernoty wylądowaliście we Wrocławiu, a potem, źle czując się w tym pięknym mieście zamieszkanym przez przedwojenną lwowską inteligencję ty wyparowałeś do stolycy, gdzie też przed każdym chamem stoi otwarte pole do kariery i gdzie każdy cham może się ze swoim chamstwem czuć anonimowo. W tym czasie pracowici łodzianie ciężko i systematycznie pracowali, pracują i nadal będą pracować na swoje lepsze jutro. Nie dorastasz nam do podeszw butów, bo o wyższych częściach kończyn nie ma nawet co rozmyślać! @ Mathew Kato
Proteza w krótkiej perspektywie przyniosłaby wymierne korzyści, ale siłą rzeczy pozostałaby tylko protezą. Nie rozumiem dlaczego na wykształcenie racjonalnej sieci połączeń dalekobieżnych w Polsce, w której relacji Warszawa-Wrocław niestety bądź stety musi zahaczać o Łódź, mielibyśmy czekać jeszcze 20 lat. Odcinek Błaszki/Skalmierzyce-Oleśnica/Czernica do zbudowania od zaraz!!! ejźe:
Tak, to prawda, Proteza to rozwiązanie doraźne, na jakieś 7-10 lat. W tym czasie albo zaczęto by coś robić przy Kaletówce, albo mając na uwadze powyższe (mobilność, zdolność PLK, zatory: Wrocław - Opole (Lubliniec), to raczej widziałbym już rozpoczęcie budowy KDP "Y Błaszki/Skalmierzyce-Oleśnica/Czernica, a więc część wrocławską. To już by dało sporą oszczędność czasu. W pierwszej kolejności podejrzewam, że PLK jakoś zrobi Protezę oraz coś na linii przez Ostrów. W dalszej kolejności albo KDP "Y od Wrocka, albo Kaletówka. Oczywiście raczej w ramach PPP, skoro nie będzie oszczędności w/w przykładów przez Roberta. Wiedenka? Coś tam robili jak jechałem z Katowic do Łodzi za Radomskiem. Od 11 grudnia ekspresy będą potrzebowały 2:29 na pokonanie trasy Warszawa-Poznań.
Czy wobec tego aby na pewno wydawanie 20 mld na KDP jest uzasadnione dla zaoszczędzenia niespełna 1 godziny na 300 kilometrach? Moim zdaniem nacisk powinien był położony na uzyskanie czasu poniżej 3 godzin do Wrocławia, czyli jak pisze Robert: - budowa nowego 40 km odcinka CMK: Myszków – Mrzygłód/CMK – Kalety/Koszęcin (V = 250-300 km/h) z modernizacją odcinka Koszęcin – Lubliniec do 200 km/h oraz odcinka Lubliniec – Opole do minimum 160 km/h z opcją na 200 km/h, czyli made in Kolejarz 65, przy czym odcinek E 30 Opole - Wrocław zostawiamy na poziomie 160 km/h. - modernizujemy w wersji „full – wypas” tzw. całą „Protezę Koniecpolską” to znaczy od Włoszczowej Płn. do Częstochowy Stradom 160 km/h (opcja 200 km/h z budową nowych odcinków) oraz najmniej 160 km/h Stradom – Opole z opcjonalną budową obwodnic Lublińca i Fosowskich. @Mathew Kato Ale proteza kaletowska to wariant dobry ZAMIAST Ygreka z modelem full-speed na CMK za pomoca taboru klasy ETR 600/610 czyli Pendolino.
Proteza koniecpolska jest natomiast dobra na okres w oczekiwaniu na Ygreka za pomoca Taurusa i wagonikow z v-200 na CMK. Wowczas jedziemy do Wloszczowy w 65 minut, 45 minut do Czestochowy z v-100-120 z ograniczeniami do 80-90 (Turow-Kusieta) i dalej 60-65 minut do Opola z v-120 z kilkoma ograniczeniami do v-100 i 40-45 minut Opole-Wroclaw. Razem maks 3:40. Wowczas te parametry nie sa na wyrost i warto te linie zrobic na v-120 zawsze sie przyda. Wariant 222km Ygreka do Lodzi (z tego 212 nowej lini i 10 modernizacji) z zalozeniem jechania lacznica na Chojny i przez zrewitalizowany Olechow na 120, dal by czas 2:15-2:20 na Wawa-Wroclaw. @Jan
Ale to juz bylo walkowane! Nie budujesz 450km lini do Poznania. Poznan bedzie kosztowal 110 km nowej lini z Nowych Skalmierzyc do Poznania. Zyski czasowe sa zwykle podobne w calej Europie. Miedzy 30% a 50%. A juz nie spotkasz zysku 1h za pomoca 110km nowej lini. Adam Zz:
Ależ oczywiście, że Kaletówka w wariancie bardziej i tym najbardziej wypasionym jest alternatywą dla "Y", czyli zamiast "Y". Docelowo i na wieki. I jedna i druga koncepcja jest jednak nieco dalszą perspektywą. Kto wie, co będzie z tym PPP. Mnie boli natomiast to co realnie może się stać z prędkościami od Lublińca za zachód przy jakimkolwiek wariancie Kaletówki, (Panie Janie). Słowo: Proteza, rezerwuję tylko dla Koniecpola :D. TT: 3:40 przy v120 od Koniecpola, aż do Opola... mnie przekonuje. A powiem więcej. Przecież rozmawiałem z ludźmi we Wrocku, dla nich to wciąż marzenie. Większość z nich chciałaby te 3:40 wczoraj, ale jak ktoś z głową zrobi to do 2014, 15 roku, to może być i przez Białystok. Po takim EURO 2012 ataki i najazdy Wrocławia na Warszawę, MI, PLK, są kwestią czasu. No i mediów. To też ważny głos i władza. Miałem strajkować, ale chyba muszę jednak zostać łamistrajkiem .
@ejże Cyt. „Częstochowa nie ma ani jednego przedpołudniowego pociągu do Wrocławia podczas gdy Łódź generuje w tym samym okresie dwa jadące po sobie pociągi - regionalny i TLK.” Ten TLK to Sudety z Warszawy przez Łódź do Wrocławia w korytarzu czasowym dawnej POSP Oleńka przez Częstochowę. Kiedyś pierwszy poranny pociąg Warszawa – Wrocław jechał przez Częstochowę a drugi przez Uć od 2009/2010 na odwrót związku ze reformą korytarzy czasowych dla TLK Warszawa - Koluszki - Częstochowa – Katowice/ Wrocław / Koluszki – Uć - Ostrów Wlkp. - Wrocław . Cyt. „Częstochowa, pozbawiona połączeń Warszawa-Wrocław nie generowałaby do Wrocławia NIC. Literalnie NIC.” Podobnie jak Łódź pozbawiona TLK do Wrocławia zaczynających bieg w Warszawie . Generowała by sobie kible REGIO czy REGIO Plus dokładnie tak jak Częstochowa. I jakie to ma znaczenie czy kibel jest popołudniowy czy poranny. To jest jakaś logika dziecka z przedszkola które sobie interpretuje to co mu wygodne. Inne Kible do Wrocławia Częstochowa może sobie mieć poprzez połączenie relacji rozłącznych kibli REGIO i stworzyć relację nie tylko popołudniową. Gdzie ta przewaga Łodzi ???? która też może sobie połączyć kible REGIO w relacji do Ostrowa Wlkp. i z Ostrowa Wlkp. do Wrocławia. W czym ta przewaga Łodzi ???? Kiedyś jeden łódzki zwolennik KDP na FORUM GW Częstochowa przekonywał mnie, że Łódź ma duży potencjał na połączenia do Poznania i nie jest prawdą, że ma tylko 1 POSP Włókniarz, bo ma jeszcze UWAGA 4 kible OSOB z Łodzi do Poznania :D :D :D :D Kibel ten stanowią połączone 2 relacje rozłącznie Uć- Ostrów Wlkp. i Ostrów Wlkp. – Poznań . Dla was kibel OSOB oznacza łódzki potencjał :D :D Dla was kibel IR do Krakowa po wiedence to oznaka potencjału :D :D :D :D To pokazuje dno w jakim tkwicie . Porównaj sobie eksplozję kiblową za Morusia w 2010 r. Wrocław – Opole - Katowice – Kraków z waszą mierną oceną wystawioną przez Morusia Łódź- Częstochowa – Zagłębie – Kraków na poziomie 2 kibli. Łódź się szczyci tym, że jest większa od Wrocławia a przecież Częstochowa jest większa od Opola 2 razy. I gdzie był problem się wybić kiblarsko za Morusia ??? Cyt. „ Łódź mimo fatalnego stanu infrastruktury jakoś tam sobie radzi, bo gdyby było inaczej to już dawno by te swoje tak wykpiwane przez ciebie 3 pary TLK straciła. Ale nie zrozumie tego ktoś, kto reprezentuje sobą poziom szamba.” No właśnie nie radzi. Inni znacznie mniejsi radzą sobie lepiej i mają jednakowo zły stan torów. O poziomie szamba rzeczywiście masz prawo się wypowiadać łódzki brudasie – na pewno jesteś wybitnym znawcą tego tematu z autopsji. Takiego brudu i syfu jak w Łodzi, to w żadnym innym mieście nawet dawnej Kongresówki nie widziałem . A gdzie wam z czsytaścią do ziem zaboru pruskiego czy nawet Galicji. Także oszczędź sobie takich uwag, bo w tym temacie nie masz moralnej legitymacji się wypowiadać. Cyt. „ O tym, że jeden z tych częstochowskich pociągów jedzie w środku nocy z litości nie wspomnę ;)” I o czym to świadczy ???????? Kolejna kompromitacja Łodzi na całego. Trasa przez Częstochowę Opole ma nocny pociąg a Łódź nie ma. Dawno już nie ma nocnych kursów Warszawa- Wrocław przez Uć od uwalenia Drezna w 2003 r. , a przez Częstochowę jakoś się trzyma. Cyt. „Kłamaniem nie odmienisz też prawdy,” Póki co to ty ciągle kłamiesz, co powietrza post poprzedni i obecny , a twoja niedorzeczna interpretacja zjawisk na poziomie świata „zŁÓDZeń” i iluzji, w którym nie odróżniasz co jest zjawiskiem przemawiającym na rzecz lub przeciwko danej tezie przykład nocny pociąg przez Częstochowę. Cyt. „Co do całokształtu twoich wypowiedzi - ja ci mogę wytłumaczyć dlaczego Picuś woli Częstochowę niż Łódź. Bo pomijając pociąg wyjeżdżający ze stolicy o 12.05 relacja wrocławska byłaby zbyt słaba, by pchać ją przez Łódź i mieć problem niewykorzystanej frekwencji na odcinku Łódź-Wrocław! Bo ci źli łodzianie zapełniliby pociąg na glonojada zostawiając przy okazji w kasie niegodziwej kolei odpowiednią ilość dutków. Lepiej wysłać zamiast 10-11 7-8 wagoników na wiedenkę, na każdej stacji wsiądzie po 2-3 pasażerów i się opłaci jechać”. Zaś przed zamknięciem Łodzi Fabrycznej pociąg jadący przez Łódź był dla PIC-u zbyt słaby. Bo relacja Warszawa-Łódź w ogóle w nim nie występowała. Dopiero w Łodzi jakoś tam się to może zapełniało, ale to za mało by opłaciło się wysyłać w trasę więcej. A potok z Warszawy do Wrocławia przy takich czasach przejazdu był i jest słabiutki i w życiu nie zapełniłby całego składu. Wpisanie pociągów do Wrocławia w potok łódzko-warszawski, wywalenie z klubu podmiejskich postojów typu Skierniewice czy Żyrardów i sukces gwarantowany. Zarówno w klasie TLK, jak i EIC i Ex” Szkoda czasu rozbierać na czynniki pierwsze i komentować księżycowe teorie. Jasne zwłaszcza kategorii EX/IC . Takie bajki to w przedszkolu możesz sobie opowiadać. Już widzę tych bezrobotnych bulących taryfę E. Trzeba było wcześniej zamknąć Fabryczny i zespolić sobie wszystkie kierunki na Kaliskim i włączyć takt Warszawa – Wrocław do taktu łódzkiego . Ale prawda jest tak że nic by to nie dało . Pociągów do Wrocławia i tak by było tyle co bez takiej operacji ponieważ charakter klienteli Warszawa- Łódź to dowozy do pracy w Warszawie, a Warszawa- Wrocław to przewozy dalekobieżne nie mające takiego charakteru. Rozbicie dworcowe w Łodzi tylko wyraźniej jak papierek lakmusowy pokazywało to rozróżnienie. Cyt. „Otóż mam nieodparte wrażenie, że pochodzisz z kręgu osób, których przed wojną Sławoj uczył oddawać swe fizjologiczne potrzeby w pewnym miejscu zamiast za stodołą. Po wojnie skuszony łatwym awansem dla największej nawet miernoty wylądowaliście we Wrocławiu, a potem, źle czując się w tym pięknym mieście zamieszkanym przez przedwojenną lwowską inteligencję ty wyparowałeś do stolycy, gdzie też przed każdym chamem stoi otwarte pole do kariery i gdzie każdy cham może się ze swoim chamstwem czuć anonimowo.” Co ty możesz wiedzieć o moim pochodzeniu, o Wrocławiu, czy Warszawie , a zwłaszcza o Warszawie jako zakompleksiony wobec Warszawy łódzki oszołom Łodzio-centryk ???? Tu masz autoportret Łodzi w ustach samych łodzian : http://www.youtube.com/watch?v=dLM98hhQo6U&t=1m17s Cyt. „ W tym czasie pracowici łodzianie ciężko i systematycznie pracowali, pracują i nadal będą pracować na swoje lepsze jutro. Nie dorastasz nam do podeszw butów, bo o wyższych częściach kończyn nie ma nawet co rozmyślać! „ Właśnie widać efekty tej ciężkiej pracy, która polega na ciągłym mieszaniu się w sprawy innych metropolii i regionów, bo Uć wie co to jest interes narodowy i optymalne rozwiązania do całego kraju – te które wiodą tylko przez Łódź. Działania łódzkich polityków to ciągłe mącenie, ciągłe histeryzowanie i ciągłe wyciąganie łódzkiej łapy po nie swoje i plany jak tu żyć na cudzy koszt. I po co ja klepie w klawisze polemizując z jakimiś fantazjami dzieciaka widzącego świat po łódzku ??? Przecież i tak świata bajek nie obalę. Lepiej bym kontynuował polemikę z @Adamem Z , zamiast tłumaczyć, że pociąg nocny przez Częstochowę zamiast przez Łódź świadczy jednak o przewadze trasy przez Częstochowę. @Adam Z
Cyt z Adama Z do . „@Jan Ale to juz bylo walkowane! Nie budujesz 450km lini do Poznania. Poznan bedzie kosztowal 110 km nowej lini z Nowych Skalmierzyc do Poznania. Zyski czasowe sa zwykle podobne w calej Europie. Miedzy 30% a 50%. A juz nie spotkasz zysku 1h za pomoca 110km nowej lini.” I tak samo jest z koncepcją kaletańską Nie budujesz 436 km lini do Wrocławia. Wrocław będzie kosztował 36 km nowej linii KDP i modernizację- przebudowę 73 km istniejących linii konwencjonalnych . Poznań może kosztować 110 km nowej linii KDP Nowe Skalmierzyce – Poznań, a Wrocław nie może kosztować 109 km nowej linii plus modernizacji ??? Tyle że w przypadku Poznania podstawę stanowi nieistniejąca linia KDP z Warszawy do Wrocławia wybudowana od podstaw na całym przebiegu Warszawa- Wrocław, a w przypadku koncepcji kaletańskiej podstawę stanowi realnie istniejąca linia KDP CMK Warszawa- Katowice . Poza tym Poznań ma szybkie połączenie z Warszawą z użyciem linii konwencjonalnej E20 stosunkowo dobrze podatnej na modernizację w linii geograficznie prostej , i nie potrzebuje wygibasu przez Kalisz Łódź, który w dodatku nie istnieje . Natomiast Wrocław nie ma nic, stąd w tym przypadku rogal kaletański stanowiący podpięcie Wrocławia pod istniejącą CMK ma uzasadnienie, a rogal „święto-marciński” Poznań- Kalisz - Uć- Warszawa stanowiący podpięcie pod nieistniejącą KDP Wrocław – Kalisz – Uć – Warszawa jest mocno wątpliwy , o ile nie bezprzedmiotowy. Fantazjuj sobie dalej. Nie zmieni to niestety rzeczywistości. Jeśli nie ma ani jednego przedpołudniowego połączenia między 12 a 4 miastem Polski, na dodatek miastami położonymi niedaleko od siebie to oznacza to, że z Częstochowy do Wrocławia nie jeździ niemal nikt. Łodzianie mają do dyspozycji dwa pociągi przedpołudniowe w tej relacji. To są fakty.
A co do twojego pochodzenia - cóż, kultura osobista najlepiej świadczy o człowieku (jeśli tak górnolotne określenie w stosunku do ciebie jest w ogóle adekwatne) "O poziomie szamba rzeczywiście masz prawo się wypowiadać łódzki brudasie – na pewno jesteś wybitnym znawcą tego tematu z autopsji. Takiego brudu i syfu jak w Łodzi, to w żadnym innym mieście nawet dawnej Kongresówki nie widziałem . A gdzie wam z czsytaścią do ziem zaboru pruskiego czy nawet Galicji. Także oszczędź sobie takich uwag, bo w tym temacie nie masz moralnej legitymacji się wypowiadać. "
Nie dziwi mnie, że człowiek, który w każdej swojej wypowiedzi wylewa z ust zawartość szamba odmawia legitymacji do wypowiadania się na temat brudu innym :D @ejże.
Cyt. „Nie zmieni to niestety rzeczywistości. Jeśli nie ma ani jednego przedpołudniowego połączenia między 12 a 4 miastem Polski, na dodatek miastami położonymi niedaleko od siebie to oznacza to, że z Częstochowy do Wrocławia nie jeździ niemal nikt. Łodzianie mają do dyspozycji dwa pociągi przedpołudniowe w tej relacji. To są fakty.” Krótka odległość to nie jest przesłanka do uruchamiania pociągu TLK zwłaszcza, że w Częstochowie nie ma bazy. Łódź ma połączenie TLK do Wrocławia zaczynające bieg w Warszawie, które przy innej organizacji korytarzy czasowych może równie dobrze kursować przez Uć co i przez Częstochowę. Przedpołudniowe połączenie z Częstochowy do Wrocławia zapewniają Kible z przesiadką w Opolu lub Lublińcu i Kluczborku. Wiele osób tak jeździ . Wiele wrocławian nawet rano do Częstochowy na Jasną Górę jeździ pociągami osobowymi przez Oleśnicę Namysłów Wołczyn Kluczbork (Przesiadka- lub bezpośrednio) Olesno Śląskie lub Oławę Brzeg Opole ( Przesiadka ) Ozimek Fosowskie - LUBLINIEC -Herby Stare. I są też i TLK przez Opole bezpośrednio. Także możliwości dojazdu jest dużo. Z Łodzi do Wrocławia jest dalsza odległość i jakoś nie owocuje to wysypem pociągów TLK gdzie PIC w Łodzi ma bazę lub chociażby IR z 1, 2 mln aglomeracji przy dużej odległości. Niezły obiekt porównań Łódź sobie znalazła 3 kontra 12, a raczej 13 miasto w Polsce . Już wielokrotnie wskazywałem że wasza łódzka liga to Kielce, Bydgoszcz czy Białystok, a nie Gdańsk , Wrocław czy Poznań. Cyt. „A co do twojego pochodzenia - cóż, kultura osobista najlepiej świadczy o człowieku (jeśli tak górnolotne określenie w stosunku do ciebie jest w ogóle adekwatne)” Ty ewidentnie zarówno tutaj jak i na SSC reprezentujesz w swoich wypowiedziach wyżyny, ale łódzkiego rynsztoka wobec wszystkich nie podzielających jedynie słusznych i nie podlegających dyskusji łódzkich wizji. Moje reakcje są adekwatne i inne nie będą . @K65
"Przedpołudniowe połączenie z Częstochowy do Wrocławia zapewniają Kible z przesiadką w Opolu lub Lublińcu i Kluczborku. Wiele osób tak jeździ . " No, Jest aż jeden poranny kibel z Częstochowy zapewniający jakiekolwiek sensowne skomunikowanie z połączeniami do Wrocławia na E 30 :rotfl: "Z Łodzi do Wrocławia jest dalsza odległość i jakoś nie owocuje to wysypem pociągów TLK gdzie PIC w Łodzi ma bazę lub chociażby IR z 1, 2 mln aglomeracji przy dużej odległości. " Hę? Jeśli wybierasz się w podróż do miasta położonego 200km od domu by coś załatwić ABSOLUTNIE musisz być tam dowieziony przez południem. Łódź generuje w tej relacji dwa takie pociągi, Częstochowa - zero. A co do wysypu to już to tłumaczyłem - na żadnej trasie Waw-Wro nie ma wysypu, bo żadna nie oferuje wyraźnej przewagi nad innymi. Jak jest krótka odległość to czas jazdy jest fatalny. A jak jest lepszy czas jazdy to odbywa się to kosztem tak wielkiego nadłożenia odległości, że nie przekłada się to na żaden wysyp "Niezły obiekt porównań Łódź sobie znalazła 3 kontra 12, a raczej 13 miasto w Polsce . Już wielokrotnie wskazywałem że wasza łódzka liga to Kielce, Bydgoszcz czy Białystok, a nie Gdańsk , Wrocław czy Poznań. " Łódź? To ty próbujesz wykazać, że nie generująca w odróżnieniu od Łodzi żadnego ruchu do Wrocławia Częstochowa wygrywa z Łodzią. Nie wygrywa Cyt. „A co do twojego pochodzenia - cóż, kultura osobista najlepiej świadczy o człowieku (jeśli tak górnolotne określenie w stosunku do ciebie jest w ogóle adekwatne)” "Ty ewidentnie zarówno tutaj jak i na SSC reprezentujesz w swoich wypowiedziach wyżyny, ale łódzkiego rynsztoka wobec wszystkich nie podzielających jedynie słusznych i nie podlegających dyskusji łódzkich wizji. Moje reakcje są adekwatne i inne nie będą . " Dziecko, ja bym w życiu żadnego komentarza pod artykułami RK nie przeczytał gdyby ktoś nie zwrócił mi uwagi na twoją wieloletnią działalność. W opluwaniu, kłamaniu i sianiu nienawiści osiągnąłeś tu poziom geniuszu :) Częstochowa nie wygrywa z Ucią , bo się uckie dziecko przyczepiało jednej pory. Akurat tej pory która pasuje do jego przedszkolnej logiki , w której z Częstochowy nie ma bezpośredniego Kiblusia do Wroca, a z Uci jest kibluś do Wroca. Jakie to dziecinne - rozumowanie 6 latka .
A czy jest popołudniowy kibelek REGIO z Łodzi do Wrocławia ??????? Nie ma. A z Częstochowy jest. Czyli co ?- teraz uczepimy się pory popołudniowej i zgodnie z twoim dziecinnym rozumkiem to jednak Częstochowa znowu wygrywa? Czyli ewidentnie widać, że z tobą nie można polemizować na argumenty , ponieważ masz zaburzoną zdolność postrzegania świata i procesy zachodzące w twoim mózgu nie wskazują na logiczne rozumowanie, a mechanizmy obronne dokonują selekcji z twojej świadomości negatywnych dla ciebie faktów. Cyt. „Jeśli wybierasz się w podróż do miasta położonego 200km od domu by coś załatwić ABSOLUTNIE musisz być tam dowieziony przez południem.” I właśnie z Częstochowy do Wrocławia istnieje możliwość dojazdu na rano dzięki nocnemu połączeniu TLK którego Łódź nie ma . Na rano!!!!!! Pociągi z Łodzi do Wrocławia docierają ok. 11. 35 REGIO oraz 11. 52 TLK Ładne mi przedpołudnie. To już prawie południe. Przyczepiłeś się pory przedpołudniowej , bo ci pasowała to twojej tradycyjnej manipulacji , albo po prostu tak jak pisałem mechanizmy obronne twoich zwojów mózgowych automatycznie odrzucają fakty niewygodne dla Łodzi Cyt. „Łódź generuje w tej relacji dwa takie pociągi, Częstochowa – zero” Nie 2 tylko 1. Ten drugi to przelotowa relacja TLK z Warszawy, która równie dobrze mogła by kursować przez Częstochowę i tak z resztą kursowała. Trzeci raz to powtarzam, ale cóż mechanizmy obronne twoich zwojów mózgowych automatycznie odrzucają fakty niewygodne dla Łodzi . Cyt. „Łódź? To ty próbujesz wykazać, że nie generująca w odróżnieniu od Łodzi żadnego ruchu do Wrocławia Częstochowa wygrywa z Łodzią. Nie wygrywa” Zagadnienie dotyczyły relacji transferowych TLK i pojedynku obydwu tras warszawsko – wrocławskich, a nie analizy kibli REGIO Łódź- Wrocław i REGIO Częstochowa – Wrocław . Uć ma kibel ranny do Wrocławia , Częstochowa popołudniowy do Wrocławia . Biorąc pod uwagę przegrywanie przez Uć liczbą TLK Częstochowa wygrywa. I to było przedmiotem analizy. Liczba pociągów TLK w ramach przelotu Warszawa- Wrocław, a nie kible REGIO. Ty wtrąciłeś tam kibla porannego REGIO Łódź – Wrocław, który równoważy kibel popołudniowy Częstochowa – Wrocław, czyli tak nic nie udowodniłeś. Gdyby Częstochowa miała poranny kibel do Wrocławia, a Łódź popołudniowy przyczepił byś się pory popołudniowej !!!!!! – to jest twoja zdolność postrzegania świata i interpretacji zjawisk. Trudno w ogóle polemizować z osobą żyjącą w świecie własnych urojeń dokonującej selekcji negatywnej faktów dlań niekorzystnych i pewnie zastępującą je białymi plamami. Ale cóż lobby łódzkie musi się posiłkować nawet ilością kibli REGIO, aby udowadniać swój potencjał na KDP bo mało co innego tam jeździ :D :D :D :D Cyt. „A co do wysypu to już to tłumaczyłem - na żadnej trasie Waw-Wro nie ma wysypu, bo żadna nie oferuje wyraźnej przewagi nad innymi. Jak jest krótka odległość to czas jazdy jest fatalny. A jak jest lepszy czas jazdy to odbywa się to kosztem tak wielkiego nadłożenia odległości, że nie przekłada się to na żaden wysyp” A czego dotyczył zarzut wysypu kibli IR za Morusia ????????? Jakiej relacji ????????? Dotyczył relacji Wrocław – Kraków i Łódź – Kraków . Kolejny raz albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem albo manipulujesz. Cyt. „Dziecko, ja bym w życiu żadnego komentarza pod artykułami RK nie przeczytał gdyby ktoś nie zwrócił mi uwagi na twoją wieloletnią działalność. W opluwaniu, kłamaniu i sianiu nienawiści osiągnąłeś tu poziom geniuszu :)” Tak wiem bardziej słodko jest tkwić na łódzkim Onecie SSC i się napawać wzajemną zgodnością poglądów i jedynie słusznej łodzio-centrycznej wizji . Moja działalność polegająca na demaskowaniu kłamstw i manipulacji lobby łódzkiego oraz „robienia w konia” całej Polski w kwestii KDP jak wyraźnie widać jednak przynosi skutek . Koncepcja łodzio-centrycznego KDP Y grek oddala się i coraz więcej osób ma wątpliwości. A tak prawdę mówiąc, to prawdę o Łodzi i jej zerowym potencjale, którą pisze zna każdy analityk przewozów kolejowych, tylko nikt oficjalnie nie chce wam tego powiedzieć wprost . Ale wasza łódzka postawa roszczeniowa już przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości . A wasze łódzkie plany zwiną się razem z waszymi politykami. Inne moje sukcesy czy współ-osiągnięcia np. wspólnie z RW to Od 2008/2009 r. odgrzewałem sprawę linii koniecpolskiej, którą później nazwano „protezą” i jestem współtwórcą tego określania w trójkącie @RW , @Adam Z i ja. Koncepcja już była zarzucona i powróciła w 2010 r. wbijając się w przestrzeń debaty publicznej i lobbingowej województwa dolnośląskiego i opolskiego. W 2011 udało mi się wrzucić do debaty publicznej koncepcję kaletańską – szkoda tylko, że wcześniej na nią nie wpadłem. Także to niemały dorobek jak na komentatora. Czyli jest się czego bać. Ale patrząc na twoje nędzne posty i argumentację o wartości merytorycznej twoich wywodów na temat miarodajności porannego kibla REGIO z Łodzi do Wrocławia i przewadze nad kiblem popołudniowym z Częstochowy do Wrocławia - posty nie każdego komentatora niosą wartości merytoryczną i racjonalną analizę faktów i zjawisk . Tak więc twoimi komentarzami nawet pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. I na nic się one nie przełożą. Oprócz jak to określiłeś „plucia” komentarze muszą nieść pewien ładunek merytoryczny. Owe plucie może być co najwyżej elementem wspomagającym argumentację głęboko merytoryczną, a nie elementem wyłącznym, co ma miejsce u ciebie i twoich łódzkich kumpli z wiadomego forum. Jesteście na takim stopniu dyletanctwa kolejowego, że możecie sobie co najwyżej miałczeć o budowę łódzkiej KDP i nie wiem już ilu tuneli pod Łodzią. Ale na oryginalne pomysły jak moje nie wpadniecie nigdy. Tekst należy wysłać poleconym Nowakowi, Masselowi, premierowi i Szafrańskiemu. W dobrą wolę tego ostatniego nie wierzę gdyż to on firmuje to marnotrawstwo.
Po co te przetargi na źródła finasowania. KDP na razie ograniczyć do odcinka Wrocław-Łódź wtedy koszty i czasy są realne. "Od 2008/2009 r. odgrzewałem sprawę linii koniecpolskiej, którą później nazwano „protezą” i jestem współtwórcą tego określania w trójkącie @RW , @Adam Z i ja. Koncepcja już była zarzucona i powróciła w 2010 r. wbijając się w przestrzeń debaty publicznej i lobbingowej województwa dolnośląskiego i opolskiego. W 2011 udało mi się wrzucić do debaty publicznej koncepcję kaletańską – szkoda tylko, że wcześniej na nią nie wpadłem. Także to niemały dorobek jak na komentatora. "
Oj tak, "proteza" do dobre słowo na określenie twojego mózgu " A tak prawdę mówiąc, to prawdę o Łodzi i jej zerowym potencjale, którą pisze zna każdy analityk przewozów kolejowych, tylko nikt oficjalnie nie chce wam tego powiedzieć wprost . " Hahahahaha - tu masz miarę tego zerowego potencjału: http://www.polskibus.com/bus-stops Prywatny przewoźnik w odróżnieniu od zależnego od państwa i tysiąca mniejszych czy większych grup nacisków z mikolami na czele jakoś nie ma wątpliwości którędy powinna prowadzić trasa z Warszawy do Poznania i Wrocławia :P "Zagadnienie dotyczyły relacji transferowych TLK i pojedynku obydwu tras warszawsko – wrocławskich, a nie analizy kibli REGIO Łódź- Wrocław i REGIO Częstochowa – Wrocław . " Zatem sam teraz przyznajesz, że Częstochowa ma o jedną parę TLK więcej tylko dlatego, że jedzie on z Warszawy :P "Trudno w ogóle polemizować z osobą żyjącą w świecie własnych urojeń dokonującej selekcji negatywnej faktów dlań niekorzystnych i pewnie zastępującą je białymi plamami. " Ale ja nie próbuje polemizować w twoimi urojeniami. Ja się z nich nabijam ciesząc się jak dziecko gdy widzę, jak się coraz bardziej nakręcasz "A wasze łódzkie plany zwiną się razem z waszymi politykami. " Na razie to premier publicznie namaścił jednego łódzkiego na swojego następcę :P "Oprócz jak to określiłeś „plucia” komentarze muszą nieść pewien ładunek merytoryczny. Owe plucie może być co najwyżej elementem wspomagającym argumentację głęboko merytoryczną " hahahahahahahahahahahahahahahhahahahaha Tekst roku ;) "W przypadku rezygnacji do roku 2020 z budowy pierwszych odcinków „Ygreka” za zaoszczędzone fundusze można zaproponować dwie wersje zastępcze:
- budowa nowego 40 km odcinka CMK: Myszków – Mrzygłód/CMK – Kalety/Koszęcin (V = 250-300 km/h) z modernizacją odcinka Koszęcin – Lubliniec do 200 km/h oraz odcinka Lubliniec – Opole do minimum 160 km/h z opcją na 200 km/h, czyli made in Kolejarz 65, przy czym odcinek E 30 Opole - Wrocław zostawiamy na poziomie 160 km/h. - modernizujemy w wersji „full – wypas” tzw. całą „Protezę Koniecpolską” to znaczy od Włoszczowej Płn. do Częstochowy Stradom 160 km/h (opcja 200 km/h z budową nowych odcinków) oraz najmniej 160 km/h Stradom – Opole z opcjonalną budową obwodnic Lublińca i Fosowskich. W ten sposób w każdej z tych wersji uzyskujemy czas ok. 3 h lub poniżej 3 h na relacji Wrocław – Warszawa." Co to za wynalazki przez pola? Włoszczowa już raz zasłynęła w polskim KDP swoim peronem i budowanie odcinka Opole - Włoszczowa na parę lat to troche większa głupota niż peron we Włoszczowej. Jeśli nie będzie KDP to po prostu trzeba wyremontować najkrótszą drogę między Warszawą a Wrocławiem. Czyli odcinek Łódź - Kalisz -Wrocław. A najlepiej po prostu zbudować odcinek KDP Wrocław - Kalisz i wyremontować Łódź - Kalisz do 120. Czytając takie propozycje jak ta z KDP Włoszczowa Opole za setki milionów jak nie miliardów złotych ma się wrażenie, że bezmyślność polskich kolejarzy ma się dobrze i mistrzowie świata w udowadnianiu że da się gorzej wracają do gry. @Adam Zz: Brawo za komentarze. Ludziska podniecają się bzdetami, pieprzą okołokolejowe farmazony, a nie widzą meritum o którym pisze Robert. Paradoksalnie, p. Jakubas też wpisał się w tą merytorykę - superdrogich modern służących do przewalania wielkiej kasy, bez żadnych efektów. To się k... w pale nie mieści, jak można zmarnować taką kasę, za którą można by było chyba zmodernizować wszystkie linie z v
co mnie tak ucina? Hej!
z v mniejszą od 40. Ten artykuł to jest tak naprawdę pytanie o docelowy kształt polskiej sieci kolejowej, z premedytacją niszczonej i krojonej przez PLKę do kilku magistral z przyległościami. A lemingowata gówniarzeria obrzuca się błotem jak na jakimś onecie. Przecież to ma być forum branżowe, kolejowe! @ Piotr
"Ten artykuł to jest tak naprawdę pytanie o docelowy kształt polskiej sieci kolejowej, z premedytacją niszczonej i krojonej przez PLKę do kilku magistral z przyległościami." Brawo. Trafiłeś w samo sedno. Udawanie że najprzeróżniejsze protezy rozwiążą wszystkie problemy jest tylko konserwowaniem tej obłędnej polityki Apropos tej Łodzi...
Nie znam na dzień dzisiejszy szczegółów SW (cobyście nie myśleli), ale przyjdzie czas, że ono zostanie upublicznione - nie wyobrażam sobie, aby w tak ważnej kwestii stało się inaczej. I tam zobaczymy jakie są szacunki robione wedle dość sprawdzonych wzorów. Pewnie szału nie będzie, ale też JAKIŚ potencjał tam jest (przy zapewnieniu dobrej oferty). Strzelam: może potencjał 400-500 tys. miasta, a nie 700 tys. Oczywiście z pewnością nie taki jak innych miast na końcach Ygreka. Tak czy inaczej Łódź leży geograficznie POMIĘDZY Warszawą i Wrocławiem - trudno więc ją całkowicie pominąć. Wybrano wariant niemiecki, nie bardzo mi się on podoba, ale tak wybrano. Być może po to, aby uczyć się na błędach... Inną kwestią jest koszt takich obwodnic - istotnie dość duży (zasadniczo nie tańszy niż w tunele). @RW: Analizy na weglowce jeszcze nie rozpoczete wiec watpie by bylo juz wiadomo ile mozna wycisnac z tej rewitalki
@RW
Nonsens. Potencjał jest dokładnie taki, jaki powinien być. To raczej inne miasta na końcach igreka z uwagi na swoje wielkie znaczenie regionalne (Wrocław i Poznań) lub roli daleko wykraczającej poza standardowe (Kraków) generują więcej niż wynikałoby to z ich liczby mieszkańców Wszystkie cztery miasta (Wrocław, Poznań, Kraków i Łódź) są stolicami swoich województw. Czyli jednak Łodzi brakuje czegoś, co mają pozostałe z wymienionych miast, a co przekłada się na mobilność mieszkańców wszelkiej maści i generowane potoki.
Na potwierdzenie tej tezy nie ma absolutnie żadnych dowodów. Teza, jakoby mobliność łodzian była mniejsza niż mieszkańców Krakowa czy Poznania jest nie tylko absurdalna, ale też nieprawdziwa. Łódź generuje mniej dlatego, że nie jest - w odróżnieniu od Wrocławia czy Krakowa - punktem z którego ludzie kontynuują swoją podróż dalej (po wielkich regionach Wielkopolski, Małopolski, Dolnego Śląska), oraz dlatego, że w odróżnieniu od takiego Krakowa nie generuje gigantycznego ruchu turystycznego, co jest zresztą oczywiste, a nie dlatego, że "coś jej brakuje".
Oczywiście, ale skoro nie generuje ruchu, to znaczy, że obecna oferta jest szyta na miarę i nie trzeba jej rozbudowywać, może poza tylko i wyłącznie nienasyconym kierunkiem warszawskim, ale tutaj obecnie prowadzona modernizacja z powodzeniem to zapotrzebowanie pokryje. Ja przez ostatnie 3 lata przejeździłem całą trasę Wrocław - Warszawa i z powrotem na wszelkie możliwe sposoby, i na linii Ostrowskiej Kalisz jest o wiele większym generatorem ruchu, i to w obydwie strony, niż Łódź. W wypadku tej drugiej na pewno spowodowane jest to rozbiciem ruchu na dwa dworce, ale skoro poza kierunkiem warszawskim dużego ruchu nie ma, to z pustego ani Salomon, ani inny Izrael (nawet Poznański) nie naleje.
Może zamiast wydawać wyroki lepiej się zastanowić dlaczego tego ruchu kolejowego z Łodzi jest za mało. Bo nie jest sztuką obrażać się na łodzian, że nie chcą jeździć pociągami dalekobieżnymi jeśli wcześniej nie zapewniło im się dogodnej oferty.
Nawet jednak jeśli ruch warszawski byłby aż tak nienasycony jak mówisz to warto zadać inne pytanie: dlaczego Łódź ma być eliminowana z sieci połączeń dalekobieżnych skoro nie eliminuje się z niej takich Skierniewic, gdzie - z całym szacunkiem - potok w kierunku południowym nie stanowi nawet 10 części ruchu w kierunku Warszawy? @ejżeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
Cyt. „Oj tak, "proteza" do dobre słowo na określenie twojego mózgu” Zajmij się lepiej swoją pustą łepetyną, bo jest ona na poziomie 6- latka. Cyt. „Prywatny przewoźnik w odróżnieniu od zależnego od państwa i tysiąca mniejszych czy większych grup nacisków z mikolami na czele jakoś nie ma wątpliwości którędy powinna prowadzić trasa z Warszawy do Poznania i Wrocławia :P” Tak zgadza się. Busy Arona wystarczą na potrzeby komunikacyjne łódzkich meneli takich jak ty. Produkt odpowiedni do zawartości twojego łódzkiego portfela roszczeniowcu. Cyt. „Zatem sam teraz przyznajesz, że Częstochowa ma o jedną parę TLK więcej tylko dlatego, że jedzie on z Warszawy :P” Już wyjaśniłem. Przewoźnicy sami powinni być zainteresowani tym, aby puszczać pociągi TLK Warszawa- Wrocław przez Łódź Kalisz i Ostrów Wlkp., a nie kierować się dłuższą o 22 km trasą wiodącą przez Piotrków Trybunalski, Radomsko, Częstochowę, Lubliniec, Opole, Brzeg Oławę, gdzie suma mieszkańców miast położonej na tej trasie nie pokrywa sumy mieszkańców samej tylko Łodzi. Brakuje do tego drugiego miasta wielkości Opola. A gdzie Kalisz ??? A gdzie Ostrów Wlkp.? A gdzie Sieradz i Zduńska Wola ??? A gdzie Pabianice ??? A gdzie Oleśnica ??? Do tego PIC powinien raczej preferować trasę Warszawa- Wrocław przez Ostrów Wlkp. Łódź, a nie przez Opole Częstochowę, ponieważ z Opola do Warszawy przez Katowice CMK kursują jeszcze 4 EIC na dobę. Tak wiec po co opolanom tworzyć jeszcze dodatkową tanią alternatywę TLK przez Częstochowę Koluszki ??? PIC powinien ich raczej mieszkańców Opola „zachęcać” – pokreślić cudzysłów - do korzystania z EIC . Ale cóż łódzkiego rozhisteryzowanego roszczeniowego dziada , żadne nawet najbardziej żelazne dowody nie przekonają. Jemu się należy KDP i koniec. Inni mają mu to zafundować. Cyt. „Ale ja nie próbuje polemizować w twoimi urojeniami. Ja się z nich nabijam ciesząc się jak dziecko gdy widzę, jak się coraz bardziej nakręcasz” Biorąc pod uwagę twoje histeryczne reakcje i ciągłe skomlenie o łódzką zabawkę KDP Y raczej prawda o Łodzi i waszym niskim potencjale jest powszechnie zanana , bardzo cię jej przypominanie boli i usiłujesz ją zakrzyczeć. Jak najbardziej próbujesz polemizować do tego robisz to za pomowca całkowicie nieudolnych metod i argumentacji jak np. z udowadnianiem wyższości kibla porannego nad popołudniowym. Cyt. „Na razie to premier publicznie namaścił jednego łódzkiego na swojego następcę :P” Kogo takiego??? Coś sobie łodziaku znowu w główce uroiłeś, czy coś się dziecku przyśniło podczas leżakowania w łódzkim przedszkolu. Poza tym Polska to nie Rosja i póki co jeszcze namaszczają wyborcy, a nie ten czy inny premier. Cyt. „ Na potwierdzenie tej tezy nie ma absolutnie żadnych dowodów. Teza, jakoby mobliność łodzian była mniejsza niż mieszkańców Krakowa czy Poznania jest nie tylko absurdalna, ale też nieprawdziwa. „ Ależ są. Mapy GDDKiA które nie kwalifikowały łódzkich ciągów drogowych nawet na S-ki, a z przczyn czysto politycznych pobudowano A. Iwan o tym szerzej pisał . Historyczne analizy rozkładowe, które uwzględniały zarówno czynniki demograficzne jak i czasy przejazdów. Nie ma nad czym specjalnie dyskutować- Łódź pod tym wglądem to jeden wielki fenomen niskiego potencjału i paradoksów. Gdańsk , Wrocław, Kraków , Szczecin - to wszystko są ośrodki całkowicie peryferyjne pracujące samodzielnie na swoją ofertę . Mimo wszystko mają ofertę kwalifikowaną EX/IC do Warszawy i to nawet pomimo fatalnych czasów przejazdu ( z wyj. Krakowa ) oraz bogatą sieć połączeń TLK, a kiedyś nawet EX w kierunkach nie-warszawskich. Katowice i Poznań są również kierunkami peryferyjnymi z Warszawy, z tymże w tamtym przypadku mamy do czynienia z dodatkową korytarzowością międzynarodową. Podobnie jak w/w 4 przypadkach ośrodki te mają ofertę kwalifikowaną EX/IC do Warszawy oraz bogatą sieć połączeń TLK, a kiedyś nawet EX w kierunkach nie-warszawskich. Żadne z w/w zjawisk w odniesieniu do Łodzi nie zachodzą. Nie jest prawdą, że Łódź była pozbawiona korytarzowości . Łódź była już korytarzowa na kierunku wrocławsko- warszawskim i jakoś tam sobie słabo radziła . Nie jest prawdą, że Wrocław był zawsze korytarzowy na ciągu Kraków – Katowice – Poznań , ponieważ kiedyś dominowała trasa przez Otrów Wlkp., a pociągi POSP z Wrocławia do Poznania i dalej oraz z Wrocławia do Katowic i Krakowa były pociągami wychodzącymi , a nie przelotowymi. Mimo wszystko ilość zarówno w rozłącznych relacjach kiedyś jak i późniejszych kursujących po reformie w łącznych relacjach Poznań- Wrocław – Katowice – Kraków utrzymywała się mniej więcej na tym samym poziomie. Po prostu naturalne warunki rynkowe zadecydowały, że lepiej połączyć i tak istniejące, niezależnie od siebie rozłączne relacje Wrocław – Katowice – Kraków oraz Wrocław – Poznań - Szczecin / Kołobrzeg / Bydgoszcz w jedną relację Kraków – Katowice – Wrocław – Poznań - Szczecin rezygnując odrębnego strumienia z Katowic-/Krakowa od Poznania przez Tarnowskie Góry/ Częstochowę Stradom - Ostrów Wlkp. A jak na tym tle wypada Uć???? Znowu żadnego potencjału w kierunkach poza - warszawskich czy to samodzielnie czy to w ramach ciągu Gdynia – Bydgoszcz- Toruń- Włocławek - Uć- Częstochowa - Katowice, bo lepiej było puszczać POSP węglówką, ponieważ zaglądanie do Łodzi wiązało się tylko ze stratą czasu, a i tak nie niosło żadnego ładunku pasażerów . Cyt. „ Łódź generuje mniej dlatego, że nie jest - w odróżnieniu od Wrocławia czy Krakowa - punktem z którego ludzie kontynuują swoją podróż dalej (po wielkich regionach Wielkopolski, Małopolski, Dolnego Śląska),” Z Łodzi pasażerowie powinni kontynuować podróż po regionie łódzkim, który ponoć istnieje. Gdzie oni są ?????????? Po wielkich regionach - Wielkopolski ???????? Czy mieszkańcy Kalisza kontynuują podróż z Warszawy kierunku z Poznania ???? Czy mieszkańcy Konina kontynuują podróż z Warszawy z Poznania ????????? Zostaje Leszno i Piła (choć tu istnieje jeszcze alternatywa przez Bydgoszcz ) Dolnego Śląska ??? Rzeczywiście fajna kontynuacja 6 h jazdy za 100 zł z Warszawy IC przez Poznanie/ Katowica , 7-8 h mordęgi zdechłą TLK przez Ucie / Częstochowy i kolejne 2 h kiblem do Wałbrzycha czy 4 h do Jeleniej Góry. Rzeczywiście dogodne warunki . I jakoś wszystko ledwo- ledwo, ale jeździ. A co w Łodzi i regionie uckim ??? A tradycyjnie nic nie ma , bo pokrzywdzona ominięta Łódź, bo podział dworcowy, bo nie wiadomo co raptem 130 km i 1, 5 h jazdy z Warszawy . Cyt. „Może zamiast wydawać wyroki lepiej się zastanowić dlaczego tego ruchu kolejowego z Łodzi jest za mało. Bo nie jest sztuką obrażać się na łodzian, że nie chcą jeździć pociągami dalekobieżnymi jeśli wcześniej nie zapewniło im się dogodnej oferty.” A kto ma wam zapewnić ofertę jeśli nie wy sami.??? Czy innym miastom i regionom się zapewnia ofertę ??? Otóż nie . Generują ją nawet w niesprzyjających warunkach. I po co ja znowu odpowiadam merytorycznie , skoro ten łódzki roszczeniowy żul @ejże zaraz plunie swoim jadem i tekstami typu: „"proteza" do dobre słowo na określenie twojego mózgu” . „hahahahahahahahahahahahahahahhahahahaha” a wszystko to zakończone znakiem „:P:” oznaczającego wystający język , którego nagminnie o używa . świetny artykuł szkoda, że dyskusja dwóch panów Kolejarz 65 i ejże nie pozwala na przestudiowanie wypowiedzi innych, poza autorem
ejże dyskutujesz z innymi \'na poziomie\' i sensownie po co zniżasz się do rynsztoku z ust Kolejarza65 , czytam ciekawy artykuł a potem te Wasze pyskówki... Kolejarz65 nawet jeśli jesteś ekspertem kolejarstwa i piszesz prawdę to i tak mało kto weźmie na poważnie Twoje wypowiedzi ciężko je wyłapać z całego tego rynsztoku, spójrz czasem poza ten swój kolejarski światek, bo ja dojeżdżam do pracy z Ursusa do Łodzi i jakoś więcej tam zarabiam, masz jakieś kompleksy z tą biedotą w Łodzi? Trochę kultury panowie, bo kiepsko z Wami, emanujecie tylko chamstwem i nic więcej Nie jestem ekspertem kolejarstwa bardziej znam się na biznesie i nie przekonuję mnie argumenty, że Łódź nie generuje odpowiedniego ruchu itp... to zwarta aglomeracja kilku miast ok 1,5 - 2 mln ludzi, że nie jeżdżą pociągami? a kto ma ochotę wsiadać do takiego czegoś co kursuje np. między Łodzią a Warszawą?? jak będą mieli czym jeździć to pojadą, takie są zasady biznesu, w tej chwili wolą samochód.... Pracuję w Łodzi i też jeżdżę samochodem, bo czym mam dojechać do pracy ? wracając czasem koleją do domu po opuszczeniu łódzkiego to coś co nazywacie pociągiem zaczyna stukać trząść i zwalnia totalnie.... i jakoś nie widzę tu winy łodzian czy ich władz... pozostałe proponowane w wypowiedziach trasy? tak jak najbardziej i może nawet z pominięciem Łodzi jeżeli będzie szybciej, ale akurat KDP musi przechodzić przez takie aglomeracje jak Łódź jeżeli nie chcemy dokładać z podatków 90% ceny biletów dla przyszłych pasażerów Panie Robercie dobra analiza, oczywiście, że są pieniądze i na modernizację i na KDP; nawet jeżeli nie znajdzie się całą kasa nea KDP to nie wolno jej już odpuszczać, to musi iść dalej może zwolnić jeżeli kryzys np. się pogłębi, ale musi iść naprzód inaczej się nie da, pozostanie nam tylko zacofanie... Nie bądźmy naiwni gdyby nie było CMK lobby skowytało by o KDP Katowice / Kraków – Częstochowa – Uć - Warszawa
Uwzględniając wielkość miast po drodze, to ww linia + coś na kształt planowanego Y oraz Przedłużenie tego wszystkiego do Gdyni byłoby uzasadnione. Jednak jak wiele razy wspominałeś: Łódź nie generuje dużych potoków pasażerskich. A w ww przebiegu czas jazdy z Krakowa do Warszawy byłby dłuższy niż przy wykorzystaniu dziś istniejącej CMK.
Skomentuj
Opinie zamieszczane w komentarzach pod wiadomościami na portalu są tylko i wyłącznie poglądami osób komentujących. Nie zawsze zgadzają się z poglądami członków redakcji.
Za zamieszczone treści redakcja nie odpowiada.
Twój komentarz:
|
Na blogu Roberta W. |