Warszawa: Targówek nie chce tramwaju na Derby
9 listopada rada dzielnicy Targówek debatowała nad projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ulic Głębockiej i Malborskiej. Jednym z kluczowych elementów planu jest pomysł wybudowania linii tramwajowej, biegnącej m.in. ulicami Wincentego oraz Głębocką, która łączyłaby Targówek z Białołęką - donosi gazeta "Echo".
Radni Targówka zadecydowali, że w przyszłości tramwaje nie powinny jeździć ulicami Wincentego oraz Głębocką. - Warszawa jest na zakręcie finansowym, a na linię potrzeba 500 mln złotych. Trzeba poszerzyć Wincentego oraz wybudować wiadukt tramwajowy na Głębockiej. Skąd na to wziąć fundusze? - argumentował podczas sesji Marek Sadłowski, naczelnik wydziału architektury i budownictwa dzielnicy Targówek. Zdaniem Sadłowskiego na tramwaje nie ma nie tylko pieniędzy, ale także miejsca. - Głębocka jest za wąska, aby mógł tam powstać most tramwajowy. Także Wincentego nie ma jak poszerzyć - podsumował naczelnik. Argumentom sprzeciwiła się część radnych, jednak większość stwierdziła, że budowa metra, mimo sporej odległości od omawianych osiedli, jest ważniejsza od tramwajów.
Z decyzji radnych Targówka bardzo niezadowolona jest Białołęka - położona dalej od centrum dzielnica Warszawy, do której tramwaj na Derby mógłby zostać przedlużony. - Działania Targówka, blokujące powstanie tej linii, praktycznie odcinają tę część Białołęki od systemu komunikacji publicznej Warszawy. Jesteśmy wkurzeni na maksa, dzielnica Białołęka nie pozostanie w tej sprawie bezczynna - zapowiada radny Waldemar Roszak. Władze Targówka sugerują, że na wschodnią Białołękę powinna zostać przedłużona linia z Annopola, ewentualnie zgadzają się na tramwaj wzdłuż planowanej trasy Olszynki Grochowskiej.
Także Zarząd Transportu Miejskiego dziwi się decyzji radnych Targówka - czytamy w "Echu". - ZTM popiera ideę budowy tramwaju wzdłuż ul. Wincentego, chociaż ta inwestycja nie była ujęta w planach na najbliższe lata. - Postulowaliśmy jednak, żeby w ramach przyszłej przebudowy tej ulicy zapewnić rezerwę terenu pod przebieg linii tramwajowej. To dawałoby szansę, żeby w przyszłości puścić tamtędy tramwaje - mówi Andrzej Skwarek, rzecznik ZTM.
Uchwała radnych Targówka niczego nie przesądza. Prace nad planem zagospodarowania trwają. Ostateczny jego projekt będzie musiał być przez miasto wyłożony do publicznego osądu. Wówczas mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi. Póki co trafi do miejskiego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, gdzie propozycja radnych Targówka zostanie oceniona przez specjalistów. Osteteczny głos w sprawie będzia miała rada Warszawy.
Więcej